Skocz do zawartości




Zdjęcie

Sny "zwykłe"


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
159 odpowiedzi w tym temacie

#16

Szada.
  • Postów: 486
  • Tematów: 25
  • Płeć:Kobieta
  • Artykułów: 1
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

a ja wam opisze jak bardzo moja podswiadomosc działa w nocy:)

FAKTY Z ZYCIA:
+rozmawiałam z kumpela o studiach, o tym że jak już pójdę na psychologie to chce byc w tym dobra;
+mojej koleżance urodziły się małe kotki i chce jednego wziąć do domu ale moja mama mówi - NIE
+dowiedziałam się że jadę na komunie do mojego kuzyna
+ciesze się że zaczęła być pogoda i zaczęło świecić słońce

SEN:
Byłam u babci na wsi (tam gdzie mieszka mój kuzyn) siedziałam w domu z moja mama,a babcia była na podwórku. Za chwile usłyszałyśmy że babcia się z kimś kłoci. Ja wyszłam żeby zobaczyć co się dzieje i czy mogę jakoś załagodzić sytuacje. Okazało się że to wredna kobieta która mieszka nie co dalej, przyszła się kłócić że za głośno jesteśmy. to ja ją ładnie psychologicznie (trach) słownie podeszłam... ona dalej swoje... szukam jakiejś ugody.... ona dalej swoje. no i w końcu nakrzyczałam na nią i poszła. a ja zaczęłam płakać że nie umiem być psychologiem, że jestem beznadziejna itd. no i tak siedziałam na ziemi na ławce siedziała babcia i mama no i ze strychu z obory zaczęły przychodzić kotki. i sie do mnie łasiły:) i tak mnie (trach) główka... i sie chciały bawić do mojej mamy też podeszły i mojej mamie spodobał się pomysł z kotem. potem mieliśmy już jechać na tą komunie do kościoła i poszłam się ubierać jak wszyłam zobaczyłam że są 4 auta na podrówku i się obudziłam.


zastanawiam się czy te 3 auta nie oznaczały tego że mam 4 rzeczy do zrobienia dzisiaj takie ważniejsze. też tak macie jak coś przeżywacie trochę lub bardzo, że potem się wam to śni?

#17

Ivellios.

    ÓSMY ZMYSŁ

  • Postów: 1625
  • Tematów: 401
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 109
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

» Kliknij aby ukazać ukryty tekst - kliknij ponownie aby ukryć... «




#18

Bazzg.
  • Postów: 86
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ba, to z Vistą to nic! Jam miałem koszmar, że moja postać z pewnej internetowej gierki wzięła się i umarła i straciłem prawie najlepsze przedmioty w grze :o ... To było wiele godzin ciężkiej pracy ;)
Pisałem już o tym, ale przypomnę, mój najbardziej porypany sen :P :

Była noc, zima. Poznałem po zaspach na TANKOWCU na którym się znajdowałem. Siedziałem w cieniu, obserwując przez noktowizyjną lunetkę zamontowaną na PISTOLECIE (z tłumikiem) terrorystów (jakoś to wiedziałem, bo mieli kałachy, a kałachy mają zawsze terroryści :mrgreen: ). Strzeliłem jednemu w głowę, padł. Naraz usłyszałem strzał zza pleców i zobaczyłem listek gumy (nieodpakowany) wbijający się w kupkę śniegu obok mnie (jak na reklamie normalnie, napisem do "kamery". Na pierwszym planie była guma, a ja za nią, zaskoczony patrzyłem w stronę 'kamery', ale na gumę). Obróciłem się i zobaczyłem, że w oknie siedzi niemiecki żołnierz i strzela do mnie z mg42! Głupek strzelał pojedynczymi strzałami i mnie nie trafił. Strzeliłem w niego, z pistoletu wyleciał promień światła i trafił go w oko. Żołnierz odbiegł od okna (z tą wiązką światła W OKU) i tyle żem go widział. Nagle z nieba spadła w śnieg wielka jak teczka paczka GUMY! W sumie to była taka teczka, z logo ORBIT z boku. Chwyciłem ją i poczułem, że muszę BIEC. Zauważyłem, że biegnę pomiędzy garażami, a mój umysł wypełnia przeświadczenie, że zabranie tej gumy koledze, to dobry dowcip. Uciekałem pomiędzy garażami przed kilkoma kolegami z klasy, aż zobaczyłem białe, ozdobne drzwi. Wbiegłem w nie i nagle szedłem ulicą. Doszedłem do domu, i nagle pojawiło się takie okienko. Jakieś napisy w nim były. Kliknąłem "spotkanie z Bogiem" i sen się skończył :P

A teraz wyjaśnienia: Tankowiec to pierwsza misja w Rainbow Six: Rogue Spear, tyle że bez śniegu. Da się też tam załatwić kilku kolesi stojących w oknach, ze snajperki. Z tą gumą to nie wiem. Żołnierz to Call of Duty, na bank (poznałem go garnkowatym hełmie i mundurze). Z garażami i ulicą, to o tyle ciekawe, że w okolicy, ale dosyć daleko, a z kolei koledzy mieszkają dosyć daleko i raczej nie chodzą w okolicy.

No, to na tyle moich głupich snów :cafe:

#19

pulover.
  • Postów: 77
  • Tematów: 7
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

mi sie dzis przysnilo, ze chodze na dodatkowe zajecia
do ksiedza :P baaardzo dlugie... sam nie wiem po jaka choleeee....re

czyzbym mial tez zostac ksiedzem...? xD
raczej nie bylbym tym 'z powolania' :)

#20

Ivellios.

    ÓSMY ZMYSŁ

  • Postów: 1625
  • Tematów: 401
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 109
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ostatniej nocy miałem dwa sny. W jednym opiekowałem się jakimś maluchem (bachor łaził za mną wszędzie :/ )

» Kliknij aby ukazać ukryty tekst - kliknij ponownie aby ukryć... «




#21

Marian666.
  • Postów: 20
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ostatnio, to nie zapamiętuję co mi się śniło, ale kilka miesięcy temu miałem sen, że u mnie na podwórku postawili maszt od telefonii komórkowej, a jego jedna noga stała w piaskownicy. Jeszcze coś w nim było o pośle Strąku, ale nie pamiętam co :P

#22

ziabojler.
  • Postów: 217
  • Tematów: 8
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ja miałem ostatnio kwintesencję mojego strachu :D

Najpierw byłem w jednym pomieszczeniu z grupką klęczących i przerażonych osób. Przez dziurę/szybę/drzwi or sth widać było zielonkawe pomieszczenie (jak w 3 sezonie LOST w stacji Bena) z pryczą. Widać było jak "lekarz" bierze wielką strzykawkę z metrową igłą i prawdopodobnie wbija ją w kobietę (nie wiadomo, bo odwracam głowę, ale słychać było krzyk). Po "powrocie" jest jakiś przeskok w czasie i widzę jak jeden z klęczących ludzi (mężczyzna) wbija sobie tą samą strzykawkę w szyję i przebija ją na wylot. Uciekam z pomieszczania, przyłącza się do mnie dziewczyna. Potem znowu przeskok w czasie i... prowadzę grę wstępną z moją matką! Całe szczęście że się obudziłem :o

#23

Marian666.
  • Postów: 20
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Dzisiaj miałem cholernie głupi sen.
Sniło mi się, że mi się śnił zamach terrorystyczny i że taki sen, jeśli mają go np. wszyscy pasażerowie danego samolotu, to znaczy, że zamach będzie i nic nie można zrobić. Trochę zawiłe, ale mam nadzieję, że zrozumiałe. Potem wstałem rano (we śnie, of kors), trochę głupich i bezsensownych, ale nic nie znaczących zdarzeń miało miejsce i zauważyłem, że mój brat dziwnie wcześnie wstaje. A wtedy już wiedziałem, że ten "zamach" to ma być na mój dom i przy pomocy kuchenki gazowej. Pytałem się innych domowników czy śniło im się to samo, co mi. Oni zaprzeczyli, ale mnie to nie uspokoiło. Brat poszedł do kuchni, zapalił gaz...moment oczekiwania...BUM! Stałem przed drzwiami balkonowymi, to mnie przez nie wyrzuciło. Zdążyłem tylko krzyknąć "Boże, wybacz mi" (jestem ateistą) i się obudziłem. Tylko nie doszukujcie się tu jakichś Tajnych i Ukrytych Znaczeń ;)

#24

pulover.
  • Postów: 77
  • Tematów: 7
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Zdążyłem tylko krzyknąć "Boże, wybacz mi" (jestem ateistą) i się obudziłem.


ehh... :P skad ja to znam... ? :P
widocznie jakas czastka Ciebie jeszcze tego Boga chce :P
(albo boi sie ze jest...)
czesto mam sny z wlasnie "Boże, przebacz!" na koncu :P


ja tam dzisiaj mialem dwa sny :P
na jednym widzialem ze ktos dostal 96ptk z egzaminu gimnazjalnego
a "inny ktos" 92... z tym, ze widzialem tylko test z napisem "92ptk'' :P
bez nazwisk...

a drugi... kurde, jedyne co wiem, to to, ze byl bardzo ciekawy :P
jednak nie moge sobie nic przypomniec... najwyzej potem dodam do tego postu... :P

#25

Danki.
  • Postów: 360
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

kilka miesięcy temu śniło mi sie że byłem antyterrorystą/żołnierzem/cywilem w lesie. byli tam terroryści którzy chcieli zabić mnie i drużyne żołnierzy. uciekłem od jednego kolesia który strzelał do mnie z pistoletu lub karabinu(nie pamiętam) i chowając sie za drzewem patrzyłem jak gość z bazooką został zabity. zabrałem mu ją i rozpocząłem zabijanie za pomocą "min" które wybuchały po uderzeniu w ziemie. niestety ja nieobyty i 3 razy nie trafiłem bo celowałem za blisko :/ i został mi tylko jeden strzał. Trafiłem jakiegoś gościa :victory: . i sie skończyło. nie był to jednak koniec snu. znalazłem sie koło mojego domu(blok). wracałem ze sklepu lub coś takiego. jednak na placu zabaw byli ci terroryści! uzbrojeni w kałasznikowy i bazooki! rozpocząłem ucieczkę lecz inni odcięli mi drogę i sie wróciłem. wtedy mnie zauważyli i zaczęli strzelać z bazooki. gdy uciekłem za blok sen sie skończył

#26

Ana Mert.
  • Postów: 2348
  • Tematów: 19
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Hehe, ja dziś miałam genialny sen:
Fakty z życia:
-Zdaję maturę
-Wychowawca kazał nam przyjść na 8.15 do szkoły
-Lubię postać "kostuchy"(takiej z kosą, wiecie :D )
-Boję się matury ustnej z polskiego

Sen:
Przychodzę do szkoły na 8.15 i okazuje się ,że wychowawca kazał nam przyjść tak wcześnie żeby urzadzić próbną maturę ustną - przed całą szkołą. Nie miałam kartki z planem więc czułam ze sobie nie poradzę (chociaż nawet z tym planem bm sobie nie poradziła), postanowiłam improwizować a pewności siebie mi miała dodać drewniana kosa ( :D ) okazało się jednak ,że połowa klasy wpadła na ten sam pomysł i po całym pomieszczeniu walały się róznych krztałtów drewniane kosy :-D. Postanowiłam więc zmienić plan - i udawać ,że już wygłosiłam prezentację. Nic mi z tego nie wyszło - wychowawca wywołał mnie na scenę i kazał prezentować. No to dobra - improwizujemy. Nie wiedząc co robić zaczęłam śpiewać wymyśloną właśnie piosenkę, pierwsze słowa brzmiały "Boję się, boję się matury..." i w rytm melodii zaczęłam wyczarowywać rzeczy w jakiś sposób związane z moim tematem prezentacji (Świat nadprzyrodzony w literaturze) , wyczarowałam m.in. syrenę pływającą w podłodze sceny jak w morzu i pełno różnokolorowych diamentów wokół mnie. Wraz z kolejnymi sukcesami słowa piosenki zmieniały się -"Już się nie boję, wszystko będzie dobrze, poradze sobie, wszystko będzie dobrze" a gdy skończyłam "prezentować" cała sala zaczęła bić brawo, byli zachwyceni. Żadna z poprzednich osób nie dostała takich oklasków(tak właściwie o wcale nie dostali oklasków), choć prezentowali bardzo dobrze. Nawet naczyciel polskiego mnie pochwalił chociaż jednocześnie skrytykował mój sposób prezentowania, nie przejęłam się tym jednak - ważna była pochwała. Byłam dumna i szczęśliwa. Nareszcie czułam się naprawdę doceniona.

Obudziłam się w bardzo dobrym nastroju - i uznawszy sen za dobry znak poszłam przepełniona optymizmem zdawać maturę z polskiego (pisemną). Napisałam bez najmniejszych problemów (no, za wyjątkiem tego ,że w połowie wypracowania zaczęło mi się piekielnie nudzić, ale przecierpiałam chwilowy kryzys i pisałam dalej). Ciągle się obawiam matury ustnej ale już dużo mniej.



#27

NO_NAME.
  • Postów: 614
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

mi sie śnił jakiś szpital i że w tym szpitalu w kiblu zorganizowaliśmy dyskoteke, ale szczaiła nas pielęgniarka, która zaczęła mnie gonić, to ja zwiewałam jakimiś korytarzami i sie obudziłam :P

#28

coley.
  • Postów: 116
  • Tematów: 1
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

mi sie śnił jakiś szpital i że w tym szpitalu w kiblu zorganizowaliśmy dyskoteke, ale szczaiła nas pielęgniarka, która zaczęła mnie gonić, to ja zwiewałam jakimiś korytarzami i sie obudziłam :P

duży kibel musiał być :rotfl:

mój sen z przed kilku dobrych lat:

w owym śnie poszedłem jak co dzień do szkółki(wtedy podstawowka teraz liceum) no i okazało sie
że mamy lekcje w-f-u a więc poszedłem do szatni z zamiarem przebrania się ale okazało sie ze nie mam stroju
:) poszedłem z tym do "wuefiozy" no i on zaproponował abysmy poszli pożyczyć od kogoś ów stroj
w tym momencie usłyszałem że ktos dzwoni do szkolnych drzwi ( :o dzwonek jak od drzwi mieszkalnych)
chodzilismy jescze troche (cały czas słyszałem ze ktos dzwoni)i po pewnym czasie sie obudziłem
okazało sie że do moich drzwi mieszkalnych rzeczywiscie ktos dzwoni i była to moja siora cioteczna która
przyszła po cos tam(nie pamietam już)
jak widac mój sen nie był zbyt głęboki bo dzwiek ze "świata zewnętrznego" dostał sie do mojej podświadomosci

rzadko udaje mi sie zapamietac sen no ale ten(mimo że mineło juz wiele lat) utkwił w mojej pamięci ;)
pozdr

#29

Imb.
  • Postów: 394
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Ja kiedyś miałem bezsensowny sen, ale za to potwornie realistyczny.
Otóż, siedzę sobie z moją rodzinką w salonie, i oglądamy jakiś tam kanał informacyjny, że nad USA pojawiło się UFO, kieruję się w naszą stronę, blablabla, oraz, że jest wielkości Waszyngtonu (!). Ja wtedy wyraziłem na głos obawę, że to w ciągu kilku minut dotrze do nas, i mówiąc to zobaczyłem mały statek UFO ubracający się, a także posiadający orurowanie jak wozy terenowe. Powiedziałem że już nadeszło, i w tym samym momencie przez okno (zamknięte) wpadł samochód terenowy, taki wielki, z rurami z przodu i linką z hakiem. (!) W tym samym momencie się obudziłem...



#30

Danki.
  • Postów: 360
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Miałem proroczy sen!
FAKTY Z ŻYCIA:
+oglądałem CSI i Prison Break
+w PB Michael rozwalił sobie rękę i poszedł do psychiatryka by ten chory powiedział mu te plany
+w CSI dla faceta przeżarło rękę promieniowaniem
+mój tata kiedyś se rozwiercił rękę wiertarką
+Szada jest fajna

śniło mi sie że Sucre pracuje na dachu (takim płaskim) i cośtam robi przy krawędzi. i se rozwiercił ręke wiertarką :P . A Michael rysował na kartce plany podziemi a potem pokolorował przejście czerwoną kredką.


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u