Skocz do zawartości




Zdjęcie

Uri Geller


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

#1

piotrekpoz.
  • Postów: 48
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Z pewnością jedną z bardziej niezwykłych postaci wśród współczesnych mediów obdarzonych zdolnościami parapsychicznymi jest Uri Geller.Jego paranormalne umiejętności przyniosły mu znakomite zyski, a kontakty z różnymi firmami chcącymi wykorzystać jego zdolności sprawiły, że stał się szybko milionerem.

Urodził się w 1946 r. w Izraelu.Już jako dziecko wykazywał zdolności parapsychiczne.W szkole robił na lekcjach kawały poruszając na odległość różnymi przedmiotami.Od 1969 r. zaczął występować na scenie jako iluzjonista.Szczególne wrażenie na widzach robiła jego psychokinetyczna umiejętność wyginania metalowych przedmiotów.W 1971 r. informacja o niezwykłych talentach medialnych młodego Izraelczyka dotarła do amerykańskiego parapsychologa Andrija Puharicha.W sierpniu tegoż roku przyjechał do Jaffy, aby przyjrzeć się osobiście umiejętnościom Gellera.W czasie jego występów iluzjonistycznych na dyskotece szczególną uwagę amerykańskiego badacza przyciągnęła sztuczka polegająca na rozrywaniu obręczy bez jej dotykania.Puharich zaproponował Gellerowi poddanie się serii testów.Eksperymenty odbyły się w pokoju hotelowym zamieszkiwanym przez Amerykanina.Najpierw przetestowano zdolności telepatyczne Gellera.Amerykański badacz pomyślał trzy cyfry.Były nimi: 2, 3 i 4. Geller bezbłędnie zapisał je natychmiast w notesie.Puharich byt przekonany, że to właśnie Geller skłonił go do pomyślenia właśnie tych cyfr.Był to tylko mały wstęp do dalszych prób.Geller zaprezentował m.in. jeszcze podnoszenie za pomocą wzroku słupka rtęci w termometrze, wyginanie łyżeczek czy poruszanie siłą woli igły kompasu.Amerykański parapsycholog szybko przekonał się, że niezwykłe zdolności młodego Izraelczyka są autentyczne.

Ponieważ Geller twierdził, że jego medialne właściwości pokazały się nagle we wczesnym dzieciństwie i od tamtej pory stale się rozwijają, Puharich postanowił za pomocą hipnozy ustalić ich źródło.Geller zgodził się na tego rodzaju eksperyment.W obecności towarzyszących mu dwóch innych specjalistów od parapsychologii "cofnął" Uriego w przeszłość.Gdy wszedł w stan głębokiej hipnozy opowiedział po hebrajsku jak w wieku trzech lat podczas zabawy w ogrodzie w Tel Awiwie miał niezwykłe spotkanie z tajemniczymi przybyszami.Najpierw na niebie pojawiło się jasne światło o owalnym kształcie.Po kilku minutach stanęła przed nim jasna postać, która zaczęta oddziaływać na zaskoczone dziecko swoją mocą.Dalszy przebieg eksperymentu z cofnięciem w przeszłość w stanie hipnozy przybrał nagle niespotykaną formę.Otóż Puharich i towarzyszący mu koledzy usłyszeli niezwykły metaliczny głos, który powiedział im, że są przybyszami z kosmosu.Odnaleźli oni Gellera, gdy miał trzy lata.Postanowili zaprogramować nie tylko rozwój jego medialnych zdolności, ale także sprawić, aby zapomniał o spotkaniu z nimi.Tajemniczy głos poprosił Puharicha, aby jako specjalista z dziedziny parapsychologii sprawował fachową opiekę nad Gellerem.Przebieg całego zdarzenia nagrano na taśmę audio.Kiedy wyprowadzono Gellera ze stanu hipnozy i opowiedziano mu o niezwykłych wydarzeniach w czasie seansu, młody Izraelczyk schwycił taśmę magnetofonową i wybiegł zmieszany z pokoju.Po tym wydarzeniu Geller sprawiał wrażenie zakłopotanego i nie pamiętał szczegółów zajścia.Wokół Puharicha zaczęły dziać się różne niezwykłe zdarzenia.Wyglądało tak jakby tajemnicze siły z kosmosu wzięły pod opiekę nie tylko Gellera, ale również amerykańskiego parapsychologa.Neseser Puharicha przeniósł się nagle z Nowego Yorku do Tel Awiwu.Zaczęły znikać magnetofony używane do eksperymentów i pojawiło się wiele innych przeszkód, jakby "złe duszki" płatały bez przerwy figle.Opublikowanie w 1974 r. relacji z owych wypadków oraz o dziwnych spotkaniach z innego wymiaru nie tylko bardzo podważyły raputację Puharicha, ale również doprowadziły do przerwania doświadczeń z Gellerem, a także ośmieszyły medium.Amerykański parapsycholog twierdzi, że wydarzenia, które opisał w owych relacjach były autentyczne i choć obawiał się, że ich upowszechnienie może mu jako naukowcowi zaszkodzić, to jednak nie chciał milczeć na ten temat.W każdym bądź razie w połowie lat 70 zaczęły lawinowo narastać kontrowersje wokół osoby Gellera i jego niezwykłych umiejętności.Niektórzy twierdzą, że stracił on na jakiś czas swoje właściwości, a nawet posłużył się w tym czasie trickami.

Przeciwko izraelskiemu medium wszczęto nawet intensywną kampanię, którą kierowali zawodowi prestidigatorzy Charles Reynolds i James Randi z USA.Twierdzili, że paranormalne zdolności są tylko zwykłą sztuczką, jaką posługują się iluzjoniści.Żaden z nich jednak nigdy nie był w stanie przedstawić wystarczających dowodów na swoją tezę.Ataki na Gellera nie przeszkodziły licznym stacjom telewizyjnym w zapraszaniu go do swoich programów i prezentowania jego umiejętności psychokinetycznych i telepatycznych. 23 listopada 1973 r. Geller wystąpił w popularnym brytyjskim programie telewizyjnym "David Dimbleby Talk-In".Na oczach kilkumilionowej widowni wyginał łyżeczki i widelce oraz naprawiał zepsute zegarki.Podobne show przeprowadzono z Gellerem m.in. w telewizjach: japońskiej, amerykańskiej czy niemieckiej.Najdziwniejsze było to, że również w domach telewidzów łyżeczki zaczęły się wyginać, a stare zegarki ponownie chodzić.Wielu telewidzów dzięki telewizyjnym pokazom psychokinezy i telepatii Gellera podjęło własne próby i odkryło nierzadko również u siebie podobne właściwości.
24 grudnia 1989 r. pierwszy program telewizji moskiewskiej nadał obszerny wywiad z Uri Gellerem, który opowiadał sowieckiemu reporterowi o swojej działalności.Zaproponował reperację zegarków poprzez telewizję.Wywiad z Gellerem nie byt przeprowadzony na żywo, a więc do oddziaływań wykorzystano dodatkowy nośnik, jakim jest taśma video.Trudno też stwierdzić, czy Geller działał bezpośrednio z ekranu na zegarki czy też uruchomił naprawcze siły psychokinetyczne u osób trzymających zegarki przed telewizorami.

Uri Geller w latach 1971-1975 był częstym gościem różnych laboratoriów naukowych, gdzie poddawano go licznym testom.Serię eksperymentów parapsychologicznych przeprowadzili z izraelskim medium m.in. słynni badacze zjawisk PSI jak prof. John Taylor z Anglii czy amerykańscy profesorzy Harold Putoff i Russel Targ ze słynnego Stanford Research Institute.Gellerowi nie zawsze udaje się panowanie nad generowanymi przez niego siłami psychokinetycznymi.We wspomnianym Stanford Research Institute podczas demonstrowania możliwości oddziaływania siły woli na pisak plotera uszkodził on znajdujący się piętro niżej drogi i specjalistyczny komputer wypożyczony przez instytut z amerykańskiego ministerstwa obrony.Nie jest to jedyny przypadek, kiedy to Gellerowi udało się oddziaływać na elektroniczne nośniki informacji takie jak taśmy, dyski magnetyczne czy dyskietki komputerowe.

* w 1984 r. skasował informacje na dyskietce dostarczonej mu przez szefa telewizji izraelskiej
* w 1985 r. skasował w San Diego dyskietkę komputerową w obecności grupy techników IBM
* w 1986 r. uszkodził siłą woli nośniki magnetyczne w czasie eksperymentu przeprowadzonego w Hamburgu w domu wydawniczym Springera


Psychokineza nie jest jednak paranormalną właściwością Uriego.Dysponuje również znakomitymi zdolnościami jasnowidczymi w zakresie odbioru myśli i poszukiwaniu złóż mineralnych.Geller udowodnił wielokrotnie, że potrafi odczytać rysunki czy inne informacje, które ktoś pomyślał bądź narysował.W czasie licznych pokazów potrafił odtwarzać nawet szczegóły odbieranych przez niego telepatycznie rysunków.Uri jest też silnym nadawcą.6 maja 1984 roku redakcja amerykańskiego tygodnika "National Enquirer" przeprowadziła ciekawy eksperyment.Geller udał się do wylosowanego tuż przed eksperymentem miejsca w Waszyngtonie, skąd miał nadawać to co widzi.Wylosowano, że Geller uda się pod pomnik Waszyngtona (Washington Monument), skąd o godz. 17.00 miał nadawać widziany obraz.Co ciekawe prawie 10 proc. czytelników, którzy nadesłali odpowiedzi do "National Enquirer" prawidłowo zlokalizowało co przedstawiał nadawany przez izraelskiego jasnowidza obraz.Sporządzili oni zadziwiająco dokładne rysunki obrazów.Kay Sterner prezes Kalifornijskiej Fundacji Parapsychologii, pod którego merytoryczną kontrolą przeprowadzono eksperyment z Gellerem, uznał go za niezwykle udany a jednocześnie potwierdzający możliwości zastosowania zbiorowego przekazu telepatycznego.

Sława o niezwykłych zdolnościach jasnowidczych Uri Gellera zainteresowała również firmy zajmujące się poszukiwaniem bogactw mineralnych.Został on w związku z tym zaproszony w 1975 r. do Meksyku przez prezesa państwowego przedsiębiorstwa naftowego "Pemex" Jorge Diaz Serrano.Z pokładu helikoptera i samolotu poszukiwał, wykorzystując swoje zdolności parapsychiczne, złóż ropy naftowej.Jego działalność jako jasnowidzącego doradcy geologów była ponoć niezwykle pozytywna i przyczyniła się do odkrycia ropy na terenie Meksyku.Sprawę udziału Gellera w sukcesach firmy "Pemex" przyćmił skandal związany z finansami firmy.Jasnowidz nie otrzymał jednak za swoje usługi żadnego wynagrodzenia.Podejmując współpracę z kolejną firmą był już ostrożniejszy.W 1982 r. podpisał umowę o wartości 1 min dolarów z jednym z japońskich koncernów chcących przy jego pomocy poszukiwać złota w Brazylii.Po sukcesach w poszukiwaniu złota w Brazylii kolejna oferta przyszła w 1984 r. z australijskiej firmy "Zanex" zainteresowanej poszukiwaniem również złota tym razem na Wyspach Salomona.Medium oddano do dyspozycji helikopter.Geller do poszukiwań nie używa sprzętu radiestezyjnego ani też żadnych innych urządzeń.Przelatując nad danym terenem koncentruje się i wyciąga dłonie a towarzyszący mu geolog nanosi na mapę informacje o miejscach, z których jasnowidz odebrał promieniowanie danego materiału.Dzięki wskazaniom Gellera firma "Zanex" otworzyła w 1983 r. kopalnię złota na Wyspach Salomona.Współpraca izraelskiego jasnowidza z firmami prowadzącymi poszukiwania geologiczne sprawiła, iż jego niezwykłe zdolności przyniosły mu w krótkim czasie zyski rzędu kilku milionów dolarów.Geller osiedlił się z żoną i dwojgiem dzieci w Anglii.Nabył tam wspaniałą posiadłość położoną nad Tamizą.Posiada własny helikopter i własny statek.Od czasu do czasu pozwala sobie nawet na różnego rodzaju ekstrawagancje w rodzaju Rolls-Roycea, którego karoserię pokrywają powyginane przez Gellera łyżeczki.Nic dziwnego, że stać go na to, skoro jak kiedyś przyznał, zaczyna rozmowy z firmami geologicznymi, gdy honorarium wynosi powyżej 1 min funtów!

Kiedyś w jednym z wywiadów zapytano Uriego dlaczego nie wykorzystuje swoich talentów do uzdrawiania.Odpowiedział, że nie jest w stanie pokierować mocą energii psychokinetycznej w zetknięciu z organizmami żywymi i w związku z tym obawia się, aby nie zaszkodzić.Jeśli ktoś z jego znajomych lub krewnych zachoruje, potrafi ponoć skutecznie wspomagać go modlitwą.Niektóre z przeprowadzonych z Gellerem eksperymentów wykazały, że może on także stymulować rozwój roślin.W listopadzie 1986 r. w redakcji hamburskiego tygodnika "Hor zu" Uri doprowadził nasiona rzodkiewki, po kilku minutach oddziaływania, do wypuszczenia kiełków.
Uri potrafi też płatać różne psoty.Przed dwoma laty ogłosił w prasie angielskiej, że chce zatrzymać na parę godzin słynny zegar londyński Big Ben.W wyznaczonym dniu, o godzinie 18.30 zegar faktycznie stanął, aby o 21.30 ruszyć ponownie.Co ciekawe gdy zegar ruszył ponownie zegarmistrz nie skończył jeszcze reparacji.W czerwcu 1996 roku Uri zaoferował drużynie angielskiej biorącej udział w mistrzostwach Europy w piłce nożnej, że tak podziała na używaną do gry piłkę, aby Anglicy odnosili same zwycięstwa.Oferty Gellera ze względu na zasadę fair play nie przyjęto.Mało znanym aspektem działalności izraelskiego medium są jego osiągnięcia w dziedzinie wynalazczości. We współpracy z inżynierem Meirem Gitlisem opracował urządzenia do wykrywania fałszywych banknotów i diamentów oraz detektor gazu w pomieszczeniach.Według jego pomysłu grupa japońskich naukowców skonstruowała maszynę do leczenia zwaną "Cosmotronic-21".Uri Geller podkreśla jednocześnie, że w wykorzystaniu swoich paranormalnych zdolności kierował się zawsze zasadami uczciwości i etyki.Służby wywiadowcze kilku krajów zwracały się do niego ponoć z propozycjami wykorzystania jego talentów dla celów wywiadowczych, ale jak twierdzi zawsze stanowczo odmawiał.Świadomie też odrzucał dokonywanie prób przewidywania przyszłości, gdyż byłoby to sprzeczne z jego filozofią życiową.Swoje życie i doświadczenia opisał w książkach wydanych w kilku językach.Znane stały się autobiografia "My Story" ("Moja historia") i napisana z Guyem L. Playfairem "Efekt Gellera".

Geller (URI GELLER ENTERPRISES) ogłosił jaki czas temu poprzez sieć komputerową Internet konkurs zdolności psychokinetycznych dla wszystkich.Jego uczestnicy mają za zadanie wygiąć łyżeczkę, której obraz pojawia się w Internecie.Łyżeczkę zamknięto komisyjnie w przeźroczystym sejfie w domu Gellera w Berkshire w Anglii.Należy ją wygiąć o co najmniej 5° a następnie przejść z wynikiem pozytywnym serię testów psychokinetycznych przeprowadzonych przez angielskich parapsychologów Davida Robertsona i Stephena Rossa z Uniwersytetu Londyńskiego.


źródło: http://paranormal.fm....pl/dziwni.html
  • 2

#2 Gość_muhad

Gość_muhad.
  • Tematów: 0

Napisano

URI GELLER

W listopadzie 1973 roku wybuchła w Wielkiej Brytanii istna epidemia zginania łyżeczek. Krążyły setki opowieści o wykrzywionych i połamanych sztućcach, chochlach, patelniach i metalowych grzebieniach. Dyrektor wielkiej firmy handlowej twierdził, że skoncentrował się tylko przez parę sekund, a klucz w jego kieszeni tak się wygiął, iż nie mógł nim otworzyć drzwi domu. Ktoś narzekał, że wygięła mu się antena telewizyjna, a pewna pani rozpaczała nad stratą pieniędzy. Otóż w prezencie urodzinowym dla córki zamówiła komplet złotej biżuterii. Tymczasem kolczyki i pierścionek poskręcały się w dziwaczne formy i przypominały raczej dzieło sztuki nowoczesnej.
Zjawisko zginania się metalowych przedmiotów szybko rozpowszechniło się w całej Europie i USA, a wszystko to za sprawą jednego z głośniejszych i zarazem kontrowersyjnych mediów lat siedemdziesiątych, Uri Gellera. Przypadki psychokinezy, czyli oddziaływania siłą myśli na przedmioty, poruszania ich i zmieniania kształtu, odnotowano już w XVIII wieku. Wielu ludzi było obdarzonych takimi zdolnościami, ale to właśnie Geller stał się najsłynniejszy.

Zagorzali przeciwnicy zarzucali mu posługiwanie się cyrkowymi sztuczkami, lecz niezaprzeczalnego oszustwa nie udało mu się dowieść.

Uri urodził się w 1946 roku w Izraelu. Po separacji rodziców spędził pewien czas w kibucu, a potem wyjechał z matką na Cypr i tam ukończył szkołę średnią. W 1967 r. wrócił do Izraela i wstąpił do wojska, do jednostki spadochronowej. Został ranny podczas strzelaniny w Jerozolimie i musiał opuścić armię. W ośrodku rehabilitacyjnym dla żołnierzy poznał swoją przyszłą żonę, Hannę Shtrang, zaprzyjaźnił się również z jej bratem Shipim. Po wyjściu z wojska długo nie mógł znaleźć ciekawej pracy, zarabiał jako model, a potem doradca w kibucu. Wreszcie wpadł na pomysł, by zająć się magią.
Razem z Shipim zaczęli studiować książki dla iluzjonistów i trenować sztuczki. Uri musiał się tylko nauczyć odpowiedniego zachowania na estradzie i wyćwiczyć różne gesty, gdyż zdolności paranormalne przejawiał już od dzieciństwa. Jego babcia pamiętała, że jako mały chłopiec czytał w jej myślach i wyginał łyżeczkę leżącą na dłoni. Również nauczyciele ze szkoły średniej długo nie mogli zapomnieć ucznia, który dla kawału cofał lub zatrzymywał zegarki.

Dołączona grafika
Uri jeździ przedziwnym samochodem - cadillakiem pokrytym powyginanymi przez siebie sztućcami.

Uri twierdził, że jego zdolności ujawniły się po porażeniu prądem, gdy próbował naprawić maszynę do szycia swojej matki.


W 1969 r. odbył się pierwszy publiczny występ Gellera. (Przedtem występował ze szwagrem tylko na uroczystościach w kibucu i na prywatnych przyjęciach.) Podczas tego pokazu wyginał różne przedmioty i nawiązywał kontakt telepatyczny z widzami. Opowiadał publiczności o swoich zdolnościach paranormalnych, czym doprowadził do szału innych magików. Zarzucali mu oszustwo, na łamach popularnej gazety ukazały się artykuły odsądzające Gellera od czci i wiary. Ktoś nawet puścił plotkę, że stanął przed sądem jako hochsztapler.
Mimo tych ataków Uri stał się wkrótce najlepiej zarabiającym magikiem w Izraelu. Zainteresował się nim Andrija Puharich, pisarz i badacz zjawisk paranormalnych. W 1971 r. wybrał się do Izraela, by zbadać to niezwykłe medium. Wprowadzał Gellera w trans hipnotyczny i wkrótce stwierdził, że ma on kontakt z cywilizacją pozaziemską. Jest jakby kanałem łączności z 9 tajemniczymi władcami Wszechświata i porozumiewa się z mieszkańcami planety Hoova, 16 tysięcy razy większej od Ziemi. Przeciętna długość życia na tej zagadkowej planecie wynosi ponoć milion lat.
Owe przesłania od Hoovitów, o których opowiadał Puharich, były zagmatwane i nudne. Na jednym z seansów hipnotycznych Uri powiedział m.in.: "W Kosmosie istnieją różne cywilizacje. Żyją tam istoty przewyższające nas inteligencją. Poruszają się one w innych wszechświatach, podporządkowanych innym prawom. Od dawien dawna próbują się z nami porozumieć. Służę im jako narzędzie, jestem ich pośrednikiem, posługują się mną, aby unaocznić swoje istnienie coraz większej liczbie ludzi i utorować drogę przyszłości."
Jak na pośrednika kosmitów, mało konkretne to przesłanie. Te historyjki zaszkodziły reputacji Gellera. Po rewelacjach z Hoovy izraelski lekarz Itzhak Bentow stwierdził, że zdolności Uriego to efekt działania poltergeistów niższego rzędu. Uczony John White uważał, że ten człowiek został okłamany i wykorzystany przez złe siły Wszechświata.
Geller szybko wycofał się ze swoich kontaktów z kosmitami, mówił, że umiejętności zginania metalu "to może być siła myśli, wyraźny objaw inteligencji, może to być cokolwiek. To nie musi przybierać postaci istoty".
W 1972 r. z pomocą astronauty Edgara Mitchella Puharich zorganizował wizytę medium w USA. Fizycy Harold Puthoff i Russel Targa z Instytutu Badawczego Stanford przeprowadzili z nim szereg eksperymentów. Filmowali je i pokazywali potem zawodowym iluzjonistom, by wykryli różne sceniczne tricki. Geller trzymał dłonie nad 10 metalowymi kasetami i bezbłędnie odgadywał, która jest pusta.


Podczas kilku prób odgadł liczbę oczek na kostkach do gry umieszczonych w metalowym pudełku.

Przeprowadzano również doświadczenia z przekazem telepatycznym. Nadawca znajdujący się w odległości 5 tys. km od Gellera koncentrował się nad 15 rysunkami. Uri bezbłędnie rozszyfrował 7, a 4 dość dobrze określił. Powiedział np., że widzi dużą roślinę, a na obrazku było drzewo.
Głównym tematem badań były jednak efekty psychokinetyczne, ale Gellerowi nie zawsze udawało się wygiąć metalowe przedmioty. Niechętnie poddawał się eksperymentom, wolał występy na estradzie. Przez 4 lata dał się namówić na kilkanaście prób w USA i Anglii. Często upierał się, by doświadczenia przebiegały zgodnie z jego sugestiami, a wówczas trudniej było wykluczyć oszustwo. Krytycy twierdzili, że wyginając łyżeczki, stosuje substancje rozkładające metal, tzw. halogenki, od dawna znane iluzjonistom.
Zdania naukowców o jego zdolnościach były podzielone. John Taylor, badacz zjawisk paranormalnych, próbował tylko raz przeprowadzić z nim eksperyment. Uri przyszedł do jego laboratorium w Londynie, ale niczego nie dokonał i więcej już się nie pojawił. George Owen z Fundacji Badań Nowych Horyzontów w Toronto twierdzi, że dysponuje on niezwykłymi zdolnościami. Doświadczenia nie udawały się, bo ważna jest atmosfera, nastawienie naukowców do "królika doświadczalnego".


Rzeczywiście, pod czujnym i krytycznym okiem badaczy Uri jakby tracił moc. Może za bardzo się starał i chciał za wszelką cenę dobrze wypaść?

23 listopada 1973 r. rozpoczęła się w Anglii prawdziwa gelleromania. Uri wystąpił w programie Davida Dimbleby "Talk-in", nadawanym równocześnie w radiu i telewizji. Delikatnie pocierał łyżkę trzymaną przez gospodarza programu, aż zgięła się na pół. Wyniki kolejnych prób były rewelacyjne, czasem przedmioty zginały się dopiero po chwili, gdy odkładał je na stolik. Noże, widelce i klucze skręcały się, choć wcale ich nie dotykał. Już po pierwszym programie redakcja została zasypana listami. Ludzie przysięgali, że gdy Geller zginał łyżeczkę w studio, ich własne klucze, sztućce i bransoletki przybierały dziwne kształty.

Uzdolnienia Gellera były sprawdzane za pomocą wielu dziwacznych eksperymentów. Podczas tego Uri wygiął łyżkę pod wodą.
Podczas następnej audycji Izraelczyk zachęcał widzów, by spróbowali swych sił. Aż 293 osoby zgodnie twierdziły, że w ich domach wyginały się sztućce, stawały zegary, a klucze same przekręcały się w zamkach. Pewien policjant napisał w oficjalnym raporcie, że 48 km od Londynu, skąd nadawano program, znalazł 6 zdeformowanych noży.
Tego rodzaju eksperymenty powtórzono w wielu krajach Europy i w USA. Wyniki były identyczne. Okazało się, że "efekt Gellera" może trwać nawet dobę. Pewna starsza pani, mieszkanka Monachium, opowiadała, że następnego ranka po programie usłyszała w szufladzie komody podejrzane chroboty. Przekonana, że zalęgły się tam myszy, poprosiła o pomoc sąsiada. Gdy otworzył szufladę, zobaczyli, że sztućce falują jak węże, wyginają się w różnych kierunkach.
Nie wszyscy byli zachwyceni działaniami medium. Pewien Niemiec zażądał odszkodowania, gdyż wygiął mu się komplet cennych sztućców i pozłacana klatka dla ptaków.

Dołączona grafika
Uzdolnienia Gellera były sprawdzane za pomocą wielu dziwacznych eksperymentów. Podczas tego Uri wygiął łyżkę pod wodą.


Młoda Szwedka wystąpiła do sądu, twierdząc, że przez Gellera zaszła w ciążę! Podczas programu zadziałał na jej spiralę wewnątrzmaciczną.

Po występach medium wiele osób ujawniło podobne zdolności. Ludzie ci niczym się dotąd nie wyróżniali z szarego tłumu, po prostu obejrzeli program i zgodnie z sugestią Gellera spróbowali coś wygiąć (największe zdolności zaobserwowano u dzieci i młodzieży). Posługiwali się różnymi technikami, pocierali przedmiot dłonią albo oddziaływali na odległość. Niektórym udawało się nawet wyginać wielkie patelnie i garnki.
Trudno tu mówić o oszustwie - aby zdeformować ciężki rondel, potrzeba przecież nadludzkiej siły albo choćby kompletu specjalistycznych narzędzi. Oczywiście, niektórzy oszukiwali i dyskretnie wyciągali z kieszeni wcześniej zgięte przedmioty.
Po pewnym czasie naukowcy zaostrzyli jednak kontrolę eksperymentów. Osoba badana nie wiedziała wcześniej, jaki przedmiot dostanie do zginania. Często ukrywano też łyżeczki i klucze pod szklanym kloszem zabezpieczonym dodatkowo pieczęcią lakową. Wówczas okazało się, że wiele talentów psychokinetycznych można między bajki włożyć. Dla Gellera jednak szklany klosz nie stanowił przeszkody. Siłą myśli wyginał przedmioty i poruszał szalką wagi.
Ten niezwykły Izraelczyk występował przez 4 lata. Łamał i zginał metal, zatrzymywał zegary albo sprawiał, że wskazówki poruszały się w odwrotnym kierunku. Siłą myśli przesuwał ciężkie przedmioty, zatrzymywał silniki i sprawiał, że świeżo ścięty kwiat usychał w kilka sekund.


Nawet komputery nie mogły się oprzeć jego sile: potrafił skasować zawartość dyskietki, wymazać fragmenty z karty magnetycznej albo zatrzymać wydruk danych.

Geller lubił robić badaczom dowcipy. Kiedyś zaprosił go do domu prof. John Hasted z Uniwersytetu w Londynie. Panowie siedzieli w salonie i rozmawiali, a żona profesora zajęła się przygotowaniem obiadu. Nagle usłyszeli jej krzyk i pobiegli do kuchni. Zostawiła na blacie mrożonego indyka i zobaczyła, jak wylatują z niego podroby i spadają na stół. Uri uśmiechnął się: "chciałem pani pomóc".
Pisarz Colin Wilson miał jechać z Gellerem do Barcelony. Spotkali się, by uzgodnić szczegóły i w pewnym momencie pisarz zobaczył fruwające w powietrzu hiszpańskie monety.
Medium robi na ludziach różne wrażenie, silnie przyciąga lub odpycha psychicznie, ale chyba nikt nie pozostaje obojętny. Bioterapeuta i wiceprezes Międzynarodowego Towarzystwa Badań Psychotronicznych Ryszard Tomaszewski spotkał się z Gellerem dwa razy: w Brukseli, podczas eksperymentów naukowych, i w Niemczech, przed programem telewizyjnym. Widział na własne oczy, jak Uri cofał wskazówki dużego zegara z wahadłem. Mówi, że ten człowiek jest doskonałym showmanem, potrafi skupić na sobie uwagę publiczności, między innymi stosując pewne gesty hipnotyzerskie.
W 1976 r. Geller wycofał się z występów estradowych.

Dołączona grafika
Uri Geller demonstruje zginanie łyżek na przyjęciu dla dzieci.


Zajął się poszukiwaniami złóż mineralnych i ropy naftowej, m.in. w Brazylii, Australii i na Wyspach Salomona. To nowe zajęcie okazało się o wiele bardziej opłacalne. Szybko stał się milionerem.


W 1985 r. osiedlił się w Wielkiej Brytanii i kupił ogromną posiadłość w Berkshire. Rok później wydał drugą już z kolei książkę, zatytułowaną "The Geller Effect". Opisał w niej rozmaite zlecenia, których się podejmuje, łącznie z zamówieniami od instytucji bezpieczeństwa publicznego i agencji wywiadowczych. Podczas wojny w Zatoce Perskiej chciał się spotkać z Saddamem Husseinem, by mentalnie wpłynąć na niego i doprowadzić do zakończenia konfliktu. Planował podróż do Bagdadu swoim niezwykłym cadillakiem, pokrytym wygiętymi sztućcami i kluczami.
Dziś nadal pracuje dla kompanii górniczych i wykonuje tajne zlecenia dla przywódców kilku krajów. Lansuje również niezwykłe kolekcje biżuterii, osobiście przez niego wyginanej.


...........

Barbara Scudder



Źródło: http://www.bartekcis...net.pl/st89.htm
  • 0

#3

Telepata.
  • Postów: 16
  • Tematów: 1
Reputacja Zła
Reputacja

Napisano

Na jego oficjalnej stronie można znaleść jego biografie robi wrażenie jest naprawde sławny a w Polsce nikt o nim nie wie to pokazuje jakim zacofanym spoleczeństwem jesteśmy
Angielsko języczna biografia http://site.uri-gell..._full_biography
  • -5

#4

nexus6.
  • Postów: 1234
  • Tematów: 14
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ech ja o nim usłyszałem, ale niestety dla niego przez Randiego



(zwłaszcza 5:48)
  • 0

#5

Telepata.
  • Postów: 16
  • Tematów: 1
Reputacja Zła
Reputacja

Napisano

On nie potrzebuję nagrody ma fortune zarobił dzięki swoim zdolnościom . Gdyby żył w Polsce nic byśmy nie usłyszeli o nim tak jak w przypadku telepaty Przemysława Kuziak on ma moc tylko że mało kto o nim wie .
Film dokumentalny o Urim Gellerze http://site.uri-gell...ler_documentary
  • -2



Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u