Skocz do zawartości




Ttegoroczna gala rozdania Złotych Szaraków odbędzie się w niedzielę 1. marca o godzinie 20:00. Zapraszamy!
Wymagany jest strój formalny, wieczorowy. W końcu użytkownik w krawacie jest mniej awanturujący się! :szczerb:

Zdjęcie

Kochaj Jezusa lub pal się na zawsze w Piekle


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
122 odpowiedzi w tym temacie

#61

eLDreamer.
  • Postów: 39
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Nielogiczne...prawda :D
  • 0

#62

mariuszm.
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

A co ty nazwałbyś faktyczną rzeczywistością???


Dla każdego jest to czego doświadcza umysłem (czy to w realu czy też w rojeniach narkotycznych).
Jesli sadzisz inaczej to szukasz jednego prawda/wzoru/przyczyny unifikującego i wracamy do punktu wyjścia - dlaczego niektorzy znajdują je w Bogu.

Faktyczną rzeczywistością nie są prawa fizyki bo są zmienne na przestrzeni lat, bo są tylko interpretacją - trafną ale tylko interpretacją. Jesli tego nie zauważasz to nie różnisz sie w swoim fanatyzmie od rydzykowa.


Powiedz, jak nazwiesz obecnych badaczy z Japonii (naukowcy z dr - to coś dla ciebie znaczy, to autorytet) którzy namiętnie badają zimną fuzję jądrową wbrew wyroczni Science, Nature, Nuclear Physics ?

Chłopie, pracuję na uczelni i widzę - nie jesteś w stanie sobie wyobrazic jak to funkcjonuje.
Prawdziwa nauka (i tylko) to tych paru nielicznych geniuszy a reszta to intelektualne ksero i bełkot którego w większości nikt nie chce podważać.

mariuszm
  • 0

#63

mariuszm.
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Dobrze, zastanówmy się trochę, bez uprzedzen, na miarę nieszablonowych poszukiwań godnych paranaukowca - stać was na to ?

Z jednej strony obecne potwierdzenia dziwnych zjawisk (telepatia, jasnowidzenie .....) które mówią nam że nie jesteśmy tylko kupą mięsa.
Równolegle do tego płynie wiedza minionych pokoleń o duszy, nieśmiertelności, Stwórcy,....




Z drugiej strony, kpina z założycieli religii ale przez pryzmat wyznawców, właściwie nikt nie ma nic do zarzucenia Jezusowi bezpośrednio. Wasz głos zdaje się mówić - Jezus jest be, bez sensu, nie nowoczesny, właściwie zły bo: rydzyk taki i owaki, kiedyś był taki oto papież co zazywał nierzadu, inny znowu pobłogosławił inkwizycję itp.
jednak uczciwośc wewnętrzna nakazuje rozdzielić to, bo tym tropem można podważyć wszystko:
- nauke jest be bo jacyś tam naukowcy zbudowali bombe A
- nauka jest be bo znany prof okazał się ignorantem i plagiatorem
- samochody sa fu bo niejeden miał wypadek
- internet jest zły bo piszą na czatach zboczeńcy

Nie tędy droga Panowie.


mariuszm

PS. Wydawało mi się że paranauki i paranaukowcy to poszukiwacze prawdy - niestety, to tacy sami ludzie jak new agowcy, rydzykowcy - operują tylko innymi pojęciami.
  • 0

#64

Berith.
  • Postów: 1115
  • Tematów: 26
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

mariuszm, przecież ktoś musiał tych papieży wybrać. A podobno wybierają go duchowni, natchnieni Duchem Świętym, czyżby więc Duch Święty się pomylił?
  • 0

#65

mariuszm.
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

mariuszm, przecież ktoś musiał tych papieży wybrać. A podobno wybierają go duchowni, natchnieni Duchem Świętym, czyżby więc Duch Święty się pomylił?


Sam przyznasz ze byłeś tu złośliwy - bo o brak zdolności logicznego myślenia nie posądzam.
Nawet nie twierdzisz że napewno tylko 'podobno' - odpowiedz sobie na swoje stwierdzenie 'podobno wybierają go duchowni natchnieni Duchem Świętym'....

To jak stwierdzić - F i P (ci od zimnej fuzji jądrowej) nie mogli mylić się bo doktorat dał im ktoś wybitny - może noblista, lub, wszyscy naukowcy którzy doktoryzowali się u Oppenchaimera to niedouczone bydlęta.

Spostrzegam że przeciwnicy chrześcijaństwa dobrze znają historię kk a za nic słowa Jezusa.


mariuszm
  • 0

#66

Berith.
  • Postów: 1115
  • Tematów: 26
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Użyłem słowa "podobno" ponieważ tak mówił ksiądz na lekcjach religii. Mówił on, że na duchownych w chwili podejmowania decyzji oddziaływał Duch Święty i to on za nich zdecydował. Jak więc można porównywać Boga do człowieka? Twoje porównanie wydaje się co najmniej dziwne, gdyż chrześcijanie uważają że Bóg jest nieomylny, jednocześnie twierdząc że ludzie często popełniają błędy. To porównanie jest bez sensu!

Myśląc logicznie nie zgodzę się z naukami KK. Gdyby to Bóg podejmował decyzje poprzez duchownych, to byliby oni jednomyślni. To jednak dowodzi tylko temu, że KK w swoich naukach popełniło kolejny błąd i może dzieci, którym jest to wmawiane będą w to wierzyć, to już dorosły i inteligenty człowiek nie powinien.

Podsumowując: Każdy kto myśli logicznie, odrzucając przez to nielogiczne nauki Kościoła będzie "płonął w piekle".
  • 0

#67

Apophis_.
  • Postów: 637
  • Tematów: 36
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Świetny artykuł, jakoś wcześniej nie myślałem o tym w ten sposób, a jako że jestem przeciwnikiem KK i wogóle religii jako takiej to mnie artykuł ten bardzo się podoba :) Świetne porównanie ze zwykłym ojcem, i cała prawda o "miłosierdziu bożym".
  • 0

#68

mariuszm.
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Użyłem słowa "podobno" ponieważ tak mówił ksiądz na lekcjach religii. Mówił on, że na duchownych w chwili podejmowania decyzji oddziaływał Duch Święty i to on za nich zdecydował. Jak więc można porównywać Boga do człowieka? Twoje porównanie wydaje się co najmniej dziwne, gdyż chrześcijanie uważają że Bóg jest nieomylny, jednocześnie twierdząc że ludzie często popełniają błędy. To porównanie jest bez sensu!

Myśląc logicznie nie zgodzę się z naukami KK. Gdyby to Bóg podejmował decyzje poprzez duchownych, to byliby oni jednomyślni. To jednak dowodzi tylko temu, że KK w swoich naukach popełniło kolejny błąd i może dzieci, którym jest to wmawiane będą w to wierzyć, to już dorosły i inteligenty człowiek nie powinien.

Podsumowując: Każdy kto myśli logicznie, odrzucając przez to nielogiczne nauki Kościoła będzie "płonął w piekle".


No cóż, jeśli ksiądz to autorytet dla Ciebie to nie 'pogadamy'.

Gdzie Stwórca mówi że podejmuje decyzję przez duchownych ? (wszystkich)

Zdecyduj się kk popelnił błąd czy Stwórca ?

Szkoda że jakiś tam napis na stodole w stanach jest dla ciebie wyznacznikiem religii.


mariuszm


Świetny artykuł, jakoś wcześniej nie myślałem o tym w ten sposób, a jako że jestem przeciwnikiem KK i wogóle religii jako takiej to mnie artykuł ten bardzo się podoba :) Świetne porównanie ze zwykłym ojcem, i cała prawda o "miłosierdziu bożym".


Dokładnie - twoja cała wiedza o miłosierdziu Bożym to artykuł Eury... niesamowite.
Brat bliźniak mocherów rydzyka - cała wiedza o Bogu to pogadanki na antenie rm i trwam.

I czym się różnich od nich ?




mariuszm
  • 0

#69

Berith.
  • Postów: 1115
  • Tematów: 26
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Źle mnie zrozumiałeś. Ja nie jestem chrześcijaninem a tym bardziej katolikiem. Ksiądz nie jest dla mnie żadnym autorytetem, chyba że jest naprawdę wielkim człowiekiem. Dla Ciebie jednak powinien on autorytetem być, ponieważ to sługa Boży. To księża nauczają, że "Stwórca" poprzez nich dokonuje wyboru papieża. Mówią również, że papież jako "wybraniec" Boga, jest w swych decyzjach nieomylny.

Jeśli się z tym nie zgadzasz, to nie możesz bronić KK, gdyż sam nie wierzysz w jego nauki.
  • 0

#70

mariuszm.
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Źle mnie zrozumiałeś. Ja nie jestem chrześcijaninem a tym bardziej katolikiem. Ksiądz nie jest dla mnie żadnym autorytetem, chyba że jest naprawdę wielkim człowiekiem. Dla Ciebie jednak powinien on autorytetem być, ponieważ to sługa Boży. To księża nauczają, że "Stwórca" poprzez nich dokonuje wyboru papieża. Mówią również, że papież jako "wybraniec" Boga, jest w swych decyzjach nieomylny.

Jeśli się z tym nie zgadzasz, to nie możesz bronić KK, gdyż sam nie wierzysz w jego nauki.


1. Ale 'był' skoro jego słów z 'kiedyś' uzywasz jako argumentu w dyskusji.

2. Ja u sług nie pobieram nauk. Ja pragnę być sługą Boga.

3. Ciągle zmierzam do poznania Twojego zdania na temat nieuczciwego stawiania, i uzywania tego jako argumentu, nauk kk na równi ze słowem objawionym - jakkolweik je rozumieć.
Inaczej sformułuje pytanie. Skoro na podstawie nieudolnych działań kk odrzucach istnienie Boga a nie odrzucasz całej nauki na podstawie wielu błędnych interpretacji i uznawanie tego jako ostateczne poznanie, w nauce ?

Nauce dajesz prawo do 'ewolucji' poprzez błędy religii nie.

mariuszm
  • 0

#71 Gość_inga

Gość_inga.
  • Tematów: 0

Napisano

Spostrzegam że przeciwnicy chrześcijaństwa dobrze znają historię kk a za nic słowa Jezusa.
mariuszm

...że co proszę...??? :o
Zna je chyba większość, ale (nad)interpretacja jest zbyt tendencyjna. ;(
  • 0

#72

Berith.
  • Postów: 1115
  • Tematów: 26
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

1. Nie, nie był. Ja się dostrajam do toku myślenia katolików, którzy ślepo wierzą księżą i próbuję udowodnić że mylą się to robiąc.
2. Czyli katolikiem nie jesteś, jesteś chrześcijaninem ale nie katolikiem.
3. Odrzucam istnieje Boga, nie na podstawie nieudolnych działań KK, ale moich wewnętrznych przekonań. Postaram się to wyjaśnić:
Wierzę w energię, która zapoczątkowała wszystko. Ale jest to tylko energia, a nie osoba, która jest od nas ważniejsza, która przejmuje się nami, opiekuje... Nie akceptuję więc Boga chrześcijańskiego (innych religii zresztą także).
Dlaczego nie chcę wierzyć w Boga?
Kilka powodów:
- wierzę, że wszystko zależy ode mnie,
- nie chcę, aby ktoś decydował o moim życiu,
- dziwią mnie rozbieżności w Biblii
- Dekalog, który został spisany przez Boga i zawiera dokładnie jego słowa, sprawia że nie chcę wierzyć w w takiego Boga.

Ja nie wykluczam istnienia chrześcijańskiego Boga i jeśli przez to, że w niego nie wierzyłem ale postępowałem według własnych przekonań, "spłonę w piekle" to zaakceptuje to, ale nigdy nie pożałuję, że odrzuciłem Boga.
  • 0

#73

Electric Ant.
  • Postów: 135
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Kurza twarzyczka!!! :cry: Serwer nam padł i przez jakiś nie miałam dostępu do forum , a tu taka dyskusja się wywiązała.MNIAM! :P
Ciekawie piszecie ale z paroma rzeczami nie mogę się zgodzic. Berith, a gdzieżeś to wyczytał i w którym poście,że mamy za nic słowa Jezusa ? Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Sam artykuł początkowy (a propo`s - trzeba pogratulowac udanej prowokacji) nawet słowem nie tyka samego Jezusa a jedynie jego tzw kontynuatorów. Jezus był człowiekiem gigantem naszej epoki i wara od niego! ;) Nie stawiajmy tutaj znaków równości - Jezus=uczniowie:(
Nieraz już tak bywało,że szczytne idee twórców wypaczane były przez ich kontynuatorów, pewnie się narażę ale socjalizm jako idea pierwotnie szlachetna i autentycznie piękna sprawdzał się w utopijnych komunach 16 i 17 wieku - to co zrobili z niego Stalin i kolesie to już druga sprawa...
To samo było z Jezusem, tzw. Ojcowie kościoła najpierw odarli go z jego człowieczeństwa(rzekomo zrodził się z niepokolanego poczęcia, ani nigdy biedaczek nie kochał się z kobietą :oops: ), potem zaczęli wmawiac owieczkom, że Bóg przywiązuje wagę do mnożonych na potęgę coraz to nowych rytuałów.
Na końcu zdeptali Marię Magdalenę robiąc z niej ... . Ktoś może powiedziec, że podniecam się D.Brownem i jego "Kodem Leonarda da Vinci" ale prawda jest taka, że Brown to malutki plagiator a o szkodach jakie poczynili Ojcowie kościoła i patriarchat pisał już dawno i o wiele ciekawiej E.Fromm ("Miłośc, płec i matriarchat").
Biblię spisywali i przez setki lat redagowali mężczyżni, stąd tak wyrazny w niej motyw OJCA. Warto dodac, że często dostosowywali jej wymowę do swoich dorażnych potrzeb politycznych i innnych...
AHA, nie jestem feministką. ;) Pozdrowienia .
(Przeczytam jeszcze raz początkowy artkuł, żeby upewnic się, że dobrze go zrozumiałam...)

A tak na marginesie dodam, ze najbardziej się niepokoję wtedy, gdy dyskusja o wartościach-dobro-zło przechodzi w dyskusję o tym kto dostąpi rzekomego zbawienia . I jakież to warunki trzeba spełnic... Niezdrowa jest taka motywacja . Zbawienie lub nie to pikuś dla kogoś kto dalej stąpa po tym świecie, najważniejsze żebyśmy nauczyli się ze sobą życ nie dla "lizaka" lub "straszaka" piekielnego na tamtym świecie, ale tak z szacunku dla drugiego żuczka... ;) To tzw "wewnętrzna motywacja".

A tak na marginesie dodam, ze najbardziej się niepokoję wtedy, gdy dyskusja o wartościach-dobro-zło przechodzi w dyskusję o tym kto dostąpi rzekomego zbawienia . I jakież to warunki trzeba spełnic... Niezdrowa jest taka motywacja . Zbawienie lub nie to pikuś dla kogoś kto dalej stąpa po tym świecie, najważniejsze żebyśmy nauczyli się ze sobą życ nie dla "lizaka" lub "straszaka" piekielnego na tamtym świecie, ale tak z szacunku dla drugiego żuczka... ;) To tzw "wewnętrzna motywacja".

aaa!!! TRZYMAM KCIUKI!
  • 0

#74

absolut-not-vodka.
  • Postów: 42
  • Tematów: 4
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Slyszalem kiedys takie oto slowa:
"Wierzac nic nie tracisz, mozesz wiele zyskac"

Pozatym przekonywuja kogos do swych racji, a uzywajac do tego argumentu sily (czytaj: wszelakiej masci wizji potepienczych) to swiadczy tylko o przyziemnej intencji "wtlaczajacego". Jak mawiaja: "madremu wystarcza dwa zdania, glupiemu to i referatu malo" . :>

Wiara to kwestia indywidualna, nikt prawnie nie moze zakazac wyznawania wiary w imie wyzszych idei. Ktos kto czuje sie chrzescijaninem, muzulmaninem, buddysta, etc. zawsze nosi wiare w swym "sercu", tak wiec nakazujac, zakazujac, okrajajac, kierujac stwarzamy podwaliny pod fanatyzm wszelakiej masci... .Niechaj ci, ktorzy wierza prawdziwie nie obawiaja sie o swa przyszlosc, gdyz "ona" moze przyniesc jedynie dobre wiesci :) .
  • 0

#75

Electric Ant.
  • Postów: 135
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Dokładnie ;) (nie cytuję za to pod każdym słowem się podpisuję) :wow: :mrgreen:
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u