Skocz do zawartości




Zdjęcie

Wolna wola, a Kościół.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
172 odpowiedzi w tym temacie

#1

Berith.
  • Postów: 1115
  • Tematów: 26
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Zaznaczmy tylko, że jest to mój pierwszy artykuł (właściwie to ma formę rozprawki), więc nie spodziewajcie się zbyt wiele ;)

PS: Jak tutaj zrobić akapity? :/

Do rzeczy...

Czym jest wolna wola, wiedzą zarówno Ci, którzy już dawno Boga odrzucili, jak i Ci, którzy ciągle i niezłomnie trwają w wierze. Jest to podstawowe prawo człowieka, które nie wynika z żadnych praw, czy też ustaw, ale z samej natury człowieka, czy też daru od Boga. Przecież nikt z nas nie lubi być ograniczany, a jednak jest.
Kościół na każdym kroku staja się nam wpoić jedyne słuszne wartości i poglądy.
Za przykłady wykorzystam grzechy przeciwko 6 przykazaniu, które poznałem… A raczej, które zostały mi przedstawione na jednej z lekcji religii.
Pierwszy, dosyć kontrowersyjny „grzech”, to stosowanie środków antykoncepcyjnych. Przecież nie szkodzą one ani człowiekowi, ani nie zagrażają dziecku, które przecież nie zostało jeszcze poczęte. Na jakiej więc podstawie są one zabranianie? Tego już ksiądz powiedzieć nie raczył, a na pytania unikał odpowiedzi. Czyżby sam tej odpowiedzi nie znał? Czyżby mówił tak, tylko dlatego, że tak mu wmówiono podczas pobytu w seminarium? Tak, czy inaczej, nie ma żadnych podstaw, aby środki antykoncepcyjne były zakazane.
Przeglądając notatki w zeszycie natrafiłem na kolejny zakaz, który tym razem dotyczył współżycia przedmałżeńskiego. Ciekawi mnie, dlaczego? Jeśli dwie osoby, naprawdę się kochają to nie potrzebują przecież formułek, aby to sobie okazać. Nie mówię już o współżyciu dwóch przypadkowych, osób, mimo iż faktycznie mają do tego prawo. To oni decydują o swoim życiu, i tym jak się ono potoczy.
Homoseksualizm! Już na sam dźwięk tego słowa kapłani kiwają głowami. Tylko dlaczego? Dlaczego uważają, że dozwolony jest jedyny związek mężczyzny z kobietą, skoro ciągle powtarzają, że liczy się uczucie, więź… Czy lepiej będzie jeśli dwoje osób zawrze związek małżeński, czując do siebie obrzydzenie?
Te zakazy wydają mi się bezsensowne, ale dopiero zakaz stosowania sztucznego zapłodnienia zwalił mnie z nóg. W swoim tłumaczeniu ksiądz, powiedział, że kobieta, która przyjmie plemnik od obcego mężczyzny (lub też, w sytuacji odwrotnej – mężczyzna komórkę, od kobiety), stanie się jego matką, lecz już jej mąż nie będzie jego ojcem. Jego ojcem będzie natomiast, nieznana osoba, która owy plemnik dała. Co jednak z więzią pomiędzy ojcem, który nie mógł mieć dziecka, ale je wychowywał, a dzieckiem, które przecież bawiło się z nim i zasypiało w jego rękach? Czy znów wychodzi na to, że uczucia są nieważne? Że liczą się jedynie formułki?
Mógłbym wymieniać dalej… Mógłbym powiedzieć, że prostytucja jest także sposobem na życie… Co prawda, mało moralnym, ale jednak jest, i nikt nam tego nie powinien zabraniać. Na tym jednak poprzestanę, gdyż wydaje mi się, że powyższe argumenty są wystarczające.
Co prawda są zakazy, słuszne, gdyż wyrządzenie krzywdy drugiemu człowiekowi, zasługuję tylko na karę (chociaż i to jest lekko kontrowersyjne z punktu religii, która przecież mówi, że tylko Bóg może nas karać) i potępienie. Zakazy jednak, które nie mają żadnego sensu i zostały sformułowane właściwie tylko, aby nas ograniczać, po prostu nie powinny być przez nas respektowane. Przecież każdy z nas jest wolny!

Autor: Berith, dla paranormalne.pl
  • -1

#2

Ozzie.
  • Postów: 99
  • Tematów: 5
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Berith, każdy z nas jest wolny, i każdy z nas(wierzący) może popełnić grzech, a potem się z niego wyspowiadać. Moja mama nie chodzi do kościoła i nie wyspowiada się bo ma wymówkę: "A co, księża nie mają grzechów?!?". Ona by nie zrozumiała gdybym jej powiedział że księża mają grzechy i również się wyspowiadają.

Nie zgadzam się z Twoimi poglądami. Jeśli chodzi o homoseksualizm - moim zdaniem jest to zboczenie. Ja tego nie toleruje. Owszem, toleruję homoseksualistów, ale nie toleruję homoseksualistów, którzy chcą zdobyć prawa "bo im się należą". Moim zdaniem to kompletna bzdura organizować jakieś parady gejów itp.

Jeśli chodzi o stosowanie antykoncepcji i dzieci "z próbówki" - Bóg stworzył mężczyznę i kobietę byśmy się normalnie rodzili, zakładali NORMALNE(hetero) rodziny i byśmy podtrzymywali gatunek.

To tyle co chciałbym powiedzieć. Nie zgadzam się z Twoimi poglądami.
  • 0

#3

Luck4sh.
  • Postów: 115
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ja natomiast zgadzam sie w 100%
mam identyczne poglady jak Ty, miło mi, że zawitałeś na forum :)
Pozdro <piona> :P
  • 0

#4

Chessman.
  • Postów: 1031
  • Tematów: 11
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Też się zgadzam z tematodawcą :) Fajny artykuł/rozprawka (też nie wiem co to jest:P) Ozzie, to zależy jak zdefiniować grzech. Jeśli opierać się na przykazaniach kościoła, doktrynach itp to wtedy każdy z nas jest "masakrycznym" grzesznikiem :) Ale jeśli by się opierać np na 10 przykazaniach, które są podstawowymi nakazami, to czy grzechem jest miłość przedmałżeńska? Czy grzechem jest homoseksualizm? Czy grzechem jest zapładnianie inwitro? Wydaje mi się, że nie.
  • 0

#5

Luke.
  • Postów: 407
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Jest to podstawowe prawo człowieka, które nie wynika z żadnych praw, czy też ustaw, ale z samej natury człowieka, czy też daru od Boga.

W końcu nie wiem, co chciałeś tutaj powiedzieć, ale jakby co, to wolna wola jest darem Boga. :D

Kościół na każdym kroku staja się nam wpoić jedyne słuszne wartości i poglądy.

Kościół nikogo do niczego nie zmusza, tylko pokazuje drogę.
A z założenia, Kościół raczej powinien mieć najwięcej racji w tej kwestii.
ale ostatnio panuje jakaś powszechna nieufność wobec Kościoła... =|

Pierwszy, dosyć kontrowersyjny „grzech”, to stosowanie środków antykoncepcyjnych. Przecież nie szkodzą one ani człowiekowi, ani nie zagrażają dziecku, które przecież nie zostało jeszcze poczęte. Na jakiej więc podstawie są one zabranianie?

Szczerze mówiąc dziwi mnie to, że ksiądz tego nie wyjaśnił, bo u mnie na religii było to dobrze i sensownie wyjaśnione.
pozdrawiam swojego katechetę! =)
Nie uda mi się z pewnością w pełni oddać sensu jego wypowiedzi... ale co nieco spróbuję wyskrobać. :P

Antykoncepcja godzi w naturę człowieka. Mówiąc wprost, prawdziwym celem współżycia nie jest przyjemność, ale wydanie na świat nowego życia. Zaś antykoncepcja blokuje powstanie nowego życia, sprowadza cały ten cud do czegoś niskopoziomowego, czegoś niezgodnego z naturą. Godzi to w godność człowieka, uprzedmiotawia go.
Pewne badania naukowe wykazały nawet, że antykoncepcja działa negatywnie na psychikę człowieka... i jest też przyczyną niezadowolenia z życia małżeńskiego.

Homoseksualizm! Już na sam dźwięk tego słowa kapłani kiwają głowami. Tylko dlaczego? Dlaczego uważają, że dozwolony jest jedyny związek mężczyzny z kobietą, skoro ciągle powtarzają, że liczy się uczucie, więź… Czy lepiej będzie jeśli dwoje osób zawrze związek małżeński, czując do siebie obrzydzenie?

Ja bym zapytał, skąd się bierze homoseksualizm. Obrońcy tej anomalii twierdzą, że o tym decydują geny. Badania naukowe wykazały, że nie ma genu, który by za to odpowiadał, natomiast psycholodzy znajdują pewne charakterystyczne cechy z dzieciństwa u osób, które są homoseksualistami. W takim razie homoseksualizm się nabywa... i można się z tego leczyć. I jest grzechem. Bóg stworzył mężczyznę i kobietę, a nie dwóch mężczyzn, czy dwie kobiety. To chyba logiczne. :P

Zakazy jednak, które nie mają żadnego sensu i zostały sformułowane właściwie tylko, aby nas ograniczać, po prostu nie powinny być przez nas respektowane. Przecież każdy z nas jest wolny!

Te zakazy wbrew pozorom właśnie nie ograniczają, ale dają wolność... wolność od zła. I choć czasem pewne zakazy wydają się niezrozumiałe, a nawet bezsensowne (cóż... jest ktoś, komu na tym właśnie zależy...) i ich łamanie czasem nie przynosi (początkowo i pozornie) złych skutków, to na dłuższą metę okazuje się katastrofalne w skutkach. :hmm:

Przykład?
Pornografia! Cóż złego popatrzeć, poślinić się, podniecić, poczuć trochę "lepiej"... Na początku jest niewinnie, a potem zaczyna się koszmar.
Najwięksi przestępcy, którzy dokonali zabójstw na tle seksualnym przyznają zgodnie, że zaczęło się niewinnie, od pornografii... Zaś pewien seryjny zabójca, który został skazany na śmierć, przed śmiercią o to, czego dokonał oskarżył właśnie pornografię.

A Bóg to wie. Wie, że zło może wyglądać niewinnie, a nawet udawać dobro... Ale dał ludziom przykazania. I właśnie po to je dał, aby człowieka niejako uchronić przed skutkami wszelkiego zła. :) Aby pokazać człowiekowi, jak może (ba, powinien) się bronić. I właśnie po to założył swój Kościół. I właśnie po to są księża, wszelkie to zgromadzenia, instytucje...

Nie po to, żeby człowieka ograniczać, ale żeby go chronić przed tym złem i pokazać, czym jest prawdziwa wolność. :)
  • 0

#6 Gość_inga

Gość_inga.
  • Tematów: 0

Napisano

Ale jeśli by się opierać np na 10 przykazaniach, które są podstawowymi nakazami, to czy grzechem jest miłość przedmałżeńska? Czy grzechem jest homoseksualizm? Czy grzechem jest zapładnianie inwitro? Wydaje mi się, że nie.

Jeżeli by się opierać na przykazaniach - to nie. W tamtych czasach, kiedy ludzie tacy jak Mojżesz musieli np. uciekać i znaleźli schronienie w jurcie pasterza na środku pustyni (czy jakoś tak), albo przemierzali ją będąc w podróży, wtedy, ze względu na ograniczoną ilość meżczyzn w okolicy, gospodarz domu - czyli ojciec np. dorosłych córek, proponował przybyszowi nie tylko dach nad głowa, ale również jedną z córek lub niewolnicę. I nie było to oznaką moralnego upadku, ale czysto praktycznego podejścia do życia, a celem było pozyskanie nowych genów
dla dobra rodziny. Ta procedura nie dotyczyła tylko kobiet zamężnych.
O zapładnianiu in vitro też wówczas nie wiedziano. Miłość przedmałżeńska starotestamentowa była czymś naturalnym, ale musiała zakończyć się małżeństwem tak, jak później w NT. Małżeństwo Starotestamentowe nie by ło sakramentem.
  • 0

#7

Luke.
  • Postów: 407
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Czy Ty zdajesz sobie sprawę, ile by nas było (ludzi), gdyby każdy akt prowadził do prokreacji?
Poza tym czegoś nie zrozumiałeś z tej katechezy, bo KK nie ma nic przeciwko naturalnym metodom zapobiegania ciąży.

Tak, ale to już nie jest antykoncepcja. Hmm... ale masz rację, źle się wyraziłem. :P

A nie przyszło Ci do głowy, że gdyby Bóg nie życzył sobie czegoś takiego jak homoseksualizm, to nie było by to nawet do pomyślenia?

Przecież Bóg nie stworzył homoseksualizmu.
A czy Bóg zażyczył sobie, aby było zło? ;)


Powaliłeś mnie. Bóg stworzył Kościół.

Nom, Jezus założył Kościół. :) W Piśmie Świętym jest tak napisane.
  • 0

#8 Gość_inga

Gość_inga.
  • Tematów: 0

Napisano

Piszę po to, żebyście przeczytali to co napisałam powyżej!
Seks ma służyć równiez przyjemności i wszelkie jego formy są w małżeństwie dopuszczalne!
I nie osłabiaj mnie Luke.
  • 0

#9 Gość_inga

Gość_inga.
  • Tematów: 0

Napisano

Poczytaj sobie coś więcej niż Pismo św, będziesz bardziej świadom tego, że Kościół się wietrzy, tylko w Polsce mają pozamykane i pozabijane dechami okna i drzwi.

Luke, najpierw zapoznaj się z pojęciem antykoncepcji naturalnej a później pisz.
Bo jak do tej pory, to chyba nie koniecznie wiesz o czym mówisz.
  • 0

#10

Luke.
  • Postów: 407
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Chodziło mi raczej o tę sztuczną antykoncepcję.
Może rzeczywiście, rozpędziłem się trochę... :P
Dobra, koniec o mnie, wracajcie do tematu.
  • 0

#11 Gość_inga

Gość_inga.
  • Tematów: 0

Napisano

Więc przeczytaj uważnie to, co napisałam 6 postów wcześniej i zapytaj swojego księdza na religii, czemu wierni nic o tym nie wiedzą. :roll:
  • 0

#12 Gość_inga

Gość_inga.
  • Tematów: 0

Napisano

Antykoncepcja godzi w naturę człowieka. Mówiąc wprost, prawdziwym celem współżycia nie jest przyjemność, ale wydanie na świat nowego życia. Zaś antykoncepcja blokuje powstanie nowego życia, sprowadza cały ten cud do czegoś niskopoziomowego, czegoś niezgodnego z naturą. Godzi to w godność człowieka, uprzedmiotawia go.
Pewne badania naukowe wykazały nawet, że antykoncepcja działa negatywnie na psychikę człowieka... i jest też przyczyną niezadowolenia z życia małżeńskiego.

KOMENTARZ EPISKOPATU WłOSKIEGO DO ENCYKLIKI HUMANE VITAE, PAPIEZA PAWłA VI
"Używanie sztucznych środków przeciw poczęciu, chociaż nigdy nie jest zgodne z normą chrześcijańskiego prawa moralnego, to jednak nie zawsze jest cięzkim przewinieniem, jakby nim było, gdyby jego przyczyną był egoizm małżonków lub hedonistyczna chęć użycia bez ponoszenia odpowiedzialności za skutki. Tym zaś małżonkom, którym trudno jest dostosować się do orzeczeń Kościoła, ma byc dany czas, by dojrzeli w dążeniu do ideału chrześcijańskiego. Dlatego mimo ich niedoskonałości, nie należy ichuważać za niegodnych sakramentów świętych"[5, s.91]
Jest tam również mowa o świadomym rodzicielstwie, oraz o tym, że jeśli małżonkowie mają już dzieci, a poczecie kolejnego oznaczało by niedostatek i widoczne obniżenie standardu życia ze szkodą dla posiadanych już dzieci, stosowanie sztucznych środków antykoncepcyjnych nie jest grzechem.
  • 0

#13

michalp.
  • Postów: 1780
  • Tematów: 98
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Albo nie zrozumiałem co przeczytałem albo temat ma nieadekwatną nazwę do treści w nim zawartcyh. Powinien się raczej nazywać "Gdzie zaczyna się granica wolności a moralności..." Bo raczej z wolną wolą daną od Boga ,a raczej jej brakiem nie ma za wiele wspólnego.
  • 0

#14

Kasalagupagu.
  • Postów: 163
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Stosowanie środków antykoncepcyjnych samo w sobie nie jest grzechem ,ale tego następstwa tak. Bo niby po co sie je stosuje?
A współżycie przedmałżeńskie to grzech ,bo nie ma sakramentu. Nie ma co sie z tym sprzeczać. To tak jakby ktoś się zapytał dlaczego nie należy zabijać. Bo to jest grzech i już.
A homoseksualizm jest zły ,bo zawsze chodzi im tylko o jedno. To zboczeńcy. A co do sztucznego zapłodnienia- przecież dużo lepiej jest zaadoptować dziecko. Ale to chyba nie jest grzech. Jeżeli ktoś bardzo chce mieć własne dziecko to chyba może tak zrobić. Ale ja na miejscu ojca nie zgodziłabym się.
  • 0

#15

Metatron.
  • Postów: 256
  • Tematów: 7
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Oceniając na przestrzeni wieków autorytet Kościoła mogę tą instytucję określić jako ubrana w piękne słowa tyrania, która z wolną wolą człowieka ma niewiele wspólnego.
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u