Skocz do zawartości




Zdjęcie

Nie istniejemy, więc nie musimy się martwić...


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
127 odpowiedzi w tym temacie

#31

link.
  • Postów: 51
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Hmm jednak z tymi zywymi trupami mialem racje.
Pujde do sąsiada, zabije go pujde siedziec. Dlaczego skoro zabilem cos co nie istnieje ?
Skoro nie istnieje to co ja tu właściwie robie ? Nierozumiem kompletnie tego co jest napisane w newsie. Skoro jestesmy martwi to co sie stanie jak jak strzele sobie w leb ? Czy to bedzie smierc po smierci zamiast zycie po zyciu ?




to znaczy ze " nie istniejesz "naprawdę myślisz czujesz oddychasz to jest dla ciebie naturalne wydaje ci się ze żyjesz to jest iluzja jesteś czymś wygenerowanym uformowany, jak drzewo czy nawet kamień jedyne co cię rożni od powietrza to to ze potrafisz komunikować się i innymi ludźmi i wyrażać swoje uczucia , i śmierć o której piszesz to jest coś naturalnego nasze ciała to wszystko powstało z materii a wszechświat jak widmowo jest układem zamkniętym i zdana energia nie gnie tylko się zmienia , przechodzi w inny stan , jeżeli życie to dla ciebie oddychanie,jedzenie i inne czynności to wszystko jak chcesz wiedzieć jest tylko wytworzoną iluzją i tak naprawdę za życie musielibyśmy uznać coś "myślącego nie zniszczalnego coś co ma własna świadomość i raczej jest energią niż czymś co znasz
  • 0

#32

Vivere Parvo.
  • Postów: 238
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ehe, w ponad 99% jest tam próżnia.


Tak, ale w 1 % jest materia.

To, że nie są zbite w jedną masę, nie oznacza, że nas nie ma ;)
  • 0

#33 Gość_osiris

Gość_osiris.
  • Tematów: 0

Napisano

Jesli ktos to rozumie to szczerze gratuluje.

Z nicości powstajemy (jesteśmy niczym) i w nicość się obracamy.
Hmmm, ciekawa koncepcja.
A więc ograniczeniem naszego jestestwa jest wyłącznie niewolnictwo naszego umysłu i wiary w to, że np. nie przejdziemy przez mur lub, że nie możemy polecieć, choć taka możliwość realnie istnieje w obu tych przypadkach?
  • 0

#34

Azyl.
  • Postów: 142
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

A ja to powoli zaczynam pojmować ... nie wiem czy dobrze myśle (ale to nieważne)
A więc mi się wydaję że jesteśmy jakby na wyższym poziomie energi, która może się miedzy sobą porozumiewać ... A śmierć jest tylko "teleportowaniem" się do innego świata tam gdzie też będziemy mogli się porozumiewać...
To tylko moja skromna teoria :D
  • 0

#35

black_angel*.
  • Postów: 67
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

osz kurde dobrze wiedziec ze tak na prawde to jestem jedno wielkie 'NIC'. ale dosc ciekawy temat przeczytam sobie go jeszcze kilka razy i postaram sie zrozumiec ;p
  • 0

#36

maakowiecc.
  • Postów: 7
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Hmm... Skoro atom to nicość w 99.999999%, a ja jestem z atomów, to ja też w 99.999999% jestem nicością..?
Podoba mi się to ^^
Czyli jakby jestem, ale bardziej mnie nie ma niż jestem...


to z dzieleniem atomów na mniejsze cząstki przypomina mi parabolę na matmie(umysł ścisły - zawsze wszystko kojarzę z matmą), która wciąż zbliża się do osi x, do punktu zero osi y, ale nigdy nie będzie do niej styczna. ziągle dzielisz coś na mniejsze, zawsze mozesz na mniejsze podzielić i nigdy nie będzie tak małe, żeby nie mogło być mniejsze... matko... skomplikowane, ale podoba mi się to ^^
  • 0

#37

London.
  • Postów: 225
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ja mam jedno pytanie: 99.9% to nic, ale czym jest te pozostałe 00.1%?

Pozdrawiam. :)
  • 0

#38 Gość_osiris

Gość_osiris.
  • Tematów: 0

Napisano

Ja mam jedno pytanie: 99.9% to nic, ale czym jest te pozostałe 00.1%? .............


Wg mnie to nasza dusza. :P
  • 0

#39

London.
  • Postów: 225
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Wg mnie to nasza dusza.

W takim razie zapytam: czym jest dusza? :) Jeżeli dobrze pamiętam to w artykule jest napisane, że to 00.1% to światło, ale było tam o tym tylko napomnknione, więc nie jestem pewien. Jeśli jednak jest to światło to wszystko nie jest niczym, a jest tylko światłem. :P

No i zapomniałem jeszcze:
Nie może być to dusza, bo świadczyło by to o tym, że wszystko ma dusze, nawet mebel ze sklepu. :P
  • 0

#40

link.
  • Postów: 51
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

No tak to juz jest wiadome od bardzo dawna, ale to ze jestesmy zbudowani z mniejszych czastek nie znaczy, ze nie istniejemy... Bo skoro materia istnieje to my rowniez.



materia istnieje ale to chodzi o istnienie bardziej duchowe niż materialne jesteśmy częścią tego wszechświata tak jak wszystko co cię otacza po czym poznasz ze coś "żyje " istnieje nasze ciała nawet dusz są zbudowane z czegoś wszechświat można porównać do" matrixa "wszystko co nasz otacza jest jakby programami i nawet my sami jesteśmy stworzeni czyli tak naprawdę nie istniejemy istnieją byty które żyją poza tym wszystkim ;)
  • 0

#41

Mariush.
  • Postów: 4054
  • Tematów: 59
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Niby wszystko OK, ale czegoś mi w tym wszystkim brakuje.

Wszechświat jest w istocie jedną wielką pustką, w której tu i ówdzie skupiła się materia tworząc gwiazdy i galaktyki. Ten temat uświadamia nam, że nawet ta namacalna i tak realna, otaczająca nas rzeczywistość, jest równie pusta i iluzoryczna. Wszystko zatem wydaje się niczym. Ale czy aby na pewno? Czy o czymś w tym wszystkim nie zapomnieliśmy?

Materia materią. Ale ona sama z siebie nie decyduje o tym, czym jest rzeczywistość i jak ją odbieramy. Ona sama z siebie nie decyduje o tym, czym sami jesteśmy. Tak naprawdę to nie ona odpowiada za to, że czujemy twardy grunt pod nogami, to nie ona powoduje, że cieszymy się z ciepłego, pogodnego, letniego dnia.

Tutaj tak naprawdę najważniejsze są interakcje, oddziaływania między tymi ukrytymi w pustce składnikami. To procesy są istotą wszystkiego. To one kształtują nasze postrzeganie rzeczywistości, to one odpowiadają za to, że ziemia, po której stąpamy jest twarda i nieprzenikliwa, one odpowiadają za to, że czujemy na twarzy ciepło letniego Słońca. I nie ma tu żadnego wyjątku.

Nie jesteśmy obiektami, które są - jesteśmy procesami, które się dzieją.
  • 0



#42

Bub.
  • Postów: 52
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Toś to ślicznie wytłumaczył :)

Temat bardzo ciekawy. Tak, to jest paradoks, jakich wiele w naturze.

Wydawałoby się, że człowiek wtyka swój nos tam, gdzie się tego Bóg przy tworzeniu świata nie spodziewał :D
A w rzeczywistości jesteśmy zbyt malutcy, aby to wszystko ogarnąć. Są momenty, kiedy nauka musi (przynajmniej obecnie) dać za wygraną i zdać się na spekulacje.

Spróbujmy sobie to jednak wyjaśnić.

Paradoks powstaje dlatego, że ta teoria się odnosi do atomów, do fizyki kwantowej, nie mechanicznej.

W fizyce kwantowej świat naprawdę staje na głowie, a wszystkie prawa zaczynają szwankować. To się tyczy nawet tego prawa, że istniejemy :) W mikrokosmosie cząsteczki wyczyniają dosłownie cuda, śmiejąc się w twarz Newtonowi i jego prawom. Logicznym jest, że do opisu fizyki kwantowej nie zastosujemy praw Newtona i na odwrót, w świecie "normalnym" nie będziemy patrzeć na piłkę jak na elektron.

To dlaczego mamy patrzeć na siebie jak na elektrony?

Najprościej to ujmując materia w świecie normalnym istnieje, materia znika dopiero w powiększeniu, kiedy zaczynają działąć prawa fizyki kwantowej :)

Nie jesteśmy w stanie wytłumaczyć, dlaczego tak się dzieje, a na molekuły działają zupełnie inne prawa niż na większe skupiska tych cząstek - Einstein nie umiał, to co my mamy się głowić. Tak jest po prostu zrobione, aby wszystko działało :) Być może słowa Mariusha przyjdą tu z pomocą: w powiększeniu do cząstek "nie jesteśmy obiektami, które są - jesteśmy procesami, które się dzieją." I dopiero te procesy tworzą materię, jaką widać.

Słowo procesy można w sumie zastąpić słowem energia. Energia też się dzieje, nigdy nie stoi w miejscu, jest pojęciem wręcz nieuchwytnym, to ona wszystkim kieruje i od niej wszystko zależy. (A z kolei od pojęcia Energia bardzo niedaleka droga do pojęcia Bóg, ale to już nie ten temat.)

I ja właśnie tak uważam, że materia to jest po prostu porządnie upakowana porcja energii (np: rozpad atomu - podczas wybuchu bomby atomowej właśnie cząsteczka materii się "rozpakowuje się" do pierwotnej postaci).
Energia jest tak mocno upakowana, że staje się materią, lecz kiedy spojrzymy na nią "z bliska", to zauważymy, że wciąż jest to ta sama energia - czyli coś niematerialnego.

Jeśli gdzieś się wywaliłem, to proszę zwrócić uwagę na błąd. Namotane to wszystko, ale to właśnie jest piękne :) Kocham tajemnice ;)

PS:

W takim razie zapytam: czym jest dusza? Jeżeli dobrze pamiętam to w artykule jest napisane, że to 00.1% to światło

To 0,001% też dzielimy na pół i te połówki też dzielimy na pół aż w końcu nic nam nie zostanie. Tak przynajmniej ja to zrozumiałem. (Teoretycznie nigdy nie dojdziemy do tego "końca ostatecznego", ale z kolei wzory na ciągi zbieżne mówią co innego - jeśli będziemy dzielić na pół odcinek o długości jeden i dodawać do siebie każdą otrzymaną połówkę, to w końcu (a raczej w nieskończoności) suma wyniesie właśnie jeden).
A dusza? Moim zdaniem to nie ten temat - dusza na pewno nie jest materią, a przynajmniej tym rodzajem materii, który mamy na myśli. Nie ma sensu jej szukać pomiędzy tachionami :)
  • 0

#43

tatik.
  • Postów: 1982
  • Tematów: 291
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Super temat skoro mnie nie ma to jeśli moja żona rano powie że było fajnie to mogę z czystym sumieniem powiedzieć jej :mrgreen: że to był sąsiad ?
  • 0



#44

_Silent_.
  • Postów: 827
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Bub: trafnie, ale też nie wiem skąd to "odkrycie".
WSZYSTKO jest energią, stąd możemy mieć na wszystko wpływ. Chodzi tylko o odpowiednie ukierunkowanie pewnych przepływów.

Nie rozumiem też zachwytu nad "och ja nie istnieje". Istniejesz, a uświadomienie sobie tego faktu jest szalenie ważne. Jesteś energią tak jak wszystko, bo jesteś wszystkim.
Głębszy temat.
  • 0

#45 Gość_Queen Henemet Amon Hatszepsut

Gość_Queen Henemet Amon Hatszepsut.
  • Tematów: 0

Napisano

Nie rozumiem też zachwytu nad "och ja nie istnieje". Istniejesz, a uświadomienie sobie tego faktu jest szalenie ważne. Jesteś energią tak jak wszystko, bo jesteś wszystkim.
Głębszy temat.

Łi. :)
Wszystko przy odrobinie chęci można sprowadzić do poziomu absurdu, nawet zupełnie namacalny fakt naszego istnienia.
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u