Skocz do zawartości




Zdjęcie

Czy Globalne Ocieplenie może wywołać epokę lodowcową


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
251 odpowiedzi w tym temacie

#16

NoMeansNo.
  • Postów: 1534
  • Tematów: 8
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Inspiracją to nakręcenia "The day after tomorrow" nie było nic innego jak zmiany klimatyczne zachodzące na ziemi oraz raport pentagonu traktujący o tychże zmianach.
Sam reżyser filmu Roland Emmerich mówi co go nakłoniło do nakręcenia takiego filmu.

Tak jak nakręcenie Armagedonu, Men in black itp. Za tym stoją konkretne historie mniej (MiB) lub bardziej prawdopodobne (A. Dzień Zagłady, Pojutrze itp.) ale nazywanie tego typu filmów dokumentalno-(...) to nadużycie. :)
  • 0

#17

Mike.
  • Postów: 259
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Co nie zmienia faktu, że inspiracją do nakręcenia "The day after tomorrow" nie było nic innego jak zmiany klimatyczne zachodzące na ziemi oraz raport pentagonu traktujący o tychże zmianach. Film dokumentalny to nie jest, ale bajką stuprocentową też. Ma w sobie elementy, które miały przemówić do wyobraźni zwykłych ludzi.
  • 0

#18

Legalize.
  • Postów: 2723
  • Tematów: 123
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Tak jak nakręcenie Armagedonu, Men in black itp. Za tym stoją konkretne historie mniej (MiB) lub bardziej prawdopodobne (A. Dzień Zagłady, Pojutrze itp.) ale nazywanie tego typu filmów dokumentalno-(...) to nadużycie. :)

Troche prostackie wnioski wycągnąłeś.. Nakręcenie Armagedonu albo Men in black ma wpłynąc w jakikolwiek sposób na ocene flmu Pojótrze??
Jakie to ma znaczenie?? Czy wajda jakby nakręcił teraz film o krasnoludkach też byś uznał jego dzieła za śmieszne?? Take konkluzje są równoznaczne z ocenianiem ksiązki po okładce albo recenzji filmu po zwiastunie...
  • 0

#19

NoMeansNo.
  • Postów: 1534
  • Tematów: 8
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Troche prostackie wnioski wycągnąłeś.. Nakręcenie Armagedonu albo Men in black ma wpłynąc w jakikolwiek sposób na ocene flmu Pojótrze??

W żaden sposób nie wpływa, a co więcej: ja zupełnie nie oceniam filmu Pojutrze. :) A jeżeli już o to się pytasz - to moim zdaniem: film "Pojutrze" jest całkiem niezłym kawałkiem kina katastroficznego, choć po części potencjał tkwiący w tym filmie został z lekka zmarnowany.

Jakie to ma znaczenie?? Czy wajda jakby nakręcił teraz film o krasnoludkach też byś uznał jego dzieła za śmieszne?? Take konkluzje są równoznaczne z ocenianiem ksiązki po okładce albo recenzji filmu po zwiastunie...

:sux: Mam niejasne wrażenie, że zupełnie nie zrozumiałeś tego, co przeczytałeś. Problem dotyczy określenia filmu "Pojutrze" jako filmu dokumentalno-fabularnego. Otóż moim zdaniem nie jest to film dokumentalno-(...) tylko "zwykły" film fabularny, który porusza aktualnie występujące problemy i wskazuje jedną z możliwych dróg, która moga się potoczyć losy ludzkości.
  • 0

#20 Gość_muhad

Gość_muhad.
  • Tematów: 0

Napisano

Jedną z inspiracji nakręcenia Po jutrze była książka "The coming global superstorm" . Jest to bardzo znana książka , w której można się trochę poduczyć na temat paradoksu ceplarnianego.

NoMeansNo; tylko ten proces paradoksu już się rozpoczął.TOpnienie lodowców mamy tak? Więc resztę dopowiedz sobie sam.
  • 0

#21

NoMeansNo.
  • Postów: 1534
  • Tematów: 8
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

NoMeansNo; tylko ten proces paradoksu już się rozpoczął.TOpnienie lodowców mamy tak? Więc resztę dopowiedz sobie sam.

Topnienie - już od jakiegoś sporego czasu, zmianę klimatu takoż samo możemy obserwować. Po prostu klimat zmienia się i następuje ocieplenie. Ale to i tak nic nie zmienia w tematyce filmu.
  • 0

#22

Jarecki.
  • Postów: 4085
  • Tematów: 426
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Prawie cały śnieg stopniał na Kilimandżaro

Tu już nie trzeba skomplikowanych wyliczeń i stosowania trudnych wzorów. Skutki ocieplania się klimatu są widoczne jak na dłoni. Satelitarne zdjęcia najwyższego szczytu Afryki pokazują, że na Kilimandżaro już prawie nie ma śniegu.

Dołączona grafika


To nigdy nie była góra tak bardzo ośnieżona, jak np. Alpy albo Himalaje. Ale taka być nie mogła, bo leży w Afryce. Jednak szczyty Kilimandżaro błyszczały się na biało, bo tak wysoko śnieg był zawsze. Teraz jest inaczej. Białego puchu na czubku najwyższej góry na Czarnym Lądzie jest tyle, co kot napłakał.

Jasno widać, że od 1993 roku (wtedy zostało zrobione pierwsze zdjęcie) śniegu ubyło i to sporo. Drugie zdjęcie zostało wykonane po siedmiu latach. I co na nim można zobaczyć? Niemal gołe skały! Góra leży w granicach Tanzanii, jej najwyższy wierzchołek ma 5895 metrów n.p.m.

Satelitarne zdjęcia zrobione przez amerykańską NASA będą prezentowane podczas rozpoczynającej się za tydzień w Paryżu międzynarodowej konferencji klimatycznej.

http://www.dziennik....ArticleId=29105
  • 0



#23

Legalize.
  • Postów: 2723
  • Tematów: 123
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Wyluzuj NoMeansNo... Ja tylko odpowiedziałem na twój post który odniósł się do cytatu... Może przeczytaj jeszcze raz ;)
Ja też nie nazwałbym tego filmu dokumentalnym ale porównanie jakie zastosowałeś mja się z celem :)
Mniejsza o to.. Film był dobry i z konkretnym przesłaniem.
  • 0

#24

Jarecki.
  • Postów: 4085
  • Tematów: 426
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Bush omija temat globalnego ocieplenia

W wygłoszonym ostatniej nocy w Kongresie dorocznym Orędziu o Stanie Państwa, prezydent George W. Bush mimo oczekiwań ani razu nie wspomniał o sprawie zanieczyszczania ziemskiej atmosfery gazami cieplarnianymi, mimo, że wiele światowych organizacji nalegało aby prezydent USA wreszcie ustosunkował się do słynnego protokołu z Kioto zakładającego przymus ograniczania emisji gazów cieplarnianych, głównie dwutlenku węgla, który jest najbardziej niebezpiecznym gazem dla atmosfery, powodującym postępowanie globalnego wzrostu średniej temperatury powietrza i oceanów.

Bush należy do osób, które nie wierzą w to iż zmiana klimatu jest dziełem człowieka. Jest on zdania, że zmiany klimatu na Ziemi są cykliczne i ludzka działalność degradacyjna nie ma na nie wpływu. Za brak zdania i konsekwencji działania wobec bardzo poważnego problemu jakim są globalne zmiany klimatyczne Bush'a krytykowali od dawna tacy politycy jak Al Gore, Bill Clinton czy Arnold Schwarzenegger oraz wiele organizacji ekologicznych z całego świata. Pojawiła się jednak kwestia, która uradowała ekologów, a mianowicie Bush zapowiedział pozyskanie technologii, które w przyszłości mają uniezależnić USA od ropy naftowej. Mają być one przyjazne dla środowiska i ograniczyć globalne ocieplenie. Nie jest to na co ekolodzy czekali, gdyż ropa jest tylko jednym z bardzo wielu problemów, a nie ma co ukrywać o niebo ważniejszy jest dwutlenek węgla emitowany przez zakłady przemysłowe.

W tej sprawie nic się nie ruszyło i ostatecznie w bardzo długim przemówieniu na temat podpisania protokołu z Kioto, lub przynajmniej przystosowania się do niego, nie znalazło się ani jedno słowo. Wyjątkowo rozgoryczeni byli także mieszkańcy południowego wybrzeża USA, czyli obszaru zdewastowanego przez huragan Katrina. Wszyscy mieli nadzieję, a nawet byli pewni, że George W. Bush przedstawi plan pomocy i dalszej obudowy regionu, w tym Nowego Orleanu. Jednak także na ten temat prezydent nie w ogóle się nie wypowiedział. Media natychmiast przypomniały, że przed rokiem przemówienie składało się z 5400 słów i tylko 156 słów dotyczyło skutków huraganu Katrina.

Tym razem na ten temat nie było ani jednego słowa. Pozostaje więc cała seria znaków zapytania, pewien niedosyt i stagnacja w tak bardzo ważnej dla ludzkości kwestii, w dalszym ciągu będąca tematem tabu, który najlepiej chciałoby się omijać z daleka.

http://www.twojapogoda.pl/
  • 0



#25

Lynx.
  • Postów: 2210
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Tak się zastanawiam, co się stanie, jeśli połączymy wątek o globalnym ociepleniu prowadzącym do zlodowacenia z "dyskusją" (a właściwie pyskówką) w wątku o ostatnich spokojnych dniach wynikłą po zamieszczeniu artykułu dr Rożka z artykułem prof. Jaworskiego w Polityce 4/07.
Sprawdźmy ;->


Lód idzie

Ciepły grudzień, ciepły styczeń, na trasach narciarskich trawa i kamienie. Czy to kaprys pogody, czy trwałe zjawisko? Media ogłosiły już ocieplenie klimatu, nazywając je klęską gorszą od wojen. Naukowcy spodziewają się jednak rychłego ochłodzenia.

Zbigniew Jaworski

CO2 – ten odwieczny składnik atmosfery jest gazem życia – z niego zbudowane są nasze ciała i wszystko, co żyje. Przemysł do naturalnej emisji CO2 z powierzchni lądów i oceanów dodaje 3,6 proc., a do tzw. efektu cieplarnianego przyczynia się zaledwie w ułamku procenta. Najnowsze zestawienie 90 tys. bezpośrednich pomiarów stężenia dwutlenku węgla w atmosferze, prowadzonych i publikowanych w czasopismach naukowych od 1812 r. w Europie, Ameryce i Azji, pokazuje, że wbrew temu, co przez ostatnie 20 lat mówili glacjolodzy (na podstawie pomiarów pośrednich), jego obecny poziom (0,038 proc.) nie jest wyższy niż w pierwszej połowie XX i w XIX w. W 1943 r. sięgał on 0,047 proc., w 1820 r. – 0,044 proc. a w 1858 r. 0,042 proc.

Inne pomiary pośrednie, oparte na badaniu gęstości aparatów szparkowych liści zachowanych w torfie, wskazują, że w czasie wielkiego ocieplenia klimatu około 9 tys. lat temu stężenie CO2 w atmosferze sięgające prawie 0,045 proc. zależało od temperatury powietrza i oceanu. Dwutlenek węgla gorzej rozpuszcza się w wyższej temperaturze, a więc im cieplejsze są oceany, tym więcej CO2 „wydychają” one do atmosfery, w której tego gazu jest ponad 50 razy mniej niż w morskiej wodzie. Przez całe setki tysięcy lat zawsze najpierw ogrzewał się klimat, a dopiero potem wzrastało stężenie CO2 w powietrzu. Tak jest teraz i tak było w ciągu ubiegłych dwustu lat. W tym czasie zmiany temperatury w pięciu rejonach Antarktydy (charakterystyczne dla całej półkuli południowej) sięgały około 0,6° C, a w końcu lat 90. były niższe niż około roku 1954, 1900 i 1870.

Czy klimatem naprawdę rządzi człowiek, czy raczej Słońce? Po latach przypisywania ludzkości przemożnego wpływu na klimat, trudno może niektórym w to uwierzyć, ale ostatnio opublikowano wiele prac, które jednoznacznie wskazują na ścisłą zależność globalnej temperatury i zachmurzenia od aktywności Słońca – od ilości dopływającej zeń energii, od liczby plam słonecznych, a zwłaszcza od wahań magnetyzmu i wiatru słonecznego, które mają wpływ na wielkość strumienia promieniowania kosmicznego docierającego do Ziemi z głębi Wszechświata. Promienie te mają związek z tworzeniem się chmur, które jak parasol chronią nas przed nadmiarem ciepła.

Nie będę tu prawił o sprawach globalnych ani o skandalu, jakim było odrzucanie – bo nie pasowały do hipotezy – tysięcy bezpośrednich pomiarów CO2 w atmosferze, których błąd oznaczeń wynosił około 2 proc., i zastąpienie ich błędnymi pomiarami w polarnym lodzie, w którym zachodzą procesy fizykochemiczne powodujące ubytek tego gazu. Ograniczę się do tego, co jest bliższe Europie, polskim narciarzom i mnie osobiście: do Alp, ich śniegów i lodów, do tego, co działo się w tych górach przez ostatnie 1250 lat. Powiem też, czego spodziewają się astronomowie do końca XXI stulecia.

W listopadzie 2006 r. grupa naukowców ze szwajcarskiego Federalnego Instytutu Badawczego opublikowała w czasopiśmie Amerykańskiego Towarzystwa Meteorologicznego „Journal of Climate” pracę podsumowującą trzy typy badań obejmujących lata 755–2004: aktywności Słońca, zmiany temperatury lata w Alpach oraz wzrostu i cofania się alpejskich lodowców. Obserwacje aktywności Słońca prowadzono w Chinach już 2400 lat temu, ale Szwajcarzy oparli się na fińsko-niemieckich badaniach radioaktywnego izotopu berylu 10Be z rdzeni lodu z Grenlandii i Antarktydy, obejmujących lata 850–2000. Ten beryl powstaje w atmosferze w wyniku bombardowania atomów tlenu promieniami kosmicznymi i jest ze śniegiem odkładany na powierzchni lądolodów. Mierząc stężenia tego izotopu w lodzie można dokładnie śledzić aktywność Słońca w ciągu długich okresów.

W Alpach temperaturę zaczęto mierzyć termometrami od 1800 r. Jej wcześniejsze zmiany (do 755 r.) odtworzono znaną od dawna metodą pomiarów gęstości słojów w 1700 dobrze datowanych próbach starego drewna. W ciągu tego okresu temperatura w Alpach zmieniała się w rytm zmian aktywności Słońca. Aktywność ta, określona liczbą plam słonecznych, jest obecnie najwyższa od 1249 lat, a w r. 2000 przekraczała ponad dwukrotnie średnią dla tego okresu. Natomiast temperatura w 2000 r. była tylko nieco wyższa niż około roku 1948, 1210 czy 990. Aktywność Słońca jest obecnie zupełnie wyjątkowa. Poprzedni tak wysoki jej poziom wystąpił 8 tys. lat temu, gdy rozpoczynało się błogosławione Ocieplenie Holoceńskie (trwało około 3 tys. lat), kiedy to po Epoce Lodowcowej rozwinęło się rolnictwo i powstawały wielkie cywilizacje starożytności. Niestety, astronomowie twierdzą, że to nasze obecne ocieplenie wkrótce się skończy. Ucieszy to narciarzy, ale czy wszystkich innych?

Jak zmieniała się masa lodowców alpejskich, ich wzrost i cofanie się – najdokładniej zbadano na największym z nich, Lodowcu Aletsch, mającym 23,2 km długości. Zjawiska te oceniono na podstawie dokładnych zapisów historycznych, starych map i obrazów oraz izotopowego datowania pozostałości organicznych i pni drzew znajdowanych na terenach taranowanych cyklicznie schodzącym w dół lodowcem. Maksymalne cofnięcia się lodowca zaobserwowano w latach 780 i 2001, a maksymalny jego zasięg w 1370, 1660 i 1860 r. Dość wiernie oddają one rytm zmian aktywności Słońca, a nie działalności ludzkiej.

W styczniu 2007 r. ukazała się w czasopiśmie „Meteorology and Atmospheric Physics” praca analizująca wyniki pomiarów temperatury prowadzonych w latach 1881–2002 w Chinach i na półkuli północnej. Wskazują one, że zmiany temperatury oscylowały w rytmie 60 lat, zupełnie niezależnie od zmian stężenia CO2 w atmosferze.

Obecnie jesteśmy na szczycie trzeciego cyklu i wedle autorów pracy w ciągu następnych 20 lat wejdziemy w fazę oziębienia. Jest to zgodne z publikowanymi od kilku lat przewidywaniami petersburskich astronomów z Obserwatorium w Pułkowie. Dyrektor Badań Kosmicznych tego obserwatorium prof. Abibullo Abdusamatow, odpowiedzialny za program precyzyjnych pomiarów aktywności Słońca, twierdzi, że wskutek jej zmian w latach 2012–2015 klimat Ziemi wejdzie w fazę stopniowego oziębiania.

Najniższych temperatur należy się spodziewać w latach 2055–2060, a tak głębokie oziębienie ma trwać przez około 50 lat, czyli co najmniej do końca stulecia. Ma to być oziębienie podobne jak w środku Małej Epoki Lodowej w latach 1645–1715, gdy średnia temperatura globu była 1–2 st. C niższa niż obecnie, a przez zamarznięty Bałtyk jeździło się do Szwecji saniami, nocując po drodze w karczmach stawianych na lodzie.

Astronomowie z Instytutu Fizyki Słońca i Terrestrialnej w Irkucku twierdzą, że w fazę głębokiego chłodu możemy wejść nawet wcześniej – w latach 2021–2026. Podobnie od dawna twierdzą astronomowie z innych krajów, m.in. prof. Theodor Landscheidt z Schroeter Instutute for Research in Cycles of Solar Activity w Kanadzie i prof. Nigel Weiss z Cambridge University. Te przewidywania są pociechą dla narciarzy i tych, którzy handlują gazem i węglem. Ale zanim się sprawdzą, cieszmy się ciepłem.


Autor jest prof. dr. hab., przewodniczącym Rady Naukowej Centralnego Laboratorium Ochrony Radiologicznej w Warszawie.
Zajmuje się badaniem skażeń środowiska globu i zmianami klimatu.


Źródło: Polityka 4/07
  • 0



#26

Jarecki.
  • Postów: 4085
  • Tematów: 426
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Wkrótce zatonie dwa tysiące wysp Indonezji

Jeśli nie zatrzymamy globalnego ocieplenia, poziom morza będzie się podnosił. I woda zaleje tysiące wysp m.in. w Indonezji. A może to stać się już za 25 lat - ostrzegają naukowcy.


Dołączona grafika


Do 2030 roku aż dwa tysiące indonezyjskich wysp zniknie z powierzchni morza - ta wiadomość przeraziła władze tego kraju. "Zagrożenie jest bardzo poważne" - podkreślał minister środowiska Indonezji Rachmat Witoelar.

I nic dziwnego - ten kraj składa się z 18 tysięcy wysp, jednak większość z nich jest niezamieszkana. Władze nie podały, czy zagrożone są także wysepki z ludźmi, czy tylko raje dla krabów i palm kokosowych.

Indonezyjczycy skarżą się na globalne ocieplenie także z innego powodu - zmiany klimatu powodują, że coraz mniej ryżu udaje im się wyhodować na polach.

http://www.dziennik....ArticleId=29799
  • 0



#27

Jarecki.
  • Postów: 4085
  • Tematów: 426
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Opublikowano raport o zmianach klimatu



Dzisiaj o godzinie 9:30 w Paryżu we Francji miała miejsce konferencja prasowa ekspertów ONZ-owskiego Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatycznych (IPCC), na której oficjalnie opublikowano 21-stronicowy raport dotyczących zmian klimatycznych jakie czekają naszą planetę do 2100 roku. W raporcie można znaleźć informacje dotyczące przyszłości klimatu na świecie, jak i w Polsce. Najpierw jednak omówimy najważniejsze fakty dotyczące scenariusza dla całej Ziemi. Jak wynika z wieloletniej pracy naukowców z kilkuset krajów człowiek ma wpływ na zmiany klimatyczne aż w 90 procentach. Jeśli emisja dwutlenku węgla przez zakłady przemysłowe nie zostanie ograniczona, to średnia temperatura na globie podniesie od 1,4 do 4,0 stopnia. Drugim głównym punktem raportu jest wzrost poziomu oceanów w związku z topnieniem wiecznych lodowców na obszarach biegunowych. Do 2100 roku poziom ten podniesie się od 18 do 58 centymetrów.
To oznacza zatopienie najniżej położonych obszarów na świecie, głównie mowa o tropikalnych wyspach takich jak Malediwy, ale także o największych miastach, jak Tokio i San Francisco. Pod wodą znajdą się za niespełna 100 lat także znaczne obszary krajów jak Holandia czy też amerykańskiego stanu Floryda. Kolejnym punktem jest całkowity zanik pokrywy lodowej na Arktyce do 2040 roku. Lód pojawiać się będzie niezależnie jedynie w porze nocy polarnej, natomiast w porze dnia polarnego nie będzie po nim śladu. Jeśli mowa o zjawiskach atmosferycznych to z pewnością najważniejszy jest spodziewany gwałtowny wzrost ilości i siły tropikalnych cyklonów. Oznacza to również większe zniszczenia i spadek jakości życia w nadbrzeżnych strefach większości kontynentów. Będzie też więcej anomalii pogodowych, takich jak susze, które nękać będą Australię, kraje Sahelu i Wielkiego Rogu w Afryce. Powodzie staną się problemem południa USA,
wschodniej i południowej Azji oraz środkowej Europy.

Przechodząc do tego co czeka Polskę do 2100 roku najpierw trzeba podkreślić stopniowe zwiększanie się intensywności i częstotliwości występowania porywistych wiatrów w Polsce jak i w krajach sąsiednich. W ciągu zaledwie 20 lat natężenie wiatrów, głównie w okresie zimowym, wzrośnie o blisko 20 procent. Takich wichur jakie przyniósł nam Cyryl w drugiej połowie stycznia będzie więc zdecydowanie więcej. To właśnie silne wiatry zajmują drugie miejsce na liście żywiołów, które spowodowały największe zniszczenia materialne w Europie w ostatnich dziesięciu latach, a będzie jeszcze gorzej. Jednak na pierwszym miejscu znajdują się powodzie, które będą osiągać coraz to większą skalę i dotykać będą głównie Polskę i kraje dorzeczy Dunaju. Najczęściej będą się one pojawiać w porze letniej, podczas wielodniowych ulewnych deszczów związanych z niżami z południa Europy. Możliwość wystąpienia powodzi tak wielkiej, a nawet większej, jak ta z 1997 roku, będzie się zwiększać. W Polsce będziemy mieć coraz gorętsze lata, coraz częściej z temperaturami przekraczającymi 30 stopni.

Granica częstego letniego upału w ciągu 20 lat zostanie przeniesiona z 30 do 35 stopni, a więc ekstremalne roczne temperatury mogą przekraczać nie, tak jak teraz każdego lata najwyżej 35 stopni, ale aż 40 stopni. Zimy przynosić będą coraz mniej śniegu i mrozu, chociaż nie stanie się to nagle, lecz proces ten będzie zauważalny. Na południu naszego kraju problemem staną się powodzie, na wschodzie częstsze susze, a na północy intensywniejsze sztormy. Raport jest bardzo bogaty w treść, dlatego też kolejne analizy będziemy prezentować na łamach portalu w kolejnych dniach.

http://www.twojapogoda.pl/
  • 0



#28

Legalize.
  • Postów: 2723
  • Tematów: 123
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Hehe i w tym o to krótkim strzeszczeniu raportu ONZ wszystkie argumenty sceptoli w mgnieniu oka legły w gruzach ;)
Szczerze mówiąc, to nie sądziłem, że az w 90% człowiek wpływa na zmany klimatyczne ;)

Pozdrawiam :drink:

Aha chciałem, jeszcze zaznaczyć, że mimo iż o tym nie wspomniano w artykule jest to najbardziej optymistyczna wersja :)
  • 0

#29

NoMeansNo.
  • Postów: 1534
  • Tematów: 8
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Hehe i w tym o to krótkim strzeszczeniu raportu ONZ wszystkie argumenty sceptoli w mgnieniu oka legły w gruzach ;)

Które? :)
  • 0

#30

Legalize.
  • Postów: 2723
  • Tematów: 123
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

No proszę Cię :)
W ramach humorystycznej rozrywki proponuje abyś poczytał wszystkie od samego początku wypowiedzi na temat zmian klimatu i ch konsekwencji...
Niektórzy to już tak zabłądzili w swoich sceptycznych "poglądach" że nawet nie zdają sobie sprawy z tego jak stopniowo i systematycznie, wraz z napływem informacji sami zmieniali swoje opinie w jednych punktach a ślepom brneli w innych :lol
Mówie Ci, ubaw na całego :>
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u