Skocz do zawartości




Dziękujemy za udział w Złotych Szarakach -- kolejne informacje już niebawem!

Zdjęcie

Setki metrów głębokości jeziora na Tytanie. Kraken Mare poznane bliżej

Tytan Cassini Układ Słoneczny Kraken Mare Saturn

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

#1

Legendarny..

    King of Nothing, Slave to No One

  • Postów: 961
  • Tematów: 186
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Czerpiąc z danych zbieranych na przestrzeni lat trwania zakończonej w 2017 roku misji kosmicznej Cassini, badacze z Cornell University przyjrzeli się bliżej największemu zbiornikowi ciekłych węglowodorów, jaki wypatrzono na księżycu Saturna - Tytanie. Najnowsze wyliczenia wskazują, że Kraken Mare liczy sobie co najmniej 300 metrów głębokości. Wnioski naukowców, przedstawione ostatnio w publikacjach naukowych, mają znacząco ułatwić organizację planowanej misji głębinowej łodzi robotycznej, jaką NASA ma zamiar wysłać na największy księżyc Saturna.

 

tytan1.jpg

Wizualizacja przedstawiająca znaczną część Kraken Mare. Ilustracja: NASA [solarsystem.nasa.gov]

 

Kraken Mare to wypełniony mieszaniną ciekłych węglowodorów (z przewagą metanu) największy rezerwuar cieczy na Tytanie - głównym księżycu Saturna i zarazem drugim największym naturalnym obiekcie satelitarnym w Układzie Słonecznym. Poza znaczącą głębokością określoną niedawno na nie mniej niż 300 m, zbiornik Kraken Mare imponuje również swoją powierzchnią - większą nawet od skumulowanych rozmiarów pięciu Wielkich Jezior Ameryki Północnej.

 

Wiele cennych danych na temat samego Tytana i części jego powierzchni, którą zajmuje Kraken Mare, dostarczyła misja badawcza Cassini-Huygens. Gdy w 2014 roku sonda Cassini przelatywała z prędkością blisko 21 000 km/h na wysokości mniejszej niż 1000 km nad powierzchnią Tytana, użyty wówczas wysokościomierz radarowy skanował obszar nad Kraken Mare oraz Moray Sinus, płytkim północnym krańcem tego samego zbiornika. Na bazie tych danych naukowcy z Cornell University, wraz z inżynierami z NASA Jet Propulsion Laboratory, zdecydowali się wyprowadzić wyliczenia głębokości zbiorników, odnotowując różnice czasu powrotu wiązki radarowej z powierzchni cieczy i dna jeziora, ustalając także bliżej skład chemiczny substancji, wyliczając ilość energii pochłoniętej podczas przejścia przez tę ciecz.

 

Moray Sinus okazało się wówczas głębokie na około 95 metrów (280 stóp). Z kolei głębokość centralnej części Kraken Mare była zbyt wielka, aby zmierzyć ją radarowo sprzętem sondy Cassini (który miał skuteczny zasięg do 300 m poniżej poziomu płynnego węglowodoru). To odczytano jako sygnał, że głębokość jest wyraźnie większa niż 300 m.

 

tytan2.jpg

Mapa skatalogowanych obszarów na Tytanie - Kraken Mare widoczne u skraju lewej górnej części mapy. Ilustracja: NASA/JPL-Caltech/Space Science Institute/USGS [solarsystem.nasa.gov]

 

Pewnym zaskoczeniem był też ustalony skład cieczy zgromadzonej w zbiorniku - głównie mieszanki etanu i metanu, zdominowanej jednak przez metan (podobny do składu pobliskiego Ligeia Mare, drugiego co do wielkości jeziora na Tytanie). Wcześniej naukowcy spekulowali, że Kraken Mare może być bardziej bogate w etan, zarówno ze względu na jego rozmiar, jak i rozciąganie się na niższe szerokości geograficzne. Stwierdzenie, że skład chemiczny nie różni się znacząco od innych mórz północnych, uznano za ważne odkrycie, które umożliwi budowanie modeli podobnych do ziemskiego systemu hydrologicznego.

 

„Zostały już zbadane głębokość i skład każdego z mórz Tytana, oprócz największego morza Kraken Mare, które nie tylko ma wspaniałą nazwę, ale zawiera ok. 80 proc. powierzchniowych cieczy tego księżyca” - stwierdził w okolicznościowym komentarzu do wyników badań Valerio Poggiali, jeden z autorów pracy opublikowanej na łamach „Journal of Geophysical Research”.

 

Oddalony o 1,5 mld km od Ziemi księżyc przykryty jest złotawą mgłą gazowego azotu. Pod nią jednak kryje się przypominający w pewnym sensie Ziemię krajobraz z rzekami, jeziorami i morzami ciekłych węglowodorów.

 

Badacze zaznaczają, że miejscowe środowisko to odzwierciedla model atmosfery, która mogła panować na wczesnej Ziemi. „W tym kontekście zrozumienie głębokości i składu Kraken Mare i Moray Sinus jest ważne, ponieważ umożliwia bardziej dokładną ocenę hydrologii metanu na Tytanie. Nadal jednak wiele zagadek czeka na rozwiązanie” - podkreśla Poggiali.

 

Jedną z nich jest pochodzenie ciekłego metanu. Słoneczne promieniowanie, choć 100 razy słabsze niż na Ziemi nieustannie zmienia bowiem obecny w atmosferze metan w etan. Spekuluje się nawet, że przy takim założeniu cały metan powinien już dawno ulec przemianie.

 

Naukowcy liczą na przełom w badaniu księżyca gazowego olbrzyma. Jak twierdzą, prawdopodobnie w niedalekiej przyszłości na jego powierzchnię poleci łódź głębinowa, która będzie badała Kraken Mare. „Dzięki naszym pomiarom naukowcy mogą teraz oszacować gęstość cieczy z większą precyzją, dzięki temu lepiej skalibrować sonar pracujący na takiej łodzi i zrozumieć działające w morzu prądy” - wyjaśnia badacz.

 

Kompletne wnioski z przedstawionych badań zawarto w publikacji zamieszczonej pod tym adresem.

 

 

Źródło: space24.pl


  • 2



#2

Kwarki_i_Kwanty.
  • Postów: 445
  • Tematów: 42
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 13
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Obecnie żyjemy w świecie technologicznych cudów, w erze największych odkryć naukowych i licznych przełomów. Można by rzec, że to co teraz wiemy o Układzie Słonecznym jest w bezmiar zdumiewające. Gatunek ludzki przyzwyczaił się do tego, że życie na Ziemi jest niezmiernie różnorodne - nie przygotowuje nas to do tego, co ma miejsce w przestrzeni kosmicznej. Bo patrząc się na to, jak specyficznym ciałem niebieskim okazuje się Tytan, wnioski nasuwają się same: na jego powierzchni zaobserwowano pierwszy ,,płyn" poza Ziemią, i to w dość dużych skupiskach. Tytan to... ,,obiekt" zagadka - jego atmosfera określana jest (o ile dobrze pamiętam) jako ,,cienka niebieska linia". Jest ona głębsza, grubsza i od ziemskiej atmosfery chłodniejsza... Jak widać, mimo iż żadnego, czy to organicznego czy opartego na innych pierwiastkach życia nie zaobserwowano na Tytanie, sam fakt istnienia na nim morza Krakena wypełnionego płynnymi węglowodorami, potwierdza że my ludzie jesteśmy złączeni z Wszechświatem jednolitymi ,,unifikującymi go" prawami, które tu obowiązują, które to tworzą tego rodzaju ,,abstrakty" jak baseny płynnego metanu na Tytanie.

P.S. Niniejszy artykuł to dość ciekawie skomponowany tematycznie tekst; dziwi mnie mała aktywność i wymiana zdań tudzież opinii pod nim.
  • 0

#3

abnormal.
  • Postów: 98
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

no cóż do Tytana daleko... większość woli lokalne  sprawy


  • 0

#4

Zaciekawiony.
  • Postów: 7867
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Nie jest tak całkowicie wykluczone, że Tytan posiada jakieś życie. Przy takiej ilości materii organicznej, lodu wodnego i amoniaku, daje się wyobrazić jakieś organizmy węglowe; tylko najwyraźniej nie ma tam niczego na tyle dużego, aby było widać na powierzchni zmiany nie pasujące do geologii. Organizmy mogą też kryć się w głębi, tam gdzie jest trochę cieplej. Prawdopodobnie pod skorupą powierzchniową znajduje się warstwa wody z amoniakiem. W atmosferze pod wpływem ultrafioletu powstają złożone związki organiczne, tworzące nieprzezroczystą mgiełkę.


  • 1



#5

Kwarki_i_Kwanty.
  • Postów: 445
  • Tematów: 42
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 13
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Nie jest tak całkowicie wykluczone, że Tytan posiada jakieś życie. Przy takiej ilości materii organicznej, lodu wodnego i amoniaku, daje się wyobrazić jakieś organizmy węglowe; tylko najwyraźniej nie ma tam niczego na tyle dużego, aby było widać na powierzchni zmiany nie pasujące do geologii. Organizmy mogą też kryć się w głębi, tam gdzie jest trochę cieplej. Prawdopodobnie pod skorupą powierzchniową znajduje się warstwa wody z amoniakiem.(...)

Na niniejszym forum swego czasu napisałem mini-artykuł na temat pewnego filmu fantastyczno-naukowego od giganta rozrywki streamingowej, Netflixa. Ów film miał nazwę abstrahującą do tematyki tego wątku i rozmów pod nim, które się toczą. "Titan" okazał się produkcją ambitną, może i zbyt melancholijną, z dziwnie prowadzoną narracją, ale jedno zwróciło moją uwagę:

- wątek eksperymentu genetycznego tu uwydatnionego, przygotowującego gatunek człowieka (głównego bohatera) do wysłania go na Tytana, księżyc Saturna, i tym samym powolnego zaludniania jego obszarów przez nazwijmy to ,,ludzi 2.0". W ten sposób miał by rozpocząć się długi proces ku przedłużeniu ludzkości, ku jej ulepszeniu pod ,,nowy" gatunek z rodzaju homo: ,,Homo Titanien". Założenie eksperymentu naukowego przedstawionego w filmie, który w ciągu życia pojedynczego osobnika gatunku ludzkiego zmieni go w zupełnie inną istotę żywą z rodzaju ,,homo", jest bardzo ale to bardzo kontrowersyjne. Ale czy aż tak w ,,przeważającej większości niemożliwe"? Popatrzmy na ten proces perspektywicznie, z punktu widzenia jego realizacji za tysiące lat w przód od dnia dzisiejszego. Tak przeprowadzony zabieg inżynierii biomolekularnej, załóżmy (bo inaczej o tym nie można mówić jak tylko posługiwać się ,,gdybaniem"), mógłby być możliwy, ale jako długie wieloetapowe, nawet wliczając stan zaawansowanej wiedzy człowieka z nauk inżynierii genetycznej, przedsięwzięcie. Mało tego, byłoby to przedsięwzięcie wielopokoleniowe; niewyobrażałbym sobie zmian organizmu/gatunku człowieka, angażujących praktycznie całą jego fizjonomię, za jego życia, finalnie dając nowszy niż ten kim jest obecnie, gatunek.

P.S. Przypomniało mi się coś dziwnego w materii tematycznej: eksploracji przez człowieka Układu Słonecznego. Otóż w filmie "Marsjanin (2015)", w reżyserii Ridleya Scotta, główny bohater w wyniku pewnych zdarzeń losowych pozostał na pastwę losu na powierzchni Marsa przez co najmniej 400 dni (w filmie były to ,,Sole"). Mówiąc w skrócie jego schron/habitat nie znajdował się pod powierzchnią Czerwonej Planety (jaskinie, wyłomy, zapadliska etc.), lecz na jej powierzchni. Co dziwne, nie był to nawet krater, jako ta depresja poniżej ,,poziomu zerowego" lądów Marsa. Czy nie mamy tu do czynienia z banałem i naukowym laniem wody? Czy tego astronauty nie zabiło by promieniowanie kosmiczne i promieniowanie słoneczne o dość silnym natężeniu?

Użytkownik Kwarki_i_Kwanty edytował ten post 02.03.2021 - 20:52

  • 0




Inne tematy z jednym lub większą liczbą słów kluczowych: Tytan, Cassini, Układ Słoneczny, Kraken Mare, Saturn

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u