Skocz do zawartości




Dołączona grafikaSzaraki wesoło wybiegły ze szkoły, zapaliły papierosy, wyciągnęły flasz... eee... to nie tutaj... znaczy się zapraszamy do głosowania w kolejnej edycji Złotych Szaraków!Dołączona grafika


Zdjęcie

Zjawisko "zapowiednika".


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
3 odpowiedzi w tym temacie

#1

katabas.
  • Postów: 302
  • Tematów: 24
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Nie wiem, czy ten temat powinien się znaleźć tutaj, czy raczej w dziale "Magia i okultyzm", ale jako że jest dość ogólny, to niech będzie tutaj. Chodzi mi o zjawisko, które sam dla siebie, roboczo, nazwałem "zapowiednikiem". Polega to na tym, że najpierw dzieje się w życiu coś niezbyt wielkiego, by za jakiś czas - krótszy lub dłuższy - zaszło zjawisko, zdarzenie całkowicie tej samej natury, tylko poważniejsze. Coś jak w powiedzeniu, że "historia powtarza się jako farsa", ale na odwrót. Ja akurat zaobserwowałem to zjawisko, gdy zacząłem uprawiać magię, ale podejrzewam, że może ono występować także samorzutnie. Czy spotkaliście się z czymś takim, a jeśli tak, to jakie macie na ten temat przemyślenia?

 

I jeszcze podobna kwestia, to na ile nasze myśli - nie rytuały. modlitwy etc. - luźne myśli, mogą wpływać na rzeczywistość. Zagadnienie jest ciekawe o tyle, że jakiś czas temu rozkminiałem, czy nie przydałby się w życiu mały reset. To były całkiem trywialne przemyślenia przy piwie, zakończone zresztą konkluzją, że w sumie to nie przydałby się i jest ok. Ten temat tak przyszedł sam z siebie i tak samo odszedł. Problem tylko w tym, że teraz mam taki reset, jakby ktoś szorował szczotką drucianą po płycie głównej xD, z bardzo pozytywnymi, ale i negatywnymi konsekwencjami. I teraz: czy ja to niechcący wywołałem tym myśleniem, czy odwrotnie - ta myśl była jakby przepowiednią, formą samonarzucającej się dywinacji?


  • 0

#2

abnormal.
  • Postów: 91
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Może konkretniej? Same ogólniki, w zasadzie o czymkolwiek pomyślę to pasuje... Ale chyba nie o to Ci chodziło?


  • 0

#3

Zaciekawiony.
  • Postów: 7850
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Prędzej by to oznaczało, że w otoczeniu takiej osoby jest niezauważalna przyczyna, która odpowiada i za zapowiednik i za główne zdarzenie, ale nie spostrzeżono w porę po pierwszym przypadku co takiego można zmienić. Na przykład w jednym tygodniu ktoś miał niegroźną stłuczkę a kilka dni później poważny wypadek. Niezauważalna przyczyna - rozproszenie uwagi w czasie jazdy, zaprzątnięcie głowy czymś w życiu.


  • 0



#4

pawaw1.
  • Postów: 568
  • Tematów: 29
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jak dla mnie jest to połączenie dwóch zjawisk: Apofenia i w pewnym sensie pareidolia. 
 

 

Apofenia – doświadczenie odnajdywania związków i ukrytych sensów w przypadkowych oraz nic nieznaczących zjawiskach, faktach, zdarzeniach. Pojęcie to zostało po raz pierwszy użyte w 1958 roku przez Klausa Konrada w pracy o wstępnych etapach schizofrenii, który określił apofenię jako „nieumotywowane dostrzeganie związków”, któremu towarzyszy „specyficzne doświadczanie nienormalnej znaczeniowości”.

 

Pareidolia – zjawisko dopatrywania się znanych kształtów w przypadkowych szczegółach, czemu towarzyszy poczucie nierzeczywistego charakteru owych spostrzeżeń (co odróżnia je od iluzji), przeważnie pojawiające się przy pełnej świadomości.

 

Źrodło wikipedia: apofenia / pareidolia 


  • 0





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u