Skocz do zawartości




Zdjęcie

Niejasny sen związany ze śmiercią znajomych

sen śmierć wypadek

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
6 odpowiedzi w tym temacie

#1

5ocjal.
  • Postów: 3
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Z tym co teraz tu napiszę zmagam się od 15 lat i nie daje mi to spokoju. W sierpniu 2005 roku 4 moich znajomych z szkoły wracało z dyskoteki, mieli wypadek samochodowy i wszyscy czterej zginęli na miejscu. Tej samej nocy, śnili mi się ten wypadek. W zasadzie widziałem to jakbym tam był, gdzieś obok. Pamiętam dokładnie, że widziałem jak wychodzą z rozbitego auta, pamiętam las i co najważniejsze słyszałem co mówią. Dialog między nimi przebiegał mniej więcej tak:
- Co się stało, dlaczego nie hamowałeś?

- Hamowałem.

- Co teraz zrobimy? Gdzie mamy iść?

- Chodźmy tam, przez las...

 

Ja w tym śnie byłem jakby niewidzialny, nie widzieli mnie, nie mówili nic do mnie. Obserwowałem to z boku.

 

Obudziła mnie wyjąca syrena z remiza strażackiej. Straż wyjeżdżała do tego wypadku. Następnego dnia w gazecie widziałem zdjęcia z wypadku, na którym był rozbity samochód. Wszystko było dokładnie jak w śnie. Auto, miejsce, drzewo w które uderzyli.

 

Czy ktoś może to wyjaśnić? Dlaczego mi się to przyśniło? Jak to możliwe, że widziałem to tak dokładnie. Z żadnym z chłopaków nie byłem jakoś blisko zakumplowany, po prostu znaliśmy się ze szkoły. 


  • 0

#2

abnormal.
  • Postów: 87
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Po czym to pisałeś?


  • -1

#3

Kubala95.
  • Postów: 175
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Powiem Ci tak, kiedyś taki jeden znany ksiądz mówił, żeby takie bezsensowne sny zupełnie olać, a nawet ostrożnie podchodzić do bardziej racjonalnego przekazu, bo człowiek może się na szukaniu w nich jakiejś prawdy mocno przejechać. Podobno jeśli jakiś duch (np. zmarłego) chce coś przekazać we śnie, to raczej powie to wprost, bez żadnych symboli i zawiłości (ale jak na wstępie i tu trzeba uważać).
W co by się nie wierzyło, trudno się z tą osobą nie zgodzić. Patrząc racjonalnie, co niby miałbyś zrozumieć z tej poplątanej scenki, jaka niby nauka ma z tego płynąć? Chyba nie warto się nad tym głowić i męczyć psychiki, skoro jak na dłoni nic z tego nie wynika.


  • 0

#4

5ocjal.
  • Postów: 3
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Nie wydaje mi się on bezsensowny. Wydaje mi się wręcz odwrotnie. Sen nie był poplątany, jeżeli tak to wynika z mojego opisu, to wybacz, nie taką miałem intencję. Sen miał dla mnie przerażająco realistyczny przebieg, po 15 latach pamiętam każdy jego szczegół, w zasadzie zastanawiam się czy nie doświadczyłem jakiegoś OOBE, bo śnił mi się on prawdopodobnie dokładnie w momencie kiedy Ci chłopacy zginęli. Dodatkowo te zdjęcie w gazecie, które przedstawiało dokładnie, to co widziałem we śnie. 

 

Męczy mnie w tym wszystkim tylko to, że kilkukrotnie później miałem sen, w którym ginął jakiś bliższy lub dalszy mój znajomy. To uczucie po przebudzeniu, że tej osobie coś mogło się stać, tak jak tym chłopakom jest straszne.


  • 0

#5

Kubala95.
  • Postów: 175
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Wybacz również, jeśli coś ja źle napisałem. Chodziło mi o to, że z tego snu nie wynika żadna pożyteczna dla Ciebie wiedza (jedynie negatywne emocje), a jak sam piszesz jest przyczyną kolejnych (tym razem nawet bez realnej śmierci nikogo) podobnych koszmarów. Czyli jak widzisz rozmyślanie o tym tylko Ci szkodzi.
Według obecnego stanu wiedzy OOBE raczej nie jest żadnym zjawiskiem nadprzyrodzonym, a po prostu projekcją mózgu zbliżoną do śnienia (aczkolwiek i tak podobno wiele osób miało po takich seansach jakieś problemy duchowe).


  • 0

#6

5ocjal.
  • Postów: 3
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Masz rację, nie wynika żadna wiedza, staram się po prostu zrozumieć, w jaki sposób byłem w stanie to zobaczyć, usłyszeć ich rozmowę, w jaki sposób moja świadomość znalazła się w miejscu tego wypadku. To były wakacje, nie rozmawiałem z nimi przez przynajmniej dwa miesiące, nie myślałem o nich wtedy. Nie potrafię tego nazwać "zbiegiem okoliczności", że akurat tej nocy mi się przyśnili, nie umiem sobie wytłumaczyć w jaki sposób mogłem to widzieć z taką dokładnością. Tylko o to mi chodzi. 


  • 0

#7

Kubala95.
  • Postów: 175
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Generalnie to kto miałby Ci wyjaśnić takie rzeczy? Metafizyka to raczej kwestia wiary, tutaj wiele nie wytłumaczysz,
Po drugie wiele z Twoich tez ma znamiona nadinterpretacji. Kto powiedział, że tam byłeś? Widziałeś tylko obraz, który (być może) nawiązuje do pewnego wydarzenia. Sam pisałeś, że Twoi koledzy niestety tragicznie zginęli, a widziałeś ich niemal jak żywych - mieli formy cielesne i rozmawiali o dość doczesnych rzeczach.
Jeszcze raz mówię, że rozmyślanie o takich rzeczach może tylko zaszkodzić. Jaka by nie była przyczyna, niczego z tą wiedzą nie zrobisz. Wielu ludzi ma za sobą takie dziwne doświadczenia, ale przynajmniej na tym świecie wiele z tego się nie zrozumie.


  • 0




Inne tematy z jednym lub większą liczbą słów kluczowych: sen, śmierć, wypadek

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u