Skocz do zawartości




Zdjęcie

Ciekawe zjawisko

sen śmierć tyle lat

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
3 odpowiedzi w tym temacie

#1

shou1.
  • Postów: 5
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Cześć,

 

Chciałbym z wami podzielić się pewnym zjawiskiem które dotyka mnie od bardzo dawna, nie wiem ile lat ale dosyć sporo, bo pierwsze przebłyski na temat tego pamiętam w pierwszej klasie gimnazjum, a kończę licencjat.

 

Zdecydowałem się o tym napisać z uwagi na ostatnie wydarzenia - zerwanie po 2latach, ale nie będę tutaj pisał na temat związku, kto kim jest jak sie zachowywał, chce napisać to co się zdarzyło JESZCZE ZANIM - w ogóle pojawił się zalążek który spowodował rozstanie (chociaż pewnie pojawił się on już dawno, natomiast ten główny decydujący na początku marca). Oprócz tego chciałbym wam opowiedzieć też o kilku innych sytuacjach które mnie spotykały.

 

Osobiście uważam, że to czego doświadczam jest ciekawym zjawiskiem, rozmawiałem na ten temat z wieloma osobami, nawet z najbliższą rodziną i w zasadzie, to nikt czegoś takiego nigdy nie doświadczył. Chciałbym dodać tylko, że nie jest to zjawisko powstające na zasadzie ;

Myślę ciągle o tym, albo przez długi okres czasu i sam mózg mi coś takiego "podsyła" - że to tak ujmę, wręcz nie ! przeciwnie, w ogóle o tym nie myślę tak na co dzień, tylko i wyłącznie w przeciągu kilku dni od tego kiedy to się ponownie wydarzyło, teraz rozmyślam nadal, ponieważ mimo wszystko jeszcze tak nie za bardzo ochłonąłem po ostatnich wydarzeniach i faktycznie, teraz myślę o tym wszystkim dużo.

 

 

Może w ogóle napiszę o co mi chodzi.

 

 

Śmierć, sen o śmierci - jakikolwiek,  czy to obraz czaszki wyłaniającej się z mroku lecącej prosto na mnie, czy to śmierć jakiś osób, czy to sen o zmarłej osobie, sen o wypadku, sen o mnie. - W różny sposób się ukazuje, efekt zawsze jest ten sam. Zmiana życia, mojego lub czyjegoś, dlatego zawsze jak mam taki sen, wchodzę na strony i się modle - jestem agnostykiem, natomiast uważam, że lepiej coś zrobić niż nic nie robić ale i tak mam wrażenie, że skutki tego - a raczej działania które powodują te skutki są jak rozpędzona lokomotywa do 300km/h i kilka osób stojących z barykadą zrobioną z kartonów myśląc, że dadzą rade ją zatrzymać. 

 

 

Dużo bym mógł pisać na ten temat, ale ja napiszę tylko trzy przypadki bo uważam, że pisanie ich wszystkich z tylu lat to jest bezsens, myślę, że taka ilość jest odpowiednia aby przedstawić co mnie dotyka.

 

 

 

  1. Zmarły pies początkiem zmiany mojego życia.

 

W 2018 roku, również na początku marca, przyśniła mi się wyżej wymieniona czaszka.Ale zacznijmy od początku, mój tato pracował jako Major WP, miał również inne zadania - nie wiem dokładnie, natomiast mieliśmy służbowego psa, owczarek dostał raka, mniej więcej w lutym zacząłem odczuwać strach, ale inny niż zazwyczaj, poczucie lęku, uczucie braku swobody w życiu, w głowie, w domu. Kilka dni przed tym jak zdechł pies, śniła mi się czaszka, była  wielka, ciemna i leciała w moją stronę, im bliżej mnie była zamieniała się w głowy jakiś postaci, kilka dni później zdechł pies, a od tamtego czasu moje życie się zmieniło, tato zaczął być wobec mnie skur :) ński a potem wyprowadził się do swojej kochanki, teraz struga dobrego ojca, a całe życie w domu dar się jak głupi, że chciało się wyjść i nie wrócić, awantury i takie tam. Od tamtego czasu uważam, że pewna ERA w moim życiu się skończyła, nic od tamtej pory nie jest takie jakie było wcześniej, wszystko się zmieniło. Całe moje życie rodzinne oraz prywatne.

 

 

 

 

  • Rak mamy mojej byłej dziewczyny

 

  Rok nadal 2018, natomiast mniej więcej końcówka kwietnia a początek maja, zaczynałem w tym okresie mieć koszmary, pamiętam, że były one związane z tym, że komuś coś się stanie, że zachoruje, wiele razy jadąc rowerem i rozmyślając o tym co mi sie przyśnilo, przychodziły same mi rzeczy na myśl o ciężkiej chorobie, zmianie życia, o czymś strasznym. Pamiętam jak wydałem chyba 400zł na różne suplementy witaminy minerały po 80zł (mumio) jakieś ekologiczne herbaty, zmiana diety, pasty dr budwig i tak dalej, pamiętam że to się nasilało i mówilem to mojej dziewczynie , nie potrzebnie bo zawsze słyszałem "co ja mam na to poradzić, nic" i taka gadka to była, pamiętam jak w Anglii przyśniło się jej że jej mama ma raka ale płuc, miesiac później okazało się że jej mama nie jedzie nigdzie do pracy do Niemiec "bo ma słabe wyniki" - rak piersi, rok się leczyła, teraz żyje i ma sie świetnie, robi na okrągło jakieś badania - wyszła z tego, tak z dla Ciekawskich - mam założony na tym forum temat z tą sprawą i screenami z rozmów na fb + datami.

 

W tym okresie często śnila mi się śmierć, w różny sposób, grupowy ( ludzi ) - tragedia, jakikolwiek inny.

 

Od tamtego momentu już chociażby w moim związku się coś zaczeło sypać, a ja dostawalem napadów lęku przez tą sytuacje - nerwica lękowa (biorę hydroxyzynę aktualnie).

 

 

 

  •  Zerwanie, otoczka na przestrzeni X czasu związana z cierpieniem, przykrym doświadczeniem. 

w  W  Na wakacjach byłem w Anglii w pracy na 2,5 mieś właśnie z dziewczyną, 23 września wylądowaliśmy na Lotnisku w WW i stamtąd pojechaliśmy do swoich domów, ok 5 h busem WW-DW. Od tamtego dnia nachodziły mnie dziwne myśli, wręcz stręczycielskie, po mimo tego ze mielismy juz mieszkanie wlasne (wynajęte od znajomych za prawie pol darmo) i mielismy razem mieszkac zaczely przechodzic mnei dziwne mysli o rozstaniu, bólu, o zdziwieniu... przede wszystkim o żalu, ale do samego siebie. Wszystko się nasilało, zaczynałem mięć lęki, leżąc w łóżku miałem wrażenie że odczuwam ból psychiczny, po prostu bolało mnie coś w głowie ( w sensie psychicznie) i ten smutek i cierpienie było tak silne, że promieniowało aż do miejsca pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym.

W lutym zacząłem mieć dziwne sny, o jakimś nowym życiu, jakieś kobiecie, podróży, na początku marca przyśnil mi sie dwa razy sen o śmierci, bałem się ze zachoruje, że coś mi się stanie bo czułem że chodzi o mnie, 8 marca zostawiła mnie dziewczyna - zrobiła awanture dosłownie o nic, wyczuwałem, że robi takie często i z jakimś zamiarem, ale po co ? (dodam ze  ona rzucila mgr i pojechala do brata do anglii, ja mialem dojechac pod koniec czerwca , a ona wrocic do pl na swieta i wgl  z 2-3x na kilka tyg) jej zachowanie było dziwne, raz ze mna zerwala wszystko ze mna usunela na fb co bylo ze mna zwiazane, potem przez tel gadal ze mna ze jednak zalezy a potem zalozyla konto na portalu randkowym gdzie miala foty z cycami oczywiscie i nawet 2x "zesparowało" mnie z nią na fejkowym koncie, na tym portalu nie mozna ustawiac lokalizacji, podłapuje tylko tągdzie jestes / lokalizacje lapka-telefonu, potem oczywiście wine zwaliła na mnie bo NIBY CHCIALA MNIE SPRAWDZIC, długi temat, widać ze ma problemy psychiczne i gada głupoty.

 

Od tamtej pory zrozumiałem, że to co mnie dotyka nie jest przypadkowe.. że to dzieje się aby mnie ostrzec przed czymś/kimś, nie ukrywam, ze sie troche martwie - ale to na zasadzie, że nigdy nie wiesz CO DOKLADNIE sie wydarzy i można tylko sie domyślać, ale to są tylko 3 przypadki z kilkunastu i jeżeli w tym ostatnim można było się domyślec (tak po częsci w 2  i 1) to były też inne które zaskoczyły mnie totalnie.

 

I teraz totalnie zabrzmi to jak tekst napalonego 12latka na zjawiska paranormalne, ale pisząc 1 pkt podskoczyła mi do góry giralda leżąca na komodzie której nie ruszałem z 2-3mieś i ciągle leżała w miejscu. PRZERAŻLIWIENIE.

 

 

Jestem ciekaw czy was też spotykają podobne rzeczy, napiszcie co o tym myślicie  Bo nie wiem czy mam się zgłaszać do psychiatry że ze mna jest coś nie tak ;)

 

 

 

 

Edit * widzę ze jakiś mam na profilu temat o snie o śmierci z bodajze 2017 roku, chyba poprzedni temat napisałem z drugiego konta bo nie pamiętałem na te hasłą i zreszta nie moglem odnaleźć w wyszukiwarce "paranormalne.pl" nicku i myslalem ze usunalem wiec prosze nie blokować mnie za "multikonta" bo mam te dwa, tamte mogę usunąć - na tamtym pisałęm temat o tym raku mojej dziewczyny gdzie dodawalem zdj z rozmowy z datami.

 

Edit *:

 

to te tematy ;

 

http://www.paranorma...my/#entry694091

 

http://www.paranorma...8-wysnila-raka/


Użytkownik shou1 edytował ten post 03.04.2020 - 14:03

  • 0

#2

shou1.
  • Postów: 5
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Szkoda, że nikt nie chciał czegoś dodać od siebie do tematu.

Na co dzień nie myślę nawet o takich rzeczach, nie interesuje sie tym aby siedziec na takich forach i cały czas w tym być aby mój mózg zaczął sam sobie tworzyć pewne rzeczy.

 

Miałem kilak dziwnych snów i kilka dziwnych zdarzeń. Serio, mam  dość czegoś takiego.

Zawsze jak mojej mamie przyśni się jej zmarły tato (dziadek zmarł na raka krtani 18lat temu) to musi się coś złego stać, zalalo nam mieszkanie i dostaliśmy  5 tyś odszkodowania.

 

Dziwnie mi się żyję, całe życie. Masło maślane?

 

Myślicie, że mózg może płatać takie figle? az takie? które wychodza poza umysł?


  • 0

#3

Messalinka.
  • Postów: 38
  • Tematów: 2
  • Płeć:Kobieta
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Hej, 

Miewam  coś podobnego od najmłodszych lat, ale niestety zwiastuje coś najgorszego, zawsze jak śni mi się białe prześcieradło, albo biały uśmiech to ktoś zachoruje albo odejdzie.... 

ale jest to z mojej strony tylko sen, w dzień nie odczuwam jakiś niepokojów, z tym związanych, ale jestem bardzo nerwową osobą, może nie umiem tego odczuć bo ciągle odczuwam za dużo :)
Uważaj, psychosomatyka to bardzo silna rzecz :)


  • 0

#4

shou1.
  • Postów: 5
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Takkk, dotyka mnie od małego ;) w mojej rodzinie zawsze było dużo dziwnych rzeczy, wszystko chyba zaczeło się jak babka (mama mojego 67letniego dziadka od strony taty) przyjechała z kresów wschodnich do Polski ( zmarła w 2008roku w wieku 106lat) mówiła po "chachłacku"  zawsze pluła i szczuła na pół rodziny - z opowiadań, zawsze coś groziła i rzucała dziwnymi słowami. Mną zawsze lubiła się opiekować, przez kilka lat po jej śmierci zawsze ale to zawsze wypier...dziela szambo u moich dziadków w tym sam miesiącu co zeszła z tego świata, no i zawsze moi dziadkowie maja pecha, np w tym roku wyremontowali sobie kuchnię w domu i wyłożyli kostkę brukową,z zaoszczedzonych pieneidzy mieli jechąć nad morze ale pekla rura pod domem, wylalo wody na 1500zl i trzeba bylo cale podwórko rozkopywać aby się dostać do tej rury, potem pekla druga, w ich życiu jest tak jak "życzyła" w cudzysłowie oczywiście, bo pewnie też troche w gniewie padło słow, babka "stareńka"

 

Czasami mnie to wszystko męczy, od lekko ponad roku mam dziwne sny z pomieszczeniem w starym domu, stoje przed drzwiami na 2 piętrze starego domu i na nie patrze, nic więcej.


  • 0




Inne tematy z jednym lub większą liczbą słów kluczowych: sen, śmierć, tyle lat

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u