Skocz do zawartości




Zdjęcie

2 lipca – Międzynarodowy Dzień UFO


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1 odpowiedź w tym temacie

#1

Nick.
  • Postów: 1417
  • Tematów: 693
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

UFFO.jpg

© Dostarczane przez Ringier Axel Springer Sp. z o.o.

 

 

2 lipca – Międzynarodowy Dzień UFO. Skąd się bierze wiara w niezidentyfikowane obiekty, a także w inne dziwne rzeczy, nawet śmiertelnie niebezpieczne tłumaczy prof. DARIUSZ JEMIELNIAK z Akademii Leona Koźmińskiego, ekspert w dziedzinie zarządzania w społeczeństwie sieciowym

 

NEWSWEEK: To nie do wiary, ale ufologia stała się najpopularniejszą religią świata. O ile w Boga wierzy 37 proc. Ziemian, to aż 60 procent wierzy w życie istot pozaziemskich.

 

PROF.DARIUSZ JEMIELNIAK: – Ja też wierzę w to, że poza naszą planetą jest życie. Może mnie pani zacytować.

Proszę bardzo. Skąd się wzięła w panu ta wiara?

 

– Ze statystyki. Mamy sto miliardów układów gwiezdnych w naszej galaktyce i sto miliardów galaktyk. Założenie, że inteligentne życie powstało tylko na jednej planecie, jest nie do obrony. Po prostu statystycznie jest mało prawdopodobne, byśmy byli aż tak wyjątkowi i już nigdzie indziej życie się nie rozwinęło.

 

2 lipca, to Międzynarodowy Dzień UFO. Święto tych, którzy wierzą, że ci z innych planet wpadają tu do nas czasami.

 

– A to z kolei jest już nie do obrony. O ile można założyć, że jest życie na innych planetach, to już absolutnie trudno zakładać, że te pozaziemskie istoty odwiedzają Ziemię. Nie ma na to żadnych wiarygodnych, weryfikowalnych dowodów. Na tym etapie, na jakim jesteśmy, jeśli chodzi o znajomość praw fizyki, nie możemy racjonalnie traktować informacji o dziwnych statkach kosmicznych, które wylądowały tu po odbyciu długiej podróży międzygalaktycznej.

 

Nie mamy ani wiedzy, która pozwalałaby to wytłumaczyć, ani żadnej rozsądnej odpowiedzi na pytanie: dlaczego te istoty miałyby nas odwiedzać i nic tu z nami nie robić? W serii „Star Trek” była taka idea: nie ujawniać się cywilizacjom, które są zacofane technologicznie. Być może ufolodzy żyją właśnie w tym przekonaniu, że istoty pozaziemskie nas obserwują, ale celowo nam się nie ujawniają.

 

Tylko wybranym.

 

– Trzymanie się tego, że istoty pozaziemskie lądują u nas pokazując się nielicznym, wymaga wielu założeń. Po pierwsze, że istnieją takie, które są w stanie tu dotrzeć. Po drugie, że mają jakąś umowę, by ukrywać się przed nami. Po trzecie, że nie ma innych cywilizacji, tylko jesteśmy my i tamci. Albo, jeśli tam jest więcej cywilizacji, to że się porozumiały, by się przed nami nie ujawniać.

 

Jak to możliwe, że udało się zbudować tak powszechną wiarę w to, że statki kosmiczne z innych planet wpadają tu do nas od czasu do czasu? Wszystko przecież zaczęło się od tego, że sprzedawca artykułów żelaznych ze stanu Nowy Meksyk, w lipcu 1947 roku, odpoczywając na tarasie zauważył na niebie dziwny obiekt – ocenił, że miał z pięć metrów, może siedem, gnał z prędkością 600 kilometrów na godzinę, a może 800.

 

– Prawdopodobnie był to piorun kulisty.

 

Początkowo sądzono, że może balon meteorologiczny, który wcale aż tak nie pędził, jak to sobie wyliczył sprzedawca artykułów żelaznych. Ale to wystarczyło, by w ludziach zbudować przekonanie, że oto wylądowali u nas Obcy. Dlaczego tak łatwo to poszło?

 

– Nie wierzymy instytucjom naukowym, stąd w wielu przekonanie, że istnieje jakiś spisek, oto naukowcy wraz z wojskiem i rządem próbują coś przed nami ukryć.

 

Gdy na zlecenie CI Polsat zrobiono badanie „Świat nadprzyrodzony oczami Polaków” okazało się, że wielu wierzy w sterujące ich życiem układy gwiezdne, połowa wierzy w cuda i prorocze sny. Wysoka jest też wiara w skuteczność egzorcyzmów, w zawładnięcia demoniczne.

 

– To chyba nie jest zaskoczenie w kraju, w którym tyle osób deklaruje się jako wierzące? Powiem przewrotnie: skoro wierzy się w to, że istnieje Bóg i istnieje Szatan, to byłoby wręcz dziwne, gdyby nie wierzyło się w zawładnięcia demoniczne.

 

Pana to nie przeraża?

 

= Podejrzewam, że nawet więcej, niż połowa wierzy w coś, czego nie da się wytłumaczyć naukowo. To, że próbujemy tłumaczyć świat za pomocą tego, co nam się zdaje, a nie za pomocą tego, co jesteśmy w stanie zweryfikować, nie zawsze jest wadą. Nie wszystko udaje się przekonująco wytłumaczyć za pomocą nauki. Nie mamy do tego odpowiedniego aparatu poznawczego. Przykład: dyskusja o tym, czy przed Wielkim Wybuchem istniał czas? Co było przed początkiem? Mając takie możliwości, jakie teraz mamy, nie jesteśmy w stanie tego wyjaśnić, a więc musimy polegać na pewnych założeniach, przekonaniach, wierze. Inna sprawa, to narastająca nieufność do świata nauki.

 

To ta nieufność każe nam wierzyć w to, że można wyleczyć raka witaminą C, a jak się zaszczepi dziecko, to ono zachoruje, a może nawet umrze?

 

– Muszę przyznać, że świat nauki nie jest tu bez winy – zdarzało się, że zawiódł, były przypadki nieetycznych zachowań, co wielu mogło utwierdzić w przekonaniu, że żyjemy w świecie spisków i nie ma co trzymać się naukowych teorii, gdyż naukowcy są niewiarygodni i przekupni. Ignoruje się wówczas fakt, że nie jest możliwe przekupienie wszystkich. Mimo że naukowcy czasami się mylą i trzeba powtarzać badania, korygować błędy, to jednak nie ma lepszego sposobu poznawania świata, niż za pomocą nauki.

 

Na Facebooku znalazłam informację, że przy utracie dziewictwa dochodzi do zmian w mózgu i w kręgosłupie kobiety. Następuje zaprogramowanie genetyczne – ten pierwszy mężczyzna tak programuje kobietę, że gdy ona pozna innego mężczyznę i będzie miała z nim dziecko, to to dziecko będzie miało i tak DNA pierwszego mężczyzny. To się nazywa „telegonia”, i to jest „celowo ukrywany fakt”.

 

– Też to widziałem. Teoria absurdalna, ale nośna. Można by sobie było wyobrazić zakrojone na wielką skalę badania, które by to weryfikowały, ale nauka nie ma potrzeby zajmować się takimi rzeczami, bo przecież już wiemy, jak odbywa się dziedziczenie cech przez dziecko i znaczenie ma to, kto jest biologicznym rodzicem, a nie to, z kim był pierwszy kontakt seksualny. A dlaczego tego typu informacje tak się rozchodzą? Wystarczy wykorzystać kod kulturowy – tyle przecież się mówi o tym, że to niezwykle istotne, z kim straci się dziewictwo. I wystarczy opisać teorię, którą podajemy jako „ukrywany fakt”, jako swego rodzaju wiedzę tajemną – to się będzie ona „klikała”. Przecież wszyscy chcemy być wtajemniczeni.

 

Czy da się racjonalne wyjaśnić, dlaczego w tych czasach, gdy mamy internet i dużo łatwiej jest dotrzeć do naukowych badań, szybciej jednak przebija się postprawda, niż prawda? Dlaczego tak łatwo karmić nas fałszywymi wiadomościami i wpychać w coś, co już zaczyna się nazywać nowymi ciemnymi wiekami?

 

– Niewiedza jest bardziej przystępna. Ludzie, którzy zajmują się propagowaniem bzdur, mają bardzo silne motywacje – zarówno ideologiczne, jak i finansowe, podają swoje komunikaty w sposób prosty, przyjemny dla publiki. Naukowcy tego nie potrafią, przez ich teksty trudno przebrnąć. Gdyby chodziło tylko o to, że szerzy się wiara w UFO, to byłaby to niewinna igraszka. Wiara w UFO jeszcze nikogo nie zabiła. Dużo groźniejsza jest wiara w szkodliwość szczepionek, bądź w cudowne działanie diet, które nie działają, a szkodzą.

 

Czy można znaleźć jakiś sposób na to, by takie szaleństwo zatrzymać, ograniczyć?

 

- Dzięki temu, że rozwijają się technologie komunikacyjne i sieci społecznościowe, ludzie są w stanie dzielić się tymi informacjami bez niczyjego pośrednictwa. Dzięki temu niewiedza tak szybko się szerzy, można łatwo się nią dzielić, można się zorganizować. Trudno temu przeciwdziałać bez poważnych inwestycji w system kontroli dystrybucji informacji. Facebook co prawda zapowiada walkę z rozpowszechnianiem nieprawdziwych informacji, ale szczerze powiedziawszy nie ma zbyt silnej motywacji, żeby to robić. W końcu przecież żyje z tego, że ludzie dzielą się popularnymi treściami. Na razie brakuje dobrych mechanizmów i wymogów instytucjonalnych, a także – i tu kamyczek do świata nauki – dobrej alternatywy. Wiedzy podanej w przystępny sposób.

 

Wierzy Pan, że wystarczy w przystępny sposób podać wiedzę o szczepionkach, a zniknie ruch antyszczepionkowy?

 

– Ci, którzy zwalczają szczepionki, robią to w sposób bardzo sprytny. Nie mówią, że są przeciw szczepionkom, tylko że są za wyborem. Mówią, że szczepionka narusza integralność dziecka, i że dziecko powinno mieć coś w tej sprawie do powiedzenia.

 

Kwestia szczepić czy nie szczepić, to nie tylko jest wybór, który może odbić się na zdrowiu tego, kto nie zostanie zaszczepiony. Odmowa zaszczepienia, to jest zbrodnia nie tylko na swoim dziecku, ale na innych dzieciach, które nie mogły być zaszczepione, bo nie pozwolił na to ich wiek albo stan zdrowia. W sierpniu, na Harvardzie zacznę – wraz z innymi naukowcami – badać, w jaki sposób kształtuje się dyskurs antyszczepionkowy, na ile to spontaniczny ruch obywatelski, a na ile działanie pod wpływem instytucji. Wiadomo, że totalitarne reżimy są zainteresowane rozwojem tego ruchu. A ruch jest o tyle groźny, że zmiana poglądów niewielkiej grupy może powodować ogromne konsekwencje i sprawić, że wszyscy będziemy mieć problem. Podsycanie tego ruchu, to wręcz atak na demokrację zachodnią.

 

Zamierzam zbadać sieci społecznościowe, zobaczyć strukturę społeczności antyszczepionkowej, zbadać język, jakim się posługują. Wiedza o tym może dać nam wiedzę, jak budować informacje, które by mogły dotrzeć do tych ludzi i okazać się skuteczniejsze, niż to, co im się mówi teraz. Podawanie im rzetelnych badań naukowych powoduje, że po zapoznaniu się z nimi z jeszcze większym przekonaniem mówią: szczepionki są złe. Zatem trzeba znaleźć jakiś inny sposób dotarcia do nich.

 

źródło

 

 


  • 4



#2

owerfull.
  • Postów: 1273
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

1 lipca widziałem ze swoim bratankiem podejrzany obiekt wylatujący z górnej części burzy, miał dwa zielone światła, które migały przez jakiś czas, później włączyło się jedno czerwone w środku i po chwili obiekt wystrzelił w kierunku ziemi z dużej wysokości na jakiej się znajdował, dotarcie do linii horyzontu zajęło mu dosłownie sekundę. Czyżby UFO przygotowywało się na swój międzynarodowy dzień? ;)


  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u