Skocz do zawartości




Zdjęcie

Majówka dla odważnych - 5 najbardziej nawiedzonych miejsc w Polsce


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

#1

๖ۣۜKhan.
  • Postów: 413
  • Tematów: 58
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

1. Las w Witkowicach
Położony na obrzeżach Krakowa las nazywany jest "polskim Blair Witch". W 2001 roku grupa studentów wybrała się tutaj aby świętować nadchodzący rok akademicki. Żaden z nich nie wrócił do domu, a ich los do dzisiaj pozostaje tajemnicą. Las powstał na spalonej w XVIII osadzie. Podobno kiedyś na polecenie możnowładców do osady przybyli innowiercy, którzy zbudowali w środku lasu świątynię z kamienia, gdzie czcili złowrogie i okrutne bóstwo.

 

last_w_witkowicach_shutterstock_24755368

 

2. Diablak - Babia Góra
Diablak, Diabelski Zamek, Królowa Beskidów, Matka Niepogód, Orawska Święta Góra - na tyle sposobów nazywa się najwyższy szczyt Beskidów Zachodnich (1725 m n.p.m.). Na Diablaku stał kiedyś czarci zamek, z którego dziś pozostało jedynie ogromne rumowisko kamieni.Według legend tutaj odbywały się też sabaty czarownic. Wiele osób twierdzi, że złe mocne nadal są tu obecne - na Diablaku dochodzi do wielu tragicznych wypadków, które czasem trudno jest wytłumaczyć.

 

IMG_8675PANCYL.jpg

 

3. Stara Cerkiew w Chrościnie
Cerkiew św. Jerzego w Chróścinie znajduje się na granicy województw, łódzkiego i opolskiego. Budynek nawiedza zjawa małego chłopca, ubranego w strój sprzed kilku stuleci. Był on synem właścicieli pobliskiego zamku, często bawił się w okolicy cerkwi i pewnego dnia utopił się na bagnach. Zarówno on, jak i jego rodzice spoczęli na cmentarzu, znajdującym się za cerkwią. W latach 90-tych ekshumowano ciała rodziców dziecka i od tego momentu w godzinach wieczornych można spotkać na cmentarzu ducha chłopca, który poszukuje mamy i taty.

 

DSC_0634.jpg

 

4. Blok na Herbsta 4 w Warszawie
Myśląc o nawiedzonych miejscach wyobrażamy sobie raczej stare domu i kamienice niż blok z wielkiej płyty- a jednak od lat krążą dziwne pogłoski o budynku na warszawskim Ursynowie. Najpierw samobójstwo popełniła kobieta, która wyskoczyła z balkonu. Niedługo później zginął młody mieszkaniec bloku, potrącony przez samochód. Kolejny mieszkaniec powiesił się w piwnicy, a jeszcze inny zabił swoją żonę siekierą. Lokatorzy wierzą, że wszystkiemu winne są złe moce, które czają się w budynku. Prosili nawet o pomoc specjalistów - w blok był sprawdzany przez radiestetów i wróżbitów. Jednak mimo prób wypędzenia nadprzyrodzonych sił, podobno nadal zdarzają się tu niepokojące sytuacje.

 

Cui8fWY.jpg

 

5. Zamek w Ogrodzieńcu
Na liście nawiedzonych miejsc nie mogło zabraknąć średniowiecznego zamczyska. Budowlę usytuowaną wśród skał Jury Krakowsko-Częstochowskiej nawiedza postać Czarnego Psa. Podobno zwierz pojawia się nocami i ciągnie za sobą długi łańcuch. Starsi mieszkańcy opowiadają, że nocą żaden koń nie ośmielił się przejść przez zamkową bramę, choć nigdy nie brakowało tam soczystej trawy. Czarny Pies widywany jest na zamku w niezmienionej postaci od co najmniej kilkudziesięciu lat. Według legendy jest to wcielenie wojewody i jednego z dawnych właścicieli zamku Stanisława Warszyckiego, który kazał zmienić narożną grotę na salę tortur, zwaną „Męczarnią Warszyckiego”.Niektórzy wierzą, że mężczyzna nie umarł śmiercią naturalną, ale diabły porwały go do piekła i zamieniły w czarnego psa.

 

 

Ogrodzieniec-archiwalne-01.jpg

Źródło: https://www.ofeminin...-polsce/38ztpkj


  • 4

#2

Eyrra.
  • Postów: 9
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Zasadniczo to słyszałam, że numer 1 to nieprawda i nic takiego nie miało miejsca. Mimo to, klimacik na pewno jest. :D


  • 2

#3

๖ۣۜKhan.
  • Postów: 413
  • Tematów: 58
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Zasadniczo to słyszałam, że numer 1 to nieprawda i nic takiego nie miało miejsca. Mimo to, klimacik na pewno jest. :D

Dziękuję za zainteresowanie!

 

Jeśli chodzi o numer 2 też nic tam nie widziałem, a te opowieści dziwnej treści jakoś słabo mnie przekonują, ale wtedy byłem tam z rodziną i mało brakowało abyśmy się zgubili w drodze powrotnej, bo zeszliśmy troszkę ze szlaku. Oczywiście to prawda, że na samym szczycie pełno kamieni, a może ktoś je tam specjalnie przetransportował? by po prostu wzbudzić zainteresowanie turystów? Żyjemy w czasach reklam i manipulacji, gdzie ciężko jest odróżnić prawdę od kłamstwa stąd i moje podejrzenia/myślenie lekko sceptyczne, mogła to być zwykła akcja marketingowa lub może rzeczywiście coś tam było, nie wiem, nie jestem historykiem.


  • 1

#4

Domi36.
  • Postów: 7
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

U mnie w trójmieście też jest kilka nawiedzonych miejsc które przyprawiają o gęsią skórkę:

 

ALEJA WISIELCÓW

 

Jedna z sopockich legend miejskich pochodzi jeszcze z czasów przedwojennych. Związana jest z miejscem rozpusty i ludzkich dramatów – kasynem. Sopot w tamtych latach wchodził w skład Wolnego Miasta Gdańsk. Już wtedy stanowił nie tylko centralną część dzisiejszego Trójmiasta, ale był również centrum nocnego i rozrywkowego życia. W poszukiwaniu szczęścia i fortuny zjeżdżali się tu kolejni śmiałkowie. Niestety, nie wszystkim się udało, a wielu poza majątkiem w Sopocie pozostawiło także swoje życie.

Niemym świadkiem tamtych wydarzeń do dziś pozostaje park przy Grand Hotelu. Według miejskich legend ci, którym się nie poszczęściło odbierali sobie życie skacząc z mola albo wieszali się właśnie w parku na alejkach prowadzących do kasyna. Podobno na przełomie lat 30. i 40. samobójców było tak wielu, że każdego dnia odcinano kolejnego nieszczęśnika. Dziś przechadzając się wśród starych drzew, tych samych, które rosły tam 80 lat temu, romantyczny spacer może przerodzić się w dość osobliwe doświadczenie.

 

1498251-Kasyno-w-Hotelu-Grand-na-przedwo

 

DIABELSKIE WZGÓRZE

 

We Wrzeszczu przy ul. Sobótki na zarośniętym wzgórzu stoi stara, zaniedbana, ale piękna willa.

Budynek jest jednym z najbardziej tajemniczych miejsc gdańskiej dzielnicy, a może nawet i w Trójmieście. Przez niektórych wzgórze wciąż nazywane jest "diabelskim". Legendy mówią, że przed wiekami wzgórze otoczone gęstym lasem, trzęsawiskami i zdradzieckimi ścieżkami, za swoje miejsce spotkań wybrały sobie czarownice. To właśnie tam miały odbywać się mroczne rytuały z udziałem demonów.

Nawet jeśli tę część historii można włożyć między bajki, to dalsze losy wzgórza również pobudzają wyobraźnię. Willa, podobno ok. roku 1925 stała się siedzibą gdańskich masonów. Wiąże się z tym wiele legend. Jedna z nich mówi o tym, że w wielkich kominkach znajdujących się wewnątrz budynku palono niewiernych. Budynek był również siedzibą gdańskiego oddziału telewizji. Jednak od blisko 20 lat willa stoi pusta niszczejąc i popadając w ruinę. W każdej chwili może się też zawalić.

 

143156-Willa-Sobotki-Niegdys-siedziba-lo

 

DUCH TOPIELCA

 

Podobno od czasu do czasu na pobliskim jeziorze pojawia się upiorny duch....

Legendy podają, że na Jeziorze Ostrowitym pomiędzy wsiami Lichnowy i Ostrowite można zobaczyć "śnieżnobiałego potwora". Podobno zjawa pływa niezwykle szybko i bezgłośnie, czasami ma chować się w przybrzeżnych trzcinach. Legendy mówią, że niegdyś polowała na wchodzące do wody zwierzęta, ale jak twierdzą niektórzy, amatorami nocnych kąpieli również nie wzgardzi.

Miejscowi twierdzą, że to pokutujący duch poprzedniego właściciela jeziora. Podobno był złym i chciwym człowiekiem, który doprowadził do upadku wielu pobliskich dzierżawców. Zgodnie z legendą po latach spotkała go kara. Pewnego dnia jego łódź przewróciła się podczas łowienia ryb, a on sam utonął. Kaszubskie legendy mówią, że nigdy nie przyjął sakramentów świętych, przez co jego dusza nie zazna spokoju, a on sam musi pokutować

 

PSIfuWtZQbKr.jpg

 

 

DOM ADAMA I EWY

 

Kamienica przy ulicy Długiej 28 w Gdańsku, nazywana "Domem Ferberów" owiana jest kolejną mroczną tajemnicą. Ponura legenda głosi, że do dziś dom jest we władaniu złych mocy. Kamienica ma jeszcze jedną nazwę, mówi się na nią "dom Adama i Ewy", a to za sprawą rzeźbionych drzwi, jakie niegdyś prowadziły do środka. To właśnie z tym wiąże się mroczna legenda tego miejsca.

Dom wybudował w 1560 roku Konstanty Ferber, ówczesny burmistrz Gdańska. Ród Ferberów był niezwykle bogaty, ale jak się okazało wymierał. Ostatnim członkiem rodu był Gotfryd Ferber, kupiec, który mimo ogromnego majątku i młodej żony pozostawał bez potomka. Jego miłość do żony niestety nie była odwzajemniona, czego przyczyny można szukać w tym, że otrzymał ją od jednego z możnowładców jako spłatę części długów. Efektem nieudanego związku była pogłębiająca się nieufność do małżonki.

Po roku od zawarcia związku ta zmarła w niewyjaśnionych okolicznościach. Podobno po jej śmierci Gotfryd zaczął unikać ludzi, przestał zajmować się interesami i zaszył się w swoim domu. Wreszcie skontaktował się ze słynnym mistrzem magii z Wenecji. Ten miał pomóc Gotfrydowi nawiązać kontakt ze zmarłą. Po kilku nieudanych próbach seansów, w jego domu miały pojawić się zjawy, ale zanim pojawiła się jego małżonka, jego oczom ukazały się biblijne postaci Adama i Ewy.
Gotfryd miał błagać małżonkę o przebaczenie i zakłócanie jej spokoju po śmierci. Podczas seansu w niewyjaśnionych okolicznościach miał również zniknąć sługa oraz jego pies, którzy wbrew zaleceniom maga pozostali w ukryciu w domu podczas seansu.

Na pamiątkę tego wydarzenia Gotfryd kazał wyrzeźbić drzwi. Na jednym ze skrzydeł umieszczono właśnie Adama i Ewę, a na drugim scenę ich grzechu. (Drzwi na pewno istniały do roku 1941. W internecie można jeszcze znaleźć zdjęcia z tamtego okresu). To właśnie w tych drzwiach ludzie widzieli zaklęte, złe moce. W kolejnych latach zostały wymontowane i przeniesione do Ratusza Prawa Miejskiego i umieszczono w Kamlarii w dawnej sali Kasy Miejskiej. Kolejne niewyjaśnione, a nawet tragiczne w skutkach wydarzenia, jakie miały miejsce w ratuszu, również wiązano z ich obecnością.

Ich dalszy los jest nie znany, ale prawdopodobnie spłonęły podczas wojny. Podobny los zresztą spotkał samą kamienice Ferberów, która po wojnie została wiernie odbudowana. Jednak mroczna historia tego miejsca wciąż może budzić grozę.

 

320px-Gdansk_Dom_Ferberow.jpg

 

MIEJSCA MOCY

 

Na koniec, może nie najbardziej nawiedzone, ale za to najbardziej tajemnicze miejsce na Pomorzu.

Kamienne kręgi w Odrach, w gminie Czersk, to prawdopodobnie cmentarzysko przybyłych ze Skandynawii Gotów z początku naszej ery. Jest to największe i najstarsze po angielskim Stonehange miejsce tego typu w Europie. Wielu w tajemniczych kręgach dostrzega portale czasoprzestrzenne, lądowiska obcych czy źródła niezwykłej mocy. Jednak jedyne co wiemy na pewno , to fakt, że są pozostałością Gotów, którzy zamieszkiwali te tereny 2 tys. lat temu.

 

Poza kamiennymi kręgami znajdują się tu również kurhany, czyli mogiły w kształcie kopców. Jednak jak twierdzą badacze, nie było to pierwotne przeznaczenie tego miejsca, a same kurhany powstały później. Kamiennym kręgom przypisuje się niezwykłą moc. Co ciekawe, zainteresowali się nimi również naziści w czasie II w.ś. Tajemnica tego miejsca generuje dziesiątki teorii, jego powstania i przeznaczenia. Jednak mimo upływu lat nawet dziś trudno o poważne naukowe opracowanie dotyczące tych kamiennych formacji. To wszystko jednak sprawia, że dalej pozostaje to jednym z najbardziej tajemniczych miejsc w Polsce.

I tu planuję pojechać w to miejsce autem na kaszuby bo mam w miarę blisko.

 

Co ciekawe to przestrzega się przybywające tu osoby, aby nie wchodziły na kurchany, nie przestawiały kamieni, ani nic stąd nie zabierały. Przekazywane są historie ludzi, którzy np. wzięli ze sobą kamyczki na pamiątkę, a następnie doświadczały przeraźliwych, niewytłumaczalnych zjawisk i nieszczęść w postaci pojawiających się duchów, poruszających się samoczynnie przedmiotów, odgłosów kroków itp.

 

5377.jpg

 

 


  • 2

#5

szon666.
  • Postów: 159
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Nieszczególna
Reputacja

Napisano

Smutna dla was prawda jest taka, że to wszystko wymysły i zabobony. Ale miejscówki ciekawe :D


  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u