Skocz do zawartości




Zdjęcie

Pogląd ateisty - Bóg urojony


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
106 odpowiedzi w tym temacie

#91

Mariush.
  • Postów: 4136
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Przemo, bardzo zaskoczyła mnie Twoja insynuacja dwuznaczności mojej wypowiedzi. Sam bym na coś takiego nie wpadł. ;) Ale ok, już nie będę się nad tą sprawa rozwodził.
---------------------------

Chociaż nie utożsamiam się z Kościołem Katolickim, to strasznie nie podoba mi się generalizowania pewnych spraw w tej materii. Prawda, bardzo wielu katolików zachowuje tylko pozory religijności i można to łatwo odczuć na co dzień. Wiara często ograniczą się niemal tylko do deklaracji :"Tak, wierzę w Boga". Poza tym niejednokrotnie nie ma już nic. Być może to było jednym z głównych powodów mojego oddalenia się od KK. Ten łatwo odczuwalny brak jedności duchowej wśród wiernych np. podczas mszy zawsze mnie odpychał.

Wiem jednak, że jest także wielu katolików, którzy wykazują się głęboka wiarą i ta wiara znajduje odzwierciedlenie w ich życiu. Znam sporo takich osób i są zwykle bardzo dobrzy ludzie, a to dobro wypływa po prostu z ich życia wg zasad, które przekazuje ewangelia.

Niepoważne dla mnie natomiast jest to, gdy ktoś uzasadnia swe odejście od KK błędami jego przeszłości, skandalami teraźniejszości, czy np. jakimiś "sensacjami", które można znaleźć w Biblii, szczególnie w ST. Moim zdaniem świadczy to tylko o braku pojęcia o tym, na czym tak naprawdę polega sens wiary chrześcijańskiej.
  • 0



#92

Legalize.
  • Postów: 2723
  • Tematów: 123
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Aquila, jeżeli ktokolwiek krytykuje KK nie musi wcale oznaczać, że nie zamierza przyjmować pożytecznych nauk jakie głosi katolicyzm... Ja mam niezliczoną ilość zastrzeżeń do KK i wiary katolickiej ale ten fakt nie mieni mnie człowiekiem, który by nie czerpał pożytku z pożytecznych rzeczy jakie wywodzą się z kręgów katolickich...
Nie dzielmy rzeczy na białe i czarne bo nie tędy droga...
  • 0

#93

Aquila.

    LEGATVS PROPRAETOR

  • Postów: 3221
  • Tematów: 33
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Nie ma ludzi idealnie białych i idealnie czarnych - ale wielokrotnie widzę zupełnie niezasłuzoną wręcz nienawiść w stosunku do KK - i to jest wg mnie objawem szczeniactwa. Tym bardziej że w istocie wielu z tych ludzi jest dość młodych, zna KK głównie z odpowiednio zabarwionych ideologicznie stronek no i zbyt szybko rzuca popularnymi hasłami. Bunt młodości - no ok, rozumiem, ale bez robienia sobie z mózgu sieczki.

Mi samemu wiele rzeczy w KK się też nie podoba - rydzyk natychmiast na najbiedniejszą misję do najuboższej części afryki, biskupi przesiąść się na zwykłe samochody i przestać tak chlać i obżerać się ze złotej zastawy, KK w Polsce - nie wtrącać się do polityki tak jak obecnie itp, ale ogromna większość KK składa się jednak z ludzi prawych i oddanych sprawie. I mam do nich naprawdę wielki i zasłużony szacunek.

Tylko że wielu woli sobie bez zastanowienia sypnąć jakąs zafałszowaną sensacją z sieci (oczywiście totalnie antykościelną) i uważając się za supermądrego wyśmiewać wszysko jak popadnie.
No cóż, być może życie jeszcze go "naprostuje". I nie mówię tu o uwierzeniu, każdy znajdzie swoją drogę, ale o nabraniu dojrzałości.



#94

Mariush.
  • Postów: 4136
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Tym bardziej że w istocie wielu z tych ludzi jest dość młodych, zna KK głównie z odpowiednio zabarwionych ideologicznie stronek no i zbyt szybko rzuca popularnymi hasłami. Bunt młodości - no ok, rozumiem, ale bez robienia sobie z mózgu sieczki.

Dokładnie Aquila. Znam kilku nastolatków, oficjalnie głoszących ateizm, czy wiarę w bogów-astronautów. Różne są argumenty, ale praktycznie w ogóle nie są one głębokimi wewnętrznymi przemyśleniami. Zwykle mam wrażenie, że jest to wynik:

- znudzenia Kościołem (tu chodzi w rachubę powierzchowność jego postrzegania np. argument w stylu "Tam jest nudno, nic się nie dzieje zawsze jedno i to samo")
- szeroko rozumianego i popularnego buntu przeciwko "systemowi" (niejednokrotnie jest to po prostu bunt przeciwko rodzicom, takie zwykłe robienie na przekór)
- chęci wyróżnienia się spośród tłumu (ateistów, czy zwolenników bogów-astronautów jest niewielu)
- generalizowania pewnych zjawisk na cały Kościół (pedofilia, fenomen o. Rydzyka itp.)
- braku akceptacji faktów z przeszłości Kościoła

Jeszcze można by wymienić kilka powodów. Wszystkie równie mało przekonujące.
  • 0



#95

Legalize.
  • Postów: 2723
  • Tematów: 123
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Ty mariush lepiej nie baw się w psychologa bo Ci to nie wychodzi... Może Ci się tak wydaje ale nie masz pojęcia dlaczego młodzież odchodzi od KK także pozostaw tą działke w spokoju i nie marnuj megabajtów :lol :

Myślisz, że to wszystko jest takie proste i wystarczy podzielić...

Twoj system poglądów zapewne jest przekonujący...

Chopie daj se spokój...
  • 0

#96

Mariush.
  • Postów: 4136
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ty mariush lepiej nie baw się w psychologa bo Ci to nie wychodzi...

To nie są zupełnie moje indywidualne przemyślenia.

A prześmiewczy, pozbawiony jakiejkolwiek argumentacji ton wypowiedzi mógłbyś sobie darować... To co widzę, to kolejne w Twoim wykonaniu, niewiele wnoszące stwierdzenie w stylu: "To nie jest takie proste, jak Ci się wydaje...". Nie stać Cię na więcej?
  • 0



#97

Legalize.
  • Postów: 2723
  • Tematów: 123
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Prześmiewczy ton?? Poprostu drażni mnie twoje zarozumiałe podejście do (wszystkich) tematów...
Jesli chodzi Ci o jakieś argumenty to:
Zrozum, że człowiek myślący przedewszystkim kieruje się sercem i miłością.. Jeżeli zaś nie akceptuje kościoła świadczy to o tym, że ten nie zaspokaja w nim pragnienia miłości w wierze...
Takie rzeczy jak "znudzenie", "bunt", "wyróżnienie", "akceptacja faktów" itd są tylko czynnikami, które dolewają oliwy do ognia...
Nic się nie bierze bez przypadku.
  • 0

#98

Aquila.

    LEGATVS PROPRAETOR

  • Postów: 3221
  • Tematów: 33
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ale mariush mówi z sensem...

Legalize, wiesz zatem lepiej, dlaczego z częścią (na szczęscie nie aż tak dużą) młodych tak sie dzieje? Podziel się zatem z nami tą wiedzą.

Jakbym ja miał się pobawić w odgadywanie przyczyn to podałbym np (powtórzę za mariushem jakby co):

- KK jest niemodny, stara organizacja, bez fajnych bajerów, wymagająca, głosząca stare i dziwne hasła

- taki mały buncik, jestescie głupi, bo wierzycie w ten Kościół, a ja wiem, że jest fałszywy (no kurcze, ale odkrycie, Nobla, Nobla mu) - oczywiście każdej religii można to dopasować, ale złość koncentruje się głównie na KK (i to nie tylko w krajach katolickich)

- wpływ wielu stron z sensacjami typu - Papież Urban w IX wieku ogłosił, że kartofel jest warzywem szatana (podobne głupawe, niepotwierdzone, źle interpretowane albo celowo zakłamane <przyład - IX w. i ziemniaczki> sensacje) - gościowi wydaje sięwtedy, że jest mądrzejszy i wie lepiej (to akurat z autopsji - sam pamiętam jak jakiśczas temu jeździłem po wierzących i odczuwałem, że wiem wszysko lepiej. Czas na refleksje przyszedł później).

- niechęć do dostosowania się do pewnych zasad.

- być moze i przejaskrawianie i przesadne nagłaśnianie wyjątków negatywnych z aktualnej historii KK - rydzykofobia itp

- albo po prostu sytuacje całkiem neutralne - po prostu nie czułem nigdy potrzeby wyznawania Boga, nie nadaję temu większego sensu (czyli np walki z KK o wyzwolenie ludu z kajdan) i zwyczajnie nie wierzę, ale i nie szkaluję.


Oczywiście zgaduję, to są pierwsze z brzegu myśli. Przyczyny u każdego są wyjątkowe i nie da się opisać jednej głównej przyczyny, ale kilka pomniejszych da się wykazać.

(domysły na podstawie wieloletnich mimowolnych obserwacji mojego osiedla, szkół i okolicznego miasta)



#99

BlueBoy.
  • Postów: 159
  • Tematów: 28
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Tylko że wielu woli sobie bez zastanowienia sypnąć jakąs zafałszowaną sensacją z sieci (oczywiście totalnie antykościelną) i uważając się za supermądrego wyśmiewać wszysko jak popadnie.
No cóż, być może życie jeszcze go "naprostuje". I nie mówię tu o uwierzeniu, każdy znajdzie swoją drogę, ale o nabraniu dojrzałości.


Mam wrażenie, że o mnie mowa. Nie jestem ateistą i nie zgadzam się z wieloma rzeczami w artykule którego przytoczyłem.

Bo jestem pewien na 100 % ze zadna religia nie zna prawdziwego oblicza tego, co stworzylo nasz wszechswiat. Bo widze ze niektorzy widza tylko czarne albo biale. Albo byc fanatykiem religijnym, albo ateista. A kto powiedzial ze zeby wierzyc w Boga, trzeba sie podporzadkowywac jakiejkolwiek religii ?


Tak jak już napisał Tiamat. Nie sądzę, żeby człowiek mógł wiedzieć, co i jak. Dla mnie osobiście, całe systemy religijne, jak i ateizm mówią, że pojeli już gdzie jest Bóg, jak się do niego dostać, kto jest godzien, a kto nie. Sądzą że znaleźli to czego agnostycy i filozofowie szukają od zalania dziejów.
  • 0

#100

widmus.
  • Postów: 48
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Tak w drodze wyjaśnienia:
1. nie jestem katolikiem nie dlatego że tak mi ktos kazał ale jeżęli porównać doktryne KK i Biblie- która powinna być podstawą wiary to jest tam "pare" niezgodnosci - jestem protestantem
2.Ja was w pewnym sensie rozumiem w koncu mało kto uwieży w cos czego nie widział/nie doświadczył np: jeżeli powiesz jakiemuś dzikusowi z dzungli o samochodzie to zapewne ci nie uwiezy do puki mu nie udowodnisz że są naprawde i tak samojest z wiara
3. KK upada co roku odchodzi z niego kilka do kilkunastu tys osb czemu?? moze nie znajdują tego czego szukali moze szukali obecnosci Boga chcieli go doswiadczyć w swoim życiu nie wiadomo... to chyba oznacza że KK to juz nie jest kościuł tylko samo napędzajaca sie maszyna zarabiające pieniądze a ściema typu bez kasy kościuł nie mozę istnieć mnie dobija..- racja nie mozę ale bez 20 piętrowych złotych kościołów raczej tak...
4. Jak juz wyżej pisałem jestem protestantem a sciślej mówiąc Zielonoświątkowcem
Protestantyzm to najszybciej rozwijająca się religia chrześcijańska (nie wiem czy światowa wiec nie pisze) co roku do mojego kościoła przychodzi około tys nowych osb nie było jescze roku w którym był by bilans ujemny to chyba o czymś świadczy prawda?? ale wnioski możecie wyciągnąc sami;]
  • 0

#101

Legalize.
  • Postów: 2723
  • Tematów: 123
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Nie chce się rozwodzić nad powodami dla których młodzież ma gdzieś KK a można by było ich wyliczyć naprawde wiele.
Zastanówcie się czym jest wiara i na czym się ona opiera...
Wiara bez miłości nie istnieje a miłość jest podstawą wszystkiego...
Każdy w wierze szuka miłości. Jeśli KK byłby w stanie zapewnić przecientnemu czlowiekowi wiare w miłości bezwarunkowej zapewne przychodziłby do KK z przyjemnością - wręcz byłby przyciągany jak magnes.
Zadajmy sobie kolejne pytania - ile miłości jest w KK?? Moim osobistym zdaniem niewiele... Jestem święcie przekonany, że na 100 inteligentnych ludzi minimum 90% powiedziałoby, że głównym priorytetem KK jest przetrwanie a nie trwanie w bezwarunkowej miłości - wierze...
Jak myślicie?? Co jako pierwsze nasuwa się przeciętnemu człowiekowi na myśl o KK??
Nic nie dzieje się bez przypadku... Jesli KK byłby w stanie pobudzić serca swoich wiernych to zapewne człowiek przychodziłby do niego z przyjemnością bo ludzie takich rzeczy potrzebują... Nawet tacy ludzie jak "znudzeni", "buntowniczy", "wyróżnieniający się", "nieakceptujący faktów"..
Zatem dlaczego młody człowiek miałby przychodzić do kościoła, w którym zamiast skupiać się na miłości w wierze czuje się niezdrowo, skoro równie dobrze tej miłości i wiary może szukać w zaciszu domowym i otoczeniu?? Czy chodzenie do KK to jest jakiś warunek?? Coś za coś??
  • 0

#102

Pyziak.
  • Postów: 703
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

a nie pomyślał nikt że powodem odejścia od KK może być brak wiary w 'istotę wyższą'? bo to chyba najprostszy powód, przynajmniej mi się tak wydaje.

ja, jako jeden z tych strasznych, złych i szczeniackich młodych popchnięty zostałem w tą straszną otchłań niewiary przez taki powód ;)

nie wierzę, nie wiem dlaczego, może mi się nie chce nawet zastanawiać czy ktoś sobie siedzi na tronie, czy jest jakiś dziadzio thor z młotem, czy są jacyś annunaki w kosmosie. ale to wcale nie znaczy że jestem jakimś człowiekiem pozbawionym zasad moralnych i miłości. takie szufladkowanie jest po prostu głupie i bez sensu (moim zdaniem).

nie mam zamiaru łamać chrześcijańskich przykazań bożych, ani systemów wartości innych religii, które ogólnikowo są podobne (typu nie zabijaj itp.) dla mnie to są po prostu zwykłe zasady i naprawdę myślę, że żeby być uczciwym i 'dobrym' człowiekiem, nie trzeba wyznawać jakiejkolwiek wiary. wystarczy nie być obojętnym na cierpienie i być w zgodzie z własnym sumieniem.

nie mam ochoty zagłębiać się w to, kto dał mi to sumienie, ciało, wolę i umysł. wolę po prostu żyć i się rozwijać, nie wyrządzając nikomu krzywdy i w miarę możliwości - pomagać.

czy to takie trudne do zrozumienia? tak, może to i szczeniackie, wg. Was, ale nie obchodzi mnie to szczerze. w życiu nigdy niczego nie zrobiłem, żeby się przypodobać ludziom w swoim otoczeniu, a taka decyzja to już na prawdę przykra jest, jak ją się podejmuje w takim tylko celu.
  • 0

#103

Traper.

    Tajny Współpracownik

  • Postów: 1485
  • Tematów: 31
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ja się może powtórze, ale ja poprostu nie czuję nic, żadnych emocji oprócz obojętności względem całego KK i tego co na mszy i ogólnie z ust księży można usłyszeć. Jednakże boli mnie, gdy taki ksiądż np. nie widzi nic poza tym, czego się w seminarium nauczył...

Dla mnie, cały KK ma mało wspólnego z prawdziwą istotą Boga i tego się trzymam. Może jestem w błędzie, ale to wyjdzie dopiero po śmierci..

A teraz jako jeden z odpowidzialnych za forum (w małym stopniu, ale zawsze) proponuje wrócić do tematu, bo teraz to jest dyskusja bliźniaczo podobna do "Dlaczego ludzie odchodzą z KK?".
  • 0



#104

widmus.
  • Postów: 48
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

A kto wam każe chodzić do KK jeżeli czegoś szukasz to nie biezesz pierwszego lepszego bo tak Ci mama poradziła tylko sam szukasz tak samo róbcie z wiarą w KK nie ma relacji z Bogiem tzn nie moge mówic o całym kościele ale nie spotkałem sie jeszcze z osb która by twierdziłą ze jest taka obecność... Uwiezcie mi naprawde moze sie duzo w waszym życiu zmienić wystarczy poszukać
  • 0

#105

SP-TBZ.
  • Postów: 88
  • Tematów: 7
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

a nie pomyślał nikt że powodem odejścia od KK może być brak wiary w 'istotę wyższą'? bo to chyba najprostszy powód, przynajmniej mi się tak wydaje.


A coś Ci mówi "Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli" ;)

Mało tego czytajac teraz Nowy Testament dochodze chyba do wniosku, ze Bóg moze być wiarą, nie jakimś miłym staruszkiem - jak to ludzie sobie wyobrażają
Wydaje mi się że Jezus dokonywał cudów dzięki sile woli - "wiara góry przenosi"
Zastanówcie się odrobinę nad tym :)
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u