Skocz do zawartości




Zdjęcie

Creepypasty(urban legends)

Creepypasta Opowiadania Telewizja

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1605 odpowiedzi w tym temacie

#1606

Nolk45467.
  • Postów: 1
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Witam, jestem wielkim fanem tego wątku, pamiętam jak w 2012 trafiłem tutaj. Wiele to zmieniło w moim postrzeganiu horroru i było to naprawdę wspaniałe doświadczenie. Teraz chciałbym się z Wami podzielić historią która przytrafiła mi się jakieś pół roku temu, myślę że pasuje tutaj idealnie.

 

Nie paliłem zioła już jakieś dwa lata, kiedyś zdarzało mi się to bardzo często. Były tygodnie w których nie było dnia w którym bym nie spalił lufki. Powiedziałem sobie że z początkiem studiów kończę z tym, ponieważ nie mam z tego żadnych korzyści a znacząco osłabia to moją pamięć i koncentrację. Nie chciałem też żeby nikt z mojego środowiska studenckiego wiedział o tym, że paliłem, bo ci ludzie trochę inaczej to postrzegają niż moi kumple z gimnazjum/liceum. Zwykle nie miałem najmniejszego problemu żeby odpuścić i po prostu nie palić. Jednak tego wieczora było zupełnie inaczej. Nuda wylewała się z ekranu monitora a piosenki których słuchałem nasuwały mi na myśl same pozytywne wspomnienia z czasów jak dużo paliłem z kumplami. Nie miałem nikogo kogo mogłem zapytać o to czy ma mi skołować grama, uciekłem się więc do jedynej alternatywy. 

 

Była jakaś 3:40 kiedy wyszedłem na miasto. Mieszkam w najbardziej zatłoczonej i największej ulicy miasta w centralnej Polsce. Ludzi było wciąż całkiem sporo. Jednego pijaka zabierała taksówka spod pubu z tanim alkoholem, grupka pijanych ludzi robiła sobie zdjęcia łapiąc koleżanki za tyłek, biedny bezdomny w kurtce siedział nieruchomo pod kamienicą. Był środek listopada, było dość zimno, pruszył śnieg. Zacząłem pytać pijanych ludzi bezpośrednio czy mają przy sobie coś co mogą mi sprzedać. Byłem przekonany że przyjdzie mi to łatwo, ale jednak ludzie okazali się dużo mniej ufni niż mi się początkowo wydawało. Po kilku minutach pytania przypadkowych ludzi, natrafiłem na pewnego człowieka. Był obcięty na łyso, bardzo zgrzany, miał powybijane zęby i nieobecny wzrok. Nosił czerwoną kurtkę i luźne, tanie dresy. Była to dla mnie obiecująca okazja. Wiem, że podejście do tego człowieka było skrajnie nieodpowiedzialne, nie była to kwestia tego że tak bardzo chciałem spalić troche zioła, bardziej tego, że był to chyba najnudniejszy wieczór w moim życiu a czasami po prostu człowiek wyłącza myślenie kosztem chęci przeżycia przygody. Podszedłem do tego człowieka i zapytałem czy ma ogarnąć siuwaks, używając żargonu palaczy, z przekonaniem że każdy wtajemniczony będzie wiedział o co chodzi. 

On bez wachania odpowiedział, że ma bardzo dobry towar, tylko musi podejść do kumpla który mieszka w pobliskiej kamienicy, poprosił mnie żebym poszedł z nim. Zgodziłem się i zacząłem iść z nim do tej kamienicy. Po drodze ten człowiek majaczył coś o ziomku do którego idziemy. Szliśmy chyba 10 minut, po tym czasie się znudziłem, uznałem że tłumaczenie mu że chce to zioło szybko i nie chce mi się iść w nieskończoność za jakimś ćpunem jest bezcelowe i po prostu poszedłem w inną stronę. Nie zwracałem na niego uwagi, slyszałem zza pleców, że krzyczy coś, ale po prostu odszedłem. Jedyne co udało mi się zrozumieć, to to że kamienica do której zmierzaliśmy była tuż za rogiem. 

 

Na drugi dzień usłyszałem, że na ulicy prostopadłej do tej na której mieszkam, w kamienicy zamordowano kobietę. Robiąc research udało mi się znaleźć, że często w tej okolicy dochodzi do morderstw i gwałtów. Do tej pory jak przypomnę sobie tą sytuacje to przechodzą mnie ciarki. Zastanawiam się co mogłoby się stać jakbym ciągle podążał za tym człowiekiem. 


  • 0


 


Inne tematy z jednym lub większą liczbą słów kluczowych: Creepypasta, Opowiadania, Telewizja

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u