Skocz do zawartości




Zdjęcie

Najsłynniejszy w Polsce przypadek pamięci o swoim poprzednim życiu


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
340 odpowiedzi w tym temacie

#1

Legalize.
  • Postów: 2723
  • Tematów: 123
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Dołączona grafika
Historia po raz pierwszy została ujawniona w programie "NAUTILUS RADIA ZET". Wstrząsnęła tysiącami ludzi.
Ta historia zaczęła się w momencie, kiedy w rodzinie państwa G. mały Marcinek zaczął mówić. Dwuletnie dziecko co chwilę pytało, dlaczego nikt nie jeździ na koniach i nie nosi zbroi. Początkowo rodzice podejrzewali, że za wszystkim stoi dziecięca fantazja. Bezskutecznie szukali książek, z których Marcin mógł o tym przeczytać. Im dziecko było starsze, tym jednak opowiadana przez niego historia była coraz ciekawsza.
Ku przerażeniu najbliższych Marcin oświadczył, że na ziemi nie jest pierwszy raz. W swoim poprzednim życiu był rycerzem, jeździł na koniu, nosił zbroję i uczestniczył w pojedynkach. Miał rodzinę, żonę i sześcioro dzieci. Mieszkał w zamku i miał własnego króla, choć " nie był bardzo ważnym rycerzem ".
Dołączona grafika
Tu zaczyna się część opowieści chłopca, która zapiera dech w piersiach. Marcin pamięta dzień, kiedy przyszło mu stoczyć pojedynek na miecze. Obok niego walczył jego giermek. Chłopiec utrzymuje, że w tym pojedynku został zabity. Jest to o tyle niezwykłe, że kilkuletnie dzieci przeważnie w wymyślanych przez siebie historiach kreują się na bohaterów. Marcin przeciwnie, mówi że przegrał! Wspomina, że z góry obserwował swoje własne ciało, z którego po śmiertelnym ciosie mieczem sączyła się krew. Następnie opowieść Marcina przypomina jako żywo relacje ludzi, którzy przeżyli śmierć kliniczną. Dziecko opisuje świetlisty tunel, który pojawił się obok miejsca ostatniej walki. Tunelem udał się w stronę światła do cudownej krainy, gdzie było mu bardzo dobrze. Tam spotkał niezwykłe istoty, które nazywa aniołkami.
" One były zupełnie przezroczyste, można było przez nie przelatywać " - opowiada mi dziecko - " Nie musieli nic mówić, a ja i tak wiedziałem co chcą powiedzieć".
Według chłopca tam, gdzie był, jest bardzo jasno i bezpiecznie. Są tam miliony takich ludzi, jak na Ziemi. Nie można jednak tam przebywać wiecznie. Trzeba wrócić na Ziemię, aby dalej się uczyć.
" Każdy musi wrócić, tak samo jak każdy jest malutki, potem duży, a później przychodzi od aniołków do brzuszka mamusi " - mówi Marcin dziwiąc się, że nie wiem tak oczywistych rzeczy.
Dołączona grafika

Powrót na Ziemię

Kiedy zbliżał się czas jego powrotu na Ziemię, Marcin ma do wyboru miejsce, czas, a nawet rodzinę. Jest zmęczony wojnami, nie chce więcej krwi i pojedynków. Kiedy pytam go o jego obecnych rodziców potwierdza, że przed swoim narodzeniem znał ich oboje. Pamięta nawet, jak przyszedł do brzuszka mamusi! Jednak to, co tak naprawdę przyciągnęło go do rodziny G., była jego była żona z czasów, kiedy był rycerzem. Z relacji chłopca wynika, że jego żona reinkarnowała się jako Monika. Ma dwadzieścia lat i jest dla niego ciocią. Nie jest to jednak jedyna osoba, którą Marcin pamięta z czasów, kiedy był rycerzem. Kolejną reinkarnacją z odległych czasów jest jego babcia, którą nazywa imieniem Gizela.
" Marcin był zdumiony, że babcia nie pamięta czasów, kiedy nosiło się zbroję i mieszkało w zamkach" - mówi matka Marcina - " Często opowiada, że przychodził do niej ze swoimi synami, zaś najstarszy był do niej niezwykle podobny..."

Mieszkałem w tym zamku!

Marcin opisuje mnóstwo szczegółów ze swojego rycerskiego życia. W tamtych czasach ludzie mieszkali w zamkach, ale także w namiotach. Bardzo wielu jeździło na koniach. Wokół zamków urządzano turnieje. Rycerze, tacy jak on, mieli własnych giermków i uczestniczyli w pojedynkach.
" A czy kiedy byłeś duży, to miałeś długopis, taki jak ten? " - pytam Marcina pokazując mojego Parkera.
" Nie było wtedy takich, ale pisaliśmy przy pomocy piór. Takich, jakie mają ptaszki " - odpowiada ze spokojem Marcin. Rodzice często pokazywali mu zdjęcia i rysunki różnych budowli z czasów średniowiecza. Chłopiec żadnej sobie nie przypominał. Dopiero kiedy na wakacjach cała rodzina G. pojechała do Malborka, chłopiec rozpoznał zamek.
Dołączona grafika
" Mieszkałem tu, w tamtym skrzydle. Jak przyjechał król, to nas z niego wyrzucili, ale tylko na chwilę" - oświadczył zdumionym rodzicom. Okazało się, że zna znakomicie cały układ zamku. Wiedział, gdzie w dawnych czasach podnoszono konie z rycerzami do góry, gdzie były stajnie i gdzie odbywały się pojedynki. Co ciekawe, nie pamiętał w ogóle krzyżaków. Przewodnik zaprowadził chłopca do zbrojowni. Tam Marcin rozpoznał zbroje i stroje, które noszono w czasach, kiedy był na zamku. Z setek rekwizytów wybierał bezbłędnie te, które były z lat 1550-1600. Było to już po Hołdzie Pruskim, a więc wtedy na zamku krzyżaków już nie było! To nie jest jedyna rzecz potwierdzająca relację chłopca. I tak Marcin od małego opowiadał, że mieszkał w zamku, gdzie była podłoga w krawaty. Dopiero na miejscu okazało się, że posadzka komnat w Malborku jest zrobiona w charakterystyczne, czarno-białe romby. Chłopiec narzekał także na oświetlenie w zamierzchłych czasach. Jego zdaniem pod sufitami były świeczniki z normalnymi świecami, z których " strasznie kapało ".

Reinkarnacja istnieje.

" Nie wierzyłam w reinkarnację i nigdy się nad tym nie zastanawiałam " - mówi mama Marcina - " Teraz jednak jest dla mnie oczywiste, że zjawisko kolejnych wcieleń dusz istnieje ". Jej zdaniem Marcin nie miał szans tego wszystkiego wymyśleć. Niemożliwe jest także, aby taką ilość szczegółów poznał z książeczek z obrazkami, czy nawet z telewizji.
" Przecież on o tym, że był rycerzem, zaczął opowiadać, jak miał niecałe dwa lata! " - dodaje ojciec Marcina. Z całej rodziny Marcin najbardziej jest przywiązany do swojej cioci Moniki, która - jak utrzymuje - kiedyś była jego ukochaną żoną. Kiedy przeprowadzam na miejscu wywiad, nie schodzi jej z kolan.
Marcin opowiada o swojej historii coraz rzadziej. Początkowo był zdziwiony, że nikt wokół niego nie pamięta rycerzy, koni i pojedynków. To niezwykły przypadek, nawet na skalę światową. Bardzo rzadko zdarza się, żeby dziecko tak dokładnie pamiętało swoje poprzednie wcielenie. Każdy z nas częściowo pamięta swoje poprzednie życia. Każdy miał bowiem przynajmniej raz sytuację, kiedy to pewne miejsca czy nawet utwory muzyczne słuchane po raz pierwszy, wydawały się dziwnie znajome....
  • 17

#2

Macha.

    Ciekawski

  • Postów: 2267
  • Tematów: 76
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

:o

to mnie przekonuje do konca, czyli buddysci poznali te tajemnice duzo wczesniej od nas, a my dopiero teraz sie o tym przekonujemy, dlaczego Azjaci w sprawach duchowych zawsze musza byc pierwsi :/
  • 1



#3

Legalize.
  • Postów: 2723
  • Tematów: 123
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Niesamowite... Wszystko układa się w całość...
  • 0

#4 Gość_muhad

Gość_muhad.
  • Tematów: 0

Napisano

i to jest w to co wierze a nie to co nam wmawiaja w szkolach itd :)
  • 0

#5

Traper.

    Tajny Współpracownik

  • Postów: 1485
  • Tematów: 31
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

jak ktoś temu zaprzeczy to go wyśmieje :P
  • 0



#6 Gość_muhad

Gość_muhad.
  • Tematów: 0

Napisano

powazny sceptyk powie ze dziecku sie sni w nocy :rotfl:

tak w ogole nie ma co podwarzac reinkarnacji bo to jest oczywiste i najbardziej logiczne. Bo tylko tak dusza moze sie rozwijac i doswiadczac.
  • 0

#7

pawki.
  • Postów: 214
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Skoro jest wybór kiedy i gdzie mamy sie reinkarnować to zastanawiam sie dlaczego wybrałem to wcielenie biały, dlaczego w polsce i dlaczego w tej rodzinie.
  • 1

#8

Silent_Man.
  • Postów: 548
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ciekawa historia, jak najbardziej wg. mnie prawdziwa :)
Zastanawiam się jak często w najbliższych latach zintensyfikuje się ilość informacji o takich przypadkach, historiach ... bo nie sądzę aby była to stała normalna jak teraz, ale też niekoniecznie musi być to boom (jak taki giełdowy) - uważam bynajmniej że wzrost pewien będzie ... . Jak się będzie to oficjalnie tłumaczyć? Pewnie miło dla ucha które to będzie często zaciekawione wymysłami włodarzy tego świata :) .
  • 0

#9

Legalize.
  • Postów: 2723
  • Tematów: 123
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Skoro jest wybór kiedy i gdzie mamy sie reinkarnować to zastanawiam sie dlaczego wybrałem to wcielenie biały, dlaczego w polsce i dlaczego w tej rodzinie.

Dobre pytanie. Może stwierdziłeś, że w polskiej rodzinie białasów będziesz miał odpowiednie warunki dopasowane do twoich oczekiwań?? Ja to widze tak że, jeśli chce się osiągnąć odpowiedni rozwój duchowy, to trzeba się znaleźć w przeróżnych warunkach czy okolicznościach( pod czas jednej inkarnacji żyjesz w dobrobycie i nie masz pojęcia co to ubóstwo, w innej jeszcze jesteś szczęsliwy i nie wiesz jak to jest być nieszczęśliwym i takie tam...). Moim zdaniem trza przejść przez różne etapy. Może być też tak że w twojej rodzinie jest ci ktoś bliski z poprzedniego wcielenia. Ja to tak mniej wiecej widze. :|
  • 1

#10

Eury.

    Researcher

  • Postów: 3467
  • Tematów: 975
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 108
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Dobrze powiedziane, a dodatkowo uwazam ze powiazania moga byc znacznie dalej idace. Przykladowo, rodzac sie w Polsce, w "tej" wlasnie rodzinie masz jedyna szanse aby spotkac RAZ w swoim zyciu pewna osobe, ktora spotkac miales, stad takie a nie inne twoje losy - pamiętaj sam dokonales wyboru.
  • 0



#11

Legalize.
  • Postów: 2723
  • Tematów: 123
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Ja mam nadzieje że będzie jeszcze więcej takich relacji... Bardzo jestem ciekaw jak to dokładnie wygląda. Myśle jeszcze, że muszą być jakieś dalej idące powiązania dusz. Jakby tak nie było to by oznaczało, że jesteśmy duszami samotnikami- a to smutne...

[ Dodano: 2006-03-27, 00:33 ]
Jedna sprawa mnie zastanawia w tym artykule. Marcinek twierdzi, że pamięta w swojej rodzinie dwie osoby z poprzedniego wcielenia. Żonę(jako ciocię) i Gizelę(jako babcię). Nie wiem co on dokladnie ma na myśli. Czy to, że pamięta je na podstawie wyglądu zewnętrznego?? Czy wcześniej jeszcze, zanim się wcielił poznał ich dusze(że tak powiem)?? Bo jeśli weźmiemy pod uwage pierwszy wariant, to raczej małe jest prawdopodobieństwo dwóch sobowturów w jednej rodzinie, bo to jak wyglądamy to chyba zależy od genów(no raczej).
  • 0

#12 Gość_muhad

Gość_muhad.
  • Tematów: 0

Napisano

i tu sie zgadzam...nie raz nawet wystarczy spojrzec na kogos mimo tego ze sie go nie widzialo a podswiadomosie czuje sie znajome spojrzenie...
  • 0

#13

Yuna.
  • Postów: 115
  • Tematów: 5
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Hmmm... Mój kuzyn wierzy w takie rzeczy... Jego kot zachowywał sie jak dorosły człowiek, odpowiadał na pytania (miauczeniem), przychodził ze spaceru wtedy gdy mu kazano,itp... To jest możliwe... :-|
  • 1

#14

michciu.
  • Postów: 350
  • Tematów: 7
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

ja w to nie wierze i jestem sceptykiem w tych sprawach :spadaj: . Możliwe że ktoś wymyślił sobie historię Marcinka, a skoro wybieramy sobie inkarnację, to dlaczego noiektórzy chcą zyć w ubóstwie, żebrać pod kościołem itp.??
  • 0

#15

M_lenka.
  • Postów: 41
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Moze zaplanowali sobie szczęscie duchowe a nie materialne? Niektórzy są biedni a szczęsliwi, moze u schyłku zycia cos się wydarzy co wszystko u nich zmieni? Zastanawiałam się kiedys czemu jestem tu gdzie jestem i za każdym razem jak miałąm problem czy ktos w mojej rodzinie to myslałam, ze jestem tu zeby to rozwiazac, zeby to zmienic, bo tylko ja ( jak to dumnie brzmi:P) mogę pomuc...
Teraz myslę trocheinaczej
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u