Skocz do zawartości




Dołączona grafikaSzaraki wesoło wybiegły ze szkoły, zapaliły papierosy, wyciągnęły flasz... eee... to nie tutaj... znaczy się zapraszamy do głosowania w kolejnej edycji Złotych Szaraków!Dołączona grafika


Zdjęcie

Chiny w drodze na księżyc: udany start Chang’e-4R0


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
14 odpowiedzi w tym temacie

#1

Nick.
  • Postów: 1527
  • Tematów: 777
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

0007DH93WJW1F1VD-C122-F4.jpg

Start rakiety CZ-4C z satelitą Queqiao / CNSA

 

20 maja przed północą z Chin wystartowała rakieta nośna CZ-4C. Na pokładzie znajdowała się misja Chang’e 4R – satelita telekomunikacyjny, który pozwoli przeprowadzić misję lądownika i łazika Chang’e 4.

 

Pod koniec roku Chiny planują przeprowadzić misję lądownika i łazika Chang’e 4, która wylądują w kraterze Von Karmana na niewidocznej z Ziemi “ciemnej stronie Księżyca". Misja będzie bazowała sprzęcie rozwiniętym dla Chang’e 3 z 2013 roku.

 

Ponieważ w nadchodzącym przypadku bezpośrednia komunikacja z lądownikiem i łazikiem będzie niemożliwa, koniecznym było wystrzelenie dedykowanego satelity telekomunikacyjnego. Chang’e 4R - nazywany również Queqiao (czyt. Ćueciao) wystartował na pokładzie rakiety nośnej CZ-4C z kosmodromu Xichang o godzinie 23:28, 20 maja.

 

Nazwa pochodzi z chińskiej legendy, w której stado srok raz na rok tworzy most wzdłuż Drogi Mlecznej, który pozwala spotkać się kochankom, Pasterzowi oraz Tkaczce.

 

Będzie to już drugie użycie satelity telekomunikacyjnego w badaniach księżycowych. W 2007 roku japońska sonda Kaguya prowadziła część pomiarów grawitacyjnych przy pomocy dodatkowego satelity przekaźnikowego.

 

Chang’e 4R zostanie umieszczony na punkcie libracyjnym L2 układu Ziemia-Księżyc, z którego możliwa będzie bezpośrednia komunikacja zarówno z Ziemią, jak i sondą po drugiej stronie Księżyca. Punkt L2 znajduje się około 450 tysięcy km od Ziemi i około 60 tysięcy km od planowanego miejsca lądowania Chang’e 4. Do celu satelita powinien dotrzeć w ciągu ośmiu lub dziewięciu dni.

 

0007DH96FEOABRV5-C122-F4.png

Orbita Chang’e 4R / CAST

 

Queqiao został zbudowany przez China Academy of Space Technology (CAST). Waży 425 kg i ma służyć jako przekaźnik przez następne pięć lat. Zasilany jest panelami słonecznymi i wyposażony jest w dużą antenę o szerokości 4,2 metra. Komunikacja z lądownikiem i łazikiem Chang’e 4 będzie odbywać się w pasmach X, zaś ze stacjami naziemnymi w pasmach S.

 

 

20180518_image1.jpg

Schemat komunikacji misji Chang’e 4R / CAST

 

Na pokładzie satelity znajdują się dwa eksperymenty naukowe: NCLE (Netherlands-China Low-Frequency Explorer), prowadzący nasłuch radioastronomiczny w częstotliwościach od 80kHz do 80mHz oraz laserowy miernik odległości.

 

Wraz Queqiao wyniesione zostały również satelity Longjiang 1 i 2, które zostaną umieszczone na orbicie o parametrach 300 x 3000 km wokół Księżyca i będą służyły do pomiarów radiowych oraz interferometrycznych.

 

W przyszłym roku zaplanowane jest wyniesienie kolejnej chińskiej misji księżycowej. Chang’e 5 będzie miała na celu sprowadzenie próbek księżycowych na Ziemię.

źródło


Użytkownik Nick edytował ten post 22.05.2018 - 06:02

  • 2



#2

Nick.
  • Postów: 1527
  • Tematów: 777
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

fe4d418c080b50cf.jpg

Foto: Shutterstock

 

Chińczycy zbadają ciemną stronę Księżyca

 

Wielkimi krokami zbliża się program chińskiej eksploracji Księżyca. Pod koniec maja wysłano satelitę komunikacyjnego, a już niebawem pierwszy satelita poleci na Srebrny Glob. To początek wielkich planów Chin.

 

Chińczycy od lat dużo mówili na temat swoich planów podboju Księżyca. I jak widać, wcale nie blefowali. W ciągu kilku lat postawili ogromne kroki w kierunku eksploracji naszego jedynego naturalnego satelity.

 

Chińska Narodowa Agencja Kosmiczna ogłosiła swój kolejny plan związany z podbojem kosmosu. Na początku grudnia 2018 roku wyślą na Księżyc pierwszy łazik oraz lądownik księżycowy. I to w nie byle jakie miejsce. Jako pierwsi w historii, zbadają "ciemną stronę" Księżyca. Miejscem lądowania będzie krater Von Karmana, znajdujący się w okolicach bieguna południowego.

 

 

Pod koniec maja wystrzelono już pierwszą maszynę powiązaną z projektem Chang'e 4 - "Queqiao". Jest to satelita komunikacyjny. Po co wysyłać takie urządzenie, skoro wystarczyłoby umieścić nadajniki w łaziku? Otóż nic bardziej mylnego. Księżyc jest barierą nie do przebicia dla fal elektromagnetycznych. Z tego względu, potrzebny jest punkt pośredni, który będzie odbierać sygnały z Księżyca i przesyłać je na Ziemię i odwrotnie.

 

Łazik księżycowy chińczyków będzie wyposażony w instrumenty umożliwiające dogłębne badanie gruntu oraz pomiar promieniowania Słonecznego.

 

Natomiast lądownik chińczyków będzie analizować skład pyłu księżycowego. Posiada zainstalowane specjalne urządzenia, które pozwolą na analizę zebranych próbek, dwie kamery, spektrometr niskich częstotliwości do pomiarów rozbłysków słonecznych oraz dozymetr neutronowy.

 

Będzie również wykonywać zdjęcia w niskich częstotliwościach. Jest to niemożliwe z powierzchni Ziemi, ze względu na zanieczyszczenie elektromagnetyczne spowodowane ilością urządzeń elektronicznych.

 

Jest jeszcze jedna, bardzo ciekawa funkcja Chang'e 4. Otóż lądownik na swoim pokładzie będzie posiadać pojemnik aluminiowy, w którego wnętrzu... zostaną posadzone ziemniaki i rzodkiewka oraz umieszczone jaja jedwabnika.

 

"Z jaj wyklują się larwy, które w procesie oddychania będą wydalać dwutlenek węgla, natomiast ziemniak i rzodkiewnik poprzez fotosyntezę będą uwalniać do środowiska tlen. W ten sposób mogą wspólnie stworzyć bardzo prymitywny ekosystem na Księżycu" - mówi Zhang Yuanxun, główny projektant misji.

https://tech.wp.pl/c...87493199698049a

 


  • 0



#3

Dager.
  • Postów: 3075
  • Tematów: 63
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Znowu ta "ciemna strona Księżyca"! To tak, jakby ten chiński satelita miał krążyć z wielkim reflektorem i rozświetlać mroki nieznanego. Od lat powtarzany banał, będący niechlubnym świadectwem ignorancji obecnego dziennikarstwa.

Program chińskiej bezzałogowej eksploracji trwa w najlepsze już od 2007 r. i zrealizowano dotąd cztery misje Chang`e - 1, 2, 3 oraz 5-T1. Pierwsze dwie miały na celu dokładne zmapowanie całego księżycowego globu oraz przetestowanie różnych manewrów orbitalnych. Zadaniem trzeciej misji Ch-3 było opanowanie techniki lądowania oraz test samobieżnego łazika z napędem elektrycznym. Czwarta misja Ch-5-T1 była testem kapsuły powrotnej, która dokonała oblotu Księżyca w październiku 2014 r. i pomyślnie powróciła na Ziemię.

Zapowiadana na grudzień misja Ch-4, niejako będzie powtórką misji Ch-3, natomiast nowością będzie technika lądowania po niewidocznej z Ziemi stronie Księżyca z użyciem satelity telekomunikacyjnego Ch-4R, który zapewni stałą łączność z lądownikiem i drugim chińskim łazikiem księżycowym.

 

Wszystkie zrealizowane dotąd chińskie misje księżycowe  i zapowiadane kolejne, są demonstratorami technologii, opanowanie których jest niezbędne dla realizacji głównego celu, jakim będzie dotarcie na powierzchnię księżyca chińskich kosmonautów i zbudowanie tam stałej bazy po 2030 r.


  • 2



#4

polskimurzyn.
  • Postów: 1
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Pokazali 2 fotki i koniec. Pewnie zobaczyli coś czego nie powinni teraz wyślą 2 kolejne stwierdza ze nic tam nie ma i utną temat


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro
  • 0

#5

Nick.
  • Postów: 1527
  • Tematów: 777
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

1.jpg

Łazik opuszczający lądownik

 

Chińska sonda Chang’e 4 wylądowała po niewidocznej stronie Księżyca. Przesłała pierwsze zdjęcia

 

Po raz pierwszy obiekt zbudowany przez człowieka wylądował po niewidocznej z Ziemi stronie Księżyca. Chińska sonda Chang’e 4 osiadła tam w nocy, 3 stycznia o 3:26.

 

No trzeba przyznać, że rok zaczął nam się z kosmicznym przytupem. Po bliskim przelocie sondy New Horizons koło planetoidy Ultima Thule mamy kolejną sensację. To pierwsze w historii lądowanie po niewidocznej z Ziemi stronie Księżyca.

 

Chińczycy wystrzelili swoją rakietę Długi Marsz 3B 7 grudnia 2018 roku. Po jednym manewrze korygującym znalazła się ona na orbicie Księżyca, skąd uwolniła sondę. Ostatniej nocy, o godzinie 3:26 lądownik osiadł w rejonie Basenu Biegun Południowy – Aitken. To największy z księżycowych kraterów i jeden z największych kraterów w całym Układzie Słonecznym.

 

Lądowanie trwało 12 minut i, że względu na utrudnioną komunikację z Ziemią, w większości odbyło się autonomicznie. Podczas opadania na powierzchnię Księżyca na wysokości 2 km kamery lądownika oceniły wstępnie miejsce lądowania, a na wysokości 100 m urządzenie dokonało korekty wybierając możliwie gładkie punkt. Na wysokości 2 m nad gruntem silniki hamujące wyłączono i całość opadła na powierzchnię Księżyca.

 

Zdjęcia przedstawiają proces lądowania na Księżycu:

 

2.jpg

 

3.jpg

 

Lądownik składa się z dwóch elementów – stacjonarnego oraz łazika księżycowego. Część stacjonarna ważąca 1200 kg będzie badała m.in. różne rodzaje promieniowania obecne na powierzchni Księżyca i aktywność słoneczną.

 

4.jpg

Widok z lądownika

 

Do najciekawszych eksperymentów należy jednak miniaturowa biosfera. W lądowniku umieszczono jaja jedwabnika wraz z nasionami ziemniaka i rzodkiewnika pospolitego. Całość utrzymywana jest w warunkach bardo zbliżonych do ziemskich – z wyjątkiem niskiej grawitacji. Chińscy badacze chcą sprawdzić, czy zadziała układ, w którym jedwabniki będą wytwarzały potrzebny roślinom dwutlenek węgla, a rośliny – niezbędny jedwabnikom tlen. W ten sposób może powstać stabilny (czasowo) miniaturowy ekosystem. Cały eksperyment jest filmowany.

 

Z kolei łazik o wadze 140 kg ma zwiedzać okolice miejsca lądowania posługując się radarem badającym zarówno powierzchnię, jak i struktury pod nią. Spektrometr pozwoli zbadać skład chemiczny regolitu (czyli księżycowego gruntu) – Chińczycy nie ukrywają, że jednym z ich celów jest ocenienie możliwości eksploatacji zgromadzonych na Księżycu zasobów mineralnych. Ponadto łazik może prowadzić transmisje na żywo z powierzchni Księżyca.

 

A właśnie – skoro już mowa o transmisjach, to warto chwilę zatrzymać się przy komunikacji Chang’e 4 z Ziemią. Niewidoczna strona jest zawsze problemem, bo Księżyc blokuje transmisje radiowe. Dlatego informacje są przesyłane za pośrednictwem satelity Queqiao umieszczonego na orbicie wokół punktu liberacyjnego L2 układu Ziemia-Księżyc. To taki punkt w przestrzeni, gdzie równoważy się siła grawitacji i bezwładności, a umieszczony tam mały obiekt może być stabilny. Satelita stale “widzi” zarówno lądownik, jak i Ziemię i pośredniczy w transmisjach.

 

5.jpg

Schemat lotu, lądowania i komunikacji misji Chang’e 4

 

Przy okazji spostrzeżenie – widać, jak bardzo Chinom nie zależy na komunikowaniu swoich kosmicznych sukcesów poza własnym krajem. Strona Chińskiej Narodowej Agencji Kosmicznej w wersji anglojęzycznej nie ma nawet jednej informacji o lądowaniu. Chińska agencja prasowa udostępniła raptem kilka zdjęć. Ciekawe, jak jest w samych Chinach – czy tam ten sukces jest inaczej komunikowany? Może ktoś wie?

Wszystkie zdjęcia pochodzą z artykułu.

https://www.crazynau...erwsze-zdjecia/

 


  • 1



#6

Anunnaki.
  • Postów: 540
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

OHO pomysł zamkniętej ekosfery wiecznie żywy (i to bardzo dobrze) zamknięta ekosfera jest ciekawym rozwiązaniem bo jeśli spełni ona odpowiednie warunki to  będzie takim organicznym wieczystym ogrodem,każdy z nas chyba próbował hodować jakieś małe roślinki trzymane w zakręconym słoiku. w takich ekosferach można śmiało hodować rośliny a z czasem może drobne zwierzęta roślinożerne np. króliki zające.ważna kwestia to  samowystarczalność takiej bazy bo może się zdarzyć że dostawy z ziemi będą mocno ograniczone.

 

A może Chińczycy  podejmą drugi krok i będzie  nim budowa nawet jednoosobowej bazy doświadczalnej gdzie  zamknięty ekosystem miał za zadanie wyżywić tego jednego człowieka,to nie będzie duży problem bo na podstawowych warzywach przez jakiś czas człowiek da rade tylko taka baza musiała by być rozmiarów kilkunastu hektarów po tym wystarczy zasadzić rośliny i żyć z tego co się ze sobą przywiozło,zapasy powinny się wyczerpać w momencie  pierwszego zbioru plonów i człowiek musiałby się nauczyć mądrze gospodarować tym czym dysponuje, z roślinami nie będzie problemu ani z wodą bo zawsze można przefiltrować wodę i zużyć a to co wydali  wraca do obiegu i de facto woda nie ucieka z zamkniętego ekosystemu.. dla jednej osoby spokojnie starczy 10-15 hektarów upraw i nawet będzie spory naddatek,ale jeśli miała by tam powstać solidna baza to rozmiar samego zamkniętego obiegu musiałby mieć  ogromny rozmiar,sama szklarnia w obieg otwartym (woda dostarczana do roślin z zewnątrz np. z wydobytego lodu,albo dostarczona z ziemi)

 

druga sprawa to rośliny - powinny być modyfikowane genetycznie aby lepiej sobie radziły w warunkach słabej grawitacji aby ich wzrost był ciut szybszy i w zasadzie to wszystko,jeśli w zamkniętym ekosystemie będzie wystarczająco duzo wody to rośliny nie zwiędną z jej braku bo woda bedzie skraplać się na ściankach  budowli z roślinami a obumarłe części roślin opadną na ziemię i z czasem się rozłożą,składniki mineralne "z odzysku" wrócą do gleby i rosnąca roślina ponownie je wykorzysta. jak wiadomo nawet w szklarni trzeba podlewać rośliny i nawet zamknięty ekosystem będzie trzeba podlać ale robi się to dużo rzadziej.koszt utrzymania takiego ekosystemu bedzie dużo niższy niż tradycyjnej szklarni.

 

co hodować w takich zamkniętych ekosystemach? głównie ziemniaki a poza nimi pomidory ogórki marchewkę pietruszkę seler i por też, no i także wypadałoby hodować mech bo on też jest bardzo ważnym składnikiem ekosystemu,z hodowlą drzew owocowych bym się jednak wstrzymał,truskawki poziomki maliny też mogły by być hodowane w takich warunkach.

 

budując bazę na księżycu zyskujemy idealną przestrzeń bo będzie łatwiej wystrzelić coś dalej  np. na marsa i ewentualna kolonizacja marsa odbywała by się z księżyca czyli ludzie z bazy na księżycu z doświadczeniem lecieli by założyć bazę na marsie a ludzie z ziemi zastąpili by ludzi z księżyca.


  • 0

#7

Matejas.
  • Postów: 7
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Czemu na zdjęciu jest tak jasno skoro to ciemna strona księżyca?
  • -1

#8

Nick.
  • Postów: 1527
  • Tematów: 777
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Trochę żartobliwie, ale może tak łatwiej zapamiętać: :)

 

Astrofizyk oskarża Pink Floyd: Nie ma ciemnej strony Księżyca

 

Znany naukowiec zarzuca Floydom, że wprowadzili w błąd miliony osób. Za sprawą swego najsłynniejszego albumu muzycy spopularyzowali termin, nie mający żadnych astronomicznych podstaw.

 

Każdy fan rocka słyszał o „ciemnej stronie Księżyca”. Pojęcie to rozsławił Pink Floyd dzięki swej najważniejszej płycie, „The Dark Side Of The Moon” z 1973. Jak może pamiętacie ze szkoły, z Ziemi zobaczyć możemy tylko jedną półkulę Księżyca. Nie znaczy to jednak, że nasz satelita się nie obraca – jego ruch wokół własnej osi trwa niemal dokładnie tyle, co jego obrót wokół Ziemi. Sprawia to, że Srebrny Glob jest do nas zwrócony przez cały czas tą samą stroną.

 

To właśnie do tego zjawiska nawiązywał Pink Floyd, tytułując swoje albumowe arcydzieło. Zrobił to jednak całkowicie niepoprawnie. To, że widzimy tylko jedną stronę Księżyca wcale nie znaczy, że na drugiej panuje wieczna ciemność. Podobnie jak na Ziemi, na satelicie występuje dzień i noc, choć z powodu jego wolniejszego obrotu wokół własnej osi trwają one dłużej.

 

Pojęcie „ciemnej strony Księżyca” bardzo irytuje astronomów. Za popularność tego błędnego terminu astrofizyk Neil deGrasse Tyson obwinia właśnie Pink Floyd. 
 

Nie ma żadnej ciemnej strony Księżyca. Jest strona widoczna i niewidoczna z Ziemi. Ale obie strony Księżyca otrzymują światło słoneczne w ciągu miesiąca.

 

Fakt, że Pink Floyd miał album z takim tytułem sprawił, że spędziłem całe dekady w mojej pracy nauczyciela, by to odkręcić w świadomości ludzi. Gdybym miał wehikuł czasu, cofnąłbym się i zmienił tytuł na „The Far Side Of The Moon” („Niewidoczna strona Księżyca”), dzięki czemu odzyskałbym setki godzin mojego życia.

[...]

https://www.antyradi...-Ksiezyca-16819


Użytkownik Nick edytował ten post 06.01.2019 - 19:52

  • 0



#9

Matejas.
  • Postów: 7
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

To ciekawe, całe życie sie człowiek uczy, dzięki :)
  • 0

#10

ppp.
  • Postów: 546
  • Tematów: 29
Reputacja Żałośnie niska
Reputacja

Napisano

"Ludzie muszą opuścić Ziemię"


  • 0

#11

Nick.
  • Postów: 1527
  • Tematów: 777
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Chińska roślinka umarła po 212 godzinach na Księżycu

 

Chińska agencja kosmiczna niedawno z dumą oznajmiała światu umieszczenie po niewidocznej stronie Księżyca lądownika Chang'e 4. Historyczne lądowanie miało miejsce zaraz po Nowym Roku, a 3 stycznia z lądownika wyjechał łazik Yutu 2 i rozpoczęły się eksperymenty.

 

Jednym z celów misji była próba wyhodowania na powierzchni Księżyca nasion bawełny, rzepaku, rzeżuchy (chodziło dokładnie o rzodkiewnika, arabidopsis), ziemniaków, a także drożdży i muszek owocówek. Wykiełkowała jedynie bawełna. Zdjęcia jej niewielkich listków obiegły świat. Jednak Chińczycy oświadczyli właśnie, że roślina nie przeżyła nadejścia księżycowej nocy i umarła. Życie na Księżycu made in China trwało 212 godzin.

 

Początki zawsze są trudne

 

Nocą warunki panujące po niewidocznej stronie naszego satelity są trudne. Temperatura spada do -170 stopni Celsjusza. Minibiosfera znajdująca się na pokładzie Chang'e 4 jej nie przetrzymała.

 

Chińczycy umieścili nasiona, drożdże i larwy muszek w cylindrze o wysokości niecałych 18 cm. Po wylądowaniu, aparatura włączyła system zaprojektowany do podtrzymywania życia i życie w takich próbnych warunkach miało się rozpocząć. Na fragmencie ziemskiej gleby przyjęła się tylko bawełna, pozostałe organizmy nie zareagowały na starania naukowców.

 

12 stycznia miejsce lądowania zaczęło pogrążać się w ciemnościach trwającej 14 dni księżycowej, mroźnej nocy.

 

Chińscy naukowcy twierdzą, że wyłączyli zasilanie cylindra, ponieważ nadejście nowego dwutygodniowego "dnia" na Księżycu nie powinno już niczego zmienić. Zamarznięte podczas nocy nasiona ich zdaniem rozłożą się, gdy nadejdą wyższe temperatury. Rozpiętość temperatur między dniem a nocą sięga tam ponad 350 stopni Celsjusza, za dnia notuje się ponad 123 stopnie Celsjusza.

 

Problem trzech ciał i bawełny

 

Lądowanie sondy na niezbadanej wcześniej stronie Księżyca działa na wyobraźnię. Chińczycy snują plany o budowie księżycowej bazy, której elementy można by na miejscu drukować w 3D. Problem z cyklami życia i śmierci, wzrostu w cieple oraz zamierania w obliczu lodowatej nocy przypomina Chińczykom najsłynniejszą w ich dotychczasowej historii powieść science fiction "Problem trzech ciał". Trylogia autorstwa pisarza Liu Cixina zdobyła uznanie byłego prezydenta USA, Baracka Obamy i od tego momentu zaczął ją czytać cały świat.

 

W opisanym tam świecie do Ziemi zbliża się obca cywilizacja Trisolaris z układu gwiazdy podwójnej. Niemożliwe do określenia orbity trzech słońc występujących w pozaziemskich świecie stają się powodem szukania innego środowiska i tytułowym "problemem trzech ciał". Kosmici oswajają wybranych mieszkańców Ziemi ze swoim sposobem zmagania się z życiem, przedstawiając im egzystencję na własnej planecie jako niekończący się cykl budowy i upadku cywilizacji.

 

Ze względu na to, że układ trzech słońc pozostaje matematycznie nieprzewidywalny, prędzej czy później istoty giną palone wielkim żarem lub rozpadają się w pył od zimna. Próba numer jeden na Księżycu wytrzymała 212 godzin, osiągając stadium kiełkującej bawełny. Potem może być już tylko lepiej.

https://businessinsi...dzinach/zbkrqyd

 

 

 
 
 

Użytkownik Nick edytował ten post 19.01.2019 - 23:11

  • 1



#12

Anunnaki.
  • Postów: 540
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

kolejna misja bedzie zapewne lepiej przygotowana i  prędzej uda się wyhodować kolejne roślinki tylko musza zabezpieczyć mini ekosferę przed rpzegrzaniem i przechłodzeniem


  • 0

#13

Nick.
  • Postów: 1527
  • Tematów: 777
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Chińska sonda kosmiczna Chang'e 4, która 3 stycznia wylądowała na odwrotnej stronie Księżyca, wyszła z trybu snu, aby kontynuować misję - przekazuje Centralna Telewizja Chińska (CCTV).

 

„Chińska sonda księżycowa Chang'e 4 «wybudziła się» w środę w tym tygodniu o godz. 20:39 czasu pekińskiego (13:39 czasu polskiego), aby kontynuować swoją misję na Księżycu" — poinformowano.

 

Łazik Yutu-2, wchodzący w skład aparatu, wyszedł z trybu uśpienia około 40 minut wcześniej — podkreśliła CCTV.

 

Tryb drzemki na aparacie kosmicznym był włączony przez 2 tygodnie — zaznaczono.

 

Wcześniej NASA poinformowała, że współpracuje z Chińską Narodową Agencją Kosmiczną w ramach projektów eksploracji Księżyca.

https://pl.sputnikne...inski-parasol-/

 

Noc na Księżycu zimniejsza niż sądzono

 

Chiński lądownik księżycowy obudził się po dwóch tygodniach hibernacji i odkrył, że temperatury podczas księżycowej nocy na niewidocznej stronie Księżyca są niższe niż uważano wcześniej.

 

Lądownik Chang’e-4 jako pierwszy w historii wylądował na niewidocznej z Ziemi stronie Księżyca 3 stycznia br.

 

W trakcie księżycowej nocy temperatury na powierzchni spadły do -190 stopni Celsjusza, co było niższą wartością niż naukowcy oczekiwali.

Nocne temperatury zostały zmierzone przez lądownik po tym jak wczoraj wybudził się z trwającej dwa tygodnie hibernacji.

 

Zarejestrowane temperatury są niższe niż rejestrowane w trakcie amerykańskich misji, które lądowały na widocznej stronie Księżyca – mówi dyrektor misji Chang’e-4, Zhang He.

 

“Na różnicę temperatur najprawdopodobniej wpływ ma odmienny skład chemiczny materiału pokrywającego powierzchnię na obu stronach Księżyca” dodaje He.

 

Łazik Yutu-2 także wznowił pracę zgodnie z planem 29 stycznia. W najbliższym czasie łazik będzie wykonywał eksperymenty w Kraterze Von Karmana – poinformowała agencja CNSA.

 

Chang’e-4 wyposażony jest w instrumenty opracowane przez naukowców z Szwecji, Niemiec i Chin. Jego zadaniem jest badanie środowiska księżycowego, promieniowania kosmicznego oraz oddziaływań zachodzących na styku wiatru słonecznego i powierzchni Księżyca.

 

Instrumenty naukowe znajdujące się na powierzchni poprzedniej misji księżycowej Chang’e-3 wysłanej w 2013 roku wytrzymały ponad 60 księżycowych nocy i wciąż wykonują badania.

https://www.pulskosm...za-niz-sadzono/

 
 
 

Użytkownik Nick edytował ten post 03.02.2019 - 16:58

  • 0



#14

Nick.
  • Postów: 1527
  • Tematów: 777
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Postępy misji Chang’e 4

 

change-4-ksiezyc-002-702x336.jpg

Zdjęcie z początku misji łazika Yutu-2, opublikowane pod koniec marca 2019 / Credits- CNSA

 

isja Chang’e 4 to druga chińska wyprawa na powierzchnię Srebrnego Globu. Poprzednia – Chang’e 3 z powodzeniem wylądowała 14 grudnia 2013 roku. Było to pierwsze miękkie lądowanie na Księżycu od 37 lat, od czasów radzieckiej misji Łuna 24.

 

Lądowanie Chang’e 4 nastąpiło 3 stycznia 2019 o godzinie 03:26 CET i przebiegło bez problemów. Jest to pierwsze kontrolowane miękkie lądowanie po niewidocznej z Ziemi stronie Księżyca. Chang’e 4 wylądował w regionie krateru Von Kármán’a, będącego częścią Basenu Biegun Południowy – Aitken. Ten region jest interesujący z uwagi na lód wodny, który zalega we wnętrzu niektórych z kraterów, do których nie dociera światło słoneczne.

 

Kilka godzin po lądowaniu na powierzchnię Srebrnego Globu zjechał łazik Yutu-2. Jest to już drugi chiński łazik, który porusza się po Księżycu. Łazik Yutu-2 przejechał kilka metrów, po czym zatrzymał się na okres “księżycowego południa”, w trakcie którego wysokie temperatury powierzchni mogą stanowić pewne zagrożenie na pokładowych systemów pojazdu. Z tej “sjesty” łazik został wybudzony 10 stycznia. Następnie kilka dni później rozpoczęła się pierwsza noc księżycowa, w trakcie której łazik Yutu-2 został wprowadzony w stan elektronicznej hibernacji.

 

Niebawem rozpocznie się czwarty dzień misji Chang’e 4. Do końca trzeciego dnia misji łazik Yutu-2 funkcjonował prawidłowo. Z dostępnych zdjęć wynika, że łazik przejechał ponad sto metrów w kierunku północno-zachodnim od lądownika Chang’e 4.

 

Chiny dość oszczędnie informują o misji Chang’e 4. W ostatnich dniach doszło jednak do publikacji kilku ciekawych informacji oraz danych. Opublikowano m.in. jedno ze zdjęć z pierwszego dnia misji oraz mapę przejazdu Yutu-2 (ze stanem na 21 marca).

 

change-4-ksiezyc-003-1024x723.jpg

 

W porównaniu z radzieckimi łazikami Łunochód, dystans ponad stu metrów wydaje się być dość skromny. Warto tu jednak zauważyć, ze Yutu-2 jest bardzo małym pojazdem (140 kg, 1,5 x 1,0 x 1,0 metra) – Łunochody 1 i 2 były znacznie większe (840 kg, 1,35 x 1,6 x 1,7 m).

https://kosmonauta.n...misji-change-4/

 
 
 


  • 0



#15

rsk1990.
  • Postów: 18
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Znaczy co, że po ciemnej stronie nie ma nazistów? Cholerny Iron Sky :szczerb:


  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u