Skocz do zawartości




Zdjęcie

UFO nad McMinnville


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
11 odpowiedzi w tym temacie

#1

Nick.
  • Postów: 1527
  • Tematów: 777
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Saucerville_6-886x587.jpg

 

 

11 maja 1950 r., Evelyn Trent karmiła właśnie króliki na swojej farmie niedaleko McMinnville w stanie Oregon, kiedy na niebie pojawił się dziwny obiekt. Wyglądał jak wielki spadochron bez linek, błyszczący srebrzyście z odcieniem brązu. Widok był zaskakujący i oczywisty jednocześnie. Nie było mowy o jakimś przywidzeniu. Nie zastanawiając się pobiegła do domu zawołać swojego męża krzycząc żeby zabrał aparat fotograficzny. Kiedy jej mąż Paul wyszedł na zewnątrz natychmiast dostrzegł obiekt na niebie.

 

Był błyszczący, okrągły i nie miał skrzydeł. Powoli krążył w powietrzu oddalając się w kierunku zachodnim. Nie zastanawiając się długo podniósł składanego Kodaka Roamera do oka i zdążył kliknąć dwa zdjęcia zanim obiekt zniknął w wieczornej mgle. Wszystko to trwało nie więcej niż 30 sekund. Zdjęcia okazały się być bardzo udane i szybko stały się najsławniejszymi zdjęciami w hrabstwie Yamhill.

 

Saucerville_1.jpg

 

Saucerville_2.jpg

 

Aparat, którym Paul Trent zrobił zdjęcia UFO rejestrował obraz na kliszy. Był to w końcu rok 1950 i o zapisie cyfrowym nie było mowy nawet w książkach sci-fi. Nie od razu oddał kliszę do wywołania. Zostały na niej jeszcze trzy wolne klatki na których uwiecznił rodzinny piknik z okazji Dnia Matki. Paul nie wierzył że sfotografował UFO – był pewien, że na niebie pojawił się jeden z tajnych wojskowych pojazdów i obawiał się, że to wróży kłopoty. Kiedy zdjęcia wreszcie wywołano niechętnie pokazywał je znajomym, którzy zachęcali go, aby wysłał je do lokalnej gazety.

 

W końcu dał się przekonać i dwie fotografie zamieścił w swoim czerwcowym wydaniu: “The McMinnville Telephone Register” a potem “The Oregonian”. Krótko potem zdjęcia opublikowały gazety z Portland i Los Angeles. Informację na temat latającego spodka nad Oregon przekazały też mające międzynarodowy zasięg serwisy radiowe International News Service i Associated Press, Zdjęcia zobaczyli redaktorzy magazynu “Life” – wówczas był to najpopularniejszy magazyn w USA – i również je opublikowali. W ciągu miesiąca cała Ameryka wiedziała już o tym wydarzeniu i na McMinnville zaczęto mówić Saucerville.

 

Znana osobowość radiowa tamtych czasów – Frank Edwards – zrobił olbrzymie powiększenia zdjęć i osobiście zawiózł je do Pentagonu, gdzie jak opowiadał, wzbudził nimi sensację. Magazyn “The McMinnville Telephone Register”, który jako pierwszy opublikował całą historię był zasypany prośbami o przysłanie historycznego numeru. Dodrukowano ekstra 10 tys. kopii, które rozesłano po całych Stanach, 10 centów za sztukę. Trentow zaproszono nawet do programu telewizyjnego w Nowym Jorku aby przed kamerami opowiedzieli swoją historię. Co ciekawe, w Nowym Jorku poproszono ich o negatywy fotografii w celu ich skopiowania. Kiedy Trentowie po programie poprosili o ich zwrot, powiedziano im w telewizji, że gdzieś się zapodziały i nie można ich znależć. Tymczasem historia o latającym spodku sprzedawała się jak ciepłe bułeczki.

 

Saucerville_4.jpg

 

Wkrótce w domu Trentów pojawili się śledczy z US Air Force a także z FBI. Trentowie opisali wszystko co widzieli a śledczy kiwali ze zrozumieniem głowami. Słyszeli wielokrotnie podobne historie, które najczęściej dało się wytłumaczyć w prozaiczny sposób, gdy omyłkowo brano za UFO balony, samoloty a nawet planetę Wenus, mocno rozjarzoną na nocnym niebie. Ten przypadek był jednak zupełnie inny, bo zjawisko zostało sfotografowane i nie było wątpliwości, że był to latający spodek. Evelyn Trent widziała latające spodki już wcześniej i to trzykrotnie. W wywiadzie dla “The Oregonian” powiedziała, że nikt nie chciał jej uwierzyć.

 

Saucerville_5.jpg

 

17 lat później, w 1967 r. powołano komisję do spraw zbadania zjawiska UFO pod przewodnictwem fizyka nuklearnego Edwarda Condona. W opublikowanym, liczącym sobie 950 stron raporcie pt.: “Scientific Study of Unidentified Flying Objects” (“Studium naukowe nad UFO”) odrzucono niemalże wszystkie zgłoszone przypadki dodając na koniec:

 

“Co najmniej jeden sfotografowany przypadek obiektu o kształcie dysku widziany nad Oregon, został sklasyfikowany jako trudny do wytłumaczenia”.

 

Analiza fotografii wykazała, że zdjęcia są prawdziwe, podobnie jak zeznanie Trentów.

 

    “Przypadek ten jest jednym z kilku raportów na temat UFO – kontynuowano w raporcie – w którym wszystkie przeanalizowane czynniki: geometryczne, psychologiczne i fizyczne wydają się być spójne wobec faktu, że niezwykły latający obiekt, srebrzysty, metaliczny, o kształcie dysku, mający kilkadziesiąt metrów średnicy i ewidentnie nienaturalny przeleciał w zasięgu wzroku dwóch świadków”.

 

Zdjęcia zrobione przez Paula Trenta przebadało wielu specjalistów i nie ulegało wątpliwości, że są autentyczne, podobnie jak negatywy, które w magiczny sposób się odnalazły i weszły do ewidencji Komitetu Condona. Odesłano je później do “The McMinville Telephone Register” i to dopiero w 1970 r. Trentowie nie chcieli ich z powrotem. Okazało się, że ktoś je przyciął, odcinając obraz dookoła spodka. Negatywy te zbadał raz jeszcze fizyk optyczny, dr Bruce Maccabee. Maccabee pracował dla US Naval Surface Warfare Center jako analityk fotograficzny, poddając fotografie i negatywy wszelkim możliwym testom. On również nie miał wątpliwości co do autentyczności zdjęć.

 

Saucerville_3.jpg

 

Evelyn Trent zmarła w 1997 r a jej mąż rok póżniej. Od czasu publikacji ich historii w magazynie “Life” i po wywiadzie udzielonym nowojorskiej telewizji stali się lokalnymi celebrytami. UFO z kolei stało się natychmiast częścią lokalnego folkloru i co roku w maju organizowana jest tam wielka parada. Pojawiają się na niej takie osobistości ufologicznego światka jak Travis Walton, Stanton Friedman, Peter Davenport czy Linda Moulton-Howe. Evelyn Trent do końca swojego życia z jednakowym entuzjazmem opowiadała swoje pamiętne przeżycie, ale wyraźnie ciążyła jej popularność. W jednym z wywiadów powiedziała:

 

    “Nigdy nie zrobię następnego zdjęcia. Mam dosyć rozgłosu.”

 

Jej mąż też niechętnie odpowiadał na pytania ciekawskich.

 

    “Zrobiłem zdjęcia – mówił – ale ich nie chcę. To co wiem na pewno to, że mamy z nimi same kłopoty”.

 

Tymczasem w McMinville planuje sie następny, 19-sty już w kolejności festiwal UFO, który odbędzie się w maju 2018 r. Dwa zdjęcia latającego spodka z McMinnville (Saucerville) nadal są uważane za jeden z najlepszych dowodów na istnienie UFO jaki znamy. 30 sekund zmieniło nie tylko życie skromnego małżeństwa z Oregon, ale także na zawsze trafiło do kanonu UFO.

 

źródło

Wszystkie fotografie pochodzą z artykułu.

 


  • 6



#2

Wszystko.
  • Postów: 9439
  • Tematów: 72
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

To raczej nie było prawdziwe ufo, tylko mały obiekt zawieszony na sznurku na tych przewodach linii niskiego napięcia. Najpewniej jest to lusterko boczne z forda f100, 

takie jak to:

9835964-1965-ford-f100-std-c.jpgArtykuł o tym przypadku jest na wiki https://en.wikipedia...UFO_photographs





#3

Churchyard dweller.
  • Postów: 356
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

"Evelyn Trent widziała latające spodki już wcześniej i to trzykrotnie".

I wtedy jakos nie biegla po meza krzyczac zeby zrobil zdjecia? Moze nie bylo go w domu. Kobieta 4 razy zauwaza Ufo, a facet wcale.

Ludzka naiwnosc mnie przeraza. Widac linie napiecia i nikt nie pomysli ze gosciu cos zawiesil i zrobil zdjecia.

"Zdjęcia zrobione przez Paula Trenta przebadało wielu specjalistów i nie ulegało wątpliwości, że są autentyczne".

Bo sa utentyczne. Tylko ze nie ma na nich ufo. Nie wiem jak byla rozwinieta technika analizy zdjec w latach 50, ale chyba dalo sie zalozyc ze obiekt jest maly i w bliskiej odleglosci. Fotoamatorzy badali zdjecia Zdanow i doszli tam do takich wnioskow, a Nautilus ma swoje "wyliczenia" ze obiekt ma na 100% kilka metrow srednicy.

Przynajmniej ten Trent (czy ktokolwiek kto wymyslil ta akcje) byl bardziej pomyslowy i uzyl lusterka, a nie jakichs sklejonych garnkow jak w Zdanach.
  • 1

#4

noxili.
  • Postów: 2764
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Przynajmniej ten Trent (czy ktokolwiek kto wymyslil ta akcje) byl bardziej pomyslowy i uzyl lusterka, a nie jakichs sklejonych garnkow jak w Zdanach.

 

Głownie dlatego, że wtedy kuchenne miski czy garnki były pokryte masą ceramiczną i to jeszcze z malowanymi wzorkami .Inox nie był zbyt popularny , a chromowania niezbyt trwałe. Garnek, miska czy talerz   straciłby chromowania przy kontakcie z gorąca wodą.Więc nikt nie robił (i nie robi) chromowanych garnków. Teraz jest popularny inox (stal nierdzewna) wtedy to było raczej b.drogie(więc nikt nimi nie rzucał nawet jeżeli  by je miał) i stosowne przez wojsko czy przemysł. Musiał użyć czegoś z motoryzacji bo tylko tam były elementy błyszczące czy chromowane.i to jeszcze na skupie złomu. Dzisiaj nawet miski dla psów są często z inoxa.

 

YBQjIgR.jpg


  • 0



#5

Legendarny..

    King of Nothing, Slave to No One

  • Postów: 957
  • Tematów: 185
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

To raczej nie było prawdziwe ufo, tylko mały obiekt zawieszony na sznurku na tych przewodach linii niskiego napięcia. Najpewniej jest to lusterko boczne z forda f100, 

 

Skąd wiesz, że akurat Forda F100? Bo na Wikipedii tak napisali?

 

Ludzka naiwnosc mnie przeraza. Widac linie napiecia i nikt nie pomysli ze gosciu cos zawiesil i zrobil zdjecia.

 

Właśnie pomyślał, nawet jest o tym na Wikipedii więc pewnikiem musi to być właściwie wyjaśnienie. Mnie też przeraża naiwność, tym razem sceptyków - wystarczy, że jeden zarzuci banalnym wyjaśnieniem, którego nie sposób udowodnić, a reszta jak chórek wyśpiewuje to niczym namacalnie potwierdzony fakt. 

 

 

Bo sa utentyczne. Tylko ze nie ma na nich ufo. Nie wiem jak byla rozwinieta technika analizy zdjec w latach 50, ale chyba dalo sie zalozyc ze obiekt jest maly i w bliskiej odleglosci.

 

Ale po co cokolwiek "zakładać"? Rzetelne śledztwo polega na przebadaniu każdej możliwości bez zakładania prawdziwości któregokolwiek na wstępie. Ja też nie wiem jak wyglądała technika analizy zdjęć w latach 50. i dlatego nie wypowiadam się z pewnością siebie cechującą eksperta, jako laik jestem za to gotów udzielić kredytu zaufania komuś kto się zna - jak na przykład fizyk optyczny z doktoratem i doświadczeniem w pracy przy analizie fotografii dla US Navy. Poza tym pozostaje mi już tylko własny rozum i intuicja, a te mi mówią, że...

 

Tylko na drugim zdjęciu widać linie niskiego napięcia na których mógłby być zawieszony obiekt z pierwszego. Na drugim zdjęciu jednak obiekt jest już znacznie mniej wyraźny jakby faktycznie wleciał w jakąś mgłę czy chmurę, o czym wspominali Trentowie, przy czym widać, że zmienił również położenie w stosunku do dachu po lewej i pozycję w stosunku do aparatu - wydaje się, że widoczny jest od boku, a nie, jak na pierwszym zdjęciu, od dołu. Oczywiście lusterko można by w czasie między wykonaniem pierwszego i drugiego zdjęcia przewiesić - w każdym razie obiekt się przemieścił, ale nie wygląda na coś znajdującego się blisko obiektywu co można by jeszcze powiedzieć o pierwszym zdjęciu. Jeśli obiekt był błyszczący, przyjmijmy że jak chromowany, bo zarówno Trentowie tak go opisali jak i lusterko podane za możliwe wyjaśnienie tak wygląda, i znajdowałby się blisko aparatu to wydaje mi się, że powinien być widoczny co najmniej jasny kolor. Na drugim zdjęciu jednak ani nie widać połysku, ani obiekt nawet nie jest jasny - ostatnim z czym by mi się skojarzył jest chromowane lusterko dyndające kilka do kilkunastu metrów przed aparatem. Znowu logicznym wyjaśnieniem wydaje się być odległość oraz zamglenie.

 

Wyjaśnienie sprawy jako małego obiektu zwisającego przed obiektywem nie ma solidnych podstaw. Jedyną przesłanką są te nieszczęsne linie niskiego napięcia na których faktycznie dałoby się coś powiesić. Jedyne co wówczas sceptycy mogli skojarzyć z kształtem uchwyconego obiektu było chromowane lusterko samochodu, nie sposób jednak jednoznacznie stwierdzić niczego poza ogólnym kształtem, co mogłoby to potwierdzać. Powagi tej teorii odejmują próby doszukiwania się na zdjęciach linki, której nie widać, stwierdzania po nich pory dnia w jakich zostały wykonane (zdaniem sceptycznych badaczy rankiem, a nie wieczorem jak twierdzili Trentowie) czy argumentowanie, że Trentowie wszystko zmyślili, bo na przestrzeni lat zmieniała się nieco ich wersja wydarzeń. Wygląda to na próbę naciągania faktów pod teorię i jest nieprzekonywujące. Chyba najbardziej przekonywująco podsumowała przypadek komisja z 1967 r. - "sklasyfikowany jako trudny do wytłumaczenia”.


  • 2



#6

Churchyard dweller.
  • Postów: 356
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

@Legendarny
Napisalem "zalozyc" w innym sensie. W przypadku Zdanow bylo chyba tak, ze byly dwie rownorzedne opcje: albo ze obiekt jest maly i blisko albo duzy i daleko. I chodzilo mi czy badacze zdjecia z McMinville wykluczyli jednoznacznie ta pierwsza opcje, a ten watek nie jest poruszony. Moze sie tu wypowie jakis spec od foto.

Ja sie nie upieram ze to jest lusterko forda f100. To moze byc jakis inny przedmiot albo obiekt Ufo ale ziemskiego pochodzenia np. wojskowy.

McMinville liczylo w 1950 ok. 6,6 tys. mieszkancow. Farma Trentow znajdowala sie de facto 15 km od miasta. Mnie ciekawi po co Ufo mialoby sie pojawiac tam kilkukrotnie (Trentowa mowi o 4 wizytach, ale moglo byc ich niezauwazonych wiecej). Czemu nie widzial go nikt inny w pobliskim obszarze? Rozumiem ze Ufo pojawialo sie non stop w tym samym miejscu i po chwili znikalo. Ale przeciez oddalalo sie w jakims kierunku. Czemu nie wyladowalo na farmie jak u rolnika z Emilcina i nie nawiazalo kontaktu albo nie zrobilo kregow? Oczywiscie pojawi sie argument, ze pytania sa bezzasadne bo to kosmici i jakis cel mieli.

Widze, ze nie natrudziles sie nawet zeby zobaczyc zdjecia w google grafika. To pierwsze zdjecie jest tu uciete, na oryginalach sa linie napiecia nad obiektem.

Nie jesten specem od foto ale wydaje mi sie ze wystarczy sie troche przesunac podczas robienia zdjecia i juz odleglosci, perspektywa na nim wyglada inaczej. Nie trzeba nawet przewieszac obiektu. To ze nie widac linki nie znaczy ze jej nie ma, taka np. zylka wedkarska chyba bedzie niewidoczna na zdjeciu.

Reasumujac, my sceptycy nie podazamy jak stado baranow za info w wiki, ale mamy swoj rozum i szukamy racjonalnych rozwiazan. Ja moge odbic paleczke i stwierdzic, ze ktos powiedzial nieweryfikowalny banal ze to kosmici a reszta wyspiewuje to niczym fakt.

W Ufo w Zdanach tez wierzysz?
  • 0

#7

Legendarny..

    King of Nothing, Slave to No One

  • Postów: 957
  • Tematów: 185
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

McMinville liczylo w 1950 ok. 6,6 tys. mieszkancow. Farma Trentow znajdowala sie de facto 15 km od miasta. Mnie ciekawi po co Ufo mialoby sie pojawiac tam kilkukrotnie (Trentowa mowi o 4 wizytach, ale moglo byc ich niezauwazonych wiecej). Czemu nie widzial go nikt inny w pobliskim obszarze? Rozumiem ze Ufo pojawialo sie non stop w tym samym miejscu i po chwili znikalo. Ale przeciez oddalalo sie w jakims kierunku. Czemu nie wyladowalo na farmie jak u rolnika z Emilcina i nie nawiazalo kontaktu albo nie zrobilo kregow? Oczywiscie pojawi sie argument, ze pytania sa bezzasadne bo to kosmici i jakis cel mieli.

 

Nie są bezzasadne, ale prawdopodobnie nie usłyszysz na nie odpowiedzi. Mamy tylko dwa nienajlepszej jakości zdjęcia i historyjki pary prostych ludzi, którzy sami nie wiedzą co widzieli i nie ma pewności czy faktycznie widzieli (bo ja nie wykluczam, że kłamią - twierdzę tylko, że nie sposób tego stwierdzić po zdjęciach). Kosmici to równie banalne wyjaśnienie wobec fenomenu UFO co oskarżanie autorów fotografii o wieszanie lusterek na liniach.

 

 

Widze, ze nie natrudziles sie nawet zeby zobaczyc zdjecia w google grafika. To pierwsze zdjecie jest tu uciete, na oryginalach sa linie napiecia nad obiektem.

 

Nie chodziło mi o to, że ich nie ma, tylko że nie widać. Skoro zakładam cały czas, że oba zdjęcia zostały zrobione z tego samego miejsca to nie mogę zakładać, że w jednym momencie linie są a w drugim ich nie ma. Nieważne, nieporozumienie.

 

 

Nie jesten specem od foto ale wydaje mi sie ze wystarczy sie troche przesunac podczas robienia zdjecia i juz odleglosci, perspektywa na nim wyglada inaczej. Nie trzeba nawet przewieszac obiektu.

 

Znaczącą zmianę pozycji obiektywu w stosunku do pobliskiego budynku widocznego po lewej stronie dałoby się zauważyć. W każdym razie, nie wyjaśniałoby to wciąż dlaczego obiekt stał się nagle tak niewyraźny w stosunku do pierwszego zdjęcia, gdzie widać go doskonale.

 

 

Reasumujac, my sceptycy nie podazamy jak stado baranow za info w wiki, ale mamy swoj rozum i szukamy racjonalnych rozwiazan. Ja moge odbic paleczke i stwierdzic, ze ktos powiedzial nieweryfikowalny banal ze to kosmici a reszta wyspiewuje to niczym fakt.

 

Nawet się już nie staracie ze swoimi "sceptycznymi" wyjaśnieniami, rozleniwiliście się z braku zwolenników na forum. Wszystko zarzucił zdjęciem i artykułem z Wikipedii, Ty powtórzyłeś teorię o lusterku jakby to już było udowodnione i "problem solved". Dobry sceptycyzm się ceni, ale to jest zwyczajne lenistwo. A piłeczkę w niewłaściwą stronę odbiłeś.

 

 

W Ufo w Zdanach tez wierzysz?

 

Nie znam tej sprawy na tyle dobrze. Widzę, że zostałem wzięty za ufoentuzjastę, bo skrytykowałem leniwy i obłudny sceptycyzm polegający na wykluczaniu czegoś bez solidnych podstaw. Doprawdy binarny sposób postrzegania świata. 


  • 2



#8

Churchyard dweller.
  • Postów: 356
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Legendarny

Nikt z nas nie uznal teorii o lusterku za jedyne niepodwazalne wyjasnienie. Wszystko wyraznie napisal: "To RACZEJ nie bylo prawdziwe ufo", ja tez napisalem, ze jestem otwarty na inne wyjasnienia. Nawet na obiekt pozaziemski, bo nie wykluczam istnienia obcej cywilizacji gdzies we wszechswiecie.

Ale istnienie kosmitow nie jest do tej pory udowodnione. Skoro nie jest, to zakladam ze obiekt na zdjeciu to dzielo ludzkie. Nie da sie wykluczyc ze jest to obiekt zawieszony na lince (lub rzucony), wiec przyjmuje ze tak jest, bo jest to najbardziej prawdopodobne i racjonalne wyjasnienie.

Piszesz ze to sceptycy sa leniwi, a ty zglebiles i zbadales ten temat? Przeczytales raporty, wyniki badan, przesluchania swiadkow, analizowales zdjecia itp.? Zrobiles cos w kierunku zeby udowodnic teze o ufo? Pewnie nie. Sam przyjales wyjasnienia zwolennikow na wiare, bez wlasnego sprawdzenia, wiec Tobie tez mozna zarzucic lenistwo i akceptacje narzuconych przez innych, nieudowadnialych wyjasnien.

Użytkownik Color Coelestinus edytował ten post 15.02.2018 - 18:14

  • 0

#9

noxili.
  • Postów: 2764
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

faktycznie widzieli (

bo ja nie wykluczam, że kłamią - twierdzę tylko, że nie sposób tego stwierdzić po zdjęciach).

 

 Bzdury opowiadasz ,bo właśnie ze można .Autor fake  strzelił sobie w stopę. Przedstawił 2 zdjęcia na których "ufo" jest o zblizonych wymiarach (co oznacza że w czasie  wykonywania fotki były od fotografa prawie w tej samej odległości). Wkrótce po rozgłoszeniu o rzekomej obserwacji zbiegło się sporo fotografów i udokumentowali starannie całe gospodarstwo . To co było na fotkach wystarcza spokojnie do udowodnienia oszustwa.Autor i rodzina "łgali jak najęci"

 

Skany negatywu w dobrej jakości:

 

RfNgBhd.jpg

 

 

nD5JrvM.jpg

 

 

 Od razu mamy spory problem. Tego dnia (i kilka przed i kilka po) była piękna bezchmurna pogoda.Wiemy to z 100% pewnościa bo w McMinnville była stacja pogodowa  ,skąd wysyłano systematyczne dane do  służb pogodowych(do istniejącej od 1870 roku United States Weather Bureau) tworzących prognozy pogodowe choćby dla wojska. Satelitów pogodowych jeszcze nie było wiec służby wciąż utrzymywały gęstą sieć stacji pogodowych. Obie fotki wykonano przy pochmurnej czy mglistej pogodzie. Czyli kłamstwo nr 1.

 

Problem drugi. "Co ten osobnik zrobił jak zobaczył ufo??? 

Zaczął się czołgać po podwórku i to nie w kierunku ufo (albo wprzeciwnie )albo szukać osłony przed"ostrzałem " za winklem budynku 

 

Dokonano analizy i zdjęć  .Majac pomierzone obiekty na zdjęciu (włacznie z pojemnikiem na ścianie i słupami energetycznymi) okazłao sie że .Facet robił zdjęcia klęcząc lub czołgając się. Aparat ma da celowniki tzw sportowy i małe lusterko w obudowie do fotek z nadgłowy lub żabiej perspektywy. 99,9% zdjęć robi się tym wziernikiem .A facet robi coś dziwnego :

Klęczy na podwórzu , robi fotke ostro do góry (żabia perspektywa) podnosi się, naciaga migawkę , ostrożnie przesówa film zwojowy na nowa pozycję uważając by nie przegapić w ciemnym okienku nadruku z nr klatki. Aparat którym robi fotki to Uniwersal Roamer- Kopia Zaisa Iconty. Miałem kiedyś sowiecką Moskwę 5 -też kopię Iconty. Naciągniecie następnej klatki to czas 15-30 s.Jedyna zaleta tych aparatów to to że pięknie się składają w taki jakby kuferek .I złożone mozna po prostu wrzucić do szuflady, kieszeni kurtki.Film to zwojówka czyli pasmo o szerokości 6cm.

W każdym razie" fotograf" robi z wysokości ok 60 cm fotkę wstaje przemieszcza się 2-3 m naciaga aparat i, klęka i robi kolejna fotke. Tak naprawdę to pewne szczegóły wskazują, że druga fotkę zrobił jeszcze później bo ...po zmianie pogody. Na pewno jest to co najmniej 20 sek czyli czas uzbrojenia aparatu. "Ufo" mimo tych cyrków pozostaje praktycznie w tym samym miejscu. :)

 

 

Instrukcja działania tego aparatu.

Abzu7GG.jpg

 

s1tXPEL.jpg

 

10HPfeE.jpg

 

VUD9BKl.jpg

 

Horyzont (płaszczyzna na której był obiektyw aparatu):

 

awLK3NP.jpg

 

 

Pozycja aparatu względem zabudowań i wychodzaca  z triangulacji pozycja"ufo" na podwórku  pod kablami .

 

5In67Nw.gif

 

Komputerowy model scenerii. Słupki czerwone to pozycje aparatu.

 

fFvVyZp.jpg

 

 

Wniosek: obiekt bardzo mały niezbyt odległy od aparatu.

 

Cały tekst analizy :

 

https://ia802303.us....ille Photos.htm


  • 4



#10

Wszystko.
  • Postów: 9439
  • Tematów: 72
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Skąd wiesz, że akurat Forda F100? Bo na Wikipedii tak napisali?

 

 

Bo jest bardzo podobne z wyglądu i kształtu, poza tym był to bardzo popularny model auta w tamtych czasach. Takie wyjaśnienie nie jest moje a podane przez dwóch dziennikarzy w latach osiemdziesiątych.

Tak w ogóle to analiza całego zdarzenia wraz z rysunkami które można znaleźć w linku podanych przez noxiliego jeszcze bardziej przekonuje mnie że obiekt był mały a zdjęcie zostało zrobione z niewielkiej odległości.

W 2013r grupa francuskich sceptyków dokonała dogłębnej analizy omawianych zdjęć. Doszli do wniosku że obiekt jest małym modelem.

Raport, dość skomplikowany, ale po angielsku jest tutaj

http://www.ipaco.fr/...McMinnville.pdf

 

A tutaj dwa zdjęcia, porównanie kształtu obiektu ze zdjęcia z lusterkiem samochodu:

Trent1b.jpg   mir7lgcu.jpg





#11

Legendarny..

    King of Nothing, Slave to No One

  • Postów: 957
  • Tematów: 185
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

Bzdury opowiadasz ,bo właśnie ze można .Autor fake  strzelił sobie w stopę. Przedstawił 2 zdjęcia na których "ufo" jest o zblizonych wymiarach (co oznacza że w czasie  wykonywania fotki były od fotografa prawie w tej samej odległości).

 

To jeszcze o niczym nie świadczy. Relacja mówiła, że obiekt poruszał się powoli, mógł więc zmienić swoją pozycję o niewielką odległość nie zmieniając znacząco odległości od fotografa. Nie nazwałbym tego strzałem w stopę.

 

Nad resztą nie będę się rozwodził, przyznaję - wydaje się, że faktycznie przebadano sprawę w wyczerpujący sposób.

 

 

Piszesz ze to sceptycy sa leniwi, a ty zglebiles i zbadales ten temat? Przeczytales raporty, wyniki badan, przesluchania swiadkow, analizowales zdjecia itp.? Zrobiles cos w kierunku zeby udowodnic teze o ufo? Pewnie nie. Sam przyjales wyjasnienia zwolennikow na wiare, bez wlasnego sprawdzenia, wiec Tobie tez mozna zarzucic lenistwo i akceptacje narzuconych przez innych, nieudowadnialych wyjasnien.

 

Nie miałem zamiaru robić nic żeby udowadniać jakąkolwiek tezę, bo nie popierałem ani przez chwilę żadnej tezy odnośnie natury obiektu uchwyconego na zdjęciach. Już na samym początku stwierdziłem, że się nie znam, dlatego nie wypada mi stawiać żadnych ekspertyz czy jednoznacznie w jakieś wierzyć, poza stwierdzeniem tego co widzę gołym okiem na zdjęciach. Nie przyjąłem do akceptacji żadnych narzuconych przez innych wyjaśnień i piszę o tym już po raz kolejny.

 

Najważniejszą postawioną tu przez mnie tezą była ta o leniwym sceptycyzmie - jak widać prawdziwą, bo gdybym się nie odezwał i nie zaczął polemizować z marnymi wyjaśnieniami to zapewne nie dowiedziałbym się, że istnieje jakiś raport dogłębnie badający okoliczności incydentu. Sam nie byłem na tyle zainteresowany tematem żeby przegrzebywać anglojęzyczne źródła w poszukiwaniu takich materiałów - po prostu nie obchodzi mnie to aż tak bardzo i nawet bym tego tematu nie skomentował gdyby mnie nie zmierziła Twoja nonszalancja. Rzuciłem okiem na parę anglojęzycznych artykułów na ten temat, do nich się odnosiłem pisząc o doszukiwaniu się linki na zdjęciach czy stwierdzaniu pory dnia w których zostały wykonane. To na wysuwającym tezę spoczywa ciężar udowadniania jej, nie na wyrażającym brak przekonania odnośnie wysuniętej tezy. Jak się chce pisać posty w uszczypliwym tonie to warto się na to przygotować, nie zawsze jakiś noxili Cię wyręczy. 


Użytkownik Legendarny. edytował ten post 16.02.2018 - 04:38

  • 1



#12

Churchyard dweller.
  • Postów: 356
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

@Legendarny

 

To na wysuwającym tezę spoczywa ciężar udowadniania jej, nie na wyrażającym brak przekonania odnośnie wysuniętej tezy. Jak się chce pisać posty w uszczypliwym tonie to warto się na to przygotować, nie zawsze jakiś noxili Cię wyręczy.

 

No właśnie, na wysuwającym tezę. Skoro twierdzą, że to Ufo, to niech przedstawią na to jakieś dowody. Bo te 2 zdjęcia dowodem nie są. Tymczasem żadnych dowodów nie przedstawiono, więc nie mam się do czego odnosić. To oni muszą udowodnić nieracjonalną, nadprzyrodzoną tezę, a nie ja racjonalne założenie. Wyobraź sobie że, na tych 2 zdjęciach zamiast przedmiotu w kształcie lusterka mamy różowego jednorożca. I zwolennicy twierdzą, że to pozaziemskie zwierzę odwiedziło McMinnville, a ja, że to zabawka zawieszona na liniach napięcia. I czy ja muszę udowadniać, że to zabawka czy oni, że to kosmiczne zwierzę?

 

I nikt mnie nie musi wyręczać. Wszystko wkleił Ci raport po Twoim uszczypliwym wpisie, że skąd wie, że to lusterko? A może on już wcześniej znalazł i czytał raport, ale nie musi zamieszczać wszystkiego jak na tacy, z pośpiechem,  bo zwolennicy się domagają wyjaśnień. Ja np. w Zdanach widziałem od razu garnki i nie muszę tam jechać i sam nimi rzucać, żeby mnie ktoś nie posądził o leniwy sceptycyzm. Inni pojechali, sprawdzili i wykazali, że Ufo to ściema, i chwała im za poświęcony czas, ale mi się nie chce badać i analizować każdej debilnej teorii.

 

 

Nad resztą nie będę się rozwodził, przyznaję - wydaje się, że faktycznie przebadano sprawę w wyczerpujący sposób.

 

Teraz przyznajesz, że wierzysz raportom wklejonym przez Noxili i Wszystko stwierdzającym, że to fejk, a jeszcze wczoraj wierzyłeś tym, które wskazują na zjawisko niewyjaśnione:

 

 

jestem za to gotów udzielić kredytu zaufania komuś kto się zna - jak na przykład fizyk optyczny z doktoratem i doświadczeniem w pracy przy analizie fotografii dla US Navy.

 

Chyba najbardziej przekonywująco podsumowała przypadek komisja z 1967 r. - "sklasyfikowany jako trudny do wytłumaczenia”.

 

To już wiarygodne dla Ciebie nie są? Zmieniasz zdanie jak chorągiewka.


  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u