Skocz do zawartości




Dziękujemy za udział w Złotych Szarakach -- kolejne informacje już niebawem!

Zdjęcie

Kilka gatunków, które zniknęły przez człowieka


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5 odpowiedzi w tym temacie

#1

Nick.
  • Postów: 1527
  • Tematów: 777
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

polowanie--340x340.jpg

Ludzie są najbardziej bezlitosnymi mordercami w przyrodzie.

(fot. domena publiczna)

 

Jak pokazują badania to człowiek, a nie zmiany klimatu czy kataklizmy, jest odpowiedzialny za wytępienie setek gatunków zwierząt. Naukowcy twierdzą, że 177 gatunków ssaków ważących ponad 10 kilogramów, które wyginęły od 1000 do 132 000 lat temu wyniszczyli właśnie ludzie.

 

Pod wodzą duńskiego profesora połączyli siły geolodzy, paleontolodzy, genetycy, archeolodzy oraz badacze modelujący zmiany klimatu, aby analizując wspólnie dane dowiedzieć się, co było przyczyną wyginięcia wielu dawnych ssaków. Jak pokazują ich badania, odpowiedzialność za destrukcję ponosi człowiek. Co gorsza, w ciągu ostatnich 500 lat ludzie na różne sposoby doprowadzili do wyginięcia aż 322 gatunków zwierząt i zagrażają ogromnej liczbie kolejnych. Jak stwierdza nagradzany brytyjski pisarz Adam Nicholson w swojej książce „Krzyk morskich ptaków. Ginący świat podniebnych wędrowców”:

 

Jesteśmy niszczycielami naszych towarzyszy nie tylko dlatego, że na nich polujemy. Przynosimy trzech kolejnych jeźdźców apokalipsy, degradację środowiska, choroby, przed którymi endemiczne zwierzęta nie potrafią się obronić, i kolejne szkodniki, ślimaki, szczury i koty, które zjadają zwierzęta, nie rozumiejąc ich ani tego, co reprezentują.

 

Kto zatem zdążył przez nas zniknąć z powierzchni ziemi?

 

Mamut włochaty

 

Mamut włochaty pojawił się około 250 000 lat temu i rozprzestrzeniał się w Azji i Europie, a także znacznie później w Ameryce Północnej. Osiągał do 3,4 metra wysokości i do 6 ton wagi. Swą nazwę wziął od tego, że jego ciało było gęsto porośnięte sierścią. Był roślinożercą, który prawdopodobnie miał zbliżony system społeczny do tego występującego u słoni.

 

mamut-w%C5%82ochaty-600x414.jpg

Mamut Włochaty, autor Joseph Smith (fot. domena publiczna).

 

Jedynym wrogiem dorosłego mamuta włochatego był człowiek, który polował na niego, zjadał jego mięso, a kości i skórę wykorzystywał między innymi do produkcji narzędzi. W Polsce największe skupisko szczątków mamutów znaleziono w 1967 roku w Krakowie. Były to pozostałości 86 zwierząt, które nosiły ślady pocięcia przez ludzi.

 

 

Tygrys tasmański

 

Tygrys tasmański technicznie rzecz biorąc wcale nie był tygrysem, a największym torbaczem-drapieżnikiem. Po przybyciu na Tasmanię Europejczyków wilkowór tasmański, bo tak brzmi jego prawidłowa nazwa, zaczął być energicznie tępiony. Wbrew temu, o co go oskarżano, był zbyt mały by być w stanie zabić owcę (osiągał do 110 centymetrów długości).

Według badań australijskich naukowców bezpośrednią winę za wytępienie tego gatunku ponoszą tasmański rząd i ludzka chciwość. Wilkowora traktowano jak szkodnika i płacono za każdy zabity okaz. Do tego kurczyło się środowisko naturalne zwierzęcia i możliwości zdobywania pokarmu. Ostatniego wilkowora żyjącego wolno widziano w 1932 roku. W 1936 padła ostatnia samica żyjąca w zoo.

 

Gołąb wędrowny

 

Gdy Kolumb dopłynął do Ameryki, po tej stronie oceanu żyło w przybliżeniu od 3 do 5 miliardów gołębi wędrownych. Niewielkie ptaki zakładały gniazda w lasach jednak żyły nie tylko w nich. Ptaki te nie pozostawały długo w jednym miejscu. Przemieszczały się w gigantycznych grupach, które były tak liczne, że w trakcie przelotu przysłaniały niebo.

 

Wędrując zimą z Kanady na południe, leciały aż do Meksyku. W XIX wieku rozpoczęło się intensywne i bezlitosne polowanie na te ptaki. Prowadzono odstrzał, łapano je w sieci, truto oparami palącej się siarki aż spadały z drzew, a młode wyrzucano z gniazd. Ostatni przedstawiciel gatunku padł w roku 1914 – tym samym, w którym rozpoczęła się pierwsza wojna światowa.

 

Koziorożec pirenejski

 

Koziorożec pirenejski, a raczej jego gatunek zwany Capra pyrenaica pyrenaica, wyginął stosunkowo niedawno, bo dopiero w roku 2000, gdy drzewo przygniotło ostatni żywy okaz.

 

 

kozioro%C5%BCec.jpg

Wymarły koziorożec (fot. Joseph Wolf, fot. domena publiczna).

 

 

Badacze w 2009 roku zdecydowali, że spróbują wskrzesić gatunek dzięki zachowanym próbkom DNA i klonowaniu. Niestety urodzony przez najzwyklejszą domową kozę koziorożec żył zaledwie 7 minut przez problemy z płucami.

 

Tygrys szablozębny

 

Był wielkim i majestatycznym kotem, który osiągał wysokość nawet do 1,2 metra oraz wagę do 400 kilogramów. Z jego górnej szczęki wystawały dwa ogromne kły. Natura uczyniła z niego maszynę do zabijania, tak modelując jego ciało by był bardzo silny. Gdy odpowiednio zatopił zęby w ofierze, jego ugryzienie było mordercze.

Były jednym z najczęściej występujących motywów w sztuce naskalnej uprawianej przez swojego największego wroga – człowieka. To ludzie odebrali wielkim kotom pożywienie, polując na zwierzęta roślinożerne. Istnieje też teoria, że człowiek przywlókł ze sobą jakąś chorobę, która wybiła tygrysy.

 

Dront dodo

 

Jest jednym z najbardziej tajemniczych ptaków. Choć należał on do rodziny gołębiowatych, rozmiarem zdecydowanie nie przypominał szarego ptaka przysiadającego na miejskich dachach. Ważył prawdopodobnie nawet do 14 kilogramów, a mieszkańcy Mauritiusa uważali mięso z jego piersi za przysmak.

 

dodo-.jpg

Dodo na rysunku z 1907 roku. (fot. domena publiczna)

 

Według różnych zachowanych źródeł ludzie i zawleczone przez nich na wyspę drapieżniki spowodowali wyginięcie dodo od 1662 do 1693 roku. W kulturze pozostają symbolem wymierania gatunków.

 

Leniwiec ziemny

 

Leniwiec ziemny był w porównaniu ze swoimi dzisiejszymi krewniakami po prostu ogromny. Należał do największych ssaków, jakie kiedykolwiek spacerowały po – nomen-omen – ziemi.

 

Osiągał rozmiary współczesnego słonia! Gigant wędrował sobie spokojnie, żywiąc się roślinami (choć niektórzy badacze wysnuwają teorię, jakoby był drapieżnikiem). Czasy jego królowania skończyły się wraz z pojawieniem się ludzkich myśliwych.

 

Irlandzki łoś

 

Irlandzki łoś, albo jak kto woli jeleń olbrzymi, zamieszkiwał północną Europę oraz północną Azję i północną Afrykę. Jego najbardziej charakterystyczną cechą było wprost imponujące poroże, które ważyło około 40 kilogramów i miało rozpiętość  metrów.

Wielu badaczy sugeruje, że za wyginięciem zwierzęcia stoją ludzie, którzy spotkawszy łosia, zaczęli na niego polować. Tym razem winnych jest jednak więcej. Przez zmianę klimatu związaną ze zlodowacenie zmieniło się środowisko życia łosia, a ten nie zdołał odpowiednio się zaadaptować.

 

irlandzki-%C5%82o%C5%9B.jpg

Irlandzki łoś (fot. domena publiczna)

 

Alka olbrzymia

 

Adam Nicholson w swojej książce „Krzyk morskich ptaków. Ginący świat podniebnych wędrowców” nazywa alkę królową utraconych i… pierwszym pingwinem. Co więcej alki jako pierwsze ptaki zostały uwiecznione przez człowieka w sztuce. Jednocześnie to ludzie odpowiadają za zniknięcie ich z powierzchni ziemi w związku z intensywnymi polowaniami w nowożytności.

Ostrygojad kanaryjski

 

Ten niewielki czarny ptak był endemicznym gatunkiem z Wysp Kanaryjskich. Długość jego ciała wynosiła w przybliżeniu do 43 centymetrów. Niestety ostatnia pewna obserwacja tych zwierząt miała miejsce dawno temu – w roku 1913. Później, zgodnie z lokalnymi doniesieniami, widywano je aż do lat czterdziestych. Gatunek uznano za wymarły.

[...]

 

Źródła:

    Nicholson A., Krzyk morskich ptaków, Znak Horyzont 2017.
    Reaka-Kudla M.L., Wilson D.E., Wilson E.O., Biodiversity II: Understanding and Protecting Our
    Biological Resources, Joseph Henry
    Press 1997.
    Solomon S., Future Humans: Inside the Science of Our Continuing Evolution, Yale University Press
    2016.
    Wskrzeszanie wymarłych gatunków, national-geographic.pl [dostęp 15.12.2017].

źródło

 


  • 4



#2

Taper.
  • Postów: 293
  • Tematów: 44
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Szkoda, że ta lista jest tak krótka, bo nasza "wina" jest dużo większa. Pytanie tylko, ile w tym winy a ile konieczności.
  • 0

#3

noxili.
  • Postów: 2799
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Szkoda, że ta lista jest tak krótka, bo nasza "wina" jest dużo większa. 

 

 

Pytanie ile naprawdę w tym naszej winy a ile w tym nowomodnego jojczenia jacy to jako ludzkość jesteśmy straszni.

 

Po kolei:

 

Jedynym wrogiem dorosłego mamuta włochatego był człowiek, który polował na niego, zjadał jego mięso, a kości i skórę wykorzystywał między innymi do produkcji narzędzi. W Polsce największe skupisko szczątków mamutów znaleziono w 1967 roku w Krakowie. Były to pozostałości 86 zwierząt, które nosiły ślady pocięcia przez ludzi.

 

 

Tak na prawde mamut wymarł z powodu zmian klimatycznych. Wyginął bo nie by wstanie żyć w nawet minimalnie cieplejszym klimacie. Najdłużej utrzymał się na wyspie Wrangla  na Morzu Czukockim na połnoc od Syberii. Nawet tam wymarł bez współudziału ludzi.

 

 

Gołąb Wędrowny

Wędrując zimą z Kanady na południe, leciały aż do Meksyku. W XIX wieku rozpoczęło się intensywne i bezlitosne polowanie na te ptaki. Prowadzono odstrzał, łapano je w sieci, truto oparami palącej się siarki aż spadały z drzew, a młode wyrzucano z gniazd. Ostatni przedstawiciel gatunku padł w roku 1914 – tym samym, w którym rozpoczęła się pierwsza wojna światowa.

 

 

Tak naprawdę wpływ człowieka na wymarcie tego gatunku był minimalny ,wręcz do pominiecia. 

Gatunek tak liczny że chyba uzycie broni atomowej mogło by tylko doprowadzić do wyginięcia.Albo i to nawet nie wystarczyło.

Był najliczniejszym gatunkiem ptaka na Ziemi, jego liczebność liczona mogła być w miliardach! Największe zaobserwowane stado gołębi, w 1866 roku w Ontario, liczyło milę szerokości, 300 mil długości i zakryło niebo przez 14 godzin. Pod tym względem gołąb wędrowny ustępuje jedynie szarańczy wędrownej.

 

 

Liczebność skutecznie chroniła przed masową eksterminacją równiez przez człowieka. Niezaleznie od strategii łowcy , drapieznik szybko się "obżerał do rozpuku"  a myśliwy obciążał łupem wóz czy konie (przecież ta rzekaoma eksterminacja miała miejsce na terenach "dzikiego zachodu"), wyczerpywał zapas amunicji a stado po stracie mniej niz ułamka promila populacji leciało dalej. Identyczny mechanizm wystepował i występuje  u szarańczy.Szarańcze udało się powstrzymać dopiero dzięki nowoczesnym truciznom i zmianie klimatu.

Te gołebie nie były szkodnikami i nikt nie spinałby sieby wybić ten gatunek.

Gołębia zabiła epidemia  choroby  znanej  jako RZEKOMY POMÓR DROBIU. Choroba notabene do dzisiaj nieuleczalna, znamy tylko szczepionki.W Polsce ustawowo wybija się cąłe stado po stwierdzeniu pierwszego przypadku tej choroby. Zaraza naturalnie atakuje drób  . Jest jednak ekstremalnie zmienna.Czasem średnio zaraźliwa a czasem wirusy mutuja i atakuja wszystkie ptaki. W przypadku pandemii giną wszystkie liczniejsze stada ofiary. A tamtym razem ofiarą był najliczniejszy ptak świata. Ówczesna mutacja powodowała dwa rózne objawy : forme ostra kończaca ie po kilku dniach od zarażenia zgonem ptaka oraz druga przewlekła. Objawem tej drugiej było znaczne osłabienie ptaka i powikłania w rozrodzie. Obie formy ekstremalnie zaraźliwe. Ptak chory przewlekle bez problemu zarażał inne ptaki u których zazwyczaj występowała forma  śmiertelna.Epidemia utrzymała sie przez kilka lata jednak ostatecznie przeszła w epizootie. Po paru latach prawie wszystkie ptaki były nosicielami i były przewlekle chore.Samice nie miały żywych młodych , czesto zdychały też w czasie znoszenia jaja(normalnie samiczka w sezonie wychowywała tylko jedego potomka).Dodatkowo problemem było znalezienie płodnego  partnera bo te ptaki dobierały się w stałe pary.Prawdopodobnie też nie rozmnażały sie gdy kolonia lęgowa miał mniejsze wymiarły niz kilkanaście km kwadratowych.W takim przypadku pary szukały większego lęgowiska. Jak  liczebność stad spadła poniżej pewnego poziomu ptaki po prostu przestały się rozmnażać.

 

https://www.ppr.pl/r...-newcastle-3203


Irlandzki łoś

I

rlandzki łoś, albo jak kto woli jeleń olbrzymi, zamieszkiwał północną Europę oraz północną Azję i północną Afrykę. Jego najbardziej charakterystyczną cechą było wprost imponujące poroże, które ważyło około 40 kilogramów i miało rozpiętość  metrów.
Wielu badaczy sugeruje, że za wyginięciem zwierzęcia stoją ludzie, którzy spotkawszy łosia, zaczęli na niego polować. Tym razem winnych jest jednak więcej. Przez zmianę klimatu związaną ze zlodowacenie zmieniło się środowisko życia łosia, a ten nie zdołał odpowiednio się zaadaptować.

 

Żaden udział człowieka . Na jelenie czy łosie zawsze ktoś poluje . Jak nie człowiek to wilki . Jeleń olbrzymi jakoś przetrwał ataki nie tylko człowieka i wilka ale nawet  nawet jaguarów, lampartów i lwów plejstoceńskich(serio , te zwierzeta występowały nawet na terenie Polski). Załatwiła go zmiana klimatu. Jego najbliższy krewniak daniel żyje bez problemu do dzisiaj. Mimo, że jako mniejszy bardziej podatny na złapania jakoś przetrwał polowania.

 

Koziorożec pirenejski
 

Koziorożec pirenejski, a raczej jego gatunek zwany Capra pyrenaica pyrenaica, wyginął stosunkowo niedawno, bo dopiero w roku 2000, gdy drzewo przygniotło ostatni żywy okaz.

 

Mocno naciagane bo Koziorożec Pirenejski jako taki ma się dobrze i jakoś funkcjonuje. Wymarła mała, odizolowana populacja. Takie izolowane populacje wymieraja czesto i łatwo w związku ze zbyt małą liczebnością. Dodajmy że sama odmiana powstała(została od izolowana od głownego gatunku) dzięki rozwojowi rolnictwa.

 

Leniwiec ziemny

Leniwiec ziemny był w porównaniu ze swoimi dzisiejszymi krewniakami po prostu ogromny. Należał do największych ssaków, jakie kiedykolwiek spacerowały po – nomen-omen – ziemi.

Osiągał rozmiary współczesnego słonia! Gigant wędrował sobie spokojnie, żywiąc się roślinami (choć niektórzy badacze wysnuwają teorię, jakoby był drapieżnikiem). Czasy jego królowania skończyły się wraz z pojawieniem się ludzkich myśliwych.

 

Problem w tym że uwczesny człowiek nie za bardzo akurat mógł polowac na  tego leniwca. Ten leniwiec to nie dobroduszny słoń. To superpoteżny wojownik który był w stanie bez problemu zabić dowolne ówczesne zwierze lądowe.Znamy jego układ mięśniowy i wiemy potrafiłCo więcej jezeli nawet ludzie upolowali np mamuta  to ten leniwiec był w stanie zabrac im łup. Nie wiemy czemu wyginął .Dodajmy wymarł tam gdzie jego mniejsi , całkowicie bezbronni krewniacy żyja do dzisiaj.Ciekawostka : leniwce sa ekstremalnie odporne na trucizny i jady. Jeśli tak było kiedyś to nwet gdyby udłąo się skaleczyć oszczepem jego bardzo gruba i pokrytą grubym futrem skórę to taka rana jaką mozna było zadąc ówcesnym miotaczem oszczepów(zwanym atlatlem) racej tylko drażniła zwierzę jak nas zadrapanie i raczej nie powodowała ani krwotoku ani zakażnia. Proto indianie za bardzo nie mieli  możliwości zabijania tego zwierzaka.

Zmiana klimatu, konkurencja w niszy, zima wulkaniczna itp itp . Na prawdę nie wiemy co sie stało, Człowiek raczej starannie go omijał.Były duzo łatwiejsze łupy.Gatunek wymarł mniej więcej w czasie ostatniego zlodowacenia znanego jako północno polskie a w USA jako Zlodowacenie Wisconsin.

Megaterium_2.jpg

 

 

megatherium_size.jpg


  • 1



#4

Panjuzek.
  • Postów: 2265
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Co do leniwców. Widziałem szkielet takiego w Londyńskim muzeum historii naturalnej (Natural History Museum) Robi wrażenie. Wątpię aby tak wielki leniwiec, wyposażony w ogromne pazury, musiał obawiać się człowieka. Powyższa ilustracja nie oddaje ogromu tego stworzenia. Mamuty były duże ale nie potrafiły używać przednich kończyn. Dla nich były to po prostu nogi.

 

 A problemem Tygrysów Szablozębnych, była specjalizacja. To  nie ludzie, a zmiany klimatu wybiły duże roślinożerne zwierzęta na które polowały Tygrysy Szablozębne. Paradoksalnie, ogromne kły które pozwalały tym stworzeniom polować na większych od siebie roślinożerców, stały się ich przekleństwem, gdy pod koniec plejstocenu  wymarły między innymi leniwce ziemne, na które polował ten tygrys.  Ogromne kły były przeszkodą w polowaniu na małe ssaki. Specjalizacja, w naturze, nie zawsze jest drogą do sukcesu. 


  • 1



#5

Nick.
  • Postów: 1527
  • Tematów: 777
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Odszedł ostatni nosorożec biały północny. Tego gatunku nie uda się ocalić

 

ea31a01c411fba8aa6aebe8455c1322d39200739

Domena publiczna

 

Nigdy nie zobaczymy już żywego nosorożca białego północnego. Sudan, ostatni samiec, miał 45 lat.

 

45-letni Sudan cierpiał od dawna z powodu zakażenia, które wdało mu się w nogę. Dyrekcja rezerwatu Ol Pejeta w Kenii, gdzie przebywał, zdecydowała się na eutanazję.

 

- Był ambasadorem swojego gatunku i zostanie zapamiętany za to ile zrobił by podnieść świadomość zagrożeń, przed którymi stoją nie tylko nosorożce, ale tysiące innych gatunków w obliczu wyginięcia z powodu działalności człowieka - powiedział agencji AP dyrektor rezerwatu Richard Vigne.

 

Nosorożec biały północny był jednym z dwóch podgatunków Ceratotherium simum. Ze względu na różnice w budowie niektórzy uznawali go zresztą za osobny gatunek Ceratotherium simum cotton.

 

Ich nieszczęście polegało na tym, że zamieszkiwały tereny niespokojne politycznie. W Sudanie, Demokratycznej Republice Konga, Republice Środkowoafrykańskiej czy Ugandzie siedlisk było dla nich coraz mniej, a te, które wciąż dawały zwierzętom schronienie, budziły zainteresowanie kłusowników.

 

Z Sudana pobrano materiał genetyczny w nadziej, że dzięki nowoczesnej biotechnologii w przyszłości może uda się przywrócić gatunek do życia

 

Z pewnością nosorożec pozostanie symbolem tego jak mocne ludzkość powinna mieć wyrzuty sumienia.

http://www.national-...polnocny-wymarl


Użytkownik Nick edytował ten post 01.04.2018 - 12:31

  • 0



#6

Komarzyca.

    The daughter of Satan.

  • Postów: 114
  • Tematów: 11
  • Płeć:Kobieta
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

77f1e29e59b881ec2f9654f30498b19f573821ed

 

Wilkowór tasmański - wymarły gatunek ssaka z rodziny wilkoworowatych, największy drapieżny torbacz czasów współczesnych. Pierwotnie występował na terenach Australii i Nowej Gwinei, w czasach historycznych został wyparty wyłącznie do terenów Tasmanii, gdzie wyginął w XX wieku. Był ostatnim przedstawicielem rodzaju Thylacinus. Dlaczego wyginął ? Po przybyciu Europejczyków na Tasmanię uznany za szkodnika i bardzo intensywnie tępiony. Ludzie akurat jeżeli chodzi o naszego tasmańczyka sami przyswoili się do wyginięcia tego gatunku, który naprawdę wyglądał bardzo pięknie z porównaniem do dzisiejszych zwierząt które mają, chociaż odrobinę pręgów na swoim ciele. 

 

Informacje https://pl.wikipedia...wĂłr_tasmański


  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u