Skocz do zawartości




Zdjęcie

Drobny problem z koszmarami.

sen koszmary

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
6 odpowiedzi w tym temacie

#1

wilczekkk.
  • Postów: 4
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Witam forumowiczów. Od kilku lat zmagam się z dosyć dziwnym, ciekawym i po takim czasie już nie aż tak uciążliwym zjawiskiem. 

Przejdę od razu do rzeczy. Akcja moich snów jest uwiązana w jednym miejscu (wygląda to na kompleks budynków, dosyć obszerny). Zaczęło się to pewnej nocy kiedy śniąc zostałem siłą wciągnięty do samochodu (w tym momencie byłem już świadomy bycia sobą, czułem swoje ciało, ale nie miałem pojęcia że to sen) i zawieziony do tego miejsca. Wszystko działo się dosyć szybko, pozwolono mi wyjść z auta i nagle poczułem kłucie w klatce piersiowej, ból zaczął narastać i w pewnym momencie rozerwało mnie od środka. Kolejny raz rozpoczął się w miejscu w którym skończyłem poprzednio. Tym razem ludzie którzy mnie zabrali zwijali się z bólu, jeden zaczął uciekać więc postanowiłem go gonić (tak chciałem mu dołożyć, btw. jako jedyny z nich był w stanie się poruszać). Kiedy już miał dostać potężnego kopa w potylicę dosłownie wyparował, zostało samo ubranie. Sen trwał więc zawróciłem w stronę wyżej wspomnianego kompleksu i niestety wszedłem do środka. Na początku było dosyć normalnie, różni ludzie, każdy czymś się zajmował aż w pewnym momencie jedną z tych osób zaatakował jakiś no powiedzmy stwór (bo tak wyglądał). Nie myślałem długo nad tym co się dzieje i rozwaliłem mu głowę młotkiem (nie wiem skąd ów młotek miałem, akcja-materializacja?), bądź co bądź wtedy wszystko się zaczęło. Nastąpił półmrok oświetlany płomieniami (w różnych kolorach itd.) i całe mnóstwo dziwnych stworzeń. Wszystkie skupiały się na atakowaniu mnie a ja skutecznie je odpierałem (bardzo zabijałem mianowicie) dopóki nie pojawił się największy jakiego tam zobaczyłem. Wyrwał z ziemi latarnię i mi nią przywalił. Wtedy usłyszałem trzask pękających kości, poczułem ból w całym ciele i się obudziłem. Każdy mój sen od tamtej pory odbywa się w tamtym miejscu, zawsze atakują mnie różnej maści stworzenia, zabijam je dopóki nie zginę (wtedy się budzę). Nie powiedziałbym że są one straszne dopóki nie przychodzi moment mojej śmierci. Czuję ten ból naprawdę, pamiętam go. Zmiażdżenie, poćwiartowanie, pożarcie żywcem, spalenie, rozerwanie na strzępy, zastrzelenie, uduszenie etc. Wszystko to faktycznie czułem, pamiętam i potrafię sobie wyobrazić. Z reguły kogoś tam bronię ściągając ataki siebie zmierzając ku śmierci. 

 

Jedynie ostatni raz jaki pamiętam był trochę inny. Byłem sam i w pewnym momencie pojawili się ludzie. Na początku bardzo irytujący. Kiedy miałem już ich zaatakować (pamiętając to co było już wcześniej) wyjęli noże. Byli bardzo spokojni, nie okazywali agresji. Postanowiłem że nie będę się bronił. Kilka cięć i poczułem ciepło wypływającej ze mnie krwi i opadające powieki. Przez chwilę jeszcze czułem ze gdzieś mnie niosą i się obudziłem. 

Ktoś boryka się może z czymś podobnym i mógłby się wypowiedzieć?

 

P.S. Tak wiem, że dziwnie piszę, ale śmieszek ze mnie (po dziadku) i inaczej nie potrafię. W każdym razie starałem się zachować maximum powagi w tym poście. Wybaczcie :)


  • 0

#2

Wszystko.
  • Postów: 9131
  • Tematów: 71
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ile masz lat? Czy w rzeczywistości też się czasem bijesz, czy myślisz o biciu?



#3

wilczekkk.
  • Postów: 4
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Lat mam 22, nerwowy zawsze niby byłem, ale odkąd się to zaczęło to panuję nad sobą i ogólnie nerwy to w konserwy, bo szkoda zdrowia :) 


Budzę się zmęczony bardziej niż zasypiam i szczerze nienawidzę osób które przychodzi mi tam chronić. 


  • 0

#4

Taper.
  • Postów: 293
  • Tematów: 44
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Sny wielokrotnie powtarzające fabułę w tym samym miejscu nie są niczym dziwnym. Twoje są po prostu wyjątkowo nieprzyjemne.


  • 0

#5

wilczekkk.
  • Postów: 4
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Same w sobie one nie są dla mnie jakieś straszne. Zdążyłem już przywyknąć do tego widoku. Już od dawna widząc to jestem świadomy że śnię no i wiem że będzie bolało. Co właśnie z tym bólem. Wątpię żeby był związany z uderzeniem się przez sen etc. Dobrze pamiętam to uczucie i potrafię sobie skojarzyć (tzw. dziecko wojny here). Tak btw. 2-3 dni temu pojawiła mi się na nodze blizna której sobie nie przypominam. Co do ostatniego snu który pamiętam to jedno z cięć przechodziło wzdłuż łydki. No i w tym miejscu dokładnie bliznę mam od zawsze (dziecko wojny here :D)
  • 0

#6

Wszystko.
  • Postów: 9131
  • Tematów: 71
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Może masz coś z sercem skoro bolało cię w klacie.



#7

wilczekkk.
  • Postów: 4
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Miałem drobne problemy z sercem, do tego zmiany nowotworowe na przysadce mózgowej itd. ale już po sprawie. To był tylko ten jeden raz. Za każdym kolejnym umierałem w coraz brutalniejszy sposób i każdej z tych śmierci towarzyszył odpowiadający jej rodzaj bólu. No niby przyzwyczaiłem się do tego i dobrze wszystko znoszę, ale moje postrzeganie świata się zmieniło. Śmierć jest już dla mnie praktycznie niczym (z kopa w szyje i nie żyje :D), większości ludzi unikam, nie umiem nawiązywać kontaktów. Z pozytywów to bardzo wyostrzone zmysły i lekko przesadzone odruchy obronne.


  • 0




Inne tematy z jednym lub większą liczbą słów kluczowych: sen, koszmary

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u