Skocz do zawartości





Paranormalny konkurs fotograficzny właśnie się zakończył, pora wyłonić zwycięzców. Ale to już należy do Was -- wystarczy zagłosować w ankiecie na swojego faworyta!
Ale to jeszcze nie wszystko -- właśnie ruszył kolejny konkurs. Tym razem literacki. Dla wszystkich! Pora zademonstrować swoją wenę twórczą :)


Zdjęcie

Zaginione miasta bogów z Ameryki Północnej i Południowej

historia budowle ciekawostki

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1 odpowiedź w tym temacie

#1

Gorti
  • Postów: 91
  • Tematów: 34
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Na całym świecie znajdziemy opowieści o zaginionych miastach bogów. Przez wieki uznawano je tylko za mity i legendy, jednak odkrycie Troi czy Dwarki pokazało, że historie te mogą być prawdziwe. Na kontynentach obu Ameryk istnieje kilka relacji o niezwykłych miastach takich jak Paititi, Białe Miasto czy też El Dorado.

 

 

Ludzie od wieków opowiadali historie o niezwykłych miastach, których początki związane były z boskimi istotami. Opowieści o takich miastach znajdziemy na niemal wszystkich kontynentach. Bogowie bardzo często zarządzali miastami lub też nauczali w nich tubylców różnych przydatnych czynności. Starożytnym sumeryjskim miastem Eridu miał podobno zarządzać bóg Enki, z kolei w mieście Majów Chichen Itza, nauczać miał bóg Kukulkan. Wiele dawnych budowli nigdy nie zostało odnalezionych, przez co zdaniem sceptyków są to jedynie legendy, nie mające pokrycia w rzeczywistości. Czy faktycznie te relacje są tylko efektem wybujałej wyobraźni dawnych ludzi czy też może zaginione miasta wciąż czekają na odkrycie? W 1873 roku niemiecki archeolog amator Heinrich Schliemann odkrył ruiny legendarnej Troi, znanej z opisu w Iliadzie. Przez wieki historię o wojnie trojańskiej uważano raczej za mit, jednak okazało się, że takie miasto faktycznie niegdyś istniało. Podobne odkrycie miało miejsce w Indiach w roku 2001, kiedy to archeolodzy odkryli pod wodą ruiny miasta Dwarka. Wg hinduskich relacji te święte miasto miał założyć sam Kryszna, jednak tysiące lat temu Dwarka została zatopiona. Mając na uwadze te dwa przykłady, warto się zastanowić czy inne opowieści również mogą być prawdziwe. Na kontynentach obu Ameryk istnieje kilka intrygujących relacji o legendarnych zaginionych miastach.

 

Cuzco, Peru. W czasach Imperium Inków to właśnie tutaj znajdowała się stolica tego państwa. Inkowie byli wysoko rozwiniętą cywilizacją, potrafiącą wznosić niezwykłe budowle czy też tworzyć kanały irygacyjne. Jedną z największych tajemnic otaczającą ten lud jest tajemnicze miasto Paititi, które miało się znajdować w płd.-wsch. części Peru na granicy z Boliwią. Wg Inków było to niezwykłe miasto pełne złota oraz przepychu, które wzniósł Inkarri, będący uczniem tajemniczego boga Wirakoczy. Kiedy w 1533 roku hiszpańscy konkwistadorzy podbili Cuzco, zaczęli plądrować bogate świątynie. Przerażeni Inkowie zebrali złote dyski, figurki i inne skarby, po czym wywieźli je karawaną złożoną z lam do miasta Paititi. Hiszpanom nigdy nie udało się odnaleźć tego miasta, jednak kilku misjonarzy podobno na własne oczy widziało skarby Paititi.

 

W 1600 roku misjonarz Andrea Lopez spisał dokument, w którym opisywał wielkie miasto bogate w złoto, srebro i kamienie szlachetne. Lopez opisywał także wodospady i nieprzebytą puszczę wokół miasta, a wszystkie informacje przekazał papieżowi Klemensowi VIII. Z kolei w 1681 roku jezuicki misjonarz Fray Lucero rozmawiał z Indianami, którzy powiedzieli mu, że zaginione miasto Paititi leży za górami i lasami na wschód od Cuzco. Po przybyciu Hiszpanów miało się tam udać kilkanaście tysięcy Inków. Sam Lucero twierdził, że jego rozmówcy posiadali złote płyty, półksiężyce i kolczyki, które wg nich pochodziły z Paititi. Wielu poszukiwaczy skarbów próbowało zlokalizować Paititi, wędrując po terenach Peru, Boliwii i Brazylii. W ostatnich latach organizowano kilka wypraw badawczych, w skład których wchodzili archeolodzy i antropolodzy, jednak Paititi do dziś pozostaje nieodkryte.

 

Inną wielką cywilizacją zamieszkującą kiedyś Amerykę byli Aztekowie. Kultura ta znana jest ze swoich osiągnięć w dziedzinie astronomii oraz architektury. Aztekowie zamieszkiwali tereny współczesnego Meksyku, jednak ich korzenie wywodzą się z tajemniczego miejsca zwanego Aztlan. Wg azteckich przekazów dawno temu w tym miejscu z nieba spadł wielki kamienny dom, z którego wynurzyło się 1600 bogów. W kolejnych latach bogowie nauczyli miejscowych Indian kultury, sztuki, architektury oraz wiedzy astronomicznej. W Aztlan znajdowało się niezwykłe miasto, będące centrum ich kultury. Wg Azteków miasto miało opływać w złoto i niezwykłe skarby. W 1064 roku bogowie nakazali Aztekom opuścić Aztlan i udać się na południe. Aztekowie wypełnili rozkaz, po czym po długiej podróży osiedlili się na terenie Meksyku, gdzie rozwijali swoją cywilizację. Wiele osób próbowało zlokalizować legendarne miasto Aztlan, do którego Aztekowie już nigdy nie wrócili. Najczęściej miasto te umiejscawiano na terenach dzisiejszej granicy amerykańsko-meksykańskiej, w okolicach Rio Grande. Mimo wielu prób, nikomu nie udało się odnaleźć miasta Aztlan. Warto zwrócić uwagę, że jednym z ważniejszych bogów Azteków był tajemniczy Quetzalcoatl, który przekazywał im wiedzę. Postać ta związana jest także z innym zaginionym miastem, które zostało odkryte w 2015 roku.

 

Honduras. Na terenie tego kraju miało się znajdować słynne Białe Miasto, o którym od wieków krążyły legendy wśród konkwistadorów oraz poszukiwaczy skarbów. Mieszkańcy regionu Mosquitia od pokoleń powtarzają historie o „białym pałacu”, gdzie Indianie znaleźli schronienie przed konkwistadorami. Według legend „Białe Miasto” miało zostać założone właśnie przez Quetzalcoatla – Pierzastego Węża, boga Azteków. W mieście tym bóg Azteków miał stworzyć swój ośrodek kultu, a także przekazywać Indianom wiedzę. W lokalnych opowieściach przewija się także określenie „Miasto Małpiego Boga”. Nazwa pochodzi od podania, według którego istoty przypominające z wyglądu małpy porwały z okolicznych wsi kobiety oraz spłodziły z nimi potomstwo. Zdaniem tubylców gdzieś w ruinach miasta zakopany jest ogromny posąg Małpiego Boga. Przez wieki liczne ekspedycje poszukiwały „Białego Miasta”. O niezwykłych bogactwach regionu Mosquitia donosił już Hernán Cortéz w listach do króla Hiszpanii Karola V. Przez stulecia historie o Białym Mieście wkładano między mity i legendy, jednak w 2015 roku grupa archeologów odkryła pozostałości 52 starożytnych struktur. W ich skład wchodziły ziemne piramidy, place, sztuczne wzniesienia oraz kilka dobrze zachowanych przedmiotów. Jednym z nich była głowa tajemniczej istoty – pół człowieka, pół jaguara. Do dziś w rejonie Białego Miasta trwają prace archeologiczne. Przypadek ten pokazuje że także na kontynentach obu Ameryk opowieści o zaginionych miastach mogą być prawdziwe.

 

Zapewne najsłynniejszym zaginionym miastem jest El Dorado, legendarne złote miasto znajdujące się na terenie dzisiejszej Kolumbii. Historia o El Dorado pochodzi z okolic jeziora Guatavita, gdzie żyły ludy z kultury Czibcza-Muisca. Przedstawiciele tej kultury posiadali ogromne ilości złota, którymi zarządzał ich przywódca, zwący się Zipa. Nazwa ta wywodzi się od intrygującego rytuału, w trakcie którego Zipa był oblewany żywicą oraz obsypywany złotym pyłem, po czym udawał się na środek jeziora aby oddać złoto bogu Bochica, który zamieszkiwał na jego dnie. Gdy hiszpańscy konkwistadorzy dowiedzieli się o rytuale oraz bogactwach, nazwali Zipę ‘El Dorado’, co oznaczało ‘złoty’. Indianie Czibcza-Muisca powiedzieli konkwistadorom, że w niedostępnych terenach znajduje się wielkie miasto bogów, obfitujące w złoto. W kolejnych latach konkwistadorzy oraz poszukiwacze skarbów podjęli wiele wypraw, mających na celu znalezienie tego miasta. Nazwa ‘El Dorado’, pierwotnie będąca hiszpańskim określeniem na Zipę, zmieniła znaczenie na złote miasto. Mimo wielu wypraw, nikomu nie udało się odnaleźć tego niezwykłego miasta, które stało się trwałym elementem kultury masowej.

 

Historie o zaginionych miastach od wielu lat fascynują ludzi. Niektóre z legendarnych miast zostały odnalezione, przez co wiemy że dawne opowieści nie zawsze były jedynie mitami. Ludzie w dalszym ciągu udają się na poszukiwania innych zaginionych miast, w nadziei na wielkie odkrycie. Kontynenty obu Ameryk kryją w sobie wiele tajemnic, a wśród nich specjalne miejsce zajmuje kilka dawnych miast, których do dziś nikt nie może odnaleźć. Miasta te zawsze były powiązane z bogami i niezwykłymi istotami, które przybywały z nieba i odznaczały się niezwykłą mądrością. Kto wie, być może w najbliższych latach natrafimy na ślady Paititi, Aztlan bądź też El Dorado.


  • 3

#2

Yenisey
  • Postów: 62
  • Tematów: 32
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

glowa-czlowieka-jaguara-honduras.jpg

Kamienna głowa „człowieka-jaguara” znaleziona w 2015 roku, fot. Dave Yoder/National Geographic

 

 

Archeolodzy w dżungli Hondurasu w rejonie Mosquitia rozpoczęli badania tajemniczych ruin starożytnego miasta. Badaczom udało się znaleźć liczne artefakty, które sugerują odkrycie legendarnego miasta La Ciudad Blanca czyli „Białego Miasta” .

Wykopaliska znajdują się w dżungli w rejonie Mosquitia, około 322 km od stolicy kraju Tegucigalpa. Już w 2012 r. ten teren został przebadany z powietrza za pomocą urządzenia zwanego LiDAR (Light Detection and Ranging), połączenia lasera i teleskopu zamontowanego na samolocie Cessna, działającego na podobnej zasadzie jak radar. LiDAR pozwala „zajrzeć” pod warstwę gęstego listowia i uzyskać trójwymiarowe plany naziemnych struktur. Okazało się, że na przestrzeni prawie 2 km znajdują się drogi, budowle, zbiorniki wodne, a także groby.

Zachęceni wynikami prac powietrznych badacze postanowili zweryfikować je w terenie i już w  marcu 2015 roku odnaleźli pozostałości 52 starożytnych struktur: ziemnych piramid, placów oraz sztucznych wzniesień oraz kilka dobrze zachowanych przedmiotów. Jednym z nich była głowa tajemniczej istoty pół człowieka pół jaguara. Do tej pory cały obszar pozostaje pod ochroną wojska, aby uniknąć grabieży.

W tym roku archeolodzy ponownie udali się w rejon wykopalisk, aby potwierdzić istnienie legendarnego „Białego miasta”. W ciągu kilku dnia na początku stycznia wynik prac były obfite.

 

 

03honduraslostcity.adapt.1190.1.jpg?zoomPrezydent Hondurasu Juan Orlando Hernandez rozmawia z archeologami, fot. Dave Yoder/National Geographic

 

Prezydent Juan Orlando Hernandez odwiedził to miejsce i długo rozmawiał z badaczami z Honduraskiego Instytutu Archeologii i Historii oraz amerykańskich archeologów pod przewodnictwem Chrisa Fishera, którzy pracowali pod ścisłym nadzorem wojska, aby uniknąć grabieży.

 

Badacze znaleźli niezwykły okazał się schowek, w którym mieściło się 50 rzeźb, m.in. ceremonialne siedziska zwane „metates”, kamienne naczynia dekorowane przedstawieniami węży oraz figurki zwierząt. Znaleziska pochodzą prawdopodobnie z lat 1000–1400. Ich twórcy należeli zapewne do zaginionej kultury archeologicznej.

 

42.jpg?zoom=2

Fot. Tiempo.nh

 

W artykule National Geographic napisano:

„Jednym z pierwszych płaskich lekko wydrążonych kamieni, na których mieliło się zboża lub kakao wydaje się podobny do tych znalezionych wśród miast Majów nazywanych „niebiańskie pasmo” – taki abstrakcyjne przedstawienie nocnego nieba. Jest to znaczące znalezisko które pomoże zrozumieć związek między nieznaną kulturą Mosquito i ich potężnymi sąsiadami cywilizacją Majów.”

 

Odkrycia w okolicy Mosquitia nie są kompletnym zaskoczeniem. Mieszkańcy regionu od pokoleń powtarzają historie o „białym pałacu” i „miejscu kakao”, gdzie Indianie znaleźli schronienie przed konkwistadorami.

 

Według legend „Białe Miasto” miało być miejscem narodzin Quetzalcoatla – Pierzastego Węża, boga Azteków. W lokalnych opowieściach pojawia się też określenie „Miasto Małpiego Boga”. Nazwa pochodzi od podania, według którego istoty podobne do małp porwały z oko-licznych wsi kobiety i spłodziły z nimi potomstwo.

 

Quetzalcoatl_magliabechiano.jpg

Quetzalcoatla – pierzasty bóg-wąż Azteków, źródło: wikimedia commons

 

Liczne ekspedycje poszukiwały „Białego Miasta” od czasów konkwisty. O niezwykłych bogactwach regionu Mosquitia donosił już Hernán Cortéz w listach do króla Hiszpanii Karola V. Konkwistador twierdził, że miejsce to oddalone jest o „50 do 60 lig” (ok. 210–250 km) od Trujillo, nigdy jednak „Białego Miasta” nie odnalazł.

W 1927 r. lotnik Charles Lindbergh, przelatując nad wschodnim terytorium Hondurasu, podobno widział białe ruiny w dżungli. Dużą część życia na poszukiwanie „Białego Miasta” poświęcił podróżnik i dziennikarz Theodore More. Amerykanin dzięki relacjom mieszkańców Mosquitia podczas ekspedycji w latach 1939–1940 znalazł w dżungli tysiące artefaktów, które przewiózł do USA. Dziś stanowią część kolekcji National Museum of the American Indian w Waszyngtonie. More nigdy nie ujawnił jego lokalizacji, ponieważ obawiał się, że zostanie splądrowane i zniszczone.

 

73.jpg?zoom=2

Fot. Tiempo nh

Zdaniem archeologów, którzy wzięli udział w ekspedycji w dżungli Hondurasu, uważają, że odkryli nie „Białe Miasto”, ale „białe miasta” – cały zespół osad. Niewykluczone, że przestały istnieć na skutek chorób, przywleczonych do Ameryki przez Europejczyków i dziesiątkujących ludność. Być może w upadku tej nieznanej z nazwy cywilizacji miały też udział zmieniający się klimat i wewnętrzne konflikty.

 

CIUDAD-BLANCA_2.jpg?zoom=2

Zabezpieczone artefakty w asyście wojska, fot. La Tribuna

 

Monkey-God.jpg?zoom=2

Rysunek Virgila Finlaya, przedstawiający świątynie „Miasta Małpiego Boga”, źródło: wikimedia

 

źródło:https://historiamnie...e-biale-miasto/


  • 0




Inne tematy z jednym lub większą liczbą słów kluczowych: historia, budowle, ciekawostki

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u