Skocz do zawartości




Trąba powietrzna ponad Małopolską


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
64 odpowiedzi w tym temacie

#31

Lynx.
  • Postów: 2210
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Obserwując wpisy muhada dochodzę do wniosku, że opiera się on na bardzo krótkiej skali czasowej - najwyżej 10-letniej (w dodatku chyba sam nie zdaje sobie z tego sprawy). Tak więc ma on rację pisząc o anomaliach, z tym, że są to anomalie pogodowe, a nie klimatyczne.
  • 0



#32 Gość_muhad

Gość_muhad.
  • Tematów: 0

Napisano

Lynx,

A zadam Ci takie pytanie. Kiedy była taka powódź w Polsce jak ta w 1997???
  • 0

#33

Mariush.
  • Postów: 4141
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Powiedz im to ,że to co ich spotkało to była normalna w świecie powódź, która w Polsce jest zjawiskiem normalnym od zawsze.

Tak. właśnie była. Przecież to nie był anormalny biblijny potop, nie otworzyły się źrodła otchłani, czy coś podobnego. Takie powodzie w Polsce sie zdarzają, dość rzadki ale się zdarzają. To, że zdarza sie to rzadko, nie zmienia faktu o oczywistości występowania takich zjawisk. To wszystko są tylko nieuniknione anomalie pogodowe, nie klimatyczne (dzięki Lynx). Jakby takie powodzie stały się zjawiskiem powszechnym np. corocznym to moglibyśmy się juz zastanawiać nad klimatycznym charakterem tych zdarzeń.

Czekając odpowiednio dlugo można byłoby doczekać się nawet spadku na Ziemię dużej komety. I też w odpowiedniej skali czasowej byłoby to normą, bo takie rzeczy MUSZĄ się po prostu zdarzać.
  • 0



#34

Lynx.
  • Postów: 2210
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Muhad, proszę bardzo:
1118r. - powódź obejmująca bez mała pół Europy;
1270r - wielka powódź obejmująca dorzecza Wisły i Odry;
1310r - powódź w dorzeczu Odry - 1500 ofiar śmiertelnych;
1368r - kilkaset ofiar śmiertelnych;
1459r - powódź trwająca dwa miesiące;
1534r i 1570r - Wisła i Odra wylały na całej swojej długości - zatopiło cały Wrocław i Legnicę;
1593r - powódź zerwała wszystkie mosty w Krakowie;
...
1813r - ogromna powódź obejmująca całą Polskę, Czechy i Węgry;
1854r i 1855r - powodzie w dorzeczu Odry - kilkaset ofiar śmiertelnych;
1888r - powódź obejmująca całą nizinną część Polski;

Statystycznie duże powodzie w XXw. w dorzeczu Wisły występowały co 2 lata, a w dorzeczu Odry - co 5 lat. Powodzi równie katastrofalnych jak ta z 1997r wystąpiło w ostatnim tysiącleciu kilka.
  • 0



#35

Legalize.
  • Postów: 2723
  • Tematów: 123
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Jeszcze raz powtarzam... Co niektórzy muszą poczytać czym są anomalie i w jakie sposoby się je okresla bo co niektórzy uważają że jak w jednym tysiącleciu było 10 strasznych powodzi to każda następna nie może już być anomalią... Panowie ogarnijcie sie :lol :
  • 0

#36 Gość_muhad

Gość_muhad.
  • Tematów: 0

Napisano

Gdyby powodzie wystepowały co mniej więcej co 2000 lat ale by występowały to zapewne to też nie byłaby anomalia :rotfl:

Ja już wstrzymam się już od dalszych komentarzy :lol :
  • 0

#37

Mariush.
  • Postów: 4141
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Co niektórzy muszą poczytać czym są anomalie i w jakie sposoby się je okresla


A więc...
Poniżej definicja anomalii termicznej. Podobnie można zdefiniować anomalię baryczną, anomalię opadową itd.. Zwróć uwagę na wyróżnione na czerwono fragmenty.

Anomalia termiczna - w meteorologii to odchylenie temperatury od średniej czasowej lub przestrzennej. Ta różnica (odchylenie) może być obliczona dla konkretnego punktu, regionu, a nawet globu. Nie ma określonego przedziału czasu, względem którego liczy się anomalie, może to być wiele lat, jak w przypadku zjawisk klimatycznych, lub kilka godzin, dni czy kilka miesięcy. i związana z nim anomalia temperatury oceanu.
Źródło: "http://pl.wikipedia....alia_termiczna"

A teraz powiedz mi !Legalize!, w jakiej skali czasowej powódź z 1997 jes dla Ciebie anomalią?
Bo jak to tej pory dyskretnie unikasz przedstawienia swojego stanowiska w tej kwestii.

----------------------

Do Ciebie muhad to też kieruję. Tak nawiasem mówiąc, podobno nie pochwalasz naśmiewania się, co wielokrotnie już dałeś mi do zrozumienia. DLACZEGO WIĘC SAM TAKIM ZACHOWANIEM SIĘ POPISUJESZ??? :-/
  • 0



#38 Gość_muhad

Gość_muhad.
  • Tematów: 0

Napisano

mariush, wybacz ale nie mogłem się powstrzymać, mnie czasem również się zdarza bo jestem tylko omylnym człowiekiem ale czasem nie mogę zrozumieć jednej rzeczy. Jak ktoś, kto ukończył fizykę i jest tak obeznany, nie potrafi odróżnić anomalii od normy?? Tego nie rozumiem.

Tak podpieracie się tym czasem. Obojętnie w jakich odstępach (tych dalekich) te zjawiska by występowały to i tak nie będą to dla was anomalie bo one występują, rzadko bo rzadko ale występują. Nawet gdyby było to co 500tys. lat to wyjaśnilibyście to cykliką. No tak to nie można. W 19 wieku ostatnia powódź poważna była. Czyli jak w 1997 roku mieliśmy taką potężną powódź to jest to coś normalnego ,bo wystąpiło grubo ponad 100 lat temu?? a kiedy to było by anomalią??? Gdyby żadnej powodzi nigdy nie było??? Można nawet śmiało stwierdzić ,że wszystkie te powodzie były anomaliami bo występują w bardzo dużych odstępach czasowych i do corocznych zjawisk na taką skalę nie należą.
  • 0

#39

Lynx.
  • Postów: 2210
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

W 19 wieku ostatnia powódź poważna była.

Na dobrą sprawę ostatnia poważna powódź przed 1997r była w 1985r. A wcześniejsze w latach 1970, 1972, 1977, 1979, 1980, 1982 i 1983. Jak widać, są to anomalie pogodowe zdarzające się raz na kilka lat i nie można ich z tego powodu nazwać anomaliami klimatycznymi.

a kiedy to było by anomalią??? Gdyby żadnej powodzi nigdy nie było???

Niekoniecznie. Minimalny czasookres brany pod uwagę w klimatologii to 30 lat. Gdyby przez ten czas nie było żadnej powodzi, a następnie zaczęłyby się one pojawiać co kilka lat, wtedy możnaby mówić o anomalii klimatycznej.
  • 0



#40 Gość_muhad

Gość_muhad.
  • Tematów: 0

Napisano

Lynx, żadna powódź nie była na taką skalę krajową jak właśnie ta z 1997 roku. Lekkie poddopienia to zdarzają się nawet co roku. Ja tu mówię o konkretnych powodziach, gdzie teren Polski zalany był aż po centrum kraju.
  • 0

#41

Lynx.
  • Postów: 2210
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Muhad, wymieniłem tylko największe powodzie, które spowodowały poważne straty w gospodarce i ludności, i które obejmowały duży obszar kraju. Dla przykładu:
1970r - zalane tereny od Oświęcimia po Puławy;
1980r - Pomorze, Kujawy, dolina Odry, środkowa Wisła;
1985r - powódź w całej południowej i środkowej Polsce, od Odry po San;
1987r - dorzecze górnej Odry i górnej oraz środkowej Wisły.
Gdybym chciał wymieniać wszystkie podtopienia, to pewnie zabrakłoby miejsca na serwerze...
Zgadzam się, że powódź z 1997r była największa w XXw., ale kilka innych ustępowało jej tylko w niewielkim stopniu.
  • 0



#42

Mariush.
  • Postów: 4141
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jak ktoś, kto ukończył fizykę i jest tak obeznany, nie potrafi odróżnić anomalii od normy?? Tego nie rozumiem.


Właśnie dlatego tak ważne jest okreslenie ram czasowych. Coś co jest anomalią w jednej skali czasowej, może być normą w innej.

Z podobnych powodów równie istotne jest określenie ram przestrzenych. Ze zrozumieniem tego akurat nie masz problemu, bo sam podawałeś mi przykłady identycznych zjawisk, które w jednym miejscu na Ziemi moga byc normą, a w drugim mogą być anomalią.

Spróbuj więc teraz zamienić słowo przestrzeń na czas. Może w ten sposób w końcu zrozumiesz, o co mi chodzi. Prościej chyba już nie umiem tego wytłumaczyć...
  • 0



#43 Gość_muhad

Gość_muhad.
  • Tematów: 0

Napisano

mariush, ja wiem o co Ci chodzi i to właśnie bardzo dobrze. Nie można ram czasowych dopasowywać sobie do warunków klimatycznych. W Indiach powodzie masz co roku bo tam jest taki klimat i leje nonstop. U nas klimat jest zupełnie inny i teoretycznie nie powinniśmy być zagrożeni przez powodzie, tymbardziej ,że nasze gleby zbyt szybko wchłaniają wodę, co skutkuję u nas suszami o większym natężeniu. U nas praktycznie jest piach a pomimo tego w 1997 nawet duże obszary centrum były zalane. W 85 roku czy we wcześniejszych nie było aż tak rozlgłych powodzi.Były to tylko lokalne , co nie zmienia faktu, że mogą mieć one miano anomalii , gdyż to jest bardziej złożone niż patrzenie tylko na czas.

Weź jeszcze pod uwagę to,że są różne anomalie i one narastają.Są też różne typy powodzi oraz ich zasięg.

Zasięg Powodzi

Dołączona grafika
Obszarowy zasięg przeważających typów powodzi w Polsce

Zwróć uwagę na mapkę i na obszary występowania różnych typów powodzi.

Lynx podał daty powodzi, które powstawały z różnych względów. Powódź opadowa w sierpniu 1985 r. nawiedziła górne dorzecze Odry. Pod wodą znalazły się doliny górnej Warty i Prosny, a także górnej Wisły. Jest to ten sam typ powodzi co tej z roku 1997 ale o znacznie mniejszej skali. W 1997 roku powódź opadowa zalała ogromny obszar południowo-zachodniej części kraju oraz całe Morawy (Czechy), były wyjątkowo obfite, przekraczały nawet 370mm (6-7 VII), tj. ponad połowę średniego rocznego opadu w Polsce. W górnym dorzeczu Odry opady (4-9 VII)osiągnęły 454mm, a nawet 586mm (Lysa Hora); są to wielkości dotąd niespotykane. W drugiej fali opadów (15-23 VII)zanotowano do 200mm w Sudetach, a wreszcie trzecia fala przekroczyła 100mm w Małopolsce. Tak wielkie opady w górnych dorzeczach Odry i Wisły musiały wywołać odpływ katastrofalny, dający stany wody przekraczające wszelkie dotychczasowe absolutne maksima, które i tak przewyższały wody stuletnie.
Katastrofa powodziowa (według opracowania IMGW) objęła najpierw górne dorzecze Odry (Czechy), wzmożona opróżnianiem zbiorników retencyjnych. Fala ta dotarła wkrótce do Wrocławia, gdzie wszelkie zabezpieczenia przeciwpowodziowe okazały się niedostateczne. W dalszym biegu rzeki sytuację pogorszyła kolejna fala wezbraniowa pochodząca głównie z lewobrzeżnych dopływów Odry (Nysa Kłodzka, Kaczawa, Bóbr, Nysa Łużycka).

Zacytuję tutaj jeszcze coś: "Należy tutaj dodać, że ta sytuacja powodziowa określana jako bardzo groźna zmusiła organa gospodarki wodnej do wypuszczenia ze zbiornika w Nysie ponad dwukrotnie większego przepływu niż dotychczasowe jego maksimum w latach poprzednich. Przekroczenie dotychczasowego absolutnego maksimum stanów wody zaobserwowano także w górnym biegu Warty i należy tylko zawdzięczać dużemu zbiornikowi w Jeziorsku wyraźne spłaszczenie fali powodziowej w dalszym biegu rzeki.

Sytuacja powodziowa w dorzeczu górnej Wisły nie była tak groźna. Należy tu podkreślić wyraźną rolę łagodzącą oddanego do użytku tuż na początku sytuacji powodziowej zbiornika retencyjnego w Czorsztynie.

Z przeglądu powodzi historycznych w Polsce wynika, że zjawiska takie zdarzały się już w naszych dziejach. Niestety, porównanie ze zjawiskami w latach dawnych jest utrudnione z uwagi na brak jednorodności materiału obserwacyjnego.

Powódź z lipca 1997 roku znacznie przekroczyła rozmiary dotychczasowych powodzi katastrofalnych nie tylko pod względem wielkości samego zjawiska, lecz także pod względem szkód gospodarczych i społeczno-moralnych- dotknęła obszary o znacznym stopniu zagospodarowania.

Katastrofalna Powódź lipcowa 1997 r. wykazała, wbrew dość powszechnemu mniemaniu, że najpowszechniejszy środek ochrony przed powodzią jakim są wały przeciwpowodziowe nie mogą w pełni zapewnić należytego bezpieczeństwa. Nie można bowiem budować wałów o wysokości przekraczającej stany wód o prawdopodobieństwie występowania kilkusetletnim."

Spójrz jeszcze na statystykę strat w latach wywołanych przez powodzie. One narastają i nabierają na sile. Zarówno staty gospodarcze są istotne jak i zasięg powodzi, głównie opadowych bo wiele dat wymienionych przez Lynxa to powodzie roztopowe, sztormowe itd.

Dołączona grafika

Czy adekwtatny klimat, warunki pogodowe, rodzaje gleb w Polsce oraz zwiększenie się skali powierzchniowej zatopionych terenów są skłonne Cię przekonać ,że nie jest to problem tylko cykliczny, że on narasta, nabiera na sile??

A gdyby rozmieścić te powodzie w czasie bardziej od siebie odległym np. o 500 lat, to czy to też traktowalibyście cyklicznie?? Wtedy ten czas dopasowalibyście do swojej postawy, do swojego punktu widzenia. Już to zauważyłem.
  • 0

#44

Lynx.
  • Postów: 2210
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

W Indiach powodzie masz co roku bo tam jest taki klimat i leje nonstop. U nas klimat jest zupełnie inny i teoretycznie nie powinniśmy być zagrożeni przez powodzie, tymbardziej ,że nasze gleby zbyt szybko wchłaniają wodę, co skutkuję u nas suszami o większym natężeniu. U nas praktycznie jest piach a pomimo tego w 1997 nawet duże obszary centrum były zalane.

Muhad, w Indiach pada intensywnie tylko przez kilka miesięcy w roku...
W skali całego roku nasz klimat nawet bardziej sprzyja powodziom niż indyjski, bo tam przynajmniej przez pół roku mogą być pewni, że nic im nie grozi. Spójrz na mapkę, którą wkleiłeś - nie widzisz, że powodzie mogą występować na terenie całego kraju i przez cały rok? Nie rozumiem, skąd hipoteza, że takie ragrożenie nie powinno u nas się zdarzać.
Przykład z glebami nie jest trafiony. Gleby piaszczyste dominują w Polsce niżowej, narażonej głównie na powodzie roztopowe, a te przydarzają się, kiedy grunt jest zamarznięty i nie może retencjonować wody. W górach i na wyżynach podłoże ma niski stopień retencji, więc głównym zagrożeniem są powodzie opadowe, takie jak w 1997.
Zwróć uwagę, że w 1997 najbardziej ucierpiały właśnie rejony podgórskie, zaś im dalej od sudeckich dopływów Odry, tym zniszczenia były mniejsze.
Wreszczie trzeba wspomnieć, że największe obszary zostają zawsze zalewane podczas powodzi roztopowych, a zwłaszcza zatorowych.

Zastanawiam się, skąd informacje o zwiększającym się natężeniu zjawisk powodziowych. Możesz podać przykłady z ostatnich lat powodzi większych lub porównywalnych do tej z 1997r, które uwiarygodniłyby tą tezę? Wykres, który zamieściłeś uwidacznia dwie rzeczy: rozwój gospodarczy kraju (równomierny wzrost wysokości strat w latach 1958-1990), oraz fakt, że powódź z 1997 nawiedziła duże ośrodki miejskie (wyraźny pik za lata 1991-1998). Żeby mówić o nasilaniu się zjawisk powodziowych, musiałbyś przedstawić np. zasięg powierzchniowy powodzi lub czas ich trwania w kolejnych latach.
  • 0



#45 Gość_muhad

Gość_muhad.
  • Tematów: 0

Napisano

Lynx, najlepszym przykładem jest właśnie powódź z 97 roku , która zalała najwiekszą część Polski. Do tej pory takiej powodzi nie było.No chyba ,że po epoce lodowcowej. W 97 roku zalane nie były tylko śląsk i dolny sląsk czy inne tereny wyżynne i górskie. Zalane były tereny daleko w głąb kraju. Powódź w 97 również była wówczas, gdy ziemie jeszcze nie były zamarznięte więc już masz wskazówkę ,że to nie była zwykła powódź. Tej wody było poprostu zbyt dużo.

W idniach sam zauważyłeś ,że jest to cykliczne zjawisko bo przez 6 miesięcy corocznie więc nie jest anomalią. Nie widzisz istotnej różnicy pomiędzy Indiami a Polską??

Co do gleb masz rację ale tylko w niewielkim stopniu.
Gleby dobre, są tylko w okolicach połódniowej Polski.Reszta kraju to zwykły piach.
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u