Skocz do zawartości




Dziękujemy za udział w Złotych Szarakach -- kolejne informacje już niebawem!

Zdjęcie

Taki mamy klimat


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
54 odpowiedzi w tym temacie

#16

skittles.
  • Postów: 1323
  • Tematów: 8
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

Ty wrzuciłeś dane z tego roku dotyczące Antarktyki. W artykule, który ja wrzuciłem jest mowa o tym,  że lodu na Antarktyce ubywa i będzie ubywać, natomiast Antarktyda odrabia te straty i łączny bilans jest na plus. Taka sytuacja powinna się utrzymać przez 20-30 lat.

 

Musisz wiedzieć marco, że wyniki Zwally'ego, które przytaczasz, są mocno dyskusyjne i stoją w opozycji do wyników badań innych naukowców, którym wyszło coś z goła odmiennego

Tak czy siak, nawet gdyby lodu globalnie przybywało - cóż z tego? Fakt, nie potopimy się. Ale mam wrażenie, że obecnie groźba światowego potopu jest jednym z najmniejszych naszych problemów związanych z globalnym ociepleniem. Znacznie większym i bardziej na czasie wydają się być dotkliwe susze (przynajmniej w naszej okolicy).

 

 

Mieliśmy już globalne ocieplenie w czasie od IX do XIV wieku n.e. zwane średniowiecznym optimum klimatycznym, następnie

 

Błąd. Tzw. "średniowieczne optimum klimatyczne" nie było ociepleniem globalnym, a lokalnym i to silnie - dotknęło głównie obszaru Europy, i to nie całej. Co więcej nie było wtedy aż tak ciepło jak powszechnie się sądzi (obecnie jest znacznie cieplej), a na grenlandii wcale nie rosły kokosy ;)

 

Co do aktywności słońca i wulkanicznej to poprzednicy już sprawę skomentowali - aktywność wulkaniczna na obecnym poziomie przyczynia się do ocieplenia w znikomym stopniu (o ile w ogóle mierzalnym). Jeżeli już, to prędzej z tej strony moglibyśmy się spodziewać ochłodzenia (acz lokalnego). Aktywność słoneczna zaś od lat systematycznie spada, co wręcz ordynarnie nie pokrywa się znacznym wzrostem globalnej średniej temperatury w ostatnich latach. Tych teorii po prostu nie da się obronić.

 

 

Na pewno gwałtowny rozwój gospodarki opartej na spalaniu węgla, ropy i gazu w jakimś stopniu na klimat wpłynął i spotęgował obecne ocieplenie klimatu

 

"W jakimś stopniu" to mało powiedziane ;)

co2_800k_zoom.png


Użytkownik skittles edytował ten post 06.12.2016 - 23:09

  • 2



#17

Zaciekawiony.
  • Postów: 7868
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

No i stało się. Wedle serii pomiarowej NASA GISTEMP rok 2016 był globalnie najcieplejszym w historii pomiarów. Jego anomalia wyniosła +0,99 K w stosunku do okresu porównawczego 1951-80. Przebił tym samym rok 2015 będący poprzednim rekordowo ciepłym, o 0,12 K. Z kolei rok 2015 pobił rekord roku 2014.

http://www.climatece...on-record-21070

Podobne są wyniki szacunków NOAA - średnia globalna anomalia 0,94 K w stosunku do średniej dla XX wieku.

https://www.ncdc.noa...o/global/201612

 

Za taką wysoką średnią temperaturę globalną częściowo odpowiada zmienność międzyroczna, a zwłaszcza późne skutki El Nino z jesieni 2015 (transport ciepła z oceanu do atmosfery trwa, dlatego gdy El Nino pojawi się w jednym roku, to odbija się to na temperaturze następnego). Niemniej jest ona nałożona na trend ocieplenia wieloletniego.


  • 2



#18

Zaciekawiony.
  • Postów: 7868
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Tymczasem na Antarktydzie pęka lodowiec szelfowy Larsen C. Zostało już tylko 10 km do oddzielenia się góry lodowej o powierzchni 5000 km.

rift-map-2017.png

 

Budzi to obawy, bo może być objawem zbliżającego się rozpadu. Lodowce szelfowe Larsen A i Larsen B, tworzące kiedyś jeden płat, rozpadły się w 1995 i 2002 roku.

 

Sam rozpad lodowca szelfowego nie wpływa na poziom morza, bo lód pływa, ale jego zniknięcie przyspiesza spływanie lodowców lądowych będących jego źródłem. Rozpad lodowców źródłowych Larsen C spowodowałby podwyższenie się poziomu oceanu o 10 cm.


  • 0



#19

pdjakow.
  • Postów: 1340
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Nie wyżej niż normalnie . Wyżej niż to co sobie wyobrażamy jako norma na podstawie wiarygodnych danych z kilkudziesięciu lat(mniej niz 25lat) i  jakiejś tam symulacji i poszlak.


Po pierwsze, to co sobie wyobrażamy, jako norma to z reguły 30 lat. Stosunkowo dobre pokrycie tego obszaru mamy niemal od 100 lat, więc możemy sobie uznać za normę średnią z całego tego okresu. Obecne anomalie będą wtedy jeszcze wyższe.

Po drugie: nie symulacje, a rekonstrukcje. Nie powinieneś się ich czepiać, bo sam podałeś niżej rekonstrukcję CO2 metodą badania aparatów szparkowych.


 

Jak byłem dzieciakiem  dokładnie na podstawie tych samych danych wieszczono początek nowej epoki lodowcowej.


Chyba w marnych gazetach nastawionych na sensację. W żadnym momencie historii wśród nauki nie było konsensusu, że "lada moment nastąpi nowa epoka lodowa". Zdarzały się pojedyncze takie głosy. Naukowcy ci uważali, że doprowadzi do tego obniżenie się aktywności słonecznej, czy wzrost stężenia aerozoli, a antropogeniczne CO2 jest bez znaczenia. Czas pokazał, kto miał rację.

Obecnie zresztą również mamy pojedynczych naukowców (Abdusamatow, Easterbrook, Archibald), którzy twierdzą że obniżenie się aktywności słonecznej doprowadzi do Małej Epoki Lodowej, a emisje CO2 są bez znaczenia. Od artykułu Jaworowskiego "Idzie Zimno" w Polityce mija już 9 lat. Wg niego od 1998 temperatura nie rosła, a 5 lat po zatrzymaniu się wzrostu temperatury przestaje rosnąć CO2. W związku z powyższym, stężenie CO2 powinno już od okolic 2003 nie rosnąć, co Jaworowski zignorował. Od 2003 stężenie CO2 wzrosło o niemal 30 ppm.

Rozumiem, że ktoś za 40 lat odkopie artykuł z "Polityki" i będzie twierdził, że "w 2008 naukowcy przewidywali Małą Epokę Lodową"? Wolne żarty.
 

Jeszcze w latch dzieewiędziesiątych prognozowano że już teraz w latach nastych XIX poszerzająca się dziura ozonowa miała wykończyć wiekszośc z nas. A złóśliwy czerniak skóry wywołany twardym promieniowaniem przelatującym przez dziure ozonową miał być tak powszechny jak katar.


Niektórzy twierdzili, że tak właśnie będzie, jeśli nic z tym nie zrobimy.

 

Całkiem niedawno twierdzono że za efekt cieplarniany odpowiada tylko CO2.


Nigdy tak nie twierdzono. I nie za Efekt Cieplarniany, a Globalne Ocieplenie, to dwie różne rzeczy. Efekt cieplarniany jest naturalny, a Globalne Ocieplenie jest wynikiem wzmocnienia Efektu Cieplarnianego.

 

I tu zaczeły się cyrki. Okazało się że przy tej metodzie pomiaru skok zawartości  CO2  na poczatkuj XIII wieku były identyczne z obecnie obserwowanymi.Wysokie potężne skoki (nawet w ciagu 100 lat) były obserwowalne przez cały holocen.Czyli już od czasów gdy po ziemi chodziły mamuty.
Tu jest pełen artykuł:
https://www.ncbi.nlm...df/zpq15815.pdf


Niezbyt. Nie dość, że maksymalny wzrost na 100 lat to w tych badaniach 34 ppm, to do tego średnia niepewność pomiarowa to jakieś 6 ppm. Równie dobrze więc może on wynosić zaledwie 22 ppm. Pomijając już zupełnie fakt, że to pomiary z jednego obszaru.

Użytkownik pdjakow edytował ten post 29.03.2017 - 08:37

  • 0

#20

Zaciekawiony.
  • Postów: 7868
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Trochę to potrwało, ale jednak - od bariery lodowej Larsen C oderwała się góra lodowa o powierzchni 5800 km2, to jedna z największych gór lodowych (choć nie największa). Lód ma grubość około 200 metrów. Nie jest pewne gdzie dotrze, jeśli wiatry zepchną ją do cieśniny Drake'a może utrudnić żeglugę międzynarodową, potencjalnie może dotrzeć do Falklandów, wysp Sandwich lub nawet wybrzeży Ameryki Południowej

 

https://www.theguard...sen-c-ice-shelf

 

Samo oderwanie się tego płata nie ma wpływu na poziom morza, bo bariery lodowe już pływają. Jest jednak możliwe, że lodowiec ulegnie rozpadowi. Jedną z sił stabilizujących lód są naprężenia poprzeczne, związane z tym że barierę zasila lód z lodowców na szerszej powierzchni niż sama zatoka, w związku z tym półokrągła "szczerba" na czole bariery zmniejsza jej stabilność. Ponadto morskie dno podnosi się w tym miejscu a czoło bariery częściowo opiera się na tym wyniesieniu, tworząc zauważalną wypukłość. Oderwanie się dużej masy z czoła bariery powoduje, że część lodu traci to hamujące ruch oparcie. Pełny rozpad Larsen C, o powierzchni 44 tyś. km2 zmieniłby geografię Antarktydy.


  • 0



#21

Zaciekawiony.
  • Postów: 7868
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Zmniejszenie zasięgu lodu arktycznego generuje potężne anomalie temperatur. W amerykańskim mieście Barrow listopad był o 9 stopni cieplejszy niż zazwyczaj. Różnica temperatur była tak duża, że początkowo wydawało się, że to błąd w danych.

http://naukaoklimaci...e-za-bledne-264


  • 0



#22

Zaciekawiony.
  • Postów: 7868
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Tymczasem zima zaszalała. U nas minął jeden z najcieplejszych Sylwestrów, natomiast w USA chłód sięgnął daleko na południe. Tu analiza temperatur na dziś:

gfs_nh-sat1_t2_1-day.png

 

U nas na razie prognozy sezonowe sugerują dość ciepły styczeń, wychodzi na to, że zima będzie słaba.


  • 0



#23

Neron.
  • Postów: 35
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Majowie mieli rację :) Bieguny zanikają i zmieniają położenie(?), klimat migruje i powoduje kolosalne zmiany na naszej planecie, chaos wśród zwierząt morskich oraz lądowych.


  • 0

#24

Churchyard dweller.
  • Postów: 356
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

@Up
Bieguny juz zmienialy polozenie w historii Ziemii, zmiany klimatyczne i wymieranie gatunkow- to wszystko bylo i bedzie miec miejsce. Ale konca swiata w 2012 nie bylo.
  • 0

#25

Neron.
  • Postów: 35
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

To że Majom skończył się kalendarz, to nie oznacza że mieli na myśli koniec świata :) Obecnie jest nam dane żyć w czasach wielkich zmian i przewrotów politycznych oraz pogodowych.


  • 0

#26

Churchyard dweller.
  • Postów: 356
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

@Neron
Nie wiem czy piszesz powaznie czy zartujesz. Te zmiany i przewroty dzialy sie od zawsze. Teraz jedynie mamy efekt cieplarniany spowodowany dzialalnoscia czlowieka. Piszesz jakbysmy zyli w czasach ostatecznych, ale ludzie w kazdej epoce mieli takie mysli.
  • 0

#27

Neron.
  • Postów: 35
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

@Neron
Nie wiem czy piszesz powaznie czy zartujesz. Te zmiany i przewroty dzialy sie od zawsze. Teraz jedynie mamy efekt cieplarniany spowodowany dzialalnoscia czlowieka. Piszesz jakbysmy zyli w czasach ostatecznych, ale ludzie w kazdej epoce mieli takie mysli.

Przebiegunowanie spowodowane działalnością człowieka? :D Może trochę poczytasz o zaburzeniach magnetycznych naszej planety w ostatnich latach i o tym jak się ma efekt cieplarniany w stosunku do działalności człowieka a jak się ma do innych czynników, jak np erupcje wulkanów, które "dziwnym trafem" coraz częściej możemy obserwować. Sprawę metanu wydostającego się z wiecznych zmarzlin też radziłbym Ci przelecieć zanim zaczniesz dyskusję z kimkolwiek na forum :) Majowie mieli rację, jesteśmy w trakcie cyklicznych i dość radykalnych zmian. Świat się nie skończy, tego mi nie przypisuj. Nie wiem czy Ty w ogóle umiesz czytać cudze posty ze zrozumieniem czy tylko siebie słuchasz?


Użytkownik Neron edytował ten post 05.02.2018 - 20:35

  • 0

#28

Zaciekawiony.
  • Postów: 7868
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jak na razie bieguny się nam jeszcze nie zamieniają. Zresztą przebiegunowanie nie wpływa na pogodę czy klimat. Ostatnie zdarzyło się w epokę lodowcową i nie wywołało zaburzeń.


  • 0



#29

Neron.
  • Postów: 35
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jak na razie bieguny się nam jeszcze nie zamieniają. Zresztą przebiegunowanie nie wpływa na pogodę czy klimat. Ostatnie zdarzyło się w epokę lodowcową i nie wywołało zaburzeń.

Bieguny bardzo osłabły, tak że pojawiają się anomalia związane z ich lokalizacją - Dlaczego? Wszystko jest ze sobą połączone, i bardzo PROGRESYWNIE się zmienia. Wraz z ociepleniem, roztapiają się lodowce i te ogromne masy wód powodują że cyrkulacja termohalinowa zmienia oblicze klimatu ziemskiego. Każdy taki globalny mechanizm jest ze sobą połączony i ma wpływ na kolejne zmiany. Wzmaga aktywność sejsmiczną, uwalania się coraz więcej metanu z zmarzlin, tak to wszystko nabiera coraz szybszego pędu. Po jakimś czasie planeta odnajdzie nową stabilizację

Dorzucam linka 
http://www.national-...alne-ocieplenie


Użytkownik Neron edytował ten post 05.02.2018 - 22:06

  • 0

#30

Zaciekawiony.
  • Postów: 7868
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Klimat nie jest połączony z lokalizacją biegunów magnetycznych.


  • 0




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u