Skocz do zawartości




Zdjęcie

Ewolucja przyłapana na filmie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
8 odpowiedzi w tym temacie

#1

skittles.
  • Postów: 1323
  • Tematów: 8
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Naukowcy z Harvardu wykonali ciekawe doświadczenie, a dzięki sfilmowaniu jego przebiegu uzyskaliśmy bardzo przydatny materiał dydaktyczny.

 

Cała rzecz polega na tym, że na dużej, prostokątnej szalce Petriego umieszczono antybiotyk w taki sposób, że jego koncentracja była największa na środku, a stopniowo malała w miarę zbliżania się do brzegów naczynia. Następnie po bokach zaszczepiono kolonie 2 różnych szczepów znanej nam wszystkim bakterii Escherichia coli. Kolonie bakterii rozpoczęły swój wzrost, jednak napotykały przeszkodę w postaci antybiotyku. W tym momencie do dzieła wkraczał dobór naturalny, co doskonale widać na filmie - nieradzące sobie z antybiotykiem szczepy kończyły wzrost, a dalszą ekspansję podejmowały te odporne. Ponieważ koncentracja antybiotyku ciągle wzrastała ku środkowi, ciągle mieliśmy do czynienia  z podobną sytuacją, dzięki czemu w naczyniu uzyskaliśmy piękny wzór czegoś w rodzaju mini drzewa filogenetycznego.

 

Właśnie tak działa ewolucja przyjmując praktycznie identyczny schemat w przypadku każdego żywego organizmu. Ponieważ jednak podstawową "jednostką" tego procesu jest 1 pokolenie, efekty działania doboru naturalnego możemy obserwować tylko w przypadku szybko rozmnażających się organizmów, takich jak np. bakterie. Łatwo sobie więc wyobrazić dlaczego podobnych eksperymentów nie da się przeprowadzić choćby na zwierzętach i dlaczego sceptykom wciąż brakuje "namacalnych dowodów". Otóż te dowody są, trzeba tylko umieć je zinterpretować.

 

FILM:


  • 9



#2

Enetra.
  • Postów: 238
  • Tematów: 4
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Ciekawe że tak na prawdę, bakterie miały największy problem w najmniejszą dawką. Wychodzi na to że wyrobienie jakiejkolwiek odporności jest trudniejsze niż jej wielokrotne wzmocnienie. Ciekawe, jak by się zachowywały bakterie, gdyby zamiast stężenia antybiotyku, zmieniać jego rodzaj. Czy miałyby taki sam problem przy każdym progu, czy byłoby im co raz łatwiej... Może taki eksperyment też kiedyś zrobią, mimo że niebezpiecznie hodować baterię odporną na wszystko.

Użytkownik Enetra edytował ten post 10.09.2016 - 12:42

  • 0



#3

Zaciekawiony.
  • Postów: 7568
  • Tematów: 78
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Trudniejsze jest osiągnięcie nowego rodzaju odporności. Podobnie jest zresztą z innymi cechami ułatwiającymi przeżycie. W trwającym 20 lat eksperymencie ewolucji bakterii E Coli, hodowanych na pożywkach minimalnych z cytrynianem sodu, którego ten typ bakterii normalnie nie trawi, dwa szczepy w wyniku rożnych mutacji uzyskały zdolność do trawienia cytrynianów. Trwało kilkanaście lat zanim taka mutacja się pojawiła i początkowo pojedynczy gen umożliwiał trawienie 1% cytrynianów. W ciągu następnych kilku miesięcy powstały szczepy potomne mające kilkanaście kopii tego genu, mogące trawić dużą część cytrynianów w pożywce.


  • 0



#4

Bahometh.
  • Postów: 31
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

 Ja patrzę na ten film z lekkim zaniepokojeniem. bakterie-> eweolucja -> bakteria odporna na antybiotyk. Cały czas atakują nas różne bakterię i wirusy i stosujemy na nich antybiotyki, więc skutki tego mogą być kiedyś opłakane jak powstanie jakiś nowy szczep wirusów chorobotwórczych odpornych na antybiotyki.


  • 0

#5

Zaciekawiony.
  • Postów: 7568
  • Tematów: 78
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

I tak się dzieje. Z jednej strony antybiotyki są nadużywane (W wielu krajach prowadzi się akcje informacyjne aby nie przepisywać antybiotyków na każdą chorobę) i różne bakterie często mają z nimi kontakt, a drugiej ci którzy na prawdę chorują często nie biorą całej ilości tylko przerywają leczenie gdy poczują się lepiej, przez co w organizmie może przetrwać najbardziej oporna część populacji. Co i rusz słyszy się, że gdzieś wykryli szczep odporny. Ostatnio w Azji wykryto bodaj bakterie duru brzusznego odporne na tzw "antybiotyki ostatniej szansy".


  • 0



#6

skittles.
  • Postów: 1323
  • Tematów: 8
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Tak jak mówi Zaciekawiony - to co przedstawiono na filmie to żadna nowość czy ryzyko powstania jakiegoś ultra groźnego szczepu. To się dzieje na naszych oczach, praktycznie w każdej chwili, na całym świecie, w organizmie każdego przyjmującego antybiotyki człowieka. Bakterie, ze względu bardzo duże tempo replikacji oraz kilka ciekawych właściwości takich jak możliwość przekazywania genów odporności bezpośrednio pomiędzy różnymi komórkami bakterii (coś jak odpowiednik rozmnażania płciowego) posiadają niesamowicie duży potencjał przystosowawczy. Niestety, prędzej czy później znajdą bata na każdy antybiotyk. W naszym interesie jest, by następowało to jak najpóźniej, co dodatkowo daje nam czas na opracowanie kolejnych generacji antybiotyków działających na lekooporne szczepy. I tak w kółko. Niestety, z reguły nie pomagamy sobie w tym zadaniu. Ludzie traktują antybiotyki zbyt lekceważąco. Lekarze pierwszego kontaktu często przepisują je na "zaś", nawet gdy nie mają pewności, że w ogóle mamy do czynienia z chorobą bakteryjną. Dodatkowo, tak jak pisał Zaciekawiony - terapia często jest przerywana przedwcześnie, a nie zużyty zapas antybiotyku zalega w domowych lodówkach i często jest nieodpowiedzialnie używany bez konsultacji z lekarzem przy okazji pierwszego lepszego przeziębienia. Również "na zaś". Bardzo ułatwiamy w ten sposób zadanie bakteriom.

 

Co się zaś tyczy badań laboratoryjnych, których przykład mamy na filmie - raczej nie ma się czego obawiać. Prowadzone są one w sterylnych warunkach. I to szczerze mówiąc nawet nie dla ochrony ludzi przed zmutowanymi patogenami (choć w przypadku badań nad groźnymi patogenami pewnie jest to priorytet), a po prostu dlatego, by nie dopuścić do skażenia pożywki, co mogłoby doprowadzić do wzrostu na niej niepożądanych, pospolicie wystepujących w powietrzu bakterii i grzybów. Z oczywistych względów zaburza to wynik doświadczenia.


  • 1



#7

Panjuzek.
  • Postów: 1984
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Nie leczyłem się w Polsce od kilkunastu lat. W temacie antybiotyków pamiętam że dostawało się receptę na opakowanie leku, i lekarz mówił ile i przez jaki czas to brać. Dzięki temu w mojej apteczce zbierały się resztki, które, w razie potrzeby były wykorzystywane. Nie wiem jak teraz to wygląda w Polsce, ale ostatnio załapałem silną anginę. (zlekceważyłem objawy przez ponad tydzień)

 Po wizycie u lekarza dostałem receptę na na 21 kapsułek antybiotyku, które miałem brać przez 7 dni trzy razy dziennie. Farmaceuta sprzedał mi dokładnie 21 kapsułek, w opakowaniu, na którym było napisane 36 sztuk. opakowanie było otwarte, i zawierało jedynie to co przepisał lekarz.

 

Dla uściślenia. W Anglii płaci się za receptę, stałą kwotę, niezależnie od tego co jest na recepcie. 


  • 0



#8

Bahometh.
  • Postów: 31
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

 U mnie w przychodni lekarka zawsze daje antybiotyk nawet jak mam zwykł ból gardła i jakieś niecałe 38 C gorączki. Nie zawsze je stosowałem gdyż wole naturalne sposoby. Ciekawi mnie tylko jedno, jak to możliwe że tacy forumowicze z forum o zjawiskach paranormalnych widzą problem a wyuczona lekarka nie? Wydaję mi się że w grę wchodzą koncerny farmaceutyczne które chętnie się "reklamują" w takich przychodniach ;).


  • 1

#9

Zaciekawiony.
  • Postów: 7568
  • Tematów: 78
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Wielu lekarzy ma chyba podejście "przepiszę mu byle co niech się odczepi". Inna sprawa czytałem opinie że czasem sami pacjenci mają takie podejście, jestem chory na coś proszę mi dać antybiotyk.


  • 0





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u