Skocz do zawartości




Zdjęcie

Barszcz Sosnowskiego - uważaj na niego

oparzenie barszcz ssnowskiego ból

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
42 odpowiedzi w tym temacie

#31 Gość_Anima Damnata

Gość_Anima Damnata.
  • Tematów: 0

Napisano

A czy w przypadku znalezienia takiej polany barszczu nie należy powiadomić odpowiednich służb, które zdecydują o wyeliminowaniu rośliny jako potencjalnie zagrażającej faunie i florze?

Można samodzielnie zwalczać te rośliny

A te odpowiednie służby, to jakie konkretnie?

I think it's Instytut Ochrony Roślin

Użytkownik Anima Damnata edytował ten post 22.08.2011 - 13:43

  • 0

#32

Biedronka.
  • Postów: 225
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Spodziewałam się, że ktoś napisze kogo należy powiadomić. Straż pożarna może mieć coś z tym wspólnego? Wiecie, skafandry chroniące przed rośliną i ewentualnie wezwanie jakiegoś botanika, który potwierdzi iż faktycznie jest to barszcz.
W ogóle to dla mnie dziwną sprawą jest, że coś takiego sobie spokojnie rośnie byle gdzie i nikt tym się nie przejmuje. Oczywiście do pierwszej tragedii, którą nagłośni jakaś zdesperowana matka poparzonego dziecka.
  • 0

#33 Gość_Anima Damnata

Gość_Anima Damnata.
  • Tematów: 0

Napisano

ewentualnie wezwanie jakiegoś botanika, który potwierdzi iż faktycznie jest to barszcz.

Botanikiem nie jestem, a potrafię odróżnić Barszcz od innych roślin

W ogóle to dla mnie dziwną sprawą jest, że coś takiego sobie spokojnie rośnie byle gdzie i nikt tym się nie przejmuje.

Oj przejmują się, przejmują, ale to jest ciężkie do wyplenienia - typowy chwast.
  • 0

#34

Connor.

    Kings Never Die

  • Postów: 1674
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Odpowiednie służby to policja. Oczywiście oni się wycinaniem nie zajmą, aczkolwiek należy udać się na posterunek policji osobiście i zapytać gdzie trzeba skierować sprawę. Może oni ją przyjmą i oni zajmą się całą "operacją" kierowania sprawy dalej.

Użytkownik Fisher edytował ten post 22.08.2011 - 14:26

  • 0



#35

666.
  • Postów: 260
  • Tematów: 36
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Spodziewałam się, że ktoś napisze kogo należy powiadomić. Straż pożarna może mieć coś z tym wspólnego? Wiecie, skafandry chroniące przed rośliną i ewentualnie wezwanie jakiegoś botanika, który potwierdzi iż faktycznie jest to barszcz.
W ogóle to dla mnie dziwną sprawą jest, że coś takiego sobie spokojnie rośnie byle gdzie i nikt tym się nie przejmuje. Oczywiście do pierwszej tragedii, którą nagłośni jakaś zdesperowana matka poparzonego dziecka.


Matka pójdzie co najwyżej siedzieć za zakłócanie porządku publicznego, a dzieciaka zamordują "żeby nie cierpiał" - naprawde, takie mamy polskie realia.
Co więcej, niedługo będą nas tym faszerować żeby załatać dziurę budżetową, a za nie zdjedzenie 10kg barszczu będzie grzywna. Co wiecej, powstaną maści, które każdy obywatel będzie musiał wcierać na bazie tego barszczu - i to bez znaczenia, czy będzie rządził pis czy po
  • -8

#36

TTT.
  • Postów: 101
  • Tematów: 8
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Botanikiem nie jestem, a potrafię odróżnić Barszcz od innych roślin


Zapewne miałeś styczność z barszczem zwyczajnym. Jest on nieszkodliwy, natomiast bardzo podobny do toksycznego barszczu Sosnowskiego. Inną odmianą tej rośliny, na którą trzeba uważać w Polsce jest barszcz Mantegazziego. Również jest on trujący.
  • 0

#37 Gość_Anima Damnata

Gość_Anima Damnata.
  • Tematów: 0

Napisano


Botanikiem nie jestem, a potrafię odróżnić Barszcz od innych roślin


Zapewne miałeś styczność z barszczem zwyczajnym. Jest on nieszkodliwy, natomiast bardzo podobny do toksycznego barszczu Sosnowskiego. Inną odmianą tej rośliny, na którą trzeba uważać w Polsce jest barszcz Mantegazziego. Również jest on trujący.


Być może - nie będę się spierać, bo sto procent nie wiem. Ale nie będę ryzykował fizycznego kontaktu z tą rośliną, żeby się upewnić się co do gatunku.

Użytkownik Anima Damnata edytował ten post 23.08.2011 - 22:23

  • 0

#38

Anunnaki.
  • Postów: 540
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

witam niestety miałem okazje poznać możliwości tej groźnej rośliny chwila nieostrożności  a następnego dnia cała noga w bąblach ale do rzeczy ,lato się rozkręca więc się chodzi po łąkach czy do lasu czasem wystarczy  niewinne szturchnięcie rośliny bo roślin jest pełno ale gdy poczujemy pieczenie  bywa  trochę za późno.  ta  barbarzyńska roślinka wydziela jakiś sok który paruje  i choć możemy stać nawet 2 metry od rośliny to możemy  zostać  poparzeni. po kontakcie z rośliną  najlepiej zakryć rękę/nogę  a w domu przemyć dużą iością wody z mydłem i starać się uniknięcia "oświetlenia" części ciała która miała kontakt z tą rośliną do dwóch dni, w moim przypadku było gorzej bo potknąłem się i  wpadłem na  barszcz nie wiedząc że to on. dopiero dziś  odczuwam skutki kontaktu z tą rośliną. czym mogę załagodzić skutki oparzeń? ból i pieczenie przy zginaniu nogi , ból przy chodzeniu "uczucie  przyłożonego gorącego żelaza" bąbli jest kilkanaście w rozmiarach od 1mm do 4mm największy ma 2cm  byłem na sorze  przekłuli pęcherze oczyścili rany i kazali wygolić nogę w miejscu  występowania bąbli szybko wypisali  gdy się troche zasklepiły te rany. mam maść która przyniosła ulgę w bólu ale potęguje uczucie palenia a okłady z zimnej wody nie pomagają. szukam osób które przeżyły podobną gehennę.

 

o barszczu sosnowskiego na wikipedii

https://pl.wikipedia...cz_Sosnowskiego

 

gatunków barszczy jest kilka warto wiedzieć jak je rozpoznać

http://barszcz.edu.p...-innych-roslin/


Użytkownik Anunnaki edytował ten post 05.07.2016 - 21:06

  • 0

#39

Zaciekawiony.
  • Postów: 7684
  • Tematów: 80
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Proponuję spróbować maści przeciwzapalnych, takich z kortyzolem, ewentualnie coś o działaniu ściągającym. Generalnie traktować jak poparzenia wrzątkiem.


  • 0



#40

Anunnaki.
  • Postów: 540
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

mam maść oxycort która sporo pomogła i  troche to pobledło, mniej piecze a bąble troche wklęsły ale ten ból jest trudny do wytrzymania próbowałem nawet  zrobić okład z lodu ale mizerne efekty


  • 0

#41

skittles.
  • Postów: 1323
  • Tematów: 8
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

w moim przypadku było gorzej bo potknąłem się i  wpadłem na  barszcz nie wiedząc że to on

 

Niestety, każdy kto lubi przechadzać się po łąkach czy zaroślach nad rzekami powinien dowiedzieć się jak to ustrojstwo wygląda i zwyczajnie go unikać. Sprawa jest o tyle prosta, że roślina jest na tyle charakterystyczna, że ciężko ją pomylić z jakąś inną.

Ostatnio z przerażeniem zauważam, że nawet w środku dużego miasta jakim jest kraków zaczyna się tego z roku na rok pojawiać coraz więcej. Na szczęście ktoś to chyba w miarę kontroluje, bo kwiatostany są regularnie ścinane.

 

A co do oparzeń - ból trzeba po prostu przecierpieć. Stosuj maść regularnie, im szybciej się zagoi, tym szybciej przestanie boleć. Może spróbuj dłużej trzymać okład z lodu, żeby trochę "otumanić" nerwy w nodze.

 

Zdjęcie sprzed kilku dni, w środku miasta: Z tym, że tutaj to akurat barszcz Mantegazziego, niestety tak samo groźny.

b0767cd792e48.png


Użytkownik skittles edytował ten post 07.07.2016 - 12:48

  • 0



#42

Zaciekawiony.
  • Postów: 7684
  • Tematów: 80
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

W moim mieście też się pojawił w jednym miejscu gdzie nawieziono gruz i ziemię aby wyrównać teren. Już chyba piąty rok wyłazi mimo że go ścinają.

 

Inna sprawa, że czasem ludziom mylą się różne baldaszkowate. Jakiś czas temu widziałem jak strażacy z Pomorza chwalili się, że zlikwidowali duże stanowisko barszczu w pobliżu ścieżki spacerowej. Dołączyli do artykułu zdjęcia z których wynikało, że wycięli sporą kępę arcydzięgla.


  • 0



#43

skittles.
  • Postów: 1323
  • Tematów: 8
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

Dołączyli do artykułu zdjęcia z których wynikało, że wycięli sporą kępę arcydzięgla.

 

Arcydzięgiel to chyba jedyny polski gatunek z baldaszkowatych, który może osiągnąć rozmiary zbliżone do barszczu, dodatkowo ma podobne liście. Skoro niektórzy mylą barszcz sosnowskiego nawet ze zwykłym barszczem zwyczajnym, to nie można mieć strażakom za złe, że się na arcydzięgiel rzucili ;) Akurat w temacie barszczu pewna nadgorliwość jest moim zdaniem nawet wskazana, bo to gatunek niesamowicie dynamiczny, no  i niestety groźny. Nieupilnowany bez trudu rozprzestrzenia się gdzie popadnie.

 

 

Już chyba piąty rok wyłazi mimo że go ścinają.

 

Być może robią to źle? Barszcz powinno ścinać się po zakwitnięciu, ale przed dojrzeniem nasion. Jest to roślina dwuletnia, więc w ten sposób przechodzi cały cykl rozwojowy i naturalnie obumiera, a jednocześnie pozbawiamy ją możliwości obrodzenia. Ścięcie zbyt wcześnie sprawi, że barszcz po prostu odrośnie, a zbyt późno (po dojrzeniu nasion) sprawi, że zlikwidujemy roślinę (która i tak by sama obumarła), ale dopuścimy do jej rozmnożenia się.


  • 0




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u