Skocz do zawartości




Zdjęcie

Woda, którą można... zjeść


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5 odpowiedzi w tym temacie

#1

MrDanieh.

    Chrześcijanin

  • Postów: 144
  • Tematów: 7
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Wszyscy wiemy o tym, że plastik destrukcyjnie wpływa na otaczające nas środowisko i nasze zdrowie. Dlatego co jakiś czas, jak bumerang powraca „plastikowy problem”. Czy biodegradowalne i jadalne pojemniki na wodę pomogą uporać się z hałdami plastikowych odpadów?

 

Co roku na całym świecie produkowane jest ponad 60 miliardów ton plastikowych odpadów! Plastik jest szczególnie szkodliwy gdyż nie ulega biodegradacji. Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę paliwo wykorzystywane przy produkcji, w transporcie i w recyklingu tworzywa sztucznego. By uświadomić sobie, jak dużo energii pochłania produkcja plastiku, należy wypełnić butelkę w ¼ jej objętości paliwem, potrzebnym do jej wyprodukowania.

Najprostszy sposób, to eliminacja plastiku i plastikowych opakowań z naszego życia. Tylko jak to zrobić?

 

Trzech projektantów z Londynu – Rodrigo García González, Pierre Paslier oraz Guillaume Couchez − stworzyło alternatywę: jadalny, biodegradowalny pojemnik na wodę.

Ten meduzo-podobny pojemnik otrzymał wdzięczną nazwę „Oooho”. Naczynie powstało w wyniku procesu steryfikacji, który jest powszechnie wykorzystywany w kuchni molekuralnej. Przezroczyste opakowanie zostało wykonane z mieszanki alginianu sodu (pochodzącego z jadalnych alg – brunatnic) oraz chlorku wapnia.

Alginian sodu (E401) to sól sodowa kwasu alginowego, otrzymywana z brunatnic, która stosowana jest w przemyśle spożywczym jako stabilizator i zagęszczacz jogurtów, lodów, śmietany czy dżemów. Z kolei chlorek wapnia to sól kwasu solnego i wapnia. I co daje połączenie tych dwóch związków?

Kiedy woda z postaci lodu z dodatkiem CaCl2 była zanurzana w kąpieli z alginianem sodu zewnętrzna warstwa żelu krzepła, a ciecz znajdująca się wewnątrz nie mogła wyciec. W zależności od stężenia obu substancji i czasu zanurzenia, żel może tworzyć cienkie, słabsze warstwy lub twardsze, ale ciągle jędrne powłoki – wyjaśnia Marcin Włudyka na łamach serwisu Materialyinzynierskie.pl.

„Pracujemy nad tym, by stworzyć opakowanie dla najbardziej podstawowej potrzeby w naszym życiu – wody” − mówi Rodrigo García González, który wraz z kolegami zaprojektował Ooho. „Podwójna membrana chroni wnętrze i sprawia, że  pomiędzy dwoma warstwami można umieścić etykiety, bez użycia kleju” – dodaje García.

Można to porównać do żółtka jaja, które otoczone elastyczną błoną witelinową, utrzymuje swój kształt i nie rozlewa się od razu po rozbiciu skorupki.

 

„Oooho” jest w pełni biodegradowalne i co ciekawe – jadalne. Poza tym niezaprzeczalną zaletą naczynia jest jego cena – koszt stworzenia jednego opakowania, to zaledwie 2 centy.

Ohoo nie pozbawiony jest wad. Główny problem dotyczy warunków transportu i sprzedaży wody w jadalnych pojemnikach. Bo kto, przy zdrowych zmysłach, zjadłby opakowanie, które w trakcie transportu bywa zakurzone, czasem komuś spadnie, przeturla się po brudnej podłodze i będzie w kręgu zainteresowanie wielu ciekawskich osób, które będą chciały organoleptycznie sprawdzić czy takie opakowanie rzeczywiście się sprawdza.

 

Źródło: http://www.ekologia....elki,19443.html

Załączone grafiki

  • ooho_550x422.jpg

  • 3

#2

Enetra.
  • Postów: 238
  • Tematów: 4
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

kilka punktów przeciw:

 

1-opakowanie to jednorazówka- nie można go zakręcić i włożyć z powrotem do plecaka, albo ponownie napełnić jak plastikowej butelki

2-znam tą substancję, jest delikatna, przekłucie jej to tylko kwestia czasu- nie nadaje się do transportu, do picia w podróży.

3-jeśli opakowanie byłoby na tyle małe, żeby każdy mógł je na raz włożyć do buzi, tam przegryźć i wypić to co w środku- ok, ale jeśli będzie niewystarczająco małe- zaplujemy sobie ciuchy- a im mniejsze opakowanie, tym mniej opłaca się je robić

4- skoro to substancja spożywcza- i tak będzie wymagała przewozu w sterylnych plastikowych pojemnikach.

 

Więc są to pojemniki do stosowania wewnątrz pojemników- nie praktyczne, uciążliwe w użytkowaniu i ogólnie bez sensu.

 

Byłoby to fajne na jeden raz do spróbowania, bo to coś nowego, ciekawego- tak jak na przykład bubble tea- te bąbelki herbaciane też są z alg, chyba nawet z tych samych, i też można je zjeść... można.... ale smakują jak rozmiękczona gumowa podeszwa, z herbatą.

To będzie smakowało jak wodnista rozciamkana podeszwa.

Jak bezsmakowy twardy żelek z nadzieniem z wody.

 

Z powodów logistycznych, raczej się nie przyjmie, choć raz mogłabym takiego cuda spróbować, to na razie raczej by się skończyło. Szczególnie że jest duża szansa że jak się to ugryzie, to wybuchnie i będę cała mokra- ta membrana nie ma prawa być jednakowej grubości- ugryziesz z jednej strony zwiększając ciśnienie, pęknie z innej strony, będziesz miał wodę na koszulce.

 

Może miałoby to zastosowanie w lany poniedziałek? :D

Albo podczas konkursu na miss mokrego podkoszulka :D


Użytkownik Enetra edytował ten post 16.05.2016 - 21:35

  • 0



#3

Panjuzek.
  • Postów: 1970
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

Bo kto, przy zdrowych zmysłach, zjadłby opakowanie, które w trakcie transportu bywa zakurzone, czasem komuś spadnie, przeturla się po brudnej podłodze i będzie w kręgu zainteresowanie wielu ciekawskich osób, które będą chciały organoleptycznie sprawdzić czy takie opakowanie rzeczywiście się sprawdza.

 

 Źle postawione pytanie. Może nie kto , tylko co? Świnka, Piesek, albo cała masa innych stworzeń żerujących na wysypisku?

 

Moim zdaniem genialny wynalazek. Ale jak zwykle w takich wypadkach bywa, bez szans na powodzenie. Cywilizacja zachodu, produkuje śmieci na wszelkie możliwe sposoby.  Najlepszym przykładem są super zdrowe wody mineralne sprzedawane w plastikowych butelkach.


  • 1



#4

Zaciekawiony.
  • Postów: 7567
  • Tematów: 78
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Już od jakiegoś czasu planuje się zastąpić PET i polietylen materiałami biodegradowalnymi. Przykładem może być polilaktyd czyli spolimeryzowany kwas mlekowy, surowcem może być skrobia. Po zakopaniu w ziemi rozkłada się w ciągu 60-90 dni. Barierą jest jak na razie koszt produkcji, wyższy niż produkcja typowych plastików.


  • 0



#5

Anunnaki.
  • Postów: 540
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

ja widzdużo ciekawsze zastosowanie skoro pod wpływem wody twardnieje dlaczego nie  miałoby twardnieć po kontakcie z krwią?  może bedzie mięc lepsze zastosowanie w medycynie niż w  żywności  w polsce kupic można choćby  talerzyki z wafli ryżowych czy jak to się zwie  że   prócz zjedzenia właściwego  posiłku na koniec zostaje nam do zjedzenia talerzyk . opatrunek z takiej substancji byłby ciekawy bo przezroczysty  więc nie rzucałby sie w oczy jak zwykły plaster


Użytkownik Anunnaki edytował ten post 17.05.2016 - 14:40

  • 0

#6

Ana Mert.
  • Postów: 2348
  • Tematów: 19
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Nie jestem pewna czy to ta sama substancja ale jakiś czas temu w Lidlu można było kupić jogurty z takimi bąbelkami.

 

584_01_9426.jpg

 

Kuleczki były dość wytrzymałe i interesująco pękały w ustach. A po wyciśnięciu soku wyglądały i miały teksturę jak woreczek foliowy tyle, że dało się je pogryźć i połknąć.

 

Jak najbardziej można by w czymś takim przechowywać wodę - o ile tylko zadbano by o to by kuleczki nie pękły(podwójna i grubsza warstwa mogłaby temu zapobiec).

A co do ochrony przed kurzem - wystarczyłby papier(karton?).

Wybuchom przy otwieraniu możnaby zapobiec tworząc konkretne słabsze miejsce z napisem "otwórz tutaj". Punkcik możnaby przebijać używając dołączonej słomki - z prawdziwej słomy.

 

40_thickbox_default.jpg

 

Całość działałaby mniej więcej na tej samej zasadzie co sok w woreczku:

 

1901170.jpg


  • 0





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u