Skocz do zawartości




Ttegoroczna gala rozdania Złotych Szaraków odbędzie się w niedzielę 1. marca o godzinie 20:00. Zapraszamy!
Wymagany jest strój formalny, wieczorowy. W końcu użytkownik w krawacie jest mniej awanturujący się! :szczerb:

Zdjęcie

Co się ze mną dzieje?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
166 odpowiedzi w tym temacie

#1

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2106
  • Tematów: 159
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Na wstępie przyznam się, że zjawiska paranormalne były przeze mnie traktowane z przymrużeniem oka. Z UFO się śmiałam, w duchy nie wierzyłam. Aury i czakry uważałam za sekciarsko- Newagowskie chwyty, ale... Chyba ... Okazało się, że to mnie dopadło, a logowanie się na takich forach jak to jest jednym z wielu dziwnych wyjść jakie by jeszcze parę lat temu nawet nie przeszły mi przez myśl.

Dobra opowiem Wam moją historię , tylko bądźcie wyrozumiali , proszę. Żeby  nie zanudzać wymienię to w podpunktach. A więc zaczynamy.

 

1. Zaczęło się jak miałam około 5-6 lat. Próbowałam wmówić rodzicom , że tylko ja mogę widzieć moimi oczami i nikt więcej. Że czuję, że ten świat to film a ja gram w nim główną rolę. Już chyba nie muszę tłumaczyć jak wyglądały miny rodziców he he. 

Płakałam nad każdym zabitym zwierzęciem, w tym również biedronki, motylki itp.

Zawsze interesował mnie kosmos. W wieku 6 lat już czytałam książki o planetach, wnętrzu ziemi itp. Na koniec pierwszej klasy wybrałam sobie książkę o rakietach kosmicznych. Nauczycielka się zdziwiła. Byłam najlepsza w klasie do puki nauczyciele nie zaczęli mnie zmuszać i karać pałami za nieodrobione zadania z przedmiotów które mnie nie interesowały. Byłam trudnym ale mądrym dzieckiem, które zadawało jeszcze trudniejsze pytania . W wieku 6 lat zapytałam księdza " Jak powstał Bóg?" i ksiądz wymiękł , odesłał mnie do katechetów. W moich oczach stracił autorytet.

Nauczycielkę z przedszkola niepokoiły moje ponoć wielkie powiększone, rozszerzone źrenice.

2. Dostrzegałam takie dziwne rzeczy jak przelatujący cień kota po ścianie

3. Długo nic się  nie działo, aż w końcu pojawiły się prorocze sny, niektóre bardzo dokładne jak liczby w lotka, gdzie wygrałam 4 tyś, niektóre apokaliptyczne w których widziałam głowice nuklearne, skośnookiego żołnierza i takie tam, ale to jeszcze rozumiałam bo prorocze sny się zdarzają.

Z czasem pojawiały się dziwne przeczucia. Potrafiłam się rozpłakać z byle powodu, a po parunastu minutach dzwonił wujek z drugiego końca polski, że ciocia miała atak serca i nie żyje. Było tego więcej. :(

4. W liceum zdarzały się sytuacje typu, byłam nie przygotowana na zajęcia i bardzo się bałam . Wchodzę do szkoły, patrzę nie ma zastępstwa. Ide pod klase. nauczycielka się nie zjawia. Po pół godź. potem przychodzi dyrektor, że nie wie co się stało ale nauczycielka się nie zjawiła w pracy i zajęcia mamy odwołane.

5. Z reguły osoby , które wywoływały u mnie wielki smutek, dokuczały i krzywdziły, coś im się działo. Uznawałam to za zbieg okoliczności.

 

Nie próbowałam tego rozumować w kategoriach paranaukowych, tłumaczyłam to zjawiskami powszechnymi albo zbiegami okoliczności i tyle. Zaczęłam bardziej wierzyć w Boga i szukać własnej drogi do poznania go. Poznałam na swojej drodze kogoś kto sprawił , że całkowicie wyzbyłam się agresji, złości , mściwości i tego wszystkiego co charakteryzuje ludzi, ale do tego wszystkiego dołączyły inne dziwne zjawiska.

6. Przeżyłam paraliż senny. Dla ludzi co sie tym interesują to ciekawe doświadczenie, ale ja nie miałam zielonego pojęcia, że ten demon i niemoc poruszenia się to tylko zwykłe zacięcie się mózgownicy. Trzy dni bałam sie położyć do łóżka i zasnąć.

7. Dziwne sny, które nic nie różniły się od rzeczywistości. Zaczynały się tak, budzę się w środku nocy, wszystko jest jak przed zaśnięciem. Widzę niebieskie światła i... patrzę na UFO i tych dziwnych ludzi jeden podchodzi do okna i patrzy mi w oczy. Chcą bym zabrała sie z nimi , są mili , sympatyczni ale ja uciekam do łóżka , nakrywam sie kołdra i... budzę w podobnej pozycji jak w to łóżko wlazłam, tyle , że jest już rano.

8. Moje widzenie , pomimo, że okulistka nie wybadała wad wzroku i nie potrzebne były jakiekolwiek okulary, to zaczęłam widzieć śnieg optyczny.

9. około 10 lat temu pojawiły się szumy uszne na początku od czasu do czasu, potem coraz częściej. Teraz już nie przerwanie w moich uszach grają cykady.

10. Ostatnio nocą i nie tylko zaczynam widywać dziwne świecące twory, cos jak mgiełki, które się formułują i zmieniają kształty, a gdy wsadzam w nie rękę , dosłownie obklejają ją a ja czuję mrowienie w tym miejscu, lub delikatne ocieranie się czegoś o moją skórę.

11. Zaczęłam dostrzegać to co wy nazywacie aurą. Rośliny, ludzie , zwierzęta, przedmioty mają dziwne poświaty. Kolor biały wydaje mi się bardziej jaskrawy i świecący, podobnie jak żarówiaste kolory.

12. Na jedno oko popsuł mi się wzrok , widzę tak jakbym patrzyła w słońce a potem spojrzała np. na kartkę w książce.

13. Patrząc w niebo widzę przeźroczyste małe wiry energetyczne.

14. Po śmierci mojego psiaka , obudziłam się ale jeszcze nie otwierałam oczu, wtem zobaczyłam mojego piesia. On zawsze skakał na mnie więc tak w to uwierzyłam, że się odwróciłam , bo zapomniałam , że on nie żyje i to , że mam zamknięte oczy. Jak to możliwe, że tak dokładnie widziałam ducha mojego pieska i całe otoczenie , pomimo , że miałam zamknięte oczy. Gdy je otworzyłam , wszystko było takie samo , tylko pieska nie było. Wczesniej, czyli pare dni po śmierci mojego kochanego psiulka, zapytałam w myślach go " Jeśli mnie słyszysz, Jeśli reinkarnacja istnieje i bedziesz chciał narodzić się znowu i  do mnie wrócić to daj mi jakiś znak" Wystawiłam rękę i rzekłam " Połóż mi pyszczek na dłoni" Był to duży pies o masywnej kufie . Nagle poczułam ciężar na dłoni i dosłownie nie mogłam tego zatrzymać. Ręka opadła mi pod niewidocznym ciężarem. Szczerze, to nie spodziewałam się tego.

15. Przytrafiło mi się jeszcze coś dziwnego. Postanowiłam późnym wieczorem wpatrzeć się w jedno z moich " świecących złudzeń" , Zaczeło to zmieniać się, aż w końcu zoczaczyłam coś niczym dziurę w zamarznietej szybie. Spojrzałam w to i... zobaczyłam jakies pomieszczenie, stała tam komoda,ciemno zielone ściany. Mieszkanie w stylu współczesnym. Dużo nie zobaczyłam , bo ten twór był tak niestabilny, że po 1-2 sek znikł. Normalnie jakbym zajrzała komuś do mieszkania.

 

Możecie mi określić co się ze mną dzieje?


  • 1



#2

Afra57.
  • Postów: 17
  • Tematów: 8
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

1. Nie ma w tym nic dziwnego. Też było mi strasznie smutno z powodu zabitej muchy lub czegoś podobnego. Każde dziecko ma zainteresowania, a ty miałaś kosmos :)

2. Może za oknem przelatywał ptak i jego cień był na ścianie?

3. Prorocze sny to może i prawda, a te przeczucia to nie wiem... może jakiś dar? :)

4. To mógł być zbieg okoliczności

5. Być może też zbieg okoliczności, ale myślę, że to coś innego.

6. Zawsze go doświadczamy, bo gdybyś go nie miała podczas snu ruszałabyś np. nogami. Po prostu jeśli mózg wybudza się wcześniej od ciała to nie możesz się ruszać.

7. Szczerze to nie jestem pewna, ale niektóre z tych sytuacji to mogły być OOBE, ale w OOBE nie ma chyba kosmitów...

8. Mogła to być wina okulistki

9. Też mi szumi od jakiegoś czasu. Może masz jakieś problemy z uszami?

10. Skoro to było nocą to może były to hipnagogi?

11. Nie mam pojęcia

12. Każdemu może popsuć się wzrok w jednym oku :)

13, 14, 15. Tutaj mnie zadziwiłaś i naprawdę nie wiem co powiedzieć.

 

Tak jak mówiłam wcześniej może masz jakiś dar. Niektóre z tych rzeczy da się jakoś racjonalnie wyjaśnić. Nie jestem jakimś ekspertem więc podpytaj się jeszcze innych może oni Ci pomogą :)


  • 1

#3

Slimsli.
  • Postów: 11
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Kiedy byłam młodsza uroiłam sobie w głowie, że wszystko co w moim życiu się przydarza jest starannie przemyślane i zaplanowane. Zwichnięcie kostki, uderzenie się o kant stołu, wypadek na rowerze, zachłyśnięcie się wodą. Przejściowe, dziecięce 'fiksacje' to raczej nic nietypowego. ;)

 

To, że płakałaś nad małym, martwym zwierzątkiem, nie robi Ciebie przecież obłąkanego dzieciaka. Widocznie byłaś bardzo wrażliwa. 

 

Niektóre sytuacje naprawdę koloryzujesz. Obracasz je w złym kierunku, bo zbyt bardzo wmawiasz sobie swoją 'specyfikę'. 

Punkt 5 - a wierzysz w karmę? Ja wierzę. :)

 

Szumy uszne trzeba leczyć, to samo ze śniegiem optycznym, który może być spowodowany chorobą oka albo zwężeniem się naczyń w mózgu i siatkówce.

Większość opisanych przez Ciebie sytuacji wydaje się, jednak naprawdę dziwna. Radziłaś się kiedyś jakiegoś psychiatry? 


Użytkownik Slimsli edytował ten post 10.04.2016 - 17:17

  • 0

#4

Kathless.
  • Postów: 7
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jejku, zainteresowałaś mnie, naprawdę. Na początku czytania pomyślałam, że masz zdolności telepatyczne i prorocze sny. Kiedy zobaczyłam 14 punkt serce zaczęło mi szybciej bić, może dlatego, że też mi umarł pies, też chciałabym go jeszcze raz dotknąć, zobaczyć, przytulić. Tydzień po jego śmierci wszędzie go widziałam, ale nigdy nie czułam ''fizycznie''. Wiesz, myślę, że masz naprawdę wspaniałe zdolności. Nie wiem jakie, ale na pewno przeciętny człowiek ich nie będzie miał


Użytkownik Kathless edytował ten post 10.04.2016 - 17:25

  • 0

#5

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2106
  • Tematów: 159
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Afra57, wtedy było ciemno za oknem a w domu paliło się światło.

 

Slimsli ja właśnie nigdy w takie rzeczy nie wierzyłam, do niedawna. Teraz czytam o wszystkim :/ Psychiatra? Słyszałam , że niedoświadczony psychiatra jeszcze potrafi zaszkodzić bardziej. Tak mówiła kiedyś profesorka od psychologi na studiach.A jak opowiedziałam jej o swoich snach stwierdziła , że mam  zadatki na jasnowidza, ale nie zwracałam na to uwagi

 

Kathless .kiedyś nie wierzyłam w duchy i reinkarnację, ale po tym co się stało wierzę w to :) Nasze psiaki jeszcze do nas wrócą ;)

 

Chciałabym zapytać jeszcze o tą hipnogogię.  Bo może mam coś takiego, ale nie sądzę by to było przed snem, bo kiedy to widzę jestem całkowicie świadoma, toć ja w tym stanie nawet się modlę przed snem. Nie możliwe abym zasypiała. No chyba , że tak szybko i perfekcyjnie wpadam w ten trans, że wydaje się zespolony z jawą. A może ja osiągam ten stan, nie wyłączając świadomości? Może tak być? Acha i jeszcze potrafię zmieniać akomodacje oka patrząc w pustą przestrzeń.

Czy hipnogogia może pojawić się  przy wybudzaniu między snem a jawą?

Ktoś z was wogóle przeszedł coś takiego jak hipnogogia?


  • -1



#6

Dżolero.
  • Postów: 1632
  • Tematów: 14
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Na twój jakże niezwykły przypadek polecam wywar z bławatka. Należy go wcierać w okolicy lędźwi gdy Księżyc będzie w pierwszej kwadrze, wszystko powinno ustąpić.

.

.

.

.

A tak na poważnie, koleżance wydaje się że ma jakieś paranormalne zdolności i chce tym zrobić furorę, aby poczuć się wyjątkowa. Z resztą jak widać jedna osoba już się na to nabrała.

Słaba historia 2/10.


Użytkownik Sebastian. edytował ten post 10.04.2016 - 18:24

  • 4



#7

Slimsli.
  • Postów: 11
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Slimsli ja właśnie nigdy w takie rzeczy nie wierzyłam, do niedawna. Teraz czytam o wszystkim :/ Psychiatra? Słyszałam , że niedoświadczony psychiatra jeszcze potrafi zaszkodzić bardziej. Tak mówiła kiedyś profesorka od psychologi na studiach.A jak opowiedziałam jej o swoich snach stwierdziła , że mam  zadatki na jasnowidza, ale nie zwracałam na to uwagi

Zrobisz to co będziesz uważać za słuszne. Ale w sprawie śniegu optycznego i szumów usznych powinnaś wybrać się do lekarza, bo to może być poważna sprawa. 


  • 0

#8

Kathless.
  • Postów: 7
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Kathless .kiedyś nie wierzyłam w duchy i reinkarnację, ale po tym co się stało wierzę w to :) Nasze psiaki jeszcze do nas wrócą ;)

Mam nadzieję, że kiedyś się z nimi jeszcze spotkamy. Natomiast swoją drogą to w głębi duszy Tobie zazdroszczę, też chciałabym móc coś zrobić, ujrzeć niekoniecznie jak wszyscy, przeciętni ludzie


  • 0

#9

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2106
  • Tematów: 159
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Na twój jakże niezwykły przypadek polecam wywar z bławatka. Należy go wcierać w okolicy lędźwi gdy Księżyc będzie w pierwszej kwadrze, wszystko powinno ustąpić.

.

.

.

.

A tak na poważnie, koleżance wydaje się że ma jakieś paranormalne zdolności i chce tym zrobić furorę, aby poczuć się wyjątkowa. Z resztą jak widać jedna osoba już się na to nabrała.

Słaba historia 2/10.

To smutne co piszesz, ale z drugiej strony nawet ciekawe i przerażające po części, skoro sądzisz, że mój przypadek miałby posłużyć mi do poczucia się wyjątkową, to w tym momencie taką się poczułam. Wcześniej nie, bo nie zamierzałam , ale właśnie po twoim poście Sebastian.


Użytkownik Shadow Of Angel edytował ten post 10.04.2016 - 19:04

  • 0



#10

Kathless.
  • Postów: 7
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Hipnagogi występują podczas zasypiania gdzie jesteś jeszcze w pełni świadoma, mogą mieć różne kształty, dźwięki czy obrazy. Kiedyś doświadczyłam takiego zjawiska. U mnie występowało to pod postacią różnych plam, nic w tym nadzwyczajnego. To normalne zjawisko towarzyszące każdej nocy


Użytkownik Kathless edytował ten post 10.04.2016 - 19:01

  • 0

#11

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2106
  • Tematów: 159
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano


 

 

Slimsli ja właśnie nigdy w takie rzeczy nie wierzyłam, do niedawna. Teraz czytam o wszystkim :/ Psychiatra? Słyszałam , że niedoświadczony psychiatra jeszcze potrafi zaszkodzić bardziej. Tak mówiła kiedyś profesorka od psychologi na studiach.A jak opowiedziałam jej o swoich snach stwierdziła , że mam  zadatki na jasnowidza, ale nie zwracałam na to uwagi

Zrobisz to co będziesz uważać za słuszne. Ale w sprawie śniegu optycznego i szumów usznych powinnaś wybrać się do lekarza, bo to może być poważna sprawa. 

 

Wiem i to jak najszybciej. Od razu z grubej rury na rezonans magnetyczny

 

 

 

Kathless .kiedyś nie wierzyłam w duchy i reinkarnację, ale po tym co się stało wierzę w to :) Nasze psiaki jeszcze do nas wrócą ;)

Mam nadzieję, że kiedyś się z nimi jeszcze spotkamy. Natomiast swoją drogą to w głębi duszy Tobie zazdroszczę, też chciałabym móc coś zrobić, ujrzeć niekoniecznie jak wszyscy, przeciętni ludzi

Jestem tego pewna :) Jeśli chodzi o takie zdolności, to sądzę,  że każdy człowiek je posiada. Zawsze patrzyłam na to z dużą dawką sceptycyzmu, ale teraz już nie wiem co o tym myśleć. Pierw muszę sprawdzić swoją mózgownicę he he . Mam nadzieję, że moja szyszynka nie robi  mi głupich kawałów i nie faszeruje mnie jakimś psychodelicznym czymś, bo wtedy oznaczało by to, to dziwne postrzeganie, do tego pare dni temu zaobserwowane rozszerzone źrenice, że od tygodnia jestem na HAJU!!! :( Chociaż to szczerze nie wiem jak to jest być na haju ;/ I chyba wolę tego nie wiedzieć... :P


Hipnagogi występują podczas zasypiania gdzie jesteś jeszcze w pełni świadoma, mogą mieć różne kształty, dźwięki czy obrazy. Kiedyś doświadczyłam takiego zjawiska. U mnie występowało to pod postacią różnych plam, nic w tym nadzwyczajnego. To normalne zjawisko towarzyszące każdej nocy

To na bank to mam. A to jest dość ciekawe zjawisko. Na początku widywałam takie świetliste punkty, nic nie znaczące coś. Wczoraj odkryłam , że potrafią przybierać formy np. psa i zdają się, jakby to ująć nie być obojętne na obserwatora. Można je przywoływać myślą, wsadzić w nie dłoń i poczuć dotyk albo mrowienie. Próbowałam to sobie tłumaczyć boską energią :P To dziwne widzenie i problem ze wzrokiem pojawiły się nagle kiedy odszedł mój psiuniek, z którym byłam bardzo, ale to bardzo emocjonalnie, psychicznie i fizycznie z nim związana. Rozumieliśmy sie bez słów, kiedy było mi smutno on kładł się na moich kolanach i spał, gdy byłam nerwowa on gryzł swoje zabawki, gdy byłam wesoła on skakał z radości. Byliśmy uczuleni na to samo. Gdy byłam chora i lerżałam w łóżku, leżał koło mnie, w ogule się z tamtad nie ruszał. Odszedł w mojej obecności. Byłam ostatnią osobą którą widział za życia . Widziałam jego ostatni wdech. Reanimowałam go. Robiłam mu masarz serca i sztuczne oddychanie. Widziałam jego duszę. gdy go ratowałam , mrugało światło w pokoju i telewizor buczał jakby koło niego była komórka, tyle , że telewizor był wyłączony. Strasznie to przeżyłam. Trzy dni do siebie dochodziłam. Czułm sie jakbym była w jakieś agonii i przechodziły mi dreszcze, miałam zawroty głowy itp. Trauma. Czułam się jakbym była jedną noga na tamtym świecie, jakby połowa mojej energi uleciała wraz z jego duszą. I od tego momentu to dziwne postrzeganie się nasiliło... :(


Użytkownik Shadow Of Angel edytował ten post 10.04.2016 - 19:55

  • 0



#12

Dżolero.
  • Postów: 1632
  • Tematów: 14
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jak mogłaś widzieć duszę psa skoro według katolików zwierzęta duszy nie mają?
Ty po prostu za bardzo związana emocjonalnie byłaś z psiakiem jak to bywa u nastolatek, stąd ta cała nieprawdziwa, ubarwiona historia.

Jeszcze jedno, jak robiłaś tą reanimację? Usta usta?

Użytkownik Sebastian. edytował ten post 10.04.2016 - 20:11

  • 0



#13

Kathless.
  • Postów: 7
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jak mogłaś widzieć duszę psa skoro według katolików zwierzęta duszy nie mają?
Ty po prostu za bardzo związana emocjonalnie byłaś z psiakiem jak to bywa u nastolatek, stąd ta cała nieprawdziwa, ubarwiona historia.

Jeszcze jedno, jak robiłaś tą reanimację? Usta usta?

Musisz tak krytycznie podchodzić do wszystkiego?


  • 0

#14

Dżolero.
  • Postów: 1632
  • Tematów: 14
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Taki los sceptyka. Co zrobisz... nic nie zrobisz.

Użytkownik Sebastian. edytował ten post 10.04.2016 - 20:20

  • 1



#15

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2106
  • Tematów: 159
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jak mogłaś widzieć duszę psa skoro według katolików zwierzęta duszy nie mają?
Ty po prostu za bardzo związana emocjonalnie byłaś z psiakiem jak to bywa u nastolatek, stąd ta cała nieprawdziwa, ubarwiona historia.

Jeszcze jedno, jak robiłaś tą reanimację? Usta usta?

To według katolików, ale według mnie mają.

Ubarwiona ni,e bo podaje tylko fakty.

Usta - usta to się robi człowiekowi a nie psui!


  • 0




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u