Skocz do zawartości


Zdjęcie

Ludzie też spadają... "na cztery łapy"...


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
10 odpowiedzi w tym temacie

#1

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

*
Popularny

...czyli

Mój subiektywny ranking szczęśliwych upadków z dużej wysokości

 

 

 

images.jpg

 

 

Wydawać by się mogło, że ciało ludzkie kruche jest niezwykle i mało odporne na zderzenia z twardymi powierzchniami. 

Co i rusz czytamy lub słyszymy o nieszczęśniku, który na skutek upadku z pewnej wysokości, poniósł śmierć na miejscu.

Zdarzają się oczywiście przypadki, noszące znamiona cudu, tak jak słynny przypadek Benno Jacobsa, któremu podczas skoku spadochronowego z wysokości 1 kilometra, w pobliżu miasta Bloemfontein w RPA, nie otworzył się zarówno spadochron główny jak i rezerwowy, na skutek czego Jacobs zaliczył twarde lądowanie na oczach rodziny i przyjaciół. 

link

 

O stewardessie Vesnie Vulowic, która miał przeżyć upadek z wysokości 10 km (sic!) świadomie tu nie wspominam, bo, mimo, że jej historia przeszła już do legendy i trafiła nawet do księgi Rekordów Guinessa, to w ostatnich latach pojawiły się wątpliwości co do przebiegu zdarzenia (zainteresowanych odsyłam do tego tematu.

 

Pomijając więc wypadki spektakularne, chciałby wspomnieć o tych bardziej… „banalnych”, których szczęśliwi bohaterowie, pomimo tego, że szanse na przeżycie mieli niewielkie, wychodzili z całego zdarzenia obronną ręką.

Zaznaczam od razu, że lista, która zobaczycie poniżej, jest moim subiektywnym tworem i nie wykluczam, że jest mocno niepełna.

Tym samy zachęcam do dodawania swoich typów – być może, okaże się, że przypadki wyjścia bez większego szwanku z upadków z dużych wysokości, są częstsze niż nam się wydaje.

Listę zaczniemy od pozycji „najniższych”, czyli przypadków, w których wysokość była najmniejsza ale, jednocześnie wystarczająco duża, żeby uznać, że szczęśliwy finał zdarzenia, wykracza poza naturalne zdarzenie.

 

 

Pozycja pierwsza - Miejsce siódme (upadek z 10 piętra).
W styczniu tego roku, krajowe serwisy podały informację o kobiecie, która w Lublinie wypadła z 10 piętra wieżowca i wprawdzie odniosła obrażenia ale nie na tyle wielkie, żeby zagrażały one jej życiu.

Prawdę mówiąc, nie miała nawet jednego złamania. Jak się okazuje, szczęśliwie dla niej, lecąc w dół, zawadziła o sznury suszarki do bielizny, które nieco wyhamowały jej prędkość. Na dodatek, miejsce, w którym zetknęła się z ziemią, porośnięte były gęstymi krzakami, które zamortyzowały uderzenie.
Lublin: kobieta wypadła z 10 piętra. Przeżyła i była przytomna.

 

Pozycja druga - Miejsce szóste (upadek z 11 piętra).
W listopadzie 2014 r., w jednej z finansowych dzielnic San Francisco, mężczyzna myjący okna, odpadł od ściany budynku i poleciał w dół.

W tym przypadku, zanim zetknął się z matką ziemią, najpierw uderzył w tylną część przejeżdżającego ulicą samochodu, który poważnie uszkodził.

To niewątpliwie miało wpływ na to, że pomimo ciężkiego stanu, przeżył upadek i w stanie stabilnym został odtransportowany do szpitala.
Spadł z jedenastego piętra i przeżył
 

 

Pozycja trzecia - Miejsce piąte (upadek z 13 piętra).
Tym razem, była to próba samobójcza 31 letniej mieszkanki Moskwy, która nie mogąc sobie poradzić z zawodem miłosnym (jej 53 letni kochanek nie zgodził się odejść od żony), w ten spektakularny sposób postanowiła rozstać się z tym najlepszym ze światów na początku września 2014 r.

Pechowo dla niej, na jej drodze ku ziemi, stanął samochód marki mercedes.

To solidne niemieckie auto, na tyle skutecznie zamortyzowało upadek, że odrzucona kochanka musiała zadowolić się wstrząsem mózgu, uszkodzeniem czaszki i połamaniem obu kości udowych.

Fakt, że w czasie skoku znajdowała się pod wpływem alkoholu, chyba nie był bez znaczenia dla szczęśliwego (choć chyba nie z jej punktu widzenia) finału sprawy.
Przeżyła skok z 13 piętra…i poprosiła o szklankę wody.
 

 

Pozycja czwarta - Miejsce czwarte (upadek z  15 piętra).
I znów farciarz pod wpływem procentów (a mówią, że wódka szczęścia nie daje).

Czerwiec 2013 r – Nowa Zelandia. Dwudziestoletni Anglik, po suto zakrapianej nocnej imprezie postanowił dostać się do swojego mieszkania na 14 piętrze w sposób tyleż nietypowy, co oryginalny.

W związku z tym, że nie udało się to drogą tradycyjną, przez drzwi (źródło nie podaje powodu), skorzystał z uprzejmości sąsiadki mieszkającej piętro wyżej, która udostępniła mu swój balkon.

Trudno stwierdzić, czy źle wymierzył odległość, czy też może poniosła go fantazja. Dość powiedzieć, że swój skok zakończył na dachu sąsiedniego budynku, niższego o całe 13 pięter.

Przeżył, choć ze złamanym karkiem (?), plecami(?) i nadgarstkiem. No i z obrażeniami wewnętrznymi.
20-letni Brytyjczyk przeżył upadek z 15 piętra.
 

 

Pozycja piąta - Miejsce trzecie (upadek z 17 piętra).
I znów imprezowicz (bez komentarza :D) - tym razem w Chile.

Lipiec 2015 r. W trakcie imprezy, 23 letni chłopak wychodzi na balkon, gdzie traci równowagę, na skutek czego spada z wysokości 40 metrów.

Również tym razem, nie bezpośrednio na ziemię ale najpierw na blaszaną wiatę, stanowiącą osłonę dla parkujących pod budynkiem samochodów, po przebiciu której, ląduje na dachu jednego z nich.

Po upadku, w stanie krytycznym przewieziono go do szpitala, gdzie, choć lekarze nie dawali mu większych szans na przeżycie, doszedł jednak do siebie.
Ciekawostką akurat w tym przypadku, jest fakt, że ten upadek zarejestrowała kamera zamontowana na budynku z którego balkonu był uprzejmy wypaść Chilijczyk (nagranie można obejrzeć w linku źródłowym).
Chlie: 23-latek przeżył upadek z 17 piętra
 

 

Można powiedzieć, że te pięć miejsc na naszej liście powinno skutecznie ją wyczerpać ale na koniec mam jeszcze dwa absolutne rodzynki.

Przypadki, które deklasują wszystkie dotąd wymienione – bo mówimy nie o piętrach kilkunastu, a o kilkudziesięciu.

 

 

Pozycja szósta - Miejsce drugie (upadek z 40 piętra).
I kolejny na naszej liście samobójca.

Tym razem przenosimy się do Nowego Jorku, w którym na początku września 2010 r. 22 letni desperat postanowił skończyć ze sobą, wyskakując z 40 piętra wysokościowca. 

Można by zaryzykować stwierdzenie, że ryzyko iż jego pomysł na rozstanie się z życiem nie będzie skuteczny, było mniej niż żadne.

A jednak.

Znów na drodze powodzenia przedsięwzięcia stanął pojazd kołowy, a konkretnie samochód, który ze względu na awarię, jego właściciel zaparkował dokładnie w tym miejscu, w które zaplanował uderzyć po wyskoczeniu z budynku 22 latek.

Jak pech, to pech.

Efektem całego zdarzenia były połamane kończyny dolne niedoszłego samobójcy. No i oczywiście, doszczętnie zniszczony pojazd, na którym wylądował.

Przeżył skok z 40 piętra – To dzięki różańcowi.
 

 

Jednak to nie ta (choć imponująca wysokością pięter) pozycja zajmuje pierwsze miejsce na naszej liście (mówiłem, że układam ją odwrotnie :D)

Niewiele, bo niewiele ale zawsze o 7 pięter lepszy był ostatni szczęściarz.

 

 

Pozycja siódma - Miejsce pierwsze (upadek z 47 piętra).
Tym razem mamy do czynienia z faktycznym wypadkiem.

W którym na dodatek, jedna ofiara poniosła śmierć na miejscu. Tym bardziej zadziwiający wydaje się fakt, że druga przeżyła.
Grudzień 2007 r. 37 letni Alcides Moreno, wraz z bratem, myje okna w 49 piętrowym wysokościowcu  Solow Tower, znajdującym się na Manhattanie , ze specjalnej platformy spuszczanej z dachu budynku.

W pewnym momencie, na skutek awarii, liny pękają, a platforma, wraz z nieszczęśnikami leci w dół i rozbija się na ulicy.

Brat Alcidesa ginie na miejscu jednak on sam – żyje.

Fakt - nogi ma połamane w dziesięciu miejscach, poważny uraz mózgu i brzucha, uszkodzony kręgosłup, strzaskane żebra i złamane prawe ramię, a lekarze, żeby go utrzymać przy życiu, zużywają  13 litrów osocza i 9 litrów krwi. Ale żyje.

Nie dość tego, zaledwie kilka tygodni później, jeszcze w grudniu, zaczyna się kontaktować ze światem  i odzyskuje pamięć.

Jak się okazuje, swoje ocalenie zawdzięcza głównie temu, że po zerwaniu lin platformy Alcides nie puścił jej, trzymając się barierek do momentu upadku. Dzięki czemu, „szybował” w powietrzu wraz z nią, co wydatnie przyczyniło się, do zmniejszenia prędkości z jaką uderzył w ziemię.

 

Nie zmienia to faktu, że jak powiedział dziennikowi „New York Post” dr Sheldon Teperman:


- Pięćdziesiąt procent osób, które wypadają z czwartego piętra, ginie.

W przypadku dziesiątego piętra odsetek ten wynosi niemal 100 procent.

Moreno przeżył.

To nieprawdopodobne.

 

Mężczyzna przeżył upadek z 47 piętra

 

Spadł z 47. Piętra wieżowca i żyje.
 

 

 

Opracowanie własne, na podstawie zebranych artykułów.
Źródła z których korzystałem, podlinkowane w treści opracowania.


  • 8



#2

pawaw1.
  • Postów: 604
  • Tematów: 29
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Znam to. 
Jak ktoś jest z Radomia to może słyszał o chłopaku który wyskoczył z 10 piętra przy ulicy Zbrowskiego i przeżył. Powiem więcej znałem tego chłopaka z widzenia bo mieszkałem niedaleko. Znalazłem artykuł nawet o tym (link na dole), ale ten artykuł jest odrealniony. Po pierwsze ten chłopak wyskoczył z bloku przy ulicy Zbrowskiego, a nie Kolberga ( na Kolberga nie ma 10 piętrowego bloku). Po drugie wyskoczył sam, a nie wypadł. Próbował kilka razy targnąć się na własne życie. Co więcej miał takiego pecha, że jak miał 20 lat to zmarli mu rodzice i spalił mieszkanie jak robił frytki ( to wszystko wydarzyło się mniej więcej w pół roku).  Podobno nawet wysłał przed skokiem do znajomych sms'y, że kończy ze sobą. Po tym jak wyskoczył i przeżył słuch o nim zaginął na ponad rok. Wtedy znowu pojawił się w Radomiu i chodził na własnych nogach z jedną kulą, a po jakimś czasie już bez kuli tylko lekko powłóczył jedną nogą.  Na początku tego roku w wieku 29 lat, przedawkował jakieś dopalacze  i zmarł. 


http://www.echodnia....ietra,id,t.html


  • 0



#3

Arczibald.
  • Postów: 10
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

A nie słyszeliście o stewardesie ,która przeżyła upadek z 10 km ?

Vesna Vulović ,przeżyła upadek z 10 160 metrów gdy w samolocie ,którym leciała eksplodowała bomba. Można by poszukać więcej info ,póki co nie mam czasu jednak temat interesujący. Znajdę chwilę uzupełnię ;)


  • 0

#4 Gość_.Uzurpator.

Gość_.Uzurpator..
  • Tematów: 0

Napisano

Wg. księgi rekordów Guinnessa upadek z największej wysokości 10 tyś. metrów przeżyła Vesna Vulović. Wypadła z samolotu i byłą stewardessą.

 

// UP za późno wysłałem post.


Użytkownik .Uzurpator. edytował ten post 11.03.2016 - 19:55

  • 0

#5

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Panowie @up and @up

cyt.

O stewardessie Vesnie Vulowic, która miał przeżyć upadek z wysokości 10 km (sic!) świadomie tu nie wspominam, bo, mimo, że jej historia przeszła już do legendy i trafiła nawet do księgi Rekordów Guinessa, to w ostatnich latach pojawiły się wątpliwości co do przebiegu zdarzenia (zainteresowanych odsyłam do tego tematu.

 

tak, że ten... :D


  • 1



#6

Zaciekawiony.
  • Postów: 8137
  • Tematów: 85
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

A ten? Skoczył z 39 piętra:

 

22-letni Thomas Magill z nieznanych przyczyn targnął się na swoje życie skacząc z jednego z wielu wieżowców znajdujących się na nowojorskim Manhattanie. Magill skoczył z wysokości 122 metrów, czyli poziomu wyższego niż ten, na którym mieści się taras widokowy w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Spadł na zaparkowany tuż obok budynku samochód i został odwieziony do szpitala, gdzie natychmiast poddano go operacji. – poinformował serwis AHN. W wyniku upadku z dużej wysokości, niedoszły samobójca złamał obie nogi.

Siła uderzenia podczas zderzenia z samochodem była tak duża, że 22-latkowi spadły z nóg buty. Świadkowie twierdzą, że mężczyzna był wściekły, kiedy okazało się, że nie zdołał odebrać sobie życia, a „jedynie” złamał sobie nogi.

http://niewiarygodne...ajticaid=616a25

 

Jeszcze lepszy był ten; skoczył z 86 pietra ale wybrał miejsce tak nieszczęśliwie że upadł na taras piętro niżej:

http://www.sfora.pl/...-klopoty-a55009


  • 1



#7

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

Jeszcze lepszy był ten; skoczył z 86 pietra ale wybrał miejsce tak nieszczęśliwie że upadł na taras piętro niżej:

http://www.sfora.pl/...-klopoty-a55009

Wygląda na to (jakkolwiek źle by to nie zabrzmiało), że zabić się też "trza umić".

 

Skoku na niższe piętro raczej nie dodamy do naszej listy ale już:

 

Upadek z 39 piętra

...jak najbardziej się na nią kwalifikuje. I to całkiem (nomen omen) wysoko.


  • 0



#8

Arczibald.
  • Postów: 10
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

 pishor ,w rzeczy samej temat Vesny Vulović poruszyłeś wcześniej i opisałeś dość obszernie także nie ma co do niego wracać.

 

Victor Bryie, skoczek ,który przeżył upadek z wysokości 2700 metrów. Incydent wydarzył się w okolicach lotniska w Lake Wales na Florydzie. Mężczyzna wykonywał ewolucję wraz ze swoim przyjacielem jednak nie wszystko poszło zgodnie z planem.Przyjaciel Bryie'a                                   zaplątał się w linki jego spadochronu ,jednak udało mu się uwolnić i otworzyć spadochron ok kilometra nad ziemią. Bryie nie miał                             takiego szczęścia i zaplątany w spadochron runął na ziemię. Wynikiem tego zdarzenia były liczne złamania oraz uraz głowy.


Użytkownik Arczibald edytował ten post 12.03.2016 - 09:07

  • 1

#9

Kazuhaki.
  • Postów: 589
  • Tematów: 176
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 6
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Od siebie odsyłam do poniższego artykułu. Sytuacja dosyć świeża, więc można sobie poczytać:

 

Sosnowiec: Pijana 12-latka wyskoczyła przez okno

http://www.tvs.pl/in...ie-pod-samochod


  • 0



#10

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Zastanawia mnie logika pomysłu koleżanki tej panny, co to się "pod wpływem" zabić chciała

cyt.

"...obecnie najbardziej prawdopodobną jest wersja, że jedna z 12-latek chciała popełnić samobójstwo skacząc z mostu kolejowego. Jej koleżanka chciała temu zapobiec, dlatego wtargnęła pod nadjeżdżający samochód."

 

Złapać ją w locie chciała, czy jak?

Chociaż, jak czytam, że 12 latka wydmuchała "ponad promil", to myślę sobie, że trudno szukać w tym logiki.

 

@Arczibald

Dobry przykład.


  • 0



#11

Zaciekawiony.
  • Postów: 8137
  • Tematów: 85
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Odnośnie upadków z bardzo dużych wysokości warto zauważyć, że powyżej pewnej wysokości nie ma znaczenia czy człowiek spada z kilometra czy z pięciu. Ponieważ wraz ze wzrostem prędkości rośnie opór aerodynamiczny, ciała spadające w atmosferze przestają przyspieszać po osiągnięciu pewnej prędkości granicznej. Dla człowieka spadającego na płask prędkość ta to 195 km/h i osiąga ją na dystansie 450 metrów. Powyżej tej wysokości spadający człowiek będzie więc uderzał o ziemię z tą samą prędkością, zarówno wtedy gdy spada z pól kilometra, kilometra czy kilku.


  • 0





Użytkownicy przeglądający ten temat: 3

0 użytkowników, 3 gości oraz 0 użytkowników anonimowych