Skocz do zawartości




Zdjęcie

Odwiedziny


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
11 odpowiedzi w tym temacie

#1

Wilkołak.
  • Postów: 172
  • Tematów: 26
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Dobra opisuję w tym temacie całą sytuację sprzed około dwóch godzin.

 

Co do całej sytuacji jestem w 100% pewny ze jest prawdziwa, choć nie wydarzyła się mi a  mojemu wujowi który razem ze mną mieszka.

 

Właśnie przed chwilą zawołał mnie mój wujek dość przestraszony i zaczął mi opowiadać ze coś było u nasz w domu a dokładniej w jego pokojach.

 

Jeden facet ubrany był jak ksiądz a drugi normalnie w zwykłych spodniach, wujek leżał na łóżku i spał, nagle się obudził i zobaczył ze w drugim pokoju stoją dwie postacie, więc się podniósł podszedł do nich i normalnie przywitał się z nimi a następnie w kuchni razem z nimi usiadł i zaczęli rozmawiać (niestety kompletnie nie pamięta o czym z nimi rozmawiał i czego chcieli), pamięta tylko ze zaproponował im herbatę ale nie oni chcieli po powiedzieli ze zaraz będą odchodzić tako i on herbaty im nie robił.

 

Jedyne pamięta ze do szafki z licznikiem zaglądali nic więcej z ich pobytu nie pamięta, również ich twarzy nie widział bo z tego co mi mówił obaj goście mieli twarze rozmazane(początkowo nie zdziwiło go to), następnie jak gdyby nigdy nic wstali i wyszli z domu, a on położył się na łóżko ale nie dawało mu to spokoju i zawołał mnie (ja w swoim pokoju spałem) i wystraszony  zaczął opowiadać mi ową historię.

 

Dopiero jak już obaj goście wychodzili zorientował się ze coś jest nie tak i chwycił nożyczki, chciał nimi uciąć kawałek materiału z sutanny (taki zwyczaj na wsi jest ze jak się zobaczy zjawę do trzeba uciąć kawałem  materiału żeby zjawa nie wróciła) ale zanim znalazł te nożyczki to i goście znikli(szybko wyślij drzwiami i już ich nie było)

 

A teraz kilka faktów pokazujących ze nie mogli być to zwykli ludzie czy tez jego jakiś sen:

 

Po pierwsze nożyczki zawsze są schowane a jak ja poszedłem do niego do były na stole (położył je tam jak ci wyślij, w snie raczej nożyczek nie wyciągnął by ze schowka)-zresztą twierdzy ze do nie był żaden sen czy halucynacja a ze oni naprawde byli u niego.

 

Po drugie: Furtka jest zamknięta na klucz (mieszkamy na wsi) i raczej nikt by nie wszedł od tak, czy też nikt nie przeskakiwał by przez bramę bo naprzeciw nasz mieszkają sąsiedzi a ze 0 16 było jeszcze widno do raczej złodzieje czy jakieś poje.. nie skakali by przez bramę, zresztą nawet jak to byli złodzieje (do dlaczego nic nie ukradli? a gdyby do byli jacyś psychopaci to po co by przychodzili ot tak do nasz na pogawędkę? zresztą te ich rozmazane twarze....

 

Po trzecie: Mamy dwa psy (bardzo głośne, co tylko zobaczą kogoś robią hałas (Nawet na mnie szczekają i nie raz mnie gryzły(ja się nimi nie raz opiekuję ale ogólnie są to pieski wuja)a co dopiero gdyby zobaczyli kogoś obcego. Jeden pies stale na podwórku jest a drugi w domu, razem z wujem spij w łożku (są to małe psy) A tym razem nic nie reagowały, jakby  nikogo nie było....

 

Wujek jeszcze myślał ze to u mnie ktoś był, powiedziałem mu ze nikogo nie było u mnie bo zresztą ja spałem a drzwi do mojej części domu zamknięte były na klucz.

 

W kwestii formalnej żeby nie było głupich pytań.

 

Po pierwsze: Nie, nikt u nasz nie ćpa.

Po drugie: Nie, nie był pijany.

Po trzecie: Nie wymyślił raczej tego (niby po co?) wujek jest jak sam o sobie mówi zdrowo myślący i nie wierzy w żadne religie i wymyślane przez nie bożki, tym bardziej nie wierzy w jakieś zjawy..

 

Wydawał się bardzo autentyczny, zawołał mnie dość wystraszony.

 

Tyle niech będzie na razie, bo niby tyle wujek pamięta, widział tyle mi opowiedział.

 

Trochę błędów ortograficznych jes, ale pisze to wszystko na szybo zanim zapomnę jakiś fragment, a ze jestem po 16h pracy nie mam sił na sprawdzanie tekstów pod kątem ewentualnych błędów.


Użytkownik Wilkołak edytował ten post 10.02.2016 - 18:41

  • -1

#2

Redie.
  • Postów: 41
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Moje podejrzenia:
- Fałszywe przebudzenie
- Halucynacje
- Podświadomie lunatykował
- Schizofrenia.
Wrócił do łóżka po tym, jak zobaczył tych gości?
  • 0

#3

Lupus28.

    ¯\_(ツ)_/¯

  • Postów: 641
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Jakichś dwóch obcych gości weszło mu do domu, a on im tak po prostu herbatę zaproponował?


  • 0



#4

Wszystko.
  • Postów: 9459
  • Tematów: 72
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Wygląda na fałszywe przebudzenie. Bo skoro spał i się obudził to może mogło to być fałszywe przebudzenie. Więc zapewnienia że to nie przewidzenie nie można brać za pewnik. Zwłasza że ci ludzie mieli niewyraźne twarze. Jakoś nigdy na żywo nie widziałem typa z rozmazanym obliczem, chyba że w tv jak komuś zamazali twarz. I u was to takie normalne że ty i wuja śpicie w środku dnia?



#5

Ireth.
  • Postów: 123
  • Tematów: 7
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Coś ta historia się nie klei (jak dla mnie). Jak już zauważyli moi przedmówcy - dziwi zachowanie wujka. Obcy ludzie znienacka kręcili mu się po domu, a on im jedyne co to herbatę zaproponował. Chyba każdy by się zainteresował takimi nieproszonymi gośćmi, starał się ustalić kim są, po co tutaj weszli, a nabierając oczywistych podejrzeń - wyprosiłby ich z domu, ew. wezwał policje, że obca para facetów weszła mu do domu i grzebała po rzeczach. Sądzę, że nikt (przynajmniej większość)by takiej wizyty ze stoickim spokojem nie przyjął.

 

Wspomniałeś, że nie widział dobrze ich twarzy bo były zamazane. To dość....hm...niecodzienny widok, wręcz nierealny. Tak jak z przyjęciem gości można by się spierać co do zachowania wobec nich, tak tutaj nikt chyba nie pozostawałby obojętny na postaci o rozmazanych twarzach. 

 

 

Ponadto, kolejna sprzeczność.

 

 

następnie jak gdyby nigdy nic wstali i wyszli z domu, a on położył się na łóżko ale nie dawało mu to spokoju i zawołał mnie (ja w swoim pokoju spałem) i wystraszony  zaczął opowiadać mi ową historię.

Dopiero jak już obaj goście wychodzili zorientował się ze coś jest nie tak i chwycił nożyczki, chciał nimi uciąć kawałek materiału z sutanny (taki zwyczaj na wsi jest ze jak się zobaczy zjawę do trzeba uciąć kawałem  materiału żeby zjawa nie wróciła) ale zanim znalazł te nożyczki to i goście znikli(szybko wyślij drzwiami i już ich nie było)

 

Wg pierwszej części wypowiedzi wynika, że on się po tej wizycie tak po prostu położyła oni wyszli. Druga zaprzecza temu faktowi, bo się okazuje że zaczął szukać nożyczek? To w końcu jak było?

 

W dodatku napisałeś, że wujek jest sceptykiem - nie wierzy w żadnych bogów, ani zjawy...skąd zatem ta nagła reakcja z nożyczkami, by dopełnić zwyczaju? Trochę to nietypowe.

 

Choć przyznam, że wątek ludowy z tym przesądem o odcinaniu zjawie fragmentu materiału mnie zaciekawił. Z jakiego regionu pochodzisz? Czy wiesz coś więcej o tym zwyczaju? (z wykształcenia jestem antropologiem kultury i, spaczenie zawodowe się u mnie załączyło).

 

Moim zdaniem (zakładając jeśli ta historia jest prawdziwa)wujkowi coś się przyśniło, co już zresztą sugerowali inni użytkownicy. 


Użytkownik Ireth edytował ten post 11.02.2016 - 09:00

  • 0

#6

Wszystko.
  • Postów: 9459
  • Tematów: 72
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

I co dalej? bo cisza nastała w temacie. To rodzi podejrzenia że historia została wymyślona.



#7

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 To rodzi podejrzenia że historia została wymyślona.

Serio? Dopiero teraz?

 

Mały cytat z tej opowieści:

 

Jedyne pamięta ze do szafki z licznikiem zaglądali nic więcej z ich pobytu nie pamięta, również ich twarzy nie widział bo z tego co mi mówił obaj goście mieli twarze rozmazane(początkowo nie zdziwiło go to), następnie jak gdyby nigdy nic wstali i wyszli z domu, a on położył się na łóżko ale nie dawało mu to spokoju i zawołał mnie (ja w swoim pokoju spałem) i wystraszony  zaczął opowiadać mi ową historię.

 

Dopiero jak już obaj goście wychodzili zorientował się ze coś jest nie tak i chwycił nożyczki, chciał nimi uciąć kawałek materiału z sutanny (taki zwyczaj na wsi jest ze jak się zobaczy zjawę do trzeba uciąć kawałem  materiału żeby zjawa nie wróciła) ale zanim znalazł te nożyczki to i goście znikli(szybko wyślij drzwiami i już ich nie było).

 

 

Czyli mamy taką sytuację.

Dwóch niewyraźnych z twarzy gości wchodzi sobie do domu i jedyne, co ich interesuje to szafka z licznikami (;prądu? gazu? - nieważne).

Herbaty pić nie chcą i wychodzą.

Wujek, który z nimi rozmawia, jednocześnie kładzie się do łóżka, w którym wcześniej drzemał ale także próbuje nożyczkami obciąć kawałek sutanny(?) - bo to wprost wynika z zestawienia tych cytatów:

 

"... wstali i wyszli z domu, a on położył się na łóżko..."

oraz

"Dopiero jak już obaj goście wychodzili zorientował się ze coś jest nie tak i chwycił nożyczki, chciał nimi uciąć kawałek materiału z sutanny".

 

Na moje oko, jest to totalnie nielogiczne.

 

Albo, pod koniec wizyty, wujek zorientował się, że panowie nie są z elektrowni / gazowni (patrz- szafka z licznikami) i rozpoznał w nich duchy - ale wtedy nie kładłby się do łóżka, bo mało kto po spotkaniu z duchem, do łóżka by się położył). I dopiero po chwili nie wołałby autora tematu cyt. ""nie dawało mu to spokoju i zawołał mnie"

Albo pozwolił im wyjść i położył się do łózka - ale wtedy, nie próbowałby, przy pomocy nożyczek, pozbawić ich fragmentu garderoby.

Tym bardziej, że, nie mógł tego zrobić, bo - uwaga cyt. "zanim znalazł te nożyczki to i goście znikli(szybko wyślij drzwiami i już ich nie było".

Raczej trudno próbować coś komuś obcinać, czymś, czego się nie zdąży znaleźć zanim ten ktoś nie wyjdzie.

Chyba to jasne jest?

 

Pomijam tu kwestię samego pomysłu obcinania kawałka sutanny (dlaczego nie spodni tego drugiego gościa?) - bo może w tej okolicy faktycznie są takie zwyczaje, ze duch księdza idzie na pierwszy ogień.

Nie próbuję też nawet analizować, czego miałyby szukać "duchy" (?) w szafce z licznikami - i tylko tam.

Ale jak czytam, że głównym dowodem na prawdziwość tej historii są nożyczki leżące na stole (chociaż, raz jeszcze zacytuję."zanim znalazł te nożyczki to i goście znikli(szybko wyślij drzwiami i już ich nie było") albo fakt, że pies nie szczekał (czego autor nie może stwierdzić, bo sam napisał, że w tym czasie spał - i to w innej części domu), to myślę sobie, że coś słabe te dowody.

 

Ale najlepsze jest coś innego.

Dwa cytaty:

"...chwycił nożyczki, chciał nimi uciąć kawałek materiału z sutanny (taki zwyczaj na wsi jest ze jak się zobaczy zjawę do trzeba uciąć kawałem  materiału żeby zjawa nie wróciła..."

 

oraz

 

"...wujek jest jak sam o sobie mówi zdrowo myślący i nie wierzy w żadne religie i wymyślane przez nie bożki, tym bardziej nie wierzy w jakieś zjawy.."

 

Muszę powiedzieć, że jak na człowieka nie wierzącego w zjawy, to akcja z nożyczkami specjalnie racjonalna nie była.


  • 2



#8

Morgana23.
  • Postów: 5
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Cała historia wzbudza podejrzenia. Obcy ludzie chodzą sobie po mieszkaniu, wujek budzi się ze snu i ot tak idzie z nimi do kuchni wcześniej nie pytając co tutaj robią. Samej rozmowy nie pamięta tylko, że herbatę im zaproponował. Skoro nie wierzy w duchy to po co szukał nożyczek? Nie będę cytowała przedmówców, bo wypowiedzieli się wyczerpująco w tej kwestii. A z tego co widzę od autora wpisu niczego nowego się już chyba nie dowiemy. 


  • 0

#9

Zakacupirzony.
  • Postów: 62
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Autor, podejrzewam, nie wróci. Cała historia spadnie gdzieś z pierwszej strony, w czeluści forum... A szkoda, bo wielu użytkowników podjęło próbę rozebrania jej na czynniki pierwsze.
Ode mnie - może jego zachowanie, tak nieracjonalne, było wynikiem zwyklego zaspania i.. zaskoczenia? Zapytajcie obcego faceta na ulicy -"dlaczego Pan tędy idzie"? Pytanie na tyle niecodzienne, wyrwane z kontekstu.. że, w większości, zobaczycie na jego twarzy konsternację, zaskoczenie i pewnie chwila upłynie nim wymyśli odpowiedź. Czasami człowiek zaskoczony działa z automatu - komuś upadła rekawiczka, to się ją podnosi i oddaje...gdy coś w nas leci to robimy unik... choć nie znamy osoby na ulicy, to na jej "Dzień Dobry" również odpowiadamy. Być może tutaj czynnik zaspania, plus wrodzone wychowanie (a ludzie ze wsi, ci starszej daty, bardzo często są gościnni) sprawiły, że właśnie w taki sposób Wujek Autora się zachował.

Sami zauważcie, że jednak z tymi zamazanymi twarzami to nie jest tak, że nic z tym nie zrobił. Jak "pojaśniał" Mu nieco umysł, to, przez wpojone wartości, szukał nożyczek i chciał uczknąć trochę materialu od obcych.
A że Wujek jest racjonalny, nie wierzy w banialuki, zjawy etc... w większości "jak trwoga to do Boga".
 

Niemniej- nie ma żadnych dowodów na prawdziwość historii. Nie da rady też niczego udokumentować - zdarzenie miało miejsce i, ot, minęło.
Kto wierzy- ten wierzy. Kto nie-tego chyba nikt nie przekona. Ja jednak, nie obrażając autora, uznaję, że może być to historia wymyślona


  • 0

#10

Kazuhaki.
  • Postów: 589
  • Tematów: 176
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 6
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Mysłę, że rozwiązanie tkwi w tym fragmencie:

 

Jedyne pamięta ze do szafki z licznikiem zaglądali nic więcej z ich pobytu nie pamięta, również ich twarzy nie widział bo z tego co mi mówił obaj goście mieli twarze rozmazane(początkowo nie zdziwiło go to), następnie jak gdyby nigdy nic wstali i wyszli z domu, a on położył się na łóżko ale nie dawało mu to spokoju i zawołał mnie (ja w swoim pokoju spałem) i wystraszony  zaczął opowiadać mi ową historię.

 

 

W tym momencie wujek obudził się. Zapewne każdy z nas miał kiedyś jakieś dziwne sny, w których robimy coś bardzo dziwnego, ale uważamy to za normalne. Dopiero po przebudzeniu zdajemy sobie sprawę jak bardzo dziwne rzeczy robiliśmy. Przytoczę tu znany przykład "Godzilli". Śnimy, że własnie do drzwi puka Godzilla. Otwieramy, a ona daje nam prezent. Dziękujemy i zamykamy drzwi. Czy w śnie to coś niezwykłego? Myślę, że podobna sytuacja miała miejsce, gdy wujek zaproponował im herbatę. Na dodatek w snach nie da się rozpoznać szczegółów takich jak liczba palców, poszczególne cyfry czy też znaki w książkach. To samo dotyczy twarzy, mogły być nierozpoznawalne,a potem uznane jako rozmyte.


  • 0



#11

szon666.
  • Postów: 163
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Takie brednie, że już po pierwszych 5 zdaniach wiadomo na 100%, że to ściema, a autor chyba powinien dostać kasację za JAWNY I ŚWIADOMY spam i bullshit.


  • 0

#12

Wszystko.
  • Postów: 9459
  • Tematów: 72
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Po za tym ten wujek może mieć z 80 lat albo coś koło tego, w zasadzie nie wiadomo ile więc tymbardziej tacy ludzie mieszają sen z rzeczywistością.





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u