Skocz do zawartości




Ciągle trwa jeszcze głosowanie w kolejnej edycji Złotych Szaraków! Kliknij tutaj i zagłosuj w tej jakże prestiżowej imprezie!


Zdjęcie

Śmierć w tradycji rosyjskiej - obrzędy cerkiewne, ludowe i socjalistyczne


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1

Kronikarz Przedwiecznych.

    Ten znienawidzony

  • Postów: 2247
  • Tematów: 272
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 8
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Śmierć we wszystkich kulturach ma bardzo kluczowe znaczenie, bo przecież rodzimy się po to żeby na końcu umrzeć, i to jest jedyna pewna rzecz dotycząca naszej przyszłości. Człowiek nie wie co z nim będzie po śmierci - czy przestanie istnieć, czy też przejdzie na nowy, inny poziom egzystencji. Każda religia zawiera specyficzny zbiór poglądów na temat śmierci. W tradycji rosyjskiej można spotkać się z poglądami wywodzącymi się z trzech różnych źródeł: prawosławia, obrzędowości ludowej i ideologii socjalistycznej.

W religii prawosławnej dogmaty cerkiewne na temat śmierci powstały na podstawie dwóch doświadczeń - biologicznego i mistycznego, a także pod wpływem wierzeń ludowych, które mają swoje korzenia w pogaństwie. Oto są najważniejsze z nich:

 

1. Każdy człowiek ma umrzeć, ale nie wie kiedy (oprócz świętych, którzy mieli objawienia na ten temat).
2. Człowiek powinien być gotowy na śmierć w każdym wieku (1) - chodzi tutaj o to, że człowiek musi pamiętać o śmierci i nie popełniać grzechów, żeby niespodziewany zgon nie skazał go na wieczne męki.
3. Śmierć jest przejściem do innej rzeczywistości. Jest to wielka tajemnica rodzenia się w wieczności (2).
4. Charakter śmierci i życia pozagrobowego zależne są od charakteru życia ziemskiego.
5. Przedstawiciele obydwu światów - ludzie i zmarli (dusze) - są wspólnotą i pomiędzy nimi przez cały czas istnieją niewidzialne więzi: każdy chrześcijanin ma swoje wyznaczone miejsce w Cerkwi Prawosławnej, w której jest związany z żyjącymi i zmarłymi (3).
6. Zmarły człowiek ma też cechy materialności, cielesności.

 

Moment śmierci w prawosławiu zaczyna się od soborowania, czyli namaszczenia umierającego poświeconym olejkiem. Czynność ta nie tylko pomaga w przejściu do Boga, w uzyskaniu łatwej śmierci bez ciężaru grzechów, ale także może prowadzić cudownego uzdrowienia. Natomiast lud uważał soborowanie za przejście od życia do śmierci i osoby które przeżywały, traktowano jak swego rodzaju martwych, tych, którzy powrócili z tamtego świata. Na większości terenów zamieszkałych przez Wielkorusinów nie praktykowano soborowania, póki była jeszcze jakaś nadzieja na wyzdrowienie, sakrament ten był przeprowadzany zazwyczaj już podczas agonii. Natomiast człowiek, który 'powrócił' do świata żywych po tym obrzędzie, musiał złożyć różnego rodzaju śluby - nigdy nie jeść mięsa, mieszkać w czystości etc. Ślub młodego człowieka, który otrzymał wcześniej soborowanie, był bardzo źle widziany (w przypadku dziewczyny uważany był wręcz za grzech śmiertelny), przez co młodzi ludzie, ale także dorośli często szli do klasztorów.

W tradycji prawosławnej życie jest chwilą, momentem przejściowym na drodze do wiecznego życia. Jest jakby okresem próby, podczas której człowiek działa, a jego ziemskie postępowanie jest wyznacznikiem przyszłego życia wiecznego. Ziemski byt staje się w tym przypadku przepustką do nieba przed oblicze Boga lub też do piekła na wieczne potępienie. To Bóg wyznacza godzinę odejścia z tego świata, a człowiek prawosławny powinien się cieszyć, że jego bliski przestał się męczyć na ziemi i dołączył do chóru anielskiego. Tłumaczy to istnienie takich przysłów, jak Zmarł - to Bóg kochając zabrał, Nad każdym grobem - Duch Święty albo Żaden człowiek za życia nie wejdzie do królestwa niebieskiego (4). Śmierć powinna być nie tyle nieszczęściem, ile powodem cichej radości z faktu, że Bóg w końcu zabrał swoje ukochane dziecko do siebie. Czas żałoby powinien być poświęcony zatem nie na opłakiwania, ale na modlitwy i refleksję nad życiem (5).

 

smierc1.jpg

Cmentarz w miejscowości Piskuny. Północna Rosja, Federacja Rosyjska 2000 r., fot. Veronika Belyaeva.

 

Według nauk prawosławnych, śmierć jest granicą, która kończy czas działań, czynów ludzkich, a rozpoczyna czas otrzymywania nagrody (lub też kary) za swoje życie. Na podstawie dogmatu o niewidzialnej więzi pomiędzy zmarłymi i żyjącymi Cerkiew przyjęła system pominek (wspominania zmarłych, dni poświęconych dla odprawiania mszy za wszystkich nieżyjących) jako jedną z technik pomagających przedstawicielom obydwu światów w przejściu do lepszego stanu duchowego do czasu Sądu Ostatecznego. W większości przypadków dni cerkiewnych pominek nakładają się na pogańskie dni wspominania zmarłych.

 

Najważniejszą nauką Cerkwi Prawosławnej są dogmaty na temat życia wiecznego. Wieczne życie człowieka zaczyna się od momentu poczęcia - pojednania duszy z ciałem (w tradycji ludowej za człowieka jest uważany płód po 4-5 miesiącach, przed tym czasem płody poronione były wyrzucane lub zakopywane jako zwierzęta, dopiero płód po wymienionym okresie był chowany jako człowiek) (6). Okres ciąży uważany jest za pierwszy i samodzielny czas życia wiecznego. Drugi okres wiecznego życia to czas spędzony na ziemi, pomiędzy narodzinami wraz z chrztem a śmiercią, kiedy to chrześcijanin ma możliwość ulepszenia swojego stanu duchowego. Bóg daje możliwość wyboru: życie z Chrystusem, z którego wynika później wieczne istnienie w raju, lub też odrzucenie Cerkwi i późniejsze potępienie. Ten, kto wybiera pierwszą opcję, musi bez przerwy pracować nad swoim stanem duchowym, żeby po śmierci stanąć przed obliczem Boga podczas sądów osobistych i Sądu Ostatecznego jako człowiek czysty i oświecony (7). W taki sposób i stracone, i ratujące się dusze przechodzą w ostatni okres życia wiecznego, pozagrobowy, który dzieli się na dwa etapy - od sądu osobistego do Sądu Ostatecznego oraz po Sądzie Ostatecznym.

 

Sąd osobisty odbywa się trzeciego dnia po śmierci. Przez pierwsze dwa dni dusza razem z aniołami przebywa obok domu, gdzie leży ciało, bo tęskni za nim, a dusza świętego odwiedza miejsca gdzie spełniała dobre czyny. Na trzeci dzień zmienia się fizyczna postać zmarłego, ciało zostaje pochowane, a dusza wznosi się na sąd osobisty (inaczej mytarstwa) i pierwszy raz kłania się Bogu (8). Po okresie sądu osobistego, kiedy to rozważane są wszystkie czyny dobre i złe, duszy pokazywane jest niebo i święci, którzy zamieszkują te obszary. W tym czasie według nauk cerkiewnych następuje rozkład ciała oprócz serca, a dusza zaczyna się cieszyć przyszłym istnieniem w raju, zapominając o troskach życia, lub też żałuje za swoje grzechy. Po dziewiątym dniu dusza po raz drugi idzie pokłonić się Bogu.

 

W ciągu następnych 30-tu dni, podczas których następuje rozkład serca, aniołowie pokazują dusze piekło. 40-tego dnia po śmierci dusza po raz trzeci kłania się Bogu i wtedy jest jej wyznaczone miejsce czasowego pobytu do Sądu Ostatecznego, które znajduje się w jednym z obszarów piekła, w zależności od ilości grzechów. Wyjątkiem są święci, którzy są umieszczani w przedsionku nieba i dusze zmarłych ochrzczonych niemowląt, które będą się znajdować na 'łonie Abrahama' (9).
Po Sądzie Ostatecznym dusze zostaną wskrzeszone pod postacią cielesną, tyle że innego charakteru niż obecnie (wiele szczegółów wierzeń nie jest wyjaśnionych przez Cerkiew, która powołuje się na tajemnicę Pańską i fakt, że zwyczajny lud nie może tego pojąć). Podczas Sądu ludzie zostaną podzieleni na zasługujących na raj i na wiecznych potępięców. Uratowani spotkają się z krewnymi, a straceni przez wieczność pozostaną w samotności.

 

smierc2.jpg

Ogromne, walące się już krzyże litewskie a także groby Rosjan, Buriatów a nawet zesłanych na wyspę Olchon Tatarów.

Cmentarz w miejscowości Chużyr, wyspa Olchon na Bajkale, Federacja Rosyjska, 2003 r., fot. Katarzyna Dziąćko.

 

Poglądy chłopów na temat śmierci i istnienia pośmiertnego (tak zwane ludowe prawosławie) w wielu aspektach różnią się od nauk cerkiewnych. Przede wszystkim chodzi tu o koncepcję 'żywotności' zmarłych. Jeżeli w prawosławiu cielesność zmarłego powraca dopiero po wskrzeszeniu i do tego w zmienionej postaci, to chłop rosyjski nie może zrozumieć istnienia zmarłych w postaci niematerialnej, dla niego są one 'żywe', związane ze swoim ciałem, którego używają, gdy powracają na ziemię - roditieli (czyści zmarli) podczas pominek, dni poświęconych dla nich, oraz założnyje pokojniki (ludzie zmarli przed wyznaczoną przez Boga godziną naturalnej śmierci - w młodości, wskutek nagłej tragicznej śmierci oraz zamordowani, w tym także ofiary wojny. Do nich także zaliczają się samobójcy, ludzie zmarli z przepicia, osoby przeklęte przez swoich rodziców i ludzie zaginieni (uważani są za porwanych przez nieczystą, diabelską siłę). Założnymi są też wszyscy zmarli czarownicy i wiedźmy, to znaczy osoby blisko związane z nieczystymi siłami i korzystające z usług demonów) (10), które chodzą po ziemi do końca wyznaczanego czasu ich ziemskiego życia albo póki nie rozłoży się ciało.

 

W ludowych wierzeniach śmierć istnieje jako postać, która przychodzi do człowieka żeby go zabić (w naukach cerkiewnych uważa się, że duszę umierającego wyjmuje anioł). Śmierć najczęściej jest kobietą, starą, brzydką i zaniedbaną. Według innych wierzeń obraz śmierci ma swoją płeć - jest z tym związano wierzenie że mężczyźni mają ducha, a kobiety duszę (widocznie chodzi tutaj też o rodzaje tych wyrazów - męski i żeński), więc u mężczyzn śmierć zjawia się pod postacią mężczyzny, a do kobiet pod postacią kobiety (11). Rosyjski chłop często starał się uczłowieczyć śmierć, przybliżyć ją do naszego świata, a nawet spróbować poznać i wytłumaczyć prawa, którymi się kieruje (np. gdyby ludzie przestali umierać, to aby zabezpieczyć się przed przeludnieniem nie będą się rozmnażać, w związku z czym przestanie istnieć miłość i związki małżeńskie.) (12). Wierzenia ludowe traktują często śmierć jako postać spokrewnioną z gatunkiem ludzkim. Przedstawia się ją jako pierwszą córkę Adama. Po wygnaniu z raju Adam pogodził się w końcu z Bogiem, co bardzo rozgniewało diabła. Postanowił więc w ramach zemsty uwieść śmierć, co też udało mu się skutecznie zrealizować. Za karę Adam przeklął swoją córkę - nie dawał jej żadnego jedzenia i nie pozwalał uprawiać ziemi. Wskutek tego śmierć straszliwie schudła, tak, że pozostały z niej już tylko same kości. Jednak diabeł nie pozwolił jej umrzeć, póki nie umrą wszyscy ludzie. Od tego czasu śmierć zabija ludzi wierząc, że w ten sposób przyspieszy swój wieczny odpoczynek (13). Na podstawie tego rodzaju wierzeń ludzie próbowali wybaczyć śmierci a nawet odbierali ją pozytywnie, jako ofiarę.

 

W odróżnieniu od koncepcji cerkiewnej zwykły lud nie miał pozytywnej wizji faktu śmierci. Cerkiew uważała to za szczęście, początek wiecznej radości, opuszczenie świata pełnego tylko bólu i męki. Natomiast zwykły człowiek przeżywał tragedię utraty bliskiej osoby, przypominającą o tym, że wszyscy są śmiertelni i nadejdzie czas rozstania się z przyjemnościami świata.
Jak już wspomniałam wcześniej lud dzielił śmierć na dobrą, z ostatnią spowiedzią i soborowaniem (ci zmarli zaliczali się do kategorii roditielej) i złą (założnyje pokojniki). Istniała także pozytywna przypadkowa śmierć - znak szczególnej miłości Boga. Do tej grupy należały ochrzczone zmarłe niemowlęta i dzieci do wieku siedmiu lat, które ponoć jeszcze nie zdążyły zgrzeszyć, a także ludzie każdego wieku zmarli w Wielkanoc. Świętymi były także śmierci kobiet-dziewic, zabitych piorunem, żołnierzy poległych na wojnie, a także kobiet zmarłych przy porodzie (choć te dwie ostatnie kategorie mają nie do końca stały status - często bowiem są zaliczani do założnych) (14).

 

Po rewolucji 1917 r. rozpoczęło się prześladowanie Cerkwi Prawosławnej, która była uważana za jedno z narzędzi wpływu i ucisku kapitalistów na lud pracujący. Doktryna prawosławna otrzymała miano 'ciemnogrodu', została uznana za przejaw zacofania. Wierzenia chłopskie też były zaliczane do przejawów religii prawosławnej i jako jedna z postaci 'opium dla ludu', były prześladowane. Tak naprawdę prawosławie było po prostu zagrożeniem dla nowej religii - komunizmu, który odrzucał życie pozagrobowe, choć uważano, że człowiek nie znika po śmierci, a zostaje w pamięci towarzyszy. W wyniku rewolucji październikowej państwo zostało oddzielone od Cerkwi, a w konstytucji gwarantowano obywatelom zarówno swobodę sprawowania kultu religijnego jak i swobodę antyreligijnej propagandy (15). Oczywiście żadnego wyboru tak naprawdę nie było - ruszyła kampania antyreligijna. W tym momencie dla zmarłych bolszewików nie można było stosować pochówku cerkiewnego - zaczęto tworzyć krematoria, specjalnie szkolono pracowników, powstawały podręczniki, co należy mówić i jak postępować przy paleniu ciała. Tworzono więc nową obrzędowość socjalistyczną. Jest to zjawisko dobrze widoczne na przykładzie Cmentarza Nowodziewiczego w Moskwie, gdzie leżą najbardziej zasłużeni radzieccy politycy, elita partyjna, naukowa i artystyczna. Na tym cmentarzu istnieją trzy kategorie pochówku:

 

1. 'trumna-ziemia', najlepsza, tylko dla najbardziej zasłużonych,
2. 'urna-ziemia' dla klasy średniej
3. 'urna-kolumbarium', najmniej ceniona.

 

Jednak zasłużeni rewolucjoniści (jedna z najbardziej cenionych grup) pochowani są w kolumbarium, bo zwalczając obrzędowość religijną, chcieli osobiście szerzyć nową tradycję - krematoria (16). Palenie ciała zaprzeczało bowiem głównej doktrynie prawosławnej o zmartwychwstaniu (lud nawet zbierał od urodzenia wszystkie swoje włosy i paznokcie, żeby się pokazać przed Bogiem w 'komplecie', a bez kości nie było w ogóle mowy o odrodzeniu się na Sądzie Ostatecznym).

 

Sytuacja ludzi wierzących pogorszyła się za rządów Stalina, kiedy ogłosił w 1932 r. plan partyjnej i państwowej polityki religijnej. Zgodnie z nim do dnia 1 maja 1937 r. na całym terytorium ZSRR nie powinien zostać ani jeden dom modlitewny i samo pojęcie Boga winno zostać przekreślone jako przeżytek średniowiecza, jako instrument ucisku mas pracowniczych (17). W związku z tym zostały wyburzone nie tylko setki świątyń, zabito wielu kapłanów różnych wyznań (do 1917 r. istniało około 78 tys. prawosławnych świątyń, które były obsługiwane przez 117 tys. pracowników kultowych, poza tym istniało 1025 monastyrów, które zamieszkiwało 100 tys. Mnichów; w 1982 r. zostało tylko 7 tys. cerkwi prawosławnych, które obsługuje 16 tys. kapłanów, oraz dwa monastyry w których mieszka 100 mnichów) (18), ale także niszczono stare cmentarze lub zdejmowano krzyże z grobów, żeby nic nie przypominało o istnieniu religii, która przeszkadzała w całkowitym oddaniu się Matce-Ojczyźnie.

 

Proces niszczenia religii zmalał od momentu rozpoczęcia w 1941 r. wojny z hitlerowskimi Niemcami. Władze religijne w większości były lojalne wobec ZSRR, co przekonało Stalina, że cerkiew może być pożyteczna dla podtrzymania duchu patriotycznego i też głosić hasła Za Ojczyznę, za Stalina! . W niektórych przypadkach następowało odrodzenie religii ze względu na lojalność grupy etnicznej, która ją wyznawała, wobec ojczyzny. Przykładowo w podziękowaniu za walki po stronie radzieckiej Stalin w 1946 r. zezwolił na budowę pierwszego dacana w Iwołgie, teraz centrum lamaizmu w Rosji (ośrodki buddyjskie w Buriacji całkowicie były zniszczona pod koniec 1930-tych lat) (19).

 

Wkrótce prześladowanie Cerkwi znów wzrosło, ale obrzędy ludowe otrzymały amnestię od radzieckich pseudo-historyków, etnografów, archeologów. Zostało przejęte, że Cerkiew w celu podporządkowania ludzi, wykorzystywała wszelkie możliwe sposoby, w tym też przekształcała 'prastare ludowe obrzędy', które wywodziły się, ponoć, z 'czasów czystych' od jakiejkolwiek religii. Pogaństwo z kolei było uważane za religię Słowian, kiedy to wszyscy byli równi, prości, egalitarni, i już wtedy mieli 'ciągoty' w stronę socjalizmowi. Cała rzesza naukowców rzuciła się na poszukiwanie elementów socjalizmu - komunizmu u 'dzikich', 'prymitywnych' ludów ZSRR, a także w kulturze Słowian przed chrześcijaństwem. Miało to udowodnić, że taki ustrój jest najbardziej naturalny dla ludzkości. Cerkiew tutaj była narzędziem bogatych wodzów i elity klasowej do zniewalania i pozbawiania ludzi pracujących dóbr materialnych.

 

smierc3.jpg
Przykład wpływów władzy radzieckiej - widoczna pięcioramienna socjalistyczna gwiazda.
Cmentarz w miejscowości Mondy, Buriacja, Federacja Rosyjska, 2003 r., fot. Veronika Belyaeva.

 

Partia komunistyczna po okresie odwilży znów zaczęła atakować religijność. Np. w 1971 r. została uchwalona ustawa O zwiększeniu ateistycznego kształcenia ludności, w której między innymi podkreślano: Należy aktywizować działalność ateistyczną organizacji społecznych, kulturowo-oświatowych stowarzyszeń, organizacji 'Wiedza', a także prasy, telewizji, radia i kina. Trzeba zwrócić szczególną uwagę na odpowiednie przygotowanie kadry propagandystów ateizmu... Należy więcej poświęcać uwagi na tworzenie i rozpowszechniania nowych, socjalistycznych tradycji i obrzędów (20).

 

Uważano, że w odróżnieniu od obrzędów religijnych, obrzędy ludowe odpowiadały społecznym, demokratycznym potrzebom społeczeństwa, najważniejszym zainteresowaniom ludzi pracujących. W nich miały być odzwierciedlone charakterystyczne cechy wspólnej pracy i życia zwykłego ludu, jego języka i sztuki, jego zwyczaje, socjalne doświadczenie (21). Nowe obrzędy socjalistyczne nie mogły się stworzyć na pustym miejscu, więc trzeba było dokładnie przejrzeć ludowe obyczaje i wybrać najmniej przypominające o religii, 'bezpieczne' elementy. Do tego tez zachęcał Lenin, pisząc: W każdej narodowej kulturze, są, chociaż i nierozwinięte, elementy demokratycznej i socjalistycznej kultury, bo w każdym narodzie istnieje klasa pracujących i uciskanych, warunki życia której zawsze prowadzą do powstania socjalistycznej i demokratycznej ideologii... Bierzemy z każdej narodowej kultury tylko jej demokratyczne i socjalistyczne elementy, bierzemy je tylko i bezwzględnie przeciwstawiamy burżuazyjnej kulturze, burżuazyjnemu nacjonalizmowi każdego narodu. (22).

 

Państwo bolszewickie od samego początku zwracało dużą uwagę na obrzędowość pogrzebową. Bolszewicy mieli też swoich poległych bohaterów, którzy powinni byli dostać miano 'nieśmiertelnych', 'tych, którzy złożyli swoją ofiarę za prawe dzieło', etc. Jak już wspominałam wcześniej, przede wszystkim została zmieniona koncepcja pochówku - chowanie ciała w ziemi było zamienione na kremację. Choć było to tłumaczone rozrastaniem się miast i wzrostu liczby ludności, tak naprawdę chodziło o zaprzeczenie koncepcji życia pozagrobowego. Nowa socjalistyczna koncepcja istnienia po śmierci nie była dokładnie określona. Oficjalnie zostały uznane pominki ludowe, których np. Cerkiew nie mogła uznać, bowiem pominki cerkiewne to były msze żałobne, modlitwy za wszystkich zmarłych, był to czas refleksji, smutku. Natomiast ludowe przypominanie zmarłych było inne. W pominki zwykły lud szedł na cmentarz odwiedzić swoich zmarłych krewnych, przynoszono jedzenie i alkohole, jedzono i pito na grobach, zostawiając resztki dla ptaków (związane to jest z ludowymi wierzeniami, że w te dni zmarli mogą wracać na ziemię i odwiedzać swoich potomków pod postacią ptaków lub motyli). W ZSRR powstało zjawisko pominek publicznych - jednym z ich elementów było odczytywanie Księgi Wiecznej Sławy, do której są wpisywane nazwiska i imiona zmarłych, podkreślano także ich zasługi dla państwa i społeczeństwa. Na pominkach prywatnych zalecano zapraszanie 'wodzireja', który prowadził spotkanie i zachęcał krewnych i kolegów zmarłego do spokojnego wspominania bez udziału napojów wyskokowych (23). Oczywiście, tak naprawdę, żadne rosyjskie święto nie może się obejść bez alkoholu i często smutne z założenia pominki przekształcały się w huczną i wesołą imprezę. W tym jednym punkcie istniała zgodność pomiędzy Cerkwią i doktryną socjalistyczną ZSRR - alkohol w życiu prawdziwego chrześcijanina i prawdziwego komunisty nie mógł istnieć, bo oddalał od Boga lub przeszkadzał w budowie socjalizmu.

 

smierc4.jpg

Lamus z tatarskimi nagrobkami niedaleko średniowiecznej medresy przy meczecie Chana Uzbeka w Starym
Krymie - dawnej stolicy Chanatu. Krym, Ukraina, 2002 r., fot. Katarzyna Dziąćko.

 

Pierwszy publiczny pochówek bez obrzędowości cerkiewnej, bez krzyży nadgrobnych i nie w miejscu cmentarza w Rosji odbył się w Pietrogradzie, na Polu Marsowym w marcu 1917 r. Były tam pochowane ofiary bójek ulicznych przewrotu lutowego 1917 r. (24). Wiele z tych osób nie zostało rozpoznanych. Długo dyskutowano na temat miejsca pochówku (były nawet propozycje, żeby pogrzebać ciała przed Pałacem Zimowym na miejscu Słupa Aleksandryjskiego), a w tym czasie zwłoki przez prawie miesiąc czasu leżały bez należnych obrzędów i zabezpieczeń.

 

Tak opisywał to zjawisko I.A. Bunin:

 

"Widziałem Pole Marsowe, na którym dokonano jakieś tradycyjne składanie ofiar rewolucji, komedię pogrzebu jakoby zmarłych dla swobody bohaterów. Co gorsze, że była to faktycznie ironia wobec zmarłych, bo byli oni pozbawieni normalnego chrześcijańskiego pogrzebu, pochowani w trumny nie wiadomo dlaczego koloru czerwonego i nienaturalnie pogrzebani w samym centrum miasta żywych! Komedia odbyła się w sposób nieprzemyślany i, obraziwszy skromne prochy nieznanych nikomu zmarłych patetycznymi przemowami, całkowicie zepsuli, robiąc wykopy, wspaniały plac, wsadzili do ziemi wysokie ohydne kije zawinięte w czarną tkaninę i nie wiadomo dlaczego, obudowali to miejsce płotami, tak samo brzydkimi jak te kije." (25).

 

Jednak na początku lat 20-tych XX w. trzeba było zamienić czasowy pomnik na stały, w celu wpisania na stałe w pamięć pierwszych poległych dla rewolucji socjalistycznej. Obiekt ten faktycznie jest pierwszym utworem radzieckiej architektury. W tym samym czasie pojawiły się pierwsze koncepcje na temat nieśmiertelności ludzi-bohaterów socjalistycznych. Tak np. uważał Lunaczarskij, które wypowiadał się na temat pomników dla poległych rewolucjonistów: Nieśmiertelny jest poległy dla wielkiej sprawy, w ludzie będzie zawsze wiecznie ten, kto życie złożył dla ludu, pracował, walczył i zmarł dla wspólnego szczęścia. Nie znając wszystkich bohaterów, którzy podczas walki za swobodę krew swoją oddali - rodzaj ludzki czci nieznanych. (26).

 

W późniejszych czasach było coraz więcej zmarłych socjalizmu, a na miejscu ich pochówku pojawiło się zjawisko palenia wiecznego ognia. Pierwszy wieczny ogień w ZSRR zapłonął na tym samym Polu Marsowym w 1957 r. (40-sta rocznica rewolucji październikowej). Z tego miejsca ten sam ogień rozpoczął wędrówkę po całym kraju. Dziesięć lat później wieczny ogień był przywieziony z Leningradu do Moskwy, gdzie zapłonął przed Grobem Nieznanego Żołnierza pod ścianą kremlowską. Następnym miejscem podróży ognia był Cmentarz Piskariewski i Seramiwoski, gdzie pochowane są ofiary drugiej wojny światowej. W taki sposób do bohaterów Rewolucji dołączyli bohaterowi Wielkiej wojny ojczyźnianej. Sztafeta Wiecznego ognia symbolizuje nieśmiertelność czynów bohaterskich pokoleń walczących za zwycięstwo socjalizmu. (27). W taki sposób do kategorii 'świętych' socjalistycznych, do której zaliczani byli zmarli na rzecz dzieła rewolucji, zostali zaliczone także ofiary i żołnierze polegli na wojnie 1941-1945 r.

 

II wojna światowa w propagandzie radzieckiej była walką ze światowym złem, które chciało zniszczyć pierwsze na świecie państwo socjalistyczne. Ciekawe jest także, że ta wojna dostała miano świętej już w 1941 r. Pierwszy raz określenie 'święta' wojna pojawiło się w znanej każdemu Rosjaninowi pieśni patriotycznej: nadchodzi wojna ludowa, nadchodzi wojna święta. Wielka wojna ojczyźniana została nazwana świętą wojną za wiarę w zwycięstwo socjalizmu.

 

Ciekawa może tutaj być analogia palenia ognia na grobach w socjalizmie i ludowym prawosławiu. Powszechnie w Rosji istniał zwyczaj rzucania na mogiły samobójców różnych przedmiotów, takich jak gałęzie, wiązki siana, garście ziemi i kamieni, które później były palone i zbierane od nowa. Jest to tłumaczone faktem, że grób samobójcy był uważany za miejsce niebezpieczne ze względu na obecność przy nim siły nieczystej, która mogła wyrządzić przechodniowi jakąś krzywdę. Rzucanie na mogiłę różnych rzeczy i późniejsze je palenie miało według wierzeń ludowych neutralizować aktywność demonów, bo ogień był uważany za środek oczyszczający (28). W socjalizmie wiecznym ogniem były zaznaczane groby 'przedwcześnie zmarłych', zabitych podczas walk lub zmarłych od głodu i zimna czyli też jedna z kategorii założnych pokojników, do których zaliczani są też samobójcy.

 

smierc5.jpg
Widok na cmentarz Chanów w Bakczysaraju, gdzie pochowanych jest 16 władców Chanatu.
Krym, Ukraina 2002 r., fot. Włodek Rybicki.

 

Przypisy:

1. Т.A. Бернштам, Молодость в символизме переходных обрядов восточных славян, С.-Петербург 2000, str. 161.
2. Прот. Генадий Нефедов, Таинства и Обяды Православной Церкви: Учебное пособие по Литургике, Москва 1995, str. 221.
3. Н.Е. Пестов, Современная практика православного благочестия, С.-Петербург 1994, str. 90.
4. Иван Панкеев. Обычыи и традиции русского народа, Москва 1999, str. 516-517.
5. Veronika Beliaeva, Założnyje powojniki w dawnych i współczesnych wierzeniach Wielkorusinów, praca magisterska, Poznań 2001, str. 5
6. Zanotowane od kobiety (26 lat), 24. 07. 2000, wieś centrum wołosti Glęboczyno, obwód pskowski
7. Т.A. Бернштам, Молодость в символизме…, С.-Петербург 2000, str.171.
8. Kниги мертвых, Mытарства души прп. Феодоры, С.-Петербург 2001 str.223-244.
9. Т.A. Бернштам, Молодость в символизме…, С.-Петербург 2000, str. 172-174, Тайны загробного мира, Сост. Архимандрит Пантелеимон, Москва 1996, str.182-193.
10. Д.К.Зеленин, Очерки русской мифологии: умершие неестественной смертью и русалки, Москва 1995 str. 40.
11. М. H. Власова, Русские суеверия, С.-Петербург 1998, str. 477.
12. Zanotowano od kobiety (80 lat), 22.07.2000, wieś Bondari, obwód pskowski
13. М. H. Власова, Русские суеверия, С.-Петербург 1998, s. 477.
14. Т.A. Бернштам, Молодость в символизме…, С.-Петербург 2000, str. 180-181.
15. Polityka, nr 20 (2350), 18.05.2002, G. Przebinda, Bóg na stosie, str. 73-75
16. Gazeta Wyborcza, Magazyn, nr 18 (478), 30.04.2002, A. Żebrowska, Biust z harmonią orderów, str. 8-13
17. Polityka, nr 20 (2350), 18.05.2002, G. Przebinda...
18. В.А. Руднев, Обряды народные и обряды церковные, Ленинград 1982, str. 109.
19. Народы России, ред. В. А. Тишков, Москва 1994, str. 122.
20. Постановление ЦК КПСС от 16 июля 1971 г. „Об усилении атеистического воспитания населения”
21. В.А. Руднев, Обряды народные…, str. 4.
22. Ленин, Социализм и религия, Собрание сочинений, т. 12, Москва 1972, str. 143.
23. В.А. Руднев, Обряды народные…, str.48-49.
24. С.Б. Адоньева, Категория ненастоящего времени, С.-Петербург 2001, str. 121.
25. Бунин, Oкаянные дни, С.-Петербург 2000, str. 157–158.
26. Литературное наследство, Ленин и Луначарский, Moсква 1971, str. 82.
27. С.Б. Адоньева, Категория ненастоящего…, str. 130, Б. Kaлинин, Вечный огонь, Ленинград. правда, 30.11.1986, nr. 277,
28. Д.К.Зеленин, Очерки…, s. 63-64.

 

Źródło:http://etnologia.pl/...-rosyjskiej.php


  • 0





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u