Skocz do zawartości




Zdjęcie

Kim naprawdę byli rzymscy gladiatorzy?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

#1

Alis.

    "Zielony" uspokaja ;)

  • Postów: 690
  • Tematów: 171
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Krwawe masakry... ku czci zmarłego.

 

Kim naprawdę byli legendarni gladiatorzy?

Niewolnikami desperacko walczącymi i ginącymi na piasku Koloseum, czy raczej świetnie wyszkolonymi gwiazdami ówczesnego show-biznesu, których walki były wyreżyserowanym przedstawieniem? Jak bardzo różni się nasze wyobrażenie o tych wojownikach od historycznej rzeczywistości? Wraz z magazynem "Świat na dłoni" postaramy się odpowiedzieć na te pytania.

 

gladiator_12.jpeg

fot. http://facet.wp.pl/g...riazdjecie.html

 

Pierwsza w historii walka gladiatorów rozegrała się w 264 roku p.n.e. Wtedy to ku czci zmarłego członka rodu Brutusów do krwawej walki stanęło trzech niewolników. Rywalizację tę przygotowali synowie zmarłego, Decymus i Markus, którzy wierzyli, że ofiara z ludzi będzie miła bogom i ułatwi ich ojcu drogę do życia pośmiertnego. Zwyczaj się przyjął wśród rzymskiej arystokracji, która zaczęła prześcigać się w organizowaniu coraz bardziej krwawych masakr pogrzebowych. Do tego byli potrzebni specjalnie wyszkoleni niewolnicy, zaczęły więc powstawać pierwsze szkoły gladiatorów.

 

Złoty interes

Pogrzeby były publiczne, zatem krwawe walki zaczęli wkrótce z entuzjazmem oglądać także zwykli obywatele. Rzymscy konsulowie (najwyżsi urzędnicy państwowi) wykorzystali popularne zawody i w 105 roku p.n.e. przygotowali pierwsze oficjalne igrzyska gladiatorskie. Szybko okazało się, że na tych zawodach można bardzo dobrze zarobić. Korzystali przede wszystkim handlarze niewolników i trenerzy. Sprawny wojownik miał wysoką cenę. Trenerzy gladiatorów stali się jednymi z najbogatszych rzymskich obywateli.

Walki gladiatorskie obywały się na wielu arenach Imperium Rzymskiego, jednak największe widowiska można było obejrzeć w Koloseum, w sercu samego Wiecznego Miasta. Koloseum było świątynią tego krwawego sportu. Mieściło się w nim 50 tysięcy widzów, dlatego można je porównywać z dzisiejszymi stadionami. Tak samo jest z gladiatorami - ci najlepsi cieszyli się taką popularnością i sławą jak współcześni nam piłkarze.

 

gladiator_8.jpeg

fot. http://facet.wp.pl/g...riazdjecie.html

 

Tłuści wegetarianie

Uznani gladiatorzy do dyspozycji mieli więc komfortowe domy, własnego masażystę i najlepszą opiekę lekarską. O zdrowie wojowników dbał w swoim czasie także słynny antyczny lekarz Galen (129-216), nadworny medyk cesarza Marka Aureliusza (121-180). Co ciekawe, gladiatorzy byli na diecie wegetariańskiej. Taki sposób odżywiania pomagał im utrzymać formę, a dzięki ciężkim kaszom zbożowym stale mieli kilka kilogramów nadwagi. Warstwa tłuszczu chroniła ich organy podczas walk.
Cele, w których mieszkali niewolnicy-gladiatorzy, miały trzy metry kwadratowe, w niektórych żył jeden gladiator, w innych dwóch. Wolni gladiatorzy otrzymywali wynagrodzenie za walki, a w przypadku wygranej - nagrodę. Kariera gladiatora trwała średnio pięć lat. Wojownik występował na arenie 3-5 razy w ciągu roku, zatem w swojej karierze około 20 razy stawał do walki na śmierć i życie.

 

Śmierć była rzadkością

Wypożyczenie wojowników ze szkoły gladiatorskiej nie było tanie. Koszty ponosił tzw. edytor, który organizował turniej. W przypadku, gdyby któryś z gladiatorów został podczas walk zabity, organizator musiał zapłacić za niego szkole. Zresztą to właśnie edytor decydował o losie pokonanego, dlatego śmierć na arenie należała raczej do wyjątków - edytor kazał dobijać przegranego w rzadkich przypadkach, na przykład kiedy wojownik walczył wyjątkowo źle lub naruszył zasady. W słynnym Koloseum edytorem był sam cesarz.

Wśród gladiatorów byli również zadłużeni biedacy, którzy stawali na arenie, by zarobić. Niewolnicy, jeśli walczyli dobrze i spodobali się widzom, mogli zyskać drewniany miecz zwany rudius, symbol wolności. Walki gladiatorów były potężnym biznesem przypominającym dzisiejszy sport profesjonalistów. W Imperium Rzymskim działało ponad 100 szkół gladiatorskich, które przynosiły swoim właścicielom ogromne pieniądze.

 

gladiator_11.jpeg

fot. http://facet.wp.pl/g...riazdjecie.html

 

Zbyt drodzy, by umrzeć

- Gladiatorzy nie umierali na arenach zbyt często, ponieważ zbyt drogo kosztowali - tłumaczy archeolog Wolfgang Neubauer z wiedeńskiego Instytutu Ludwiga Boltzmanna. - Zabijani byli głównie ci, którzy nie byli wytrenowani w szkołach walk. Sens walk gladiatorów był jeden: mieli swoimi doskonale wyćwiczonymi umiejętnościami dawać rozrywkę i fascynować, a nie zabijać się między sobą - dodaje badacz. Szacuje się, że ryzyko śmierci gladiatora na arenie wynosiło tylko 10 proc.

Z kolei antropolog Fabian Kanz z Uniwersytetu Medycznego w Wiedniu zajmował się analizą szczątków 22 gladiatorów, pochodzących z około II wieku n.e. W ich kościach znalazł wysoką zawartość strontu i innych minerałów, co potwierdziło przypuszczenia historyków, że wojownicy pili specjalny napój z octu i popiołu. Nie chodziło jednak o pobudzenie przed walką. Używali go, aby pomagał im znosić ból.

 

Koniec legendy

Cesarz Konstantyn Wielki (306-337) w 325 roku, pod wpływem rosnącego w siłę chrześcijaństwa, zakazał walk gladiatorów. Po jego śmierci jednak je wznowiono. Definitywny koniec tej formy "rozrywki" przyniósł dopiero zakaz z 404 roku, który wydano, gdy grecki mnich Almachiusz wtargnął na arenę w celu przerwania walki, a rozjuszony tłum go zabił. Wtedy cesarz Honoriusz (384-423) postanowił, że gladiatorzy nie będą już potykali się na śmierć i życie.

 

gladiator_2.jpeg

fot. http://facet.wp.pl/g...riazdjecie.html

 

Czy istniały gladiatorki?

Wiosną 2012 roku archeolodzy przypadkowo odkryli dość jednoznaczny dowód na to, że istniały również gladiatorki. W związku z tym wrócili do badań pewnej figurki rzymskiej kobiety sprzed 2000 lat. Stwierdzili, że to, co wcześniej uważali za miotłę, mogło być krótkim mieczem z zakrzywionym ostrzem, zwanym sica. Tej broni w czasach Imperium Rzymskiego używali najczęściej gladiatorzy z Tracji. Wojownicy na arenie nie zakrywali klatki piersiowej - taka była niepisana zasada zawodów. Dotyczyło to również gladiatorek, więc ich walki miały w sobie również pierwiastek erotyczny. Kobiety szkolone na gladiatorki należały jednak do rzadkości w rzymskich amfiteatrach.

 

Broń i wyposażenie gladiatorów

Początkowo gladiatorzy byli wyposażeni jedynie w podstawową broń, jaką była kopia, miecz, a do obrony mieli tylko tarczę i przyłbicę. Później się to zmieniało. SAMNITA nosił bogato zdobioną zbroję składającą się z otwartego hełmu z klapkami na policzki i pióropuszem. Klatkę piersiową chroniły specjalne płytki. Częścią stroju były także metalowe rękawice i nagolenniki oraz wielka, owalna lub kwadratowa tarcza. Walczył mieczem, czasem kopią.

 

HOPLOMACHOS miał zabudowany hełm z wysokim grzebieniem, nagolenniki, wielką kwadratową tarczę oraz miecz lub kopię.

TRAK nosił prosty, otwarty hełm z klapkami policzkowymi, małą okrągłą tarczę, nagolenniki, krótki, wygięty miecz lub oszczep.

RETIARIUS zbroję nosił tylko na biodrach, a do tego tarczę naramienną. Walczył specjalną siecią do rzucania, trójzębem i sztyletem.

SECUTOR był właściwie hoplomachusem walczącym z retiariusem. Nosił gładki hełm, aby rzucona sieć nie zaczepiała o wystające elementy.

ANDABATES walczył w hełmie bez otworu na oczy.

EQUES (jeździec) walczył kopią albo mieczem. Bronił się małą, okrągłą tarczą, zbroją na piersiach i bandażami na ręce z bronią.

ESSEDARIUS walczył z wozu prowadzonego przez woźnicę. Używał łuku i kopii, a z bliska miecza.

SAGITTARIUS był łucznikiem.

 

gladiator_10.jpeg

fot. http://facet.wp.pl/g...riazdjecie.html

 

Najsłynniejsi gladiatorzy starożytnego Rzymu

 

Spartakus, król niewolników - był przywódcą największego powstania niewolników w starożytnym Rzymie. Początkowo służył w armii, z której zdezerterował i ostatecznie trafił do szkoły gladiatorów. Udało mu się uciec z małą grupą niewolników, do których przyłączali się kolejni. Ostatecznie stworzył armię o sile 70 tys. mężczyzn. Wojsko rzymskie pokonało buntowników dopiero po dwóch latach.

 

Flamma był niewolnikiem z Syrii, walczącym jako secutor, który szczerze lubił swoją pracę. Podczas swej kariery gladiatorskiej uczestniczył w 34 rywalizacjach, z czego 20 razy zwyciężył, 9 razy zremisował i 4 razy przegrał. Czterokrotnie proponowano mu drewniany miecz rudius, a z nim wolność. Flamma jednak zawsze odmawiał i walczył aż do śmierci. Zmarł w wieku 30 lat.

 

Karpoforos - łowca bestii. Na arenie walczyli nie tylko ludzie. Lubianymi widowiskami były także walki ludzi z dzikimi zwierzętami. Najsłynniejszy gladiator, który stawiał czoła wściekłym bestiom, nazywał się Karpoforos. Wsławił się tym, że podczas jednej walki zdołał zabić niedźwiedzia, lwa i lamparta. Innym razem zabił nosorożca tylko przy użyciu kopii.

 

Priscus i Verus - ci dwaj gladiatorzy spotkali się w I wieku p.n.e. na arenie Koloseum, a ich walka trwała kilka godzin. Na koniec, okazując sobie wzajemny szacunek, złożyli broń. Było to tak wspaniałe widowisko, że cesarz Tytus ofiarował obu wojownikom wolność. Priscus i Verus opuścili arenę i jednocześnie życie niewolników.

 

Marcus Attilius - rzymski obywatel Marcus Atillus podjął się kariery gladiatora ze względu na długi. Już w pierwszej walce pokonał Helara, najlepszego gladiatora samego cesarza Nerona, który wcześniej zwyciężył 13 razy pod rząd. Kiedy w następnej walce wygrał z kolejną legendą, niepokonanym Reaciusem Feliksem, zyskał sławę i pieniądze.

 

Czy wiesz, że...

 

Kto zostawał gladiatorem?
Gladiatorem zostawali skazani za ciężkie przestępstwa, schwytani dezerterzy, niewolnicy, a także ochotnicy, którzy podejmowali taką decyzję i zawierali umowę z właścicielem szkoły gladiatorów (lanistą).

Pozdrowienie gladiatorów

Pozdrowienia "Ave, Casar, morituri te salutant" (z łac. Witaj Cezarze, idący na śmierć cię pozdrawiają) gladiatorzy wcale nie używali, wchodząc na arenę. W rzeczywistości pozdrowienie to wypowiedziano raz, kiedy grupa niewolników odmówiła walki i w ten sposób pozdrowiła cesarza. Ten w gniewie chciał ich najpierw spalić, ale niewolnicy ostatecznie zdecydowali się walczyć. Ostatniemu, który przeżył, cesarz darował życie.

 

gladiator_3.jpeg

fot. http://facet.wp.pl/g...riazdjecie.html

 

 

11 rzeczy, których nie wiecie o Koloseum

 

gladiator_13.jpeg

fot. http://facet.wp.pl/g...riazdjecie.html

 

Słynna arena przez wieki funkcjonowała jako scena brutalnych walk i arena śmierci. Walczono na niej i zabijano dla rozrywki Rzymian. Im bardziej drastyczne i krwawe walki prezentowano, tym bardziej zadowolona była publiczność. Historycy szacują, że zginęło tam nawet 1,5 miliona ludzi i milion zwierząt.

 

1. Rzymskie Koloseum (pierwotnie Amfiteatr Flawiusza) jest największą areną wzniesioną kiedykolwiek w Cesarstwie Rzymskim.

2. Jego budowa rozpoczęła się gdzieś między latami 70 a 72 n.e. za rzymskiego cesarza Wespazjana, a została ukończona w 80 roku, za cesarza Tytusa.

3. Oprócz walk gladiatorów urządzano tam także walki z dzikimi zwierzętami, egzekucje i rekonstrukcje znanych bitew, w tym morskich.

4. Każdego roku na arenie Koloseum ginęło średnio 5000 gladiatorów.

5. We wczesnym średniowieczu budowla przestała służyć rozrywce. Później wykorzystywano ją jako twierdzę, kamieniołom, a nawet świątynię chrześcijańską.

6. Koloseum miało 80 wejść, przy czym jedno przeznaczone było tylko dla cesarza i jego dworu.

7. W wyniku powtarzających się trzęsień ziemi i kradzieży kamieni przez wieki Koloseum zmieniło się w ruinę, jednak do dziś jest symbolem cesarskiego Rzymu.

8. Monumentalna budowla mierzy 189 metrów szerokości, jest wysoka na 49 metrów, a w czasach świetności na trybunach zasiadało 50 000 widzów.

9. Koloseum miało system kanalizacyjny, w jego wnętrzu ciągnęło się 3 tysiące metrów rur. W podziemiach były lochy dla zwierząt, które na powierzchnię wywoziła prymitywna winda.

10. Okrągła budowla miała specjalną osłonę, która chroniła widzów przed słońcem i deszczem.

11. Arenę można było napełnić wodą, aby odbywały się tu naumachie (bitwy morskie).

 

fot. http://facet.wp.pl/g...riazdjecie.html

 

źródło: http://facet.wp.pl/g...riazdjecie.html


Użytkownik Alis edytował ten post 29.12.2015 - 10:05

  • 8



#2

Yaw.
  • Postów: 774
  • Tematów: 61
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

No to wstęp pod jutrzejszego Gladiatora (TVP1, 20:25) mamy już za sobą.  :D

 

PS: mały błąd w formatowaniu tekstu - między Spartakusem a Karpoforosem jest Flamma, którego nie nagrodziłaś podkreśleniem. ;)


  • 0



#3

Alis.

    "Zielony" uspokaja ;)

  • Postów: 690
  • Tematów: 171
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Dzięki, umknęło mi, już poprawione :) 


  • 0



#4

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Czy istniały gladiatorki?

Wiosną 2012 roku archeolodzy przypadkowo odkryli dość jednoznaczny dowód na to, że istniały również gladiatorki. W związku z tym wrócili do badań pewnej figurki rzymskiej kobiety sprzed 2000 lat. Stwierdzili, że to, co wcześniej uważali za miotłę, mogło być krótkim mieczem z zakrzywionym ostrzem, zwanym sica. Tej broni w czasach Imperium Rzymskiego używali najczęściej gladiatorzy z Tracji. Wojownicy na arenie nie zakrywali klatki piersiowej - taka była niepisana zasada zawodów. Dotyczyło to również gladiatorek, więc ich walki miały w sobie również pierwiastek erotyczny. Kobiety szkolone na gladiatorki należały jednak do rzadkości w rzymskich amfiteatrach.

 

 

Właśnie mi się przypomniało (może dlatego, że oglądam po raz kolejny :D), że w jednej z najlepszych scen Gladiatora - scenie w Koloseum, zwanej "Barbarian horde", naprzeciwko oddziału Maximusa staje (a raczej wyjeżdża na rydwanie) łuczniczka z  piersiami.

W zasadzie to jej pancerz ma wyraźne wypukłości na piersi ale nie da się ukryć, że pod nim kryje się kobieta.

Gladiator może nie jest najwierniejszym obrazem historycznym (najoględniej rzecz ujmując) ale jednak najbardziej reprezentatywnym jeżeli chodzi o ostatnie dwudziestolecie kina poruszającego temat starożytnego Rzymu (pomijając oczywiście Spartacusa).

Tak czy siak - kobieta tam walczyła na arenie.

 

 

 

 

@Yaw

 

No to wstęp pod jutrzejszego Gladiatora (TVP1, 20:25) mamy już za sobą.

 

Rzekłeś - tyle, że nie przewidziałeś dzisiejszej nocnej prapremiery :D


  • 0



#5

opłoczeniec.
  • Postów: 59
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Nie chcę się czepiać ale jakoś nie wyobrażam sobie kolesi wyposażonych w kopie ganiających sie po arenie. Prawdopodobnie chodzi o włócznie.


  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u