Skocz do zawartości




Zdjęcie

Chciał trochę zarobić. Został postrachem dzieci


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1

Alis.

    "Zielony" uspokaja ;)

  • Postów: 690
  • Tematów: 171
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Przerażanie to jego specjalność

 

 

wrinkles-clown-2.jpeg

 

 

Podstawa to znaleźć sposób na życie. Ten mężczyzna uważa, że mu się udało, choć trzeba przyznać, że drogę wybrał dość nietuzinkową - został prawdziwym postrachem najmłodszych i nie tylko ich. Po przejściu na emeryturę stał się upiornym klaunem i zyskał... wielką sławę.

Ma niewiele wspólnego z zabawnymi przebierańcami spotykanymi w cyrku czy z przyjazną maskotką znanej na całym świecie sieci fast foodów. Bliżej mu do straszydła z ekranizacji powieści Stephena Kinga, zatytułowanej "To". W tej chwili robi furorę na Florydzie, ale rozpisują się o nim gazety na całym świecie. Znany jako Wrinkles (zmarszczki), stał się częstym gościem w domach mieszkańców Naples. Szczególnie w tych, w których mieszkają dzieci.

 

wrinkles1.jpg

 

Wrinkles, który na pomysł wcielenia się w upiornego klauna wpadł kilka lat temu, stara się, by wokół kreowanej przez niego postaci unosiła się aura tajemniczości. Nawet podczas rozmów z dziennikarzami nie ujawnia swojej prawdziwej tożsamości. Wiadomo jedynie, że ma 65 lat i jest weteranem wojennym. Ma za sobą rozwód, a w tej chwili - jak przyznaje - nie ma żadnej rodziny.

Na Florydę przeniósł się stosunkowo niedawno, ok. pięciu lat temu. Przez większą część swojego życia związany był z New England. W nowym miejscu chciał przede wszystkim odpocząć od mroźnych zim. Sielankowe życie na Florydzie, wypełnione godzinami spędzonymi w klubach golfowych, w końcu mu się jednak sprzykrzyło. Nie podobało mu się to, co robili jego rówieśnicy; stwierdził, że ich zajęcia były po prostu nudne. Chciał zacząć działać i właśnie wtedy wpadł na oryginalny pomysł.

 

wrinkles-clown-5.jpeg

 

Mężczyzna pytany, dlaczego wybrał taką formę spędzania wolnego czasu i przy okazji zarabiania wcale niemałych pieniędzy, odpowiada bez namysłu, że jest to po prostu dobra zabawa, która stała się odskocznią od codzienności, a poza tym dała mu szansę, by w jednej chwili stać się kimś innym. Uzależnił się też od reakcji ludzi, które potrafią być skrajne, gdy patrzą na jego interpretację cyrkowego komedianta. Niektórzy w jednej chwili zastygają ze strachu, inni zdają się zaś dobrze bawić.

Najbardziej nieobliczalne są oczywiście reakcje dzieci. Jak opowiada mężczyzna, o którym w ostatnim czasie rozpisywały się m.in. tak poważne tytuły, jak "The Washington Post" czy "The Independent", wielu rodziców z Florydy zatrudnia go, by utemperować nieco swoje niesforne pociechy. Wychowywanie dzieci poprzez konfrontowanie ich z przerażającym klaunem nie jest z pewnością metodą, którą pochwalaliby psychologowie.

 

wrinkles-clown-3.jpeg

 

Wrinkles przyznaje jednak, że stara się swoje obowiązki wykonywać najlepiej, jak tylko potrafi. Kiedy więc ma być naprawdę straszny, staje się straszny. Pewnego dnia dostał od pewnej kobiety zadanie, by przerazić jej nieposłusznego syna.

- Chłopiec panicznie bał się klaunów, a ja pojawiłem się po drugiej stronie ulicy, naprzeciwko przystanku autobusowego, na którym stał. Wtedy on po prostu zaczął płakać przy swoich kolegach, a potem uciekł do domu - opowiada 65-latek. - Jego matka oddzwoniła kilka dni później i powiedziała "dziękuję". Teraz, kiedy chłopiec zachowuje się źle, ona po prostu go pyta, czy chce, by Wrinkles powrócił.

 

Wszystkim przeciwnikom wywoływania grozy wśród dzieci odpowiada, że jest staromodnym klaunem, a swoją działalnością stara się nawiązywać do czasów, kiedy nie istniało bezstresowe wychowanie i nie odnajdywano nic niestosownego w straszeniu dzieci. - Chcę, żeby strach powrócił - mówi z przekąsem.

Ale robiący zawrotną karierę klaun zatrudniany jest nie tylko do straszenia dzieci. Z jego oferty chętnie korzystają też dorośli, którzy zapraszając go, starają się uatrakcyjnić imprezy. Bywa, że zleceniodawcy starają się go namówić do realizacji ich makabrycznych fantazji. W takich sytuacjach najczęściej odmawia. W swojej pracy stawia na minimalizm. Lubi, gdy emocje wzbudza już sama jego obecność.

 

Popularność klauna odgrywanego przez 65-letniego emeryta cały czas rośnie. On sam przyznaje, że jego telefon dzwoni nawet kilkaset razy dziennie. Jego terminarz zajęty jest do końca stycznia przyszłego roku.

Wrinkles dostaje nawet kilkaset dolarów za zlecenie. Nietrudno policzyć, że do biednych emerytów z pewnością się nie zalicza. Staje się też niekwestionowaną gwiazdą serwisów społecznościowych, a w serwisie Youtube można znaleźć kolejne filmy z jego udziałem. Trzeba przyznać, że niektóre klipy wyglądają jak fragmenty żywcem wyjęte z niskobudżetowych horrorów. Można się przestraszyć, zwłaszcza, gdy ma się kilka lub kilkanaście lat.

 

 

 

żródło: http://facet.wp.pl/g...riazdjecie.html


  • 3





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u