Skocz do zawartości




Zdjęcie

Hegel i dialektyka


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

#1

Pavloxolane_Sultan.
  • Postów: 4
  • Tematów: 5
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Georg Wilhelm Friedrich Hegel (1770-1831) to najwybitniejszy przedstawiciel szkoły niemieckiego idealizmu. Jego poprzednikiem był Johann Gottlieb Fichte (1762-1814). Hegel stworzył ogromny system myślowy, obejmujący swoim zasięgiem wszystkie dziedziny rzeczywistości. Uważał on, że "prawdziwą postacią istnienia prawdy może być tylko jej naukowy system".

 

Podstawowym motywem filozofii Hegla był proces stawania się ducha absolutnego (Geist), który stopniowo dochodzi do poznania samego siebie. Świat podlega bez reszty prawom rozumu. Wynika z tego, iż te same reguły rządzą rozwojem myśli i rozwojem bytu. Rzeczywistość składa się ostatecznie z określeń myślowych. Klucz do systemu Hegla stanowi jego monumentalne dzieło "Fenomenologia ducha" (1807, słowo "fenomenologia" oznacza dosłownie naukę o zjawiskach świadomości, od gr. phainomenon - "zjawisko"). Niemiecki filozof przedstawia tam następujące po sobie formy świadomości ludzkiej. Każdy z nich opiera się na odmiennym rozumieniu prawdy. Punktem wyjścia jest zwyczajna świadomość zmysłowa. Za każdym razem dzieje się tak, że to, co zostaje przyjęte za kryterium prawdy na danym etapie, w pewnym momencie prowadzi do sprzeczności. Sytuacja taka oznacza, że kryterium to nie ma charakteru ostatecznego. Zdaniem Hegla, takie doświadczenie ma również wymiar pozytywny. Uchylenie ważności danego kryterium przygotowuje na przyjęcie nowego, szerszego punktu widzenia. Innymi słowy: "Nic nie zostaje utracone". Ludzkie poznanie dokonuje się w długotrwałym i żmudnym procesie przezwyciężania twierdzeń jednostronnych. Hegel odrzucił w ten sposób wszelkie formy bezpośredniego poznania, takie jak mistyczna intuicja. Sądził bowiem, że byłaby to swoista droga na skróty. "Prawda nie jest jak wystrzał z pistoletu" - mawiał. Świadomość osiąga coraz wyższe stadia rozwoju, częściowo negując poprzednią postać i zachowując coś z niej. Jedność bytu i myśli to punkt dojścia. Realizuje się ona dopiero pod koniec rozwoju ducha. Duch, który przeszedł wszystkie etapy rozwoju, staje się tym, czym jest naprawdę. "Absolut jest czymś, co jest rzeczywiste, tylko dzięki swemu szczegółowemu rozwinięciu (Ausfuhrung) i doprowadzeniu do końca". Punkt docelowy, czyli wiedza absolutna, zawiera w sobie całość drogi, którą odbył duch, zdobywając stopniowo świadomość swej wolności. W tym sensie zrozumiałe staje się stwierdzenie Hegla, iż "prawda jest całością".

 

Dialektyka

 

Jądrem systemu Hegla była logika. Nadał on temu słowu nowe znaczenie. Do tej pory bowiem uważano logikę za naukę formalną, pozbawioną konkretnej treści. Dyscyplina ta jednak ma własną pozytywną treść. Jest bowiem tą dziedziną, gdzie myślenie "porusza się w swoim własnym żywiole", mając za przedmiot samo siebie.

 

Ponieważ myślenie Hegel utożsamiał z byciem (idealizm), jego logika przeradzała się w ogólną teorię rzeczywistości. W jej ramach rozważał on najbardziej abstrakcyjne pojęcia metafizyki, takie jak: byt, istota i pojęcie.

Przeciwstawiał sobie dwie władze umysłu - rozsądek (Verstand) i rozum (Vernunft). Rozsądek pełni doskonale swoje zadanie w życiu codziennym. Stanowi on zdolność osądzania i kierowania postępowaniem. Za jego niewątpliwą zaletę należy uznać skuteczność. Wadą rozsądku jest jednak to, że tworzy on sztywne podziały i przeciwstawienia, a poza tym nie potrafi uzasadniać przyjmowanych przez siebie zasad, polegając na ich oczywistości (dogmatyzm). Od filozofii jednak wymaga się uchwycenia jedności tego, co zróżnicowane. Kryterium to spełnia rozum. Podobnie jak pojęciu phronesis Heraklita z Efezu, chodzi tu o władzę, która byłaby w stanie "nadążyć" za dynamiką dokonujących się przemian. W ten sposób wyłania się idea dialektyki. Hegel zwraca uwagę, iż dogłębna analiza treści jakiegokolwiek pojęcia ujawnia, iż w sposób naturalny prowadzi ono ku swemu przeciwieństwu. Dopiero wraz z nim pojęcie to ma pełną treść. Dzieje się tak dzięki tzw. sile negatywności, która wydobywa na jaw zawartą w ujęciach rozsądku sprzeczność. Zgadza się to z zasadą sformułowaną przez Barucha Spinozę, iż "każde określenie jest zaprzeczeniem". Dialektyka składa się z trzech etapów.

 

Pierwszym jest teza, czyli twierdzenie, drugim - antyteza, czyli zaprzeczenie. Na trzecim etapie, zwanym syntezą, sprzeczność zostaje rozwiązana.  Dwa przeciwstawne pojęcia zawsze mogą być zjednoczone dzięki podniesieniu na wyższy poziom myśli i utworzeniu nowego, bardziej skomplikowanego ujęcia. Hegel wprowadza tu pojęcie "znoszenia" (Aufhebung). Słowo to w języka niemieckim ma dwa przeciwstawne znaczenia: "zachowywać coś" i "położyć czemuś kres". W syntezie bowiem zachowane zostaje to, co stanowiło ziarno prawdy w każdym z wykluczających się podejść. W ten sposób uzyskując ujęcie pozbawione jednostronności. Każda synteza z kolei może służyć jako teza na wyższym poziomie. Zdaniem Hegla, dialektyka to coś więcej niż tylko metoda badawcza. Sama rzeczywistość bowiem jest do głębi dialektyczna. Za modelowy przykład dialektyki może posłużyć analiza bytu - najbardziej fundamentalnego pojęcia filozofii. Pojęcie bytu jest tak ogólne, że rozpatrywane samo w sobie nie ma żadnej treści. Próba pomyślenia czystego bytu, pozbawionego jakichkolwiek ograniczających określeń, musi ostatecznie doprowadzić do wniosku, iż jest to pojęcie tak puste, że od strony poznawczej nie różni się ono od nicości. Byt wbrew pozorom nie jest czymś bezpośrednim. Okazuje się bowiem, że ma on znaczenie tylko w przeciwstawieniu do innego pojęcia - nicości. Gdy jednak myśli się lub mówi o nicości, siłą rzeczy nadaje się jej cechy czegoś, co istnieje. Oba terminy, które na pierwszy rzut oka wydają się bezwzględnie odrębne, okazują się zatem tym samym. Łączą się one w wyższym pojęciu, czyli "stawaniu się". Dzięki niemu myślenie może uniknąć sprzeczności. To, co się staje, znajduje się w ruchu między bytem i niebytem. Nowe pojęcie - bardziej złożone i wielostronne - zawiera w sobie niesamoistne momenty, zarówno byt, jak i niebyt.

 

Państwo

 

Hegel uważał, że takie dziedziny, jak: moralność, prawo i wszelkie formy życia społecznego, stanowią ucieleśnienie ducha obiektywnego. Obiektywność - zdaniem Hegla - pojawia się wtedy, gdy dochodzi do wzajemnych oddziaływań między osobami. Etyka indywidualna wiąże się z posiadaniem przez daną jednostkę prawa do działania z myślą o korzyści własnej. Przeciwieństwem (antytezą) tego jest pojawienie się reguł prawnych, które wymagają narzucenia obowiązków. Oznacza to ograniczenie naturalnej wolności w realizowaniu własnych pragnień. Syntezę tego stanu stanowi tzw. etyczność (Sittlichkeit). Powstaje ona w wyniku samorzutnego uznania przez jednostkę znaczenia jej udziału w większej całości, do której należy. Porządek polityczny ma swoje źródła w rodzinie, gdzie wszystkie podstawowe potrzeby jednostek są zaspokajane dzięki wzajemnemu uczuciu jej członków, bez żadnej formalnej zasady organizacji. Przeciwieństwo tego stanowi społeczeństwo obywatelskie, gdzie zachowanie i związki między ludźmi opierają się raczej na regulacjach prawnych niż na więzi emocjonalnej. Połączeniem tych dwóch sfer jest państwo, które Hegel określił patetycznie jako "marsz Boga na ziemi" albo "boską ideę w jej ziemskiej postaci". Jego zdaniem, prawdziwe państwo winno tworzyć coś w rodzaju rodziny obywatelskiej, ustanowionej zgodnie z zasadami prawa, gdzie wszyscy członkowie wykazują oddanie wspólnej sprawie. Realizuje się to dzięki rozmaitym zrzeszeniom, które pozwalają na zespolenie jednostek i włączenie ich do całości państwa, z zachowaniem ich partykularnych dążeń i interesów.

 

Szczególne znaczenie ma tam tzw. stan ogólny. Są to urzędnicy państwowi, którzy w normalnych warunkach starają się bronić dobra całej społeczności, mimo nieustannego nacisku ze strony różnych grup interesów. Suwerenność danego narodu realizuje się w państwie. Nowoczesny naród, czyli taki, który zdołał zorganizować się w państwo, musi urzeczywistniać samoświadomą wolę ludu (Volk). W ten sposób doktryna Hegla, uwzględniająca doniosłą rolę tzw. duchów narodowych (Volkergeist), stanowi uzasadnienie nacjonalizmu.

 

Kultura

 

Nieskończony absolut może ujawniać się tylko w skończonych postaciach. W szczególnie pełny sposób objawia się dzięki człowiekowi, a zwłaszcza w tworzonej przez niego kulturze. Ludzie są autorami względnie trwałych dzieł, w których odnajdują utrwalone i odzwierciedlone własne wzorce życia. Jest to sfera ducha absolutnego. Obejmuje ona sztukę, religię i filozofię. Każda z wymienionych dziedzin ma ten sam przedmiot (absolut), lecz wyraża go w specyficzny dla siebie sposób. Sztuka przedstawia absolut, odwołując się do wyobrażeń i treści zmysłowych. Religia prezentuje go za pomocą symboli. W pełni adekwatnie ukazuje absolut dopiero filozofia, która posługuje się pojęciami ścisłymi.

 

To najważniejszy stopień świadomości. "Filozofia jest swoim własnym czasem wzniesionym do poziomu myśli". Niestety refleksja przychodzi "zawsze za późno". Pojawia się ona dopiero wtedy, gdy rzeczywistość zakończyła już swój proces kształtowania się i stała się czymś gotowym. O bogactwie i niezwykłej złożoności myśli Hegla świadczy fakt, iż w skład jego systemu wchodzą wszystkie dotychczasowe systemy filozoficzne. Zostają one przekroczone i zachowane jako prawdy częściowe. Prądy myślowe nie są czymś dowolnym. Wszystkie one wykazują ścisłe powiązanie. Ich następstwo, utrwalone w historii filozofii, przypomina wynikanie logiczne. Są one bowiem koniecznymi momentami rozwoju ducha. "Każda późniejsza filozofia jest wynikiem zasad wszystkich poprzednich, a zatem żadnej filozofii nie da się obalić. Jeśli coś obalono, to nie zasadę pewnej filozofii, lecz mniemanie, że zasada ta jest ostateczna i absolutna". Chodzi tu o osiągnięcie absolutnej perspektywy. Celem jest spojrzenie na rzeczywistość jako całość z punktu widzenia Boga. Hegel był przekonany, że jego własny system stanowi ostateczne zwieńczenie filozofii. Dotąd bowiem była ona poszukiwaniem i umiłowaniem mądrości. Wraz z wystąpieniem Hegla jednak cel te, czyli osiągnięcie mądrości, został spełniony. W tym świetle nie dziwi fakt, iż uważał on siebie za "ostatniego filozofa".

 

Sens historii

 

Życie absolutu utożsamia się z dziejami ludzkości. Hegel sądził, że historia ukazuje wzrost samoświadomości absolutu, który jako duch świata stopniowo dochodzi do poznania siebie. Historia odzwierciedla w sposób nieuchronny logiczność poprzez dialektyczny ruch. Wynika z tego, że czasy najnowsze stanowią najwyższy stopień rozwoju. "Jedyną myślą, jaką wnosi filozofia, jest ta, że rozum panuje nad światem i że przeto bieg dziejów był rozumny". W historii świata ujawnia się duch świata (Weltgeist). Rozpada się on na duchy narodowe, z których każdy ma określoną misję dziejową. Ważną rolę w tym procesie odgrywają też wielkie jednostki i bohaterowie (np. Aleksander Wielki, Napoleon Bonaparte). Są to ludzie, których intencje pokrywają się z aktualnym biegiem dziejów. Osoby te działają z pobudek czysto osobistych, nie wiedząc o tym, że mimowolnie przyczyniają się do realizacji celów ducha świata. Hegel nazywa to "chytrością rozumu dziejowego". Los spełnia się niezależnie od postawy jednostek. Gdy przestaną przyczyniać się do ogólnego postępu i spełnią swą funkcję, ich udziałem staje się nieszczęście. Hegel obrazowo opisuje tę sytuację, mówiąc, iż "odpadają oni jak próżna łupina od jądra owocu". Sensem przemian dziejowych jest coraz pełniejsza realizacja idei wolności. Systemy despotyczne starożytnego Wschodu przyznawały wolność jedynie władcy. Potem, w dobie demokracji greckiej i republiki rzymskiej, wolni byli tylko niektórzy ludzie (ci mianowicie, którzy dysponowali prawami obywatelskimi). Dopiero jednak w świecie germańsko-chrześcijańskim powszechna stała się świadomość, że wolni są absolutnie wszyscy, tzn. że "wolny jest człowiek jako człowiek".

 

Filozofia Hegla, profesora uniwersytetów w Jenie, Heidelbergu i Berlinie, wywarła wielki wpływ na wielu myślicieli i stała się jednym z głównych źródeł marksizmu.

 

ŹRÓDŁO: "Historia idei 2 - Filozofia nowożytna do połowy XIX wieku"


Użytkownik Pavloxolane_Sultan edytował ten post 10.10.2015 - 20:11

  • 2

#2

owerfull.
  • Postów: 1275
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Dzisiaj tez wierza w nieunikniony postep, wierzyli czasem w koniec historii, lewa strona Europy w to wierzy i co z tego wyszlo? Nic. Czyli cos juz nie tak jest z ta filozofia


  • 0

#3

Aidil.

    Są ci co wstają z łózka, i ci co ewentualnie wstają z kolan.

  • Postów: 4311
  • Tematów: 80
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

"I jeśli zechcesz głębiej się zastawić, pojmiesz, iż większa część życia schodzi nam na postępkach złych, duża część na bezczynności, a całe życie na czynieniu czegoś innego, niżby należało. Kogoż mi wskażesz, kto by przyznawał czasowi jakąś bądź wartość, kto by docenił dzień, kto by rozumiał, że przecież codziennie umiera?"

 

                                                                                                                                                     Seneka, Listy moralne do Lucjusza.

 

 

Studiując filozoficzne rozważania mistrzów i ich systemy filozoficzne można podjąć próbę by odpowiedzieć sobie w jakiej właśnie kondycji duchowej jesteśmy. 

 

 

"Zgołą nie w tym rzecz, że się rozprawia o cechach męża dobrego, lecz że się nim jest".  
                                                                                                        

                                                                                                                                                    Marek Antoniusz.

 

 

Większość z nas twierdzi że jest tym czy tamtym - racjonalistą, sceptykiem, chrześcijaninem, buddystą, taoistą, ateistą i tak dalej ...

i być może każdy z nich szuka modelu dla siebie.

Modelu który podobnie jak szybki samochód dowiezie go do celu. Często mniemając pojęcia czym jest ten Cel i jaki ma być ten samochód o trasie już nie wspomnę. 


Użytkownik Aidil edytował ten post 11.10.2015 - 08:25

  • 0



#4 Gość_critter☆

Gość_critter☆.
  • Tematów: 0

Napisano

Bzdura. Ja przyjmuje taką postawę jaką uznaję za słuszną, zgodną z moim światopoglądem oraz opartą o moje przemyślenia i obserwacje. Nie każdy strzela w ciemno. Większość z tych mistrzów duchowych wybiera taką drogę a nie inną bo daje im to nadzieję na lepszy "koniec" oraz to co w ich opinii może nastąpić "po końcu".


  • 0

#5

Aidil.

    Są ci co wstają z łózka, i ci co ewentualnie wstają z kolan.

  • Postów: 4311
  • Tematów: 80
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Marek Antoniusz był doskonałym wodzem rzymskim i świetnym politykiem umarł by ze śmiechu kiedy by to przeczytał^^,

 

Podobnie zrobiłby chyba Seneka który był pisarzem i jednym z największych filozofów.


Użytkownik Aidil edytował ten post 12.10.2015 - 15:06

  • 0





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u