Skocz do zawartości




Ttegoroczna gala rozdania Złotych Szaraków odbędzie się w niedzielę 1. marca o godzinie 20:00. Zapraszamy!
Wymagany jest strój formalny, wieczorowy. W końcu użytkownik w krawacie jest mniej awanturujący się! :szczerb:

Zdjęcie

Ateizm Feuerbacha


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1 odpowiedź w tym temacie

#1

Pavloxolane_Sultan.
  • Postów: 4
  • Tematów: 5
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ludwig Feuerbach (1804-1872) jest jednym z najbardziej znanych rzeczników filozoficznego ateizmu. Religia jednak nigdy nie była dla niego sprawa obojętną. Doświadczenie wiary odcisnęło nieusuwalne piętno na jego osobowości. Jako młody człowiek nosił się nawet z zamiarem zostania kapłanem i zaczął studiować teologię. Dość szybko jednak nabrał dystansu do dogmatów i uświęconych przez tradycję obrzędów religijnych. Efektem tych przeżyć było zwrócenie się w kierunku filozofii, której zasady poznawał pod kierunkiem Hegla.

 

"Jeśli ktoś był powołany i uprawniony, by wyrażać sąd o religii, to właśnie ja, gdyż studiowałem religię nie tylko z książek, wyniosłem jej znajomość z życia. [...] Religia była dla mnie obiektem praktyki, zanim stała się obiektem teorii" - wspominał

 

Idea Boga

 

Feuerbach poszukiwał odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób ukształtowała się monoteistyczna idea Boga. W swojej najgłośniejszej pracy "O istocie chrześcijaństwa" (1841) starał się wykazać, że pojęcie Boga jako istoty realnej i pozaświatowej ma jedynie charakter psychologiczny. Innymi słowy, Bóg nie bytuje w sposób realny - istnieje tylko w umyśle wierzącego człowieka. To wytwór ludzkiej kultury. Bóg nie jest przedmiotem dla żadnej innej istoty oprócz człowieka. Tylko jemu bowiem wydaje się, że "zwierzęta i gwiazdy chwalą Boga". Chrześcijaństwo głosi, że Bóg stworzył świat i ludzi, którzy go zamieszkują. W opinii niemieckiego filozofia jest odwrotnie. To sami ludzie bowiem, doświadczając co krok własnej ograniczoności i niedoskonałości, stworzyli sobie nieświadomie obraz idealnej istoty ludzkiej i nazwali ją Bogiem. Przenieśli na niego rozmaite określenia pozytywne, oczyszczając ze wszystkiego co ograniczone. Z tego powodu wszystkie atrybuty przypisywane Bytowi Najwyższemu (takie jak: "rozumność", "wolność" czy "dobroć") mają ostatecznie charakter ludzki. W ten sposób istota człowieka została wyzwolona z granic tego, co jednostkowe i cielesne. "Czym człowiek nie jest, a chciałby być, to wyobraża sobie jako urzeczywistnione w swych bogach. Bogowie są pragnieniami ludzkimi wyobrażonymi, jak gdyby były urzeczywistnione, i przekształconymi w realne istoty". Oznacza to, że konkretny wizerunek bóstwa, ściśle odpowiada niespełnionym tęsknotom i potrzebom tych ludzi, który oddają mu cześć. "Jak człowiek myśli, jaki jest jego charakter - taki jest jego Bóg".

 

Specyfika rozwiązania podanego przez Feuerbacha polega na tym, iż do sfery zjawisk religijnych zastosował on heglowskie pojęcie alienacji (wyobcowania). Alienacja oznacza niepełne rozpoznanie przez człowieka własnej istoty. Złudzenie polega na tym, że to, co w rzeczywistości stanowi część nas samych, przeciwstawiamy sobie jako coś obcego i zewnętrznego. W ten sposób umieszczamy poza sobą naszą własną istotę. Zdaniem Feuerbacha wyobrażenie bóstwa, o którym mówią religie, powstało właśnie w ten sposób. Wyzwolenie człowieka dokonuje się dopiero wtedy, gdy alienacja religijna zostanie całkowicie przezwyciężona.

 

Osiągnięcie indywidualnej tożsamości jest dla człowieka możliwe tylko dzięki negacji idei Boga, rozumianego jako istota nieskończona, duchowa i abstrakcyjna. Niepowtarzalny, jednostkowy charakter bytu ludzkiego wynika bowiem z takich cech, jak: skończoność, zmysłowość, cielesność i konkretność.

 

Feuerbach uważał, że wielkie epoki w dziejach ludzkości następują wtedy, gdy zmienia się stosunek ludzi do religii. "Ruch historyczny sięga do głębi tam tylko, gdzie dociera do serca ludzkiego". Serce oznacza w tym wypadku sferę ludzkiej uczuciowości - idealną istotę religii. Osiągnięcie przez ludzkość stanu pełnej dojrzałości wymaga zdemaskowania prawdziwej formy religii. Mówiąc językiem Hegla, należy określić to wydarzenie jako rozpoznanie samego siebie w tym, co do tej pory wydawało się obce. Uświadamiamy sobie wówczas, że moc, jaką posiada zewnętrzny przedmiot naszej czci, jest w rzeczywistości mocą naszej własnej uprzedmiotowionej istoty.

 

Krytyka chrześcijaństwa

 

Najwyższą postać religii stanowiło dla Feuerbacha chrześcijaństwo. Głosiło ono bowiem prawdę o Bogu, który objawił się w ludzkiej postaci. Jezus Chrystus posiada dwie natury, będąc jednocześnie Bogiem i człowiekiem. Religia ta kończy proces duchowego rozwoju ludzkości. Ostatecznym zwieńczeniem chrześcijaństwa jest protestantyzm - dzieło wielkiego reformatora Marcina Lutra. To wyznanie chrześcijańskie koncentruje się bowiem na tym, czym Bóg jest dla człowieka i jak ujawnia się on w konkretnych, subiektywnych przeżyciach danej jednostki. W tym sensie można powiedzieć, że uczłowiecza on Boga. To odróżnia go od scholastycznej teologii katolickiej, której ambicją było opisanie Boga w sposób obiektywny (tzn. tak jak istnieje on sam w sobie). Jednak mimo, że protestantyzm odrzuca wszelką teoretyczną spekulację, kładąc nacisk na bezpośredniość wiary, przyjmuje - podobnie jak katolicyzm - faktyczne istnienie Boga.

 

W przekonaniu Feuerbacha chrześcijaństwo, stawiając na pierwszym miejscu to, czego nie ma (tzn. rzekome niebo osiągane w życiu przyszłym), ignorowało w sposób programowy warunki realnej ludzkiej egzystencji.

Nie dostrzegało trudności, przed którymi na co dzień stają konkretne jednostki. Prowadziło to nieuchronnie do postawy braku wrażliwości na palące problemy społeczne i postawy obojętności ludzi względem siebie.

Co więcej, w chrześcijaństwie etyka jako stosunek człowieka do człowieka zajmuje drugorzędne miejsce wobec stosunku człowieka do Boga.

 

Antropologia

 

Odrzucając wiarę religijną, Feuerbach stara się zapełnić powstałą w ten sposób lukę. Proponuje on nową, zracjonalizowaną formę religii. Religię i teologię winna zastąpić antropologia, czyli filozoficzna nauka o człowieku.

Można powiedzieć, że antropologia staje się nową, oczyszczoną religią. Dzieje się tak, gdyż realizuje ona w pełni to, co w wypadku religii było jedynie pobożnym życzeniem. Feuerbach ironicznie stwierdził, iż musiał "złapać chrześcijaństwo za słowo" i uczynić to, co było jedynie słowem i czymś pozornym, realną rzeczą i prawdziwą istotą. Zewnętrzny wobec człowieka Bóg traci bezpowrotnie rangę świętości. Nowym obiektem kultu i czci staje się natomiast rodzaj ludzki rozumiany jako całość. Izolowana jednostka bowiem nie realizuje w pełni człowieczeństwa. "Pojedynczy człowiek sam w sobie nie posiada istoty człowieka. Istota człowieka zawarta jest we wspólnocie, w jedności człowieka z człowiekiem" - pisał Feuerbach. Podstawowymi normami życia społecznego winny stać się takie wartości, jak solidarność i troska o innych. Niemiecki filozof wyraża to w prowokacyjnej formule, głosząc, że: "Człowiek człowiekowi Bogiem" (Homo homini Deus). Chciał przez to zwrócić uwagę na fakt, że w sytuacji, gdy nie istnieje Opatrzność Boża roztaczająca opiekę nad ludźmi, zadanie to spada na każdego z nas. W człowieku bowiem żyje niedający się przezwyciężyć ani zniszczyć popęd do zjednoczenia się z innymi, od których jest przez przyrodę oddzielony.

 

Specyfika rozwiązania Feuerbacha polega na tym, iż nie chodziło mu o zniesienie religii. Człowiek jest istotą do głębi religijną. W tym sensie religia mogłaby zniknąć całkowicie tylko wraz ze zniknięciem człowieka. To, co stanowiło doświadczenie ludzkości przez całe wieki, nie może ani nie powinno być po prostu odrzucone. Trzeba je raczej przetworzyć, uczynić niesamoistnym składnikiem nowej, wyższej całości. Odpowiada to heglowskiemu terminowi "zniesienie" (Aufhebung). Zniesienie łączy się z ruchem dialektycznym i jako takie ma charakter dwuznaczny. Z jednej strony bowiem wiąże się ono z unieważnieniem jakiegoś pojęcia (tzn. z odmówieniem jakiejś rzeczy samoistnej wartości), z drugiej strony oznacza zachowanie tego, co było cenne i prawdziwe.

 

"Znieść coś" znaczy zatem pozwolić temu czemuś osiągnąć ostateczną postać w procesie koniecznego rozwoju. Innymi słowy, chodzi o to, aby zmienić treść religii - oczyścić ją i udoskonalić. Istota wszystkich dotychczasowych religii polegała na tym, że wybierały one pewne przedmioty spośród innych i przeciwstawiały je wszystkim pozostałym jako święte i nienaruszalne. "Dlatego znieść religię, to znaczy wykazać identyczność jej uświęconego podmiotu z innymi świeckimi indywiduami tego samego gatunku". Religia jest w oczach Feuerbacha naturalnym stosunkiem, który zachodzi między istotami ludzkimi. "Dwoje - różnica jest przyczyną religii. Ty jest bogiem Ja. Ja bowiem nie istnieje bez Ciebie. Ja zależę od Ty - bez Ty nie ma Ja. Nie mieć religii, znaczy myśleć tylko o sobie; mieć religię - myśleć o innych" - pisał. Tak rozumiana religia dotyczy miłości między cielesnymi osobami i opiera się na uczuciu. Czysto ludzkie stosunki, które są czymś jak najbardziej realnym, powinny być pojmowane jako spełnienie postulatów religii. Feuerbach odniósł się w ten sposób do etymologii słowa "religia", które pochodzi od łacińskiego słowa "religio", a to słowo od czasownika "religare" - "wiązać coś z czymś". W tym znaczeniu każdy rodzaj więzi między osobami można metaforycznie określić mianem religii.

 

Utarte przekonanie, że przedmiot, z którym się wiążemy, musi mieć charakter nadprzyrodzony, jest zwyczajnym przesądem. Miłość do człowieka nie potrzebuje pośrednictwa wyimaginowanych bytów boskich. Można nawet powiedzieć, że miłość do Boga sprzeciwia się realnej miłości do człowieka. W naszym sercu nie ma miejsca na dwie prawdziwe miłości. Taka miłość absorbuje wszystkie siły człowieka. Dlatego trzeba wybrać tę, która ma być ważniejsza, kosztem drugiej. Nawiązując do dwu podstawowych przykazań w Biblii, Feuerbach pisał: "Cóż pozostanie z mego serca dla ludzi, jeżeli mam całym sercem kochać Boga?". Przedmiotem miłości może być tylko rzeczywista i zmysłowa istota. "Kto kocha swego brata, którego widzi, jakże może kochać Boga, którego nie widzi?" - pytał retorycznie filozof. "Miłość jest praktycznym ateizmem - negacją Boga w sercu, myśli i czynie".

 

Ambicją Feuerbacha było doprowadzenie do końca procesu nieuchronnego zeświecczenia religii. Aby to uczynić, należy przyjąć czysto materialistyczną i naturalistyczną wizję rzeczywistości. Filozof podkreślał, że materialne warunki istnienia stanowią bazę wyjściową dla wszelkich przejawów kultury. Nie zawahał się wyrazić tego w brutalnym sformułowaniu: "Człowiek inaczej myśli w pałacu, a inaczej w prymitywnym szałasie. Jeśli z powodu głodu lub nędzy nie ma nic w brzuchu, wówczas ani w głowie, ani w umyśle, ani w sercu nie ma żadnego materiału do moralności". Jakby tego było mało, w podtytule jednej ze swoich rozpraw zawarł nawet sentencję głoszącą, iż człowiek jest tym, czym się żywi (der Mensch ist, war er isst).

 

Feuerbacha uważa się za ostatniego przedstawiciela klasycznej filozofii niemieckiej. Pojęcie to wprowadził Fryderyk Engels w swojej rozprawie "Ludwik Feuerbach i zmierzch klasycznej filozofii niemieckiej" (1886). Do tego nurtu współtwórca komunizmu zaliczył takich myślicieli, jak: Immanuel Kant, Johann Gottlieb Fichte, Friedrich Wilhelm Joseph von Schelling i Georg Wilhelm Friedrich Hegel. W jego oczach myśl  Feuerbacha spełniała rolę ogniwa łączącego idealistyczny system Hegla z materialistyczną doktryną Karola Marksa. Engels, który przez pewien czas był gorącym wielbicielem filozofii Feuerbacha, zarzucił jego teorii całkowity brak zmysłu historycznego. Zdaniem Engelsa ma ona charakter czysto abstrakcyjny i nie da się jej zastosować do konkretnych sytuacji w życiu. Jak zgryźliwie zauważył: "Została ona zaprojektowana tak, aby odpowiadać wszystkim okresom, wszystkim ludom i wszystkim warunkom. I dokładnie z tego samego powodu nie da się jej zastosować nigdy i nigdzie".

 

 

Źródło: Historia idei - filozofia nowożytna od połowy XIX wieku


Użytkownik Pavloxolane_Sultan edytował ten post 09.10.2015 - 20:39

  • 0

#2

Zaciekawiony.
  • Postów: 7602
  • Tematów: 79
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

"Jak człowiek myśli, jaki jest jego charakter - taki jest jego Bóg"

Często mam podobne wrażenie gdy słucham jak inni mówią o swej wierze. Co człowiek to bóg.


  • 0





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u