Skocz do zawartości




Zdjęcie

Przejedliśmy nasz przydział


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
18 odpowiedzi w tym temacie

#1

Voytex.
  • Postów: 13
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Badacze z Londynu obliczyli, że ekologiczny budżet naszej planety starcza nam na coraz krócej. Jeśli ta tendencja się utrzyma, za sto lat zbankrutujemy.

Sześć miliardów mieszkańców Ziemi wyczerpało już kapitał ekologiczny przeznaczony na rok 2006. W ciągu niecałych trzech miesięcy, jakie zostały do końca roku, zużyjemy jeszcze więcej zasobów naturalnych – ryb, drewna, wody, zbóż – czyli tych wszystkich bogactw, które nasza planeta jest w stanie odtworzyć. Raport New Economics Foundation (NEF) zwraca uwagę na sygnały świadczące o coraz bardziej niepokojącym kryzysie środowiska naturalnego na wielką skalę. Wskazuje na potrzebę radykalnych działań, do jakich niezdolne są rządy poszczególnych państw i którym z całą mocą przeciwstawiają się sektory przemysłowe.

[center:ace9c66a0f]
Dołączona grafika[/center:ace9c66a0f]


Londyńska NEF wspólnie z amerykańską organizacją Global Footprint Network wymyśliła pojęcie długu ekologicznego, aby oszacować szkody, jakie poczyniły na Ziemi masowa industrializacja oraz szybkość, z jaką zużywamy naturalne zasoby. Jeśli podzielimy cały nasz ekologiczny kapitał na budżety do wykorzystania w poszczególnych latach, okaże się, że do 1986 roku zawsze udawało nam się zmieścić w granicach wyznaczonego limitu. Jednak od tego czasu jesteśmy zazwyczaj zmuszeni sięgać do rezerw kapitałowych jeszcze przed Bożym Narodzeniem.

Według opublikowanego niedawno raportu najbardziej niepokojące jest tempo, w jakim postępuje ów proces. Po raz pierwszy zaciągnęliśmy dług ekologiczny w 1987 roku, gdy po rezerwy kapitałowe trzeba było sięgnąć już 19 grudnia. W 1995 roku fundusze wyczerpały się 15 listopada i od tego momentu zużyto więcej żywności i wycięto więcej drzew, niż przewidywał roczny budżet. W tym roku ujemne saldo pojawiło się już 9 października. Innymi słowy – Ziemia potrzebuje obecnie piętnastu miesięcy na odbudowanie tego, co my, ludzie zużywamy w ciągu dwunastu miesięcy roku. Jeśli ta tendencja się utrzyma i w kolejnych dziesięcioleciach przyspieszymy zaciąganie kredytu o jeden miesiąc, to za sto lat na naszej planecie nie będzie już żadnych zasobów.

„Raport ma nam uzmysłowić, że żyjemy ponad stan i coraz szybciej wyczerpujemy środki z naszej ekologicznej karty kredytowej. I podobnie jak to często bywa w sprawach finansowych, wkrótce nie będziemy w stanie spłacić kredytu, a Ziemia zbankrutuje” – mówi Andrew Simms, dyrektor do spraw polityki NEF. Brytyjskie ministerstwo obrony ma przygotowane plany na wypadek, gdyby w ciągu najbliższych dwudziestu lat wybuchł konflikt wynikający z „walk o podział coraz mniejszej liczby surowców”. „Obliczenia zamieszczone w raporcie wydają mi się dość dokładne – mówi profesor Tim Jackson z Uniwersytetu w Surrey. – Problem polega na tym, że podobnie jak w gospodarce kryzys może przyjść dużo wcześniej, niż się spodziewamy. Nie wiemy, kiedy nadejdzie ten moment, gdy ekologia się załamie, wyczerpią się zasoby ryb, lasy zostaną całkowicie zniszczone, zabraknie wody do zaspokojenia wszystkich naszych potrzeb, a globalne ocieplenie doprowadzi do katastrofy”.

W brytyjskiej debacie politycznej coraz częściej pojawia się temat „zielonych podatków” i zwiększenia obciążeń finansowych dla lotnictwa handlowego oraz właścicieli pojazdów terenowych. Ale Stany Zjednoczone wciąż nie poczuwają się do odpowiedzialności, by podpisać protokół z Kioto.

http://wiadomosci.on...8,kioskart.html
  • 0

#2

Eury.

    Researcher

  • Postów: 3467
  • Tematów: 975
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 108
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Wcale mnie to nie dziwi. Będąc na zachodzie (konkretnie Holandia) byłem przerażony tym: jak wiele jedzenia wyrzuca się do śmieci tylko dlatego, że muszą być zachowane pewne normy lub przepisy. Przykładowo w hurtowniach spożywczych uszkodzony karton z żywnością (każdego rodzaju, od chipsów przez puszki z mięsem, po wino) powoduje, że cała jego zawartość ląduje w śmieciach z uwagi na przepisy, które wymagają aby towar, który trafia do sklepu był w stanie nienaruszonym - mowa tu nawet o opakowaniach.

Kolega, który był pracownikiem takiej hurtowni również był nieco zdziwiony. Co ciekawe wyrzucane produkty były całkowicie DOBRE, a mimo to nikt, nawet pracownik nie mógł zabrać niczego dla siebie. Wyobraźcie sobie teraz, że każdego pojedynczego dnia musicie wyrzucić kilkaset kg. żywności często najwyższej jakości...

Druga sprawa to nadmiar i zróżnicowanie produktów w sklepach. Jak wielu z nas idąc do marketu zastanawia się co dziś kupić na kolację. Jaki serek, jaką wędlinę? Czy mamy trudność z wyborem? Myślę, że czasem po prostu zastanawiamy się "na co tym razem mielibyśmy ochotę".

Nawet w Polsce istnieje prawo, które nakazuje niszczyć żywność, która traci ważność. Nie ma możliwości przekazania takiej żywności ludziom głodującym lub biednym.

Jeśli chodzi o przemysł inny niż spożywczy, to obecne marnotrastwo papieru również stanowi poważny problem. Któż nie miał pod drzwiami mieszkania lub za szybą samochodu papierowej ulotki. Zawsze trafiają do śmieci. Podobnie jak jednorazowe siateczki z marketów. Przykładów można podawać mnóstwo, a tym czasem recycling w naszym kraju praktycznie nie istnieje. Jeżeli twierdzicie inaczej tylko dlatego, że na waszym osiedlu stoją specjalne pojemniki, zastanówcie się, czy segregujecie odpady? Ja zdziwiłem się już kilka razy kiedy widziałem jak panowie śmieciarze podczas wywozu śmieci do jednej śmieciarki opróżniali różnego typu pojemniki, ostatecznie mieszając wszystkie śmieci... I gdzie tu logika?

Wcale mnie nie zdziwi, jeśli już za kilkadziesiąt lat na tej planecie nie zostanie NIC co nadaje się wykorzystania. Może nie będziemy jednak musieli czekać tak długo. Wszakże ropa naftowa, bez której niemożliwy wydaje się przemysł, skończy się za około 20-30 lat.
  • 0



#3

rippertje.
  • Postów: 38
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Wcale mnie to nie dziwi. Będąc na zachodzie (konkretnie Holandia) byłem przerażony tym: jak wiele jedzenia wyrzuca się do śmieci tylko dlatego, że muszą być zachowane pewne normy lub przepisy. Przykładowo w hurtowniach spożywczych uszkodzony karton z żywnością (każdego rodzaju, od chipsów przez puszki z mięsem, po wino) powoduje, że cała jego zawartość ląduje w śmieciach z uwagi na przepisy, które wymagają aby towar, który trafia do sklepu był w stanie nienaruszonym - mowa tu nawet o opakowaniach.


Pracowalem w wakacje w TESCO i tam jest to samo, jak cos jest uszkodzone w jakikolwiek sposob leci na straty, tam to spisuja i odsylaja do producenta, ktory i tak to potem wywala na smietnik.

A jak ktos chce sobie cos zabrac czy zjesc to zara scigaja kolesie z monitoringu - paranoja :)
  • 0

#4

Tiamat.
  • Postów: 3048
  • Tematów: 29
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

tam to spisuja i odsylaja do producenta, ktory i tak to potem wywala na smietnik.


smiem watpic ze tak jest :) pozatym nie od dzis wiadomo ze w wielu takich firmach stosowane jest tzw. "trzecie zycie kurczaka" ;-)
  • 0

#5

Jarecki.
  • Postów: 4112
  • Tematów: 426
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

My wyrzucamy jedzenie do śmieci a ktoś w tym momencie umiera z głodu.Przytoczę kilka przerażających faktów i statystyk.


Głód na Świecie

* Co 3,6 sekundy ktoś umiera z głodu.
* Ok. 815 milionów ludzi w świecie cierpi głód i niedożywienie.
* Tylko w 32 z 99 badanych przez FAO krajów rozwijających się zanotowano w minionych 10 latach spadek ilości niedożywionych. W Chinach ich ilość spadała o 76 milionów, ale w Kongo proporcja wzrosła z 35% w latach 1990-92 do 64% w latach 1997-99.
* W ośmiu krajach zachodnioafrykańskich, w tym w Burkina Faso, jednym z najbiedniejszych krajów na świecie, liczba chronicznie głodujących zmniejszyła się znacząco w latach 1980-1996. Ale w Afryce centralnej, wschodniej i południowej liczba głodujących rosła.
* 1/12 ludzi na świecie choruje z niedożywienia, w tym 160 milionów dzieci poniżej piątego roku życia (FAO).
* Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) 1/3 ludności świata jest dobrze odżywiona, 1/3 jest niedożywiona, a 1/3 głoduje.
* Na subkontynencie indyjskim żyje blisko połowa głodujących ludzi na świecie. W Afryce i pozostałej części Azji łącznie - ok. 40%. Reszta głodujących żyje w Ameryce Łacińskiej i innych częściach świata (Hunger in a Global Economy).
* 3 miliardy ludzie na świecie usiłuje przeżyć za 2 dolary dziennie. Blisko 1/4 ludzi - 1,3 miliarda - żyje za mniej niż 1 dolar dziennie. Tymczasem aktywa 358 miliarderów przewyższają łączne dochody roczne krajów, które zamieszkuje 45% ludności świata. Suma aktywów trzech najbogatszych ludzi świata jest większa, niż łączny PKB wszystkich krajów najmniej rozwiniętych.
* Aby pokryć niezaspokojone potrzeby świata w zakresie higieny i żywności, wystarczy 13 miliardów dolarów - tyle, ile ludzie w USA i Unii Europejskiej wydają co roku na perfumy.

Dołączona grafika
Głodujące dzieci

* Co roku umiera z głodu 15 milionów dzieci.
* Niedożywienie powoduje 55% z wszystkich zgonów dzieci na świecie - proporcja, jakiej nie osiągnęła żadna choroba zakaźna od czasów zarazy morowej.
* Ok. 183 milionów dzieciach waży mniej, niż powinny w swoim wieku.
* Niedożywienie dotyka połowę dzieci poniżej piątego roku życia w Azji południowej i 1/3 dzieci w Afryce subsaharyjskiej.
* Tylko w r. 1997 w krajach ubogich uratowano życie co najmniej 300 tys. dzieci dzięki programowi uzupełniania witaminy A w pożywieniu.
* Za cenę jednego pocisku rakietowego szkoła pełna głodnych dzieci mogłaby przez 5 lat wydawać codzienny posiłek południowy.
* W latach 1990-tych ponad 100 milionów dzieci zmarło z chorób i głodu. Można było temu zapobiec za cenę dziesięciu bombowców Stealth lub za dwudniowe światowe wydatki na cele wojskowe.

Dołączona grafika
Co roku umiera z głodu 5 mln dzieci

5 mln dzieci umiera co roku na świecie z powodu głodu i niedożywienia - alarmuje Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) w dorocznym raporcie ogłoszonym w Rzymie.

Na konferencji prasowej w siedzibie Organizacji w Wiecznym Mieście przekazano też jedną dobrą wiadomość: w 30 krajach rozwijających się udało się o 25% zredukować głód i niedobór żywności.

Według danych przedstawionych przez FAO z powodu głodu cierpią 852 mln ludzi, o 18 mln więcej niż w latach poprzednich. Największe śmiertelne żniwo głód zbiera wśród najsłabszych - co roku umiera 5 mln dzieci.

Po raz pierwszy w corocznym raporcie przedstawiono nie tylko skalę dramatu nędzy w wymiarze ludzkim, ale także skalkulowano koszty głodu w wymiarze gospodarczym.

Według ekspertów ONZ-owskiej agendy straty ekonomiczne na skutek głodu i nieproduktywności jego ofiar powodują taki sam deficyt, jaki powstałby w wyniku hipotetycznego popadnięcia w stan całkowitego paraliżu takiego kraju jak Stany Zjednoczone.

Wśród wielu alarmujących informacji FAO przekazało także jedną dobrą, z zadowoleniem podkreślając, że w 30 krajach, gdzie mieszka połowa cierpiącej z powodu głodu i niedożywienia populacji, udało się zredukować to zjawisko o 25%. Na liście tych państw znajdują się w czołówce Chiny i Indie, a także między innymi Angola, Brazylia, Chile, Kuba, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Jamajka, Haiti, Birma, Nigeria, Peru, Syria i Tajlandia.
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Ten chłopczy zmarł zmarł 18 grudnia 2003.
  • 0



#6

Tiamat.
  • Postów: 3048
  • Tematów: 29
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Coz, moze to okrutne stwierdzenie, ale nie jest to nasza wina ze ludzie tam gloduja, wysylanie jedzenia tam, to jak podtrzymywanie pacjenta pod respiratorem, ktory jest w stanie smierci klinicznej. Trzeba likwidowac przyczyny, a nie skutki, a jak wiadomo jest to malo realne, z silami natury nie wygramy, widac prawo natury tak chce, ze jest tak jak jest. Taki klimat, takie warunki.
  • 0

#7

Ejael.
  • Postów: 1261
  • Tematów: 56
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Pomoc dla głodujących zabiła najwięcej ludzi na świecie. Dostrawali żywność "z potrzeby serca" przez co powoli znikało miejscowe rolnictwo, hodowla itp. bo nikomu się nie opłacało produkować jak to samo przylatywało samolotami "za darmo". Efekt mamy taki że ci ludzie nie potrafią teraz funkcjonować bez pomocy a tej pomocy oiczywiście nie może być tyle ile by wystarczyło. Jedynym wyjściem jest całkowite zaprzestanie "pomagania" i danie ludziom tzw. wędki czyli umiejętności i możliwości do odbudowania swoich lokalnych gospodarek.
  • 0

#8

Tiamat.
  • Postów: 3048
  • Tematów: 29
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Dokladnie, batrdzeij sensowna jest jakas akcja urbanizacyjna, tworzenie warunkow do rozwoju, nie wiem jak to zrobic, to chyba jest najwiekszy problem, ale samo dostarczanie zywnosci jest tylko powierzchownie milosierne, a w szerszej perspektywie krzywdzeniem tych ludzi, ktorzy maja sie narodzic, bo zapewne przez taka pomoc populacja tam wzrasta i rodzi sie jeszcze wiecej glodujacych, a przyczyna tego wszystkiego, jak byla tak dalej jest i stoi w miejscu. Nie wiem, niech moze jakies gigantyczne szklarnie tam pobuduja, jakies sztuczne pola, cos jak kolonizacja innej planety, juz mnie fantazja ponosi, ale nie wiem jak to inaczej rozwiazac, napewno nie poprzez paczki z jedzeniem.
  • 0

#9

Marcio.
  • Postów: 36
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

no to jednym zdaniem mówiąc:
"Już po nas" ;(
  • 0

#10

Tiamat.
  • Postów: 3048
  • Tematów: 29
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Eee tam ja sie zglosze do tego Pana, nazwiska nie pamietam, co propaguje styl zycia bez pokarmu, nawet ksiazke napisal o tym :P
  • 0

#11

Marcio.
  • Postów: 36
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

hmm, co do tego głodu to wystarczy poczekać aż Bill Gates umrze, on rpzeciez przekaze 98.8 albo 99.8 % swojego majatku na cele charytatywne
  • 0

#12

Czacha_47.
  • Postów: 18
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ale z tym jedzeniem to rządu wina. Była swego czasu afera, że piekarz oddał niesprzedany chleb biednym. Co on z tego miał? Urząd skarbowy zabrał mu wszystko, teraz jest bankrutem i nie ma już nic. Można wyciągnąć wnioski, że rząd działa przeciwko nam.

Powracając do problemu to Marcio ma rację "już po nas".
  • 0

#13

Hippo.
  • Postów: 350
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jezeli przekaze 40mld $ na cele charetatywne, to 1,5/4 glodujacych zazna przejedzenia :smile:
Czacha : wychodzi na to ze kto daje biednym, sam sie staje biednym?
  • 0

#14

Kacpero.
  • Postów: 35
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jezeli przekaze 40mld $ na cele charetatywne....



Jeśli Hippo Jeśli ... tam dotrze
Podobno zanim kasa zebrana przez akcje charytatywne dotrze do potrzebujących.
To zawsze się znajdą jakieś nieuczciwe urzędasy co "trochę" te sumkę obskubią. :argue:
  • 0

#15

Eury.

    Researcher

  • Postów: 3467
  • Tematów: 975
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 108
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Dokladnie, batrdzeij sensowna jest jakas akcja urbanizacyjna, tworzenie warunkow do rozwoju, nie wiem jak to zrobic, to chyba jest najwiekszy problem, ale samo dostarczanie zywnosci jest tylko powierzchownie milosierne


Co nie zmienia faktu, ze za pieniadze, ktore wydaje sie na zbrojenia, moznaby wybudowac osrodki produkujace zywnosc, lub dac ludziom warunki aby sami byli zdolni do wytwarzania tej zywnosci dla siebie.
  • 0




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u