Skocz do zawartości




Zdjęcie

Nie wierzcie opiekunom duchowym.

Opiekunowie Rozwój duchowy Przewodnicy Opiekunowie duchowi

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
6 odpowiedzi w tym temacie

#1

Rahmiel.
  • Postów: 1
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Nie wierzcie w to co wam przekazują opiekunowie,przekazują wam tylko to co
chcecie usłyszeć,lub to co jest im w danej chwili na rękę.Jak wam pomagają to mają w tym ukryte intencje.Trudno w to uwierzyć,że istoty mające tak pozytywną aurę mogą być tak nieszczere.Przez całe życie byłem okłamywany. :(  Teraz próbuje przestrzec innych.

 

P.S.Nie musicie mi wierzyć - rozumiem to,trudno w to uwierzyć.To niema nic wspólnego z moim nickiem.


  • 0

#2

Zaciekawiony.
  • Postów: 7724
  • Tematów: 80
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

A możesz podać jakieś konkretne przykłady?


  • 0



#3

osiem.
  • Postów: 34
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Rahmiel podaj nazwe sekty?


  • 0

#4

Wszystko.
  • Postów: 9496
  • Tematów: 72
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Zostałeś oszukany przez swojego anioła stróża? A to drań.



#5

Ana Mert.
  • Postów: 2348
  • Tematów: 19
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Widać byłeś warty tego, żeby cię oszukać.

 

Ja tam nie żałuję kontaktu z "duchowym opiekunem" (choć na chwilę obecną uznaję go już tylko za wytwór mojej podświadomośći).

Pojawił się w moim życiu w czasie gdy straciłam całą nadzieję i miałam zamiar się zabić. To on pomógł mi odzyskać radość życia i wiarę we własne siły. Niczego nie żałuję.

Owszem. Oszukiwał mnie nie raz. Już wówczas zdawałam sobie z tego sprawę. Ale o to właśnie chodziło. Wiedziałam, że we mnie wierzy. Tylko to się liczyło. Dręczeniem uczył mnie jak mam radzić sobie z przeciwnościami. Pokazywał mi, że jestem silna. Dostaławałam od niego dokładnie to czego potrzebowałam - wyzwania którym potrafiłam sprostać. Dzięki temu nabrałam sił by radzić sobie również w rzeczywistości.

 

Nigdy nie uwierzę, że "opiekun", powstrzymując mnie przed samobójstwem i ucząc życia zrobił to by mi zaszkodzić. Nawet jeżeli miał swoje własne intencje nie mam mu tego za złe. Bo osobiście niczego nie straciłam a wiele zyskałam.


  • 0



#6

Gamdela.
  • Postów: 217
  • Tematów: 3
  • Płeć:Kobieta
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

mnie jakoś nie oszukuje - prawda do bólu, ale może wszystko zależy od pytań, nie jak, ale dlaczego?


  • 0

#7

Churchyard dweller.
  • Postów: 356
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

"(choć na chwilę obecną uznaję go już tylko za wytwór mojej podświadomośći)."

A piszesz o nim jakby byl realna postacia, pomogl Ci i ocalil zycie.

"mnie jakoś nie oszukuje - prawda do bólu, ale może wszystko zależy od pytań, nie jak, ale dlaczego?"

Wydaje mi sie ze Cie nie oszukuje, bo po prostu nie istnieje.
  • 0




Inne tematy z jednym lub większą liczbą słów kluczowych: Opiekunowie, Rozwój duchowy, Przewodnicy, Opiekunowie duchowi

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u