Skocz do zawartości




Ruszyła mundialowa Liga Typerów - zapraszamy wszystkich użytkowników do typowania wyników!


Zdjęcie

Gry multimedialne rozrywką czy sztuką?

Gry muletimedialne Sztuka

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

#1

Cascco.
  • Postów: 589
  • Tematów: 9
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

      Od setek lat ludzie marzą by być "kimś". Jedni chcą zostać lekarzami, inni policjantami lub żołnierzami a jeszcze inni marzą by posiadać własną korporację i choć życie układa się z reguły inaczej, to istnieje sposób by w mniejszy lub większy sposób spełnić marzenia. Każdy człowiek czasem chce poczuć się kimś innym, puścić hamulce i poczuć się jak dziecko z zabawką. Każdy codziennie chce się wyszaleć zrelaksować, poudawać kogoś innego lub być po prostu sobą i przestać na chwilę udawać kogoś innego. Wielu ludzi chciałoby dać się ponieść fantazji, wyobraźni... 

 

     Już za czasów Teatrów Greckich w 490 p.n.e ludzkość pragnęła choć przez chwilę poudawać  generała, kryminalistę lub filozofa. Takie zachcianki zaspokajali grając różne role w teatrach gdzie wstęp posiadali tylko mężczyźni. Aktorstwo to sztuka, i właśnie ta sztuka pozwala ludziom na spełnienie swoich fantazji , problem tkwił i nadal tkwi w tym że nie każdy może zostać aktorem a udawanie generała przed lustrem prowadzi do myśli typu "Co ja robię?" .

 

    Dlatego oglądamy filmy lub chodzimy do teatru. Oglądanie występów w teatrach pozwala widzowi przeżyć historię która jest przedstawiana w scenach na różne sposoby, głównie chodzi o oddanie klimatu oraz wywołania u widza emocji. Emocje udzielają się każdemu oglądającemu w mniejszy lub większy sposób. Smutek, radość, śmiech czasem łzy , poczucie dumy , złość wszystkie te emocje towarzyszyły i towarzyszą różnym spektaklom. To właśnie możliwość przeżycia tych emocji i znacznie głębszych przyciągało  wielu widzów.

 

   Tak było przez wiele stuleci aż do momentu gdy Louisa Le Princea w 1888 wynalazł pierwszą kamerę. Możliwość oglądania filmów wniosła świeżość w grze aktorskiej a także w odbieraniu przekazanego obrazu. Można było zwiększyć dawkę przekazywanych emocji np filmy o tematyce kryminalnej stały się bardziej tajemnicze dzięki odpowiednim scenom oraz dopasowanej muzyki, widzowie mogli bardziej wczuć się w klimat i dać się ponieść  fabule. Horrory z biegiem czasu dzięki technologii i pomysłowości reżyserów i lepszej grze aktorskiej, stały się straszniejsze. Człowiek niekiedy bał się zasnąć. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. 

 

   Jednak przyszedł też i taki okres gdy ktoś pomyślał "hej ale czemu sami nie możemy poczuć się aktorami, ja też chce pokierować firmą albo być mafiozą". 

 

   Wraz z rozwojem technologii a zwłaszcza komputerów rozwinęła się też chęć przeżycia przygody, człowiek ciągle szukał nowej rozrywki która zapewni mu kolejną dawkę emocji jakiej jeszcze nie przeżył. Tak też powstał "Pong". Pierwsza gra komputerowa a pisząc bardziej naukowo , interaktywny program komputerowy służący do celów rozrywkowych. Gra była prosta , odbijamy piłeczkę do przeciwnika natomiast druga osoba musiała odbić ją w naszą stronę.

 

 

   Sukces był ogromny ponieważ umożliwiał rywalizację dwójce osób. Każdy szary człowiek mógł pograć, gracz czuł adrenalinę gdy grał z żywym przeciwnikiem. Uczucie zadowolenia i szczęścia z wygranej doprowadziło do popularności programu.

 

   Mijały lata a rynek komputerowy nabierał rozpędu, technologia szybko się rozwijała, gry multimedialny stały się popularne i coraz bardziej wymagające. Powstały różne gatunki gier. Zręcznościowe, sportowe , bijatyki, gry akcji, horrory, symulacje, strategie i wiele wiele innych. Każdy mógł zostać w końcu piłkarzem, trenerem, bokserem, generałem lub po prostu detektywem czy też policjantem.

 

  Tworzenie gier pochłaniały wiele czasu i pieniędzy, coraz więcej osób wynajmowano, firmy się rozrastały. Dochód z gier rósł jak na drożdżach.  Gdy na topie były zombie, tworzono gry o apokalipsie zombie, gdy na topie były filmy o mordobiciu tworzono gry gdzie można było taka postacią pokierować, ot żeby daleko nie szukać Mortal Combat.

 

 

  Prawdziwi aktorzy brali udział w tworzeniu postaci, wynajmowano orkiestry do tworzenia podkładów muzycznych. Wszystko to by oddać jak najlepszy klimat i by gracz mógł w pełni zatopić się w świecie wirtualnym. Można by to nazwać "wyścigiem szczurów" jeśli chodzi  o firmy tworzące gry. Każda chciała oddać swój świat jak najlepiej i każda walczyła i nadal walczy o klienta.

 

 Aktualnie rynek Gier Multimedialnych jest większy niż rynek filmów. Doszło do tego że ludzie grają by przeżyć ,dosłownie , historię przedstawioną w grach. Prawdziwi aktorzy podkładają swoje głosy, fabułę piszą reżyserowie, muzykę tworzą znane osobistości takie jak Hanz Zimmer czy Jesper Kyd, graficy oddają świat wirtualny tak dokładnie że z zachwytem patrzymy w monitor .Kiedyś była to forma rozrywki aktualnie możemy śmiało stwierdzić że Gry Multimedialne to....SZTUKA.

 

  Coraz więcej osób sięga po taką formę rozrywki mówiąc "to tylko gra" ale wielu siedzi wieczorami patrząc w ekran i podejmując decyzję które wpływają na wirtualny świat, przezywają to tak samo jakby sami brali udział w wydarzeniach. Mógłbym opisać całą historię i bardziej wgłębić się w temat ale przedstawię tutaj giganty które doprowadziły do rewolucji na rynku i zmiany postrzegania gier multimedialnych.

 

  

 Mass Effect firmy BioWare

 

Najpierw radze obejrzeć trailery. Przedstawiono tutaj trzy trailery gry, każda część była tworzona 2 lata więc można zauważyć różnicę w grafice. Ale co ważniejsze muzyka którą zastosowano wywołała ciarki u widzów, co więcej gra zyskała tak wielką popularność że sprzedała się w liczbie 19 milionów kopii, dane te są sprzed roku także aktualnie liczba ta jest z pewnością większa.

 

 

Co jest rewolucyjnego w tej grze? Tworzenie postaci umożliwia stworzenie samego siebie z wielką dokładnością. Cała trylogia to  około 120 godzin gry , przez całą przygodę dokonujemy tysiąca wyborów które mają wpływ na zakończenie gry, każda decyzja ma swoje konsekwencje. Postacie które nam towarzyszą mimo że fikcyjne są tak żywo stworzone że przywiązujemy się do nich, zaczynamy lubić te chodzące piksele. Gra jest bardzo filmowa co dodaje klimatu, to my wybieramy drogę którą chcemy podążać, to my kierujemy dialogiem, to my decydujemy kogo ratować a kogo nie. To od nas zależy kto przeżyje a kto nie. Co jest zaskakujące wszystkie te aspekty skumulowały się do tego stopnia że gracz przeżywał emocje których nie doświadcza na co dzień. Gdy ginie jedna z postaci którą lubimy w dodatku przez nasz błąd czujemy smutek, niektórzy nawet płakali.

 

Zakończenie trylogii wywołało u wielu oburzenie ale także i łzy, radość lub uczucie dumy, czytałem nawet takie komentarze jak "Gdy  przechodziłem ostatnią misję to krzyczałem...ale nie ze złości , przeżywałem każdą chwilę i krzyczałem w monitor  UCIEKAJ!!! WALCZCIE!!! POMŚCIJMY MARTWYCH!! " albo " Mimo takiego zakończenia, płakałam, płakałam bo spędziłam z moją postacią dobre 100 godzin, było to coś wspaniałego za co chciałabym podziękować".

 

Czy to nie sztuka stworzyć grę która doprowadza ludzi do takich emocji?

 

 

 

Battlefield 

 

Wyżej przedstawiłem grę w której sami decydujemy o losach bohatera. Teraz przyszedł czas na to co chłopcy lubią najbardziej czyli bronie, czołgi, żołnierze, granaty i tym podobne. 

 

 

No fajnie, biegamy strzelamy i co? No właśnie jest tego dużo ale w skrócie. Nie biegamy z komputerem, biegamy i strzelamy się z ludźmi z całego świata, możliwość współpracy z innymi ludźmi by zdobyć cel lub wyeliminowywać przeciwnika, chaos wojenny, kontakt z ludźmi z całego świata , możliwość wczucia się w rolę żołnierza , wszystko to wywołuje u gracza dawkę adrenaliny oraz zapewnia rywalizację z innymi ludźmi których nie znamy. Wbrew pozorom nie jest to już tępe strzelanie, otoczenie można zniszczyć , efekty pogodowe wpływają na realizm rozgrywki a brak strategi i taktyki przyczyni się do porażki. Gra Battlefield wymaga od gracza myślenia, szybkiej reakcji (nie zawsze) i próby przewidywania ruchów przeciwnika.

 

Czy to nie sztuka zapewnić zwykłej szarej osobie możliwość uczestnictwa w chaosie wojennym? Ile osób chciałoby pójść do wojska a nie może?  Czy w gry grają tylko młode osoby?  Otóż nie.

 

 

Taka ciekawostka w Wiedźmina grała babcia mająca 86 lat (bodajże).

 

O czym jeszcze mogą być gry? 

 

Mirrors Edge

 

Jesteśmy kurierem w świecie gdzie każdy jest kontrolowany przez rząd. Jedynymi wolnymi są Sprinterzy czyli kurierzy biegający po wieżowcach, dachach i tym podobnych. Co w tym nadzwyczajnego? Wydawałoby się że nic ale... zwolennicy parkour byli wniebowzięci że stworzono grę która tak świetnie odzwierciedla ich hobby. Co więcej  jeszcze przed powstaniem gry a był to rok 2008, parkour był uważany za wandalizm i szaleństwo bo kto normalny biega tak wysoko po dachach? Gra zmieniła ten pogląd. Dzisiaj mamy już nawet oficjalne zawody i choć hobby jest niebezpieczne to jednak gra niesie z sobą przesłanie "wolność". 

 

 

Film jednego z fana gry który zdobył niemała sławę. Muzyka została specjalnie skomponowana do gry "Still Alive".

 

 

Mirrors Edge pomogło zrozumieć co to jest parkour i że ludzie uprawiający go nie muszą być wandalami. Każdy chce poczuć wolność na swój sposób. Czy to nie właśnie sztuka pomaga zmieniać nasze poglądy albo zrozumieć innych? 

 

 

A oto trailer polskiej gry Dead Island który otrzymał nominację do Golden Trailer Awards i który wywołał poruszenie wśród oglądających.

 

 

Na sam koniec kolejny tytuł który ma wyjść w 2015 roku a który ma wprowadzić kolejną rewolucję i kolejną dawkę wrażeń, jeszcze potężniejszą niż poprzednie tytuły.

 

The Division

 

 

 

Reasumując

 

Czy możemy już nazywać Gry Multimedialne sztuką? Sztuka nadal nie ma określonej jednoznacznie definicji, jej granice są re-definiowane. Jednak  sztuka ma z pewnością na celu wywołanie u nas emocji, pozytywnych lub negatywnych, sztuka skłania nas do refleksji, do zmiany poglądów lub utwierdzeniu się w nich. Do poznania czegoś czego nie znamy. Wydaje mi się że nie przesadzam gdy nazywam gry Multimedialne sztuką, owszem, to nadal forma rozrywki ale czy sztuka nie służy rozrywce? ;p  


Użytkownik Cascco edytował ten post 27.05.2014 - 00:55

  • 1

#2

Jooe.
  • Postów: 212
  • Tematów: 32
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Sztuka też może być rozrywką, a według mnie już najprostsze gry typu pacman czy Super Mario są sztuką w końcu trzeba je odpowiednio zakodować w języku programistycznym a to łatwe nie jest. Wymaga czasu i pomysłu przede wszystkim a więc jakiejś cząstki siebie.

 

Nie śledzę już rynku gier ale pamiętam, że w każdej lepszej grze z tych starych już bardzo i to głównie na nintendo autorzy, programiści umieszczali coś od siebie, np pokemony, Mario, czy Zedla, te gry mają niepowtarzalny klimat niekiedy mroczny.


  • 0

#3

Gomez.
  • Postów: 5
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Gry są i jednym i drugim. Osobiście traktuje je jako formę "ucieczki" ze świata realnego. Dzięki temu można odpocząć od problemów, wyluzować się itp.  :szczerb:


  • 0

#4

D.K..

    Semper invicta

  • Postów: 2671
  • Tematów: 2222
  • Płeć:Kobieta
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Bez wątpienia gry można uznać za sztukę. Tutaj się ciężko nie zgodzić. Choć Twój wybór jest bardzo wąski, ograniczony jedynie do stosunkowo nowych produkcji. A dawniej także bywały pozycje zasługujące na uwagę -- tak na szybko bardzo już wiekowa pozycja, jaką jest Neverhood. 

Ale według mnie jedna kwestia jest na tyle ważna, że zasługuje na podkreślenie -- znacznie więcej artyzmu występuje w produkcjach z demosceny (demach). I według mnie właśnie dema miały znacznie większy wpływ na kształtowanie dzisiejszego świata multimediów, gier itp., niż sam tylko rozwój technologiczny. Wszelkiego rodzaju łączenie muzyki z grafiką i animacją, właściwie wszystko to, co widzimy obecnie w grach, w teledyskach, czy choćby w telewizyjnych programach miało swój początek na demoscenie.

 

Pozwolę sobie wybrać pewien fragment Twojej wypowiedzi: 

Prawdziwi aktorzy podkładają swoje głosy, fabułę piszą reżyserowie, muzykę tworzą znane osobistości takie jak Hanz Zimmer czy Jesper Kyd,

 

Jesper Kyd zaczynał na demoscenie, dzięki niej wybił się na tyle, żeby stać się znaną osobistością. A nie dziwię się, że się wybił, bo pamiętam, że jego muzyka była ge-nial-na. Kropka.


  • 0



#5

Cascco.
  • Postów: 589
  • Tematów: 9
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Nadal jest, stworzył genialne utwory do Assasin's Creed. Gry jednak nadal są traktowane jako rozrywka dla osób młodszych, ciągle krąży wokół nas opinia że "ten kto gra w gry to dzieciak" albo "jak można marnować czas na gry" , to się powoli zmienia ale wciąż za graczem chodzi miano "niedojrzałego".

 

Przedstawiłem te nowsze tytuły ponieważ by mocniej wgłębić się w temat potrzeba szerszej wiedzy historii i większej ilości czasu by móc przedstawić więcej tytułów.

 

Nie znałem wcześniej nawet słowa "demoscena" :)


Użytkownik Cascco edytował ten post 27.05.2014 - 21:42

  • 0




Inne tematy z jednym lub większą liczbą słów kluczowych: Gry muletimedialne, Sztuka

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u