Skocz do zawartości




Zdjęcie

Antarktyczna baza Hitlera : mity i rzeczywistość. Operacja Highjump


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
9 odpowiedzi w tym temacie

#1

Zbeeanger.
  • Postów: 504
  • Tematów: 67
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 9
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Antarktyczna baza Hitlera: mity i rzeczywistość.

 

6ozn.jpg

 

W styczniu i lutym roku 1939 tajna niemiecka ekspedycja dotarła do Dronning (lub Queen) Maud Land na Antarktydzie, najwyraźniej z zamiarem założenia w tym miejscu bazy. W latach 1943 i 1945 Brytyjczycy wystartowali z Antarktyczną tajną operacją wojenną o nazwie kodowej ‘Tabarin’. Zaangażowani w nią byli elitarni komandosi z Specjalnego Pułku Lotnictwa (SAS), tajnych brytyjskich sił specjalizujących się w operacjach poza linią wroga. W lipcu i sierpniu 1945roku, po kapitulacji Niemiec, dwa okręty podwodne przybył do Argentyny. Czy przybyły również na Antarktyce by wyładować nazistowski skarb i wysoko postawionych notabli niemieckich? Latem 1946-1947 roku, w US Navy planowała ‘inwazję’ na Antarktyce przy użyciu dużej siły militarnej. Operacja o kryptonimie ‘HighJump’, została sklasyfikowana jako poufna. W 1958 roku, trzy ładunki broni jądrowej zostały przetestowane w tym regionie, jako część innej niejawnej operacji USA, o nazwie kodowej ‘Argus’. Biorąc pod uwagę początkowy brak informacji na temat tych różnych działań, nie będzie sporym zaskoczeniem, że niektórzy ludzie będą łączyć je tworząc wzorzec, w którym rząd będzie oskarżony o wyciszanie i braku jakichkolwiek  informacji o tym ‘co tak naprawdę się stało’, i skorzystać z tych kawałków informacji by wykreować mit o dużej niemieckiej bazie istniejącej na Antarktydzie i sojuszniczych wysiłkach, by ją zniszczyć. Korzystając  z podstawowej wiedzy o Antarktyce i informacjach dotyczących tych działań, które zostały opublikowane od początku 1940 roku wykazano: że dwie łodzie podwodne (U-bot) nie mogły dopłynąć na Antarktydę, i nie było tajemniczych niemieckich baz wojennych w Dronning Maud Land, że komandosi SAS nie atakowali rzekomych niemieckich bazy, że mężczyźni z SAS będąc w tym regionie miało status pracowników cywilnych; że operacja’ HighJump’ była w rzeczy samej ukierunkowana na szkolenia i przygotowania US Navy do ewentualnej wojny z ZSRR w Arktyce, a nie by zaatakować domniemaną niemiecką bazę na Antarktydzie, i że operacja Argus miała miejsce na oceanie ponad 2000 km na północ od Dronning Maud Land. Działania militarne które ukryto przed opinią publiczną zostały koniec końców odtajnione i nie jest  już trudne oddzielenie rzeczywistości od fikcji.

WSTĘP

 

Jedną z mniej znanych niemieckich wypraw antarktycznych jest ta w której wykorzystano statek o nazwie ‘Schwabenland’. Odbyła się ona między 17 grudnia 1938 i 12 kwietnia 1939 roku, kilka miesięcy przed wybuchem II Wojny Światowej. Ta wyprawa odwiedziła zachodnią część tego, co jest obecnie znane jako Dronning Maud Land ( Zdj. 1 ) . Wyprawa powstała z obawy panującej wewnątrz niemieckiego rządu, odnośnie przyszłości niemieckiego przemysłu wielorybniczego. W tym czasie, połowy wielorybów był ważną dziedziną gospodarki morskiej, dostarczając olej, smary, glicerynę (dla nitrogliceryny stosowanej przy produkcji materiałów wybuchowych), margarynę i wielu innych produktów ( LüDECKE 2004: 75 ; Mills 2003 : 552 ). Niemiecka inwestycja w tą branżę była dosyć spora , a jej flota do połowu wielorybów składa się z pięćdziesięciu kutrów wielorybniczych i siedmiu statków przetwórni, o wydajności 492.532 tyś. baryłek oleju, w sezonie wielorybniczym 1938/39.

 

36j9.png
Zdj . 1 . Dronning Maud Land,Muhlig-Hofmann i inne góry, lokalizacja bazy Maudheim norwesko-brytyjsko-szwedzkiej ekspedycji  Antarktycznej z 1949/52, lokalizacja obecnych baz. Wstawka pokazuje miejsce Dronning Maud na Antarktyce.

 

Flota operowała u wybrzeży Dronning Maud Land, które zostało odkryte przez norweską flotę wielorybniczą (Christensen 1935 , 1939), ale nie została jeszcze oficjalnie znana pod tą nazwą. Roszczenia do tego terenu zostały dokonane w imieniu Norwegii, choć nie został to oficjalnie obwieszczone w rozporządzeniu królewskim (Mills 2003). Niemieckiemu rządowi nie zależało, by znaleźć się w podobnej sytuacji jaka dotyczyła południowego Atlantyku, gdzie Wielka Brytania zatwierdziła prawo do pobierania kosztownych opłat za koncesje połowów wielorybniczych i nałożyła ograniczenia dotyczące tejże działalności. Dlatego wyprawa została zaplanowana w tajemnicy a jej efektem miało być zajęcie przez nazistów kawałka Antarktydy i znalezienie odpowiedniego miejsca dla bazy niemieckiej wielorybniczej( LüDECKE 2004 r.; Mills 2003).
Wyprawa została autoryzowana przez Hermana Goeringa w ramach niemieckiego planu czteroletniego wprowadzonego dla rozwoju gospodarczego. Wśród jego celów było publicznie jawnym, kontynuacją badań naukowych rozpoczętych wcześniej w XXw. przez Ericha von Drygalski’ego około 90°E i Wilhelma Filchnera na Morzu Weddella. Ekspedycja miała też pewne a za razem tajne, cele wojskowe. Na jej drodze powrotnej jednym z zadań było zbadanie przydatności odizolowanych brazylijskich wysp Ilha Trinidade i Ilhas Martin Vas, blisko 1000 km na wschód od Vitoria w Brazylii, głównie pod rozpoznaniem ewentualnych miejsc dogodnych dla pobytu i zagospodarowania przez niemiecką marynarkę wojenną, w szczególności niemieckich łodzi podwodnych ( LüDECKE 2004: 81 ). Ponadto , zgodnie z tym co podaje Mills(2003: 552), Goering chciał dowiedzieć się więcej o możliwościach strategicznych jakie mogła ewentualnie zaoferować Antarktyda. Herman chciał się również dowiedzieć, jak będą funkcjonowały samoloty w ekstremalnie niskich temperaturach, wiedząc  że może okazać się to przydatne podczas niemieckiej inwazji na Związek Radziecki.

 

Zaplanowano szereg wypraw. Najpierw, w latach 1938-1939 zaznaczono na mapie region, przeznaczony do powietrznej obserwacji dogodnych miejsc celem ich późniejszego zdobycia i eksploracji, przed dochodzeniem roszczeń terytorialnych i podejmowaniu decyzji o ewentualnej lokalizacji bazy wielorybniczej. Wyprawa była udana głównie za sprawą dobrej pogody, oraz lotom nad ziemią między 5°W a 15°E i wykorzystaniu ukośnych zdjęć lotniczych obejmujących na  mapie obszar prawie 250.000 km2 pomiędzy 11°W a 20°E, fragment tego lądu nazwano ‘NeuSchwabenland’ (Brunk 1986: mapa 3 ; Mills 2003). W tym obszarze Niemcy  odkryli nowe pasmo górskie, mające ponad 800km długości, na 3000m wysokie i oddalone od wybrzeża o 200 km(Ritscher 1942).

 

Norwegowie nie widzieli tych nowych gór, gdy badali i fotografowali z powietrza krawędź lądolodu przy Dronning Maud Land podczas wyprawy w roku 1929. Jakkolwiek mieli  swoje odkrycie dokonane w dniu 6 lutego 1937 roku, gór zwanych Sor Rondane znajdujących się 200 km od wybrzeża w pobliżu 26°E (Christensen, 1939).

 

Dalsze niemieckie wyprawy były planowane na lata 1939-1940 i 1940-1941, mogły one doprowadzić do budowy bazy i miałyby na celu dalsze skuteczne rozpoznanie terenu, lecz nie zostały zrealizowane z powodu wybuchu wojny (LüDECKE 2004: 86-89). Autorzy nie byli w stanie znaleźć  niemieckich dokumentów wskazujących, że kontynuowali oni swoją działalność w obrębie Dronning Maud Land, po wyprawie Schwabenland i podczas trwania II Wojny Światowej (LüDECKE 2004). W rzeczywistości, nie odnotowano oficjalnej działalności Niemców na Antarktydzie aż do 1959 roku, kiedy to pierwsi Niemcy postawili stopę w Dronning Maud Land wraz z rosyjską wyprawą kierująca się do Schirmacher Oasis ( Gernandt 1984).

 

W przeciwieństwie do Niemców, Brytyjczycy byli aktywni na Antarktydzie podczas wojny. W ramach swoich kolonialnych aspiracji, Wielka Brytania miała określone roszczenia do fragmentu Antarktydy leżącego między długościami geograficznymi 20°W a 80°W, który obejmuje Półwsep Antarktycznego i prawie wszystkie okoliczne wyspy, Szetlandy Południowe, South Orkney, South Sandwich Islands i South Georgia, z których wszystkie stały się znane pod wspólną nazwą Falkland Islands Dependencies, i Falkland Islands  będących najbliżej kolonii brytyjskiej ( Fuchs 1982: 20 ). Formalne przejęcie tych ziem został ogłoszony w Letters Patent z 1908 roku (zmienionego w 1917 r. ) . Pomiędzy latami 1925 i 1947 Argentyna, zdobyła ten sam region, podobnie jak Chile w 1940 ( Fuchs 1982: 20-21 ).

 

Mając na uwadze, że na początku II Wojny Światowej, Argentyna i Chile były przyjazne wobec Niemiec, Wielka Brytania postanowiła podczas trwania wojny, że musi zademonstrować zajęcie tego miejsca, i pokazać je innym jako jeden ze środków obalających te konkurujące roszczenia innych krajów. Brytyjczycy zdecydowali się to zrobić poprzez stworzenie stałych baz załogowych, które mogłyby być wykorzystywane w celu uzyskania informacji na temat aktywności morskiej okrętów, oraz ewentualnie zakazać  wykorzystania portów przez statki niemieckie, równocześnie wspierać zespoły naukowców zaangażowanych w odkrycia geograficzne i badania naukowe ( Fuchs 1982: 22 -54 ). Przejmowanie wysp mogących stanowić dogodne miejsce do założenia baz przez potencjalnych wrogów zaczęło się wizytą HMS Queen począwszy od Bermudów do Deception Island. Na zachodnim wybrzeżu Półwyspu Antarktycznego w marcu 1941 roku zniszczono zapasy węgla i przebito zbiorniki z paliwem. Argentyna umieściła znaki suwerenności na Deception Island w 1942 roku. Zostały one zniszczone w styczniu 1943 roku przez HMS Carnarvon Castle, i zastąpione flagą Zjednoczonego Królestwa Brytyjskiego ( Sullivan 1957).

 

W 1943 roku Wielka Brytania rozpoczęła planowanie okupacji terytorium. Tajne ćwiczenia wojskowe o kryptonimie ‘Operacja Tabarin’, została zainicjowana przez Royal Navy w celu umożliwienia założenia baz na półwyspie i na  zachodnich wyspach( Fuchs 1982: 22-54 ; Mills 2003: 489). Według tych autorów, brytyjskie interesy wojenne nie obejmowały Dronning Maud Land, znajdujący się 1000 kilometrów na wschód od ich pozycji i oddzielony Morzem Weddella.
Następnym dobrze udokumentowanym wydarzeniem dotyczącym tematu tego artykułu nastąpiło w dniu 10 lipca 1945roku, dwa miesiące po kapitulacji Niemiec, gdy niemiecki Ubot (U- 530), wpłynął do argentyńskiej bazy morskiej w Mar del Plata (NARA 1985, Blair , 1998). Leutnant Otto Wermuth kapitan U-530, wierzył że zostanie dobrze przyjęty przez Argentyńczyków. Jego przybycie stworzyło wiele spekulacji. Pomijając wiadomość o samobójstwie Hitlera w dniu 30 kwietnia, wielu uwierzyło że U-530 w jakiś sposób przemyciło Hitlera wraz z Ewą Braun, Martinem Bormann’em i innymi Niemcami, wysadzając ich albo na wybrzeżu Patagonii lub w ‘NeuSchwabenland’ na Antarktydzie. W dniu 16 lipca, szczegółowy opis rzekomego lotu Hitlera do kryjówki w Dronning Maud Land na Antarktydzie, został opublikowany w argentyńskiej gazecie ‘La Critica’ przez Władysław Szabo, węgierskiego emigranta mieszkającego w Argentynie ( Szabo 1947 : 8 ). Ta wiadomość powtarzała się w największych gazetach na całym świecie, na przykład pod tytułem "Hitlera na Antarktyckim lodzie" w Toronto (Toronto Daily Star 18 lipca 1945). Spekulacje wzrosły, gdy U-977 pod dowództwem Oberleutnanta Heinza Schaeffera, pojawiła się w Mar del Plata w dniu 17 sierpnia (Schaeffer 1952 NARA 1985, Blair 1998).

 

Argentyna była na tyle silnym krajem pod koniec wojny, że Wermuth i Schaeffer oraz ich załogi stały się jeńcami wojennymi i byli przesłuchiwani przez oficerów Argentyńskiej Marynarki Wojennej jak i przez US Navy i Royal Navy ( Schaeffer 1952). Koncentrując się na uzyskaniu informacji dotyczących ewentualnej możliwości ucieczki z Niemiec na pokładzie łodzi podwodnej Hitlera jak i innych wysokich rangą nazistów. Ostatecznie śledczy byli zadowoleni, że ostatnie przybycie okrętów podwodnych na wody południowego Atlantyku było zupełnie nieszkodliwe. Wermuth i Schaeffer zostali zwolnieni.
To jednak, nie powstrzymało spekulacji. W książce z roku 1947 Szabo stwierdził że Hitler żyje, a oba okręty były częścią konwoju łodzi podwodnych, która przewiozła Hitlera i innych wyższych notabli z III Rzeszy na Antarktydę, gdzie powstało ‘NeueBerchtesgaden’ utworzone na bazie z 1938/39 założonej przez statek Schwabenland, na rozkaz admirała Dönitz’a. Pomimo zaprzeczeń Schaeffera (Schaeffer 1952), plotka nadal była rozprzestrzeniana (patrz Matterna i Friedrich 1975: 68 ; Landig 1980).

 

Buechner i Bernhart (1989 : 216 ) zaproponowali inną wersję, twierdząc że Hitler rzeczywiście zmarł w swoim bunkrze w Berlinie, a na pokładzie U- 977 był transportowane jego prochy, których miejscem docelowym była rzekomo Antarktyda. U-bot był jednym z wielu okrętów podwodnych udających się w konwoju do Mar del Plata . Według tych autorów, prochy zostały złożone wraz z innymi nazistowskimi skarbami do brązowo-ołowianych skrzynek  które zostały wyładowane w Dronning Maud Land przez U-530, i umieszczone w ‘naturalnej jaskini lodowej’ znajdującej się gdzieś w górach Muhlig-Hofmann (Buechner i Bernhart 1989: 188). By podgrzać atmosferę autentyczności tej opowieści, Bernhart twierdził, że jest jednym z członków załogi U-530, choć jego nazwisko nie jest widoczne na liście załogowej U-530 będącą w posiadaniu przez Argentyńską Marynarkę Wojenną(Szabo 1947 :13-14).

 

‘NeueBerchtesgaden’ pojawia się, jak tajemniczy konwój, będący wymysłem Szabo (1947 : 155)  i był ulubionym elementem nazistowskiej mitologii  zaczynając od (Goodrick–Clarke 2002). Kilku pisarzy zaakceptowało istnienie rzekomej  bazy, oraz spisku którego celem było powstrzymywanie jakichkolwiek informacji o niej (na przykład Mattern i Friedrich 1975 , Friedrich 1979 ; Stevens 1997 r., 2003 r., Choron data nieznana ; Farrell 2005 r., a Robert 2005a 2005b , 2005c ) . Rozwijając Szabo (1947 : 200-202 ),każdy z nich w oparciu o poprzednika, twierdził że siły amerykańskie zaatakowały niemiecką bazę podczas operacji ‘HighJump’ latem 1946/47, i że te siły zostały odparte przez tajną broń będącą w rękach niemieckich obrońców, a w rezultacie siły USA musiały opuścić ten teren wcześniej, niż planowały. Opowieść staje się coraz bardziej skomplikowana w miarę upływu czasu.

 

Inna wersja tych wydarzeń został niedawno opublikowany przez Roberta ( 2005a , 2005B , 2005c ) w trylogii p.t. ‘Tajna wojna Wielkiej Brytanii w Antarktyce’. Robert twierdzi, nie tylko to że istniała w rzeczy samej tajna niemiecka baza w Dronning Maud Land podczas II wojny światowej,  ale i to że Brytyjczycy wyszpiegowali to z własnej tajnej bazy mieszczącej się również na Dronning Maud Land. Twierdzi on, że komandosi armii brytyjskiej SAS zaatakowali i próbowali zniszczyć niemiecką bazę w okolicach Bożego Narodzenia 1945 roku. Według Roberta ( 2005c ), próba ta była nieskuteczna, podobnie jak kolejne próby prowadzone przez USA (operacja HighJump). Niemiecka baza została ostatecznie zniszczona w wyniku potajemnych eksplozji trzech bomb atomowych, wykonanych bezpośrednio nad nią w 1958 roku w ramach działalności IGY. Robert ( 2005c ) twierdzi, że prawda o niemieckiej bazie oraz ataki na nią przeprowadzane przez siły brytyjskie i amerykańskie zostały celowo utajnione  przez rządy Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. To celowe wyciszanie opisuje jako "parodię historii".

 

Gdyby propozycje Szabo, Roberta i innych wymienionych powyżej były prawdziwe stałyby się fascynujące dla historii i nauki. Rzeczywiście, jest pewien element prawdy w tych wszystkich opowieściach. Niemcy zamierzali zbudować bazę w Dronning Maud Land. Istniały tajne Brytyjskie bazy na Antarktydzie w czasie II Wojny Światowej. Operacja  ‘HighJump’ to przede wszystkim ćwiczenia wojskowe, których wyniki były początkowo sklasyfikowany i ukryty przed opinią publiczną. Trzy tajne eksplozje jądrowe miały miejsce w tym regionie, w 1958 roku. Ale czy  fakty  wplecione do kompleksowej opowieści o wspólnym wątku, jak przedstawiają nam Robert Stevens, Farrell, Friedrich, Mattern i Choron mają podstawę by w nią wierzyć? Czy może, są one jedynie bezpodstawną częścią legendarnego przeżycia Hitlera, jak sugeruje w  nazistowskiej mitologii Goodrick - Clarke (2002 )?

 

C.D.N. …?

 

Tłumaczenie Zbeeanger 01/2014 na podstawie: Hitler’s Antarctic base: the myth and the reality.

Colin Summerhayes  Scott Polar Research Institute, University of Cambridge, Lensfield Road, Cambridge CB2 1ER
Peter Beeching  402–800 Eglinton Av. W., Toronto, M5N 1G1, Canada      Received May 2006

 

P.S.
Witam.
Ze względu na obszerność  tłumaczonego materiału, jego dalsze losy będą uzależnione od was drodzy czytelnicy. Jeśli temat będzie cieszył się waszym zainteresowaniem, postaram się w miarę moich możliwości czasowych, podzielić go na kilka części i wklejać regularnie (np. co piątek ) kolejne tłumaczone rozdziały, więc może nas czekać ciekawa historia, opisana w kilku odcinkach.

 

W przypadku małego zainteresowania zakończę artykuł w tym  miejscu. Pod spodem, podam link do źródłowego pdf’a, i dalej sami będziecie mogli doczytać resztę, tej jak osobiście uważam, ciekawej historii. Z góry dziękuję za zrozumienie i oczekuję na wasze komentarze, co dalszych losów tego tłumaczenia.
Na koniec podaję źródła na których bazowali autorzy (jest tego trochę).

Zbeeanger.

 

P.S.2
Jak widzimy, ilość materiałów źródłowych jest ogromna. Autorzy zadali sobie wiele trudu, by historia przez nich przytoczona, była podparta konkretnym materiałem źródłowym.

 

Źródła:
Amundsen, R. 1912. The south pole. London: John Murray.
Amundsen, R. 1927. My life as an explorer. London: Heinemann.
Anderson, J.B. 1991. The Antarctic continental shelf: results from marine geological and geophysical investigations. In: Tingey, R.J. (editor). The geology of Antarctica. Oxford: Clarendon Press (Oxford Monographs on Geology and Geophysics 17): 284–334.
Anderson, J.B. 1999. Antarctic marine geology. Cambridge: Cambridge University Press.
Barton, M.X. 1960. We want you: is Hitler alive? Los Angeles: Futura Press.
Barton, M.X. 1968. The German saucer story. Los Angeles: Futura Press.
Bayliss, E.P. 1939. Antarctica. 1:10,000,000 map. Canberra: Property and Survey Branch, Department of the Interior.
Bayliss, E.P., and J.S. Cumpston. 1939. Map of Antarctica: handbook and index. Canberra: Department of External Affairs.
Bell, R.E., M. Studinger, M.A. Fahnestock, and C.A. Shuman. 2006. Tectonically controlled subglacial lakes on the flanks of the Gamburtsev subglacial mountains, East Antarctica. Geophysical Research Letters 33: L02504 doi: 10.1029/2005GL025207.
Bentley, C.R. 1991 Configuration and structure of the subglacial crust. In Tingey, R.J. (editor). The geology of Antarctica. Oxford: Clarendon Press (Oxford Monographs on Geology and Geophysics 17): 335–364.
Bertrand, K.J. 1967. A look at Operation Highjump twenty years later. Antarctic Journal of the United States 2(1): 5–12.
Bertrand, K.J. 1971. Americans in Antarctica 1775–1948. New York: American Geographical Society (Special Publication 39).
Blair, C. 1996. Hitler’s U-boat war: the hunters, 1939– 1942. New York: Random House.
Blair, C. 1998. Hitler’s U-boat war: the hunted, 1942–1945. New York: Random House.
Borman, P., and D. Fritzsche (editors). 1995. The Schirmacher Oasis, Queen Maud Land, east Antarctica, and its surroundings. Gotha: Justus Perthes Verlag.
Brunk, K. 1986. Kartographische Arbeiten und deutsche Namengebung in Neuschwabenland, Antarktis. Bisherige Arbeiten, Rekonstruktion der Flugwege der Deutschen Antarktischen Expedition 1938/39 und Neubearbeitung des deutschen Namensgutes in Neuschwabenland. Frankfurt-am-Main: Institut fur Angewandte Geodasie (Geodatischen Komommission der Bayerischen Akademie der Wissenschaften, Reihe E, Heft Nr. 24, Teil I, II).
Brunk, K. 1987. Die Rekonstruktion der Bildfluge und die Neubearbeitung des Namensgutes der Deutschen Antarktischen Expedition 1938/39 in Neuschwabenland, Antarktis. Polarforschung 57(3): 191–197.
Buechner, H.A., and W. Bernhard. 1989. Hitler’s ashes. Metairie, Louisiana: Thunderbird Press.
Byrd, R.E. 1947. Our navy explores Antarctica. National Geographic Magazine (4): 429–522.
Choron, E.J. (date unkown), How high can you jump? Operation Highjump and the ‘UFO’ connection. URL: http://www.rense.com/general35/op.htm.
Christensen, L. 1935. Such is the Antarctic. London: Hodder and Stoughton.
Christensen, L. 1939. Recent reconnaissance flights in the Antarctic. Geographical Journal XCIV: 192–203.
Deutsche Seewarte. 1939. Vorbericht uber die Deutsche Antarktische Expedition 1938/39. Annalen der Hydrographie und Maritimen Meteorologie VIII: Beihheft.
Dewing, C.E., and L.E. Kelsey. 1955. Preliminary inventory of the records of the United States Antarctic Service. Washington: National Archives and Records Service.
Dillon, M., and R. Bradford. 1987. Rogue warrior of the SAS: the Blair Mayne legend. London: Mainstream Publishing.
Farrell, J.P. 2005. Reich of the black sun. Kempton, Illinois: Adventures Unlimited Press.
Friedrich, C. 1979. Germany’s Antarctic claim: secret Nazi polar expeditions. Toronto: Samisdat Publishers.
Fuchs, V. 1982. Of ice and men: the story of the British Antarctic Survey 1943–73. Oswestry: Anthony Nelson.
German, C.R., L.M. Parson, and R.A. Mills. 1996. Midocean ridges and hydrothermal activity. In: Summerhayes, C.P., and S.A. Thorpe (editors). Oceanography: an illustrated guide. London: Manson Publishing: 152–164.
Giaever, J. 1954. The white desert. The official account of the Norwegian-British-Swedish Antarctic expedition. London: Chatto and Windus.
Giaever, J., and V. Schytt. 1963. General report of the expedition. Norwegian-British-Swedish Antarctic expedition, 1949–52. Oslo: Oslo University Press (Scientific results 6(3)).
Gernandt, H. 1984. Erlebnis Antarktis. Berlin: Transpress.
Gimblett, R.H. 2004 Canada’s submarines in context. SITREP 64(5): 13–15 (Royal Canadian Military Institute, Ottawa).
Gloersen, P., W.J. Campbell, D.J. Cavalieri, J.C. Comiso, C.L. Parkinson, and H.J. Zwally. 1992. Arctic and Antarctic sea ice 1978–1987: satellite passive microwave observations and analysis. Washington: NASA (SP- 511).
Goodrick-Clarke, N. 2002. Black sun: aryan cults, esoteric Nazism and the politics of identity. New York: New York University Press.
Hansom, J.D., and J. E. Gordon. 1998. Antarctic environment and resources: a geographical perspective. Harlow and New York: Longman Press.
Headland, R.K. 1989. Chronological list of Antarctic expeditions and related historical events. Cambridge: Cambridge University Press.
Headland, R.K. In press. A chronology of Antarctic exploration. Herrmann, E. 1942. Deutsche Forscher im S¨udpolarmeer. Berlin: Safari Verlag.
Hisdal, V. 1956. Wind. Norwegian-British-Swedish Antarctic expedition 1949–52. Oslo: Oslo University Press (Scientific Results 1(2B)): 67–121.
Hisdal, V. 1960. Temperature. Norwegian-British-Swedish Antarctic expedition 1949–52. Oslo: Oslo University Press (Scientific Results 1(2C)): 125–182.
James, D. 1949. That frozen land: the story of a year in the Antarctic. London: Falcon Press.
Kraul, O. 1939. K¨ apt’n Kraul Erz¨ ahlt. Berlin: F.A. Herbig.
Kraul, O. 1942. Die Eisverh¨ altnisse in Antarktischen Gew¨assern. In: Ritscher, A. (editor). Wissenschaftliche und fliegerische Ergebnisse der Deutschen Antarktischen Expedition 1938/39. Leipzig: Koehler und Ameland (Auftrag der Deutschen Forschungsgemeinschaft): 273–281.
Landig, W. 1980. Wolfszeit um Thule. Vienna: Volkstum- Verlag.
Landig, W. 1991. Rebellen fuer Thule das Erbe von Atlantis. Vienna: Volkstum-Verlag.
Leary, W.M. 1999. Under ice. College Station: Texas A & M University Press.
Ludecke, C. 2004. In Geheimer Mission zur Antarktis: Die Dritte Deutsche Antarktische Expedition 1938/39 und der Plan einer territorialen Festetzung zur Sicherung des Walfangs. Hamburg: Convent Verlag GmbH (Deutsches Schifffahrtsmuseum 26): 75–100.
Mattern, W. 1974 UFO’s Unbekanntes Flugobjekt. Letzte Geheimwaffe des Dritten Reiches? Toronto: Samisdat Press.
Mattern, W. and C. Friedrich. 1975. UFO’s: Nazi secret weapon? Toronto: Samisdat Pubs. Ltd.
Meding, H. 1992. Flucht vor N¨ urnberg? Deutsche and ¨osterreichsche Einwanderung in Argentinien, 1945– 1955. K¨ oln, Weimar, Wien: Bohlau Verlag.
Mills, W.J. 2003. Polar frontiers: a historical encyclopedia. 2 vols. Oxford: ABc-Clio.
NARA. 1985. Records relating to U-boat warfare, 1939– 1945. Washington: National Archives and Records Administration (Guides to the Microfilmed Records Of the German Navy, 1850–1945 (2)).
Newton, R.C. 1998. Submarinos Alemanos en Argentina. Historia y Arqueologica Maritima. URL: http://www. histarmar.com.ar/InfHistorica/BusquedasUBoats/5- InformeCeanaCastellano.htm
Ohta, Y. 1999. Natural environment map, Gjelsvikfjella and western M¨ uhlig-Hoffmanfjella, Dronning Maud Land, East Antarctica, 1:1,000,000. Tromso: Norwegian Polar Institute (Temakart No. 24)
Park, R.L. 2001. Voodoo science: the road from foolishness to fraud. Oxford: Oxford University Press.
Park, R.L. 2003. The seven warning signs of bogus science. The Chronicle Review 49(21) (31 January 2003, B20).
Rae, J. 1995. Operation Tabarin; the archives of a British Antarctic expedition in wartime. In Walton, D., W. J. Mills, and C.M. Phillips (editors). Bipolar information initiatives: the needs of polar research. Bluntisham: Bluntisham Books (Proceedings 15th Polar Libraries Colloquium): 174–175.
Ritscher, A. 1942. Wissenschaftliche und fliegerische Ergebnisse der Deutschen Antarktischen Expedition 1938/39. Leipzig: Koehler und Ameland (Auftrag der Deutschen Forschungsgemeinschaft): 273–281.
Ritscher, A. 1946. Oasen in Antarktika. Polarforschung 16(1/2) erschienen 1948: 70–71.
Ritscher, A. 1948. Vor 10 Jahren. Polarforschung 18(1/2) erschienen 1950: 30–32.
Ritscher, A. 1958. Deutsche Antarktische Expedition 1938/39. Wissenschaftliche und fliegerische Ergebnisse. Bd. 2. Hamburg: Helmut Striedieck (Geographisch-Kartographische Anstalt Mundus).
Robert, J. 2005a. Britain’s secret war in Antarctica, Part 1. Nexus Magazine 12(5). URL: http://www. nexusmagazine.com/articles/SecretWar1.html
Robert, J. 2005b. Britain’s secret war in Antarctica, Part 2. Nexus Magazine 12(6). URL: http://www. nexusmagazine.com/articles/SecretWar2.html
Robert, J. 2005c. Britain’s secret war in Antarctica, Part 3. Nexus Magazine 13(1). URL: http://www. nexusmagazine.com/articles/SecretWar3.html
Rose, L.A. 1980. Assault on eternity: Richard E. Byrd and the exploration of Antarctica 1946–47. Annapolis: Naval Institute Press.
Ross, H. 2003.Paddy Mayne: Lt. Col. Blair ‘Paddy’Mayne, 1 SAS Regiment. Stroud: Sutton Publishing.
Royal Geographical Society. 1939. The course of Antarctic exploration between longitudes 20W and 110E. Geographical Journal 94: 204–208 and map following page 272.
Sagan, C. 1996. The demon-haunted world: science as a candle in the dark. New York: Ballantine Books.
Schaeffer, H. 1952. U-boat 977. New York: W. W. Norton & Co.
Schon, H. 2004. Mythos Neu-Schwabenland fur Hitler am Sudpol: die Deutsche Antarktis-Expedition 1938/39. Selent: Bonus-Verlag.
Shackleton, E. 1919. South. London: William Heinemann.
Sharpe, P. 1997. U-boat fact file. Leicester: Midland Publishing.
Solomon, S. 2001. The coldest march: Scott’s fatal Antarctic expedition. London: Heinemann.
Squires, H. 1992. SS eagle: the secret mission 1944–45. St. Johns: Jesperson Press.
Stevens, H. 1997. The last battalion and German Arctic, Antarctic and Andean bases. Gorman, California: The German Research Project.
Stevens, H. 2003. Hitler’s flying saucers. Kempton, Illinois: Adventures Unlimited Press.
Stonehouse, B. 2002. Encyclopaedia of Antarctica and the southern oceans. Chichester: John Wiley and Sons.
Sturrock, P.A. 1999. The UFO enigma: a new review of the physical evidence. New York: Warner Books.
Sullivan, W. 1957. Quest for a continent. New York: McGraw-Hill.
Sullivan, W. 1961. Assault on the unknown: the International Geophysical Year. New York: McGraw-Hill.
Swithinbank, C. 1999. Foothold on Antarctica. Lewes: The Book Guild.
Szabo, L. 1947 Hitler est vivant. Paris: SFELT.
Times Atlas. 2000. The Times atlas of the world – comprehensive edition. London: Times Books.
Tingey, R.J. 1991. The regional geology of Archaean and Proterozoic rocks in Antarctica. In Tingey, R.J. (editor). The geology of Antarctica. Oxford: Clarendon Press (Oxford Monographs on Geology and Geophysics 17): 1–73.
US Hydrographic Office. 1943. Chart No. 2562, 1:11,250,000. Washington: US Government Printing Office.
US Navy. 1947. Report of Operation Highjump; U.S. Navy Antarctic Development Project 1947. Washington DC., U.S.Navy Antarctic Development Project.
US Navy. 1948. Report of Operations, Second Antarctic Development Project (1947–48) (Operation Windmill). Washington: US Navy Antarctic Development Project.
Vyas, H.K., S.M. Bhandari, M.K. Dash, P.C. Pandey, N. Khare, A. Khanolkar, and N. Sharma. 2004. An atlas of Antarctic sea ice; from OCEANSAT-1 MSMR. Ahmedabad: Space Applications Centre (ISRO) and Goa: National Centre of Antarctic and Ocean Research.
Wohlthat, H. 1939. Die Deutsche Antarktische expedition 1938/39. Der Vierjahresplan 3(9): 613–617.
Wolff, E.W., E.D. Suttie, and D.A. Peel. 1999. Antarctic snow record of cadmium, copper, and zinc content during the twentieth century. Atmospheric Environment 33(10): 1535–1541.
Wynn, K. 1998. U-boat operations of the Second World War. Vol. 2. Annapolis: US Naval Institute.


Użytkownik Zbeeanger edytował ten post 20.02.2014 - 17:35

  • 20

#2

voice.
  • Postów: 200
  • Tematów: 13
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Więcej proszę ;)


  • 1

#3

Zbeeanger.
  • Postów: 504
  • Tematów: 67
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 9
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Metodologia.

Szczegółowe dochodzenie prowadzone przez  inne osoby zawiodły i nie przyniosły żadnych dowodów, na poparcie zarzutów stawianych przez prasę w 1945roku. Nawet te wykonane przez Szabo, Bernhart’a lub Robert’a dotyczące rzekomego udziału U-botów U-530 i U-977 w transporcie wysokich rangą nazistowskich urzędników wraz ze skarbem III rzeszy pod koniec wojny ( Newton 1998 ; Meding 1992).

 

Jednak jak często bywało w historii, brak dowodów nie jest dowodem na ich brak. Być może były one dobrze i skutecznie skrywane oraz zatuszowane. Rzeczą oczywistą jest fakt aktywności i działalności niemieckich, brytyjskich oraz amerykańskich jednostek wojennych w tym regionie. Był on przynajmniej na początku, w całości lub częściowo utrzymywany w ścisłej tajemnicy wojskowej,i dopiero po wielu latach zastał ujawniony.

 

Chociaż jest to niewątpliwie kusząca idea, dotycząca istnienia tajnej hitlerowskiej bazy na Antarktydzie, to w przypadku braku dowodów na jej jakąkolwiek egzystencję zastanawiające jest czy nie możemy mieć w tym razem do czynienia z literaturą absurdu, reprezentowaną przez takie dzieła jak ‘Chariots of the Gods’ z 1968 von Daniken’a: niewyjaśnionych tajemnic z przeszłości, które przemieniają ‘złotą’ rzeczywistości w spekulację i wprowadzają nas w błąd. Ciężar dowodów spoczywał na barkach tych, co tak twierdzili. Lecz nie jest wystarczającym, aby zaproponować pomysł i twierdzić, że hipoteza ta jest nie do udowodnienia, ponieważ fakty na to zostały zatuszowane.

 

W nauce, jak wskazał Sagan (1999 : 210-216 ), możemy zacząć od wyników doświadczalnych, danych, obserwacji i pomiarów uznawanych za fakty. Następnie możemy wymyślać i systematycznie badać wyjaśnienie tych faktów, dopóki nie znajdziemy rozwiązania, takie które sprawią że fakty spełniają się pod każdym względem. Szkolenie w tym podejściu daje naukowcom tym co  Sagan nazywa ‘zestawem do wykrywania bujd’, który jest stosowany, gdy dostępne są nowe pomysły do rozważenia. Jeśli nowa idea przetrwa badania stosowane przez nasz zestaw, możemy udzielić mu wstępnej akceptacji. Zestaw ten zawiera narzędzia do sceptycznego myślenia, które są wspólne dla każdego dobrze wyszkolonego badacza, detektywa czy dziennikarza śledczego ( Sagan 1999 r.; Park 2001, 2003 ). To pomaga nam sprawdzić czy Szabo, Robert’s, Stevens oraz inni naprawdę udowodnili swoją rację.

 

Narzędzia te obejmują:

 

1) w miarę możliwości musi być niezależne potwierdzenie faktów;
2) argumenty oparte na autorytetach nie są wystarczające (mogą być złe);
3) gdzie jest to możliwe stosować rozwiązania ilościowe: uniknąć niejasnych i jakościowych;
4) jeżeli istnieje łańcuch argumentów, każde ogniwo musi być dopasowane;
5) użyć brzytwy Ockhama: gdy istnieją konkurencyjne hipotezy, aby wyjaśnić te same fakty, użyj tej najprostszej;
6) zobacz czy hipoteza może być sfałszowana, sprawdź twierdzenia.

 

W pracy oczywiście korzystamy z tych narzędzi. Wśród innych rozwiązań kładziemy nacisk na pomiar i analizę środowiska geograficznego jako narzędzia analitycznego. Zadajemy pytania takie jak: co wiadomo na temat aktywności U-Botów, wiedząc kiedy U-530 i U-977 opuściły Niemcy, może któryś z nich odwiedził zarówno Antarktydę i Argentynę podczas tej samej podróży? Biorąc pod uwagę tego co wiemy na temat występowania lodu w tych okolicach, może każdy okręt podwodny odwiedził Antarktydę w środku ‘południowej zimy’ (maj-lipiec) w 1945 roku? Biorąc pod uwagę to, co wiadomo o tym; gdzie i kiedy miały miejsce tajne eksplozje nuklearne, mogące być skierowane przeciwko rzekomej niemieckiej bazie? Gdzie dokładnie była niemiecka baza i jak wyglądała?

 

Spoglądamy także szczegółowo i dokładnie na czas i położenie geograficzne różnych operacji przeprowadzanych w okolicach Antarktydy.

 

 

Czy było wystarczająco dużo czasu dla załogi statku  ‘Schwabenland’ aby zbudowali bazę w Górach Muhlig-Hofmann w 1939r.?

 

Czy operacja ‘HighJump’ zastała przeprowadzona w Dronning Maud Land, jeśli tak to jak długo ona trwała?

 

Czy siły brytyjskie były aktywne w Dronning Maud Land podczas wojny?

 

Przez te różne przykłady chcemy pokazać błędność rozumowania Szabo, Robert’a, Stevens’a, Farrell’a, Bernhart’a, Friedrich’a, Mattern’a i innych, aby przekonać czytelnika, że rzekome tajemnice otaczające działania niemieckich, brytyjskich i amerykańskich sił zbrojnych na Antarktyce w tym okresie wynikały z połączenia niedostatecznych badań, bujnej wyobraźni, czystego oszustwa i myślenia życzeniowego.
Kiedy tajemnice znikają, tworzą się spiski. Jest to tak jak być powinno . Wszakże,  Sagan (1999 : 210 ), przypomina nam: ‘To nie jest tak, że podoba nam się wniosek który wyłania się w wyniku rozumowania, ale czy wniosek wynika z założenia lub punktu wyjściowego i czy to założenie jest prawdziwe.’

Niemiecka Ekspedycja Antarktyczna - 1938/39.

 

4gga.png 
Zdj.2.Logo niemieckiej ekspedycji antarktycznej 1938/39 .

 

Niemiecka ekspedycja Antarktyczna która miła miejsce na przełomie roku 1938/39 (zdj.2), była dowodzona przez kapitana Alfreda Ritscher’a. To nie była wyprawa wojskowa i Ritscher nie był wojskowym, mimo że był w personelu dowództwa Kriegsmarine (niemieckiej marynarki wojennej). Służył w marynarce w charakterze cywilnym. Został wypożyczony do wyprawy, ponieważ był jednym z najbardziej doświadczonych niemieckich badaczy polarników (arktycznych), żeglarzy i za razem   pilotem lotniczym. Wyprawa wyruszyła z Niemiec w dniu 17 grudnia 1938 r. i była aktywna na wybrzeżu Dronning Maud Land tylko w okresie od  19 stycznia do  15 lutego 1939 roku.

nqv1.png 
Zdj.3.‘Boreas’ latająca łódź na katapulcie statku Schwabenland 's.

 

8um0.png

Zdj.4.Start łodzi latającej z pokładu ‘Schwabenland’( Ritscher 1942: . 48 , Rys. 14).

 

Statek ‘Schwabenland’ był pływającym lotniskiem o wyporności 8000 tyś. ton, wyposażonym tak aby katapultować latające łodzie w powietrze, wraz  z dźwigiem umożliwiającym podnoszenie hydroplanu z wody na pokład i z pełną jego obsługą techniczną (zdj. 3,4). Należał do niemieckiej linii lotniczej Lufthansa, której załoga pilotowała i obsługiwała samoloty w czasie trwania wyprawy( Ritscher 1942 r. LüDECKE 2004 r.; Sullivan 1957 Mills 2003:552-554).

 

Aby mieć pewność, że wyprawa odszukała odpowiednie miejsce na bazę  wielorybniczą w tym obszarze, zabrano na pokład statku doświadczonego wielorybnika Otto Kraul’a, który pracował w tym regionie ( Kraul 1939). Kraul był również pilotem który miał doświadczenie w lataniu w takich warunkach i przysłużył się opisaniem rozdziału o warunkach lodowych w raporcie z wyprawy (Kraul 1942). Sam Kraul, był w rzeczy samej dobrym uzupełnieniem dla obsady naukowców uczestniczących w tej wyprawie.

 

Wstępne wyniki badań przeprowadzonych przez statek ‘Schwabenland’, zostały szeroko opisane w niemieckiej literaturze naukowej (Deutsche Seewarte1939; Wohlthat1939; Ritscher1942), a także w popularnych opisach wykonanych przez Kraul’a (1939) i Herrmann’a geografa ekspedycji ( Herrmann 1942 r.), jednak wraz z wybuchem wojny 1 września 1939 r. praca pozostała niekompletna, a wyniki nie były szeroko pokazane międzynarodowej opinii publicznej. Nawet po wojnie wiele publikacji dotyczących wyprawy było w języku niemieckim ( Ritscher 1946 , 1948 , 1958 ; Brunk 1986 , 1987 ; Lüdecke 2004), choć były pewne doniesienia z wyprawy w języku angielskim (np. Sullivan 1957 : 124-128 ) i książka Kraul’a (1939 ) została przetłumaczona na inne języki. Mimo surowych i niezbyt dokładnych schematów gór odwzorowanych przez Ritscher’a i jego załogę, zostały one szybko udostępnione i pojawił się na nowych mapach Antarktydy ( Bayliss 1939 r.; Bayliss i Cumpston 1939 ; US Biuro Hydrograficzne 1943). Sprawozdania z wyprawy były przeczytane przez szwedzkiego naukowca Hansa Ahlmann’a na początku 1940 roku i doprowadził do utworzenia w 1945 roku na jego wniosek, międzynarodowej ekspedycji polarnej (w skrócie) NBSA (Norwegian/British/Swedish Antarctic expediton), wyprawa ta odbyła się na przełomie lat 1949/52 ( Giaever 1954). Niemieckie mapy zostały wykorzystane do prowadzenia eskpedycji NBSA, a później do wypraw krajów planujących utworzenie bazy w Dronning Maud Land.

 

Podczas gdy parowiec ‘Schwabenland’ pływał wzdłuż wybrzeża, sondując dno i zbierając liczne próbki z akwenu, jego dwa dziesięciotonowe ‘Dorniery’ latające łodzie o nazwach 'Boreas' i 'Passat', przeprowadziły pierwsze systematyczne sesje fotograficzne obszaru Dronning Maud Land, były to  pierwsze z takich badań przeprowadzonych na Antarktydzie, latające nad lądem pomiędzy 69°S i 74°S (szerokości geograf.) a 5°W i 18°E (długości. geograf.),(Brunk 1987). Później zrozumiałem, że w przypadku braku wsparcia pomiarów naziemnych, mapy topograficzne wykonane na podstawie zdjęć lotniczych były nieco niedokładne; szczyty były poza swoją pozycją o około 50km, i miały zbyt wielką wysokością sięgającą nawet 1000m ( Giaever 1954). Mapy zostały skorygowane w połowie lat 1950 ( Ritscher 1958), na podstawie danych dostarczonych bezpośrednio z badań gruntowych wykonanych przez ekspedycję NBSA, i ponownie uściślone w latach osiemdziesiątych, przez Brunk’a (1986 , 1987), który porównał zdjęcia z wyprawy do fotografii satelitarnych wykonanych przez satelitę LANDSAT by ustalić, gdzie dokładnie leciały samoloty. W niniejszej pracy używam rzeczywistych wysokości lądu.

 

Ekspedycja odkryła, że większość północnego wybrzeża była lodowym klifem wysokim na 10m przy granicy z morzem na długości około 100km, płaska lodowa półka pływające na oceanie rozpoczynała się na około 70°S. szerokości południowej. Ta lodowa półka pływającego lodu była krawędzią  masywnego lądolodu i stale wzrastała w kierunku bieguna południowego, a kończyła się płaskowyżem na wysokości około 2500-3000 metrów. Ten stosunkowo spokojny wzrost pokrywy lodowej w kierunku płaskowyżu polarnego został przerwany tu i tam przez kilka szczelin lodowych, a następnie na całym obrysie 1500m, przez ogromną wschodnio-zachodnią grań skalistych gór znajdujących się na szerokości około 72°S, jakieś 200-250 km w głąb lądu (Zdj.1).

 

mdkg.png 
Zdj.5.‘Boreas’ zacumowany przy brzegu półki lodowej.

 

Pokryte śniegiem niebezpieczne skaliste szczyty rozpoczynają się od 500 do 1000 metrów powyżej pokrywy lodowej, osiągając maksymalną wysokość 3148m przy Jokulkyrka w Górach Muhlig-Hofmann ( Mills 2003 ). Ku ich zaskoczeniu ,ekspedycja odkryła w pobliżu wybrzeża obszar 34 km2 odsłoniętej skały zawierającej kilka małych jezior wolnych od lodu, które nazwali na cześć pilota który je odkrył jako Schirmacher Oasis ( Ritscher 1942).

 

Podczas ekspedycji zostały wykonane tylko trzy wyprawy na ląd, wszystkie miały miejsce tylko na krawędzi lodu. W każdym przypadku, małe grupy dostawały sę na antarktycki ląd przy pomocy łodzi statkowych lub używając jednego z dwóch samolotów znajdujących się na statku.Były to krótkie pobyty, krótsze niż jeden dzień ( Ritscher 1942; Zdj. 5).
Przed niemiecką ekspedycją, największe eksploracje w tym terenie były prowadzone przez Norwegów i zostały ograniczone tylko do wybrzeża (Christensen 1935 r., 1939 r. Królewskie Towarzystwo Geograficzne 1939 ; Mills w 2003 r.: 535, 549). Gór podczas tej wyprawy nie widziano. Gdy niemiecka ekspedycja popłynęła na Antarktydę, Norwegia postanowiła oficjalnie pretendować do tego regionu na podstawie ich wcześniejszego odkrycia tego wybrzeża. Dokonano tego w dniu 14 stycznia 1939 ( Giaever 1954 LüDECKE 2004 r.). Niemniej jednak, zgodnie z planem, niemieckie flagi z wyprawy zostały umieszczone w kilku strategicznych punktach na wybrzeżu, flagi ze swastyką zrzucono również z samolotu na wybrzeżu jako podstawy do roszczenia tego co Niemcy będą nazywać ‘Neuschwabenland’. Według Giaever (1954) Niemcom udało się utrzymać swoją wyprawę w tajemnicy aż do oficjalnego jej ogłoszenia w dniu 9 marca 1939 r. w którym to stwierdzili odkrycie i badanie dużych obszarów Antarktydy wraz  z odwzorowaniem terenu(sporządzono wstępną mapę) prowadzonego przy pomocy samolotu.

 

Być może ze względu na norweskim roszczenia, niemieckie żądania do nowego terytorium zostały nie zostały uwzględnione. W rzeczy samej wydaje się że przez roszczenia norweskie, zainteresowanie  Niemców tym regionem odbywały się w innym kierunku, ponieważ wkrótce po powrocie wyprawy na pokładzie ‘Schwabenland’, ponownie omówiono plany nowej wyprawy na południową Antarktydę latem 1939-1940 by odwiedzić sektor od strony Pacyfiku między 80°W i 130°W ( LüDECKE 2004: 86 ). W tamtym czasie, ten fragment wybrzeża Antarktydy nie został zbadany przez żadną wyprawę z żadnego kraju i był prawdziwym dziewiczym lądem.


Użytkownik Zbeeanger edytował ten post 20.02.2014 - 17:35

  • 6

#4

Zbeeanger.
  • Postów: 504
  • Tematów: 67
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 9
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Tajemnicza Niemiecka Baza.

 

Nie ma wzmianki w żadnym z niemieckich dokumentów o zamiarze wybudowania bazy podczas wyprawy latem 1938-1939, ani też, że jakakolwiek taka próba została wykonana w tym czasie lub później (Deutsche Seewarte 1939; Wohlthat 1939; Ritscher 1942 1946, 1948, 1958; Kraul 1939, 1942; Herrmann 1942; LüDECKE 2004). Ponadto stwierdzenia Szabo (1947), Mattern’a i Friedrich’a (1975), Friedrich’a (1979), Stevens’a (1997, 2003) Farrell’a (2005) i Roberta (2005c), że wyprawa odbyła się z myślą założenia tajnej niemieckiej bazy w Dronning Maud Land, wydają się być tylko spekulacjami. Opowiadane przez nich historie różnią się od siebie, zarówno miejscem lokalizacji bazy, a także co do czasu i sposób jej budowy, ponieważ jeden z nich sfabrykował dowody, a żaden nie jest w stanie podać oryginalnych źródeł literaturowych na poparcie swoich hipotez.

 

Na przykład (w porządku chronologicznym):

 

1. Szabo(1947: 185) przypuszcza, że  wolny od lodu obszar nazwany Schirmacher Oasis, położony w pobliżu wybrzeża przy 12⁰E na wschodniej stronie Dronning Maud Land (Zdj.1), byłby idealnym schronieniem. Dodaje twierdząc, że początkowa nadmorska baza powstała podczas niemieckiej ekspedycji antarktycznej, a następnie została użyta przez niemieckie okręty do ataków przeprowadzanych na południowym Atlantyku, tak zdobywane materiały zostały przetransportowane przez podwodniaków i stosowane do dalszej rozbudowy jej wnętrza( Szabo 1947: 161-163).

 

2. Mattern i Friedrich (1975: 72) sugerują, że tajemnicza niemiecka baza jest położona w szerokim obszarze pomiędzy 75⁰S i 40⁰E (jest to dobry kawałek na wschód od obszaru przedstawionego na mapie na Zdj.1.). Ich hipoteza zakłada że baza została zaatakowana w 1947 roku przez amerykańskie samoloty  podczas operacji ‘HighJump’, a więc musiała leżeć pod obszarem z którego przyleciały owe samoloty, w tym wypadku ich historia jest spójna. Natomiast sama lokalizacja tajnej bazy jest w sprzeczności z ich twierdzeniem, skoro wiemy że obszar badany przez niemiecką ekspedycję, nie był położony dalej na wschód niż około 15⁰E.

 

3. Jako część próby ustalenia, że Niemcy zbudowali bazę w tej okolicy, Friedrich (1979) sfałszował dowody fotograficzne i na ich podstawie stwierdził, że jeden z niemieckich samolotów badawczych wylądował, na jednym z jezior w Schirmacher Oasis. Zdjęcie Friedricha na 65 str. z opisem "Latająca łódź zakotwiczona na jednym z ciepłych basenów wodnych", jest kopią fotografii wykonanej na krawędzi lodu morskiego i objaśnionej przez Herrmann’a (1942; 164-165) z podpisem "Das Erste Deutsche Flugzeug ist am Rande des Sudpolkontinents gelandet", co tłumaczy się jako: "Pierwszy niemiecki samolot wylądował na granicy kontynentu bieguna południowego" Mattern i Friedrich (1975: 189) próbują zrobić podobne podejście do tego samego zdjęcia i zatytułowali tą fotografię jako: "Niemiecka latająca łódź na wolnym od lodu, jednym z ciepłych jezior ‘Oasis’". Fotografia pokazuje hydroplan zacumowany przy brzegu płaskiej przestrzeni lodu, który jest tak wysoki, jak w górnej części kadłuba samolotu, z mężczyzną stojącym na lodzie i patrzącym na niego. Biorąc pod uwagę to, co wiemy na temat zarówno przybrzeżnej półki lodu jak i Schirmacher Oasis (np. patrz Borman i Fritzsche 1995), jest oczywistym, że obraz przedstawia płaski gruby lód, półkę oporową przy oceanie, a nie jezioro w ‘Oasis’. Istotnie niemal identyczną fotografię, zrobioną na krawędzi lodowej półki z lodu przedstawia Schon (2004: 57), i jest przedstawiona jako przykład na Zdj.5. Dzienniki pokładowe, samolotów niemieckiej ekspedycji potwierdzają naszą interpretację (Ritscher 1942: 263-264). Żadne z jezior nie było wystarczająco duże by mogły na nim lądować samoloty. Rozczarowało to Ritscher’a, który przeleciał nad oazą i zanotował, że byłby to jeden z sprzyjających warunków dla budowy bazy logistycznej dla przyszłej działalności badawczej na Antarktydzie (Borman i Fritzsche 1995: przedmowa).

 

4. Landig (1980) umieścił bazę blisko długości 12⁰E w Wohlthat Massif (Zdj. 1) między górami Conrad na zachodzie i Peak Ritscher na wschodzie, w głąb lądu od Schirmacher Oasis, i na wschód od gór Muhlig-Hofmann.

 

5. Buechner i Bernhart (1989: 188) stwierdzają, że w roku 1945 załoga z U-530 odwiedziła wyjątkową naturalną jaskinię lodową, która została odkryta w górach Muhlig-Hofmann przez wyprawę Ritscher’a z 1938/39, wejście do niej zostało wzmocnione stalowymi ścianami i schodami w jednej z późniejszych wypraw w 1943 roku. Chociaż można założyć że autorzy wiedzieli co  mówią, ponieważ jeden z nich (Bernhart) twierdził, że służył na łodzi podwodnej (U-530), którą przewieziono skarb do jaskini w 1945 roku, i zabrano go w maju 1979. Czytelnik jednak powinien pamiętać, że ich twierdzenia są sprzeczne, sądząc że to Ritscher odkrył jaskinie, piszą: „Na początku wyprawy załoga U-Bota odkryła jedną lub więcej naturalnych jaskiń lodowych w górach Muhlig-Hofmann" (Büchner i Bernhart 1989: 147).

 

6. Stevens (1997: 48) stwierdza, że baza była położona na współrzędnych geograficznych 71⁰30”S 14⁰51”W, w pobliżu gór Wohlthat i Schirmacher Oasis, około 150 km od gór Muhlig-Hofmann. Jak widać na Zdj.1, są tam łagodne zbocza pokrywy lodowej, i znajdują się w połowie drogi między Schirmacher Oasis i Wohlthat Massif. W odniesieniu do terminów, Stevens (2003: 246) cytuje raport, twierdząc, że: "w czasie wojny przeprowadzono wielokrotnie ekspedycje do tej okolicy, i w tym czasie powstała tam tajna baza". Na poparcie swojej historii przytacza niemiecką powieść autorstwa Landig’a (1980, 1991), który wskazuje pisząc "ta i inne, powojenne tajne bazy niemieckie na Antarktydzie" (Stevens 2003: 246).

 

7.Robert(2005a, 2005c) oświadcza że "(…)tajna baza nazistowska. . . podobno istniała pośród gór Muhlig-Hofmann”, twierdzi on dalej: że znajdowała się ona w odległości 320km (200mil), od miejsca gdzie Brytyjczycy zbudowali swoją tajną bazę wojenną. Tak więc najpierw, ten fakt należy sprawdzić. Według Robert’a (2005a), brytyjska baza była nazwana "Maudheim". Odnosimy się do tej rzekomej brytyjskiej bazy wojennej jako "Maudheim-1", aby uniknąć pomylenia jej z bazą wyprawy NBSA z 1949/52, która również została nazwana Maudheim (umieszczona na Zdj.1; Giaever 1954; Swithinbank 1999) . Robert (2005a) stwierdza, że: " Baza Maudheim [czyli" Maudheim-1 ", o której mowa powyżej], w pobliżu pasma górskiego Muhlig-Hoffmann na Queen Maud Land . . . była tak tajna, że nigdy nie otrzymała nazwy lub lokalizacji na oficjalnych mapach". Niemniej jednak potwierdził jej lokalizację w osobistej komunikacji z jednym z nas (P.B. 26 października 2005) w następujący sposób: 'współrzędne dla wyprawy z roku 1945/46 uznaje się za taki same, jak dla wspólnej brytyjsko-szwedzko-norweskiej (NBSA) wyprawy z 1949/52’,(czyli Maudheim na Zdj. 1)… Tak więc Robert zakłada, że rzekoma wojenna baza "Maudheim-1" i rzeczywista baza ekspedycji NBSA ‘Maudheim’ były w tym samym miejscu. Trudno w to uwierzyć, biorąc pod uwagę, że wyprawa NBSA znalazła się na swoim miejscu przez przypadek w lutym 1950 r., i nie ma dowodów, że znaleziono pozostałości lub ślady eksploracji ludzkiej w tym obszarze (Giaver 1954; Swithinbank 1999). W każdym razie, tajna niemiecka baza, nie może być zarówno w górach Muhlig-Hofmann, i jednocześnie w odległości 320 km(200 mil) od Maudheim, gdyż góry Muhlig-Hofmann są co najmniej 440 km na wschód od Maudheim między długościami geograficznymi 7.5⁰E i 0⁰E (Zdj. 1). Czytelnik musi sam ocenić wiarygodność niepotwierdzonych zeznań Roberta, które pochodzą z "opowieści wydanych przez oficera SAS" (2005a, 2005b Robert).

 

8. W odniesieniu do czasu, Robert (2005a) stwierdza, że: "miesiąc po rozpoczęciu działań wojennych w Europie, Niemcy wrócili do ‘Neuschwabenland’ dokończyć to, co zostało rozpoczęte”, z wieloma sugestiami, że tajna baza została wybudowana.

Oczywiście istnieje prawie tak wiele opinii co do lokalizacji domniemanej bazy, jak istnieją autorzy piszący o niej. Kilku autorów wydaje się być zgodnych, że budowa mogła być rozpoczęty przez Ritscher’a(na początku 1939), lecz opinie różnią się co do tego, kiedy owa budowa była kontynuowana ( na przykład: pod koniec 1939 roku rozpoczęła się miesiąc po rozpoczęciu działań wojennych w Europie, w 1943 roku lub w czasie wojny ). Według Buechner’a i Bernhart’a (1989 : 145 )pomysł, że U-boty kursowały w tą i z powrotem pomiędzy Niemcami i ‘Neuschwabenland’ przewożąc materiały  służące do konstrukcji bazy  nie zostały zweryfikowane.

 

Na poparcie swoich twierdzeń, odwołują się do jednego lub dwóch wypowiedzi przypisywanych admirałowi Dönitz. W pierwszym cytacie, Buechner i Bernhart (1989 : 154 ) mówią nam, że w 1943 roku, Dönitz powiedział "niemiecka flota podwodna jest dumna że buduje dla Führera , w innej części świata Shangri-La niesamowitą fortyfikację". Dużo podobnych cytatów znajdziemy w kolejności u Szabo (1947 : 128 ), Barton (1960 ) , Mattern i Friedrich (1975 : 44 ), Beuchner i Bernhar (1989 : 172 ), Stevens (1997 : 2 ), Robert ( 2005b ) , a Farrell (2005 ), u każdego z późniejszych pisarzy pojawia się podobny cytat skopiowany z wcześniejszych prac w.w. autorów. W drugim cytacie, Robert ( 2005b ) mówi nam, że: "Dönitz wydał oświadczenie w 1946 roku, podobno w czasie jego procesu w Norymberdze , chwaląc się: "nietykalną twierdzą, rajem - jak oaza w środku wiecznego lodu". Farrell (2005 ) przytoczył ten sam cytat, biorąc go od Stevens’a (1997 : 2) , ten z kolei zapożyczył go od Mattern’a (1974). Żaden z tych autorów nie przytacza, żadnych oryginalnych opublikowanych źródeł cytatów, bez względu na to czy Dönitz rzeczywiście złożył przypisywane mu oświadczenie. Nawet gdyby to zrobił, mogłoby to równie dobrze odnosić się do Antarktydy jak i do Arktyki.

 

Jak możliwym jest, że wśród wielu innych zadań, załoga statku Schwabenland miała jeszcze tyle czasu, aby zbudować bazę zarówno na wybrzeżu lub 250 km w głąb lądu w górach Muhlig-Hofmann? Wyprawie NBSA zajęło to 18 dni. Zbudowanie swojej pierwszej chaty w ich bazie Maudheim w lutym 1950r. (Giaever 1954). Mieli do pomocy "łasice" jak nazywali potocznie gąsienicowe ciągniki catepillara. Amundsenowi zbudowanie szałasu na biegunie południowym w ich bazie Framheim zabrało 14 dni w styczniu 1911r. ( Amundsen 1912). Stosowali do tego sanie wraz z 80 psami. W przeciwieństwie do tego, Schwabenland przebywał przy brzegu tylko jeden miesiąc. Dzienniki statku i inne publikacje pokazują, że załoga większość czasu spędziła na opuszczaniu i podnoszeniu szalup, i na wystrzeliwaniu i podejmowaniu z wody hydroplanów, a reszta załogi pobierała morskie  próbki do badań (Ritscher 1942 , Hermann 1942). Nie byłoby czasu na to, aby wyładować materiały i sprzęt potrzebny do budowy bazy, na wybrzeżu lub w głębi lądu. W rzeczywistości, zanim pierwszy samolot poleciał w głąb lądu, Niemcy nawet nie wiedzieli o istnieniu pasma górskiego, w którym rzekomo planowali zbudować bazę. Calem ich podróży były odkrycia w której rysowali swoje mapy przemieszczając się wzdłuż wybrzeża.  Bez mapy i znajomości terenu, nie można zaplanować budowy bazy w takich warunkach klimatycznych.

 

Skoro nie ma dowodów na to, że statek przewoził zmechanizowany sprzęt lub psy konieczne do budowy bazy w górach, oznacza to że załoga musiała zrobić to tak jak Scott i Shackleton.  Wiedzieli na podstawie wykonanych zdjęć lotniczych gdzie były góry. Wyprawa w ich kierunku bez dokładnych map terenu byłaby niebezpieczna, poprzecinana rozpadlinami i pęknięciami droga w góry spowodowałaby pozostawienie ich wyposażenia za nimi. Scott i Shackleton przebywali około 24 km dziennie, (przy sprzyjającej pogodzie) podczas ich wyprawy na Biegun Południowy (Solomon 2001:Rys.43). Autorzy obliczyli, że w najlepszych warunkach, bez dużych obciążeń, niemiecka załoga ze względu na ich brak doświadczenia, potrzebowałaby co najmniej 10 dni aby dostać się w góry, a kolejne 10 zarezerwowałaby na powrót, pozostawiając sobie mniej niż 10 dni na  zbudowanie bazy w górach. Gdyby mieli do dyspozycji transport umożliwiający im przewóz ciężkiego sprzętu wyprawa potrwałaby znacznie dłużej. Nic z tego nie wydaje się prawdopodobne, ponieważ zanim ukończono loty badające teren nie byli w posiadaniu żadnej mapy mogącej być pomocą i podstawą ich ewentualnej wyprawy. W każdym razie, jedyne sanie jakie mieli na wyprawie, były zamontowane na pokładzie hydroplanów, w razie wypadku lub awarii maszyny (Ritscher 1942). Załoga miała większą szansę na wybudowanie chaty w pobliżu wybrzeża, ale nie ma śladu z oficjalnych lub nieoficjalnych doniesień z wyprawy, które potwierdzałyby że zabrano ze sobą potrzebna na to materiały.

 

Nasza analiza pomija możliwość, że hydroplany służyły tylko do wykonywania zdjęć lotniczych a nie jako transport przewożąc ludzi i sprzęt w góry. Ładowność hydroplanu nie były duża, mógł przewozić na pokładzie maksymalnie 10 osób. Fotografie z wyprawy zamieszczone w jednym ze sprawozdań z Lufthansy i niemieckich gazet wyraźnie pokazują, że hydroplany używane w ekspedycji, nie były przystosowane do lądowania na powierzchni lądów. Dorniery były zdatne do startu z kry lodowej, dokonali tego Amundsen i Ellsworth oraz ich koledzy w pobliżu bieguna północnego w maju-czerwcu 1925 ( Amundsen 1927). Ale odbywało się to w sytuacji awaryjnej gdy samolot Amundsena po raz pierwszy wylądował na wodzie, by sprawdzić zauważone ślady z bliskiej odległości. Jest mało prawdopodobne, że w ekstremalnych warunkach ‘Boreas’ lub ‘Passat’ wylądował na ternie niezbadanym i nieoznaczonym na mapach pomiędzy górami a brzegiem lądu,  nie ma dowodów w pisemnych sprawozdaniach lub zdjęć, które udokumentowałyby ten fakt.

 

Autorzy tego artykułu, wyciągnęli wniosek, że w tym czasie brak map i ciężkie warunki terenowe (ukryte szczeliny lodowe), przemawiały przeciwko każdej próbie zbudowania bazy w górach, podczas trwania wyprawy. Najbardziej prawdopodobnym co można było wtedy osiągnąć to budowa prostej chaty przy brzegu, na co też nie ma żadnych dowodów. Nasz wniosek jest zgodny z niemieckimi dokumentami (np. Deutsche Seewarte 1939, Ritscher 1942, Hermann 1942, Ludecke 2004 r.), które potwierdzają oczywisty cel wyprawy z 1939r. którym był tylko rekonesans terenowy i badania biologiczne. Twierdzenie, że Niemcy wrócili w ten rejon latem 1939/40r. lub później, aby kontynuować prace nad hipotetyczną tajną bazą nie jest odnotowane przez niemiecką literaturę naukową lub historyczną.

 

Niezależnie od lokalizacji i czasu, musimy wziąć pod uwagę skalę działania. Szabo (1947 : 162, 163, 173) przypuszcza, że schron był ogromny, obsługujący kilkaset jeśli nie kilka tysięcy ludzi. W którym, (w razie gdyby Niemcy przegrali wojnę), mogli nadal produkować potężną nową broń dla ewentualnego odrodzenia III Rzeszy. Buechner i Bernhart (1989 : 156) stwierdzają, że w połowie 1940r. okręty podwodne przewiozły do rozległych magazynów żywność, ubrania, paliwo i wszystkie inne możliwe pozycje niezbędne do utworzenia miejsca ucieczki Hitlera. Materiały budowlane, ciągniki, dźwigi, aparatura do destylacji ropy, maszyny, sprzęt radiowy, pracownicy w raz z  inżynierami i naukowcami to wszystko zostało uwzględnione. W trakcie kolejnych czterech lat zbudowano schrony we wnętrzu góry pisze Stevens (1997 : 39 ). Oznacza to że baza była bardzo dużą stałą placówką z tunelami wykutymi w litej skałe, zaopatrywaną przez U-boty i latające dyski. Robert (2005a , 2005b), powołując się na rzekomą ostatnią ocalałą osobę z nalotu brytyjskiego SAS, mówi nam, że baza była w "ogromnej podziemnej jaskini, która została "podobno" ogrzewana geotermicznie". "W ogromnej jaskini były podziemne jeziora… Naziści zbudowali ogromną bazę w  jaskiniach i były tam nawet wbudowane doki dla łodzi podwodnych" Były też: "Hangary dla dziwnych samolotów i wiele udokumentowanych wykopalisk… Energię naziści uzyskiwali wykorzystując aktywność wulkaniczną, która dawała im ciepło do produkcji pary wodnej i energii elektrycznej… byliśmy przytłoczeni liczbą personelu, biegającym jak mrówki… ogromne konstrukcje, były budowane przez nazistów, i wyglądało to tak jakby byli na Antarktydzie od dłuższego czasu".

 

Czy te opowieści są wiarygodne? Skupmy się na opowieści Roberta, źródło którym był niby człowiek SAS, stwierdza Robert’s w komunikacji osobistej do jednego z nas (PB 26 października 2005), nie wolno mu wymienić jego nazwiska, bo on (twierdzi Robert’s) pracuje dla Ministerstwa Obrony  Wielkiej Brytanii. Czytelnik może uznać dziwnym, gdy Robert (2005a), mówi że "ostatni ocalały dał mi następujące informacje", powiedział jednemu z nas, w korespondencji o której mowa powyżej,  "a o historii oficera SAS, opowiedział mi jego bliski krewny (nieżyjący już)”.

 

Być może, jego historia wydaje się nieco bardziej wiarygodna, jeżeli istnieje jakikolwiek dowód na aktywność geologiczno-geotermalną w tej części Antarktydy. Lecz takiej nie ma. Pomysł, że taka aktywność istniała, pewnie pochodzi od Herrmann’a, geografa niemieckiej ekspedycji, którzy uważał, że wolne od lodu jeziora w Schirmacher Oasis muszą być podgrzewane geotermalnie przez erupcję wulkaniczną z wnętrza Ziemi. Herrmann (1942 : 164 ), przypuszczał, że linia osłabienia w skorupie ziemskiej przebiega na środku Atlantyku przez wulkany znajdujące się na Jan Mayen, Azorach, wyspach Wniebowstąpienia, Tristan da Cunha i Bouvetoya. Zakłada że w dalszym ciągu biegnie na południe aż do Dronning Maud Land, mniej więcej przez Schirmacher Oasis by połączyć się finalnie z Mount Erebus po drugiej stronie Antarktydy. Była to częściowo racja i powinna otrzymać kredyt zaufania na tak wczesnym studium tego zagadnienia. Wulkany centralnego Atlantyku rzeczywiście są położone wzdłuż szczeliny w skorupie ziemskiej między dwoma płytami tektonicznymi: amerykańską i afrykańską, są również źródłem gejzerów hydrotermalnych z gorącą wodą (Niemiecy i inni 1996). Niefortunnie dla teorii Herrmanna, grzbiet szelfu środkowo-atlantyckiego zatrzymuje się na  podwodnym skrzyżowaniu około 54⁰ szerokości południowej, w pobliżu wyspy Bouvetoya (patrz Niemiecy i inni 1996 : Fig.10.1 ; Times Atlas 2000 : 32-33 , płyta 122). Szelf międzykontynentalny sięga nie dalej na południe niż 60⁰S, co oznacza, że jego wulkany i podwodne gejzery hydrotermalne są ponad 1200 km na północ od Dronning Maud Land. W rzeczy samej, istnieją wulkany na Antarktydzie, na przykład: Mount Erebus na Morzu Rossa i Deception Island w rejonie Półwyspu Antarktycznego, lecz nigdy nie odnotowano aktywności wulkanicznej i geotermalnej w rejonie Dronning Maud Land (Tingey 1991r.). Ci którzy popierają teorię geotermalną Herrmanna (np. Friedrich 1979, Stevens 1979, 2003 r.; Farrell , 2005), są w błędzie.

 

Friedrich (1979 : 71), później kopiowany przez Robert’a (2005b), zakłada się, że wulkaniczna linia Herrmanna była związana z głębokim podmorskim rowem, stanowiącym doskonałą trasę dla U-botów dopływających do Antarktydy. Jednak wulkaniczna linia nie przebiega przez Dronning Maud Land, więc żadnego wykopu ani rowu tam nie ma. Niemniej jednak, mogą istnieć kanały wycięte w dnie morskim przez lód lub wodę pochodzące z topniejącego lodowca, kiedy poziom morza był niższy u szczytu ostatniej epoki lodowcowej około 20.000 lat temu. Takie kanały są dobrze udokumentowane na Morzu Rossa i Morzu Weddella, ale gorzej odwzorowane w innych miejscach, ze względu na trudność dokładnego sondowania pod półkami na lodzie (Anderson 1991, 1999 r.; Bentley 1991 r.). Jak wspomniano powyżej, półki lodowe są przedłużeniami warstwy lodu. Są one dość grube: pod podstawą bazy (NBSA Expedition'sMaudheim) półka ma około 200m grubości (Giaever 1954 ; Giaever i Schytt 1963 ; Swithinbank 1999). Zagęszczają się w pobliżu lądu, podczas gdy pod nimi, dno wzrasta w kierunku wybrzeża. Ostatecznie wzrost dna i przegłębione półki lodowe  spotkają się w pobliżu wybrzeża w tak zwanej "linii gruntowej". Kanały w dnie zostają wypełnione lodem, i rozciągają się poza linię gruntową kontynentu, więc nie mogą stanowić trasy dla łodzi podwodnych. W każdym razie, U-boty nie mogły przedostać się pod półkami lodowymi, aby dotrzeć do podwodnej części wybrzeża Dronning Maud Land, ponieważ linia gruntowa często leży na głębokości pomiędzy 300m a 1000m pod wodą, więc jest poza zasięgiem U-botów z II Wojny Światowej które miały maksymalne zanurzenie w granicach 250m. Poza tym, takie zanurzenie byłoby ryzykowne i skrajnie niebezpieczne, w przypadku braku map ukształtowania dna morskiego. Nie tylko nie ma mowy na możliwość podwodnej drogi dla U-bota, również bardzo mało prawdopodobnym wydaje się (biorąc pod uwagę wszystko, co wiemy o dogodnych lokalizacjach dla U-botów wzdłuż europejskiego wybrzeża), że Niemcy napotkaliby ogromne problemy, biorąc pod uwagę kłopoty z U-botami płynącymi do jezior położonych w górach 200 km w głąb lądu.

 

Faktycznie istnieją jeziora znajdujące się pod pokrywą lodową, ale nie występują one w jaskiniach. Istnieją pewne formy przypominające baseny wodne występujące pomiędzy skałą a lodem o grubości ponad 2km. Tworzą się przy granicy, pomiędzy skała a lodem poprzez kombinację powolnie ogrzewanej ziemi od spodu i ciśnieniu masy lodowej powyżej ( Hansom i Gordon, 1998 ; Stonehouse 2002; Bell i inni 2006). Nie ma przestrzeni powietrznej nad tymi jeziorami, i nie występuje w nich życie morskie.

 

Bez rozległych jaskiń, zawierających podziemne jeziora i źródła geotermalne, na które nie ma dowodów, historia Roberta o członku SAS jest czystą fikcją. W tych okolicznościach wydaje się, że sprawozdanie Szabo o tajnej bazie było tylko i wyłącznie jego inwencją, opartą na chwiejnych fundamentach, na którym reszta zbudowała domek z kart.

 

Warto też wreszcie zastanawiać się nad tym, że Dronning Maud Land został gruntownie odwiedzany przez ponad 1000 naukowców, ani jeden z nich nie zgłosił odnalezienia żadnych śladów po niemieckiej bazie wojennej wojennej. Wyprawa NBSA z lat 1949-1952, była kontynuowana przez ekspedycję IGY w latach 1957-1958, podczas której Norwegia i Belgia miały bazy w Dronning Maud Land. Od tego czasu liczba baz wzrosła tam czterokrotnie (rys. 1). Wzrósł tam ruch lotniczy i cały region został odwzorowany przez satelitę Landsat (Brink 1987). Chociaż niektórzy twierdzą, że teraz baza jest zakryta przez śnieg należy pamiętać, że wnętrze Antarktydy jest praktycznie pustynią. Liczba opadów jest najwyższa w pobliżu wybrzeża, a nie w górach, gdzie wiatr uniemożliwia gromadzenie się śniegu w miejscu w którym baza miała być położona (na przykład patrz Ohta 1999).


Użytkownik Zbeeanger edytował ten post 16.02.2014 - 05:16

  • 2

#5

Zbeeanger.
  • Postów: 504
  • Tematów: 67
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 9
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Operacja Tabarin.

 

Robert’s (2005c) stwierdza, tak​​: "Istnienie Antarktycznej nazistowskiej bazy ukrytej w rozległych jaskiń została uznana za mało prawdopodobną dla Brytyjczyków by zakładać swoje bazy w tej części Antarktydy podczas wojny, w odpowiedzi na zagrożenie ze strony Niemiec”. Siły brytyjskie były częścią operacji Tabarin (Robert 2005a), i "Bazy brytyjskie były położone na półwyspie Antarktycznym... oraz na wyspach otaczające półwysep... choć niektóre zostały utworzone na kontynencie.” Robert (2005c) twierdzi, że jedną z tych baz, o której nie ma zapisu, "skoncentrowana była na badaniu Ziemi Królowej Maud.” Jest baza, którą nazywamy "Maudheim-1” (patrz wyżej). Robert (2005a) twierdzi, że Niemcy zaatakowali "Maudheim-1" w lipcu 1945 roku, a SAS przyszedł na ratunek, spędzając „Święta Bożego narodzenia II Wojny Światowej... w 1945r., walcząc z... Nazistami". Czytelnik powinien pamiętać, że przed Świętami Bożego Narodzenia 1945r. wojna z Niemcami zakończyła się siedem i pół miesiąca wcześniej.

 

Możemy sprawdzić propozycje Roberta, konfrontując jego opowieść z rzeczywistymi publikacjami na temat operacji Tabarin (np. patrz James 1949, Fuchs 1982: 22-54; Headland 1989, w prasie; Squires 1992 r.; Stonehouse 2002; Mills 2003). W rzeczy samej, operacja Tabarin była okryta tajemnicą w tym czasie, to późniejsze publikacje spowodowały że ujrzała światło dzienne. Członkowie wyprawy opuścili Londyn w listopadzie 1943 roku i skierowali się na Falklandy. Stamtąd popłynęli na Antarktydę 29 stycznia 1944r., kierując się do Deception Island, położonej na Południowych wyspach Shetlanda, by założyć tam bazę B. Dotarli na wyspę w dniu 3 lutego. Zorganizowali tam przybrzeżne party, następnie popłynęli do Hope Bay, położonej na końcu Półwyspu Antarktycznego, gdzie mieli założyli bazę D. Jednak zła pogoda pokrzyżowała im ten plan. Zamiast tego założyli bazę A, na Wyspie Goudier w Port Lockroy, nieopodal południowego brzegu Wiencke Island, w archipelagu Palmer na zachód od  Półwyspu Antaktyckiego. Dwa statki ekspedycji opuścił port Lockroy w dniu 17 lutego 1944roku, jeden z nich powrócił w marcu przywożąc na pokładzie świeże zaopatrzenie. Baza D powstała w Hope Bay pomiędzy 12 i 28 lutego 1945 roku.

 

Baza była niewielka. Było w niej 5 osób mieszkających na Deception Island w 1944 r., 4 osoby w 1945 r. i 4 osoby w 1946 roku, 9 członków było w Port Lockroy  1944 r., 4 w 1945 r., i 4 w 1946r., 13 osób było w Hope Bay w 1945 roku i 8 w 1946r.(Fuchs 1982: 347). Każda baza miała załogę, składającą się z: morskich obserwatorów, operatorów łączności oraz naukowców. Rząd, widział to jako okazję do kontynuowania badań naukowych podobnych do tych z ekspedycji British Graham Land która odbyła się na przełomie lat 1934-1937. Ich głównym celem, była aktywność naukowa, niezbędna do podtrzymania roszczeń terytorialnych Wielkiej Brytanii.

 

Po wojnie, w lipcu 1945 roku, operacja Tabarin przerodziła się w działalność cywilną, Falkland Islands Dependencies Survey (FIDS), (Fuchs 1982: 55). Kontynuowany program badań naukowych był coraz mniejszy, podobnie jak regularne wizyty w bazach, by zaopatrzyć je w paliwo i żywność oraz wymianę personelu. Powstawały nowe bazy, w szczególności baza C (Cape Geddes), założona w styczniu 1946, baza E na wyspie Stonington utworzona w lutym 1946, baza K na wyspie Argentine w styczniu 1947, baza G nad Zatoką Admiralicji w styczniu 1947 roku i baza H na wyspie Signy w marcu 1947 ( Fuchs 1982: 55-91 ). Ich organizacja wzorowała się na bazie załozonej w 1944 r. a które Robert’s (2005a, 2005c) traktował jako tajemnicze i o głębokim znaczeniu, które były wymagane do przeprowadzanych z nich operacji w tym regionie.

 

Nie ma realnych dowodów na wsparcie hipotez Roberta (2005a, 2005b, 2005c), jego twierdzenie, że operacja Tabarin miała siedzibę w każdej bazie na wybrzeżu Dronning Maud Land. W rzeczywistości, jest to bardzo mało prawdopodobne, że Brytyjczycy mogli rozważyć utworzenie baz w tym miejscu, ponieważ o prawa do tego terenu rościli Norwegowie i był on również, poza granicami wysp Falklandzkich, będących częścią Wielkiej Brytanii. Nasza analiza potwierdza również, że Robert (2005c) mylił się twierdząc, że: "Wielka Brytania nie wysłała misji [na Antarktydę] od rozpoczęcia operacji HighJump [późnym latem 1946] do 1948 roku, ponieważ w tym czasie Amerykanie mieli całą Antarktydę dla siebie”. W rzeczywistości, w 1947 roku, kiedy operacja HighJump przebiegała na obszarze Ross Sea (patrz poniżej), istniało pięć cywilnych baz brytyjskich, operujących w rejonie zachodniej Antarktydy(Fuchs 1982).

 

Czy są jakiekolwiek dowody działań SAS w tym regionie? Gdzie przybyli na Falklandy członkowie SAS w październiku 1945r jak stwierdza Robert’s(2005a, 2005b, 2005c)? Biografia byłego dowódcy 1-go pułku SAS, ppłk B. Mayne’a, sugeruje (błędnie), że przyjechał on na Falklandy we wrześniu 1945r.(Dillon Bradford 1987). Późniejsze, bardziej szczegółowe badania przeprowadzone przez Ross’a(2003) na podstawie jego dziennika i dokumentów rodzinnych, pokazują że Mayne nie dotarł na Falklandy aż do stycznia 1946 roku. Towarzyszyli mu majorzy SAS J. Tonkin i M. Sadler. Ci trzej mężczyźni zostali zdemobilizowani z wojska, kiedy pułk SAS został rozwiązany na początku października w 1945r. Czując wyzwanie, jakie dawała możliwość pracy na Antarktydzie, podpisał cywilną umowę na 2 lata z nowo utworzonym FIDS. Mayne przybył do Montevideo na Falklandach, w dniu 8 grudnia 1945r. Sadler i Tonkin trochę później. Mayne miał być zastępcą dowódcy wyprawy, która miała za zadanie rozwiązać istniejące bazy Antarktyczne i założyć nowe. Wyprawa wyruszyła z Montevideo na Falklandach, w trzech grupach: w dniu 21 grudnia, 26 grudnia z Sadler’em i 30 grudnia wraz Mayne’m i Tonkin’em. Mayne i Tonkin przybyli do Port Stanley w dniu 3 stycznia 1946 roku. Wypłynęli stamtąd w dniu 9 stycznia i odwiedzili w kolejności Deception Island w dniu 13 stycznia i Port Lockroy 17 stycznia, przed powrotem do Port Stanley w dniu 23 stycznia. Cierpiący z powodu intensywnego bólu pleców, Mayne był hospitalizowany w Port Stanley. Nie będąc w stanie kontynuować pracy, wyjechał do Wielkiej Brytanii. Do rodzinnego domu dotarł w marcu 1946roku (Ross 2003).

 

Tonkin i Sadler pomogli założyć nowe bazy naukowe na Stonington Island, w zatoce Marguerite na zachodnim wybrzeżu Półwyspu Antarktycznego, w lutym 1946 roku. Sadler przebywał tam nadal do lata w 1947roku (Fuchs 1982: 347). Jeśli Robert wierzył w opowieść Dillon’a i Bradford’a (1987), mógł przypuszczać, że członkowie SAS mogli trenować na Falklandach w październiku 1945r. przed misją na Antarktydzie. Wydawałoby się wysoce prawdopodobne, że istniała inna drużyna SAS przebywająca na Falklandach w tym samym czasie co grupa  Mayne’a. W rzeczy samej, gdyby tak było w istocie, jest mało prawdopodobnym by Mayne nie wspomniał o tym w swoim dzienniku i nie byłoby żadnej odnotowanej informacji na ten temat, w jego biografii.

 

Robert’s (2005a) błędnie zakłada że żołnierze SAS działali w tym regionie od października 1945r do okresu Bożego Narodzenia, pisząc świątecznej misji z 1945r: " Brytyjczycy, którzy przeżyli, zostali zwolnieni ze służby", co kompletnie nie pasuje do faktów. Jakakolwiek aktywność zespołów SAS w tym regionie, nie była możliwa, biorąc pod uwagę fakt że pułk, został rozwiązany w październiku 1945r i nie został ponownie reaktywowany aż do 1948 roku.

 

Podsumowując, autorzy uważają, że Robert myli się pod każdym względem. Brytyjczycy nie robi niczego tajemniczego na Antarktydzie, w czasie lub bezpośrednio po II Wojnie Światowej. Nie założyli bazy wojennej w Dronning Maud Land, ani nie wysyłali do niej żołnierzy SAS z Falklandów pod koniec 1945 roku. W żadnym przypadku, takie działanie nie mogło być częścią operacji Tabarin, które byłyby przekazywane z marynarki do sektora cywilnego (Urząd Kolonialny) w lipcu 1945 roku. To nie mogła być operacja SAS, ponieważ SAS został rozwiązany w październiku 1945 roku.


Użytkownik Zbeeanger edytował ten post 20.02.2014 - 17:25

  • 3

#6

Zbeeanger.
  • Postów: 504
  • Tematów: 67
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 9
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Czy okręty, U-530 i U-977 dotarły na Antarktydę?

 

Szabo (1947), który wymyślił historię o dwóch okrętach podwodnych, które miały zabrać Hitlera na Antarktydę, uczynił to, aby wyjaśnić, dlaczego dotarcie do Mar del Plata zabrało im tak wiele czasu. Jego opowieść została wielokrotnie przytaczana, na przykład przez Roberta (2005a) i nie tylko przez niego.

 

Sprawozdania z przesłuchań i obserwacje okrętu U-530 przez przesłuchujących, mówią nam, że U-530  to u-bot klasy IX-C (Zdj.6: NARA 1985, Blair 1998). Jednak jego poprawna klasyfikacja to IXC/40. Łodzie te mogły osiągnąć prędkość 19 węzłów płynąc na powierzchni i 7.3 węzła będąc w zanurzeniu. Miały zasięg od 22.150 km przy prędkości marszowej 10 węzłów i 100 km w zanurzeniu płynąc z prędkością 4 węzłów. Okręty tej klasy mogły osiągać maksymalną głębokość zanurzenia w granicach 230 m (Blair 1996, 1998; Wynn 1998, Sharpe , 1997).

 

Nie ma dostatecznych dowodów na poparcie tezy wysnutej przez Szabo (1947: 28-29), że U-530 nie było ‘prawdziwym’ U-530, ale o wiele szybszym i większym okrętem. Buechner i Bernhardt (1989: 180) jak i zespół Stevensa (1997, 27), oraz Farrell (2005), pokusili się o przypuszczenie, twierdząc, że U-530 był szybkim i nowoczesnym okrętem klasy XXI będącym w stanie płynąć podwodą z prędkością 30 węzłów (55 km /godz.). W rzeczywistości U-boty typu XXI mogły pływać w zanurzeniu z prędkością maksymalną wynoszącą 32 km/h, co odpowiada prędkości 17,2 węzłów. W każdym razie, tylko jeden U-bot XXI kiedykolwiek brał udział w walce (Blair 1996, 1998; Wynn 1998, Sharpe, 1997).

 

2jnm.png

Zdj. 6. U-530 w porcie Mar del Plata, Argentyna. (Photo Courtesy of Daniel Mesa through Carlos Mey).

 

Zgodnie z dokumentacją przesłuchań, kapitanem U–530 był Leutnant Otto Wermuth (NARA 1985; Blair 1998: 688). Szabo (1947: 25, 29) nazywa go Wermoutt, i sugeruje, że kapitan niszczył dokumentację okrętową przed wejściem do portu a jego nazwisko jest zmyślone lub może być pseudonimem. Pomysł ten skopiowany został przez Mattern’a i Friedrich’a (1975: 70-71). Niezależne potwierdzenie, że kapitan U-530 rzeczywiście miał na nazwisko Wermuth pochodzi od Schaeffera (1952), stwierdza to nagranie zarejestrowane ze spotkania kapitanów U-977 i U-530 które obyło się w Waszyngtonie tamtego roku. Brakuje dowodów na fakt, że kapitanem U-530 był Wilhelm Bernhard, jak twierdzi Robert’s (2005a). Nazwisko Wilhelma Bernhard’a nie widnieje na liście załogi U-530 dostarczonej przez Argentyńską Marynarkę Wojenną w 1945 roku (Szabo 1947: 13-14). W rzeczy samej, Stevens (1997: 27) i Farrell (2005) sugerują, że Bernhard(t) to pseudonim jaki miała załoga U-530. Bernhart,  Buechner i Bernhart (1989) (patrz powyżej).

 

Według raportów z przesłuchań (NARA 1985; zobacz także Szabo 1947), opartych na zeznaniach że podobno dokumenty okrętowe zostały zniszczone, U-530 wypłynął z Kristiansand w Norwegii, dnia 3 marca 1945 r. i spędził 10 dni w Horton (Oslo Fjord), a następnie udał się do otwarte morze w dniu 13 marca. Mattern i Friedrich (1975: 72) oraz Buechner i Bernhart (1989 : 184-185) piszą że U-530 opuścił port w dniu 2 maja, Robert (2005a) mówi że datą wypłynięcia jest 13 kwietnia. Nikt z tych autorów, nie oferuje żadnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń, a stwierdzenie że U-530 i U-977 miały wypłynąć razem (2 maja, patrz poniżej), jest wygodne dla teorii zakładającej istnienie tajnego konwoju okrętów podwodnych w którego skład wchodziły obie jednostki (Szabo 1947 ; Buechner i Bernhart 1989).

 

6j6g.png

Zdj.7. U-997 w porcie Mar del Plata, Argentyna. (Photo Courtesy of Daniel Mesa through Carlos Mey).

 

Zapisy przesłuchań stwierdzają że U-530 operował blisko Nowego Jorku od 4 do 7 maja. Kiedy Wermuth dowiedziałem się, że Niemcy skapitulowały 8 maja, zdecydował się uciec do Argentyny, sądząc że będzie przyjazną dla Niemców. Pozostawił patrolowany obszar w dniu 10 maja i przybył do Argentyny dnia 10 lipca (Blair 1998 ; NARA, 1985). Śledczy nie znaleźli dowodów sugerujących, że na pokładzie U-530 był przewożony skarb lub pasażerowie których celem była Antarktyda, lub jakiekolwiek inne miejsce w drodze do Mar del Plata, ani to że to był on częścią dużego podwodnego konwoju z tajną misją.

 

Śledczym powiedziano, że okręt przekroczył równik w dniu 17 czerwca (NARA 1985). Wermuth odnotował że początkowo płynęli w zanurzeniu, potem wynurzyli się na powierzchnię i płynęli nocą z prędkością 7,5 węzłów (13,9km/h), podczas dnia płynęli w zanurzeniu z prędkością około 2 węzłów (3,7 km/h ), do 20⁰S. Na tej pozycji nastąpiło wynurzenie i zwiększyli prędkość do zaledwie 9 węzłów, by oszczędzać paliwo.

 

Przyjmując te prędkości i przy założeniu, że na początku podróży U-530 płynął przez 6 godzin nocnych w wynurzeniu i 18 godziny zanurzony w ciągu dnia, przebycie odległości od N.Y. do 20⁰równoleżnika szerokości południowej czyli około 8500 km, musiałoby zająć to im 57 dni. Na końcowe 3300 km potrzebowaliby 8 dni, co daje w sumie podróż  65 dniową, która jest w przybliżeniu poprawna, zważając że obecnie tak podróż trwa 61 dni.

 

Według NARA (1985), U-977 był okrętem klasy VIIC (Zdj.7.). ​Jej numeracja pozwala sądzić że był to U-bot typu VIIC/41. Okręty te były zdolne osiągnąć 17,7 węzłów na powierzchni i 7.6 węzłów płynąc pod wodą. Zasięg jednostek tego typu to około 14.500km przy prędkości 10 węzłów (18,5 km/h), i 125 km w zanurzeniu przy 4 węzłach (7.4 km/h), jego dolną granicę zanurzenia oceniano na 250m (Blair 1996, 1998; Wynn 1998; Sharpe 1997). Te dane zgadzają się z informacjami dostarczonymi przez kapitana U-977 Schaeffer’a (1952) i Blair’a (1998).

 

Okręt U-977 wypłynął z Kristiansand w dniu 2 maja 1945 roku. Po zakończeniu działań wojennych w dniu 8 maja, Schaeffer jak Wermuth, zdecydował spróbować dopłynąć do Argentyny, zanim zostanie złapany. Szesnastu członków jego załogi zeszło na ląd w pobliżu Bergen (Norwegia) w nocy 10 maja. Rankiem dnia 11 maja, łódź z zredukowaną załogą w liczbie 32 osób, zanurzyła się by ominąć Wielką Brytanię, przy pomocy rury załoga zapewniła stały dopływ świeżego powietrza. Zapiski z dziennika okrętowego mówią że wynurzyli się 66 dni później, gdy znaleźli się w bezpiecznej odległości od bazy brytyjskiej Marynarki Wojennej na Gibraltarze. Zapasy paliwa zostały znacznie uszczuplone (w Oslo zabrali zaledwie 80ton) i z tego powodu musieli płynąć bardzo powoli. Podróż z Afryki Północnej, obywali nocą na jednym a nie na dwóch silnikach DIESLA. W dzień okręt będąc w zanurzeniu korzystał z napędu elektrycznego (Schaeffer 1952). Równik przekroczyli 23 lipca i poddali się w Mar del Plata (Argentyna), dnia 17 sierpnia. Cała dokumentacja statku pozostała w stanie nienaruszonym (NARA , 1985).

 

Do przebycia 5200 km oceanu potrzebowali 25 dni (równik osiągnięto w dniu 23 lipca a port Mar del Plata w dniu 17 sierpnia). Wymagało to utrzymanie średniej prędkości na granicy 4,7 węzłów (8,7 km/h), co wydaje się bardzo rozsądne biorąc pod uwagę okoliczności związane z niezbyt dużym zapasem paliwa.

 

Listy załogi obu okrętów zostały dostarczone przez argentyńską marynarkę wojenną i zostały skopiowane przez Szabo (1947: 13-14, 36) i Mattern’a i Friedrich’a (1975: 70-72). Szabo (1947: 20, 40) błędnie zakładał, że stan załogi na obu okrętach podwodnych powinien wynosić 18-27 mężczyzn, ta część jego założenia została wielokrotnie powtarzana np. przez Buechner’a i Bernhart’a (1989: 184). Standardową liczbą załogi U-bota typu IXC (U- 530) stanowiło 54 mężczyzn a dla typu VIIC (U- 977) liczba ta wahała się w granicach 44 do 52 mężczyzn (Blair 1996, 1998, 1998 Wynn, Sharpe, 1997). Liczby te pokrywają się z listami załogi (pamiętając, że 16 mężczyzn z U-977 zostało w Norwegii).

 

Oprócz tego że Wermuth zniszczył dokumenty jego okrętu i sprzęt wojskowy, jedną z niezwykłych rzeczy na U-530 było to, że na jego pokładzie było znacznie więcej papierosów niż można było przypuszczać. Według Szabo (1947: 24) było 540 'colis' papierosów (‘colis’ oznacza po francusku ‘parcela’; autorzy przyjmują że to kartony zawierające 200szt papierosów „dokładnie 10 paczek po 20szt”). Liczba papierosów wzrasta wraz z opowieścią. Do czasu przybycia, jak podaje Friedrich (1979: 69), kartony czyli ‘colis’ jak stwierdza Szabo  urosły do miana '540 dużych puszek lub beczek’, a do tekstu dołączono zdjęcie okrętu podwodnego z beczkami po oleju stojącymi na jego pokładzie, dając do czytelnikowi do zrozumienia że są to beczki pełne papierosów. W oparciu o zapiski Friedricha dotyczące opisów hydroplanów (zostało to omówione powyżej), to zdjęcie może dotyczyć dowolnej łodzi podwodnej.

 

Mit otaczający U-530 i U-977 jest powielany przez Goodrick’a-Clarke’a (2002) w ich kompleksowej analizie mitologii Nazistowskiej. Szkoda tylko, że Goodrick-Clarke i ich historia utrwala błędne pojęcia; o tym że oba okręty wypłynęły z Kilu 02 maja (taka sytuacja nie miała miejsca), liczba załogi była większa (była normalna) i to że na pokładzie U-530 znajdowało się 500 beczek z papierosami (nie było beczek).

 

Na podstawie daty, czasu i prędkości można stwierdzić że U-530, jak i U-977, nie miał czasu, aby odwiedzić Antarktydę. Istnieje jednak możliwość że marynarze mogą kłamać, a zapiski w dziennikach okrętowych mogły być sfałszowane. Zadajmy sobie pytanie: czy taka wizyta była faktycznie możliwa w tym czasie i podczas takich warunków?

 

Pomińmy wszystkie dotychczasowe wnioski i pamiętając że czerwiec, lipiec i sierpień to środek zimy na Antarktydzie. Czy jest możliwa sytuacja aby okręt podwodny mógł dotrzeć do wybrzeża Dronning Maud Land, powierzchni i  dokonać rozładunku przy brzegu?

 

evn2.png

Zdj.8. USS Sennet w lodach podczas operacji Highjump,(zdj. z http://www.south-pole.com/sennet.htm).

 

Pierwszą przeszkodą jest Ocean Południowy sam w sobie. Drugą przeszkodą będzie lód o grubości 1-2m, który otacza Antarktydę zimą. Dane zebrane przez satelity NASA (Gloersen i inni 1992) oraz Indii (Vyas i inni 2004) pokazują, że poza Dronning Maud Land, pokrywa lodowa rozciąga się około 500 km od wybrzeża ba przełomie maja i czerwca, a od lipca do września ciągnie się nawet do 1665km od wybrzeża. Aby dotrzeć do wybrzeża i powrócić do Argentyny, U-530 musiałaby pokonać około 1000 km pod lodem, a U - 977 musiałoby podróżować aż 3300 km pod lodem.

 

Czy jest to możliwe? U-boty kryły się pod pokrywą lodu, aby uniknąć wykrycia po zaatakowaniu statków przy rosyjskim wybrzeżu w czasie II wojny światowej. Zaatakowały również statki spod lodu w Zatoce Świętego Wawrzyńca (Leary , 1999). Jednakże, nie mogły pływać daleko pod lodem. Podstawowym problemem przebywania pod lodem dla U-977 i U-530 to brak dostępu do świeżego powietrza, tak jak było w przypadku kapitana Nemo i jego Nautilusa uwięzionego pod lodem Antarktydy z powieści Juliusza Verne'a Dwadzieścia tysięcy mil podmorskiej podróży. Bez niezależnego źródła produkującego świeże powietrze, okręty podwodne o napędzie spalinowym są nieodpowiednie dla operacji pod lodem (Gimblett 2004). Rura powietrzna z U-997 jest bezużyteczna pod lodem. Aby zapewnić dopływ świeżego powietrza, łódź musiałaby mając nad sobą pokrywę lodową przebijać się przez nią co najmniej raz na 2 dni, ponieważ łodzie te nie były wyposażone w aparaturę oczyszczającą powietrze z nadmiaru CO². Teoretycznie przebijając się przez lód i wentylując w ten sposób okręt mogłyby kontynuować swoją podróż. Biorąc pod uwagę postoje na wymianę i oczyszczenie powietrza, ich średnia prędkość nie mogła mieć więcej niż około 3-5 węzłów pod lodem (J. Mason, prywatna korespondencja marzec 2006).

 

Czy U-boty mogły przebić się przez pokrywę lodową o grubości 1-2m? Ze względu na swoją niską wolną burtę, okręty podwodne z II W.Ś. mogły zostać łatwo uszkodzone przez taflę lodową. W południowe lato 1947-1948, podczas operacji HighJump, nisko-pokładowy USS Sennet został uszkodzony przez poruszając się lód (Zdj.8.), został uratowany i odholowany przez lodołamacz Northwind (Byrd 1947: 458; US Navy 1947, Sullivan, 1957; Rose 1980). Zdażenie to miało miejsce w środku południowego lata. Warunki byłyby znacznie gorsze niż panują podczas antarktycznej zimy, kiedy dzikie wiatry powodują spiętrzanie się kry pod ogromnym ciśnieniem. Ciśnienie z jaką napierała zimowa kra  na burty,  było przyczyną zatonięcia statku Endurance którym płynął Shackelton po Morzu Weddella w 1915 (Shackleton 1919). Tym bardziej, byłoby trudnym do wykonania dla każdego U-bota, przebić się przez lód, ponieważ okręty te nie były standardowo wzmacnianych kadłubów dla ochrony przed lodem  (J. Mason , prywatna korespondencja 2006).

 

Nawigacja byłaby praktycznie niemożliwa. Nawet w przypadku gdyby U-530 i U-977 przebiły się przez lód, gęste zachmurzenie uniemożliwiałoby nawigację na podstawie słońca lub gwiazd. Podczas zimowej ekspedycji NBSA Maudheim baza na Dronning Maud Land była oświetlana przez Słońce ledwo wznoszące się ponad horyzont (do połowy maja), i pozostaje ukryte pod linią horyzontu przez cały czerwiec i lipiec (Hisdal 1960 ; Ohta 1999). 24-godzinna ciemność oraz zachmurzenie znacznie zwiększają niebezpieczeństwo nawigacji w lodzie blisko słabo odwzorowanego wybrzeża. Nawigacja była by utrudniona nawet przy widocznym ‘brzegu’, ponieważ wznoszący się na 10 do 30m wysoki klif lodowy na brzegu półki lodowej, byłby słabo lub wcale niewidoczny w ciemności z niskiego pokładu łodzi podwodnej, nie zapominając że obszar tych  lodowatych mórz jest miejscem występowania gór lodowych.

 

Przypuśćmy, że U-977 dotarła szczęśliwie do wybrzeża, z jakimi warunkami pogodowymi przyjdzie zmierzyć się załodze? Średnia temperatura zimą podczas ekspedycji  NBSA Maudheim wynosiła około -26⁰C (Hisdal 1960). Średnia prędkość wiatru wynosiła 15 węzłów (Hisdal 1956) czyli około 28 km/godz. Zimny ​​wiatr indukowany przez jego prędkość w połączeniu z średnia temperatura -26⁰C,sprawiał że temperatura spadała do -40⁰C, nie zapominając o możliwości występowania śnieżyc. W tych zimnych, ciemnych warunkach, panujących w bazie Maudheim podczas południowej zimy w 1950 i 1951 roku, naukowcy spędzili czerwiec, lipiec, sierpień i większość września przebywając w barakach (Giaever 1954). Ktokolwiek zdecydowałby o opuszczeniu okrętu, musiałby stawić czoło ekstremalnym warunkom podróżowania w głąb lądu przez 250km. Droga byłaby poprzecinana przez ukryte szczeliny lodowe. W ciemności i bez pomocy nawigacyjnych, dotarcie do do kryjówki w górach, gdzie temperatura byłaby jeszcze niższa dochodząc do -50⁰C (Ohta 1999) a pogoda o wiele gorsza, jest rzeczą niebywale ciężką.

 

Autorzy sugerują, że 24 godzinne ciemności, w połączeniu z szerokim i niebezpiecznym pasem lodu morskiego, sprawiają że byłoby fizycznie niemożliwym by okręty U-530 i U-97, dopłynęły do dowolnego miejsca na wybrzeżu Antarktydy w czerwcu , lipcu lub sierpniu 1945 roku.

 

Te same warunki, rozległe połacie lodu, nieustająca ciemność, gęste zachmurzenie i ekstremalne zimno również przemawiają przeciwko Bernhart’owi który odzyskał prochy Hitlera z lodowej jaskini połozonej w górach Muhlig–Hofmann drogą powietrzną, w czerwcu 1979 r. , jak twierdzą Buechner i Bernhart (1989 : 233). Mapy oparte na danych z satelity NASA wyraźnie pokazują, że w czerwcu 1979r. pokrywa lodowa na morzu sięgała na znaczną odległość od wybrzeża Dronning Maud Land 60⁰S, i ciągnąc się dalej na zachód po drugiej stronie Morza Weddella (Gloersen i inni, 1992). Oznacza to, że Bernhart pilotując (podobno) hydroplan, nie byłby w stanie wylądować na Morzu Weddell’a by dotankować paliwo, obok rzekomego holenderskiego kutra rybackiego będącego u wybrzeży Dronning Maud Land. Ostatecznie ich historia, jest czystą abstrakcją.

 

Nie istnieją niezbite dowody, opublikowane i wiarygodne z dowolnego pierwotnego źródła, aby pokazać, że U-530 i U-977 wchodziły w skład tajnych podmorskich konwojów (lub każdego innego konwoju), ani też że mogły one dopłynąć w rejon Dronning Maud Land podczas południowej zimy 1945 roku.


Użytkownik Zbeeanger edytował ten post 14.03.2014 - 05:54

  • 1

#7

Zbeeanger.
  • Postów: 504
  • Tematów: 67
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 9
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Operacja HighJump.

 

brownson_zps49b32c32.jpg

List nadany z pokładu USS Brownson.

 

Niektórzy autorzy twierdzą, bez potwierdzonych faktów i dowodów, wysłania przez rząd USA operacji HighJump na Antarktydę w latach 1946-1947, w celu wyeliminowania tajnej niemieckiej bazy w Dronning Maud Land (np. Szabo 1947:200, 201; Mattern i Friedrich 1975:96; Buechner i Bernhart 1989 r.; Stevens 1997, 2003). Buechner i Bernhart (1989:229, 231) wnioskują, że ​​przesłuchanie Załogi U-530 i U-977 w 1945r. ujawniło, że Niemcy zbudowali ogromne podziemne kompleksy na Antarktydzie w której mieli rzekomo pracować nad zaawansowaną technologią, nowych broni i samolotów. Stany miał wtedy zorganizować operację HighJump zlokalizować i zniszczyć tajną bazę. Mattern i Friedrich (1975 : 96) sugerują, że admirał Byrd powiedział co było celem operacji HighJump "…przełamać ostatni desperacki opór Adolfa Hitlera, albo znajdziemy go w Neuberchtesgaden wewnątrz nowego Schwabenland w Queen Maud Land, albo zniszczymy go." Nie podano źródła cytatu. Nawiązując do  Stevensa (1997:52), Farrell (2005) mówi nam, "Ekspedycja przygotowana na ośmiomiesięczny pobyt w krainie lodu, okrążyła niemieckie-terytorium w Neuschwabenland, Admirał Byrd stacjonował wraz ze swoją flotą u wybrzeża, a następnie wysadził na brzeg żołnierzy oraz rozszerzył obszar zwiadu lotniczego od bieguna w kierunku terytorium Niemiec. Podobno niemiecka ‘baza’ została szybko zlokalizowana, i albo amerykańska flaga lub bomby, w zależności od wersji tej historii, były zrzucone na tą lokalizację.”

 

Problemem przy tego typu historiach jest to, że połączenie przesłuchania załóg niemieckich okrętów podwodnych w połowie i pod koniec 1945roku, nagle były w interesie USA dotyczącym Antarktydy w połowie 1946r., bez uwzględnienia innych możliwych przyczyny tego zainteresowania USA, lub dawnych Antarktycznych interesów znanego amerykańskiego badacza polarnego Admirała Richard’a Byrd’a.

 

northwnd_zps129ba6a2.jpg

USS Northwind.

 

Operacja  HighJump była największą w historii wyprawą do Antarktydy, w jej skład wchodziło ponad 4700 ludzi, 33 samoloty, 13 statków, lodołamacz Northwind amerykańskiej straży przybrzeżnej, lotniskowiec USS Philippine Sea i okręt podwodny USS Sennet (Byrd 1947; US Navy 1947; Sullivan 1957r. Bertrand 1967, 1971, Rose 1980; Mills 2003). Zatwierdzona w dniu 26 sierpnia 1946 roku przez admirała Chester’a Nimitz’a, tooperacja US Naval, która odbyła się latem 1946-1947r. pod dowództwem admirała Richarda H. Cruzen’a, z admirałem Byrd’em (emerytowanym) jako odpowiedzialnym za ten projekt (US Navy 1947).

 

Cele operacji HighJump  (za US Navy 1947) były następujące:

 

(a) szkolenia personelu i testowanie sprzętu w zimnym klimacie;

 

(b) konsolidacja i rozszerzenie suwerenności Stanów Zjednoczonych praktycznie na jak największej powierzchni Antarktydy (zaprzeczono temu publicznie jeszcze przed końcem tej wyprawy);

 

© określenie możliwości ustanowienia, utrzymania i wykorzystania baz na Antarktydzie, wraz z eksploracją terenów przy bazach;

 

(d) rozwój technik tworzenia, utrzymywania i wykorzystania baz lotniczych na lodzie, ze szczególnym uwzględnieniem późniejszego stosowania takich technik, do działania na terytorium Grenlandii, gdzie warunki są porównywalne do tych na Antarktydzie;

 

(e) poszerzanie istniejących zasobów wiedzy hydrograficznej, geograficznej, geologicznej, meteorologicznej i warunków propagacji elektromagnetycznej na tym obszarze;

 

(f) dodatkowe cele dla wyprawy Nanook. (Operacja Nanook była mniejszą i podobną prowadzoną na terytorium wschodniej Grenlandii.)

 

USSsennet_zps9eb5b160.jpg

USS Sennet.

 

HighJump to przede wszystkim operacja wojskowa, a nie ekspedycja naukowa. To była jedna z serii wojskowych działań mających na celu przeszkolenie Marynarki Wojennej w operacjach polarnych. Szkolenia polarne zostały uznane za strategiczny imperatyw przez amerykańskich planistów wojskowych, którzy widzieli jakim zagrożeniem jest Związek Radziecki, i ewentualna z nim wojna prowadzona na Arktyce. Ogólny strategiczny cel jest potwierdzony w książkach Sullivan’a (1957) i Rose’a (1980) oraz w artykułach Bertrand’a (1967, 1971). Rose (1980 : 34 ) stwierdza, że ​​z punktu widzenia Stanów Zjednoczonych w 1946roku: "groźba zimnej wojny z dawnym sojusznikiem Związkiem radzieckim jest nieunikniona", "agresywność sowietów zdawała się dominować we wszystkich wydarzeniach, i tłumaczyła wszystkie odkrycia". To nie przypadek, że w dniu 12 marca 1947r., podczas gdy grupa zadaniowa HighJump była jeszcze na morzu, prezydent Truman ogłosił, co było znane jako doktryny Trumana, aby zapobiec rozprzestrzenianie się komunizmu. Najwyraźniej operacja HighJump byłna początkiem ćwiczeń do nadchodzącej Zimnej Wojny, zaplanowana tak by podnieść poziom wyszkolenia Marynarki Wojennej w polarnych warunkach bojowych. Były też operacje Frostbite przeprowadzona w Cieśninie Davisa jesienią i zima 1945/46 (Rose 1980), operacja Nanook trwająca od lipca do września 1946r. (Sullivan 1957 Rose 1980). Zarówno Frosbite i Nanook były stosunkowo małymi ćwiczeniami. Kiedy zdecydowano, że na pełną skalę wymagane było polarne ćwiczenie marynarki, zdecydowano wykonać je terenie Antarktydy, gdzie warunki będą podobne do tych panujących na Grenlandii i innych pozostałych części Arktyki, w celu  uniknięcia ewentualnego incydentu dyplomatycznego poprzez skalę morskich ćwiczeń przeprowadzonych na obszarach stosunkowo bliskich do ZSRR. Po operacji HighJump nastąpiły kolejne ćwiczenia o kryptonimie Windmill składające się z dwóch statków, przeprowadzone latem 1947-1948 ( US Navy , 1948).

 

Strategiczne cele wojskowe HighJump były szeroko opublikowane w tamtym czasie. W artykule przedrukowanym z gazet (New York Times 09 lutego 1947; Montreal Daily Star 08 lutego 1947), Cruzen zauważył, że operacja  HighJump wykazała, że Marynarka USA była w stanie zapewnić "dostawy zapasów drogą morską" dla żołnierzy działających "w najbardziej ostrych warunkach polarnych" z "odległych baz arktycznych”. Dodał :"Jeśli obrona Ameryki opierać się będzie na Biegunach Polarnych - jak to dobrze będzie zrobić w przyszłości - dobrze zintegrowane jednostki sił lotniczych i morskich tworzą mocną kombinację obronną na tym rejonie. Fundamentem i wiedzą dla takiej dużej działalności na obu biegunach polarnych jest właśnie ta operacja" ( New York Times 02 marca 1947).

 

highjump_zps3945ec1d.jpg

 

HighJump nie była tajną operacją, jak miało to miejsce w przypadku Tabarin. Na pokładzie statków uczestniczących w niej było 11 dziennikarzy. Wśród nich wyróżniał się korespondent wojenny Lee Van Atta (który nie był, jak twierdzi Goodrick - Clarke (2002 ), Czilijczykiem), i dziennikarz New York Times’a Walter Sullivan. Pomiędzy 2 grudnia 1946 , i 22 marca 1947 roku, 11 dziennikarzy, nadało 2011 wiadomości o łącznej wartości 478.338tyś słów do Radio Washington, dla dalszego przekazania do swoich pracodawców (US Navy 1947). Niektóre z osób napisał książki o swoich doświadczeniach z wyprawy (Byrd 1947; Sullivan 1957). Biorąc pod uwagę ogólnikowe informacje w prasie, było to niezrozumiałe dla Choron’a (data nieznana): "mało innych informacji o misji zostało przekazanych do mediów, choć większość dziennikarzy było podejrzliwych co do prawdziwego jej celu, ze względu na ogromną ilość zaangażowanego  sprzętu wojskowego."

 

Oficjalny raport z operacji (US Navy 1947) został opublikowany w trzech tomach zawierających narrację i 24 obszerne załączniki w sprawach operacyjnych, takich jak: lotnictwo, operacje statków, komunikacja, nawigacja, transport cargo, racje żywnościowe, jak i dotyczące samego personelu. Głównie dotyczył najdrobniejszych szczegółów operacji przeprowadzonych w lodach, notowanych z dnia na dzień. Być może to dlatego, że jego początkowa klasyfikacja misji była poufna i w związku z tym nie była dostępna dla opinii publicznej, niektórzy autorzy myśleli, że rząd USA miał coś do ukrycia. Raport nigdy nie był sklasyfikowany jako tajny lub ściśle tajny.

Porównując raport Navy z 1947r. Byrda z artykułem w National Geographic Magazine (Byrd 1947) , jest oczywiste, że raport nie zawiera jakiejkolwiek innej treści, która nie została opublikowana w tym czasopiśmie, czy później przez Bertranda (1967, 1971). Brak jest dowodów na ukrywanie informacji, porównując artykuł Byrd’a z sprawozdaniami sporządzonymi przez służby USA, raporty wielu dziennikarzy i książki i artykuły autorstwa Sullivan’a, Rose’a, i Bertrand’a, o których mowa powyżej. Możemy stwierdzić, że nie ma dowodów na zatajanie lub ukrywanie. Nigdzie w tych artykułach nie ma rozpatrzenia ewentualnego zagrożenia jakiegokolwiek rodzaju pochodzącego z domniemanych szczątków Trzeciej Rzeszy. Wymienione było tylko zagrożenie sowieckie.

 

Jeśli niemiecka baza była celem operacji HighJump, powinna ona skupiać się na Dronning Maud Land, ale zamiast tego działania koncentrowały się przy Byrd’s Little America, IV baza na Ross Ice Shelf po przeciwległej stronie kontynentu. Stamtąd samolot badały jego obszar między Morzem Rossa i biegunem południowym, okręty wyposażone w samoloty amfibie miały wyruszyć na zwiedzanie wybrzeża na wschód, przez sektor Oceanu Spokojnego, a na zachodzie, przez sektor Oceany Indyjskiego (US Navy 1947; Byrd 1947; Bertrand 1967, 1971; Rose 1980). Przeprowadzając zadanie na stronie wschodniej jak i zachodniej spodziewano się, że siły osiągną Dronning Maud Land w drodze do domu. Żadna z nich nie miała w planie wylądować na kontynencie. Wiedząc, że statki z operacji HighJump najpierw dotarły na Morze Rossa, jest zdumiewającym że Buechner i Bernhart (1989: 230) stwierdzili (w odniesieniu do operacji), że "ta ogromna grupa zakotwiczyła w pobliżu niemieckiego -  terytorium "Neuschwabenland"… i następnie podzielono ją na trzy odrębne grupy zadaniowe.”

 

Mapa opublikowana przez Byrd’a (1947), Sullivan’a (1957: 199), i Bertrand (1967:  pokazuje miejsca lotu hydroplanu, a raport US Navy (1947) pokazuje pozycję i datę okrętu. Oczywistym jest, że US Navy nie latało nad żadnym terytorium odwzorowanym przez Niemców w 1938/39. Ponieważ okręty wschodniego i zachodniego zespołu zadaniowego miały ograniczenia czasowe (z powodów opisanych poniżej), mogły podjąć jedynie pobieżne badanie Dronning Maud Land, które było również w ich zadaniach operacyjnych. Statki z zachodniej grupy podpłynęły do  Dronning Maud Land od wschodu. W dniu 22 lutego 1947r. podczas idealnej pogody, jeden z hydroplanów tej grupy przeleciał nad wschodnim terenem Dronning Maud Land. Odwzorował wybrzeże od 34⁰E do 15⁰E, "i odkrył góry o wysokości 13,000stóp, z pokrywą lodową piętrzącą się za nimi, i lodowcami wylewającymi się w kierunku morza” ( US Navy 1947). Same góry były odkryte przez Norwegów w 1937r. (Christensen 1939). Na zachodnim końcu, (ten lot tylko osiągnął wschodnią krawędź Wohlthat Massif odkryte były przez Niemców (patrz Zdj.1). Okręty grupy wschodniej zbliżyły się do zachodniego wybrzeża Dronning Maud Land od strony zachodniej. W dniu 1 marca 1947r. ich samoloty zbliżył się do wybrzeża między południkiem Greenwich 0⁰ a 5⁰E (Byrd 1947), ale "Warunki pogodowe panujące na kontynencie były złe, chmury rozciągające się od powierzchni na wysokość 15.000stóp, uniemożliwiły jakąkolwiek eksplorację lądu" (US Navy 1947). Ze względu na brak szansy do jakichkolwiek badań i ograniczenia czasowe okręty grupy wschodniej popłynęły do domu w dniu 3 marca bez odbycia lotów badawczych nad Dronning Maud Land (US Navy 1947).

 

Opierając się na błędnym założeniu, że operacja HighJump na Antarktydzie zaplanowana była na okres sześciu miesięcy, Mattern i Friedrich (1975), Buechner i Bernhart (1989), Stevens (2003), Farrell (2003) i Robert (2005c), uważali że wyprawa została zakończona na początku jej trwania, a Amerykanie ukrywali powody jej zakończenia. Nie było nigdy planu który zakładał spędzenia 6 m-cy na Antarktydzie. Ponieważ praca potrzebna do przygotowania okrętów była ograniczona krótkim czasem dostępnym po operacji Nanook, okręty nie opuściły portów w USA do 2 grudnia 1946r. (US Navy 1947 ; Byrd 1947), który to termin był już w pełni trwającego tam lata antarktycznego. Jeden z ich dwóch lodołamaczy USS Burton Island, nie był gotowy i nie przyłączył się do wyprawy nawet w późniejszym terminie a dopiero na sam jej koniec. Okręty zbliżając się do Antarktydy były opóźnione, niespodziewanie napotykając na swojej drodze 1000 kilometrów (600 mil) szeroki pas lodu (Sullivan 1957). Bez wspomnianego USS Burton Island, w skład wyprawy wchodził tylko jeden lodołamacz USS Northwind, podróż miała znacznie mniejsze postępy niż planowano. Chociaż grupa wschodnia była na pozycji i rozpoczęła wysyłać loty badawcze nad kontynent w końcu grudnia 1946, centralna grupa nie była w stanie dotrzeć do Ross Ice Shelf by rozładować sprzęt i urządzenia aż do 15 stycznia 1947 roku. nie mieli już zbyt wiele czasu. Wraz z szybkim nadejściem zimy musieli opuścić tereny wcześniej niż przewidywano, w dniu 23 lutego 1947 r., w celu uniknięcia uszkodzenia kadłubów okrętów, które nie posiadały wzmocnień lodowych (US Navy 1947; Byrd 1947; Sullivan 1957; Bertrand 1967; Rose 1980). Lodołamacz USS Butron Island przybył w momencie końca wyprawy i asystował jej przy powrocie.

 

Nie dotrzymanie terminu wyruszenia wyprawy, brak drugiego lodołamacza, szerszy niż oczekiwano pas lodu, i szybkie nadejście zimy sprawiły, że czas trwania operacji HighJump był nie wiele dłuższy, niż ten który został osiągnięty  przez niemiecką wyprawę na Antarktydę z 1938/39. W tych okolicznościach, osiągnięto o wiele mniej naukowych celów niż zakładano na początku wyprawy (Byrd 1947). Niemniej jednak, większość z wojskowych założeń wyprawy było spełnionych, pomimo rozbicia podczas zadymki śnieżnej jednego z samolotów z wschodniej grupy w dniu 30 grudnia 1946r., wraz z utratą kilku członków załogi(Byrd 1947 , US Navy 1947). Wypadek ten miał miejsce po drugiej stronie kontynentu w stosunku do Dronning Maud Land.

 

AAcrash_site_photographed_minutes_after_

Wrak rozbitego samolotu.

 

Pomysł, że była to specjalnie zaplanowana wyprawa do przeprowadzenia ataku na niemiecką bazę w Dronning Maud Land jest całkowicie bezpodstawna. Amerykanie nie wykazali szczególnego zainteresowania Dronning Maud Land. Nie mieli szczególnych planów dotyczących tego rejonu Antarktydy. Nie podjęli żadnego specjalnego wysiłku aby zbadać ten fragment lądu. Może gdyby mieli więcej czasu przeprowadziliby takie działania, ale nadchodząca zima i inne czynniki sprawiły że nie wykazali najmniejszego zainteresowania tym fragmentem by zrezygnować dla niego z głównych celów wyprawy, co zostaje potwierdzone nawet przez Szabo (1947 : 208 ).

 

Mimo, że Amerykanie nie wykazali zainteresowania domniemaną niemiecką bazą, byli zainteresowani w  niemieckimi działaniami w Dronning Maud Land z zupełnie innej przyczyny jaką był proces ewentualnego przywłaszczenia tego terytorium przez nazistów. Niemiecka wyprawa z 1938-1939, i zamiar ustanowienia nowego terytorium (Neuschwabenland), stymulował rząd USA do podjęcia własnych wypraw na Antarktydę po raz pierwszy od 100 lat wspierającej możliwość roszczeń i poszerzenia amerykańskiego terytorium (Dewing i Kelsey 1955; Sullivan 1957: 137-170; Bertrand 1971; Rose 1980; zobacz także Mills 2003: 121-122). W dniu 25 listopada 1939r., USA postanowiło stworzyć US Antarctic Service, do obsługi i utrzymania okresowych stacji badawczych które spełniają wymagania o ewentualne roszczenia terytorialne. Pierwsza wyprawa tej agencji zacumowała w Zatoce Wielorybów w dniu 12 stycznia 1940 r. i przystąpiła do budowy bazy Little America III na Ross Ice Shelf. Baza była znana również jako West Base, w odróżnieniu od East Base, która została założona na wyspie Stonington na zachodnim wybrzeżu Półwyspu Antarktycznego. W obu bazach przeprowadzano szeroki program przetrwania w tak skrajnych warunkach pogodowych i badania naukowe. Zachodnia baza została zamknięta w dniu 1 lutego 1941r., a wschodnia 22 marca 1941r. Wyprawa nie odwiedziła Dronning Maud Land, ani nie zamierzała tego zrobić, sugerując, że USA nie miały interesu w hipotetyczne działania niemieckie w Dronning Maud Land. Powinno być to odnotowane, zanim Szabo wystartował z historią tajnej niemieckiej bazy.

 

Podobnym brakiem zainteresowania USA odnośnie terenu Dronning Maud Land wykazała operacja Windmill (1947/48), dwa statki na których mógł lądować helikopter przeprowadziły loty opierając się na danych i zdjęciach lotniczych z operacji Highjump (US Navy 1948; Bertrand 1971; Mills 2003). Tylko raz USA wylądowało na Dronning Maud Land było to w lutym 1955r., gdy lodołamacz USS Atka wysadził zwiad na brzegu mający odszukać odpowiedni teren pod lądowisko dla samolotów, które mogłyby mieć trudności lecąc na trasie z USA w kierunku Bieguna południowego, podczas planowanych operacji IGY (Sullivan, 1957, 1961). Zespoły zwiadowcze wylądował dwa razy, każdego dnia, blisko bazy NBSA Expedition's Maudheim, i trzymali się w pobliżu brzegu morza i krawędzi półki lodowej. Odmienny charakter wizyty potwierdza, że nie było żadnego zainteresowania rządu i wojska USA hipotetyczną bazą nazistów, ewentualnie zlokalizowaną w tym regionie.


Użytkownik Zbeeanger edytował ten post 15.03.2014 - 05:06

  • 2

#8

Zbeeanger.
  • Postów: 504
  • Tematów: 67
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 9
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Admirał Byrd i UFO.

 

Mattern i Friedrich (1975 : 98) i Farrell (2005) proponują, nie oferując żadnych dowodów na poparcie swojej tezy, że Byrd przeleciał nad niemiecką bazą podczas trwania operacji HighJump, i że w odwecie cztery z jego samolotów było zestrzelonych przez niemiecką tajną broni. Według mapy Mattern i Friedrich (1975: 92), samoloty ‘zaginęły’ na około 73⁰S i 23⁰E, które jest daleko na wschód od Muhlig-Hoffman Mountains. "To jedno wydarzenie", jak twierdzi Farrell "…rzuca ciekawe światło na operację HighJump, co zmienia cały charakter ekspedycji Byrd’a. Po 48 godzinach Admirał Byrd miał wydać inne rozkazy, które anulowały wyprawę i miały przygotować ich do opuszczenia Antarktydy. Misja trwała bliżej ośmiu tygodni niż ośmiu miesięcy. Nie podano żadnych oficjalnych powodów wycofania" (Farrell 2005). Według Buechner’a i Bernhart’a (1989: 231) którzy twierdzą, że wielu żołnierzy Byrd’a było "zaginonych", a na co najmniej cztery z jego samolotów "zniknęły" w tajemniczych okolicznościach włączając w to ‘dziwny’ samolot wroga, zamieszczono to w maju 1948 roku w europejskim periodyku o nazwie Brisant,  którego nie byli w stanie wyśledzić. Inne z ich źródeł, opiera się na powieści Genesis z 1980r. autorstwa W.A.Harbison’a (Harbison 1980).

 

Mattern i Friedrich (1975: 100) oraz Choron (data nieznana) twierdzą, że niemiecka baza była broniona przez potężną tajną broń, w tym "latające spodki". Goodrick-Clarke dostarcza kontekst:

"Już w 1950 roku, zaczęły krążyć plotki wśród niektórych niemieckich środowisk nacjonalistycznych, że powojenne ‘latające spodki’ w rzeczywistości to niemiecka super-broń która była w fazie rozwoju i testów jeszcze podczas trwania Trzeciej Rzeszy. W momencie kapitulacji Niemiec w maju 1945r. technologia ta została rzekomo wysłana dla bezpieczeństwa i umieszczona w rejonie Arktyki, Antarktydy i Ameryki Południowej. Wzrost obserwacji tych obiektów, spowodował że UFO było w ten sposób tłumaczone i przypisane do rzekomo ukrytej nazistowskiej obecności w odległych i niedostępnych regionach świata. Pod koniec 1970 roku, neonazistowscy pisarze twierdzili, że "Ostatni Batalion" czyli wielkie nazistowskie siły wojskowe korzystały z wysoko zaawansowanych technologii w tym z UFO, i mieli w związku z tym, w posiadaniu ogromną część  Antarktydy.” (Goodrick-Clarke 2002)

 

Dokumentacja (US Navy 1947; Byrd 1947, Sullivan 1957; Rose 1980), pokazuje, że Byrd ograniczył swoje loty do regionu Morza Ross’a i Bieguna Południowego, czyli około 2000km od Dronning Maud Land; więc nie było lądowania amerykańskich sił zbrojnych gdzieś w pobliżu Dronning Maud Land, a jedyny samolot utracony podczas operacji HighJump rozbił się na pozycji 71⁰22'S i 99⁰20’ W, po przeciwnej stronie Antarktydy i Dronning Maud Land.

 

W niektórych kręgach zainteresowanych UFO uwierzono w historię ‘latających spodków’ na podstawie rzekomej wypowiedzi Byrd’a udzielonej do artykułu prasowego. Artykuł autorstwa Lee Van Atta, jednego z dziennikarzy amerykańskich biorących udział w operacji HighJump, pojawił się 5 marca 1947r. w  El Mercurio z Santiago, Chile (El Mercurio 05 marca 1947: 23). Friedrich i Mattern (1975 : 99) twierdzą, że Byrd powiedział w tym artykule: "w przypadku nowej wojny kontynentalnej Stany Zjednoczone mogą zostać zaatakowane przez latające obiekty, które mogą latać od bieguna do bieguna z niewiarygodną prędkością". Inni, jak Robert (2005a 2005c), Choron (data nieznana) i Farrell (2005 cytując Stevens’a 1997: 53), powtarzają takie oświadczenie nie podając źródła. W rzeczy samej, Farrell (2005) zawarł w 14 rozdziale jego książki, kopię hiszpańskiego tekstu wraz z błędnym tłumaczeniem na język angielski.

Tekst w języku hiszpańskim z El Mercurio tłumaczy się jak następuje:

Admirał Richard E. Byrd ostrzegł dziś, że Stany Zjednoczone powinny przyjąć środki ochrony, przed możliwością inwazji na kraj, wrogich samolotów pochodzących z regionów polarnych. Admirał wyjaśnił, że nie starał się nikogo przestraszyć, ale rzeczywistość jest okrutna i w przypadku nowej wojny, Stany Zjednoczone mogłyby zostać zaatakowane przez samoloty latające nad jednym lub obu biegunach. To stwierdzenie zostało wykonane po  podsumowaniu własnego doświadczenia polarnego, w specjalnym wywiadzie dla International News Service. Mówiąc o niedawno zakończonej wyprawie, Byrd powiedział, że najważniejszym wynikiem jego obserwacji i odkryć jest to że mają potencjalny wpływ w stosunku do bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. Prędkość, z którą kurczy się świat - przypomniał admirał - jest jednym z najbardziej ważnych wniosków wyciągniętych podczas jego eksploracji prowadzonej na Antarktydzie. Muszę ostrzec ,moich rodaków że skończyły się czasy, kiedy udało nam się schronić w naszej izolacji i poleganie na pewności, że odległość, Oceany i Bieguny są gwarancją naszego bezpieczeństwa’.

 

Porównując ten tekst, z fragmentem przytoczonym przez Mattern’a i Friedrich’a (1975) oraz innych ("latające obiekty, które mogły latać od bieguna do bieguna z niewiarygodną prędkością"),jasnym się staje że to co im wyszło dobrze to złe tłumaczenie z hiszpańskiego oryginału, lub co gorsza, celowe złe tłumaczenie. W tym kontekście należy zauważyć, jak wskazano wcześniej w tym artykule, że Mattern i Friedrich (1975) sfałszowali dowody o lądowaniu niemieckich hydroplanów w Schirmacher Oasis.

 

Nasuwa się pytanie, kto i kiedy pierwszy powiązał historię latających spodków z operacją HighJump? Wydaje się mało prawdopodobne, że było to przed 14 czerwca 1947, kiedy spodkowy szał rozpoczął się w USA, po katastrofie w pobliżu miasta Roswell (Nowy Meksyk), niektórzy wierzą że był to latający spodek, inni twierdzą że balon meteorologiczny (Sturrock 1999; Park 2001). Nawiązując do Goodrick-Clarke (2002), pierwszego połączenia między latającymi spodkami i nazistowskimi uciekinierami na południowej półkuli dokonał M.X. Barton (1960, 1968), który sugerował, że Niemcy montowali dyski w podziemnych fabrykach znajdujących się w Ameryce Południowej, Afryce Południowej i ewentualnie na Antarktydzie (choć Barton skupia się głównie na rejonie Patagonii). Jednak najpierw bardzo wyraźny związek pochodzi od Mattern’a i Friedrich’a z 1975r. Czytelnik może zauważyć, że książki Friedricha (1979) oraz Friedrich’a i Matterna (1975) zostały napisane przez Ernsta Zundela, znanego również jako Christof Fredrich. W odniesieniu do historii latającego spodka, Goodrick – Clarke (2002) stwierdza, że: "Od 1970r. Wilhelm Landig i Ernst Zundel dwoje neonazistowskich publicystów i autorów, miesza te historie, wskazówki i propozycje w potężny i skomplikowany mit nazistowskiego odrodzenia".

 

Autorzy konkludują, że pomysł na użycie przez Niemców latających spodków, do obrony tajemniczej bazy w Dronning Maud Land podczas trwania operacji HighJump, to czysta fantazja.

 

Czy detonowano bomby atomowe nad Antarktydą?

 

Według Stevens’a(2003: 247), powołującego się na Landig’a (1991), tajna niemiecka baza "była aktywna, do późnych lat 50-tych XXw., do czasu gdy stała się obiektem nuklearnych badań i testów Amerykanów, zdetonowano nad nią trzy ładunki pod przykrywką Międzynarodowego Roku Geofizycznego 1957/58". Zarówno Robert (2005c) i Farrell (2005), zaakceptowali twierdzenie Stevens’a (1997: 55,57), że w dniu 27 i 30 sierpnia 06 września 1958 , trzy bomby atomowe zostały zdetonowane nad Antarktydą.

 

W rzeczywistości w tym czasie, dokonano trzech utajnionych eksplozji ładunków nuklearnych w atmosferze na półkuli południowej w 1958roku, ale odbyły się one nad Antarktydą, i nie pozostają sekretem. Zostały przeprowadzone przez USA, jako część operacji Argus podczas IGY. Historia ta jest opisana szczegółowo przez Sullivan’a (1961) i potwierdzona przez przedstawiciela organizacji Comprehensive Test Ban Treaty Organisation, w Wiedniu, (L.E. de Geer, prywatna korespondencja, 24 stycznia 2006). Według tych źródeł, operacja Argus była tylko serią tajnych badań w 17-letniej historii testów atmosferycznych. Wydarzenie to miało miejsce 1760 km (1100miles) na południowy zachód od Cape Town (Republika Południowej Afryki). Składało się z trzech eksplozji testowych, przeprowadzonych na bardzo dużej wysokości przy pomocy głowic typu W-25, a ich celem było zbadanie efektu i skutków wybuchu poza atmosferą. W szczególności zachowanie naładowanych cząstek i radioaktywnych izotopów i ich interakcją z ziemskim polem magnetycznym, które potencjalnie może prowadzić do zakłóceń pracy radarów, komunikacji i elektroniki stosowanej w satelitach i rakietach balistycznych.

 

Testy były przeprowadzone na wysokości:

 

-16km (10 mil) 27 sierpnia (38⁰S, 12⁰W),

-29km (18 mil) 30 sierpnia (50⁰S, 8⁰W) ,

-75km (46 mil) 6 września ( 50⁰S10⁰W)

(Sullivan 1961: Rozdział 8 )

 

Pierwszy ładunek detonowano 3500 km na północ wybrzeża Dronning Maud Land w pobliżu Tristan da Cunha, drugi był 2280 km na północ , a trzeci 2390 km na północ.

 

Niezależne potwierdzenie, że nie było przeprowadzanych testów nuklearnych nad Antarktydą pochodzi z British Antarctic Survey. Dyrektor (C. Rapley, prywatna korespondencja, 17 stycznia 2006 r.) stwierdził, że : " takie wybuchy (zależnie od rodzaju broni) powinny pociągnąć za sobą wyraźne i silne opady radioaktywnego materiału. Możemy już zobaczyć wzrost radioaktywności na całej Antarktydzie od 1954r., ze względu na przeprowadzane testy w USA od lat 50-tych a zwłaszcza te radzieckie przeprowadzane w latach 60-tych… więc jeśli ktoś chce usłyszeć charakterystyczne pikanie w roku 1958 prawdopodobnie je usłyszy. Jednakowo jest wielkie prawdopodobieństwo, że przy wybuchu kilkaset kilometrów dalej od miejsca pomiaru, możemy się spodziewać że również w tym przypadku usłyszymy charakterystyczny pik” Na podparcie teoretyczne swojej wypowiedzi przedstawił kopię wykresu opublikowanego przez Wolff’a (1999) pokazano na nim zmiany w radioaktywności promieniowania beta nieubitego śniegu pobranego z Coats Land, które jest położone na południe od Dronning Maud Land, przy wschodnim brzegu Morza Weddella. Wykres pokazuje ‘piki’ pod koniec 1950roku, z nieco wyższymi wartościami ‘pików’ z wczesnych lat 1960, potem następuje znaczny spadek na wykresach. ‘Piki’ reprezentują osadzenie materiałów radioaktywnych na śniegu, które miało miejsce po każdej testowej eksplozji przeprowadzanej przez amerykanów i rosjan w  wyższych partiach atmosfery na półkuli północnej i obszaru Pacyfiku i rozprzestrzeniły się na cały świat. Wybuch nad Antarktydą o którym piszą Stevens (1997) i Robert (2005c), doprowadziłyby do ogromnego promieniowania w śnieżnym rdzeniu  analizowanym przez Wolff’a (1999). Brak jasności w opowiadanej przez nich historii, potwierdzili niezależnie od siebie de Geer, i Sullivan (1961).

 

W każdym razie nie możliwym jest fakt przeprowadzenia takich wybuchów nad Dronning Maud Land w 1958 roku, ponieważ Norwescy, Belgijscy, Brytyjscy i Japońscy naukowcy żyli w obszarze gdzie IGY miała stacje badawcze.

 

C.D.N.


Użytkownik Zbeeanger edytował ten post 15.03.2014 - 05:12

  • 1

#9 Gość_critter☆

Gość_critter☆.
  • Tematów: 0

Napisano

*
Popularny

c90544ce2593c5b853248d05eb7e3ab5-d6jxewm

Wiele już dało się usłyszeć o różnych tajnych operacjach prowadzonych podczas II Wojny Światowej. Jednak kryptonim Highjump dotyczy chyba najbardziej tajemniczej i intrygującej operacji jaka była realizowana w tamtych czasach. Przedstawię wam jedną z teorii spiskowych na temat UFO, niektórzy z was zapewne ją znają, fakt, że ją publikuję nie oznacza, że w nią wierzę, daję wam jedynie możliwość zapoznania się z nią i subiektywnego ocenienia jej wiarygodności.

 

Ilość niedopowiedzeń i tajemnic z nią związanych nigdy nie pozwalała na wystarczające zbadanie tej sprawy, wyciekło jednak wiele dokumentów i informacji na przestrzeni wielu ostatnich lat, które rzucają nieco światła na wydarzenia jakie miały miejsce w tamtym czasie.

 

Oficjalna nazwa programu brzmiała The United States Navy Antarctic Developments Program. Wszystko miało swój początek 26 sierpnia 1946, kiedy to Amerykańska Marynarka Wojenna, pod dowództwem Richarda Cruzena, przeprowadziła szereg działań militarnych (choć raczej powinniśmy je uznać zasadniczo za naukowe) na terenie Antarktyki. Oficjalne protokoły mówią o ćwiczeniu personelu i sprzętu w trudnych warunkach strefy podbiegunowej czy też określeniu możliwości w zakresie tworzenia baz i przyczółków na Antarktydzie. Kontradminrał Richard E. Byrd, znany odkrywca i polarnik, który odpowiadał za organizacje tych działań, miał także za zadanie zdobycia wiedzy o warunkach hydrograficznych, geograficznych, geologicznych, meteorologicznych i elektromagnetycznych badanych obszarów.
 
Na misje wysłane zostały znaczne siły wojskowe, transportowce wodnosamolotów; Pine Island oraz Currituck, lotniskowiec typu Essex, USS Philippines Sea (CV-47) wraz ze swoją grupą eskortową. dwa zbiornikowce Cacapon a także Canisteo oraz dwa niszczyciele Brownson i Henderson.
 
Dodatkowo w akcji udział wzięły okręt łącznościowy Mount Olympus, dwa lodołamacze Burton Island i Northwind, dwa okręty zaopatrzeniowe Yancey oraz Merrick, a ponad to okręt podwodny Sennet.
 
W sumie w skład sił TF-68 weszło ponad 40 jednostek pływających, ponad 100 samolotów i śmigłowców, oraz ponad 4700 osób.
 

porta-avious-abastecendo.jpg

fot / brunodemarques.files.wordpress.com

 

Wszystkie jednostki zostały podzielone na grupy; wschodnią, zachodnią i centralną.
 
Całkiem znaczne siły jak na ekspedycję badawczą, prawda?
 
Planowany czas wyprawy obejmował kilka miesięcy, ostatecznie jednak wyprawa dobiegła końca już po ośmiu tygodniach. Siły USA dotary na Ziemię Królowej Maud w połowie grudnia 1946 roku i praktycznie szybko ponieśli pierwsze straty. Pod koniec miesiąca na Wyspie Piotra I rozbił się jeden z wodnosamolotów, Martin PBM Mariner. Tak brzmi oficjalna wersja. Z katastrofy samolotu cało wyszło kilka osób, jednak wszyscy w przeciągu kilku lat zmarli z powodu nowotworów.
 
To nie był koniec nieszczęść amerykanów, po pewnym czasie grupa okrętów została wysłana w rejon Zatoki Wielorybów z zadaniem rozpoczęcia budowy lotniska polowego, które miało pełnić rolę bazy wypadowej i nosić nazwę Little America IV. Po ukończeniu prac w powietrze wzbiły się samoloty typu R4D, aby wykonywać fotografie regionu. Każda z maszyn dysponowała sześcioma zaawansowanymi kamerami szpiegowskimi Trimetricon. Każdy z nich miał również zamontowany magnetometr, wykrywający zmiany zachodzące w polu magnetycznym Ziemi.
 
Po pierwszym przeprowadzonym locie okazało się, że wszystkie samoloty wróciły z tak naświetlonymi kliszami, że nie udało się wywołać żadnego zdjęcia, choć nie można było wówczas jednoznacznie podać przyczyny takiego stanu rzeczy. Szósta maszyna wróciła trzy godziny po planowanym czasie mimo, że nie dysponowała wystarczającą ilością paliwa aby odbyć tak długi lot.
 
Jak miało się okazać Amerykanie w tym rejonie mieli ponieść więcej strat, które w konsekwencji miały zmusić ich do odwrotu po czasie znacznie krótszym niż pierwotnie zakładano.
 
W tym samym czasie sytuacją na Antarktydzie oraz nietypowej misji US Army zainteresowany był nie kto inny niż Józef Stalin. Ówcześnie NKWD oraz wywiad radziecki dysponowały bogatą dokumentacją dotyczącą misji, dostarczoną przez szpiegów działających w Połączonym Sztabie Armii USA. Dokumenty określano jako ściśle tajne, wyłącznie do wyglądu najwyższych rangą oficerów bądź ich przełożonych, nie podwładnych.
 
Z dokumentów wynikać miało, że siły USA napotkały nieznanego wroga, który przypuścił atak niszcząc kilkanaście samolotów oraz pewną ilość jednostek morskich podczas kiedy Amerykanie nie byli nawet w stanie odpowiedzieć na atak. Dokładnych liczb nie poznano. To nie wszystko, już po odwrocie Amerykanów, kiedy zawinęli oni do chilijskiego portu, marynarze opowiadali dziennikarzom o nieznanym wrogu na jakiego się natknęli oraz stratach, które ponieśli. Straty, które relacjonowali żołnierze były znacznie większe od tych, które podano oficjalnie. Mówiły one o kilkudziesięciu samolotach oraz kilkuset zabitych żołnierzach. Rząd Amerykański nigdy nie potwierdził sensacji dziennikarzy chilijskich.
 
I faktycznie, Amerykanie ponieśli pewne straty ale oficjalna wersja mówiła o stratach "nieznacznych" (4 samoloty, kilku ludzi zabitych), wynikających z wypadków. Wtedy oliwy do ognia dolał sam organizator wyprawy, kontradmirał Byrd, mówią o nowym wrogu z jakim przyszło się mierzyć jego ludziom:
 

Wyprawa TF-68 napotkała nowego, nieznanego wroga, i że może on latać od bieguna do bieguna z niesamowitymi prędkościami.

 
Wypowiedź ta wywołała pewną konsternacje, swoją drogą za opowiadanie takich rewelacji, los kontradmirała miał być wyjątkowo niefortunnym, ale o tym później.
 

46de1ab7ccd4d934f7cdb87aa6ec3e1b.jpg

fot / domena publiczna

 
Radzieckie archiwa zawierały relacje dwóch marynarzy USA, Johna P. Szehwacha, radiooperatora z niszczyciela USS Browson oraz porucznika Johna Sayersona, pilota łodzi latającej Mariner.
 
Oto co mówił Szehwach:
 

Ja i inni żołnierze staliśmy na lewej burcie sterówki i obserwowaliśmy przez kilka minut jasne światła, które wyleciały spod wody pod kątem 45 stopni i przeleciały bardzo szybko za horyzont. Nie mogliśmy ich śledzić na radarze gdyż obiekty poruszały się zbyt szybko.

 
Doniesienia o superszybkich pojazdach, które były poza zasięgiem armii USA nigdy nie zostały potwierdzone przez władze.
 
Zdaniem Sayersona natomiast doszło wtedy także do starcia pomiędzy nieznanym obiektem a jednym z niszczycieli amerykańskich. 10 mil morskich od głównych sił ekspedycyjnych jeden z niszczycieli USS Maddox (w innym miejscu oznaczany jako USS Murdoch) został zniszczony jednak nie udało się ustalić co doprowadziło do jego zniszczenia. Niszczyciel po ataku stanął w płomieniach po czym zatonął ciągnąc na dno całą załogę. W tym miejscu jednak mamy do czynienia z pewną niezgodnością gdyż oficjalnie w wyprawie nie uczestniczyła żadna jednostka o nazwie Maddox czy też Murdoch. Jest jednak podejrzenie, że w celach dezinformacyjnych nazwy jednostek zostały zmienione aby ukryć fakty przed opinią publiczną, co nie było problemem w tamtym czasie gdyż było wiele jednostek, które jeszcze nie zostały oficjalnie zwodowane, dzięki temu można było łatwo zamienić numery jednostek tym samym myląc trop. Takie działania były prowadzone już wcześniej. Wygląda więc na to, że żołnierze Amerykańscy trafili na technologię, której nie mogli pokonać.
 
Walka z obcą cywilizacją? Wtedy rozważano taką możliwość. Ale istniały też inne wyjaśnienia.
 
Zaczęto podejrzewać, że ta operacja miała w gruncie rzeczy pozbyć się ostatnich sił nazistowskich jakie przetrwały wojnę. Wiadome jest, że naziści mieli w planach ustawienie placówki na Antarktydzie (co w istocie miało miejsce, dowodem na to mogą być raporty admirała Dönitza z 1943 roku, wysłano ogółem trzy ekspedycje w ten rejon) gdzie po porażce i kapitulacji III Rzeszy w II Wojnie Światowej  część najwyższych dowódców i prominentnych naukowców miało uciec na pokładach okrętów podwodnych przebijając się przez blokady aliantów. Okręty miały ewakuować ocalałych do Argentyny oraz właśnie Nowej Szwabii.
 
W Nowej Szwabii miała się znajdować Niemiecka baza, w której prowadzono badania nad technologiami antygrawitacyjnymi. Tam też rzekomo stworzono pojazdy, z którymi armia Stanów Zjednoczonych nie mogła sobie poradzić, a które wydawały się nie poddawać prawom fizyki. To by wyjaśniało skąd brały się owe tajemnicze obiekty, o których mówili Amerykański marynarze.
 
Wiadome jest, że dla nazistów nie było projektu zbyt futurystycznego aby można go było zrealizować. Dodatkowo najważniejsi ludzie III Rzeszy interesowali się okultyzmem oraz stale pracowali nad rozwojem technologii ofensywnych. Nie trudno zatem podejrzewać, że pojazdy antygrawitacyjne były przedmiotem zainteresowania nazistowskich naukowców.
 

wallpaper-785415.jpg

 

fot / information2share.files.wordpress.com

 

Wkrótce amerykanie wdali się w walkę z niezidentyfikowanym wrogiem ponosząc ciężkie straty, po czym szybko wycofali się z tego regionu. Operacja zaplanowana na 10 miesięcy zakończyła się po ośmiu tygodniach szybkim odwrotem, władze Amerykańskie poza lakonicznymi wyjaśnieniami nie wracały już do tego tematu. Skąd nagła decyzja o szybkim odwrocie? W jakich okolicznościach?
 
Ciekawe, że kontradmirał Byrd próbował opublikować swoje wspomnienia z tej wyprawy. Posiadał on pamiętnik, w którym spisał to co widział podczas operacji Highjump. Jednakże rząd USA nie zgodził się na to, admirał został wkrótce uznany za chorego psychicznie i umieszczony w ośrodku dla psychicznie chorych. Mówił on, że odkryto miejsca na Antarktydzie, które były pozbawione lodu i były porośnięte bujną, zieloną roślinnością ogrzewaną przez ciepłe źródła pochodzenia wulkanicznego wewnątrz pokrywy lodowej. Mówił o życiu, które istnieje pod powierzchnią i ostrzegał też przed niesamowitymi technologiami używanymi w walce przez niezidentyfikowanych wrogów.
 
Udzielił on także krótkiego wywiadu niedługo przed zamknięciem jednemu z dziennikarzy. Wspominał on o tym co widział podczas wyprawy:
 

Konieczne jest, aby Stany Zjednoczone przygotowały się do obrony przed nieprzyjacielskimi myśliwcami, które mogą przylecieć z obszarów polarnych.

- mówił.
 
Również zeznając przed członkami nadzwyczajnej komisji kongresu próbował podjąć dialog na temat tej sprawy:
 

W przypadku wybuchu nowej wojny, nad Stanami Zjednoczonymi będą latać nieprzyjacielskie myśliwce zdolne przemieszczać się z jednego bieguna na drugie z niesamowitą prędkością.

- ostatnie oświadczenie admirała.
 
Dopiero w roku 1953 admirał został zwolniony z zakładu i przywrócony do służby za sprawą osoby gen. Eisenhowera, aby poprowadzić kolejną wyprawę w region Antarktydy o nazwie Deep Freeze.
 
Niewiele wiadomo na temat tej operacji, oprócz tego, że skończyła się ona w roku 1957 i obejmowała test broni atomowej na tym kontynencie. Do czego zresztą, co ciekawe, doszło w roku 1958 kiedy to piloci RPA donosili o zarejestrowaniu dwóch wybuchów nuklearnych w rejonie Nowej Szwabii. Rząd USA nigdy nie potwierdził prowadzenia tam testów toteż nieznane są powody detonacji tam bomb atomowych.
 
Interesującym jest zbieg okoliczności, że rząd amerykański już w roku 1947 prowadził badania nad UFO w ramach Programu Blue Book (Grudge). Tajne materiały (MAJIC) ujawnione przez ludzi, którzy mieli do nich dostęp informują, że od stycznia 1947 roku do grudnia 1952 Stany Zjednoczone weszły w posiadanie co najmniej 16 rozbitych lub zestrzelonych pojazdów „obcych istot”.
 

NaziUFOsCollage.jpg

fot / domena publiczna

 
Opis i parametry znalezionego (zestrzelonego?) pojazdu w 1948 roku nad poligonem White Sands Proving Grounds (poligon rakietowy) w Nowym Meksyku jednoznacznie kojarzą się ze statkiem powietrznym Haunebu-III. Osoby mające dostęp do najtajniejszych materiałów dotyczących zagadnienia UFO twierdzą, że znalezione w pojazdach ciała były zaliczane do obcej rasy określanej jako Nordycy wyglądający jak ludzie blondyni. Wszyscy badacze zjawiska UFO są zgodni co do jednego: rok 1947 był przełomowy dla ufologii. Od tamtej pory obserwacje UFO nasilają się praktycznie po dziś dzień.
 
Czy to nie przypadek? Zaczęło się to 24 czerwca, kiedy to pilot Kenneth Arnold zaobserwował przelot 9 dyskoidalnych pojazdów nad Górami Kaskadowymi w stanie Washington w USA. 7 lipca 1947 roku 120 km od Roswell rozbił się dyskoidalny pojazd (w Roswell znajdowała się baza sił lotniczych, będąca w owym czasie jedyną w świecie bazą bombowców zdolnych do przenoszenia broni jądrowej)…
 
Jeśli chodzi o admirała Byrda, nie wiadomo co tak naprawdę stało po powrocie do USA. Okoliczności jego śmierci nie są tak naprawdę znane. Miał on umrzeć zaraz po powrocie do Stanów, w Bostonie, podczas snu. Jednak nigdzie nie można znaleźć osoby, która widziałaby jego ciało po śmierci. Nigdy też nie udowodniono przyczyny śmierci admirała. Został bardzo szybko pochowany zabierając tajemnice do grobu.
 
I Wraz z admirałem umarła sprawa Highjump. Co dokładnie wydarzyło się w latach powojennych na Antarktydzie? Tego nie wiemy, możemy jedynie przewierać w licznych teoriach i strzępach informacji na temat tamtych wydarzeń. Czy wojska USA walczyły z nazistowskim UFO? Lub z obcą cywilizacją? A może cała ta sprawa to jedynie wielka dezinformacja mająca na celu zmylenie przez Amerykanów ich największych wrogów, ZSRR? Tego się już raczej nie dowiemy.
 

 
 
 
 
Źródło:
 
[1]http://www.ucalgary....uskox/churchill
 
[2] Prawdopodobnie brutalne śledztwo wycisnęło z marynarzy dodatkowe informacje o bazie w Nowej Szwabii (brutalnie prowadzone przez Amerykanów śledztwa załóg U-bootów były wielokrotnie przedmiotem oficjalnych dochodzeń specjalnych komisji US Navy [C.Blair „Hitlera wojna U-bootów…”, Wyd. Magnum, 1999 – przyp. autorów]).
 

[3] Antarktyka to część świata znajdująca się na półkuli południowej, która obejmuje Antarktydę oraz otaczający ją Ocean Południowy i położone na nim wyspy (źródło)

 

[4] UFO Hitler Nowa Szwabia baza 211 na Antarktydzie1/4 czas 2.28
 
[5] http://cbza-jordanow...2,ID180102466,n
 
[6] (J. Machowski „Zdobywcy Białego Lądu”).
 
[7] https://ripsonar.wor...jnie-swiatowej/
 
[8] https://www.youtube.com/watch ?v=97YkOWwUE2Y&list=PL0A35DC1DACBAA2D6
 
[9] https://en.wikipedia...ration_Highjump
 
[10] http://www.bibliotec...antartica11.htm


Użytkownik critter edytował ten post 15.07.2016 - 03:43

  • 5

#10

serim.
  • Postów: 55
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Było wiele razy pisane o tym na forum, nawet był temat o locie admirała bryda nad biegunem i spotkaniu dyskoidalnego pojazdu, i opis "nowej szwabii" ruchome chodniki etc.

Napisane Google keyboard na z3c wysłane przez tapatalk
  • 0





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u