Skocz do zawartości




Zdjęcie

Rynogradencje (nosochody)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1

Blitz Wölf.
  • Postów: 495
  • Tematów: 7
  • Płeć:Kobieta
  • Artykułów: 1
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Rynogradencje, nosochody



Mamy rok 1962. Wydawnictwo Gustav Fischer Verlag opublikowało właśnie dzieło ''Budowa i życie rynogradencji'' (niem. ''Bau und Leben der Rhinogradentia'' - od gr. rhinos = nos i łac. gradus = krok), którego autorem jest prof. dr Harald Stümpke. Księga bogato ilustrowana, pełna map, odnośników i wykresów, od pierwszego do ostatniego słowa napisana językiem wprost wyjętym spod pióra wybitnego badacza-biologa. 4 kolejne edycje książek sprzedano w ciągu 2 lat.

Dołączona grafika


Odkrywcą rynogradencji, bohaterów publikacji, był Petterson-Skamtwist, szwedzki podróżnik, który nie bał się zapuścić w dziewiczy archipelag wysp Heyeyey na Pacyfiku w 1941r. Dr Stümpke również wybrał się tam, mając na celu dogłębne zbadanie i poznanie nosochodów. Znalazł on ok. 180 gatunków tych potomków ryjówek, które pogrupował w 14 rodzin. Różniły się one od siebie znacznie, lecz była jedna łącząca je cecha - nadnaturalny i wręcz groteskowy przyrost nosa, który używany był do chodzenia, biegania, skakania, a nawet picia wody i zdobywania pożywienia.

Dołączona grafika


Niestety (dla samych rynogradencji jak i ich miłośników), bajeczny archipelag Heyeyey został zmieciony z powierzchni Ziemi w latach '50-tych ubiegłego wieku w wyniku testów z bronią atomową, w wyniku czego świat już nigdy nie ujrzy tych pięknych stworzeń.

Dołączona grafika


Jeszcze ciekawsze od samych nosochodów jest to, że nigdy nie istniały - zostały wymyślone przez niemieckiego zoologa, Gerolfa Steinera. Niemniej uznałam, że ich historia jest na tyle ciekawa, że warto podzielić się nią z Wami, drodzy czytelnicy. :)

Dołączona grafika


Źródło:
''Osobliwości życia ziemskiego'', Lucjan Znicz, wydanie I, wyd. AMBER
Fotografie znalezione w internecie.

Użytkownik dr Lepusa edytował ten post 12.01.2014 - 01:09

  • 9



#2

Shay.

    Herszt Bandy

  • Postów: 356
  • Tematów: 33
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Fajny temat. Pierwszy raz widzę mysz chodzącą na nosie.
  • 0

#3

erebeuzet.
  • Postów: 863
  • Tematów: 31
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Jednego nie rozumiem. Co zostało w końcu wymyslone?
Nosochody? Książka na ich temat? Autor książki?
Ten zoolog przedstawił to jako odkrycie naukowe?

Proszę o odpowiedź, a tymczasem +
  • 0

#4

kpiarz.
  • Postów: 1986
  • Tematów: 388
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Autor książki jest prawdziwy, reszta jest fantazją tego człowieka.
Artykuł z "Focusa" :
http://www.focus.pl/...wienia-ryb-6067
  • 1



#5

czorna666.
  • Postów: 72
  • Tematów: 3
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Hmmm.. patrząc na zdjęcia to odnoszę wrażenie, że autor wymyślając te stworzonka zainspirował się twórczością Lovecrafta.. a mianowicie - Cthulhu.
  • 0

#6

riseman.
  • Postów: 598
  • Tematów: 27
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Po pierwszym zdjęciu widać, że takie stworzenie nie miało prawa istnieć. Praw fizyki nawet taki nos nie nagnie :D
  • 0



#7

Aidil.
  • Postów: 4289
  • Tematów: 78
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Znane są już przykłady chcących zaistnieć naukowców i tworzących czy też znajdujących brakujące ogniwa ewolucji.
Powyższy przykład przynajmniej pokazuje żartobliwego "stwórcę".

Użytkownik Aidil edytował ten post 12.01.2014 - 15:11

  • 0



#8 Gość_Rolland

Gość_Rolland.
  • Tematów: 0

Napisano

Ciekawy paranormalny temat, unikalny można rzec, gdyż nigdy nie widziałem tych stworów :D Mimo, że fejk to czytało się przyjemnie, do tego porządnie wykonane eksponaty :)
  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u