Skocz do zawartości




Zdjęcie

Dlaczego zawaliły się wieże WTC?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
159 odpowiedzi w tym temacie

#31

Eury.

    Researcher

  • Postów: 3467
  • Tematów: 975
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 108
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Pozbawione warstwy przeciwogniowej stalowe elementy kolumn i kratownic ulegały deformacjom już w temperaturze ok. 600 C


Kto pisal takie bzdury? Poczytajcie w jakiej temperaturze nastepuje topienie sie stali. Jesli przy 600 stopniach nastepuje deformacja stali to ja od jutra juz nie gotuje w garnkach na gazie i wyrzucam swoj elektryczny piec grzewczy. Przy WTC temperatura nie osiagnela nawet 600 stopni. Badania wykazaly, ze bylo to co najwyzej 550 stopni.

Deformacje kolumn rdzenia i kolumn zewnętrznych narastały coraz szybciej. W końcu były tak duże, że nie mogły utrzymać ciężaru budynku powyżej zderzenia i rozpoczął się kolaps.


Mowa o tym majestatycznym wyburzeniu poczawszy od gory? Wedlug wyliczen budynek powinien zawalac sie przez 90 sekund! Nie ma mowy o narastaniu predkosci zawalania. To nie byl ptys z kremem. Nie zapominajmy o stalowym rdzeniu, kolejnych pietrach zbudowanych ze stalowych kratownic pokrytych stalowymi plytami oraz o stalowym obramowaniu budynku. Ciezar wlasny kolejnych poziomow nie mogl w zadnym momencie przewyzszac sily jaka stanowil opor konstrukcji znajdujacych sie nizej, pod punktem zawalania.

Pozar? Plonace fragmenty stali spadajace na nizsze pietra? Strazacy donosili o kontrolowanym pozarze, o dwoch wydzielonych sekcjach plomieni. Ciemny dym praktycznie swiadczy o tym, ze pozar dogasal. Ludzie w oknach zarowno nad jak i pod miejscem uderzenia swiadcza tylko o tym, ze nie bylo tam wysokiej temperatury.

Pierwsze kilkanaście metrów zapadająca się część budynku (znajdująca się ponad miejscem zderzenia) pokonała niemal swobodnie (w obszarze dużych zniszczeń). W momencie dotarcia do niżej położonych nieuszkodzonych miała już olbrzymi pęd. Jego wartość była olbrzymia i w przypadku wieży południowej odpowiadała blisko 30 samolotom Boeing 767 poruszającym się z szybkością 900 km/h. W takich okolicznościach nic nie mogło uchronić budynków przed całkowitym zniszczeniem.


Co za bzdury, pierwszy raz czytam, zeby dziesiatki pieter, stalowych kratownic (kazdy poziom to byla 3-wymiarowa konstrukcja kratownic) zamiast spowalniac kolaps przyspieszaly tylko zapadanie sie konstrukcji.

Zapadanie odbywało się niejako do środka budynku. Siła niszcząca zapadającego się budynku wzrastała kwadratowo (jednoczesny liniowy wzrost masy i prędkości -> pęd wzrasta kwadratowo).


Kolejna bujda wyssana z palca. Pytam sie zatem co wyrzucalo tony papierowych dokumentow, sproszkowanego gruzu na setki metrow od centrym budynku skoro zapadanie odbywalo sie "nijako do srodka"

Poniżej grafiki ukazujace wyniki symulacji kolapsu wieży południowej (kilka etapów):


Dlaczego nikt tu nie mowi o centralnym rdzeniu (tzw. core columns), ktory zbudowany byl z bardzo grubych stalowych bali, okratowany. W przypadku gdyby nawet nie wytrzymaly kratowane stropy pieter i zewnetrzny szkielet budynku, to rdzen musialby pozostac na swoim miejscu. W najgorszym razie doszloby do tzw. zawalenia nalesnikowego i kolejne poziomy pieter spadalyby jeden na drugi, kiedy odrywalyby sie od rdzenia. Mimo to, sam rdzen nie mogl zostac naruszony. Ten pozar trwal kilkanascie minut a nigdy w historii zaden pozar nie spowodowal zawalenia sie budynku ani stopienia sie stali

http://www.paranorma...opic.php?t=3585 <- watch this, EOT.

WTC 9/11 dość kłamstw!
  • 0



#32

Legalize.
  • Postów: 2723
  • Tematów: 123
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Tiamat, ale zrozum ze ty z Mariuszem jestes na forum zaledwie 40 dni a wiekszosc osob ktora aktywnie broni tej teorii siedzi tu juz grubo ponad 200 dni takze nie dziw sie ze ktos moze nie miec motywacji. Niektorzy juz ochoty nie mają się wykłucać po raz kolejny i wałkowac w nieskonczonosc :)
  • 0

#33

Tiamat.
  • Postów: 3048
  • Tematów: 29
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

nie miec motywacji


motywacji czy argumentow ? :P zawsze mozna zarzucic linkami.
  • 0

#34

Legalize.
  • Postów: 2723
  • Tematów: 123
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Tiamat, masz wyżej zmotywowanego posta przez Eurycide, na dodatek z argumentami ;)
  • 0

#35

Sadhu.
  • Postów: 144
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Tiamat, niedawno wysłałem Ci PW z linkiem do strony dotyczącej pocisków rosyjskich na bazie starych "katiuszy" i nie tylko. Jak byk tam było i jest napisane o pociskach PENETRUJĄCYCH których zadaniem jest sie przebijać przez potężne ściany. Takie pociski więc istnieją a skoro sam powiedziałeś niedawno, że militaria to Twoja pasja-to wydaje mi się wręcz dziwne, iż zakłądasz że np USA takich rakiet nie posiada. Pomimo tego wielokrotnie potem wracałeś do argumentu "jaka rakieta przebiłaby Pentagon". Cóż, skoro to nie był argument, to po grzyba mi się pchać z innymi? ;-)
Ja się przyznaję zupełnie uczciwie, że nie mam ani czasu ani ochoty na kontr-analizy bo nie zależy mi zupełnie na tym, by ktoś tu mi przyznawał rację bądź zmienił światopogląd. Oprócz podbudowania swojego ego przecież nic nie zmienę dzięki temu w swoim życiu.
Jedna z wież została uderzona niżej-i to w krawędź-gdyby miała się zawalić bezwładnie to wg mnie runęłaby swobodnie łamiąc sie właśnie w miejscu uderzenia i lecąc na tenże bok-zawalenie było zbyt metodyczne jak na niekontrolowane. Ale to tylko moje spostrzeżenie-powiedzmy, że w tym momencie kieruję się używając narzędzia zwanego instynktem i intuicją-a to na szczęście możecie skrytykować tylko jako moje fanaberie, bo nie da się tego "obliczyć".
W tym przypadku pozostaje tylko szacunek dla odmiennego pkt widzenia.
  • 0

#36

Tiamat.
  • Postów: 3048
  • Tematów: 29
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Sadhu ale zrozum, ze rakieta taka nie pozostawia okraglych dziurek w budynku, tylko przebija sie przez sciany po czym rozrywa budynek na kawalki. Wychodziloby na to ze w pentagone byl to niewypał, a jeli niewypal to gdzie rakieta ?
  • 0

#37

Sadhu.
  • Postów: 144
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Ty mi powiedz...może została schowana ze względu na "bezpieczeństwo narodowe"?...skoro to samo bezpieczeństwo jest wystarczającym domniemanym powodem, dla którego utajniono wszystkie pozostałe nagrania z Pentagonu.
To tylko swobodna spekulacja natury "co by było, gdyby" więc proszę nie brać tego za jakikolwiek argument. Nie znam się na rakietach więc nie będę wnikał w ich możliwości. Poza tym-nie widzieliśmy nigdy zdjęcia z kolejnej ściany stojącej na drodze "boeninga". Może to "coś" co zrobiło ostatni otwór wbiło sie tam i utknęło? Tak możemy gdybać w nieskończoność-fakt bezsporny jest taki-rząd ZAWSZE pokazuje tylko to, co chce pokazać albo to, co MA zobaczyć społeczeństwo-i abstrahując od Pentagonu, myślę, że to dla wszystkich jest jasne. A skoro tak jest to i równie dobrze może być i w tym przypadku.
  • 0

#38

Tiamat.
  • Postów: 3048
  • Tematów: 29
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

To sie nazywa szukanie dziury w calym, w dodatku nieudolne, Sadhu przeczytaj wszystkie fakty odnosnie pentagonu, poprostu nie ma zadnych dowodow na to ze byla to rakieta. Jest wiele pytan bez odpowiedzi, ale napewno nie jesli chodzi o Boeinga w pentagonie.
  • 0

#39

Sadhu.
  • Postów: 144
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

matko i córko...ech...powiedziałem, że NIE JEST TO ARGUMENT za rakietą....to była tylko forma pokazania Ci, że bez dostępu do szerszej wiedzy możemy "gdybać" w nieskończoność :-/
  • 0

#40

Tiamat.
  • Postów: 3048
  • Tematów: 29
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

matko i córko...ech...powiedziałem, że NIE JEST TO ARGUMENT za rakietą....to była tylko forma pokazania Ci, że bez dostępu do szerszej wiedzy możemy "gdybać" w nieskończoność :-/


No ok ok :P


EKSPERT, to człowiek, który przestał myśleć-on WIE


Zatem kierujac sie Twym podpisem pod wypowiedziami, zarowno zwolennicy TS i oficjalnej wersji szukajmy prawdy, nie badzmy ekspertami, slepo trzymajac sie 100 % swojej teorii, troche elastycznosci kazdemu by sie przydalo. Ja jestem w stanie przyjac kazda wersje wydarzen jesli wszystko jest zgodne ze szczegolowymi faktami, a nie tylko "tak bylo i juz".
  • 0

#41

Sadhu.
  • Postów: 144
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Tiamat-to moze ja jeszcze dodam, iz do 2005 roku święcie wierzyłem w oficjalną wersję i choć może na krucjatę bym nie wyruszył, to snułem nawet fantazje na temat forsy otrzymanej za złapanie Bin Ladena ;-)
Teraz nie wierzę bezkrytycznie, ot co-przyglądam się rozwojowi wypadków i zastanawiam się nad mechanizmami socjologicznej manipulacji.
Lak już pisałem-czas pokaże nam zapewne jeszcze wiele ciekawych rzeczy, o ile MOC pozwoli nam dożyć jutra i dni kolejnych.
  • 0

#42

Mariush.
  • Postów: 4054
  • Tematów: 59
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Pozbawione warstwy przeciwogniowej stalowe elementy kolumn i kratownic ulegały deformacjom już w temperaturze ok. 600 C


Kto pisal takie bzdury? Poczytajcie w jakiej temperaturze nastepuje topienie sie stali. Jesli przy 600 stopniach nastepuje deformacja stali to ja od jutra juz nie gotuje w garnkach na gazie i wyrzucam swoj elektryczny piec grzewczy. Przy WTC temperatura nie osiagnela nawet 600 stopni. Badania wykazaly, ze bylo to co najwyzej 550 stopni.


Najwyższa pora odkryć karty i zapytać fizykę, co ma do powiedzenia na ten temat.

Niedorzeczne porównywanie stalowych konstrukcji szkieletu WTC do garnków z gotującą się zupą wyjaśniłem w jednym z poprzednich postów, więc nie będę się powtarzał. Tu jedynie mogę napomnieć, że temperatura takiego garnka w żadnym jego punkcie nie przekracza stu kilkunastu C.

Ale głównym celem tego posta będzie wykład na temat zjawiska ognia, bo bardzo jest to tu potrzebne. Fakty tu przedstawione będą miały druzgocący wpływ na wiele innych aspektów „teorii spiskowej” związanych z WTC. Nie będę tu jednak poruszał równocześnie wielu zagadnień, lecz skupię się na tym jednym, ale za to wyjątkowo istotnym.

To, co tu przedstawię jest obiektywną wiedzą fizyczną. Podstawowe zagadnienia tutaj zaprezentowane opisano już prawie 100 lat temu, więc zarzuty jakiejkolwiek stronniczości są bezsensowne.

A więc do roboty.

Wiemy, że każdy ogrzewany metal emituje promieniowanie cieplne (podczerwone). Emisja jest wynikiem powrotu wzbudzonych ogrzewaniem elektronów na niższe stany energetyczne (można sobie to wyobrazić jako przeskoki z dalszej orbity na bliższą). Każdemu takiemu przejściu towarzyszy wyemitowanie fotonu o energii odpowiadającej wartości tego energetycznego przeskoku. Pokazuje to poniższy rysunek.

Dołączona grafika

Traktując światło jako falę można powiedzieć, że atom wyemitował promieniowanie o danej długości fali. Dalsze ogrzewanie metalu powoduje, że zaczyna on świecić, wpierw na czerwono, potem na pomarańczowo, żółto, biało i ostatecznie na błękitno-biało. Skąd te zmiany barwy?

To bardzo proste do wytłumaczenia. Nieustanne ogrzewanie metalu powoduje, że ma coraz większą temperaturę, a wzbudzane elektrony jego atomów wskakują na coraz wyższe orbity. Ich powrót do stanu podstawowego wiążę się więc z coraz większym przeskokiem energetycznym między orbitami. Większy przeskok to emisja bardziej energetycznego promieniowania o krótszej długości fali. Do emisji w podczerwieni (cieplnej -> mała energia) wraz ze wzrostem temperatury dołącza bardziej energetyczne promieniowanie widzialne kolejno od czerwieni poprzez wszystkie kolory tęczy aż do fioletu. Kiedy metal świeci już wszystkimi barwami staje się po prostu biały.

Analogiczne zjawisko zachodzi w przypadku płomienia. Jego barwa także zależy ściśle od temperatury. Jaka jest to zależność (prawo Plancka), przedstawia poniższy wykres

Dołączona grafika

Oś pozioma określa długość fali promieniowania w nanometrach, a pionowa natężenie tego promieniowania.Krzywe ciągłe przedstawiają jak rozkłada się emisja promieniowania w zależności od temperatury świecącego obiektu (metal, płomień). Zaznaczono przedziały różnych rodzajów promieniowania (ULTRAVIOLET – nadfiolet, VISIBLE – światło widzialne, INFRARED – podczerwień (prom. cieplne)).

I tu mam zaszczyt przedstawić świadectwo porażki „ spiskowej teorii temperatury 550 C” .Widać, że dla nieco wyższej temperatury 600 C nie ma w ogóle emisji światła widzialnego. Cała emisja promieniowania mieści się w zakresie podczerwieni. Inaczej rzecz ujmując płomienie o temperaturze 600 °C powinny być niewidoczne. To zdjęcie poniżej raczej temu przeczy.

Dołączona grafika

Z wykresu widać, że emisja światła widzialnego pojawia się dopiero dla temperatury ok. 800 °C. I tyle mniej więcej wynosi temperatura słabego czerwonawego płomienia dyfuzyjnego (wyjaśnione niżej). Temperaturę pomarańczowych płomieni z powyższego zdjęcia pożaru wieży WTC można określić na ok. 850-900 °C.

------------

Dobrym przykładem porównawczym jest zwykła świeczka. Substancją utlenianą jest organiczna stearyna, a utleniaczem tlen atmosferyczny. Jest to przykład płomienia dyfuzyjnego (samoistne mieszanie się substancji utlenianej i utleniacza). Krótko - typowy przykład standardowego płomienia „pożarowego”

W płomieniu dyfuzyjnym można wyróżnić kilka warstw:

- stożek wewnętrzny, zwany także strefą rozkładu. Następuje w nim rozkład cząsteczek paliwa (substancji spalanej) na atomy oraz wolne rodniki. Tworzy on niemal niewidoczną, świecącą słabym fioletowym światłem warstwę w dolnej części płomienia. Tutaj temperatura osiąga 800 °C.

- stożek środkowy, zwany strefą spalania niecałkowitego. Jest to najsilniej świecąca warstwa (to od niej pochodzi żółte światło świecy). Następuje w niej rozżarzanie cząsteczek węgla, które wracając do stanu podstawowego emitują kwanty światła. W strefie tej z powodu niedoboru tlenu nie może dojść do całkowitego utlenienia spalanej substancji, dlatego przedmioty, które znajdą się w tej warstwie są silnie redukowane. Z tego względu strefę tę zwie się płomieniem redukującym. Tutaj temperatura osiąga 900 - 950 °C.

- stożek zewnętrzny, zwany strefą spalania całkowitego. W tym znajdującym się na zewnątrz płomienia stożku świecącym słabym niebieskim światłem zachodzi całkowite spalanie paliwa. W wyniku wydzielania się ogromniej ilości energii stożek ten odznacza się najwyższą temperaturą. Panuje w nim pełny dostatek tlenu, a z powodu dużej ilości jego wolnych rodników substancje, które znajdą się w tym stożku są utleniane - stąd jego nazwa - płomień utleniający. W nim temperatura osiąga 850 - 900 °C.
-------------------
Na sam koniec ciekawsze urywki z artykułu nt. pożarów węglowodorowych, czyli takich, jakie miały miejsce w WTC.
Całość tutaj (PDF)

Od wielu lat badania elementów budowlanych oraz konstrukcji, takich jak ściany, stropy, sufity, przejścia instalacyjne czy drzwi przeciwpożarowe, przeprowadzane są w warunkach ogniowych symulujących pożar drewna lub celulozy (pożar standardowy). Opracowano wiele norm dotyczących pożarów standardowych, np. DIN 4102, ASTM E-119, BS 476 itd. Normy te są stale używane na całym świecie.

W latach siedemdziesiątych XX wieku w przemyśle petrochemicznym, związanym z przetwarzaniem materiałów pochodzenia węglowodorowego, prześledzono warunki termiczne, jakie powstają podczas spalania takich materiałów. Pojawiły się dwie ważne zmienne odróżniające pożar węglowodorowy od celulozowego: przyrost temperatury oraz strumień ciepła (nagrzewanie).

Wielkość określająca temperaturę pokazuje, że podczas pożaru węglowodorowego już po 5 min zostaje osiągnięta temperatura ponad 900°C, podczas gdy w pożarze standardowym podobna temperatura powstaje dopiero po 60 min trwania pożaru. Poza tym strumień ciepła w pożarze węglowodorowym osiąga ponad dwukrotnie większą wartość niż w pożarze standardowym. Oznacza to znacznie większe oddziaływanie pożaru węglowodorowego na budowlane elementy konstrukcyjne niż w przypadku pożarów tradycyjnych. We wczesnych latach osiemdziesiątych pojawiły się i rozwinęły wymagania dotyczące pożarów węglowodorowych, niestety nie było akceptowalnych norm w Europie. Regulacje i wytyczne dotyczące badań zostały przejęte z doświadczeń przemysłu petrochemicznego: IMO (International Maritime Organisation) oraz SOLAS (International Convention for the Safety of Life at Sea).[...]

Przyrost temperatury pożaru wg krzywej węglowodorowej (PN-EN 1363-2) pokazuje
poniższe zestawienie (czas trwania – temperatura)

5 min - 928 °C
15 min – 1051 °C
30 min – 1078 °C
60 min – 1080 °C
90 min – 1080 °C
120 min – 1080 °C


[...]

Wymagany poziom ochrony jest określony przez ustawowe kryteria (przyjęte na podstawie czasu i temperatury). Czas odporności ogniowej mieści się zazwyczaj w zakresie od kilkunastu minut do kilku godzin. Klasę odporności ogniowej, w zależności od obowiązujących norm, wyznacza czas (w godzinach lub minutach), w którym konstrukcja powinna spełnić założone kryteria.

Konstrukcje stalowe tracą nośność przy temperaturze ok.550°C i niektóre normy przyjmowały 538°C jako poziom krytyczny. Dlatego właśnie odporność ogniowa definiowana jest jako liczba godzin (minut), podczas których poddana działaniu ognia konstrukcja stalowa zachowuje temperaturę poniżej krytycznego poziomu. Obowiązujące obecnie normy nie precyzują jednoznacznie wartości temperatury krytycznej dla konstrukcji stalowych, uzależniona jest ona od wielkości obciążenia oraz od wymaganej klasy odporności ogniowej.

Powszechnie znane normy odnoszące się do pożarów standardowych nie są odpowiednie dla przypadków pożaru węglowodorowego. Krzywą standardową charakteryzuje dosyć powolny wzrost temperatury, do ok. 945°C po 60 minutach. W pożarach węglowodorowych temperatura gwałtownie rośnie, do ponad 900°C w ciągu 5 min, w dalszym etapie osiąga znacznie wyższe wartości (pomiędzy 1080°C a 1100°C).

Ostatnio dużo uwagi poświęca się pożarom gazów węglowodorowych, tzw. jet fire, w których wyciekający wysokosprężony gaz węglowodorowy zapala się, wytwarzając płomienie, które osiągają prędkość 150 m/s. Normowy pożar jet fire, opracowany wspólnie przez UK Health and Safety Executive oraz Norwegian Petroleum, odnosi się przede wszystkim do instalacji na platformach wiertniczych.

Osobnym problemem jest zagrożenie terroryzmem.Wydarzenia z 11września 2001 roku otworzyły nowy rozdział w dziedzinie pożarów węglowodorowych, gdzie oprócz temperatury ważnym czynnikiem mającym wpływ na zachowanie się konstrukcji w sytuacji krytycznej jest odporność na eksplozje. Istnieje niewiele prawnych regulacji dotyczących wymagań ochrony przeciwpożarowej w przemyśle wysokiego ryzyka: chemicznym i petrochemicznym. W większości wypadków odpowiedzialność za oszacowanie stopnia ryzyka i przyjęcie odpowiedniego zabezpieczenia leży po stronie właścicieli, użytkowników
i firm ubezpieczeniowych.


-------------

Dorzucając na koniec jeszcze do pieca, pragnę przypomnieć, że energia kinetyczna zderzających się z WTC samolotów była ok. 5-krotnie większa niż przewidywały to konstrukcyjne założenia wytrzymałościowe budynków (uzasadnienie w innym moim poście w tym wątku). O mechanicznych uszkodzeniach ognioodpornej warstwy stalowych elementów w tej sytuacji chyba nawet juz nie ma potrzeby wspominać... :-D

Dziękuję za uwagę. :smile:
  • 0



#43

Rigel.
  • Postów: 94
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Witam. Na początek powiem: Mariush, doskonała robota! Od siebie chciałbym dodać pewną ciekawostkę a propos garnków i zupy :-D Eurycide, mozesz spokojnie dalej gotować zupę w metalowych garnkach! Powiem Ci więcej, że możesz to zrobić NAWET w zwykłej papierowej torebce! To nie żart! Możesz to sam sprawdzić. Weż papierową torebkę, tylko musiałaby to być torebka z papieru kredowego lub innego nie nasiąkającego łatwo, napełnij ją wodą i potrzymaj nad płomieniem kuchenki gazowej. Woda w torebce zagotuje się a papier się nie spali! Dopóki w torebce będzie woda, a papier nie przecieknie, możesz spokojnie gotować! Woda bedzie odbierać ciepło i nie pozwoli papierowi osiągnąć temperatury zapłonu. To tyle w kwestii "dowodów" z podanego wcześniej filmu... :mrgreen:
  • 0

#44

dj_cinex.

    VRP UFO Researcher

  • Postów: 3305
  • Tematów: 412
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 20
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Dziś dotarłem do czegoś takiego :D

US Govt Use Of Nukes At The WTC
  • 0



#45

Aquila.

    LEGATVS PROPRAETOR

  • Postów: 3221
  • Tematów: 33
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Mariush, naprawdę genialna robota! Trzeba właśnie tak jak Ty, usiąść i dokładnie przeanalizować wszystko co jest z WTC związane a nie tylko wszędzie doszukiwać się spisku. Bo żadnego spisku nie było, żadnego kontrolowanego wyburzania nie było a Twoje posty wszystko wyjaśniają.

Naprawdę należą Ci się wielkie brawa za chęci i czas na tłumaczenie spiskowcom ich błędów :)

A co do kolejnych supermądrych teorii spiskowych - no comment. Teraz to można je sobie milionami wymyślac.




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u