Skocz do zawartości


Zdjęcie

Uśpieni mordercy


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5 odpowiedzi w tym temacie

#1

Kasia1988.
  • Postów: 16
  • Tematów: 4
  • Płeć:Kobieta
  • Artykułów: 2
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Dołączona grafika


UŚPIENI MORDERCY


Somnambulizm, sennowłóctwo (potocznie lunatyzm) to zjawisko chodzenia w czasie snu. Dosyć często występuje u dzieci i w takiej formie uznawane jest za niegroźne. Występujące regularnie u dorosłych jest już chorobą. Symptomy lunatykowania mogą w mniejszym lub większym stopniu różnić się pomiędzy poszczególnymi somnambulikami. Najczęściej śpiący nagle wstaje i zaczyna chodzić lub wykonywać inne czynności (np. jeść, ubierać się itp.), przy czym umysł znajduje się ciągle w stanie snu, więc niemożliwa jest świadoma kontrola zachowania.
Większość osób, kiedy słyszy słowo „lunatyk”, w wyobraźni widzi zabawnego człowieka, wędrującego z zamkniętymi oczami i wyciągniętymi rękoma przed siebie. Niektóre, zasłyszane gdzieś opowieści o lunatykujących osobach potrafią rozbawić do łez. Ile to razy słyszało się o kimś, kto podczas snu mówił śmieszne rzeczy, porządkował mieszkanie czy też zajadał się niecodziennymi smakołykami.

Zabawne historie somnambulików zdarzają się dość często, nie możemy jednak zapomnieć o tym, że całkowity brak kontroli nad swoim umysłem i ciałem może także przysporzyć lunatykującym sytuacji, które stanowią ogromne zagrożenie dla ich zdrowia jak i życia. Znany jest przypadek, w którym to 11-letni Michael Dixon z Danville w stanie Illinois, w 1987 r. wsiadł do pociągu towarowego i przejechał 160 km, zanim się obudził. Na jego szczęście wyszedł cały i zdrowy z tej nietypowej podróży. Podobnie dużo szczęścia miał pewien paryżanin, który to w trakcie snu kilkakrotnie przepłynął Sekwanę.

Narażenie na niebezpieczeństwo własnego zdrowia lub życia nie jest niestety jedynym najpoważniejszym zagrożeniem wynikającym z sennowłóctwa. W kryminalnych aktach z różnych zakątków świata zapisały się zdarzenia, w których to lunatycy w trakcie snu przybierali najgorszą z możliwych postaci. Postać mordercy. Poznaj najokrutniejsze przypadki zbrodni, w których prawdziwym mordercą był sen.

Dołączona grafika

Kenneth Parks


W maju 1987 r. Kenneth Parks z Toronto, bezrobotny cierpiący na bezsenność i stres z powodu długów hazardowych, wsiadł nad ranem do samochodu, przejechał 23 km i zasztyletował teściową. Następnie udał się na policję gdzie powiedział: "Myślę, że kogoś zabiłem. Mam rany na rękach". Adwokat zdołał przekonać sąd, że Parks wprawdzie popełnił morderstwo, ale jest niewinny, gdyż działał bez świadomości, we śnie. Został uniewinniony

Dołączona grafika

Scott Falater


W styczniu 1997 r. Scott Falater z Phoenix (Arizona) zmasakrował swoją żonę Yarmilę, zadając jej 44 ciosy wielkim nożem myśliwskim. Następnie wrzucił konającą ofiarę do basenu i przytrzymywał tak długo, aż utonęła. Zdjął zakrwawione ubranie i ukrył je w bagażniku samochodu. Obandażował pokaleczone ręce i położył się spać. Obudzony przez policję, zapytał: "Gdzie jest moja żona?".
Podczas procesu zaklinał się, że zbrodnię popełnił we śnie i niczego nie pamięta. Przebieg wydarzeń widział jednak sąsiad Greg Koons, który zeznał: "Falater był cały zakrwawiony. Nagle wszedł do domu. Kilka razy włączył i wyłączył światło, uspokoił ujadającego psa i znów wyszedł, nakładając rękawice. W pewnej chwili rozejrzał się uważnie dokoła. Schowałem się za pinię. Nagle zobaczyłem, że przy basenie leży Yarmila, która jeszcze się rusza. Scott chwycił żonę, włożył jej głowę do wody i trzymał tak długo, aż przestała się szamotać. Jego ruchy wcale nie przypominały lunatyka". Podczas procesu prokurator grzmiał: "Oskarżony słyszał o uniewinnionym zabójcy teściowej z Kanady, dlatego podaje się za somnambulika". "Gdyby twierdził, że spał, usiłując ukraść płytę ze sklepu muzycznego, może byśmy mu uwierzyli. Ale zostawił zakrwawione zwłoki kobiety i poszedł ukrywać dowody. Jeśli poprosi przysięgłych o uniewinnienie, powinien otrzymać odpowiedź: Tak, ale tylko we śnie", napisał komentator gazety "Arizona Republic". Ławnicy podzielili tę opinię. W styczniu 2000 r. "mordercę lunatyka" skazano na dożywocie bez prawa do ułaskawienia.

Dołączona grafika

Jules Lowe


Lunatykowaniem tłumaczył swoją zbrodnię Jules Lowe z Anglii. 32-letni właściciel sklepu z motocyklami przyjechał na pogrzeb przyjaciela rodziny w Walkden. Po ceremonii wraz ze swoim 83-letnim ojcem Edwardem postanowili wypić po szklaneczce whisky, by uczcić pamięć zmarłego. Potem położyli się spać .
Nad ranem sąsiedzi usłyszeli krzyki i odgłosy walki. Gdy wyszli na zewnątrz, na podjeździe obok zauważyli martwe i zmasakrowane ciało staruszka. Po chwili przed dom wyszedł Jules, od którego czuć było woń alkoholu. Gdy zobaczył ciało ojca, krzyknął: "o mój Boże, tato...".
Na miejsce przyjechała policja. W całym domu śledczy znaleźli ślady walki i mnóstwo krwi. 32-latek zadał swojemu ojcu około 90 ciosów! Sam też był ranny w głowę. Nie pamiętał niczego, co wydarzyło się w nocy.
Po wstępnych przesłuchaniach okazało się, że 32-latek od lat cierpiał na somnambulizm. Trafił do kliniki psychiatrycznej. Biegli lekarze uznali, że mężczyzna nie był świadomy swoich czynów. Lowe został oczyszczony z zrzutu ojcobójstwa.

Dołączona grafika

Brian Thomas


59-letni Brian Thomas w 2008 roku wybrał się z żoną Christine na wakacje. Pojechali do Aberporth w zachodniej Walii. Znaleźli urokliwe miejsce do zaparkowania samochodu kempingowego. Spokój zakłócili im młodzi ludzie, którzy w pobliżu urządzili sobie wyścigi samochodowe. Hałas nie pozwalał spokojnie usnąć małżeństwu z niemal 40-letnim stażem, dlatego odjechali.
Około godziny 3.30 Brian zadzwonił na policję. Przerażony wyszeptał do słuchawki: "udusiłem żonę". Gdy mundurowi przyjechali na miejsce, nie mogli dać wiary zeznaniom Thomasa. Mężczyzna tłumaczył, że śniło mu się, iż jeden z nastolatków włamał się do ich przyczepy. 59-latek, chcąc uchronić żonę przed niebezpieczeństwem, zaczął z nim walczyć.
Niestety, gdy przebudził się, okazało się, że zamiast bandyty, ma przed sobą martwą ukochaną żonę. Szlochał, powtarzając: "Christine była całym moim światem".
Sędziowie uwierzyli Thomasowi i poddali go specjalistycznym badaniom. Mężczyzna walczył z depresją i chorobą Parkinsona. Miały one wpływ na zaburzenia snu. Nieumyślny zabójca został uniewinniony. Biegli zostali jednak poinstruowani, by nie upubliczniać szczegółów tej sprawy, w obawie przed powielaniem takiej linii obrony w przypadkach, które nie mają nic wspólnego z lunatykowaniem...

Dołączona grafika

Ursel J/ córka Hanna


Wciąż niewyjaśniony pozostaje ponury dramat, który rozegrał się w nocy 24 września 2001 r. w niemieckim mieście Hügelsheim. 42-letni Uwe J. został zabity we śnie jednym pchnięciem kuchennego noża. Żona wywiozła ciało męża i ukryła je w lesie. Aresztowana twierdziła, że jest niewinna, a Uwe zginął z rąk córki, 12-letniej Hanny, która dokonała tego nieświadomie, w stanie somnambulizmu. "Musiałam ukryć ciało, aby chronić moje dziecko", powtarzała Ursel J. Hanna rzeczywiście cierpiała na zaburzenia snu, pewnej nocy wkroczyła do pokoju rodziców z nożem w dłoni. Mimo to sąd w Baden-Baden skazał Ursel J. na dożywocie.

Dołączona grafika

Steven Steinberg


W 1981 roku w Arizonie Steven Steinberg został oskarżony o brutalne morderstwo swojej żony. Elena została pchnięta nożem aż 26 razy! Dowody były jednoznaczne i nie było żadnych wątpliwości, kto popełnił tę straszną zbrodnię. Było tylko jedno "ale". Mężczyzna, w chwili zabójstwa nie był ani pod wpływem narkotyków, ani alkoholu czy leków, a mimo tego przed sądem twierdził, że niczego nie pamięta.
Został poddany badaniom psychiatrycznym. Dr Martin Blinder wydał opinię, która stwierdziła, że zabójca miał problemy ze snem. Często lunatykował w nocy, a rano był absolutnie pozbawiony wspomnień.
Biegli uniewinnili go, wskazują na jego chwilową niepoczytalność. Steinberg trafił na leczenie do szpitala psychiatrycznego.


Opracowanie własne na podstawie:
Źródło 1 Źródło 2 Źródło 3


  • 23

#2

daxx.
  • Postów: 558
  • Tematów: 116
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Plus za artykuł.

We śnie, poczytalny czy nie, moim zdaniem każdy z zaprezentowanych morderców jest winny. Jeżeli nie więzienie, to odosobnienie mu się należy. Życia nikomu to nie wróci ale jaką mamy gwarancję, że sytuacja się nie powtórzy, że somnambulik nie popełni ponownie okrutnej zbrodni - zabije bliską osobę we śnie.
  • 1



#3

Mischakel.

    Ataman

  • Postów: 762
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Brawo za własne opracowanie i wybór ciekawego tematu! Użytkowniczka początkująca, ale jak widać wiedząca o co w forum chodzi.
  • 1

#4

Kasia1988.
  • Postów: 16
  • Tematów: 4
  • Płeć:Kobieta
  • Artykułów: 2
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Plus za artykuł.

We śnie, poczytalny czy nie, moim zdaniem każdy z zaprezentowanych morderców jest winny. Jeżeli nie więzienie, to odosobnienie mu się należy. Życia nikomu to nie wróci ale jaką mamy gwarancję, że sytuacja się nie powtórzy, że somnambulik nie popełni ponownie okrutnej zbrodni - zabije bliską osobę we śnie.


Ja niestety nie potrafię tak zdecydowanie jak Ty opowiedzieć się za lub przeciw. Jak wiadomo- jest zbrodnia, to musi być kara...ale! Sama jestem lunatyczką i wiem, że nie da się zapanować na tym co dzieję się ze mną w trakcie snu i nie wiem czy do końca biorę na siebie odpowiedzialność za wszystko co w trakcie nocy zrobiłam.

Brawo za własne opracowanie i wybór ciekawego tematu! Użytkowniczka początkująca, ale jak widać wiedząca o co w forum chodzi.


Dziękuję bardzo:)
  • 0

#5

Manajuma.
  • Postów: 192
  • Tematów: 15
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Ciekawy temat.
A teraz zastanówcie się ile razy we śnie robiliście coś złego, niemoralnego, niegodziwego czy coś komuś wbrew jego woli ( ͡° ͜ʖ ͡°) .
We śnie nasze hamulce puszczają i gdybym miał być sądzony za to co robiłem w świadomym(bądź nie) snie to trochę miałbym na sumieniu.
  • 0

#6

shar0nie.
  • Postów: 384
  • Tematów: 4
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

też kilka razy miałam przygody z lunatykowaniem. raz wstałam i na oczach siostry, która siedziała jeszcze w pokoju, siadłam na łóżku i szukałam noża w pościeli. cały dzień przed tym zdarzeniem obierałyśmy jabłka na szarlotkę i gadałam coś o tamtym nożyku... ale się siostra musiała przestraszyc :)
a sama nic z tego nie pamiętam, tak samo jak tamci.
zgadzam się z karą odosobnienia/szpitala dla tych ludzi. co z tego, skoro nieumyślnie, przecież bardzo prawdopodobne jest, że sytuacja w przyszłości się powtórzy i to być może w gorszej formie. skazywanie na więzienie nie jest dobre, ale uniewinnienie jeszcze gorsze. na miejscu takiej osoby nie chciałabym zostać odesłana do domu z kwitkiem "nic się nie stało. zostałaś uniewinniona", skoro i tak miałabym kogoś na sumieniu.
  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych