Skocz do zawartości




Zdjęcie

Świadomy Sen - Czy to w ogóle możliwe?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
47 odpowiedzi w tym temacie

#1

Kabezecik.

    Magia i Miecz

  • Postów: 479
  • Tematów: 28
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Jak w temacie. Zastanawiam się ile tu na forum jest osób,które rzeczywiście potrafią osiągać świadomy sen każdej nocy ?
Czy to w ogóle możliwe? Zaczynam nie dowierzać,tyle treningów,prób i wszystko na marne...
Co poniektórzy starzy wyjadacze forum powinni mnie kojarzyć,nie jestem jakimś gimbusem który po dwóch nockach stwierdza,że LD to jakaś bzdura.

Czy ktokolwiek z Was ma jakiś na prawdę dobry,działający sposób na wywołanie świadomego śnienia ?
  • 0

#2

Kocica.
  • Postów: 399
  • Tematów: 8
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Kabanosie - ja uważam że nie jest możliwe wywołanie ze 100% skutecznością za każdym razem ld, z kilku względów: nie zawsze zaśniesz w miarę wypoczęty, drobne problemy za dnia, które utrudniają nieco zasypianie czy np gorsze samopoczucie.
Możesz co najwyżej zwiększyć prawdopodobieństwo tego, że ld wystąpi.

Kiedyś czytałam taki sposób, że kładziesz się w miarę przytomny ale zmęczony spać, i starasz się utrzymać świadomość mimo zapadania w sen i coraz większej senności - ponoć po parunastu minutach zdasz sobie sprawę, że świadomie śnisz. Próbowałam tak wiele razy, ale zawsze wtedy w momencie, kiedy uświadamiałam sobie, że śnię i śniłam - zaraz się budziłam, albo nic nie pamiętałam i tak ze snu, więc nie wiem, może to jest jakiś sposób, ale w moim przypadku nie działa zawsze. (w końcu sen, którego sie nie pamięta się nie liczy).
Ja lubię normalne i nieprzesadzone sposoby, lubię wyjątkowość LD i to, że jednak nie zawsze on jest - dlatego takie się odczuwa szczęście gdy się samego siebie złapie na spaniu :) masz jakąś logiczną kontynuację w tym śnie i możesz się tym pobawić. Poza tym, fajne zapamiętane, ale nie świadome sny też są fajną sprawą.

Nie wiem, może niech ktoś mnie poprawi. ja nie znam wszystkich technik LD, nie jestem jakimś guru, czy coś. Mnie się udaje osiągnąć ld raz-dwa razy w tygodniu, czasem rzadziej, gdy mniej śpię. Ale ja zwyczajnie nie wierzę, że da się co noc mieć LD - po prostu człowiek czasem jest zbyt zmęczony, żeby pamiętać jakikolwiek sen.
  • 2

#3

Ill.

    Nawigator

  • Postów: 1656
  • Tematów: 40
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jak w temacie. Zastanawiam się ile tu na forum jest osób,które rzeczywiście potrafią osiągać świadomy sen każdej nocy ?
Czy to w ogóle możliwe? Zaczynam nie dowierzać,tyle treningów,prób i wszystko na marne...

Umiem osiągać ten stan, ale szczerze mówiąc nie chciałbym mieć takich snów co noc. Nie wiem, czy to tylko ja tak mam, czy to jest normalne (jakoś nie zgłębiałem tematu od tej strony), ale częste świadome sny są po prostu męczące.
Poza tym, nie zawsze się da je mieć, bo nie zawsze są do tego właściwe warunki. Wystarczy np. zmęczenie, rozdrażnienie, nieregularna pora spania (tak jak ja ostatnio), za ciepło w pokoju albo spanie na brzuchu, żeby nieć z tym problem.

Czy ktokolwiek z Was ma jakiś na prawdę dobry,działający sposób na wywołanie świadomego śnienia ?

Na mnie podziałała tylko jedna metoda - testy rzeczywistości.

Użytkownik Ill edytował ten post 08.06.2013 - 00:32

  • 0

#4

Cannabinol.
  • Postów: 360
  • Tematów: 19
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Czy ktokolwiek z Was ma jakiś na prawdę dobry,działający sposób na wywołanie świadomego śnienia ?

Po przebudzeniu rano zapisywałem sen i kładłem się dalej spać, wyobrażając sobie co będzie dalej. Jak dla mnie najlepszy sposób, choć od dawna już się w to nie wczuwam, a samo LD miałem może kilkanaście razy, z czego sporo szybko mi uleciało. Niestety to nie jest taka prosta sprawa żeby się tak często udawało. Ja podobnie do Ciebie zwątpiłem w OOBE.

Użytkownik Cannabinol edytował ten post 08.06.2013 - 01:02

  • 0

#5

aquamen.
  • Postów: 337
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Mi się kiedyś coś takiego przydarzyło, ale tylko raz. Nie było to zamierzone. Nie wiem już teraz dokładnie jakie okoliczności temu sprzyjały, ale zdawałem sobie sprawę z tego co się wokół mnie dzieje (rozmowy, i inne dźwięki) i jednocześnie zdawałem sobie sprawę, że śpię. Specyficzne dla tego było to, że nie byłem w stanie analizować tych dźwięków, niby słyszałem, konkretne dialogi, ale moja uwaga nie była skoncentrowana na ich analizie.
  • 0

#6

Aidil.

    Są ci co wstają z łózka, i ci co ewentualnie wstają z kolan.

  • Postów: 4391
  • Tematów: 88
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Zakładanie że istnieje świadomy sen jest błędem podobnie jak błędem jest twierdzenie że istnieje świadome czy nie świadome oobe. Identyczne powinno się podchodzić do wewnętrznego dialogu chociaż dosyć często pojawiają się opinie ze wewnętrzny dialog wpływa na koncentrację. Ucieczka w sen jest zagrożeniem dla jednostki oraz całej populacji. Jeszcze gorszym jest oobe które jest ucieczką (jednostki) którą nie można kontrolować z zewnątrz.

Użytkownik Aidil edytował ten post 08.06.2013 - 07:10

  • -6



#7

ptaq.
  • Postów: 303
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Miałem LD raz, po tygodniu "ćwiczeń" potem stwierdziłem ze jak to osiągnąłem to dalej sie bawił nie bede. Tu celem była bardziej droga i ciekawość czy to sie moze udać. Potem jeszcze 2 razy spontanicznie.

Zgadzam sie z przedmowcami, ze to cholernie meczące i LD dzien w dzien miałbyś serdecznie dosyc po jakimś czasie :)
  • 0

#8

Cmb.
  • Postów: 332
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Nie umiem sam się wprowadzić w ten stan, ale miewam świadome sny i jest to na 100% prawdopodobne. Zdarza mi się to zazwyczaj rano kilka minut przed obudzeniem, albo gdy obudzę się rano po czym na chwilkę jeszcze zdrzemnę. Kiedyś czytałem o tych snach i ktoś dał radę, że jeśli nie wiesz czy to sen to spójrz na dłonie - tak mi jakoś zostało w pamięci i kilka razy złapałem się na tym, że moje dłonie są nienaturalnie wielkie lub pulsują po spojrzeniu na nie. Wtedy po prostu wiedziałem że jestem we śnie, jednak nie miałem 100% kontroli nad tym co się dzieje, może i byłem świadomy i mogłem robić co zechcę, ale na to co się działo obok nie miałem wielkiego wpływu. Największym problemem jest to, że taki stan nie trwa długo, zazwyczaj maksymalnie 2 minuty po tym jak zorientuję się że śnię.
  • 0

#9

Aidil.

    Są ci co wstają z łózka, i ci co ewentualnie wstają z kolan.

  • Postów: 4391
  • Tematów: 88
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Miałem LD raz, po tygodniu "ćwiczeń" potem stwierdziłem ze jak to osiągnąłem to dalej sie bawił nie bede. Tu celem była bardziej droga i ciekawość czy to sie moze udać. Potem jeszcze 2 razy spontanicznie.

Zgadzam sie z przedmowcami, ze to cholernie meczące i LD dzien w dzien miałbyś serdecznie dosyc po jakimś czasie :)



W pełni zgadzam się z Tobą. Jak można pozwolić sobie na spanie w dzień a co dopiero dzień w dzień jest to cholernie męczące. Po za tym sen jak dobrze zauważyłeś to nie zabawa i nie służy do zabawy. Sen to sen.

Mi się kiedyś coś takiego przydarzyło, ale tylko raz. Nie było to zamierzone. Nie wiem już teraz dokładnie jakie okoliczności temu sprzyjały, ale zdawałem sobie sprawę z tego co się wokół mnie dzieje (rozmowy, i inne dźwięki) i jednocześnie zdawałem sobie sprawę, że śpię. Specyficzne dla tego było to, że nie byłem w stanie analizować tych dźwięków, niby słyszałem, konkretne dialogi, ale moja uwaga nie była skoncentrowana na ich analizie.



Halucynacje są niebezpieczne. Analizowanie halucynacji może prowadzić do powstania zaburzeń psychicznych. Wytwórczość możne spowodować odrealnienie co z kolei może implikować zaburzenie w sferze zachowań społecznych.
  • -1



#10

cichy45.
  • Postów: 372
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Poczytaj sobie książki LaBerge'a. Badacz zajmujący się świadomymi snami. W którejś tam pracy pisze, że są osoby, jak je nazwał ultraczęsto śniący świadomie, dla których właściwie każdy sen był świadomy, ale nie wiedzieli, że "pozostali" traktują to jako coś niezwykłego bo nie znali takiej formy snu, w jakiej występuje on u większości osób, czyli albo nieświadomy albo całkowicie niezapamiętany.

Co do reszty. Jest to możliwe. W wakacje dwa lata temu założyłem sobie "Projek Morfeusz" i po 7 dniach miałem pierwsze LD, Było ciężko, po 5 dniu wstawałem o 4 rano i nie mogłem zasnąć(skutek zaburzenia rytmu snu). Potem temat zaniedbałem i tylko sporadycznie miewam krótkie LD. Znów próbuję się nauczyć metody WILD(bardzo trudna, ale najbardziej "efektowna"), zobaczymy co wyjdzie z tego.

Najważniejsze żeby za bardzo się nie nakręcać. Wtedy będziesz zbyt pobudzony i nici z tego.

A czy warto? To zależy od Ciebie. Dla mnie fajne. Jak ostatnio miałem LD to chodziłem po szkole i z Lugerów waliłem hedszody xD Na dobrą sprawę LD można traktować jako grę komputerową, z tym że nie ma tam żadnych ograniczeń. Ot, tak - dla zabawy, dla rozrywki.

Użytkownik cichy45 edytował ten post 08.06.2013 - 23:32

  • 0



#11

aquamen.
  • Postów: 337
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Halucynacje są niebezpieczne. Analizowanie halucynacji może prowadzić do powstania zaburzeń psychicznych. Wytwórczość możne spowodować odrealnienie co z kolei może implikować zaburzenie w sferze zachowań społecznych.


Specyficzne dla tego było to, że nie byłem w stanie analizować tych dźwięków, niby słyszałem, konkretne dialogi, ale moja uwaga nie była skoncentrowana na ich analizie.


Urojenie to skrzywienie rzeczywistości, a omam to całkowity jej wymysł bez punktu odniesienia. To tak jak na końcu długiej drogi będzie się widziało światło, i mózg uzna to za uliczne oświetlenie, ale w istocie będzie tam stał samochód - to jest urojeniem, a omam (czy halucynacja jak wolisz) byłaby wtedy, kiedy na końcu tej drogi zmysły dostrzegałyby światła, których w gruncie rzeczy nie ma.

Wówczas podczas spania dialogi które słyszałem, miały rację bytu. Więc to nie było ani urojeniem, ani omamem. A że mózg załapał taki, a nie inny "tryb" spania, to inna para kaloszy. Wytwórczość (objawy) może sprowadzić się do depersonalizacji i derealizacji, ale dopiero wtedy kiedy ona sama jest już faktem chorobowym. W przypadkach incydentalnych, kiedy u zdrowego człowieka zachodzi taka sytuacja, niebezpieczeństwo tak właściwie nie istnieje.

Nie mniej jednak zastanawiam się, czy takie celowe próby wprowadzania swojego umysłu w stan równowagi fal alfa/theta nie powodują na dłuższą metę skutków ubocznych.

EDIT: literówki.

Użytkownik michal28 edytował ten post 09.06.2013 - 10:34

  • 0

#12

cichy45.
  • Postów: 372
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Z tego co czytałem wiem jedno - świadomego śnienia nie powinny się uczyć osoby cierpiące na schizofrenię lub u których w rodzinie były jej przypadki. Taka osoba może pomylić rzeczywistość ze snem i zrobić coś głupiego.
  • 0



#13

real.
  • Postów: 241
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Zła
Reputacja

Napisano

Ja tam swiadome śnienie mam w miare bardzo często, świadomie we śnie szukam, ( pytam ) odpowiedzi na naszą egyztęcje w tym monotonnym życiu :) ale jest trudno znalesc odpowiedzi na właściwe pytania. Mój sposób na świadomy sen jest taki ze , niewysypiam sie w nocy ( nie ma spania ) i jak odsypiam to w dzień to zawsze mam wtedy swiadomy sen, fajne uczucie wiedzieć ze sie śni to tak jakby byc w innym świecie lub wymiarze ;) przewaznie na pierwszy strzał pytam o date ale to jakos jest trudne itd.... świadomie sobie gadam we snie z kimś i do tego jeszcze go uswiadamiam ze jestem we snie :) nieraz pytam nawet o nr tel. :mrgreen:

Użytkownik real edytował ten post 09.06.2013 - 11:29

  • 0

#14

Gmork.
  • Postów: 306
  • Tematów: 5
Reputacja Kiepska
Reputacja

Napisano

Czy ktokolwiek z Was ma jakiś na prawdę dobry,działający sposób na wywołanie świadomego śnienia ?


Nie ma sprawdzonych technik na 100%. Można osiągnąć LD przypadkowo, mieć skłonnosci w tym kierunku od dziecka, nawet są ludzie którzy rzadko kiedy, po znalezieniu dobrej techniki, nie miewają LD kiedy chcą. Pewnie jakis 1% ludzi może tak mieć, że zawsze ma jak chce.
Jednak żeby mieć LD na pewno, trzeba umieć osiągać je dzięki medytacji i wtedy jest to 99%.
  • 1

#15

PTR.
  • Postów: 958
  • Tematów: 135
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Tak, do 100% świadomego snu w nocy potrzebne są specjalne przygotowania i medytacje w ciągu dnia. Jednak najprostszym sposobem jest też własna determinacja. Nastawiamy budzik np. na 3 rano, budzimy się wstajemy. Można iść do łazienki, opłukać twarz zimną wodą. Po czym wracamy i leżymy. Proponuję nie w pozycji jakiej przeważnie zasypiamy. Leżąc utrzymujemy świadomość. Od razu mówię że niełatwo jest utrzymać umysł w jednym miejscu, gdyż on wciąż się porusza, a nasza uwaga przenosi się z jednego miejsca na drugie wraz z nim.

Aby osiągnąć dobre rezultaty w świadomym śnieniu, umysł praktykującego musi być na tyle stabilny, aby nie targały nim zbędne emocje i aby nie zagubił się we śnie. Kiedy umysł uspokaja się, sny stają się dłuższe, mniej fragmentaryczne i łatwiej je zapamiętać. Jest się również bardziej przytomnym w czasie snu. Jakość codziennego życia znacznie się poprawia, ponieważ odkrywamy, iż coraz rzadziej miotają nami nawykowe reakcje emocjonalne, zwykle wywołujące w nas rozproszenie i zgryzotę. Zamiast tego możemy rozwijać pozytywne cechy, które prowadzą do szczęścia i wspierają duchową praktykę.

Pytasz o działający sposób? Wszystko zależy od Ciebie. A kilka moich rad:, jak już leżysz spróbuj się nie poruszać, a nawet nie przełykać ani nie mrugać oczami. Utrzymuj umysł w jednoupunktowionej koncentracji na obiekcie. Nawet jeśli łzy popłyną ci z oczu, nie poruszaj się. Oddychaj w sposób naturalny. Jeśli chodzi o obiekt koncentracji, to najlepiej używać jakiegoś wyobrażenia, dźwięku mantry, oddechu – prawie wszystkiego. Jednak warto by było to coś bliskiego Twojemu wnętrzu. By był to obiekt w jakiś sposób związany z duchową ścieżką, ponieważ dzięki temu może również posłużyć jako inspiracja. Postaraj się za każdym razem używać tego samego obiektu, a nie zmieniać ich cały czas, ponieważ owa ciągłość działa również jako wsparcie dla praktyki. Lepiej, aby był to obiekt fizyczny znajdujący się poza ciałem, ponieważ celem praktyki jest rozwinięcie stabilności umysłu w postrzeganiu zewnętrznych obiektów, a w końcu również obiektów pojawiających się we śnie.

Podczas praktyki może pojawić się wiele oznak świadczących o postępie. W miarę jak koncentracja się pogłębia, a czas poświęcany na praktykę wydłuża się, pojawiają się różne odczucia w ciele oraz wiele różnych doświadczeń wizualnych. Umysł również może wyczyniać dziwne rzeczy! Jest to całkowicie naturalne.
Doświadczenia te są najzupełniej normalną częścią rozwijania koncentracji. Pojawiają się, gdy umysł się uspokaja, tak więc ani nie rozpraszaj się z ich powodu, ani nimi nie ekscytuj.

Myślę że to Ci wystarczy na początek. Trenuj. To jest cały proces. Unikaj trzech głównych przeszkód: rozproszenia, ospałości i zbytniego rozprężenia bo przy nich zawsze tracimy świadomość.

Rozproszenie sprawia, że umysł niespokojnie skacze od jednej myśli do drugiej, utrudniając koncentrację. Aby temu zapobiec, uspokój się przed rozpoczęciem sesji medytacyjnej, unikając zbyt wielkiej aktywności fizycznej i umysłowej. Powolne rozciąganie się pomoże rozluźnić ciało i uspokoić umysł. Kiedy usiądziesz do medytacji, wykonaj kilka głębokich, spokojnych oddechów. Wyrób w sobie zwyczaj koncentrowania umysłu od razu po rozpoczęciu praktyki, aby uniknąć rozwijania nawyku błądzenia umysłem tu i tam.

Drugą przeszkodą jest ospałość lub senność wkraczająca do umysłu jak mgła, jako ociężałość i odrętwienie stępiające świadomość. Gdy się to stanie, spróbuj wzmocnić koncentrację umysłu na obiekcie medytacji, aby przebić się przez ospałość. Odkryjesz wówczas, że owa senność jest w rzeczywistości ruchem umysłu, który możesz zatrzymać silną koncentracją. Jeżeli to nie zadziała, zrób sobie przerwę, porozciągaj się i może zrób jakąś praktykę w pozycji stojącej.

Trzecią przeszkodą jest rozprężenie. Kiedy się pojawia, możesz odczuwać, że umysł jest spokojny, ale zarazem bierny i słaby, co powoduje, iż koncentracja nie ma mocy. Ważne jest, aby rozpoznać ten stan, może on bowiem być całkiem przyjemnym doświadczeniem, miłym rozluźnieniem. Jeżeli pomyli się go z właściwą medytacją, może dojść do tego, iż stracisz kilka lat, błędnie rozwijając ten stan, a żadna dostrzegalna zmiana w świadomości nie nastąpi. Jeżeli koncentracja traci siłę, a praktyka staje się zbyt rozluźniona, wyprostuj ciało i obudź swój umysł. Wzmocnij uwagę i staraj się stale przytomnie przebywać w “tu i teraz". Traktuj tą praktykę jako coś niezwykle cennego, bo taka właśnie jest, jako coś, co doprowadzi do osiągnięcia najwyższego urzeczywistnienia, bo tak właśnie będzie. Wzmocnij motywację, przez co automatycznie zwiększy się czujność umysłu. Praktyka powinna być wykonywana codziennie, aż umysł będzie spokojny i stabilny. Nie jest to tylko praktyka wstępna, ale ma duże znaczenie przez całe życie praktykującego. Nawet najbardziej zaawansowani w praktyce jogini praktykują takie techniki. Stabilność umysłu, jaką się dzięki niej rozwija, stanowi podstawę jogi snu i innych praktyk medytacyjnych. Kiedy osiągniemy trwałą stabilność w spokojnym przebywaniu w teraźniejszości, będziemy mogli przenieść to na wszystkie aspekty życia.
Kiedy umysł jest stabilny, zawsze będzie obecny w tym, co się pojawia, a my nie będziemy targani myślami i emocjami. Wtedy, chociaż ślady karmiczne będą nadal wytwarzać rozmaite wyobrażenia, kiedy zaśniemy, pozostaniemy świadomi. Otwiera to wrota innych możliwości pracy z umysłem, przemieszczania się, odwiedzania innych światów. W sumie możliwości są nieograniczone. A najlepszą "nagrodą" jaką zdobędziesz będzie utrzymanie świadomości podczas własnej śmierci i możliwość rozpoznania całej iluzji. To tyle ode mnie. Jak masz pytania to zapraszam, jednak ostatnio nie za często tu zaglądam. Tak z raz na tydzień. Perły przed wieprze i te sprawy. Nie mam ochoty na zbędne polemiki z ludźmi, którzy nie mają zielonego pojęcia o świecie, w którym egzystują. Pozdrowienia dla sceptyków.

Użytkownik PTR edytował ten post 09.06.2013 - 21:20

  • 3




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u