Skocz do zawartości




Zdjęcie

O chlopcu, który pamiętał (ponoć) poprzednie życie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
19 odpowiedzi w tym temacie

#1

Wszystko.
  • Postów: 9082
  • Tematów: 71
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Na całym świecie są dzieci, które pamiętają poprzednie wcielenia. Przynajmniej tak twierdzą zwolennicy reinkarnacji. Inkarnować można się w nowonarodzone dziecko, zwierzę albo roślinę. Zwierzęta ani rośliny nie powiadomią nas o tym, że żyły już wcześniej, więc pozostaje nam to co mówią małe dzieci oraz ludzie w trakcie tzw. Regresji hipnotycznej . O ile regresje hipnotyczne( ang. Past life regresion) można podważyć racjonalnymi argumentami( zobacz:http://www.paranorma...ost__p__461236'>link 1 Link 2) o tyle opowieści małych dzieci są trudniejszą materią.
Reguła wygląda tak, że dziecko w wieku 3-5 lat zaczyna opowiadać że żyło już wcześniej. Podaje szczegóły swojego poprzedniego życia, kim było, jak się nazywało oraz co robiło. Ilość podawanych szczegółów jest różna. Niektóre dzieci mówią tylko ogólnie że np. kiedyś byłem rycerzem. O przypadkach takich dzieci napisano wiele książek oraz nakręcono sporo filmów.
Krytycy takich przypadków opisywanych w literaturze argumentują, że fantazje dziecka np. wyobrażanie sobie niewidzialnego przyjaciela, mogą się kształtować pod wpływem rodziców oraz rówieśników dopóki dziecko przyjmuje identyfikację z osobą wymyśloną.
Liczne są przypadki kiedy dzieci, które opisywały osobę będącą członkiem rodziny lub mieszkała w okolicy.
W podawanych przykładach przeważają te w których dzieci opowiadają o nagłej śmierci osoby która miała być poprzednim wcieleniem. Tak jest we wszystkich najważniejszych kulturach. Wynika to pewnie z tego że nagłe zgony są częściej opisywane w mediach niż inne rodzaje śmierci. Są omawiane przez dorosłych i podchwytywane przez dzieci.

Wiadomo też że dzieci mają skłonność do identyfikowania się z różnymi postaciami. Przeważnie są to bohaterowie bajek i baśni. Chłopiec może twierdzić, że jest Batmanem albo supermanem, a dziewczynka będzie udawać królewnę.
W tym temacie chciałbym przedstawić dość klasyczny przypadek dziecka ,,pamiętającego”. Jest to historia małego chłopca który twierdził, że był kiedyś pilotem. Opis tej historii znalazł się na blogu sceptico.org

Reinkarnacja, znowu
źródło: http://skeptico.blog...arnation_a.html
Tłumaczenie: Wszystko

W ostatni czwartek, ABC powtórzyła w czasie największej oglądalności program ,,Primetime Thursday”: Special on Reincarnation, zatytułowany "Back From the Dead"( powrót z martwych). Opowiada on historię o małym chłopcu, który miał być wcieleniem amerykańskiego pilota z czasu II wojny światowej, który został zabity przez Japończyków. Historia wydawała się całkiem przekonująca. Cytat z witryny Primetime ABC:

Od najmłodszych lat, James bawi się niczym, z wyjątkiem samolotów- mówią jego rodzice. Ale kiedy miał 2 lata, powiedzieli, że jego ukochane samoloty ich syn kochał zaczęły wywoływać u niego regularne koszmary.

Od najmłodszych lat, James bawi się niczym, z wyjątkiem samolotów- mówią jego rodzice. Ale kiedy miał 2 lata, powiedzieli, że jego ukochane samoloty ich syn kochał zaczęły wywoływać u niego regularne koszmary.

"Budziłam go a on krzyczał”- powiedziała jego matka prezenterowi ,,Primetime Live" Chrisowi Cuomo. Powiedziała, że kiedy zapytała syna, co mu się śni, usłyszała:, "Katastrofa samolotu, młody człowiek nie może się wydostać."
Test rzeczywistości (sic)

Matka chłopca twierdzi, że jego babcia pierwsza zauważyła, że chłopiec może pamiętać swoje poprzednie życie.

Początkowo Andrea miała wątpliwości. James oglądał tylko programy dla dzieci-jak mówią rodzice- i nie oglądał filmów dokumentalnych na temat II Wojny Światowej albo takich gdzie było mówione o historii wojskowości.
Ale w miarę upływu czasu, Andrea zaczęła zastanawiać się w co wierzyć. Na jednym filmie 3 letni James podchodzi do samolotu i sprawdza jego przygotowanie do lotu.
Innym razem- mówi Andrea-, kupiła mu samolociki, ona wskazała na coś co według niej wygląda jak bomba .i James poprawił ją i powiedział jej, że to zbiornik do zrzutu paliwa. "Nigdy wcześniej nie słyszałem o zbiorniku do zrzucania paliwa"- mówi matka. "Ja nie wiem w ogóle co to jest".

Andrea mówi , że James powiedział ojcu, że leciał Corsairem...


Wygląda całkiem przekonywująco w takiej formie w jakiej zostało to przedstawione w stacji ABC, prawda? Właśnie, że nie. Spółce telewizyjnej zależy raczej na oglądalności niż na prawdzie, dlatego nie opowiedzieli całej historii. W szczególności pominięto ważną część wydarzeń, jak relacjonuje Pittsburg Daily Courier:

Kiedy James miał 18 miesięcy, jego ojciec zabrał go do muzeum lotnictwa Kavanaugh w Dallas, gdzie chłopiec był pod wielkim wrażeniem samolotów z czasów II wojny.
Kilka miesięcy później zaczynają się koszmary.

Według programu ABC chłopiec ,,tylko oglądał programy dla dzieci i nie oglądał tych o II wojnie”. Naprawdę? Jakoś zapomnieli wspomnieć o wizycie w muzeum. Nie sądzicie że ujawnienie tej informacji mogło być nadać sprawie innego znaczenia?
Robi się jeszcze gorzej.

Babcia chłopca zaproponowała żeby zbadać go przez terapeutę i doradcę Carola Bowmana, który wierzy że życie czasem może się odrodzić. Pod kierunkiem Bowmana zaczęli zachęcać chłopca by dzielił się wspomnieniami i natychmiast-jak twierdzi matka- koszmary stały się rzadsze. Chłopiec zaczął też więcej mówić o swoim poprzednim życiu.

Chciałbym zaproponować nieco inną wersję tej historii, która jest w pełni zgodna z faktami, ale nie wymaga uwierzenia w reinkarnację.
Zaczyna się ona kiedy rodzice zabrali synka do muzeum II wojny. Artykuł mówi o tym, że było to muzeum lotnictwa Kavanaugh, ale ja przypuszczam że chodzi o ,, cavanaugh flight museum”. W tym muzeum jest wystawa samolotu Corsair( czyli samolotu o którym mówił chłopiec). Z tego co możemy przeczytać na stronie muzeum:

najsłynniejszy projekt skrzydeł typu gull ( chodzi o łamane skrzydłalink - przyp. tłum.)) uczyniło samolot Corsair jednym z najbardziej wyróżniających się myśliwców II wojny. Ten młody chłopiec, nic w tym niezwykłego, jest podekscytowany samolotami i zapamiętał wyróżniającą się nazwę Corsair.

Naturalnie był zafascynowany i zapamiętał mało znane detale, takich których jego matka nie zapamiętała, Oczywiście cieszył się z tego że może się potem chwalić tą wiedzą. Chociaż był oczarowany widokiem samolotów to widoki wojny mogły go wystraszyć i spowodowały koszmary w których był uwięziony w palącym się samolocie.

Wtedy zaczynają się realne problemy. Babcia chłopca, bez wyraźnego racjonalnego powodu, sugeruje że może on pamiętać poprzednie wcielenie. Przyprowadza Carola Bowmana( autora kilku książek o reinkarnacji) żeby potwierdzić koszmary dziecka. ( Bowman powiedział że ,jst pod wpływem twórczości Iana Stevensona- innego zwolennika reinkarnacji, który jest znany z zadawania dzieciom pytań sugerujących odpowiedź.). Bowman zachęca chłopca do wgłębienia się w te fantazje, przy czym również używa pytań sugerujących odpowiedzi. Nic dziwnego że dziecko współpracuje w budowaniu tych fantazji. Po tym wszystkim mówią mu że jest prawdziwym pilotem. Następnie ojciec dziecka zbiera książki i czyta o samolotach z II wojny. Kiedy czyta jedną z tych książek dzieciak siedzący przy nim pokazuje na charakterystyczny samolot Corsair i mówi ,, to był mój samolot”. W pewnym momencie dzieciak zaczął rysować samoloty, podpisując je ,,James 3”. W tym czasie rodzicie zaczęli kupować mu samolociki i czytali mu książki o nich. Z programu telewizyjnego wiemy, że kupili mu duży samolot na którym mógł siedzieć, a na każdym zdjęciu widać chłopca w goglach pilota na samolocie albo przy nim.
Carol Bowman zadawał mu naprowadzające pytania i podbudowywał jego fantazję na każdym etapie.

Będąc dzieckiem, uwielbiał fantazjować, że jest pilotem, jeszcze z zabawkami które dostawał. Ale to były tylko historyjki. Co prawda, wydaje się, że jest tutaj kilka trafień. Po pierwsze dziecko mówi, że startowało łodzi. Zapytany o nazwę łodzi, mówi ,, Natoma”, a zapytany o nazwisko kogoś z łodzi, odpowiada ,,Jack Larson”. Kiedy ojciec przegląda inną książkę o II wojnie, James wskazuje na Iwo Jimę i mówi że tam go zestrzelili. Ojciec odkrywa, że ta łódź nazywała się ,, Natoma Bay” i był tylko jeden pilot Corsaira na tym statku, który został zestrzelony nad Iwo Jimą i nazywał się J.M. Huston Jr( więc teraz mają wyjaśnienie podpisów ,,James 3”). Również John Larson okazuje się być realną postacią, która znała Jamesa Hustona.
Ale czy kilka tych pozornych trafień wymaga wyjaśnienia? Po pierwsze James to nie jest niezwykłe imię. Mały James zapisywał swoje imię na obrazkach tak jak to robi większość dzieci( nie możemy wiedzieć czy to było przed czy po tym jak jego ojciec wyszukał w Internecie nazwisko Jamesa Hustona).

Edycja:
Jak zauważył Tim w komentarzach, James skończył właśnie 3 lata, więc trudno być zaskoczonym że pisał ,,James 3” na obrazkach, więc mamy prozaiczne wyjaśnienie.A jak zauważyła inna osoba, James trzeci powinno być zapisywane ,,James III”, a nie ,,James 3”. Podsumowując James 3 nic nie znaczy.
Nie ma wątpliwości że Natoma jest nazwą statku, którą zobaczył w jednej z książek. Ale natoma to nie zupełnie to samo co Natoma Bay. A czy mówił on natoma czy coś podobnie brzmiącego, tego nigdy nie będziemy wiedzieć. Tylko Johna Larsona trudno jest wyjaśnić. Ale nawet z tym nie wiemy czy:
- James naprawdę wypowiedział te słowa
- Czy zostały mu podpowiedziane
- Czy powiedział to po tym jka jego ojciec mu to przeczytał, a udział ojca jest niejasny.
- Czy powiedział coś podobnego czego jego ojciec nie zapamiętał?
- O ilu innych rzeczach mówił w następnym roku i kolejnych latach, które nie pasowały do tego co mówił wcześniej, a czego rodzina nie zapamiętała?

Biorąc po uwagę że jego matka najwyraźniej zapomniała o wizycie w muzeum, która to zapoczątkowała całą historię, nie jestem skłonny przyjąć zapewnienia rodziców Jamesa, że dziecko zapamiętało te rzeczy, tak jak oni twierdzą.
To jest słaby ,,niezwykły” dowód dla tak niezwykłego twierdzenia. Paul Kurtz, szef CSICOP, który udzielił krótkiej wypowiedzi w programie, powiedział, że rodzice sami się oszukali.,,Byli zafascynowani tajemnicami i zbudowali bajkę”.

Tak, to jest możliwe. Później, spółka telewizyjna bardziej była zainteresowana oglądalnością, robieniem sensacyjnych programów, wygodnie zapominając o wycieczce do muzeum, która rozpoczęła całą historię. I tak rodzi się kolejna legenda, która zostaje dołożona do literatury pokazującej że reinkarnacja naprawdę się zdarza i będzie do znudzenia powtarzana przez wierzących:

Edycja:
Zgodnie z tym źródłem, James Huston został zestrzelony w samolocie FM2 Wildcat, a nie corsair, jak zapamiętał to chłopiec.

Od lipca 2000 r James zaczął mówić rodzicom, że jego samolot został zestrzelony przez Japończyków, po tym jak wystartował z lotniskowca. Kiedy zapytano go o nazwisko pilota, po prostu odpowiedział ,,James”. Andrea pytała jak to był samolot, a on odpowiedział że Corsair. Po energicznym sprawdzaniu bazie ,, squadron’s aircraft action records” ojciec Jamesa dowiedział się że Huston został zestrzelony w samolocie FM2 Wildcat- a nie w Corsair.
Zgodnie z tym źródłem, James Huston został zestrzelony w samolocie FM2 Wildcat, a nie corsair, jak zapamiętał to chłopiec.


Które wyjaśnienie jest bardziej prozaiczne:
- James Huston został zestrzelony w samolocie Wildcat i tylko on miał traumatyczne przeżycia , bo nie mógł wydostać się z wraku, ale w niewytłumaczalny sposób jego dusza pamięta, że został zestrzelony w innym samolocie.
- Mały James tylko zapamiętał corsaira z muzeum i zbudował na tym swoją opowieść?
Sugeruję że ludzie upierający się przy opcji nr 1, niekoniecznie wybierają mniej skąpe wyjaśnienie.

Użytkownik Wszystko edytował ten post 26.04.2013 - 09:56




#2 Gość_ayalen

Gość_ayalen.
  • Tematów: 0

Napisano

tylko sprostowalabym zdanie ze mozna reinkarnowac w forme zwierzeca albo.roslinna. Z - mozna, wstecz juz nie bardzo, ewolucja to jednak rozwoj a nie cofanie sie w rozwoju.
I ciekawa jestem- 18 miesieczne dziecko...to raptem 1rok i 6 miesiecy, chyba zaden rodzic nie uwierzy ze taki berbec zapamieta zbiornik zrzutu paliwa? Troche naciagany argument.
Wizyta w muzeum mogla pobudzic pamiec wsteczna, jak widac bardzo traumatyczna.
  • -1

#3

erebeuzet.
  • Postów: 863
  • Tematów: 31
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Wszystko fajnie Wszystko, tylko tymi "nie wiemy czy..." sugerujesz u czytelnika poddanie w wątpliwość przedstawionej historii.
Cała zresztą nie jest ani do potwierdzenia, ani do zaprzeczenia. Podobnie jak inne jej podobne.
  • 4

#4 Gość_Kochanie

Gość_Kochanie.
  • Tematów: 0

Napisano

Wszystko fajnie Wszystko, tylko tymi "nie wiemy czy..." sugerujesz u czytelnika poddanie w wątpliwość przedstawionej historii.
Cała zresztą nie jest ani do potwierdzenia, ani do zaprzeczenia. Podobnie jak inne jej podobne.



Podobnie sugerują Ci buddyjscy Mnisi ;]

W myśl buddyjskich zasad, po śmierci Dalajlamy, jego następca ma być jego reinkarnacją i zanim zostanie obdarzony tą funkcją, jest poszukiwany przez przygotowanych do tego buddyjskich mnichów wśród małych chłopców urodzonych tuż po śmierci Dalajlamy. Obecny Dalajlama uznał jednak, że sam wskaże – jeszcze za życia – swojego następcę.

Jest on już swoim XIV wcieleniem i został wybrany do pełnienia swojej funkcji, gdy miał 2 lata. Jeden z wyższych rangą mnichów, aby sprawdzić czy jest on właściwym wcieleniem poprzedniego Dalajlamy, zamknął chłopca w dużej stodole, na której klepisku wyłożono ok. 50 różnych zabawek. Tylko wysokiej rangi mnich, który przypatrywał się chłopcu wiedział, jaka była ulubiona zabawka Dalajlamy.

Tenzin Gjatso – bo tak nazywał się chłopiec – wybrał dokładnie tę właśnie zabawkę i tym samym okrzyknięto go XIV Dalajlamą szkoły Żółtych Czapek.


  • 1

#5 Gość_ayalen

Gość_ayalen.
  • Tematów: 0

Napisano

to znaczy tak bym to widziala- watpic nie jest zle, a wiec i poddawac w watpliwosc. Rowna bzdura jest wierzyc we wszystko jak i odrzucac to czego sie nie jest pewnym. Wiec watpic- wyjasniajac te watpliwosci, z otwartym umyslem/
  • 0

#6

Tenhan.
  • Postów: 758
  • Tematów: 52
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Czy bym odrodził się jeszcze raz i nie pamiętał tego życia czy po śmierci całkowicie bym przepadł to dla mnie nie ma żadnej różnicy.
  • 0

#7 Gość_ayalen

Gość_ayalen.
  • Tematów: 0

Napisano

nie bylabym tego pewna Tenhan, sadze ze szczegolnie traumatyczne doswiadczenia zapisuja sie w podswiadomosci,wplywajac na swiadomosc- czy tez raczej nieswiadome reakcje i dopiero regresing pozwala odnalezc ich zrodlo. Swiadomosc jest ciagloscia rejestracji doswiadczen kolejnych wcielen, pomimo ich niepamieci. W psychogii zwie sie to bodajze wypieraniem, wystarczy rozszerzyc ramy czasowe
  • 0

#8

Cirilla.
  • Postów: 140
  • Tematów: 11
  • Płeć:Kobieta
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Poddanie w wątpliwość tej historii to jeszcze ujdzie, bo i może faktycznie siła sugestii podziałała, ale mam nieodparte wrażenie, że jedną historią próbujesz zdeskredytowac wszystkie inne. Ot, wina rodziców, otoczenia :)
  • 3

#9

Nosferatoo.
  • Postów: 297
  • Tematów: 40
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Odnosząc sie do samej historii tu opisanej, kto wie...natomiast jeśli chodzi o zjawisko inkarnacji i przebłysków poprzednich wcieleń, to jak najbardziej wierzę w ewolucję duchową.

Tutaj ciekawa historia dziecka pamiętającego swoje poprzednie wcielenie, podczas próby weryfikacji informacji jakie przekazał o swoim poprzednim życiu, udaje się odnaleźć biały dom na wyspie na której mieszkał, opis krajobrazu świetnie pasował oraz jego nazwisko jak i nazwisko właścicieli domku przez niego wskazanego, w filmie kilka innych przypadków również...


  • 1

#10

Nanorobot.

    Agent CIA

  • Postów: 198
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Chodź nie wierzę w Boga, a to czasem sobie wierzę że po życiu będę miał następne życie, tylko że nie będę pamiętał poprzedniego(czyli tego co mam teraz) ; d
  • 0

#11

Nosferatoo.
  • Postów: 297
  • Tematów: 40
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Ponoć uwarunkowanie na nas nałożone, nie pozwala przekroczyć znacznie stu lat życia, oraz wykorzystać wszystkich naszych możliwości w tym właśnie wspomnień życia poprzedniego. Gdyby człowiek zbierając wiedzę i doświadczenie, inkarnacja po inkarnacji, zachował by w tej rzeczywistości swą mądrość nabytą w każdym poprzednim wcieleniu, już po kilku inkarnacjach na tym świecie mielibyśmy na ziemi samych chodzących ,,oświeconych,,:) Tylko wyobraźmy sobie...
Swoją drogą, dlaczego nie dziedziczymy genetycznie doświadczenia nabytego przez rodziców, i tych co byli przed nimi...
Posiadamy instynkt, ale chodzi mi o wiedzę bezpośrednio nabytą w tej rzeczywistości, empiryczna wiedzę...całą mądrość która posiadły umysły nam życie przekazujące...
Może gdzieś w naszej świadomości kryje się cała wiedzą wszechświata, do której dostęp otrzyma każdy kto wyciągnie rękę...
Ja wyciągam obie...
  • 0

#12

PanFasolka.
  • Postów: 6
  • Tematów: 0
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja Nieszczególna
Reputacja

Napisano

Fundacje ujawniające rzekomą fałszywość zjawisk paranormalnych są po prostu żałosne.. "Konflikt wiary i nauki" - coś takiego nie istnieje.. Wiara jest w całkowitej zgodzie z nauką, w zasadzie to nazwa dla tego samego procesu, zjawiska, tworu - ciężko sprecyzować określenie, którego my nie rozumiejąc dzielimy na dwa odrębne obozy.
  • -3

#13

Wszystko.
  • Postów: 9082
  • Tematów: 71
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

To zależy o jakiej wierze mówimy, bo jeśli ktoś powie że wierzy w siebie w swoje możliwości to ciężko się doszukiwać konfliktu z nauką. Natomiast wiara w dziwne zjawiska, często kompletnie nielogiczne, bezsensowne jest sprzeczna z nauką. Nie można powiedzieć że wiara w stworzenie świata w 6 dni, w płaskość ziemi, homeopatię jest zgodna z nauką.



#14

Vaas.
  • Postów: 104
  • Tematów: 11
Reputacja Kiepska
Reputacja

Napisano

Wszystko

A wierzysz że "materia" jest skończona czy nieskończona? Jak sobie wyobrażasz skończoną materię, i jak nieskończoną?

Użytkownik Vaas edytował ten post 04.07.2013 - 15:53

  • -1

#15

Wszystko.
  • Postów: 9082
  • Tematów: 71
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Chodzi ci o to czy wszechświat jest skończony czy nie? Według mnie jest skończony.




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u