Skocz do zawartości




Zdjęcie

Założenie wioski w Bieszczadach


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
45 odpowiedzi w tym temacie

#1

Buffalo Springfield.
  • Postów: 1
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Cześć Wszystkim!

A gdyby tak wyruszyć do Bieszczad, by założyć nową wieś? Najlepiej na zgliszczach jakiejś opuszczonej.

Wielu ludzi z chęcią zostawiłoby za sobą betonowe miasta i głupich, chciwych ludzi. Jednak perspektywa samotności i braku pracy, by się utrzymać, skutecznie ich zniechęca. Co jeśli stworzylibyśmy społeczność? Społeczność ludzi otwartych, o różnych poglądach, jednakże nie narzucającą swych poglądów innym. Społeczność opierającą się na moralności, którą każdy inteligentny człowiek czuje, nie potrzebując świeckich czy teistycznych głów, by mu o niej opowiedzieć. Społeczność, która widząc problem, rozmawia o nim i próbuje go rozwiązać.
Nie zamiatając pod dywan, nie obgadując tego, który ten problem stwarza.

Nie mówię o utopii, bo ta nie jest możliwa. Mówię o miejscu bez niemyślących, uprzedzonych do wszystkiego, co wykracza poza ich wąskie ramy, buców.

Nie ważne jakie masz przywary, czy jesteś pijakiem, dziwakiem, teoretykiem spiskowym, palaczem trawki, czy wierzysz w rychłe nadejście apokalipsy zombie. Dopóki nie narzucasz swych poglądów innym, którzy sobie tego nie życzą, jesteś tak samo mile widziany jak wszyscy.

Główne założenia przedsięwzięcia:

1.Powrót na łono natury.
2. Możliwie jak największe uniezależnienie się od pieniędzy. Nie mam na myśli tego, żebyś zgrywał biedaka, jak masz pieniądze. Mam na myśli to, żeby miejsce było przyjazne dla ludzi, którzy musieliby rzucić pracę, by tam zamieszkać.
3. Stworzenie unikalnego miejsca w naszym szarym kraju, społeczności nieograniczonej kajdanami polskiej mentalności.

Internet jest wspaniałym medium do rozpropagowania idei. Dlaczego chcę o tym rozmawiać na paranormalne.pl? Ponieważ siedzą tutaj specyficzni ludzie, którzy po prostu lubią rozmawiać.
Proszę, podyskutujmy o wszystkich aspektach takiego projektu. Od prawa Polskiego, przez tanie budownictwo (domki samowystarczalne), po wszelkie inne ważne tematy.
Kto wie, co z tego wyniknie? ;) Może w dyskusji wyłoni się lider, który pozwoli nam uwierzyć w stworzenie takiego miejsca, a jego mądrość i charyzma pociągnie ludzi do czynów :)

Z mojej strony mogę obiecać założenie strony internetowej z forum i propagowanie pomysłu w internecie, jeżeli tylko dojdziemy do czegoś, co można nazwać realnym planem.

ps. Bieszczady, to tylko moje marzenie. Można je zastąpić jakimś innym miejscem. Ważne, żeby było piękne :)

#2 Gość_penelopam

Gość_penelopam.
  • Tematów: 0

Napisano

Osada w stylu społeczności Amiszów? Ciężko byłoby stworzyć idealne miejsce o nienarzuconym światopoglądzie.
Ale pomysł sam w sobie ciekawy ;).

#3

pdjakow.
  • Postów: 1327
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Dowcipy z brodą

#1, ku przestrodze

12 sierpnia.

Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu, Boże jak tu pęknie. Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem.

14 października

Bieszczady są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniale! Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi. Tutaj jest jak w raju. Boże, jak mi się tu podoba.

11 listopada.

Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś może chcieć zabić cos tak wspaniałego, jak jeleń. Mam nadzieje, że wreszcie zacznie padać śnieg.

2 grudnia

Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było przykryte białą kołdrą. Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej. Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdowa. Zrobiliśmy sobie świetna bitwę śnieżną (wygrałem) a potem przyjechał pług śnieżny i znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdowa. Kocham Bieszczady.

12 grudnia.

Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z droga dojazdowa. Po prostu kocham to miejsce.

19 grudnia

Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdna drogę dojazdowa nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. Pieprzony pług śnieżny.

22 grudnia

Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Cale dłonie mam w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, ze pług śnieżny czeka tuż za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. Sukinsyn!

25 grudnia

Wesołych **** Świat! Jeszcze więcej gównianego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten sukinsyn od pługu śnieżnego...przysięgam - zabije. Nie rozumiem, dlaczego nie posypia drogi solą, żeby rozpuściła to cholerstwo.

27 grudnia

Znowu to białe gówno napadało w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod górą białego gówna. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia piec centymetrów tej nocy. Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?

28 grudnia

Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt piec centymetrów tego białego cholerstwa. Teraz to nie odtają nawet do lata. Pług śnieżny ugrzązł w zaspie a ten łajdak przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę! Powiedziałem mu, ze sześć już połamałem kiedy odgarniałem to gówno z mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnią rozwaliłem o jego zakuty łeb.

4 stycznia

Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić cos do jedzenia i kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi cholerny jeleń i całkiem go rozwalił. Narobił szkód na trzy tysiące. Powinni powystrzelać te pieprzone zwierzaki. Ze tez myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie!

3 maja

Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak zardzewiał od tej pieprzonej soli, którą posypują drogi.

18 maja
Przeprowadziłem się z powrotem nad morze. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś kto ma odrobinę zdrowego rozsądku, może mieszkać na jakimś zadupiu w Bieszczadach.



#2
Egzaminy wstępne na kierunek nauk politycznych:
Profesor rozmawia z kandydatką.
- Co Pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski realizowanego przez ministra Rostowskiego?
Dziewczyna milczy.
- No to co Pani wie o polityce społecznej Donalda Tuska?
Dziewczyna milczy.
A wie Pani kto to jest Leszek Miller? A nazwisko Kaczyński z jaką partią w Państwie kojarzy się Pani?
Dziewczyna milczy.
Profesor już zaczął się zastanawiać czy może ta studentka jest niemową.
- A skąd Pani pochodzi??
- Z Bieszczad Panie profesorze.
Profesor podszedl do okna, wyglada na ulice, chwile sie zastanawia i mówi do siebie:
- A może tak to wszystko rzucić i wyjechać w Bieszczady!?

#4

noxili.
  • Postów: 2770
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Wprawdzie nie w Bieszczadach a w Sudetach jest opuszcona wiocha do kupienia.Nazywa sie Wrzosówka jest na naprawde na pustkowiu i dość wysoko.Kilka domów jest tam wciążdo zamieszkania i kościółek. Zaletą jest to że nieco blizej tam do cywilizacji (np do wrocławia ok 100km.

http://pl.wikipedia...._dolnośląskie)

http://ladekzdroj.na...elgom,id,t.html


Metr kwadratowy gruntu ma kosztować ok. 20 zł. ale podejżewam ze gmina z chęcią pozbyła bysie za półdarmo problemu gdyby rozrelkamowac projekt i ukonstytuoławać jakoś go prawnie.

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika



#5

Buffalo Springfield.
  • Postów: 1
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Bardzo pięknie się ta Wrzosówka prezentuje. Artykuły o sprzedaży są sprzed dwóch lat. Jakiś belgijski inwestor się nią wówczas interesował. Lądek-Zdrój chciał sprzedać ją w celach komercyjnych. Prawie 40 hektarów za 5-6 milionów złotych. Podobno usiłowali ją sprzedać od 2004r. Ma ktoś jakieś nowsze informacje?

Użytkownik Buffalo Springfield edytował ten post 27.02.2013 - 16:49


#6

noxili.
  • Postów: 2770
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Bardzo pięknie się ta Wrzosówka prezentuje. Artykuły o sprzedaży są sprzed dwóch lat. Jakiś belgijski inwestor się nią wówczas interesował. Lądek-Zdrój chciał sprzedać ją w celach komercyjnych. Prawie 40 hektarów za 5-6 milionów złotych. Podobno usiłowali ją sprzedać od 2004r. Ma ktoś jakieś nowsze informacje?

Jest do wzięcia . Inwestorzy byli w stylu tych z Kataru. Gdyby miała powstać jakas sensowna wiocha o specyficznych założeniach to byłoby niezła reklamą dla Ladka. Myslę wiec że mozna by było liczyc na spory upust. Zwłąszcza że jest zastój na rynku nieruchomości i ceny poleciały w dół i to mocno .Mieszkałem parę kilometrów w lini prostej od tej wiochy i służę pomocą zprzy kontakcie z odpowiednimi ludźmi z administracji Lądka.

Czasem udzielam sie na tym forum
Wrzosówka



#7

Buffalo Springfield.
  • Postów: 1
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Pytanie tylko, czy Lądek Zdrój chciałby sprzedać wioskę dziwakom bawiącym się w zakładanie cywilizacji od nowa? ;) Wiesz, chcieli z tego zrobić kurort turystyczny i wizytówkę miasta. Projekt, który zaproponowałem z komercyjnym wykorzystaniem tego terenu nie ma nic wspólnego. Z drugiej strony, minęło już tyle lat, a nikt jej nie kupił. Zawsze to dla nich kilka milionów do kasy. Ciekawa sprawa. Muszę powiedzieć, że zdjęcia bardzo mi się spodobały. No ale jakby nie patrzeć, to podchodzimy do tematu od d. strony :) Wieczorkiem coś skrobnę więcej, żeby dyskusja drgnęła.

#8 Gość_Creator

Gość_Creator.
  • Tematów: 0

Napisano

Wam to się wydaje, że to takie proste założyć wiochę. Ma ktoś w ogóle choćby milion by ją wykupić? Po drugie bez kasy nie ma ogrzewania, jedzenia i innych kwestii stanowiących o minimum do przeżycia. To się tak fajnie mówi i fantazjuje, ale według mnie to utopia, bo państwo nigdy nie pozostawi ludzi bez "opieki". Są przecież podatki, których niestety się nie ominie.

#9

Serail.
  • Postów: 428
  • Tematów: 52
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 26
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Otóż to, no i kwestia równości i przegadania wszystkich problemów spali już na panewce. Przede wszystkim, należy mieć kapitał, aby kupić tę ziemię. Milion złotych to może być trochę za mało, żeby kupić wieś, o której mówimy wyżej. Kapitał rzędu dwóch milionów będzie optymalny na początek. No dobra, ale przeszliśmy się z tacą po znajomych i zebraliśmy 2 miliony. Ktoś musi wieś kupić. Czyjeś nazwisko musi być na akcie własności. Ktoś musi być właścicielem. Czyli już tworzymy hierarchię, ktoś rządzi, a ktoś jest robolem, bo nie chcecie mi chyba powiedzieć, że właściciel będzie wywalał świniom gnój, zupełnie jak człowiek, który nie dał ani grosza na zakup nieruchomości.

Pamiętajcie też, że dwa miliony to tylko cena za ziemię i budynki już znajdujące się na niej. Do tego doliczyć trzeba modernizację i przystosowanie obiektu pod użytek nowych lokatorów. Trzeba kupić inwentarz, paszę, ziarno, a życie to nie FarmVille - takie rzeczy kosztują naprawdę dużo. Nie zapominajcie też o różnych opłatach, już nie mówię o składkach KRUS-owskich, bo te są symboliczne, ale podatek od nieruchomości, od deszczu, od oddychania, od wszystkiego, co robimy teraz płacimy podatek. Skądś musielibyśmy mieć na to pieniądze. I nie myślcie też, że kupimy 100 krów, każda da 4 litry mleka dziennie i po miesiącu będziemy milionerami. Nawet mając na własność swoją wieś, wciąż należymy do UE, a ta narzuca limity na produkcję mleka, na połow ryb, na produkcję zboża, nawet istnieje limit ilości hodowanych owiec na akr ziemi.

4 miliony złotych - to jest kapitał, który trzeba uzyskać, aby ten pomysł, który popieram całym sercem i który mógłbym współtworzyć, stał się rzeczywistością. Jednak nawet mając te pieniądze, trzeba byłoby przekopać się przez morze papierów, pozwoleń i kontroli unijnych.

Jeśli istnieje jakiś sposób na uzyskanie tych pieniędzy i zrealizowanie tego pomysłu, to możecie być pewni, że sam chętnie bym w takim domku na takiej wsi zamieszkał.



#10 Gość_c✪nvers

Gość_c✪nvers.
  • Tematów: 0

Napisano

Po tygodniu jakiś leśnik wezwie policję i będą Cię ścigać za nielegalną wycinkę drzew na chaty. Po zakończonej budowie wpadnie inspekcja budowlana i dostaniesz mandat za budowę bez pozwolenia + nakaz rozbiórki :D. Jeżeli będziesz miał pecha i trafisz w okolicę gdzie mieszkają robale pod ochroną lub co gorsza zniszczysz ich siedlisko to zieloni wpadną i spalą cię na stosie.

To tak w skrócie :D

#11

Serail.
  • Postów: 428
  • Tematów: 52
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 26
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ewentualnie zamiast hodowli świń i pasania owiec można wybudować tam największe w Europie laboratorum meta amfetaminy. Pieniądze większe, a i gmina się ucieszy, bo nowe miejsca pracy powstaną. :D



#12

Buffalo Springfield.
  • Postów: 1
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

To właśnie robimy na tym forum, fantazjujemy :)

Dobra, żeby od czegoś zacząć, wypada podzielić pomysł na kilka punktów milowych, które pokrótce opiszę. Liczę na to, że znajdą się specjaliści w danych dziedzinach, którzy napiszą więcej. Weźmy na tapetę Wrzosówkę, żeby mieć hipotetyczne miejsce, do którego będziemy kroić pomysły.

1. Dekalog społeczności. Bez wymyślnych zasad. W pierwszym poście mniej więcej opisałem, jak to widzę. Wszystko jest do przedyskutowania.

2. Cele społeczności. Widzę w niej miejsce dla tych, którzy mają pieniądze i tych, którym pieniądze wystarczą tylko na domek. W następnych punktach wyjaśnię więcej.

3. Rozpoznanie przez osobę wykwalifikowaną miejsca, w którym miałaby powstać wioska. Na przykładzie Wrzosówki - rozpoznanie podziału terenu (na ile działek budowlanych można go podzielić), biorąc pod uwagę schemat, pod który będą stawiane domki. Mówiąc domki, mam na myśli earthshipy, o czym więcej za chwilę.

4. Stworzenie przez kogoś wykwalifikowanego i zaprzyjaźnionego, projektu earthshipa (zainteresowanych wysyłam do google, informacji mnóstwo) pod polskie prawo. Wpiszcie w google: earthship w Mierzeszynie.

5. Wiedząc ile chatek może stanąć w naszej wiosce i znając cenę za jaką możemy ją kupić, możemy dokonać pierwszych obliczeń. Wiedząc, że kroi się budowa dużej ilości earthshipów, głupotą byłoby nie pozyskiwanie materiałów na jedno konto (zminimalizowanie kosztów). Przyszły mieszkaniec płaciłby więc za działkę, projekt i materiały do eartshipa.

6. Potrzebowalibyśmy opieki prawnej. Stworzenie organizacji, na której czele musiałby stanąć ktoś zaufany. Za wszelkie projekty odpowiedzialni byliby wykwalifikowani do tego ludzie. To wszystko musiałoby być wrzucone w koszta.

7. Rozgłaszanie idei w internecie. Pozyskiwanie zmęczonych miastem dusz. Weryfikacja czy nie mamy do czynienia z tymi, od których uciekamy :)

8. Pomysł na uniezależnienie się od pieniędzy. Wiadomo, całkowicie się nie da. Podatki itd. Jednakże koszty życia bardzo maleją, jak masz samowystarczalny domek, ogródek i np. wspólnie prowadzoną hodowlę świnek i krówek.

ps. Nie mam pojęcia, jak wyglądałoby przydzielanie działek. Wiadomo, jedna byłaby bardziej atrakcyjna od drugiej etc.

Zdaję sobie sprawę, że popełniłem w tych przemyśleniach trochę błędów logicznych, ale tak jak mówię - to tylko moje przemyślenia. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś bardziej znający naszą rzeczywistość.

#13

noxili.
  • Postów: 2770
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Pytanie tylko, czy Lądek Zdrój chciałby sprzedać wioskę dziwakom bawiącym się w zakładanie cywilizacji od nowa? Wiesz, chcieli z tego zrobić kurort turystyczny i wizytówkę miasta.

Agroturystyka uber alles. Potęgą Lądka sa naprawde niezwykłe agroturystyki. Wioska Earth shipów znakomicie się w ten schemat wpisuje.Lądek jest nieco "na zakrecie " jeśli chodzi o rózwój bo wygasa turystyka sanatoryjna (Zus zlewa chorych i bardzo niechetnie refunduje wyjazdy) i musi coś wymyslić nowego , Obecnie Lądek kombinuje z geotermika (najlepsze w Polsce warunki do tego). Ale decydeńci sa niezwykle otwarci i zdesperowani.

Są przecież podatki, których niestety się nie ominie.

To niewatpliwy fakt tylko że podatki są mocno zróżnicowane np ja za swój dworek ,zabudowania i grunt (1400 m2) na wsi płace rocznie ok 400 złotych . Gdybym był rolnikiem (a będę :mrgreen: ) podatek ten spada do ok. 100 zł na rok .

Pomysł na uniezależnienie się od pieniędzy. Wiadomo, całkowicie się nie da. Podatki itd. Jednakże koszty życia bardzo maleją, jak masz samowystarczalny domek, ogródek i np. wspólnie prowadzoną hodowlę świnek i krówek.

Wioska usiałaby zakadac olbrzymia niezależność(zreszta cały projektearthship oparty jest na idei niezależności). W zasadzie wszystcy musieli by mieć pracę typu zdalnego lub związana z funkcjonowaniem wioski. Przydało by sie kilku utalentowanych złotych rączek - konstruktorów i ratowników (podstawy takie jakie uczą na zaawansowanych kursach ratownictwa włącznie z przyjęciem porodu w wyjatkowych wypadkach) oraz kilku rutynowanych rolników czy hodowców.
Z prawnego pkt widzenia mogłoby to być spółdzielnia , fundacja itp .Wbrew pozorom można dostać dotację z unii jeśli się odpowiednio kreatywnie podejdzie do tematu.
Co do technikali Wrzosówka jest połozona wysoko na wschodnim zboczu, jest tam woda(czyste lecznicze źrdło) strumyk o sporym spadzie i (niestety niezbyt silnym przepływie latem) . Okolica mocnowietrzna więc generatory wiatrowe bez problemu wygennerowały by spore ilości prądu czy ciepła. W zimie wioska jest bardzo trudno dostępna. Dojazd jest dwiema róznymi drogami umocnionymi kamieniem . Okolica naprawde piekna jednak
niezbyt nadaj e sie pod uprawe zato doskonale na hodeowę owiec czy kóz(mieszkańcy wioski zajmowali sie głównie tym od wieków , dopiero wXX w. zajeli sie hodowla krów).

Jeżeli będziesz miał pecha i trafisz w okolicę gdzie mieszkają robale pod ochroną lub co gorsza zniszczysz ich siedlisko to zieloni wpadną i spalą cię na stosie.

Jedna z najwspanialszych cech działających wspólnot wiejskich jest zasada : witaj w krainie gdzie obcy ginie. Ekologowie to przy sprawnej wspólnocie wioski maja prze.....Wiedzieć gdzie żyja robale będą jak ktoś doniesie. Żeby wiedzieć musisz wejść na twój teren -żeby nikt nie mół nikt obcy włażić służa psy. :mrgreen:

PS niedługo ma wejśc ustawa pozwalajaca na budowa domu rodzinnego bez pozwolaenia na budowę.
Zapraszam

Najpoważniejsza zmiana będzie dotyczyć rezygnacji z uzyskania pozwolenia na budowę domu jednorodzinnego. Zamiast tego zostanie wprowadzony obowiązek złożenia zgłoszenia z projektem budowlanym. Organ otrzymujący zgłoszenie będzie miał trzydzieści dni na wniesienie sprzeciwu w drodze decyzji. Po upływie tego czasu domniemywa się uzyskanie przez inwestora tak zwanej milczącej zgody

.

koniec-z-pozwoleniami-na-budowe-zalozenia-do-projektu-ustawy-o-zmianie-prawa-budowlanego,132_10318.html


PS 2 Zanim sie przeprowadziłem porobiłem troche fotek tej wioski i drogi dojazdowej.
Dołączona grafika

Transport na własnych plecach w zimie ew psimi zaprzegami.

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika


Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

W 1992 roku wlazłem tam przy minus 20 stopniach i silnym wietrze, droga była straszna.
Dołączona grafika



#14

Buffalo Springfield.
  • Postów: 1
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Świetne zdjęcia noxili. Masz rację z agroturystyką. Taka wioska przyciągałaby ludzi, co mogłoby stanowić źródło finansowe dla osób, które nie mają zdalnej pracy. Obawiam się jednak, że moglibyśmy zatracić wtedy sens całego przedsięwzięcia - życie w spokoju, zgodnie z naturą, zdala od głupich ludzi. Jednak bez pieniędzy też się nie obędzie.

#15

Buffalo Springfield.
  • Postów: 1
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Wpadłem na pewien pomysł, który powinien nieco urzeczywistnić plan. Z tego co czytałem, władze Lądka-Zdroju sprzedawały też pojedyncze działki. Gdyby tak założyć fundację, stworzyć stronę internetową, przedstawić władzom pomysł stworzenia wioski Earthshipów, to myślę że udałoby się kupić jakiś fajny kawałek ziemi we Wrzosówce, żeby postawić pierwszy Earthship. Przy takim podejściu do pomysłu, zyskalibyśmy rozgłos, a co za tym idzie, ręce do pracy, materiały i datki na pokrycie kosztów. Gdyby powstał we Wrzosówce pierwszy earthship i udałoby się fajnie w internecie przedstawić nasze cele, to lawina medialna by ruszyła. Boję się tylko, że wówczas ściągnęlibyśmy więcej bogatych, którzy chcą mieć miejsce na wakacje w fajnym, klimatycznym miejscu, niż ludzi, którzy chcą zmienić swoje życia i stworzyć intrygującą społeczność.


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u