Skocz do zawartości





Zapraszamy do kolejnego konkursu. Tym razem literackiego. Dla wszystkich! Pora zademonstrować swoją wenę twórczą :)


Zdjęcie

Chiny podbiją kosmos


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
17 odpowiedzi w tym temacie

#1

Sventer
  • Postów: 240
  • Tematów: 36
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Dołączona grafika
Chiny coraz szybciej pędzą w kierunku przestrzeni kosmicznej. W 2013 roku zamierzają wystrzelić na orbitę okołoziemską 20 satelitów. Jeśli im się to uda wyprzedzą Rosję i Stany Zjednoczone. W szczególności w drugiej połowie roku Chiny planują wysłać satelitę rozpoznawczego na Księżyc. Lądowanie na Księżycu będzie pierwszym tego typu wydarzeniem w historii chińskiego programu kosmicznego oraz kolejnym krokiem w podboju kosmosu.

Nowa chińska sonda musi okrążyć Księżyc, wylądować, przesłać informacje o wynikach badań przeprowadzonych na jego powierzchni i wrócić na Ziemię. Jeśli wszystko odbędzie się bez zakłóceń, będzie to pierwsze celowe lądowanie na Księżycu od 40 lat po nieudanym lądowaniu radzieckiego statku kosmicznego w latach 70-tych ubiegłego wieku.

W ilości statków kosmicznych Chiny dogoniły już Rosję, jednak biorąc pod uwagę okres, w którym biorą one aktywny udział w podboju kosmosu, znacznie przewyższają Rosję. W 2010 roku Chiny po raz pierwszy w historii kosmonautyki zrównały się ze Stanami Zjednoczonymi pod względem ilości wystrzelonych satelitów. Wtedy oba kraje przeprowadziły po 15 udanych startów kosmicznych. W tym czasie chińskie rakiety umieściły na orbicie 20 satelitów, a amerykańskie - 35.

Chiny mają obecnie 200 satelitów na orbicie - około 20% wszystkich satelitów. Z 20 satelitów, które Chiny zamierzają w tym roku wystrzelić, trzy czwarte będzie pośrednio lub bezpośrednio zaangażowanych w celach wojskowych, powiedział „Głosowi Rosji” szef Centrum Badań Polityki Publicznej Władimir Jewsejew:

Chiny rozwijają program floty statków podwodnych, atomowych okrętów podwodnych z rakietami balistycznymi. Z tego punktu widzenia dla nich niezbędny jest rozwój nawigacji. Prawdopodobnie do nawigacji okrętów podwodnych będzie używany system satelitarny. To jeden z celów rozmieszczenia satelitów komunikacyjnych. Poza tym w Chinach stopniowo zwiększa się możliwości dla mobilnych kompleksów rakietowych, dla których dane z satelitów będą niezwykle ważne.

Chiny rozwijają swój program kosmiczny ze względu na tworzenie przez Stany Zjednoczone pasa obrony przeciwrakietowej od Alaski do Australii poprzez Japonię, Koreę Północną i Filipiny. Amerykański system obrony przeciwrakietowej ma na celu powstrzymanie potencjału rakietowego Chin, mówi Władimir Jewsejew. Chiny będą reagować na niego z kosmosu:

Chiny przygotowują się do ewentualnego powstrzymania Stanów Zjednoczonych w kosmosie. Szczególną uwagę będą poświęcać obronie przeciwlotniczej w związku z tym, że możliwości systemu w dziedzinie międzykontynentalnych rakiet balistycznych są ograniczone. Najwyraźniej jednym z celów programu kosmicznego jest otrzymanie pełniejszej informacji o istniejących amerykańskich bazach. Możliwe, że chodzi o śledzenie wystrzelonych pocisków podczas opracowywania elementów amerykańskiego systemu obrony przeciwlotniczej w Azji, o monitorowanie sojuszników Stanów Zjednoczonych - Japonii, Korei i Tajwanu.

W pierwszej dekadzie tego wieku, Chiny zainwestowały w program kosmiczny około 11 mld dolarów. Jest to około 15 razy mniej niż w Stanach Zjednoczonych. Jednak biorąc pod uwagę tempo wzrostu finansowania programów kosmicznych Chiny już od kilku lat wyprzedzają Stany Zjednoczone i Rosję.

Źródło: http://polish.ruvr.r...podbija-kosmos/



  • 1



#2

qwerty///
  • Postów: 49
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

No i dobże wkońcu jakieś kroki ku księżycowi.
  • 0

#3

Dager
  • Postów: 2981
  • Tematów: 61
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Standardowy materiał propagandowy made in RF. :rotfl:
  • 0



#4

skar
  • Postów: 187
  • Tematów: 7
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Chiny raczej nie prędko wyprzedzą USA. Nie chodzi nawet o finanse, tylko o zaplecze gospodarczo-technologiczne przemysłu kosmicznego. Tego zaplecza nie da się wybudować w ciągu 5-10 lat. Szczerze mówiąc wątpie aby pod względem użytecznych osiągnięć Chinom udałoby się przegonić ESA w ciągu 15 lat, już o NASA nie wspominając.
  • 0

#5

Sventer
  • Postów: 240
  • Tematów: 36
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Jednak moim zdaniem oni to zrobią, zaplecze technologiczne mają o to się nie bój. Myślisz, że ich wywiad próżnuje? Chiny się bardzo rozwinęły, mam znajomego, który tam był to powiedział, że pod żadnym względem ich "codzienna technika" nie odbiega od naszej, że wciągu tych kilkudziesięciu lat po II Wojnie Światowej udało im się osiągnąć bardzo wiele, a ponieważ wiele znanych firm produkuje w Chinach to nie trudno aby zdobyć potrzebną technologię. A pieniędzy to mają w nadwyżkach więc czemu by nie spróbować podbijać kosmosu.

Człowiek zawsze będzie dążył do tego aby stawić czoła ograniczeniom. Do 2020 Chińczycy planują budowę stacji orbitalnej, to może im się nie udać w tak krótkim czasie aczkolwiek myślę, że nas jeszcze nie raz zaskoczą swoją pracowitością.
  • 0



#6

Dager
  • Postów: 2981
  • Tematów: 61
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Sventer,

znajdź jeszcze jakiś materiał na temat, jak Chiny zamierzają "powstrzymać w Kosmosie" swego najbliższego sąsiada - Rosję?

Ps. Są jeszcze Hindusi!
  • 0



#7

skar
  • Postów: 187
  • Tematów: 7
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Człowiek zawsze będzie dążył do tego aby stawić czoła ograniczeniom. Do 2020 Chińczycy planują budowę stacji orbitalnej, to może im się nie udać w tak krótkim czasie aczkolwiek myślę, że nas jeszcze nie raz zaskoczą swoją pracowitością.


Nawet posiadając odpowiednie technologie, to stworzenie odpowiedniego zaplecza dla całego przemysłu kosmicznego(nawet przy nieograniczonych finansach) jest po prostu procesem długotrwałym. To jest kwestia infrastruktury, doświadczenia czy odpowiedniej kadry. Dzisiejsza kosmonautyka przestała opierać się w 100% na organizacjach państwowych. Wydawano zbyt dużo pieniędzy na cele nie mają wartości naukowej, a przede wszystkim polityczną. Zauważ, że nawet NASA przechodzi na model ścisłej współpracy z sektorem prywatnym(już o ESA nie wspominając, gdzie 90% budżetu jest przeznaczony na tą współpracę). Kraje europejskie i USA rozwijały kosmonautyke na tyle długo, że sektor prywatny dał radę się rozwinąć, a to nie jest kwestia tylko finansowania(nie zmusisz nikogo do założenie firmy przecież, nawet w Chinach.), a przede wszystkim odpowiednio doświadczonej kadry. A doświadczenie oni zdobyli poprzez lata pracy w tym sektorze, gdzie przemysł kosmiczny w Chinach jest bardzo młody.
  • 0

#8

Sventer
  • Postów: 240
  • Tematów: 36
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Wrzucam kilka informacji niestety bez źródeł jest tego zbyt dużo i zajmowały by zbyt dużo miejsca, dlatego na końcu zostawię tylko linki. Zmieniłbym nazwę tematu, niestety nie mogę tego zrobić...

Odnośnie Twojej prośby Dager. Wojna o kosmos trwa, czy będziemy tego chcieli czy nie, a możemy na ten temat znaleźć multum informacje o to kilka z nich.


Gdy w 1983 roku Ronald Reagan ogłosił tzw " Wojny Gwiezdne" mające w założeniu zwalczać rosyjskie rakiety balistyczne a później Bush Młodszy ogłosił ich zakończenie, wydawało się że przestrzeń kosmiczna będzie wolna od wojen. Chiny są innego zdania.Pojawiły się informacje że Chiny przygotowują się do przeprowadzenia testów broni antysatelitarnej (ASAT). Zamiar ten stawia amerykański Global Positioning System (GPS) w niebezpiecznej sytuacji. Chińskie media oceniają że ten system będzie dla Chin "kartą atutową" przeciw Waszyngtonowi. Czyli mamy sytuację taka jaka była w 1983 r z tą różnicą że teraz amerykanie ustawiani są jak wówczas Rosja w narożniku. Chiny maja przeprowadzić swój test w tym miesiącu, w ciągu najbliższych dwóch tygodni.. Podobne testy (ASAT) Chińczycy robili już w 2007 i 2010 roku, obydwa 11 stycznia. Trzeba pamiętać że Chiny będą budować własny system GPS zwany BeiDou Navigation Satellite System czyli (BDS). W najbliższej przyszłości zamierzają umieścić w przestrzeni 20 swoich satelitów dla usprawnienia tego co posiadają.


W dniu drugiego lutego 2008, USA zestrzeliły nad Pacyfikiem zepsutego satelitę kosztem 100,000,000 dolarów. Stało się to wkrótce po apelu Rosji i Chin, żeby w ramach ONZ zawrzeć traktat o nie zbrojeniu przestrzeni kosmicznej. Apel ten USA odrzuciło i propaganda neokonserwtystów powołuje się na niedawne zestrzelenia satelity chińskiego przez Chiny, jako jeden z powodów zbrojenia przestrzeni kosmicznej przez USA. Trzeba pamiętać, że zaczyna się również wyścig zbrojeń w przestrzeni kosmicznej między Chinami, Japonią i Indiami. Niespodzianką w Azji jest bliska współpraca Rosji z Chinami, po raz pierwszy w historii. Dzieje się to z powodu zagrożenia tych państw przez USA pod rządami Bush’a.


I tutaj odpowiem Tobie skar powyższy cytat oddaje to o czym myślałem, czyli współpracy Rosji. Masz rację iż bez sektora prywatnego ciężko jest coś osiągnąć ponieważ jeśli nie daje się tego "luzu" do rozwoju innowacyjnych technologii to ciężko coś osiągnąć. Musisz też zauważyć ogromny potencjał ludzki Chińczyków, co jest atutem nie do zakwestionowania(ilu mają profesorów?). Druga rzecz jest taka iż Rosja współpracuje z Chinami bo musi oni doskonale o tym wiedzą, że to jest gracz militarny, który byłby wstanie zagrozić samej Rosji, to Rosjanie biorą starą taktykę niczym pakt ribentrop-mołotow... Pytanie czy to się tak samo skończy jak historia pokazała? Dzisiaj się paktów nie podpisuje ale ciche sojusze są.

Dodam jako ciekawostkę coś na temat ilości kosmodromów.

Za definicję komodromu przyjmiemy "miejsce, z którego startują obiekty kosmiczne zdolne przynajmniej do satelizacji wokół Ziemi".

Aktualnie wykorzystywane kosmodromy:

  • Rosja: Bajkonur (Tiuratam)
  • , Plesieck, Swobodnyj - razem 3;
  • USA: Cape Canaveral/Kennedy Space Center, Vandenberg, Kodiak - razem 3;
  • Francja/ESA: Kourou (Gujana Francuska) - razem 1;
  • Brazylia: Alcântara - razem 1;
  • Japonia: Tanegashima, Kagoshima - razem 2;
  • Chiny: Taiyuan, Xichang, Jiuquan - razem 3;
  • Indie: Sriharikota - razem 1;
  • Izrael: Palmachim - razem 1;
  • Pozostałe(mobilne): Sea Launch (pływająca platforma morska "Odyssey"; okolice równikowe na Pacyfiku),
    Pegasus - rakieta startuje z samolotu L-1011 "Stargazer". Samolot może wzlecieć z dowolnego lotniska, co pozwala na maksymalnie efektywne wykorzystanie rotacji Ziemi do osiągnięcia orbity o planowanej inklinacji. Samolot startuje zazwyczaj z Vandenbergu lub Cape Canaveral, lecz zdarzały się też jego starty z Wallops, czy też Wysp Kanaryjskich,
    Morze Barentsa - rakiety Wołna i Sztil, startujące z pokładu rosyjskich okrętów podwodnych.
Razem: 15 kosmodromów "stacjonarnych" i 3 mobilne.

[*] Kosmodrom Bajkonur znajduje się w niepodległym Kazachstanie i jest dzierżawiony przez Rosję.



Problemy finansowe NASA. Z kolei mamy dość nie miłą sytuację, a mianowicie NASA od pewnego czasu nie ma już tylu pieniędzy co kiedyś więc mamy tu paradoks, bo Chińczycy mają ogromny potencjał walutowy. Nie oszukujmy się ale ten XXI wiek albo będzie złotym wiekiem ery podboju kosmosu, albo stanie się najgorszym czasem ludzkości, gdzie się wszyscy nawzajem powybijamy z politycznych powodów.

Nie jest tajemnicą, że od kilku lat NASA znacznie podupadła finansowo. Odnosi się wrażenie, że złote czasy jakie miały miejsce podczas misji na Księżyc nigdy już nie powrócą, a skromny budżet agencji przyznawany przez kongres USA zostanie prawdopodobnie całkowicie zniesiony w 2020 roku. Czy Międzynarodowa Stacja Kosmiczna zostanie bezużytecznym złomem, a jej miejsce zajmie "Tiangong"?

Amerykańscy politycy zarzucają agencji, że statki są zbyt drogie w eksploatacji i nie wnoszą nic nowego do świata nauki, a na dodatek budżet jest już wystarczająco obciążony wojnami. Rosjanie natomiast mają jeszcze większe problemy z programem kosmicznym, dlatego aby ratować ISS oba kraje umożliwiają kosztowne turystyczne loty w kosmos, o których niejednokrotnie pisaliśmy. (10 rocznica 1-go turystycznego lotu w kosmos)


Z kolei Rosja też nie chce pozostać w tyle i na pewno będą chcieli podbijać kosmos, środki na to też mają, a zaplecze technologiczne i co najważniejsze skar mają kadrę.

Rosja wyda do 2020 r. aż 70 mld dol. na nowy program kosmiczny. Budżet na kolejne osiem lat dla agencji Roskosmos zatwierdził w czwartek swoim podpisem premier Dmitrij Miedwiediew. - Program ma zapewnić Rosji pozycję największej światowej potęgi kosmicznej - zapowiedział.
- Łącznie (do 2020 r. - red.) nakłady na program wyniosą 2,1 biliona rubli (70 mld dol. - red.), nie licząc dodatkowych funduszy spoza budżetu centralnego - powiedział premier naszego wschodniego sąsiada.


Mało kto o tym mówi albo nawet słyszał ale Hindusi(Indie) także chcą podbijać kosmos, jest to drugi co do wielkości ludności kraj, który się rozwija, także współpracują z Rosją i mają swój własny program kosmiczny.

Twórcą indyjskiego programu kosmicznego był Vikram Sarabhai, uważany za wizjonera nauki, jak i za bohatera narodowego. Po wysłaniu w 1957 roku przez ZSRR na orbitę wokółziemską sztucznego satelity Sputnik, uświadomił on sobie potencjał, jaki tkwił w sztucznych satelitach. Pierwszy indyjski premier, Jawaharlal Nehru, który w rozwoju naukowym widział ważną część przyszłości Indii, w 1961 roku podporządkował badania kosmiczne indyjskiemu Ministerstwu Energii Atomowej. Minister Homi Bhabha, twórca indyjskiego programu atomowego, utworzył w 1962 roku indyjski Narodowy Komitet ds. Badań Kosmicznych, którego przewodniczącym został właśnie Vikram Sarabhai.

Prace te kontynuował indyjski program Rohini, w ramach którego dokonywano startów rakiet sondażowych o większych rozmiarach i stopniu złożoności. Program kosmiczny został rozszerzony i umiejscowiony w odrębnym ministerstwie, oddzielonym od Ministerstwa Energii Atomowej. 15 sierpnia 1969 roku, z programu INCOSPAR realizowanego w ramach Ministerstwa Energii Atomowej utworzono Indyjską Organizację Badań Kosmicznych (ISRO), działającą pod Narodowym Komitetem ds. Badań Kosmicznych. Ostatecznie w czerwcu 1972 roku utworzono Ministerstwo ds. Kosmosu.


Hindusi chcą, i to już za rok, wyruszyć na podbój Marsa. - W 2013 roku mamy zamiar wysłać bezzałogową misję na Czerwoną Planetę - zapowiedział w środę premier Indii Manmohan Singh.
Indie prowadzą własny program kosmiczny od roku 1963 i od tego czasu zaprojektowały, zbudowały i umieściły na orbicie wiele własnych satelitów. Tamtejszy przemysł kosmiczny świadczy obecnie usługi komercyjne, wynosząc na orbitę Ziemi satelity innych państw.

W 2007 r. z indyjskiego centrum wystrzelony został włoski satelita. W styczniu 2008 r. natomiast indyjska rakieta umieściła na orbicie izraelskiego satelitę szpiegowskiego. W tym samym roku Indie wysłały statek na orbitę wokół Księżyca.

Wszystko wskazuje na to, że projekt południowoazjatyckiego państwa ma rzeczywiste szanse powodzenia.


I to już za sześć lat.

Pierwsza załogowa misja kosmiczna ma odbyć się w 2016 roku - informuje "The Washington Post". Dojdzie do niej, o ile rząd zatwierdzi budżet Hinduskiej Organizacji Badań Przestrzeni Kosmicznej.


Największym sukcesem Indii w zakresie eksploracji kosmosu jest misja księżycowej sondy Chandrayaan-1 składającej się z orbitera i niewielkiego impaktora. Sonda wykryła obecność wody na Księżycu (w postaci lodu). W planach znajduje się misja Chandrayaan-2


Źródła:
http://nathanel.nowy...zdne-po-chinsku
http://iskry.pl/inde...1139&Itemid=115
http://pl.wikipedia....%84_Kosmicznych
http://tvnmeteo.tvn2...,55057,1,0.html
http://www.sfora.pl/...w-kosmos-a16492
http://www.psz.pl/te...odbijaja-kosmos
http://baza.polsek.o...ic_8.html#_8_11
http://www.paranorma...rencja-dla-iss/
http://www.tvn24.pl/...row,296684.html
http://wolnemedia.ne...-przeciwko-usa/
http://pl.wikipedia....9Bcig_kosmiczny

Starałem się to skrócić jak mogłem, bo ktoś mi zarzucił, że leję bezmyślną wodę. Od siebie dopowiem, że za naszego życia spełnia się marzenie wielu ludzi o podróżach kosmicznych. Jeszcze 50 lat temu nikt by nie przypuszczał iż będzie wstanie wysyłać tyle sprzętu w kosmos. Oficjalnie mówi się gdzieś o około 2000 tysięcy obiektów na orbicie, nie oficjalnie ta liczba sięga 20.000 tysięcy różnego rodzaju obiektów w tym stare zużyte satelity, satelity szpiegowskie i inne tego typu urządzenia. Deklaracja mówi, że kosmos ma być wolnym terytorium od wszelkiego rodzaju broni, a przecież doskonale wszyscy wiemy, że wkrótce się to zmieni, tak jak wojna o złoża na Arktyce, tak i kosmos będzie polem walki. Niestety jest to dosyć smutne, że człowiek mimo tylu wojen dalej nie nauczył się żyć w zgodzie z samym sobą.

Pozdrawiam
Sventer

Użytkownik Sventer edytował ten post 27.01.2013 - 13:01

  • 2



#9

Sventer
  • Postów: 240
  • Tematów: 36
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Według agencji Xinhua, program kosmiczny Chin wyraźnie przyśpiesza. Jeszcze tego lata Pekin wyśle w kosmos nowoczesny wahadłowiec z trzema astronautami na pokładzie. Misja ma być pierwszą formalną próbą zastosowania załogowego systemu transportu kosmicznego. Państwo Środka planuje także stać się drugim narodem, który umieści człowieka na Księżycu i to jeszcze w tym roku. Jak bardzo Chiny są dziś obecne w kosmosie?

Chiny podłożyły podwaliny pod własne laboratorium na orbicie (Tiangong-1) już we wrześniu 2011 roku. W listopadzie tego samego roku, do Tiangong-1 zadokował bezzałogowy statek kosmiczny Shenzhou-8, a niewiele później, bo w czerwcu 2012 roku do bazy dołączył także Shenzhou-9.

Nowa misja będzie obejmować dalszą ocenę funkcjonowania systemu dokowania, tym razem patrząc także na zdolność kosmicznej bazy do podtrzymywania życia oraz pracy na orbicie. Chińska agencja kosmiczna podkreśliła, że będzie analizować zdolność astronautów do przystosowania się do nowego środowiska. Celem ma być stałe umieszczenie chińskich astronautów w przestrzeni kosmicznej.

Chiny są jednym z trzech krajów, które „na własną rękę” zainicjowały start załogowego statku kosmicznego. Państwo Środka planuje także stać się drugim narodem, który umieści człowieka na Księżycu. Chińska Narodowa Agencja Kosmiczna poinformowała, że pierwsze próby lądowania na powierzchni Księżyca mają mieć miejsce jeszcze w drugiej połowie 2013 roku!

Zapowiadana misja księżycowa Chang’e 3, dotyczyć ma badań na powierzchni Księżyca. Ouyang Ziyuan, główny naukowiec z księżycowego programu Chin podkreślił, że „misja obejmować będzie umieszczenie lądownika i łazika na powierzchni najbliższego dla Ziemi ciała niebieskiego. Jeśli nasze plany spełnią się z sukcesem, ruszymy w dalsze podróże w kosmosie”.

Autor: Victor Orwellsky
Źródło: http://wolnemedia.ne...podboj-kosmosu/
  • 0



#10

Dager
  • Postów: 2981
  • Tematów: 61
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jeszcze tego lata Pekin wyśle w kosmos nowoczesny wahadłowiec z trzema astronautami na pokładzie. Misja ma być pierwszą formalną próbą zastosowania załogowego systemu transportu kosmicznego. Państwo Środka planuje także stać się drugim narodem, który umieści człowieka na Księżycu i to jeszcze w tym roku.


Flotą pilotowanych wahadłowców do niedawna dysponowali jedynie Amerykanie. Obecnie mają oni do dyspozycji dwa bezzałogowe mini-wahadłowce X-34B.
Chińczycy nie posiadają wahadłowców (pojazdów wielokrotnego użytku) a załogowe loty orbitalne realizują za pomocą jednorazowych pojazdów, produkowanych w oparciu o radzieckie/rosyjskie technologie statku Sojuz.

W tym roku Chiny zamierzają dokonać pierwszego lądowania na Księżycu ale bez udziału ludzi. Chodzi o bezzałogowy lądownik, który ma dostarczyć na powierzchnię Księżyca mały, zdalnie kierowany pojazd badawczy - taki zminiaturyzowany chiński łunochod.
Do wysłania w podróż na Księżyc tajkonautów jeszcze daleka droga.
  • 0



#11

ufo1987
  • Postów: 352
  • Tematów: 78
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 14
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Chiny zbudują bazę na Księżycu

 

Państwo Środka szykuje się do wybudowania pierwszej w historii bazy na Księżycu, bazy z której będzie z powodzeniem mogło wystrzeliwać rakiety prosto w kierunku Ziemi.

Ambicje Chin nie ograniczają się wcale do Taiwanu czy nawet wschodniej Syberii, jak podaje bowiem Beijing Times w Pekinie trwają dyskusje nad wdrożeniem nowego ambitnego projektu jakim jest stworzenie na powierzchni ziemskiego satelity specjalnej bazy rakietowej. Chińczycy planują, by przed 2030 człowiek ponownie stanął na Srebrnym Globie, otwierając tym samym nowy rozdział w odkrywaniu jego tajemnic. Budowa bazy będzie kolejnym krokiem - w efekcie powstanie kompleks, który z jednej strony zdolny będzie wysyłać rakiety kosmiczne dalej w przestrzeń z drugiej zaś znajdzie zastosowanie militarne mając możliwość wystrzelić rakiety również w kierunku Ziemi. Mogąc atakować bezpośrednio z przestrzeni kosmicznej Państwo Środka uzyska ogromną przewagę nad innymi państwami, które pozostaną bezbronne chyba, że... również pomyślą o założeniu bazy na Księżycu, dlatego też poczynania Chin są uważnie śledzone przez NASA i ESA (European Space Agency). Warto przy tym zwrócić uwagę na fakt, że początkiem grudnia Chiny wystrzeliły w kierunku Srebrnego Globu swojego pierwszego łazika, którego nazwano "Yutu" na cześć mitycznego królika, który według starożytnych chińskich tradycji żyć ma na powierzchni księżyca. Łazik wylądował na jego powierzchni 14 grudnia i jest to pierwszy ziemski pojazd, który się tam pojawił od czasu zakończenia misji Apollo. 

 

 
Swoją drogą, interesującą kwestią pozostaje weryfikacja wielu teorii spiskowych związanych z projektem Apollo i innymi odkryciami jakich dokonać miano na Księżycu. Jeśli część z tych teorii jest prawdziwa to czy Chińczycy będą zainteresowani ujawnieniem tych sekretów?
 
 
ŹRÓDŁO:

  • 1



#12

Rigel
  • Postów: 94
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Niechże mi ktoś w końcu wyjaśni, jakąż to "przewagę" militarną daje posiadanie bazy wojskowej na Księżycu??? Tyle razy to już widziałem na różnych forach, ale gdy o to pytałem, nikt nie był w stanie podać sensownej odpowiedzi...


  • 0

#13

noxili
  • Postów: 2369
  • Tematów: 15
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Gdy strzelamy miedzykontynentalnym pociskiem z ziemi to ilośc energi potrzebnej do startu jest tak wielka że niema mozliwości ukrycia przed satelitami szpiegowskimi. Obecnie od bardzo wielu lat niema szans na rozpoczęcie niespodziewanego jednostronnego uderzenia nuklearnego.Pozatym pocisk musi leciec długo przez atmosferę. W przypadku ataku z księżyca można duzo łatwiej to ukryć. Poza tym pociski nurkujące do naszej planety poruszją się z dużo wiekszymi prędkościmi. Dużo trudniej je zniszczyć. Pod względem strategicznym to jak miieć wieże w zamku. Poza tym jedną z najważniejszych elementów  bezpieczeństwa państwa nuklearnego to posiadanie niewykrywalnych przez przeciwnika  łodzi podwodnych. To  one spowoduja że nawet gdyby udąło sie zmieść całe państwo z powierzchni ziemi  to jego łodzie podwodne przebywające wiele miesięcy  pod wodą dokonają ataków odwetowych. I tu problem: bo Chiny jakoś nie potrafia zbudować naprawde niewykrywalnego podwodniaka. A posiadanie bazy na księzycu to taki niezatapialna baza pocisków odwetowych.Z Ziemi trudno tam dostarczyć głowice nuklearna ale z powrotem juz bardzo łatwo.Kto zbuduje tam baze z głowicami nuklearnymi zapewnia sobie kartą nietykalności.A przynajmniej możliwośc dokonania odwetu.Co więcej pociski nuklearne można wystrzeliwać skutecznie z Księżyca np działem elektromagnetycznym . Czyli start praktycznie będzie niewykrywalny z dystansu.Dodajmy do tego technologie stealth i mamy broń przed którą bardzo trudno sie obronić.


  • 3



#14

Rigel
  • Postów: 94
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Obecnie od bardzo wielu lat niema szans na rozpoczęcie niespodziewanego jednostronnego uderzenia nuklearnego.Pozatym pocisk musi leciec długo przez atmosferę. W przypadku ataku z księżyca można duzo łatwiej to ukryć. Poza tym pociski nurkujące do naszej planety poruszją się z dużo wiekszymi prędkościmi. Dużo trudniej je zniszczyć. Pod względem strategicznym to jak miieć wieże w zamku.

 

Bzdura. Położenie takiej bazy byłoby doskonale znane każdemu, bo nie dałoby się jej zbudować potajemnie. W przypadku możliwego konfliktu, a nawet i nie, po porostu na wszelki wypadek, byłaby ona pilnie obserwowana w każdej sekundzie. Nie ma najmniejszych szans na niezauważone odpalenie jakiegokolwiek pocisku. A czas jego lotu z Księżyca musiałby być liczony w dniach, co dawałoby przeciwnikowi mnóstwo czasu na przeciwdziałanie i uderzenie odwetowe. 

 

Poza tym jedną z najważniejszych elementów  bezpieczeństwa państwa nuklearnego to posiadanie niewykrywalnych przez przeciwnika  łodzi podwodnych. To  one spowoduja że nawet gdyby udąło sie zmieść całe państwo z powierzchni ziemi  to jego łodzie podwodne przebywające wiele miesięcy  pod wodą dokonają ataków odwetowych. I tu problem: bo Chiny jakoś nie potrafia zbudować naprawde niewykrywalnego podwodniaka. 

 

Uważasz, że łatwiej byłoby zbudować i utrzymać stałą bazę na Księżycu??? Dostarczyć wszystkie materiały i urządzenia, zaopatrzenie, paliwo, części zamienne, utrzymać w stanie gotowości wszystkie skomplikowane i precyzyjne mechanizmy wyrzutni i same pociski, na bieżąco dostarczać żywność, wodę i tlen dla liczącej nie wiadomo ile osób załogi, wreszcie wymieniać samą załogę??? Program "Apollo" pół wieku temu kosztował 25 miliardów dolarów, a w porównaniu z proponowanym przez Ciebie przedsięwzięciem był jak wyjazd na piknik za miasto do wyprawy dookoła świata. Koszty takiego projektu szłyby już nie w miliardy, ale w BILIONY dolarów. Projektowany obecnie następca okrętu podwodnego klasy Ohio ma kosztować około 5 mld dol. sztuka. Ile takich możnaby zbudować za cenę księżycowej bazy?

 

Co więcej pociski nuklearne można wystrzeliwać skutecznie z Księżyca np działem elektromagnetycznym . Czyli start praktycznie będzie niewykrywalny z dystansu.Dodajmy do tego technologie stealth i mamy broń przed którą bardzo trudno sie obronić.

 

Technologia stealth niewiele Ci pomoże, gdy przeciwnik dokładnie wie, gdzie i czego szukać...


  • 0

#15

noxili
  • Postów: 2369
  • Tematów: 15
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Rigel piszesz bdzury.:

 

 

Uważasz, że łatwiej byłoby zbudować i utrzymać stałą bazę na Księżycu??? Dostarczyć wszystkie materiały i urządzenia, zaopatrzenie, paliwo, części zamienne, utrzymać w stanie gotowości wszystkie skomplikowane i precyzyjne mechanizmy wyrzutni i same pociski, na bieżąco dostarczać żywność, wodę i tlen dla liczącej nie wiadomo ile osób załogi, wreszcie wymieniać samą załogę???

 

Jak rozumiem jesteś tego typu strategiem który  wyposarzy wojsko w maczugi bo sa tańsze niz np czołgi czy broń pancerna.

No cóż ja jestem tego typu osobnikiem który wyposarzyby swe wojska braoń która daje szanse na zwycięstwo.Czy ja mówiłem że  taka baza jest tania? Broń atomowa tez  nie jest tania . Chiny były bardzo biednym krajem a mimo to musiały zapewnić sobie ta broń by móc realizować swoje plany.

 

Projektowany obecnie następca okrętu podwodnego klasy Ohio ma kosztować około 5 mld dol. sztuka. Ile takich możnaby zbudować za cenę księżycowej bazy?

 A wiesz ile można za koszt takiej bazy zbudować podróbek kałasznikowa??

Chiny maja 3 podobnych sobie zawodników   :INDIE , Rosja ,USA. Od USA oddziela ich najwiekszy ocean świata , usiany bazami wojskowymi wroga i pod stała obserwacja satelitarna  wykrywajćą kazdy praktycznie ruch .Więc nawet flota 100 takich lotniskowców nie przyda sie Chinom. Do Rosji czy INDii Chinczycy maja drogi ladowe.Nawet gdyby lotniskowiec kosztował by 1000 razy taniej nie zapewniałby ani skutecznego wsparcia na oceanie ani nie zapewniałby parasola atomowego Chinom. W wyprawie przeciw Rosji czy Indiom jest użyteczny jak kajak na wycieczce w Tatry...

 

 

Lotniskowce służa Stanom do zastraszania małych czy średnich państw nieposiadających broni atomowej. I tylko do tego mogą służyc.A Chiny  broń atomową mają.A by zaś zastraszać  małe i średnie państweka  musza zmienic ukłąd sił pomiędzy stanami A rosja które robia za średniowiecznych suwerenów.I dotego jest potrzebna baza np na Księżycu.

 

 

Technologia stealth niewiele Ci pomoże, gdy przeciwnik dokładnie wie, gdzie i czego szukać...

 

Niemamy obecnie technologi umozliwiajcej wykrycie wystrzelonego pocisku z działa elektromagnetycznego w prózni. Tak poprostu .Zwłaszcza jeżeli główna instalacje ukryjemy pod ziemia. Prędkość ucieczki (minimalna prędkość strzału by  pocisk nie spadł z powrotem na Księżyc) jest tak wielka, że niema szans wykryć lotu takiego pocisku metodami pasywnymi. Bez atmosfery i powstajćego błysku lub zmian w smudze za pociskiem  niema szans  na namierzenie głowicy nuklearnej. Mozna teoretycznie wykryc ten ruch radarem ale taki mechanizm (Wysyłanie sygnału radiowego) naraża na zestrzelenie taki radar. Poza tym patrz  punkt o technologii stealth. Pociskui nuklearne nie muszą być jakieś szczegulnie wielkie.Sa zimne , nie generuja podczerwini , nie musz niczym róznic sie do tysiecy  sztuk sztucznego i naturalnego złomu pałetającego sie wokól naszej planety .Co więcej orbita "lunostacjonarna" teoretycznie najbardziej dogodna do dozoru  jest równa odległości Ziemia -Księżyc. To z takiej odległości musiano by obserwować  baze. Inne satelity musiąły by poruszać się po zwykłych orbitach więc   działanie ich  radarów nie nalezy do zbyt komfortowych.

 

Weź pod uwage też  efekt długofalowy. Stany musza podjąc wyzwanie w wyścigu zbrojeń w niekorzystnym dla siebie momencie(kryzys), Muszą opracowac tysiące nowych technologii (które potem za darmo chińczycy skopiują  :szczerb: )Musza przemieścić nieprawdopodobne ilości funduszy w  budżecie armii z potrerzbniejszych poletek na te kosmiczne. Przygotowywania bezsensowne do wojny która nie nadeszła rozłozyły juz nie jedno państwo na łopatki.

 

Sun-Tzu " Sztuka Wojny"

Jak jesteś daleko niech wróg myśli że jesteś blisko.Jak jesteś blisko niech wróg myśli że jesteś daleko.


  • 0




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u