Skocz do zawartości




Ttegoroczna gala rozdania Złotych Szaraków odbędzie się w niedzielę 1. marca o godzinie 20:00. Zapraszamy!
Wymagany jest strój formalny, wieczorowy. W końcu użytkownik w krawacie jest mniej awanturujący się! :szczerb:

Zdjęcie

Czy duchy istnieją ?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
45 odpowiedzi w tym temacie

#46

atma.
  • Postów: 128
  • Tematów: 0
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Choć jestem sceptyczna, choć wykonuję pracę wymagającą trzeźwego, racjonalnego myślenia, to zdarzają mi się rzeczy, których obecnie wytłumaczyć nie można, ale sądzę, że w przyszłości nauka odkryje jeszcze sporo. To tak jak z atomem – niby kilka kulek krążących wokół siebie a pomiędzy nimi nic, tylko że to nic to energia, czyli dużo energii i mało materii.
Mam szczęście mieszkać w domach, pokojach,w których doszło do tragedii. Podam tylko jeden przykład. W szkole średniej mieszkałam w internacie. Wówczas miałam pierwsze doświadczenia OOBE, wtedy nie miałam zielonego pojęcia co to jest, bo u mnie to nie jest wyćwiczone, ale samoistne. Podczas jednego z takich wyjść (które uznawałam jako początek choroby psychicznej) zobaczyłam w swoim pokoju chłopaka, ubranego jak z lat 70. ubiegłego wieku – strój bardzo charakterystyczny dla tamtego okresu. Bardzo mnie zaskoczył widok chłopaka, bo żaden  nie miał prawa znaleźć się w obrębie murów (w ogóle bardzo surowa dyscyplina). Bardziej jednak zaintrygowało mnie ubranie. Zaczęłam z nim rozmawiać, słowo „rozmawiać” brzmi tutaj dziwnie, ale jakby nie było dowiedziałam się, że kiedyś mieszkał w tym pokoju i w tym pokoju popełnił samobójstwo – powiesił się. Nic więcej nie pamiętam.
Rano zapytałam dziewczyn czy wiedzą coś o tym, aby kiedyś był tam internat męski – nic nie wiedziały. Dla mnie też był oto dziwne. Poszłam do wychowawczyni i zadałam jej to samo pytanie. Odparła, że tak, w latach 70.tych. Spytałam więc czy w moim pokoju powiesił się chłopak, blondyn, wysoki, szczupły. Zbladła – odparła, że tak.
Jakiś czas potem inne dziewczyny widziały trzy zakonnice na korytarzu. Pośmiałyśmy się, ze być może jesteśmy w klasztorze, wszak rygor taki sam. Ale i one poszły do wychowawczyni i powiedziały o tym. Ta poinformowała, że podczas wojny w tym budynku znajdował się szpital, w którym pracowały siostry zakonne.

Czy to coś udowadnia czy nie, nie wiem. Ale żadna z nas nie znała historii obiektu.


Użytkownik atma edytował ten post 17.06.2014 - 04:21

  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u