Skocz do zawartości




Zdjęcie

Gdzie jest świadomość, kiedy jesteśmy pod narkozą?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
78 odpowiedzi w tym temacie

#61

erebeuzet.
  • Postów: 864
  • Tematów: 31
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Dawanie szczęścia innym jest dużo łatwiejsze niż osiągnięcie go samemu.
W cale nie poświęcam całej swojej aktywności na tego typu pytania, ale rezygnacja z nich równała by się odrzuceniem części swego ja.

Użytkownik erebeuzet edytował ten post 04.07.2012 - 15:09

  • 0

#62

PTR.
  • Postów: 958
  • Tematów: 135
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Nikt Ci nie karze z nich rezygnować. Warto po prostu wykorzystać to życie jak najbardziej się da.
  • 0



#63

erebeuzet.
  • Postów: 864
  • Tematów: 31
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

I tu chciałbym powrócić do poczatku tej dyskusji (nie na temat zresztą).
Jak się ma "świadome" obieranie ziemniaków do korzystania z życia?
Nie poświęcając przecież temu całej swej energii życia nie marnuję.
  • 0

#64

PTR.
  • Postów: 958
  • Tematów: 135
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Chodzi o trenowanie swojego umysłu. Więcej nie mogę powiedzieć. Bo nie da się opowiedzieć czegoś czego można tylko i wyłącznie samemu doświadczyć.
  • 1



#65

erebeuzet.
  • Postów: 864
  • Tematów: 31
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Rozumiem niestety.
Niestety bo, aż korci by zarzucić brak argumentów.
Dziękuję za konstruktywną rozmowę.
  • 0

#66

PTR.
  • Postów: 958
  • Tematów: 135
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Również dziękuję.
  • 0



#67

Aequitas.
  • Postów: 466
  • Tematów: 13
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Szacunek za sposób prowadzenia rozmowy na forum.
Bardzo mi się podobał sposób odnoszenia się do siebie i wszystko przebiegło w miłej atmosferze.
Przepraszam za offtop, ale takie coś nie jest dziś często spotykane :)
  • 2

#68

Hologram.
  • Postów: 735
  • Tematów: 31
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Bardzo zła
Reputacja

Napisano

PTR - mówisz bardzo mądrze, natomiast zauważ że z pewnością na tej planecie istnieją mnie bądz bardziej rozwinięte istoty. Myślę że erebeuzet jest tą mniej rozwiniętą. Niektórym jest łatwiej, niektórym ciężej dojść do tego poziomu, kiedy łapiemy moment, chwile, kiedy rozumiemy że to wszystko to piękna i tajemnicza rzeczywistość w której żyjemy to tak naprawdę ułamek tego co możemy doświadczyć przez medytację, post i tłumienie myśli i emocji. Ma to wiele korzyści, myślimy dużo łatwiej i bardziej klarownie, skupiamy się na tym co jest i co nam daje przyjemność, szczęsciej. w Każdym ruchu skrzydeł motyla widzimy przebłysk geniuszu nieskończonego absolutu koncepcyjnej energii.
  • 0

#69

PTR.
  • Postów: 958
  • Tematów: 135
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Wcale nie uważam że erebeuzet miał by być mniej rozwinięty. Wręcz przeciwnie. Bardzo fajnie czasem się skonfrontować z odmienną opinią i dla mnie też to była nauka i ciekawe doświadczenie. Wszyscy dzielimy ten sam świat i z różnych stron staramy się go zrozumieć.
  • 0



#70

exio.
  • Postów: 492
  • Tematów: 29
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Opisz więc ten sen. Może wniesie co intrygującego do tematu.
A jesteś pewien, że miał miejsce jeszcze przed wybudzeniem?
Pamiętasz moment chwilowego wybudzenia po narkozie?


Czekam tylko na odpowiedź Exio.


Myślę, że sam sen nie wniesie nic konstruktywnego do tematu ale jak prosisz. Śniło mi się, że znalazłem się na jakimś polu, krajobraz był zimowy a wokół mnie zaczęły zbiegać się pieski z bajki 101 dalmatyńczyków. Robiłem tam z nimi różne rzeczy typu rzucałem patyk a one przynosiły i takie tam. Nie wiem dlaczego akurat taki sen ale to mi się śniło. A sen skończył się tak dość nagle, jakby mi go urwało, chwila ciszy (ciężko stwierdzić ile ta chwila trwała) i usłyszałem w tle pikanie tej szpitalnej aparatury. Nie mogłem się jeszcze ruszyć jedynie słyszałem. Dopiero po chwili zacząłem już w pełni kontrolować ciało.

Każdy z nas ma różne przeżycia to moje spowodowało, że zupełnie inaczej patrze na pewne rzeczy niż inni.

Użytkownik exio edytował ten post 04.07.2012 - 20:12

  • 0



#71

Wędrowiec.
  • Postów: 249
  • Tematów: 4
Reputacja Zła
Reputacja

Napisano

Ciekawi mnie to pytanie. Przecież nasz układ nerwowy gaśnie. Tak jak podczas śmierci, nie ma nas. A jednak wracamy, i pamiętamy wszystko. Gdzie wtedy jest nasza świadomość? To tak jak z komputerem, nie ma prądu - on nie działa, kiedy jest prąd, on wraca do stanu sprzed. Czyli jednak istniejemy? Ktoś mi to wytłumaczy ? :mrgreen:


Choć na pierwszy rzut oka temat wydaje się marny, to jednak jest dużo ważniejszy, niż się wydaje. Rzeczywiście, nie pamiętamy nic, będą pod uśpieniem - kto tego doświadczył, to wie. Nie ma żadnych wizji, nie ma "światła", nie ma nic.

Moim zdaniem jest właśnie tak, jak piszesz - nie ma prądu to nie działa. Jesteśmy jedynie takim komputerkiem, dość skomplikowanym, fakt. Kim więc jesteśmy? Ano świadomością, energią tylko - albo aż! Nasze ciało to tylko taki pojazd dla świadomości, może nawet tylko taka zabawka. Można to sobie wyobrazić jak grę komputerową - my jesteśmy tylko tymi tam ludzikami, postaciami wyimaginowanymi.

Nie jest jednak tak, że to nie jest rzeczywistość. Dla nas to wszystko rozgrywa się naprawdę, żyjemy, walczymy, umieramy. Jako kwantowy komputer sprawujemy się całkiem nieźle - istniejemy.

Konkludując - jesteśmy tylko częścią większej świadomości, może nawet niewielką jej częścią. Nasze życie jest dla niej tyle warte, co być może dla nas ukłucie komara - choć dla komara to pewnie sens życia! :)
  • 1

#72

PTR.
  • Postów: 958
  • Tematów: 135
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Pięknie przekazane. Tysiąc dwieście lat temu, żyjący na północy Indii, jogin Saraha wyraził to też w ciekawy sposób: „Ten, kto sądzi, że świat jest rzeczywisty, jest głupi jak but. Ten, kto uważa, że świat nie jest rzeczywisty, jest jeszcze głupszy”.

Umysł jest tym, co wszystko rozpoznaje, jego samego jednak nic nie ogranicza. Jest jak przestrzeń. Dlatego wszystko, co się wydarza, jest jego swobodną grą. Niezależnie od tego, czy rzeczy powstają, czy też się rozpuszczają, czy przychodzą, czy też odchodzą, wszystko to uwidocznia bogactwo umysłu. To, co ostateczne, jest obecne we wszystkich czasach i miejscach. Umysł nieustannie gra sam ze sobą, sprawia, że w nim i z niego wyłaniają się światy, stany, skłonności i wewnętrzne przeżycia pełne myśli i uczuć. Jest tu od zawsze i był tu zawsze. Tylko od nas zależy czy wykorzystamy to życie aby "przejąć nad nim kontrolę". Oczywiście w cudzysłowie bo przejęcie kontroli nie może wiązać się z ograniczeniem cudzej wolności, myślę że dlatego to takie trudne bo uważamy innych za coś oddzielonego od nas samych a tak naprawdę jesteśmy wszyscy jednym zbiorowym umysłem. Coś jak wielki ocean a każdy z nas jest falą na oceanie.

Użytkownik PTR edytował ten post 08.07.2012 - 09:30

  • 2



#73

Wędrowiec.
  • Postów: 249
  • Tematów: 4
Reputacja Zła
Reputacja

Napisano

Umysł jest tym, co wszystko rozpoznaje, jego samego jednak nic nie ogranicza. Jest jak przestrzeń. Dlatego wszystko, co się wydarza, jest jego swobodną grą. (...)


Widzę, że nadajemy na tych samych falach, chyba podobnie rozumiemy świat i siebie.

Jednak jest coś, co nie daje mi spokoju, a co widać na każdym kroku, również na tym forum. Tym czymś jest przewaga zła - może nawet i masz rację, że wszyscy jesteśmy jednością, ale chyba bardzo rozdartą tu, na tym świecie.

Jedni starają się walczyć ze złem, inni to zło tworzą. W sensie praktycznym, a więc władzy, zło jest ewidentnie górą. Rządzą nami nie ci, co powinni - ale ci, co chcą. Zatem wracamy do pytania: gdzie jest nasza świadomość? Umiemy wybierać - czy też odtwarzamy tylko jakieś role? Czy są tacy, których dziwi to, co robią i dlaczego?

Moim zdaniem mamy taką możliwość, ale niewielu z niej korzysta. Łatwiej jest płynąć z prądem, niż...

Jeśli kogoś skłoni to do myślenia, to będzie wielki sukces ludzi dobrej strony! :)
  • 0

#74 Gość_mroova

Gość_mroova.
  • Tematów: 0

Napisano

swego czasu byłam pod narkozą, dostałam zastrzyk w kręgosłup znieczulający, ale że ze mnie mocna bestia i czułam skalpel na burzuchu :P dali mi dodatkową narkozę, ze swoich wrażeń pamiętam tyle, jakbym śniła, słyszałam radio w pokoju, głosy lekarzy, ale dokładnie nie rozumiałam, co mówią.... dopóki nie zostałam wybudzona lekkim szarpnięciem w ramie, przebudziłam się i zamknęłam oczy z powrotem, bo nie chciałam za bardzo oglądać przebiegu operacji kiedy doktor płukał moją śledzionę :P, bo to co robił odbijało się w w lampie na górze, wtedy film mi się urwał i pamiętam już tylko przebudzenie na sali pooperacyjnej.

tyle z moich doświadczeń.
  • 0

#75 Gość_mag1-21

Gość_mag1-21.
  • Tematów: 0

Napisano

Umysł jest tym, co wszystko rozpoznaje, jego samego jednak nic nie ogranicza. Jest jak przestrzeń. Dlatego wszystko, co się wydarza, jest jego swobodną grą. (...)

Pieknie, to mniej wiecej jak sen swiadomy i nieswiadomy. W jednym badasz, czujesz, kontrolujesz, a w drugim biernie grasz jak wirtualny ludzik na ekranie, posuwajacy sie w rytm joysticka. W swiadomym snie, jestes obserwatorem i poruszasz sie samodzielnie, jestes rezyserem i odtworca roli glownej ,wedlug wlasnego scenariusza. Przynajmniej, ja tak to widze. A bole fantomowe, po utracie konczyny naprzyklad, to czym sa?
Mozg odbiera bodzce nerwowe i zmyslowe, wiec wie, ze nogi nie ma, to skad bole? uczucie, ze noga jest? Pozostaje jednak informacja w postaci otoczki elektrycznej i to jest pole zawierajace cala informacje na temat tej nogi, ktorej juz fizycznie nie ma. Czyli mozg korzysta nie tylko z informacji tego co w ciele fizycznym, ale i z obszaru poza nim.
Tak mysle.
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u