Skocz do zawartości




Dołączona grafikaSzaraki wesoło wybiegły ze szkoły, zapaliły papierosy, wyciągnęły flasz... eee... to nie tutaj... znaczy się zapraszamy do głosowania w kolejnej edycji Złotych Szaraków!Dołączona grafika


Zdjęcie

Najdziwniejsze sny, jakie kiedykolwiek mieliście


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
244 odpowiedzi w tym temacie

#76

Dżizabel.
  • Postów: 17
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

ja czesto mam przerazajace sny ale najdziwniejszy jaki mialam to jeszcze jak bylam mlodsza i nocowalam u mojej cioci na wsi. snilo mi sie ze zasnelam wlasnie tam, u mojego kuzyna w pokoju gdzie zawsze schodzilo sie pelno znajomych i sobie zartowalismy. i wlasnie sen byl taki ze obudzilam sie zdziwiona ze wszyscy tam spia a jest 3 w nocy i nikt nie poszedl do siebie. wiec wstalam wylaczylam tv bo byl wlaczony i chcialam isc do siebie ale nie moglam otworzyc drzwi bo sie zaciely i tak zaczelam szarpac kopac halasowac i nagle sie obudzilam i malo co zawalu nie dostalam bo bylam u siebie i stalam z klamka w dloni... to bylo strasznie dziwne i do dzisiaj zachodze w glowe o co chodzi nie wiem czy to mozna doczepicpod lunatykowanie ? pamietam ze dokladnie widzialam rozklad pokoju chodzilam szukalam kapci omijalam tych spiacych i tak nagle jakbym mrugnela i juz jestem zupelnie gdzie indziej nie w tym pokoju
  • 0

#77

Blitz Wölf.
  • Postów: 495
  • Tematów: 7
  • Płeć:Kobieta
  • Artykułów: 1
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Kilka dni temu śniło mi się wielkie miasto z całą masą wieżowców i drapaczy chmur. Po ulicach chodzili ludzie, wszyscy byli biali. Nie wiem, co to było za miasto, ale wiem, że jest gdzieś w Europie. Nad miastem unosiły się wielkie, połączone ze sobą płyty (to był chyba jakiś projekt naukowy, wyglądały jak klocki w Tetrisie, były płaskie). Jeden z budynków był wyższy niż inne, miał kopułę i wielki krzyż na czubku. Nagle pojawiła się płonąca trąba powietrzna, która zniszczyła ten budynek, a ktoś krzyknął wtedy ''Allach akbar!''. Później przybiegło wielkie, kotopodobne coś z czerwoną chustą na szyi. Ten kot w stosunku do człowieka był jak zwykły kot do myszy. Sierściuch mordował ludzi... a ja się obudziłam.
  • 0



#78

pływak.
  • Postów: 40
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

A ja dzielę sny następująco:
1. te, które śnimy podczas fazy REM, czyli tzw. marzenia senne, w nich możesz stworzyć wszystko do czego tylko wyobraźnia jest zdolna, ale mają podtekst realistyczny, tzn. odzwierciedlają twoje przeżycia w realu, śnisz nieświadomie (nie wiesz, że w tym momencie śnisz, jest to jak w realu);
2. powstałe podczas LDka, czyli niejako wymuszone wyobraźnią, ale nad którymi śniący ma pełną kontrolę i wkażdej chwili może się wybudzić, to on jest reżyserem swoich snów i steruje nimi, jeżeli wymkną się spod kontroli tzn., że zapadł w normalny sen;
3. istniejące tylko w OOBE, nawet trudno nazwać je snami, raczej są to wizje, które pojawiają się w wyższym wymiarze i sam nie masz na nie zbyt dużego wpływu, aczkolwiek masz świadomość, że je przeżywasz.

Zapisuję co ciekawsze sny, ale tylko te z LDka i OOBE, mam ich cały notatnik, niektóre bardzo dziwne i symboliczne, a ze śmiercią, swoją i innych, stykkam się w nich bardzo często, już się przyzwyczaiłem. Oto krótka próbka:

To mój pierwszy wpis w tym roku. Od ostatniego albo nie miałem żadnych ciekawych przeżyć, albo miałem, ale za to brakło mi czasu by je opisać, no i potem zapomniałem, tak to bywa. Ale dziś się uparłem żeby to wpisać, bo jest godne uwagi. Muszę ten wpis podzielić na dwie części: pierwsza dotyczy poprzedniej nocy a raczej poranka, bo zawsze prowadzę eksperyment nad wczesnym ranem, druga natomiast przeżyć z dzisiejszego dnia. Zatem najpierw to, co było wczoraj.
1. Pamiętam jak znalazłem się w grupie ochotników niemieckich do pracy w polu. Nie wiedziałem, na czym ta praca ma polegać, a nikt nie chciał mnie uświadomić. Wsiadłem więc z nimi do autobusu i pojechaliśmy. Gdy znaleźliśmy się na miejscu, moim oczom ukazał się niezwykły widok. Była to ogromna polana, na której stały kopce czegoś jakby ziemi wymieszanej z kwiatami, podobne do torfu, sam nie wiem, co to było. Tamci powiedzieli mi, że praca polega na oddzieleniu czarnego, od kolorowego i że jest łatwa, ale sami nie wiedzieli, co to jest i do czego służy. Przede wszystkim widok tych kopców był imponujący, porozrzucane były na dużej przestrzeni, ale w sposób naturalny, jakby przyroda sama to przygotowała dla człowieka. Obok była drewniana chata, w której się rozgościliśmy i zaczęli od śniadania. Potem oczywiście wzięliśmy się do pracy, ale nie pamiętam niestety jak się ten sen skończył.
O wiele bardziej zagadkowa jest druga część snu, w której widziałem sam siebie. Muszę zaznaczyć, że był to sen świadomy (ciało śpi, umysł czuwa), więc mogłem w każdej chwili się wybudzić i kontrolowałem go. Leżałem w swojej zwykłej pozycji w łóżku i medytowałem. "Dość tego" - powiedziałem sobie i wstałem z łóżka. Pokręciłem się trochę po pokoju, wszystko było na swoim miejscu. Zawsze po wybudzeniu się sprawdzam czy jestem na jawie czy to jeszcze sen. Żeby się upewnić, spojrzałem na swoje łóżko; pościel była rozkopana a mnie w nim nie było. "A więc jestem na jawie". Wziąłem się za sprzątanie i ścielenie łóżka, jednak coś mi tu nie pasowało, coś było inaczej, przede wszystkim za cicho jak na tą porę dnia. Patrzę na zegar, a na nim nie ma wskazówek. "Co się stało z czasem?" Wiem, że po wyjściu z ciała potrafię się unosić. Ale teraz nic z tych rzeczy, więc chyba jednak jestem w realu. Podchodzę do okna, to zawsze mój ostateczny test i wkładam rękę w szybę. Ręka przechodzi przez nią. A więc jednak astral. Jak to możliwe, przecież nie ma mnie w łóżku? Już chciałem wyjść na, zewnątrz, gdy coś mnie powstrzymało i wróciłem do pokoju. Położyłem się spowrotem w łóżku i zasnąłem. Po jakimś czasie obudziłem się znów, tym razem już naprawdę.
Komentarz: Zastanawiam się czy w OOBE po wyjściu z ciała ciało fizyczne musi być na swoim miejscu. Bo jeżeli tak to nie było to OOBE tylko sen. Z drugiej strony wszystkie moje reakcje były typowe dla OOBE i może przemieściłem swoje fizyczne ciało do astralu (no bo gdzie by się podziało?). A może był to sen w astralu i dlatego nie widziałem swojego fizycznego ciała, tym bardziej, że symptomy wskazywały na to, że znajduję się w realu. Może więc taka kolejność: real - astral - astral - real?

2.W moim dzisiejszym przeżyciu astralnym znalazłem się w świątyni. Najpierw myślałem, że jestem na zewnątrz, lecz zorientowałem się, że to miejsce kultu, wyposażone w typowe kościelne insygnia i wizerunki. Zacząłem fruwać i przemieszczać się w różne miejsca. W pewnym momencie byłem na szczycie wieży, ale gdy spojrzałem w dół, zobaczyłem okrągłe wnętrze, jakby studnię. Było bardzo wysoko a ja stałem na jakiejś platformie. "Skoro to sen to zobaczmy, co się stanie, gdy skoczę" I skoczyłem głową w dół. Leciałem szybko, coraz szybciej. Pierwsze uderzenie o kamień i czuję ból w głowie, jakby mi pękła czaszka. Straciłem świadomość. Za chwilę znalazłem się na dole tej wieży i obudziłem się. "A więc jednak żyję". Najgorszy był moment pierwszego uderzenia. Wiem teraz, że wtedy traci się przytomność i już więcej człowiek nic nie wie. Budzi się dopiero po śmierci. A i ten moment jest dość ciekawy. Bo jeżeli to tylko sen to budzisz się w realu cały spocony i zlękniony, a jeżeli to prawda to ockniesz się w fokusie 23 albo innym i szukasz, co się stało tak naprawdę, ale ciągle myślisz, że to sen. Ja nawet po wybudzeniu nie byłem pewien czy żyję czy też nie, ale nie bałem się. Samobójstwo jest cool.
  • 2

#79

kamilus.
  • Postów: 1231
  • Tematów: 106
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Dzisiaj miałem kolejną "dziwną" noc. Na kilka snów praktycznie wszystkie miały jeden motyw - katastrofy naturalne. Najprawdopodobniej ginąłem w czasie trzęsienia ziemi, wybuchu wulkanu, tsunami, czy też podczas skutków w/w.

Odkąd sięgam pamięcią były to praktycznie pierwsze sny (tylko raz kiedyś śniłem i ginąłem w czasie tornada), w których występowały katastrofy naturalne - ale nie przykładam do tego większej wagi bo nie miewam snów proroczych. -,-
  • 0



#80

harap.
  • Postów: 210
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Najstraszniejszy sen jaki miałem przyśnił mi się jak miałem 3 albo 4 lata.
Otóż wyglądało to tak że spędzałem czas hasając sobie po jakiejś polanie. Była ładna pogoda, dookoła mnie zwierzątka itp. (wychowałem się na wsi, pewnie stąd te zwierzątka ;p). W pewnym momencie dostrzegłem w dużej odległości ode mnie moją rodzinę. Z daleka wyglądało to tak że stali i patrzyli w moją stronę. Uznałem więc, że do nich pobiegnę. Kiedy się zbliżyłem, okazało się że wszyscy stoją w brudnych i podartych ubraniach, mają poobrywane ręce i pozaszywane usta, a na twarzach taką 'mapę' od płaczu (wiecie, jak ktoś jest brudny i się rozpłacze to brud tak charakterystycznie się rozpływa tworząc wzory przypominające mapę ;p). Próbowali mi coś przekazać pojękując. I wtedy właśnie się obudziłem.

Musiał być dla mnie naprawdę wstrząsający, z racji tego, że mimo iż od tamtego momentu upłynęło ponad 20 lat.
  • 1

#81

Miceo.
  • Postów: 9
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ja często miewam sny na podstawie jakichś gier w które ostatnio grałem. Najstraszniejszy jednak to było że obudziłem się w środku nocy i poszedłem do kuchni po coś do picia, a na lodówce była karteczka z dziwnym pismem, normalnie bym tego nie przeczytał, ale jakoś mi się udało. Chodziło mniej więcej o to żebym wyszedł przed dom. No to się ubrałem i wyszedłem z domu. nic tam nie było, pomijając ten fakt że przede mną ukazał się korytarz który był naprawdę ohydny, wszędzie plamy z krwi, jakieś kości i wnętrzności leżące dokładnie przed wejściem, i mała dziewczynka która wchodziła coraz głębiej w ten korytarz. O co tu chodzi?- pierwsze co pomyślałem. Nie wiem co mnie skłoniło aby tam wchodzić ale co tam. wbiegłem do korytarza alby wyciągnąć tą małą dziewczynkę, i kiedy do niej dobiegłem i ją złapałem za ramię to ona się odwróciła. Jej twarz była okropna, cała we krwi, popatrzyła się na mnie po chwili się na mnie rzuciła i się obudziłem.
  • 0

#82

harap.
  • Postów: 210
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

@up
To pewnie po którejś części F.E.A.R. ;]
  • 0

#83

kamilus.
  • Postów: 1231
  • Tematów: 106
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Dzisiaj miałem dość dziwne sny - trzy albo cztery, wszystkie trwały w sumie około 10 minut. Sceneria każdego była identyczna, ale treść już nie. Ale nie uprzedzajmy faktów. -,-

Otóż mam takie "coś", że po końcu każdego snu mimowolnie się wybudzam. Wtedy to zmieniam bok (albo tylko ułożenie) i zasypiam ponownie. Wracając do snu - śniło mi się, że budzę się w swoim łóżku i słyszę, że po schodach idzie do nas do mieszkania ktoś z dalszej rodziny (na jakąś uroczystość/okoliczność). Ja wpadam w panikę, bo praktycznie jeszcze śpię - więc szybko zrywam się na równe nogi, osoba wchodząca wchodzi do mieszkania i sen się kończy.

Nic to, wybudzam się, zmieniam bok, zasypiam. Znowu ten sam sen - ale idzie kto inny. Sytuacja się powtarza - ja wstaję, ktoś wchodzi, koniec snu, pobudka.

Kolejna zmiana ułożenia. Zasypiam. Znowu idzie jeszcze ktoś inny. :) Sytuacja analogiczna.

Za czwartym razem to samo. Ale na szczęście po 4. wybudzeniu i zmianie pozycji sen był już albo inny, albo nie było go wcale.

Swoją drogą to chyba pierwszy raz miałem takie coś. :)
  • 0



#84

andar.
  • Postów: 561
  • Tematów: 70
Reputacja Żałośnie niska
Reputacja

Napisano

Mi się dziś śniło jak 2 wieżowce się zawalają oraz koniec świata, jak ludzie uciekają pod tą kładką wzdłuż torów, meteoryty. Pamiętam, że jak zawalał się wieżowiec, to przeżyłem :o
  • 1

#85

kamilus.
  • Postów: 1231
  • Tematów: 106
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Dzisiejsza noc przyniosła kolejny dziwny "twór". :)

Śniło mi się, że w moim pokoju i sąsiadującym z nim przedpokojem siedziało multum osób (praktycznie poupychani jak sardynki w puszcze) - część moich znajomych z różnych stadiów życia, część jacyś politycy znani z TV. Toczyły się jakieś dysputy, z których zapamiętałem (a może był tylko jeden?) dialog. Rozmowa dotyczyła islamistów i ich ekspansji, a wyglądała tak:

- Europa szerzy swoją kulturę za pomocą tańca i śpiewu, a oni mają swój Koran i są gotowi zabijać w jego imieniu
- A my co? Jak dojdzie co do czego to co zrobimy - zatańczymy ich na śmierć?

Po obudzeniu mocno się zdziwiłem, że też takie coś mi się przyśniło. o_O
  • 1



#86

McNugget.
  • Postów: 562
  • Tematów: 10
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Dużo mam dziwnych snów. Był kiedyś Donald Tusk w zielonych kąpielówkach, sztolnie pełne gargulców z gry Blood, Slender Man który dorwał mnie gdy szedłem do szopy koło lasu rozplątując słuchawki, moja nieżyjąca babcia wychodząca z wrzosów przez co spadłem z roweru i się obudziłem i kolega posuwający mnie w różowej łazience :(

Ale najczęściej śni mi się, że ktoś mnie goni a ja nie wiem kto albo jakiś opustoszały, postapokaliptyczny świat.
  • 2

#87

kamilus.
  • Postów: 1231
  • Tematów: 106
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że specjalnie spamuję we własnym temacie, ale naprawdę ostatnimi czasy miewam dość specyficzne sny. Jeden z dzisiejszych znów jest wart odnotowania.

Tematem przewodnim byli kosmici. Gwoli ścisłości: sny o UFO miewam w miarę często (raz na kilka miesięcy?), jednak sami obcy pojawiają się w nich bardzo rzadko. Wewnątrz samego pojazdu byłem (w czasie snu) tylko raz - i ten jeden raz wystarczył, bym znalazł gdzieś w kącie jakiegoś shotguna i urządził im krwawą rzeźnię. -_- Notabene był to jeden z pierwszych moich snów ogółem o UFO, i jak do tej pory ostatni. A minęło już ładnych parę lat.

Wracając do obcych - śnili mi się tylko kilka razy, i zawsze byli to tzw. "szarzy". Emocje, jakie towarzyszyły tym snom, nie należały do zbyt przyjemnych (strach, nerwy etc.). Natomiast dzisiaj po raz pierwszy w życiu przyśnili mi się inni - byli bardo podobni do ludzi, tylko twarze mieli lekko odmienne (nigdy takich nie widziałem, w filmach czy na rysunkach). Moje odczucia były też zupełnie inne, wręcz czułem do nich jakąś ukrytą, hm, przyjaźń? Do tego gdy zrobiło się kłopotliwie (nie z ich winy), to zanim poprosiłem ich o pomoc, oni już to uczynili.

Dziwny to był sen. I jak na moje warunki, bardzo nietypowy. Ale to chyba zawsze są takie odczucia, gdy śni się coś po raz pierwszy w życiu.
  • 1



#88

Mika’el.
  • Postów: 810
  • Tematów: 34
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Zła
Reputacja

Napisano

Natomiast dzisiaj po raz pierwszy w życiu przyśnili mi się inni - byli bardo podobni do ludzi, tylko twarze mieli lekko odmienne (nigdy takich nie widziałem, w filmach czy na rysunkach). Moje odczucia były też zupełnie inne, wręcz czułem do nich jakąś ukrytą, hm, przyjaźń? Do tego gdy zrobiło się kłopotliwie (nie z ich winy), to zanim poprosiłem ich o pomoc, oni już to uczynili.

Dziwny to był sen. I jak na moje warunki, bardzo nietypowy. Ale to chyba zawsze są takie odczucia, gdy śni się coś po raz pierwszy w życiu.


T'Kashi, tylko oni tak by mogli.

Fajnie mieć fantazyjne sny, o ile takie ich me określenie nikomu nie wadzi. Ja nigdy takich nie miewam, no ale me są zbyt powiązane z realem i choć już to mnie nie razi, to był czas, że "kły lwa"!

p.s.Menie nadają się do upublicznienia, zresztą mam przemyślenia i wnioski dość radykalne, by sny pozostawiać jednak na użytek własny...takie tam kolejne dziwactwo me.
  • 0

#89

AdusiaXD.
  • Postów: 4
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

A MI SIE ŚNIŁO ŻE MIAŁAM CZARNE WŁOSY >_< WIECIE JAK TO DZIWNIE WYGLĄDAŁO?!?!?

Odsyłam do regulaminu forum. Upomnienie za spam (tutaj i w innym temacie).
Aquila

  • 0

#90

Death Rider.
  • Postów: 30
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

ja miałem dwa dziwne sny ostatnio a więc:
Wydziałem kostuchę, która co chwila zmienia się wdemona i spowrotem w kostuche i mnie goni aż w pewnym momecie dochodzi do mnie że to sen nie musiałem robić TR bo znajdowałem się w budynku z jakiegoś snu, zatrzymałem się i zaczynam mówić do upiora ale ten ucieka i teraz ja jego gonię, jak go w końcu złapałem to okazało się że to ja a dokładniej moja podświadomość i zrobiliśmy sobie sesję terapeutyczną i nawet lepiej się poczułem ale podświadomość próbowała mi wcisnąć że jestem opętany
A drugi sen był taki: jestem demonem na stacji kosmicznej i dręcze naukowców co tam są bo urządzają tam sobie imprezy których raczej nikt by nie pochwalił i na tą stacje wbijają kosmici i rozpyłają jakiś gaz przez który utknąłem w jednym z tych naukowców i wtedy się wkurzyłem, z nikąd syciągnąłem strzelbe i nawalam do nich a jak ich rozwaliłem to się uwolniłem z ciała tego naukowca a on coś do mnie mówi ae nie zrozumiałem co bo się obudziłem
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u