Skocz do zawartości




Zdjęcie

Teoria indoktrynacji - Mass Effect 3


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
35 odpowiedzi w tym temacie

#1

Miscza Zebub.

    Ataman

  • Postów: 759
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

UWAGA, MOŻLIWY KRYTYCZNY SPOILER UPRZYKRZAJĄCY PRZYSZŁĄ GRĘ!

Wejście zalecane jedynie po ukończeniu Mass Effect 3 bądź w przypadku totalnej obojętności wobec tej gry


Myślałem, czy dać to w dziale teorie konspiracyjne, filmoteka czy po prostu Hydepark... Zdecydowałem się na ostatnie, bo mimo, iż jest to teoria konspiracyjna bez dwóch zdań, to tyczy się ona jedynie gry, nie zaś świata realnego :) Ale specjalnie dla graczy tego forum, którzy mogli o tym jeszcze nie słyszeć, cytat artykułu ze strony Gamecenter.pl autorstwa Solo (choć sama teoria powstała prawdopodobnie niedługo po premierze Mass Effect 3 wśród zdziwionych zakończeniem graczy):

Wielu graczy było zawiedzionych zakończeniem gry Mass Effect 3. Recenzenci i gracze wskazywali,że było ono wręcz oderwane od całej sagi. Czy aby na pewno?

Wczoraj zapowiedziano darmowy dodatek "Extended Cut" z rozszerzonym zakończeniem. Teorie są różne - albo otrzymamy to samo zakończenie w innej reżyserii albo zobaczymy coś zupełnie innego.

Ciekawe teorie wysuwają niektórzy znani gracze i recenzenci. Polecamy obejrzeć film Angry Joe, który wysuwa niesamowite wnioski dotyczące zakończenia gry, łącznie z tym, że cała końcówka tak naprawdę dzieje się w głowie Sheparda! Warto też się przyjrzeć jak wyglądają oczy głównego bohatera w ostatnich sekundach zakończenia. Więcej w filmie poniżej.


Indoktrynacja - proces korzystający z propagandy w celu wpajania określonych ideologii, poglądów lub przekonań


Film: http://youtu.be/ZZOyeFvnhiI

Teraz mój komentarz:

Ta teoria uspokoiła mi mój zmysł gracza. Tak jak wielu - mam mieszane uczucia co do zakończeń ME3. Wszystkie są jak dla mnie raczej ponure. Śmierć Sheparda (może przeżyć, ale trzeba mieć chyba koło 5000 "Wymiernej siły bojowej", ja robiłem wszystko na co znalazłem czas i co uznałem za możliwe, a uzbierałem 3000... Shepard zdechł), niejasne losy jego drużyny i wylądowanie Normandii na bezludnej planecie to dla mnie nie taki problem - ich byłem gotów poświęcić dla dobra sagi. Bo ile razy Shepard mógł ratować galaktykę wychodząc z tego cało? To był już czas na takie komplikacje.

Co mnie zabolało? Śmierć przekaźników masy, co prawdopodobnie oznacza śmierć na tysiące lat tej galaktyki, którą tylu ludzi na świecie pokochało, którą budowano od wojny z gethami po szturm na Ziemię. Bez przekaźników każda cywilizacja jest odizolowana. Technologia ta przewyższa rasy z ME o conajmniej 50 tys. lat, skoro w tym czasie tylko Żniwiarze potrafili stworzyć przekaźniki.

Nie cieszyłoby mnie, gdyby kolejny ME miał miejsce dziesiątki tysięcy lat po wydarzeniach z ME3. Droga Mleczna roku 2185 była taka swojska... Rasy niby wyprzedzające realną ludzkość, ale jednak ich technologia była tylko rozwinięciem tej, jaką znamy. Humanoidy wszędzie, wszystko już się rozkręcało, a tu nas rzucą na głębokie wody za 50 tys. lat, gdzie wszystko będzie inne. Prequele też by mnie zawiodły.

A gdyby koniec Żniwiarzy tak naprawdę wyglądał inaczej? Gdyby zniknęli bez całkowitej destrukcji przekaźników? Ja widzę to tak: przekaźniki nie wybuchają, a wyłączają się, impuls elektromagnetyczny nadal działa, ale da się wszystko naprawić, Żniwiarze odlatują. Ziemia, na której jest pozostała elita wszystkich niemal ras galaktyki, jednoczy się i naprawia przekaźnik po przekaźniku - i z tego zbudowałoby się nową fabułę.

Poza tym - sama teoria jest interesująca i zdaje się mieć sens :)

#2

Logos.

    Rozum Świata

  • Postów: 389
  • Tematów: 34
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 8
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Zrobią z tego uniwersum po prostu kolejne mmo

Co do tematu, na TEJ stronce jest to fajnie opisane (po angielsku)

Generalnie wszystkie, najbardziej kontrowersyjne i niezrozumiałe elementy zakończenia mają rzekomo być projekcją w umyśle głównego bohatera. Podświadomą walką tego umysłu z indoktrynacją

Użytkownik Logos edytował ten post 12.04.2012 - 20:17




#3

Ladd.
  • Postów: 1115
  • Tematów: 49
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Ja wybrałem (zielone) zakończenie czyli syntezę więc jeśli Shepard został zindoktrynowany to dałem ciała, jeśli nie to wybrałem możliwie najlepsze zakończenie.
Po cichu jednak liczę że faktycznie okaże się że była to indoktrynacja i wszystko działo się w głowie Sheparda jednak z drugiej strony patrząc, zakończenie wcale nie było złe, było po prostu nietypowe. Większość spodziewała się że będzie jak w Gwiezdnych wojnach gdzie wszyscy żyją długo i szczęśliwie, rzygając tęczami itd. tymczasem tak się nie stało. Jedyne czego mi zabrakło w zakończeniu to dopowiedzenie co się stało z drużyną Garrusem, Tali i resztą, również z dwójki. Jednak o to chodziło twórcom, by gracz rozmyślał o grze jeszcze po zakończeniu, zostawiając pole do interpretacji i to udało się im świetnie.

Użytkownik Ladd edytował ten post 12.04.2012 - 20:25


#4

Miscza Zebub.

    Ataman

  • Postów: 759
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

U mnie Tali padła jeszcze w bazie Zbieraczy, co przeszkodziło mi w zawarciu pokoju Quarian i Gethów w ME3. Ja wybrałem zniszczenie Żniwiarzy. Potem powtórzyłem jeszcze zakończenie, żeby zobaczyć syntezę (mogłem filmik na jutubie obejrzeć, szkoda czasu na powtarzanie 15-minutowej sekwencji kończącej...).

#5

Gorque.
  • Postów: 13
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Witam
teoria indoktrynacji jest nie do końca słuszna. Niektóre jej elementu są po prostu naciągane.
Wątpliwe stwierdzenia:
- Człowiek Iluzja nie mógł posiadać moc. W bazie Cerberusa tuż przed końcem, istnieje konsola w której dowiadujemy się ze on sam przyjął chip który zwiększa możliwości bojowe, no i przy okazji naraża na działanie indoktrynacji.
- Człowiek Iluzja nie użył końcowej konsoli\pulpitu, bo był nie prawdziwy. Nie jestem pewny czy był czy nie, jednak po spróbowaniu wszystkich opcji dialogowych, można stwierdzić że nie mógł tego zrobić, był zbyt mocno kierowany, by móc podejmować niewłaściwe decyzje.
- Zniszczenie Normandy. Nie mamy pojęcia jak mocny był wybuch i czy nie towarzyszył mu jakiś dodatkowy efekt(ładunek elektromagnetyczny czy fala dźwiękowa jak przy bombie atomowej)
- Ucieczka zwiastuna. Zwiastun tylko przez jakiś czas bronił przejścia, siły lądowe żniwiarzy mogły się przegrupować i zmierzać w kierunku bramy zaś on sam nie musiał wiecznie tkwić w miejscu .
- Radio. Radio znajdowało się w hełmie lub wokół szyi czy podbródkiem. Bohater został spisany na straty(bohater słyszał, lecz nie mógł odpowiedzieć), zaś Anderson miał nadzieje, że kogoś znajdzie.

To na tyle jak będzie coś jeszcze, to dopisze.

Użytkownik Gorque edytował ten post 12.04.2012 - 21:10


#6

Miscza Zebub.

    Ataman

  • Postów: 759
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Gorque ogólnie masz rację, tyle że Twoje argumenty raczej nie kłócą się z teorią indoktrynacji, poza zniszczeniem Normandii. Nie wiem, po co w filmiku gadanie o jakiejś "kosmicznej magii" - doszczętne znieszczenie Normandii i śmierć jej załogi było pewne, bo pędziła przez próżnię rozpędzona powyżej prędkości światła, więc po wybuchu silników - bez oporu czegokolwiek - nie mogła zwolnić. Dopiero w atmosferze planety, na któej się rozbiła. Ale przy tej prędkości spowolnienie i tak byłoby raczej niewielkie, więc zostałby z Normandii proszek co najwyżej.

#7

Gorque.
  • Postów: 13
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Z tego co mi wiadomo to podróż między przekaźnikami nie wymagało od statku jakiegoś specjalnego wyposażenia. To przekaźnik przyspieszał statek, zaś sam statek po, zatrzymywał się w miejscu bądź spowalniał znacznie. Jeśli założymy że Normandii udał się skok o własnych siłach lub przy pomocy fali uderzeniowej to istnieje szansa że statek mógł być jeszcze w jednym kawałku po skoku. Statek najwyraźniej musiał lądować awaryjnie, a z racji nie dużych zniszczeń, nie podzielił losu poprzedniej Normandii. No i oto magia, pokrętne dosyć. Nie powinno tak być.

I jeszcze jedno stwierdzenie:
- Shepard W gruzach. Jeśli założymy ze leży w gruzach w Londynie to albo się nie poddał indoktrynacji, lecz nie mógł być na Tyglu(bo wszystko działo się w jego umysle i lezał nie przytomny) albo był na Tyglu i wydarzenie z gry są prawdziwe , ale go teleportowało z powrotem (mało prawdopodobne). Jeśli były to gruzy Cytadeli to wydarzenie z gry są prawdziwe i cudem przeżył. Na koniec totalna mieszanka, mógł być na Cytadeli, lecz był w amoku lub lunatykował i wykonał swoją robotę mimowolnie, to mu się śniło (takie tło).

Ogólnie mówiąc całe zakończenie jest krótkie i wiele niewiadomych, teoria podnosi na duchu, ale nadal czekamy na wyjaśnienie.

Co do przekaźników, rasy nie budowały ich, bo nie widziały w tym sensu(W Mass Effect 2 w Cytadeli w barze Asari), choć technologia ich tworzenia) jest możliwa.

#8

trele12.
  • Postów: 408
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Po 1 to przekaźniki nie mogły umrzeć :D, izolacja hmm fakt tyle że nie pełny. Loty dalej są możliwe jednak będą trchwały. Poza tym jeżeli wybrałeś zniszczenie żniwiarzy to oni pozostali na ziemi, co oznacza że częśc danych da się odzyskać, co oznacza że będzie je można odbudować. Mnie ciekawi czemu Joker uciekł z pola bitwy i co się działo na ziemi po bitwie

zaś Anderson miał nadzieje, że kogoś znajdzie.

Błąd, Anderson widział jak ty wchodziłeś bo centralnie słychać jak mówi "Wszedłem za tobą" tylko rzuciło go w inne miejsce.

Człowiek Iluzja nie użył końcowej konsoli\pulpitu, bo był nie prawdziwy. Nie jestem pewny czy był czy nie, jednak po spróbowaniu wszystkich opcji dialogowych, można stwierdzić że nie mógł tego zrobić, był zbyt mocno kierowany, by móc podejmować niewłaściwe decyzje.

To akurat fakt, bo po przez próbę kontroli żniwiarzy sam dał się kontrolować. Dlatego na końcu się zabija.

eneralnie wszystkie, najbardziej kontrowersyjne i niezrozumiałe elementy zakończenia mają rzekomo być projekcją w umyśle głównego bohatera. Podświadomą walką tego umysłu z indoktrynacją

Jeżeli tak, to co ma oznaczać to że Shepard ( bo nikt inny nie mógł być w tych gruzach) zaczął oddychać?
Choć to tez naciągane bo jeżeli zniszczyć to wszystkich syntetyków. Czyli również po częsci siebie samego. Jak mógł w tedy przezyc?

No i poza tym indoktrynacja musiała odbywac się np. w statu żniwiarzy. To co miało indoktrynować Shepa, implanty?

Użytkownik trele12 edytował ten post 13.04.2012 - 00:43


#9

PaZi.
  • Postów: 933
  • Tematów: 4
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Zakończenie nie jest chałowe bo kończy się tragicznie, ale dlatego że nasze decyzje na nie nie wpływają. Dodatkowo nie wiemy jakie są konsekwencje tych drobnych zmian w zakończeniu. Jeśli teoria doktrynizacji jest zgodna z prawdą to wtedy pokazanie konsekwencji wybuchów przekaźników mogłoby ją natychmiast zdemaskować. O ile takie było zamierzenie twórców to chyba w padli w dół z gównem, bo indoktrynizacja to ciekawy twist ale z tego co widzimy, chyba niemożliwa do satysfakcjonującej realizacji.

BTW dla mnie zakończenie ME3 jest bardzo złe. Nie ważne jakie sa tłumaczenia tych którzy się nim jarają. Ja nie zrozumiałem endingu i przez to nie mam żadnej ochoty wracać do tej gry póki co, bo wiem że nawet jakbym ją przeszedł na 100% to dostanę po prostu 10 sekund filmików więcej + wybrany kolor kosmicznej magii.

Pozdrawiam

Edit

Po 1 to przekaźniki nie mogły umrzeć , izolacja hmm fakt tyle że nie pełny. Loty dalej są możliwe jednak będą trchwały. Poza tym jeżeli wybrałeś zniszczenie żniwiarzy to oni pozostali na ziemi, co oznacza że częśc danych da się odzyskać, co oznacza że będzie je można odbudować. Mnie ciekawi czemu Joker uciekł z pola bitwy i co się działo na ziemi po bitwie


Nie masz racji. Można się spierać czy zniszczone przekaźniki są wyłączone i w jakiś sposób się rozpadły czy eksplodowały i zniszczyły wszystkie systemy w których były. Lot możliwe są tylko w ramach jednego układu/konstelacji. Loty pomiędzy przekaźnikami są niemożliwe z uwagi na brak stacji paliwowych. Conajwyżej quarianie moga ze swoimi lifeshipami polecieć i zbierać paliwo po drodze przerabiając na nie znalezione surowce, ale to wciąż potrwa baardzo długo. Zresztą nawet jak dolecą do najbliższego systemu to niewiele zrobią, poniewaz komunikacja miedzy przekaźnikami nie istnieje.

Zakończenie ME3 wywala świat do góry nogami. Czystki żniwiarzy to co najwyżej lekkie szturchnięcie w porównaniu do zakończenia. Wszyscy są bardzo ciekawi jak wygląda świat me po usunięciu przekaźników, ponieważ jak dotąd encyklopedia dostarczała wszystkich informacji i historii uzbrojenia, ras, technologi itd a tu nagle nic.

Użytkownik PaZi edytował ten post 13.04.2012 - 01:01


#10

mylo.

    Altair

  • Postów: 4504
  • Tematów: 82
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Właśnie dlatego zakończenie jest dobre, bo od kilku miesięcy wszyscy o nim dyskutują. ;)

Podobnie jak z zakończeniem Twin Peaks, też pozostawał totalny niedosyt.

Wszyscy spodziewali się standardowej gigantycznej sieczki, zwycięstwa sojuszu nad Żniwiarzami i miłej scenki rodzajowe w stylu Bonda - czyli Shepard z dobrą laską na tle oswobodzonej planety. Twórcy zrobili coś znacznie lepszego. Jedyny minus to minimalny wpływ naszych decyzji podejmowanych w trakcie gry na zakończenie.



#11

erebeuzet.
  • Postów: 864
  • Tematów: 31
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

offtop

Chciałem podziękować autorowi, że nie mogę przeczytać tematu do czasu ukończenia me3. Takie podejście powinno być karane 8D

#12

PaZi.
  • Postów: 933
  • Tematów: 4
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Ani to zakończenie nie jest dobre ani nie ma tam jedynego drobnego minusa. W tej grze nia miało prawa pojawić się takie zakończenie. Zarówno w pierwszej i drugiej części mniej więcej znaliśmy konsekwencje naszych decyzji (zabicie rady i zostawienie bazy cerberusowi). W ME3 widzimy tylko różne rodzaje eksplozji, a żniwiarze albo odlatują albo się przewracają i wsio.

Dla mnie tu nie ma absolutnie żadnej dyskusji. Nic w zakończeniu nie zostało wyjaśnionie i nie zostawiło ono nawet tego twojego niedosytu, po prostu nie zostawiło niczego.

Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy uważają że jest to dobre zakończenie. Przez nich gry i filmy będą jeszcze gorsze, bo będzie ich satysfakcjonowało gdy pod koniec komedii romantycznej wybuchnie bomba atomowa. Ilość zmian w świecie tej komedii byłaby tak duża, że widz musiałby w zasadzie SAM sobie dopowiedzieć resztę historii, a to jest zadanie dla artystów.

Nawet analizując zakończenie ME3 z punktu widzenia j. polskiego to w żadnym wypadku nie mieści się ono w ramach pojęcia zakończenia. To jest zwykły game over, bo w endingu wątki mają zostać zakończone, a nie rozwijane i dodawane nowe. Co wiesz o żniwiarzach jeśli nie zostali zniszczeni, jak rasy cywilizowane poradziły sobie z brakiem mass relays, gdzie wylądował joker i w jaki sposób się tam dostał, jak wygląda świat bez żniwiarzy itd itp.

Pozdrawiam

Użytkownik PaZi edytował ten post 13.04.2012 - 08:17


#13

Miscza Zebub.

    Ataman

  • Postów: 759
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Erebeuzet, chronię Cię w ten sposób przed spoilerami, których tu pełno :) Poza tym, to tylko zalecenie, a nie rozkaz.

Ja początkowo byłem zawiedziony końcem ME3, ale dzięki tej teorii indoktrynacji dostrzegłem wielkie możliwości w tym zakończeniu. Jeśli w darmowym DLC, które mają wypuścić niedługo, które jakoś poprawi/zmieni/dopowie zakończenie ME3 wytłumaczą dokładnie co się stało w Londynie i dadzą nadzieję na ME4, to będę zadowolony. To uniwersum jest za młode, by już je kończyć albo przeskakiwać do innych ram czasowych. Ludzie są raptem w cywilizowanej galaktyce dopiero kilkadziesiąt lat :)

#14

kamilus.
  • Postów: 1231
  • Tematów: 106
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Sr za offtop, ale w ostatnim odcinku ostatniego sezonu "Rodziny Soprano" było jeszcze lepsze (mniej mówiące) zakończenie. Tam dopiero człowiek musiał się domyślić, jak wszystko się skończyło. :)



#15

Aquila.

    LEGATVS PROPRAETOR

  • Postów: 3221
  • Tematów: 33
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

A ja powiem tylko tyle - po raz pierwszy mi się zdarzyło, że kupiłem nową grę, a nie chce mi się w nią grać. Zakończenie jest tak beznadziejne, że po prostu nie mam na to jakiejś większej ochoty (tak - dowiedziałem się o kontrowersji jeszcze zanim zacząłem w nią grać). I ME3 leży sobie bezczynnie "na dysku" i tylko zajmuje miejsce.

I bardzo bym chciał żeby ta teoria była prawdziwa, no ale póki co wszystko wskazuje na to, że nie jest.




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u