Skocz do zawartości


Zdjęcie

Czy Ziemia przestanie się kręcić?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
33 odpowiedzi w tym temacie

#1

dżek.

    Muzyka Śnieżnych Pól

  • Postów: 1196
  • Tematów: 280
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 39
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Noc i dzień oraz zmieniające się pory roku to zjawiska, które każdy człowiek przyjmuje jako normalne, istniejące od zawsze, a przy tym wpływające znacząco na nasze życie. Co by się stało, gdyby Ziemia nagle przestała się obracać?

Zwolennicy teorii zagłady gatunku ludzkiego, wywołanej globalnym kataklizmem, najczęściej ostrzegają przed upadkiem asteroidy, gigantycznymi wybuchami wulkanów lub potopem. Ostatnio do tego repertuaru dodano nowe zjawisko - zatrzymanie się Ziemi. Geofizyk, prof. Joseph Jankowski na łamach czasopisma "Weekly Word News" napisał, że Ziemia będzie stopniowo wygaszać ruch obrotowy, aż zatrzyma się zupełnie. Podał nawet przybliżoną datę tego wydarzenia - 16 stycznia 2013 roku!


Dołączona grafika


Żaden szanujący się naukowiec nie podaje co do dnia, kiedy ma nastąpić przewidywane zjawisko. Aby to zrobić, musiałby mieć bardzo dokładne dane albo... znać przyszłość, dlatego teoria Jankowskiego jest wkładana między bajki. Mimo wszystko sama zmiana ruchu obrotowego Ziemi wcale nie jest niemożliwa.

Czy Ziemia naprawdę zwalnia?

Bardziej prawdopodobny scenariusz zatrzymania się Ziemi zaproponowany został przez Witolda Frączka - naukowca polskiego pochodzenia, pracującego dla ESRI Inc. (Environmental Systems Research Institute). Nie jest to futurystyczna wizja, ale przykład jak najbardziej poważnych rozważań akademickich i pokazu umiejętności programu ArcGIS do modelowania i wykonywania złożonych analiz i obliczeń pomiarowych oraz generowania na ich podstawie map. Główne zainteresowanie autora analizy kieruje się nie na zmiany klimatyczne, ale na rolę ogromnych mas wody znajdujących się w oceanach. Poniekąd ta zmiana ma wpływ na zmianę klimatu, warunków życia, linii brzegowej na całej Ziemi. Symulacja zmian obejmuje okres kilkudziesięciu lat zwalniania naszej planety, aż do jej zatrzymania się.

Zazwyczaj nie zastanawiamy się nad wielkością i mocą oceanów. Ale to właśnie one wyznaczają kontury naszego świata. Widzimy linię brzegową, która jest jednocześnie punktem odniesienia do ustalenia wysokości nad poziomem morza. Poziom morza znajduje się w równowadze - wynika ona z jednej strony z przyciągania masy wody przez grawitację ziemską, a z drugiej przez siłę odśrodkową wynikającą z ruchu obrotowego Ziemi. Po kilku miliardach lat „przepychania się” pomiędzy tymi siłami, Ziemia nabrała kształtu elipsoidy (nieco spłaszczonej kuli). Podobnie poziom oceanu przyjmuje kształt elipsoidy, gdzie największe masy wody skupione są w rejonie równikowym i tworzą wypukłość wysokości 8 km.

Jeśli Ziemia zacznie zwalniać, oceany będą stopniowo migrować w kierunku biegunów, opuszczając jednocześnie rejon równikowy. To doprowadziłoby do ogromnych zmian: powstania megakontynentu równikowego i dwóch wielkich oceanów polarnych. Doszłoby do nowego podziału wysokości nad poziomem morza. Najwyższe wzniesienie globalnego podziału znajdzie się w kolumbijskich Andach na wysokości około 12 280 metrów. Zaś najniższy na globalnej nowej linii podziału punkt, o wysokości 2 760 metrów, znajdowałby się na południowy zachód od wyspy Kiribati na obecnym zachodnim Pacyfiku.

Dziś wszystkie trzy oceany świata są połączone. Powoduje to, że mamy w zasadzie jeden globalny poziom oceanu. W wyniku spowolnienia rotacji Ziemi, zarys globalnego oceanu uległby dramatycznym zmianom. Powstałyby dwa oceany, a ponieważ dorzecze południowego, antarktycznego oceanu miałoby większą pojemność niż dorzecze oceanu północnego, doszłoby do różnicy wysokości pomiędzy poziomami obu oceanów, wynoszącej 1 400 metrów.

Radykalny scenariusz zatrzymania się Ziemi

Scenariusz ten mówi o nagłym zatrzymaniu się Ziemi z dnia na dzień, tak jakby ktoś nagle włączył hamulec. Efekty takiego hamowania byłyby dla nas tragiczne.

Proszę sobie wyobrazić, że Ziemia (która na równiku obraca się z szybkością 1674,4 km/h) zatrzymuje się nagle, jak hamujący na autostradzie samochód. Każdy kto jechał szybko samochodem i musiał się nagle zatrzymać wie, co to znaczy. Wszystko na równiku zostałoby oderwane od ziemi z szybkością większą od szybkości dźwięku i wyrzucone z ogromną siłą w powietrze. Ponieważ prędkość ucieczki z Ziemi wynosi ok. 40 000 km/h, taka siła nie wystarczy, aby przedmioty, ludzie, zwierzęta itp. poleciały w kosmos. Wystarczy jednak, aby wszystko zostało wyrzucone wysoko w niebo i po trajektorii balistycznej zostało przeniesione daleko od miejsca „startu”. Dodatkowo z prędkością ok 1600 km/h zostaną wyrzucone w górę wielkie masy wody – morza, oceany. Nie trzeba chyba tłumaczyć, co to oznacza.

Im dalej od równika, tym szybkość z jaką wszystko wzbijałoby się w powietrze, malałaby. Jedynie Ci, którzy mieszkają blisko bieguna nie odczuliby nagłego zatrzymania się Ziemi. Ale nie mieliby powodu do radości. Ponieważ Ziemia by się już nie obracała, dzień (i noc) trwałyby po 365 dni dla połowy oświetlanej przez Słońce i drugiej, będącej w ciągłym cieniu. Jasna połowa byłaby prażona przez Słońce, ciemna byłaby zimna i nieprzyjazna dla życia. Nie byłoby już cyklu noc-dzień, ani pór roku. Całe życie uległoby zniszczeniu w większości w pierwszych chwilach po zatrzymaniu się planety, a pozostałe, które mogłoby przetrwa w pobliżu biegunów, pod wodą, która by spłynęła z równików w kierunku biegunów oraz zalała dawne kontynenty, zwłaszcza na północy.

Ten scenariusz bierze pod uwagę, że w wyniku nagłego hamowania mogłoby dojść do rozerwania Ziemi. A jeśli Ziemia nie zostałaby rozerwana, to miałyby miejsce na niej gwałtowne wybuchy wulkanów, przemieszczanie dużych mas lawy czy wody. Ogólnie doszłoby do zniszczenia niemal całego życia na Ziemi. Szanse przetrwania miałyby tylko bakterie.

Dlaczego Ziemia się kręci?

Ruch wirowy Ziemi (inaczej zwany obrotowym) jest to ruch naszej planety wokół własnej osi, odbywający się z zachodu na wschód. Czas jednego pełnego obrotu wynosi około 23 godziny 56 minut oraz 4,1 sekundy. Na równiku prędkość wywołana obrotem Ziemi wynosi około 1674,4 km/h, bieguny natomiast pozostają w miejscu. W wyniku tego ruchu dochodzi do spłaszczenia Ziemi na biegunach, co powoduje, że Ziemia na równiku jest o ok. 21 km „grubsza”.

Widocznymi następstwami ruchu wirowego Ziemi są: pozorna wędrówka Słońca po niebie ze wschodu na zachód, wchody i zachody słońca, zmiany natężenia światła w czasie doby - świt, dzień, zmierzch, noc, a także przypływy i odpływy oceanów zachodzące dwa razy na dobę.

Ponadto rotacja Ziemi ma decydujące znaczenie dla cyrkulacji atmosfery i hydrosfery, a tym samym wpływa na środowisko, w którym żyjemy. W strefie równikowej nasłonecznienie jest największe i obszary położone w pobliżu równika otrzymują więcej energii słonecznej niż inne. Ogrzane powietrze unosi się i przesuwa w stronę biegunów. Na szerokościach około 30° ochładza się ono i opada, tworząc strefy wysokiego ciśnienia, z których wiatry (zw. pasatami) powracają w stronę równika, a część ochłodzonego powietrza kieruje się w stronę biegunów. Te stałe, ciepłe wiatry ulegając działaniu siły Coriolisa odchylają się na półkuli północnej w prawo, a na półkuli południowej w lewo i w rezultacie wieją odpowiednio z północnego i z południowego wschodu (od dawna miały duże znaczenie praktyczne dla żeglarzy; wykorzystywano je między innymi w czasie wypraw handlowych do Nowego Świata czy na Wyspy Karaibskie).

Powietrze płynące z tropików w stronę biegunów ogrzewa się i unosi ponownie na szerokościach około 60°. Siły bezwładności, odchylające kierunek mas powietrza płynącego w stronę biegunów, tym razem nadają im kierunek na wschód i w rezultacie szerokości od 30° do 60° bywają określane jako strefa wiatrów zachodnich. Z kolei wiatry wiejące z wyżów zlokalizowanych w okolicach biegunów w stronę frontu polarnego odchylane są podobnie jak pasaty i noszą nazwę biegunowych wiatrów wschodnich.

Siły Coriolisa determinują również ruch mas wody w oceanach. Przyglądając się kierunkom przepływu prądów morskich w oceanach, trudno nie zauważyć widocznej tendencji do odchylania kierunku ich przepływu w prawo lub w lewo, w zależności od półkuli, na której ten ruch się odbywa. Wiejące nad Pacyfikiem północno i południowo-wschodnie pasaty zbiegają się w strefie równikowej. W rezultacie powstaje wiatr wiejący na zachód wzdłuż równika, porywający ze sobą wody powierzchniowe Pacyfiku. Powoduje to podniesienie poziomu zachodnich części oceanu w stosunku do wschodnich o kilkadziesiąt centymetrów. Woda odpływająca ze wschodnich części oceanu uzupełniana jest dopływem wody z większych szerokości geograficznych i dopływami wód głębinowych. Płynące wzdłuż równika prądy południowo i północno-równikowe mają tendencję do odchylania swojego ruchu zgodnie z działaniem sił Coriolisa. W efekcie wytwarza się globalnie prawoskrętna cyrkulacja górnych warstw oceanu na północ od równika i lewoskrętna na południe od równika. Te same prawa decydują o kierunku tak bardzo istotnego dla nas Prądu Zatokowego (Golfsztromu), zwanego „kaloryferem Europy”. Bierze on początek w okolicach Florydy, by wzdłuż wschodnich brzegów Ameryki Północnej, zakręcając w prawo, dotrzeć w końcu do brzegów Europy, powodując znaczne ocieplenie jej klimatu.

Echa teorii

Aby uspokoić wszystkich czytelników, podam, że działanie sił pływowych powoduje oddalanie się Księżyca od Ziemi z szybkością 38 mm na rok. Wynikające z tego wydłużanie się dnia ziemskiego o 23 mikrosekundy na rok kumuluje się znacząco dopiero w setkach tysięcy lat. Jeśli to tempo by się utrzymało, oznacza to, że w ciągu 100 tys. lat Ziemia zwolni o… 2,3 sekundy. Szokujący wynik, nieprawdaż? Znacznie większe spowolnienie może osiągnąć dopiero na przestrzeni setek milionów lat. Przykładowo w okresie dewonu (ok. 410 mln lat temu) jeden rok miał ok. 400 dni, a średnia długość dnia słonecznego wynosiła tylko 21,8 godzin – czyli, że od tamtej pory Ziemia zwolniła o ok. 2 godziny.

Dla wielu osób będzie zapewne ciekawostką, że w roku 2009 Ziemia obracała się odrobinę szybciej niż zwykle. Dni były skrócone o 0,1 milisekundę. Naukowcy wiążą to zjawisko z prądami oceanicznymi otaczającymi Antarktydę. Naukowcy z JPL NASA wraz z kolegami z Instytutu Fizyki Ziemi we Francji zbadali to zjawisko i opisali je w czasopiśmie Geophysical Research Letters.

PZG/amo odkrywcy.pl
  • 13



#2

frosti.
  • Postów: 654
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Miejmy nadzieje, że Ziemia wyhamuje stopniowo i delikatnie.
  • -2

#3

Kardamon.
  • Postów: 365
  • Tematów: 7
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Miejmy nadzieje, że Ziemia wyhamuje stopniowo i delikatnie.


Miejmy nadzieję, że Ziemia nie wyhamuje.

I nie wyhamuje. Nie da się zatrzymać planety z dnia na dzień.
  • 3

#4

MrOsamaful.
  • Postów: 550
  • Tematów: 14
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Na szczęście zatrzymanie Ziemi jest bardzo mało prawdopodobne, wg obecnie uznawanych praw fizyki ciało posiadające moment obrotowy w ośrodku bez tarcia będzie się kręcić w nieskończoność.
  • 0

#5

Ana Mert.
  • Postów: 2348
  • Tematów: 19
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jak przestanie się kręcić to jeszcze pół biedy - przeniesiemy się wszyscy na obszary wiecznego zmierzchu/świtu i jakoś przeżyjemy. Gorzej jak zatrzymaniu ulegnie ruch obiegowy i Ziemia stanie w miejscu. Tylko siła pędu równa sile grawitacji Słońca powstrzymuje naszą planetę przez zostaniem pochłoniętą przez gwiazdę. Gdy ruch obiegowy ustanie grawitacja Słońca nas przyciągnie i tyle będzie z naszej Planety.

Na szczęście prawdopodobieństwo któregokolwiek przypadku za życia naszego gatunku jest bliskie zera. Mogłoby się to zdarzyć tylko na skutek uderzenia np. jakiejś ogromnej planetoidy. A naturalny proces spowolnienia obrotów jest na tyle wolny, że nie musimy się nim przejmować. To zajmie jeszcze miliony lat.
Swoją drogą Księżyc też się nie obraca a raczej obraca się ruchem synchronicznym do ruchu obiegowego ale to temat na osobną dyskusję która de facto już na tym forum była poruszana.
  • 0



#6

jamstirling.
  • Postów: 95
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

wg obecnie uznawanych praw fizyki ciało posiadające moment obrotowy w ośrodku bez tarcia będzie się kręcić w nieskończoność.


Perpetum mobile?
  • -3

#7

trele12.
  • Postów: 408
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Tylko najpierw trzeba by uzyskać przestrzeń bez jakichkolwiek obiążeń, a nawet próżnia w kosmosie nie jest doskonała i minimalny opór stawia napewno.
  • -3

#8

MrOsamaful.
  • Postów: 550
  • Tematów: 14
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Tylko najpierw trzeba by uzyskać przestrzeń bez jakichkolwiek obiążeń, a nawet próżnia w kosmosie nie jest doskonała i minimalny opór stawia napewno.

Jak pustka może stawiać opór? To tak jak byś powiedział, że potknąłeś się o nieistniejący krawężnik...
  • 1

#9

mylo.

    Altair

  • Postów: 4511
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Perpetum mobile?


Nie. Prawo zachowania energii. Jeśli nie wyprowadzamy energii z ośrodka, nie znika ona samoczynnie. ;)


Takie zatrzymanie ruchu obrotowego jest niemożliwe. Coś musiałoby podziałać z energią równą energii kinetycznej Ziemi.

Ruch obiegowy tym bardziej sam nie ustanie.
  • 0



#10

Deyorshu.

    biały wilk

  • Postów: 23
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Teoria ciekawa, aczkolwiek nieco nierealna. Zatrzymanie się Ziemi- co jak co, ale sobie tego nie wyobrażam. Chyba, że się stanie tak jak ktoś napisał, że wielka planetoida uderzy w naszą planetę i zatrzyma jej kręcenie się.

Co jak co, ale raczej wielką głupotą byłoby uwierzenie w to, że Ziemia nam się zatrzymie w jeden dzień od tak. Działa ona jak taka perpetuum mobile- kręci się w nieskończoność. Bynajmniej ja tak myślę ;).

Użytkownik Deyorshu edytował ten post 22.02.2012 - 16:33

  • -2

#11

Wszystko.
  • Postów: 10021
  • Tematów: 74
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Teoria z baśni tysiąca i jednej nocy. Portal odkrywcy.pl staje się mniej wiarygodny niż niewiarygodne.pl

Na początek poszukałem źródeł tych informacji. Weekly Word News to tygodnik brukowy wypełniony ciekawostkami, sensacyjnymi doniesieniami i innymi humbugami. Pismo przoduje w opisywaniu historii typu "Uprawiałem seks z kosmitką" (plus zdjęcia kosmitki), "Elwis żyje, ukrywa się w Chile", "Byłam kochanką Mubaraka" itp. Historyjki w większości zmyślone, mimo motta "Nic oprócz prawdy". Słynna stała się seria artykułów o Batboyu - nieletnim superbohaterze będącego wynikiem skrzyżowania człowieka z nietoperzem, czy o odnalezionym na strychu małym smoku w słoiku z formaliną, a nawet o mieszkańcach Merkurego wykupujących ziemię w okolicach San Francisco. Nasz Fakt z wielorybem z Wisły wysiada.
http://curioza.blogs...e-zatrzyma.html
  • 3



#12

Jarecki.
  • Postów: 4113
  • Tematów: 426
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

*
Popularny

oznacza to, że w ciągu 100 tys. lat Ziemia zwolni o… 2,3 sekundy

Coś Wam powiem ciekawego na temat Wenus - sąsiadki naszej planety w kontekście tej teorii.
Nie bez kozery na początku wpisu zacytowałem fragmencik dotyczący wyliczeń związanych ze spowolnieniem ruchu wirowego ziemi.

Tak w mega skrócie.
Najnowsze pomiary dokonane dzięki sondzie Venus Express wykazały, że ruch obrotowy tejże planety jest o 6 i pół minuty wolniejszy niż gdy 16 lat temu sonda Magellan wykonywała poprzednie pomiary.
Jakby tego nie liczył to wychodzi, że Wenus zwalnia
25,6 sekundy rocznie !!!

Wyobraźcie sobie jaka gigantyczna ilość energii była potrzebna aby dokonać takich zmian (tak na marginesie Wenus jest tylko odrobinę mniejsza od naszej planety - 0,815 masy Ziemi)
Przyznacie, że daje to do myślenia.
Wg mnie albo to błąd w obliczeniach albo ..... zachodzą jakieś niepojęte dla nas zmiany w Układzie Słonecznym, których efekt końcowy jest trudny do przewidzenia.

Więcej przeczytacie w linkach źródłowych
Is Venus’ Rotation Slowing Down?
Is Venus Slowing Down?


  • 6



#13

MrOsamaful.
  • Postów: 550
  • Tematów: 14
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Teoria ciekawa, aczkolwiek nieco nierealna. Zatrzymanie się Ziemi- co jak co, ale sobie tego nie wyobrażam. Chyba, że się stanie tak jak ktoś napisał, że wielka planetoida uderzy w naszą planetę i zatrzyma jej kręcenie się.

Wtedy planetoida musiałaby mieć masę ziemi, uderzyć dokładnie w jej środek i pod odpowiednim kątem.

@Jarecki
Nie bardzo rozumiem o co chodzi z tymi sekundami. Że obrót w okół słońca zajął jej dłużej o 6 i pół minuty? Jeżeli tak to to jest bardzo mała różnica. Zwolniła może o jakieś 0,00001 swojej dotychczasowej prędkości.

Użytkownik MrOsamaful edytował ten post 22.02.2012 - 19:25

  • 0

#14

Jarecki.
  • Postów: 4113
  • Tematów: 426
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@Jarecki
Nie bardzo rozumiem o co chodzi z tymi sekundami.


Chodzi o to, że prędkość obrotu Wenus wokół własnej osi w przeciągu 16 lat (pomiędzy pomiarami) zmalała o 6,5 minuty co daje 25,6 sekundy rocznie.
Czyli Wenus wytraca swoją prędkość obrotową rok w rok o prawie 26 sekund (zakładając oczywiście, że jest to wartość stała).

Jest to więc niewyobrażalne tempo biorąc pod uwagę spowolnienie ruchu obrotowego ziemi z powyższego artykułu (2,3 sekundy na przestrzeni 100 000 lat).
Oczywiście faktem jest, że Wenus zdecydowanie dłużej się obraca wokół własnej osi ( ~ 243 dni), ziemia zaś robi obrót w 23 godziny 56 minut i 4,1 sekundy.
Reasumując, ruch obrotowy Wenus jest jakieś 250 razy dłuższy niż naszej ziemi a i tak przestała by się "kręcić" duuuużo wcześniej niż nasza planeta.

Tym, że Wenus spowalnia aż tak bardzo się nie martwię.
Najgorsze w tym jest to, że takie raptowne wytracanie prędkości może spotkać również ziemię.
  • 0



#15

Box.
  • Postów: 225
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Wszyscy doskonale wiemy, co się dzieje, gdy raptownie zahamujemy samochodem jadącym z prędkością nawet 40 km/h. Przy większych prędkościach można sobie nos o przednią szybę złamać (o ile ktoś nie zapina pasów). Ziemia obraca się z prędkością ok. 1670 km/h... Ciekawe, co by się stało z całym ogromem wody... Z definicji zachowania pędu - woda przemieszczałaby się dalej, zalewając kontynenty.

Dodatkowo moją teorią jest, że płynne jądro, które przestanie się poruszać, po prostu zastygnie.


  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych