Skocz do zawartości




Zdjęcie

Wstydliwa sprawa czy temat zamiatany pod dywan ?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
56 odpowiedzi w tym temacie

#16

Hourdeau.
  • Postów: 126
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Hmm, dosyć często widywałem się z bardzo ogarniętym komandosem z Lublińca który już ma pełno misji na koncie i mówił że to raczej zależy od stanu psychicznego w jakim do wojska się przychodzi. Jak przyjdzie do wojska popierducha to szansa na to że nie wróci z wojska jako popierducha jest malutka. Jego koledzy z jednostki opowiadali mi jak jest z tymi wyjazdami na misję, byli tam dwa razy a gdy wrócili to znów chcieli jechać na misję lecz psycholog im tego zabronił z powodu tego że te częste misję mogą wpływać na psychikę, a mimo to na misję "trzaskają drzwiami i oknami" żeby na nie pojechać.
Nawet można sobie pozwolić na pewnego rodzaju cytat z "Helikopter w ogniu" kiedy to starszy sierżant Norm Hooten powiedział że gdy wróci do kraju i zostanie spytany co widzi takiego w tej wojnie to nic nie odpowie bo nikt kto nie był na wojnie tego nie zrozumie.

"W rzeczywistości żołnierze są to do cna psychicznie zmanipulowani ludzie, najczęściej znajdujący się w wojsku z przyczyn finansowych, które elity bezdusznie wykorzystują do realizacji swych zapędów politycznych. Potem tych ludzi, niby zużyte chusteczki, państwo mnie i wyrzuca."
Wojsko to nie jest praca dla byle kogo, tylko najsilniejsi zostają jak nie dajesz rady to odpadasz. Wielu (tych słabych) wysiada psychicznie ale też wielu trzyma dobrą formę psychiczną mimo tego co przeżywają.

Użytkownik Hourdeau edytował ten post 17.02.2012 - 22:52

  • 0

#17

equilibrium.
  • Postów: 144
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

W wojsku nie ma ochotników. DOBROWOLNOŚĆ jest wymuszona. Najczęściej warunkiem przedłużenia kontraktu o kolejnych kilka lat jest wyjazd na misję pokojową. Przychodzi do szeregowego przełożony i sugeruje wyjazd do Afganistanu.

Ochotnikiem staje się w chwili podpisania kontraktu - czyli, najmuje się do wykonywania zadań określonych przez przełożonych.
Raczej trudno uwierzyć, że taki ochotnik nie bierze pod uwagę możliwości wysłania na tzw. "misje pokojowe" do krajów, skąd może wrócić okaleczony lub w drewnianej skrzynce.
Najfajniejsze w tej zabawie w "Pokój" jest to, że Talibowie zaczynają się dogadywać z armią USA i z pewnością to oni na tym skorzystają. Polska, jak zawsze, będzie dumnie wypinać pierś z medalami za wierny sojusz i oddanie w służbie (kolejnego) "Wielkiego Brata". Nikt, poza rodziną, nie będzie pamiętał niskich rangą żołnierzy. No, może wymienieni będą na liście zbiorowej pomnika "ku chwale".
  • 0

#18

Alembik_Vina.
  • Postów: 1030
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Wojsko to nie jest praca dla byle kogo, tylko najsilniejsi zostają jak nie dajesz rady to odpadasz. Wielu (tych słabych) wysiada psychicznie ale też wielu trzyma dobrą formę psychiczną mimo tego co przeżywają.


Wojsko to nie jest praca dla byle kogo, tylko dla bezdusznych sukinsynów o umyśle cienkim jak żyletka i małym jak orzeszek, dla macho a nie dla jakichś tam pacyfistów bez jaj. Jeśli nie potrafisz zabić człowieka to nie nadajesz się do wojska. Jeśli potrafisz, to naprawdę masz z czego być dumnym. To chciałeś powiedzieć?
  • 1

#19

Hourdeau.
  • Postów: 126
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

@up
Możesz nawet zobaczyć film gdzieś na youtube o legii cudzoziemskiej, tam są nawet ludzie którym się nie powiodło na studiach i ludzie z wyższego szczebla społecznego trafiają do legii.

"tylko dla bezdusznych sukinsynów o umyśle cienkim jak żyletka i małym jak orzeszek, dla macho a nie dla jakichś tam pacyfistów bez jaj"
I to właśnie jest ten idiotyczny stereotyp na którym się większość ludzi opiera. Byłeś w wojsku ? Na wojnie ? Czy może twoje wypowiedzi są oparte na wypowiedziach "kogoś tam" który sobie nie wiadomo jak w wojsku poradził. Opieranie się na tym jest g*wno warte, to tak jakbyś powiedział że nie lubisz grać w kręgle bo ktoś powiedział że to idiotyczna gra a sam nigdy nie zagrałeś.
  • 0

#20

Alembik_Vina.
  • Postów: 1030
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Mam iść do wojska, żeby sprawdzić jak jest w wojsku?
  • 0

#21

Hourdeau.
  • Postów: 126
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Nie, ale nie pisze się o czymś o czym się nie ma pojęcia i pewnego w tym doświadczenia.
  • 0

#22

Alembik_Vina.
  • Postów: 1030
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Czyli mam uwierzyć w to, że do wojska idą ludzie szlachetni, którzy pragną walczyć o pokój. Ludzie mądrzy światli, nie dający sobą manipulować? Że do wojska idą artyści, wegetarianie i mistrzowie medytacji? Ojcowie rodzin kochający dzieci? I, że wszyscy oni w swej mądrości wierzą w rządowe slogany i inne bzdety?

To jacy ludzie idą z własnej woli do wojska?
  • 0

#23

Hourdeau.
  • Postów: 126
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ehh, ciągle do moich słów dodajesz coś od siebie i nie potrafisz zrozumieć co ja piszę, a piszę o tym że wojsko to nie same imbecyle którzy mają wg. ciebie orzeszek zamiast mózgu, ale też ludzie porządni, z honorem którzy mogą oddać życie za przyjaciela w akcji.

"Że do wojska idą artyści, wegetarianie i mistrzowie medytacji? Ojcowie rodzin kochający dzieci?"
Rozumiem że wg. ciebie w wojsku nie ma ani jednej takiej osoby ? Same "orzeszkowe" chłopaki ? Ja nie będę cię zmuszał do zmiany twojego poglądu, uważasz że wojsko to banda debili bez honoru ? Tak sobie uważaj mi to wisi.
Pewien legionista wypowiadając się o samej legii powiedział że ludzie dzielą się tam na trzy grupy, pierwsza to ta której zależy na tej armii, ludzie mądrzy i z honorem, druga to osoby o charakterze najemnika którzy chcą zarobić i trzecia wg. legionisty banda idiotów którzy się do mało czego nadają.
  • 0

#24

Alembik_Vina.
  • Postów: 1030
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Tak się mówi, że w wojsku chodzi o honor. Ludzie od zawsze walczyli i zabijali się o honor i jakoś żadna wojna niczego nie nauczyła naszego gatunku. O honor chodziło już zapewne w walce na kije i kamienie. Honorem bywało nabicie głowy wroga na tyczkę, wymordowanie jego dzieci i starcie z powierzchni ziemii jego miast. Świat powinien dążyć do rozsądku i pokoju, zamiast napędzać krąg wzajemnej nienawiści, dlatego każdy kto ma choć trochę oleju w głowie powinien wiedzieć do jakich celów służy armia i w miarę możliwości jej unikać. Jest taka propaganda, że służba w wojsku to czyn honorowy, że jest to służba ojczyźnie. Problem polega na tym, że zarówno ojczyzna, jak honor a z resztą bóg również, to pojęcia wyimaginowane. Honor to ładniejsza nazwa zarozumialstwa, ładniejsza nazwa dla braku przebaczenia i wzajemnego niezrozumienia. Ojczyna to wcale nie jest herb, godło i zgraja polityków. Ojczyzna to ziemia ojców, ziemia na której człowiek, który się urodził powinien być wolny, tymczasem wojsko działa w imię ludzi, którzy tą wolność nam odbierają. Definicja ojczyzny została zmieniona bo tak się podobało tym, którzy chcieli zyskać władzę. Wojsko nie działa więc w imię ojczyny i nie działało od czasu, gdy resztki polskiej armii zostały rozbite bodajże pod Modlinem. Wtedy to rzeczywiście żołnierze bronili naszej ziemii przed najeźdźcą. Teraz nie ma takiej potrzeby. Teraz chodi o honor jednostki, to coś jak honor dróżyny piłkarskiej i jest wart tyle samo, czyli nic. Człowiek powinien cenić własny indywidualny honor wyżej nad jakieś slogany.

Mówisz, że uratowanie przyjaciela w akcji jest honorowe. Ba! A jakież to romantyczne! Na wszystkich amerykańskich filmach żołnierze ratują przyjaciół przy okazji zabijając zgraję złych terrorystów. Czy nie lepiej by było gdyby Ci ludzie wcale nie pakowali się na wojnę? Czy żeby zawrzeć z kimś przyjaźń trzeba żeby ktoś komuś uratował życie? A właściwie to po co w ogóle zawierać przyjaźń i jakim kosztem? Spójrz na moralne konsekwencje czynów żołnierzy. Z jednaj strony żołnierze to takie maszynki do zabijania. Z drugiej ludzie ckliwi, gotowi uratować małą dziewczynkę z pożaru. Faktem jest jednak, że w mediach kreuje się od wieków ten obraz honorowego żołnierza, gotowego oddać życie za przyjaciela. Tylko po co ci przyjaciele pakowali się na wojnę? Bo w normalnych okolicznościach nie mogli by zostać przyjaciółmi? Homo sapiens to ma fantazję :/

Druga sprawa to ci którzy walczą o pieniądz. Każdy normalny człowiek woli przeżyć życie w spokoju, nie być zmuszonym do zabijania innych ludzi. Tym bardziej, że na wojnie można stracić zdrowie i życie a to jest warte więcej niż wszelkie pieniądze świata. Nawet gość, który zarabia dla rodziny nie może powiedzieć, że robi to dla dobra swoich dzieci. Bo czy naprawdę rodzinie jest potrzebna ta kasa? Nic nie zastąpi ojca. A jeśli ktoś zarabia sam dla siebie to tym bardziej jest głupie, bo oznacza pazerność, wynikająca do tego z głupoty.

Trzecia grupa, czyli ci którzy się do mało czego nadają. Nie wiem co legionista miał na myśli. Pewnie nowych co to jadą na wojnę w swej zarozumiałości a gdy przyjdzie co do czego okazują się tchórzami. Byli słabsi psychicznie od niego, mniej zaprawieni, to ich sobie nazwał idiotami co wcale nie oznaczało, że sam nigdy nie należał do tej grupy.

Mów sobie co chcesz, ale dla mnie trzeba być zmanipulowanym, żeby z własnej woli iść do wojska. Nikt przecież nie jest tak głupii, żeby sądzić, że za jego życia nie będzie wojny w której dane by mu było zginąć. Prawda, że nie? Ci ludie idą do wojska w pełni świadomi, że być może będą musieli zabijać, nikt ich nie zmusza do służby, choć są do niej zachęcani sloganami. Opinię krztałtuje się już w dzieciństwie. (Kto się nie bawił żołnierzykami, czy nie oglądał amerykańskich foilmów o rambo? :D) To wydaje się śmieszne, ale tak jest. Każe nam się wierzyć, że wojna jest czymś dobrym, że wojsko jest czymś potrzebnym. Każdy jednak normalny człowiek powinien wiedzieć, że nie tędy droga. Tylko idioci zostają z własnej woli pionkami.
  • 2

#25

Hourdeau.
  • Postów: 126
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

"Lepiej walczyć za coś, niż żyć bez celu"
Dla niektórych ludzie po prostu nie ma innej drogi kariery niż wojsko, które mimo trudów jest oblegane (Legia cudzoziemska ma rocznie ok. 1000 rekrutów, nie wiem jak wygląda to w WP). Powód ? Pewna praca i dobra wypłata (w Polsce szeregowiec z którego zazwyczaj się szybko awansuje wyżej ma żołd w wysokości ok. 1400zł, potem dochodzą za to różnorakie dodatki - mundurowe, na żonę, na dziecko, za misję itp.)
Samą karierę niektórzy zaczynają od szkół podoficerskich i potem oficerskich gdzie dostać się jest łatwo.

"Trzecia grupa, czyli ci którzy się do mało czego nadają. Nie wiem co legionista miał na myśli. Pewnie nowych co to jadą na wojnę w swej zarozumiałości a gdy przyjdzie co do czego okazują się tchórzami."
Zapewne już wiesz że legia przyjmuje wszystkich ludzi o ile nie mają brudów w papierach w postaci morderstw itp.
Banda idiotów - niezrównoważeni ludzie którzy jakimś cudem załapali się do legii, to właśnie ta grupa głównie dopuszcza się zbrodni wojennych - zabijanie cywilów itp.

"Mówisz, że uratowanie przyjaciela w akcji jest honorowe. Ba! A jakież to romantyczne! Na wszystkich amerykańskich filmach żołnierze ratują przyjaciół przy okazji zabijając zgraję złych terrorystów. Czy nie lepiej by było gdyby Ci ludzie wcale nie pakowali się na wojnę?"
Fakt, brzmi to dziwnie ale to właśnie poprzez eksperyment socjologiczny (chyba tak to się nazywa :D) ludzie którzy go przeprowadzali doszli do tego że w wojsku łatwiej nawiązuje się bliską przyjaźń między człowiekiem, "W jednostkach są tylko obce twarze. Prawdziwe przyjaźnie zawiera się na misjach". Co do pakowania się na wojnę, to chyba w Call of Duty padł cytat w stylu "Jeśli chcesz pokoju, szykuj się na wojnę" co chyba po części wyjaśnia to że człowiek zawsze będzie żył wojnami, a pokój będzie raczej przerwami między konfliktami, na to nie ma siły.
Wystarczy spojrzeć w historię świata, wojny toczą się po dziś dzień tylko w inny sposób, a to z powodu religii, z "sprawiedliwości" z nienawiści itp.
(ale pogmatwałem tego posta, masakra :P)

Użytkownik Hourdeau edytował ten post 19.02.2012 - 02:09

  • 0

#26

FrogDR.
  • Postów: 34
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

...Każe nam się wierzyć, że wojna jest czymś dobrym, że wojsko jest czymś potrzebnym....


Eee chyba zaden cywilizowany kraj nie glosi ze wojna to DOBRA RZECZ. Bardziej jako zlo konieczne ewentualnie...A wojsko jest potrzebne bo niestety nie wszyscy na swiecie maja dobre zamiary (na duza skale) i kogos do obrony przed tymi ludzmi trzeba miec. Tak samo jak Policja (w mniejszej skali).
  • 0

#27

Alembik_Vina.
  • Postów: 1030
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

A USA? :D Aha, zapomniałem, że to nie jest kraj cywilizowany Xp

@Hourdeau. Oczywiście nie zamierzam się z Tobą kłócić, bo dobrze wiem co chcesz powiedzieć, po prostu stajesz w obronie wojska, jako zawodu. Jednego z najstarszych. I chyba już wiecznych. Ja po prostu piszę, że nie popieram czegoś takiego jak wojsko, co nie zmienia faktu, że wojsko będzie zawsze. Nie popieram również religii i też religia będzie zawsze.

"Lepiej walczyć za coś, niż żyć bez celu"

Tak, to trochę straszne, że niektórzy ludzie znajdują to, czego oczekują od życia w walce. Ja mam inną osobowość, dlatego nigdy nie potrafiłem tego zrozumieć.

Banda idiotów - niezrównoważeni ludzie którzy jakimś cudem załapali się do legii, to właśnie ta grupa głównie dopuszcza się zbrodni wojennych - zabijanie cywilów itp.

Rozumiem. Z drugiej strony jak ta banda idiotów przeszła testy psychologiczne? Wojsko powinno to kontrolować, tymczasem czasami odnoszę wrażenie, że idioci też są w jakiś sposób potrzebni podczas wojny. Np można ich posłać na pierwszy front :D

Fakt, brzmi to dziwnie ale to właśnie poprzez eksperyment socjologiczny (chyba tak to się nazywa :D) ludzie którzy go przeprowadzali doszli do tego że w wojsku łatwiej nawiązuje się bliską przyjaźń między człowiekiem, "W jednostkach są tylko obce twarze.

Jasne, że to rozumiem. Tylko, o ile taka przyjaźń jest godna pochwały to wynika ona z wcześniejszych decyzji człowieka aby iść do wojska. Wiem, że trochę pokrętnie to tłumaczę, ale chyba wiesz o co mi chodzi. Coś jak wstąpienie do gangu by zyskać przyjaciół. Przyjaciele są w porządku, ale jakim kosztem...

Co do pakowania się na wojnę, to chyba w Call of Duty padł cytat w stylu "Jeśli chcesz pokoju, szykuj się na wojnę" co chyba po części wyjaśnia to że człowiek zawsze będzie żył wojnami, a pokój będzie raczej przerwami między konfliktami, na to nie ma siły.

Nigdy nie lubiłem tego powiedzenia, ponieważ przeczy zasadom logiki. W oryginale powinno brzmieć: 'jeśli chcesz wojny, szykuj się na wojnę'

Wystarczy spojrzeć w historię świata, wojny toczą się po dziś dzień tylko w inny sposób, a to z powodu religii, z "sprawiedliwości" z nienawiści itp.

Prawda jest taka, że wojny toczą się z powodu... Wojen. Z powodu pamięci i nienawiści. 21 wiek jest chyba jedyną od wieków szansą na pokój. Szansą, którą zaprzepaścimy. Dlatego nie popieram wojskowości, w żadnym wypadku.

Eee chyba zaden cywilizowany kraj nie glosi ze wojna to DOBRA RZECZ. Bardziej jako zlo konieczne ewentualnie...A wojsko jest potrzebne bo niestety nie wszyscy na swiecie maja dobre zamiary (na duza skale) i kogos do obrony przed tymi ludzmi trzeba miec. Tak samo jak Policja (w mniejszej skali).


Żaden cywilizowany kraj? A USA to co? :D A kraje arabskie to niby są dzikusy?

Co do policji, może i jest potrzebna, ale sposób w jaki funkcjonuje jest beznadziejny. Policjantami powinni zostawać ludzie powszechnie szanowani i stanowczy a nie nabór pierwszych lepszych idiotów, jak teraz.

Użytkownik Alembik_Vina edytował ten post 19.02.2012 - 13:10

  • 0

#28

Muhomorniczy.Cylon.
  • Postów: 412
  • Tematów: 15
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

A co z tymi polskimi żołnierzami którzy bez przyczyny ostrzelali wioskę cywili? Ja wam powiem co i o domniemanym męstwie żołnierzy haha. Ich obecność jest jedynie pretekstem do nalotów, ciężkich bombardowań ,ostrzeliwań z dział z opancerzonych pojazdów -użycia broni która nie odróżnia cywila od zbrojnego przeciwnika.

Ostatnio widziałem na Discovery akcje super żołnierzy USa jak ostrzeliwali się z Afganistańskimi bojówkami tuz koło wioski która miała ich ukrywać. Najpierw wpadli do tej wioski i zadali żeby wydać im tych ludzi , a tam sami starsi faceci z brodami siedzieli ale widać ze nie pałali miłością do amerykańców i milczeli wobec tej gówniarzerii poprzebieranej w uniformy. Noto jak sie amerykańcy zabrali z wiochy w lesie zostali napadnięci.
Wyglądało to tak że żołnierze z usa to na zmianę stali to kucali z głupimi minami ,
jeden dostał kulke, to sierżant chwycił za krótkofalówkę i zamówił nalot. No i była sobie wioska a przydatność i umiejętności tych żołnierzy ogranicza się do użycia broni masowego rażenia tam gdzie ktoś ich zaatakuje.
  • 0

#29

Alembik_Vina.
  • Postów: 1030
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Dobre k***a. Dobre :D
  • 0

#30

Hourdeau.
  • Postów: 126
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

"a tam sami starsi faceci z brodami siedzieli ale widać ze nie pałali miłością do amerykańców i milczeli"
To jest największy problem tamtejszej wojny, każdy może być wrogiem. Pewnie nie raz słyszeliście o wypadkach w stylu - irackie dziecko przyszło na posterunek armii USA obładowane granatami i "eksplodowało". Po takich wpadkach każdy żołnierz ma mętlik w głowie jak widzi brodatego dziadka który sobie tylko siedzi a może być terrorystą itp.

Co do zbrodni wojennych są one karane (zabójstwo cywilów to było chyba od 12lat do dożywocia kara), a ja nie widzę różnicy między ostrzelaniem wioski a rozróbą w centrum miasta gdzie ginie tyle samo ludzi.
Wg. mnie to pewnego rodzaju hipokryzja, jak żołnierz zabije jednego cywila to jest przez uznawany wśród ludzi za gorszego niż cywila który zabije więcej osób.

Muchomorniczy,
Wsparcie powietrzne jest po to aby szybciej i skuteczniej zabezpieczyć teren bez strat wśród własnych ludzi.
"Wyglądało to tak że żołnierze z usa to na zmianę stali to kucali z głupimi minami"
Rozumiem że jeśli kolega obok obrywa kulkę nie wiadomo w ogóle skąd to już wszystko wiem co się wokół dzieje ? Wiem gdzie się czai strzelec ? Tutaj pasuje kolejny cytacik: "Wojna to strach maskowany przez odwagę"

Użytkownik Hourdeau edytował ten post 19.02.2012 - 16:58

  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u